Protekcjonistyczne początki hegemona

Protekcjonizm gospodarczy jako nowoczesna teoria ekonomiczna narodził się w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Początek swój bierze z myśli politycznej Aleksandra Hamiltona, którego dzieło „Raport o przemyśle” (Report on Manufactures – 1791) dał początek tworzeniu instytucji dla jego koncepcji gospodarczej. Opierała się ona na wiodącej roli przemysłu („artificial labor”) . Koncepcja Hamiltona stała w zdecydowanej opozycji do idei „wolnego rynku” Adama Smitha. Idee te służyły Wielkiej Brytanii i jej kolonialnemu imperium, strzeżonemu przez dominację na morzach i potężną armię.

Aleksander Hamilton odrzucił teorię przewagi komparatywnej (“comparative advantage”) i pozostawianie rozwoju gospodarki siłom rynku. Uważał że zintegrowana polityka państwa, które rozwija infrastrukturę (wtedy drogi i kanały), zapewnia zaspokojenie potrzeb ludności i pomaga w rozwoju technologii – jest podstawą dobrobytu i bezpieczeństwa narodu. Rząd powinien kreować kapitał i inwestować go w potrzebne segmenty gospodarki, wspierając rozwój przemysłu i rolnictwa, a wszystko to miało służyć powszechnemu dobrobytowi („general welfare”).

Gospodarka amerykańska poszła w XIX wieku drogą Hamiltona, drogą protekcjonizmu, a nie wolnego rynku. W historii USA przed 1945 rokiem można wyróżnić 3 okresy gospodarcze:

  • (1) 1816–1846 – bardzo silny okres protekcjonizmu
  • (2) 1846–1861 – zmniejszony protekcjonizm
  • (3) 1861–1945 – okres silnego protekcjonizmu

Jak wielki był poziom ochrony własnego rynku, pokazuje wysokość ceł na wyroby przemysłowe (Average Level of Duties on Manufactured goods) w 1875 roku

  • (1) USA | 40–50%
  • (2) Portugalia | 20–25%
  • (3) Hiszpania 15–20%
  • (4) Rosja | 15–20%
  • (5) Austro-Węgry | 15–20%
  • (6) Dania 15–20%
  • (7) Francja | 12–15%
  • (8) Belgia | 9–10%
  • (9) Włochy | 8–10%
  • (10) Niemcy | 4–6%
  • (11) Szwajcaria | 4–6%
  • (12) Szwecja | 3–4%
  • (13) Holandia | 3–5%
  • (14) Wielka Brytania | 0%.

Ten sposób myślenia o gospodarce nazywa się "amerykańską szkołą ekonomiczną" („American School of Economics”), znaną także jako "system narodowy” (National System). Ta szkoła dominowała od Wojny Secesyjnej do połowy XX wieku. W przeciwieństwie do ekonomii wolnorynkowej, jej trzema podstawowymi filarami były:

  • ochrona przemysłu przez wysokie cła (szczególnie 1861–1932) i przez subsydia (1932–70)
  • rządowe inwestycje w infrastrukturę, szczególnie w transporcie
  • bank narodowy, promujący rozwój gospodarczy przedsiębiorstw produkcyjnych, a nie spekulację.

Rezultatem tej polityki było zbudowanie największej gospodarki światowej, prześcignięcie swoich europejskich rywali, którzy jeszcze w połowie XIX wieku dominowali nad Ameryką.

usa-xix-century-economy-Fordham1.jpg

Po tym okresie zbudowania siły i przewag amerykańskiej ekonomiki, USA weszły w zupełnie nową epokę – budowania globalnych rynków dla swojej konkurencyjnej gospodarki. Przygotowując się do tego, Ameryka w pierwszej połowie XX wieku zbudowała potężną flotę i zaczęła interweniować za granicą, głównie w Ameryce Południowej. Jednak przez ponad 100 lat przeciwstawiała się dominacji Anglii na światowym rynku poprzez ochronę swojej gospodarki. Jej teorii wolnego rynku przeciwstawiła teorię „gospodarki narodowej”.

Dzisiaj, jak widać, Ameryka stosuje brytyjskie teorie i metody wobec całego świata. Zajęła jej imperialną pozycję i stosuje jej narzędzia dominacji gospodarczej.

- - -
wykres: Ben Fordham

oto Andrzej Andrzej

Czasami coś napisze o Polsce i świecie.

na ile punktów oceniasz artykuł? : 

Twoja ocena: brak
1
Ogólna ocena: 1 (1 głos)

Dyskusja

oto baba jag

No więc raczej nie prawda.

Protekcjonizm gospodarczy jako nowoczesna teoria ekonomiczna narodził się w Stanach Zjednoczonych Ameryki

narodził się w Niemczech,a twórcą był niejaki Friedrich List.

Ale gdyby sięgać tak daleko to protekcjonizm narodził się we Francji za sprawą Jean Baptiste Colberta.

oto Eowina

Hamilton jest jednym z założycieli Ameryki,

jej systemu narodowego. A niejaki Friedrich List miał trzy lata kiedy Hamilton pisał swój raport. Jak Lista wsadzili do więzienia to uciekł do Ameryki i tam kontynuował linię Hamiltona.

oto Andrzej

Mhm...

Alexander Hamilton
Born: January 11, 1755
Died: July 12, 1804,

Friedrich List
Born: August 6, 1789
Died: November 30, 1846

oto baba jag

Mhm

Jean Baptiste Colbert (ur. 29 sierpnia 1619 w Reims, zm. 6 września 1683 w Paryżu.

Ale znalazłem tez coś takiego:

Poglądy te, powtarzane także podczas zjazdów Kongresu Kontynentalnego[90], wykorzystane zostały na początku XX wieku przez progresywistów, którzy – zachęcani przez prezydenta Woodrowa Wilsona – planowali szerokie reformy poprzez wzmocnienie państwa[91].

Ten pan był więc prekursorem faszystów. Natomiast porównywanie dat to do niczego nie prowadzi, a i tak Colbert był pierwszy

oto ratiofides

Colbert...

... w r.1664 wprowadzić miał jako pierwszy termin "merkantylizm" i jest współtwórcą tej koncepcji polityki gospodarczej. W podobnym czasie w Anglii prekursorem merkantylizmu był Thomas Mun.

F. List i jego praca z roku 1841 to już bardziej współczesny, inspirowany wprawdzie merkantylizmem kierunek myśli ekonomicznej, wg. klasyfikacji M. Watsona F. List to twórca "nacjonalistycznej ekonomii politycznej" (nie był pierwszym ale najważniejszym), jednego z czterech pokrewnych lecz traktowanych jako osobne nurtów (merkantylizmu, etatyzmu, realizmu i nacjonalizmu właśnie). (Ravenhill "Globalna ekonomia polityczna")

Czy Hamilton mieścił się bliżej merkantylizmu (jeszcze), czy już nacjonalistycznej ekonomii? ... tego nie wiem? Przypuszczam, że chodzi raczej o ten drugi nowszy nurt, związany już z rewolucją przemysłową (XVIII wiek!).

oto chłop jag

Dzisiaj, jak widać, Ameryka

Dzisiaj, jak widać, Ameryka stosuje brytyjskie teorie i metody wobec całego świata. Zajęła jej imperialną pozycję i stosuje jej narzędzia dominacji gospodarczej.

No właśnie i to jest drugie ogniwo zaraz po podczepionym - $ - pod ropę naftową - łańcucha pętającego świat - tołażysze.
Wniosek?
Na podstawie - jak wyżej - cała ta demokratura jest funta kłaków warta - tołażysze.

oto Mercator

Powstaje pytanie

Czy dzisiejszy system światowego wolnego handlu będzie trwał przez następne kilkadziesiąt lat ? Czy nadal będzie to w interesie USA ? Czy w pewnym momencie USA nie zechcą np. pod jakimś pretekstem przystopować wolnego handlu podstawowymi surowcami, stawiając w bardzo trudnej sytuacji swoich głównych konkurentów ?

oto Zbrozło

Tak rozumując to początki

Tak rozumując to początki były już chyba u Platona a może i wcześniej.

oto Andrzej

:-) :-)

Dobre :-)

U Adama i Ewy

oto Zbrozło

Też racja. W raju wszystko

Też racja. W raju wszystko mieli - musieli być tylko posłuszni. Jak nic - Państwo protekcjonistyczne i socjalne.

oto Staruszek_Świat

SzP. Zbrozło.

##.

Też racja. W raju wszystko mieli - musieli być tylko posłuszni. Jak nic - Państwo protekcjonistyczne i socjalne.

Z pamiętnika Lucyfera - Lewis R. Walton - gorąco polecam - może Pan zrozumie o co w tym RAJU chodziło. Może ???.

Staruszek_Świat

oto Zbrozło

Sugestia, że Platon to niby

Sugestia, że Platon to niby nienowoczesny?
Pycha człowieka współczesnego?

oto Mar.Jan

Warto zauważyć

że polityka gospodarcza i fiskalna rządów amerykańskich pod koniec XiX w i na początku XX, wyrażająca się w nadmierna kontrolą i ingerencja w gospodarkę, doprowadziła do wybuchu Wielkiego Kryzysu gospodarczego, który ustał i zamienił sie w prosperity po zmianie polityki gospodarczej.
Po II wojnie św., która dał bardzo silny impuls do rozwoju gospodarki amerykańskiej, w szczególności przemysłu ciężkiego, można obserwowac na przemian okresy prosperity i kryzysów, moim zdaniem związane z polityką rządów amerykańskich, kreowana przez dwie główne partie: demokratów (lewica) i republikanów (prawica lub łże-prawica).
Na ogół jest tak, że okres prosperity związany z rządami republikanów powoduje wzrost oczekiwań społecznych, że rząd powinien wydawac więcej pieniędzy na "walkę z biedą". Powoduje to wymiane rządzącej partii i popsucie gospodarki przez rządzących socjalistów.
Własnie teraz obserwujemy upadek finansowy USA spowodowany finansowaniem absurdalnej polityki zagranicznej w postaci licznych wojen oraz bezsensownego wyrzucania pieniędzy na politykę "socjalną".
W efekcie bankrutuja juz nawet miasta amerykańskie, a nieruchomości w wielu stanach mozna kupić prawie za bezcen, tylko, ze nie ma chętnych. A cena benzyny juz dwa lata temu przekraczała 1$ za litr, co dla Amerykanów było ceną szokującą. Musieli z amerykańskich samochodów przesiadac sie do japońskich i niemieckich, które znacznie mniej palą...

oto Andrzej

:-)

To była tak zła polityka, że przez ponad wiek budowała potęgę Ameryki... ale jak ktoś widzi świat przez hasła i zaklęcia (szczególnie liberalne) to nie ma na to rady - nie zobaczy nawet faktów.

I połączy z czym mu wygodnie.

Kryzys lat 20-30 był spowodowany nadmiernym liberalizmem wobec rynków finansowych. Po uregulowaniu na 70 lat był spokój.

oto baba jag

kryzysy, a właściwie depresje gospodarcze w wieku XX

były dwie.a więc należy analizować sytuację poprzez pryzmat drugiej wojny tzydziestoletniej i dwóch wielkich depresji.Dlaczego nie było trzeciej depresji przez tak długi czas to ja nie wiem. Mogę tylko zgadywać iż dlatego, że wymyślono cudowny sposób kreacji pieniądza wraz z zastosowaniem brytyjskiego modelu ekspansji gospodarczej. Czyli wolny rynek dla kolonii i protekcjonizm dla metropolii.

oto Mar.Jan

Niestety, nie moge przyznać panu racji

Przes wiek potęge Ameryki budowali prywatni Amerykanie. Rząd bardzo by wtedy chciał rządzić, ale nie za bardzo miał czym. Dopiero po Wielkiej Wojnie Secesyjnej, kiedy to rząd Pólnocy zniszczył gospodarkę Południa, rząd musiał wziąc sie za scalanie zniszczonego państwa. Jednak jak to zawsze bywa z centralnym planowaniem, kontrola była poszerzana bez końca, aż doprowadziła do krachu na giełdzie wskutek kolejnych głupich posunieć ówczesnego odpowiednika dzisiejszego FED.

Co do "liberalnych zaklęć": czym Pan by wytłumaczył chiński cud gospodarczy? Zwiekszeniem czy zmniejszeniem centralnej kontroli rządowej nad gospodarką chinską?

Czy to sa Chiny dzisiejsze, czy Ameryka sprzed 100 lat, mechanizmy ekonomiczne sa niezmienne. Systemy gospodarcze sa zbyt skomplikowane, aby dało sie tym centralnie sterować bez szkody dla ekonomii. Zadaniem rządu jest ulatwianie działalności gospodarczej, a nie jej kontrola.
Przeciez liberałowie zawsze twierdzili, że zadaniem rządu jest inwestowanie w infrastrukturę gospodarki, czyli m.in. w koleje, porty, kanalizacje, lotniska itp. A nie wydawanie zezwoleń i zakazów i nie centralne planowanie czy tworzenie państwowych przedsiebiorstw.
Że też tak trudno jest t zrozumieć... Ciągle ktoś wyraża przekonanie, że to tylko takie tam liberalne hasła i zaklęcia, a nie rzeczywistość, np chinska.
Jak się okazuje możliwy jest liberalizm gospodarzy połączony z zamordyzmem politycznym (Chiny, Hong-Kong, Tajwan).

oto Alej

Panie Mar.Jan.'e, w sprawch ekonomicznych jestem laikiem,

obiło mi się jednak o uszy (ba, uczono mnie o tym kiedyś na studiach, miałem przedmiot Ekonomia Polityczna), że było wręcz odwrotnie, że Wielki Kryzys z przełomu lat 20-tych i 30-tych ubiegłego wieku był efektem czegoś dokładnie odwrotnego niż "nadmierna kontrolą i ingerencja w gospodarkę".
Z pewnością zaś zastosowany wówczas plan wychodzenia z kryzysu polegał na ZWIĘKSZENIU tej ingerencji (kontroli też).
(Zatem, zgadza się, na "zmianie polityki gospodarczej".)

Tu trzeba oczywiście przyznać, że chociaż stojące za tym planem rozumowanie (Johna Maynarda Keynesa) wygląda na logiczne to jednak są i tacy, którzy zastosowane wtedy lekarstwo wręcz oskarżają o przedłużenie stanu chorobowego i, co więcej, o wpędzenie "chorego" w jeszcze większą pogłębiającą się chorobę chroniczną.

To o historii.
Wydaje mi się również iż nieco Pan przyczernia to co się w amerykańskiej gospodarce dzieje obecnie. Jeszcze raz powtórzę, że jestem w tych sprawach laikiem, ale przecież to i owo do mnie dociera.
A dociera to, że amerykański kryzys ostatnich lat związany był z mieszkalnictwem. Z gwałtownym pęknięciem nadmuchanej do granic możliwości bańki kredytów hipotecznych.
Wygląda przy tym na to, że Ameryka ma to już za sobą.
(Czego nie daje się powiedzieć o kryzysie Europie.)

Zgadza się, rzecz była związana także z ingerencją państwa, z zachęcaniem banków do udzielania "złych" kredytów.
Już chyba tu opowiadałem jak (25 lat temu) znalazłem się przypadkowo u praźródeł tej katastrofy. Natknąłem się otóż przed wejściem do waszyngtońskiego Capitolu (gdzie byłem turystycznie) na dość hałaśliwą pikietę optujących za tym by każda amerykańska rodzina miała prawo do domku jednorodzinnego, które jej zagwarantuje państwo. Bez względu na to czy ta rodzina ma jakieś dochody czy ich nie ma.
Chcieli bym poparł ich żądanie. Nie poparłem, świnia jestem.
Widać władze USA nie były.

Dla jasności: mówimy tu o czymś zupełnie innym niż pan Andrzej.

oto Mar.Jan

Co do przedmiotu "ekonomia polityczna":

Ja bym radził przestac już wierzyć w te bajki, które komuna usilnie wkładała studentom do głó.
Ja tez studiowałem ten przedmiot, ale szczęśliwie miałem porządnego wykładowce, który nie domagał się wiary w wykładany przez siebie przedmiot i wszystkim na koniec zaliczył.
Powtarzam: Wielki Kryzys był skutkiem błędnych decyzji rządowych organów kontroli finansowej, które spowodowały braki gotówki i panikę na rynku, która pociągnęła lawine bankructw. NAdmierna ingerencja i niewłaściwe decyzje rozchuśtały rynek i cały gospodarczy domek z kart zawalił się w ciągu kilku miesięcy.

oto Eowina

Jakie konkretnie nadmierne decyzje?

błędnych decyzji rządowych organów kontroli finansowej, które spowodowały braki gotówki i panikę na rynku, która pociągnęła lawine bankructw.

oto Mar.Jan

Proszę sobie poczytac historię Wielkiego Kryzysu

Ale na miłośc boską, nie z podręcznika Ekonomii Politycznej.
Chodzi o prawdziwa ekonomię, taką jak np. opisuje Friedman, Hayek albo von Mises.
Tego tematu nie da się opisać w paru zdaniach.

oto Mercator

Przyczyny wielkiego kryzysu 1929...

były bardzo podobne do tych, które doprowadziły do kryzysu 2008.

Klasyczne liberalne wytłumaczenie sprowadza się zawsze do wskazania na nadmierne regulacje wprowadzane przez państwo.
Problem w tym, że kiedy na rynku funkcjonuje kilka podmiotów dominujących, które nie koniecznie i nie na wszystkich poziomach ostro ze sobą konkurują ale tworzą różne porozumienia i grupy nacisku to zakłócenie liberalnego modelu gospodarki jest podobne do zakłóceń które może wprowadzać polityka państwa. Teoretyczny, idealny model rynku i konkurencji przestaje działać.

Zarówno w 1929 jak i w 2008 tą zakłócającą rolę spełniły największe amerykańskie banki, które sprawowały realną władzę finansową i sterowały rynkiem. Można dyskutować czy kryzys 1929 został spowodowany celowo czy też sytuacja wymknęła się spod kontroli ale główną role odegrały podmioty prywatne, te same które wcześniej założyły FED.

oto Eowina

Czyli Pan nie wie. Miłość boska nic w tym wypadku nie

pomoże. Wielki Kryzys spowodowany był nadprodukcją a bariery celne podnosiły ceny towarów. Zastój produkcji doprowadził do bankructwa
producentów i strat giełdowych. To był swoist upadek oligarchów amerykańskich, tzw. arystokracji giłdowej.

oto Mar.Jan

Wiem, że nic nie wiem

I chyba nie jest to powód do wstydu, skoro tak powiedzial o sobie Sokrates.
p.s. coś tam chyba jednak wiem, przynajmniej tak mi sie zdaje. I pani zdanie potwierdza moje: nadprodukcja była WYNIKIEM polityki państwa, również skutkiem nadmiernych ceł na towary zagraniczne. Wysokie cła zmniejszają konsumpcję, a nie wszystko da się łatwo i tanio zastąpić produktami krajowymi. Nadto cła na import powodują działania odwetowe zagranicy i okazuje się, że własne towary równie trudno sprzedac za granicę.
Jednak głównym powodem kryzysu był brak gotówki, kiedy wystraszeni polityka rządowa właściciele kont poszli do banków po pieniądze. Brak gotówki i zamykanie banków stało sie bezpośrednim powodem ograniczania produkcji i wyrzucania ludzi na bruk. Brak odpowiedniej reakcji ówczesnego FED (powołanego do zabezpieczenia przed taka wlasnie sytuacja) doprowadziły do spadku gospodarczego o ponad 50%. I juz nikt nie wiedział jak z tego wybrnąć.

oto Mercator

Nadprodukcja była jednym z pierwszych skutków a nie przyczyną

Przyczyna była taka, że w ostatnich latach a szczególnie w ostatnich kilkunastu miesiącach przed kryzysem banki zaczęły udzielać kredytów na ogromną skalę, niespotykaną nigdy wcześniej. Produkcja została sztucznie rozkręcona, wszystkie fabryki pracowały na maksymalnych obrotach, uruchamiano nowe inwestycje, a zwykli ludzie kupowali na kredyt ile się tylko da.

No i w pewnym momencie pieniądz zniknął z rynku. Największe banki z dnia na dzień przestały udzielać kredytów. I dopiero w tym momencie pojawiła się nadprodukcja na wielką skale . Praktycznie wszystkie fabryki wybudowane na kredyt w ostatnich latach przed kryzysem natychmiast zbankrutowały. Zbankrutowało 30% banków (głównie małych i średnich). Aktywa i rynki bankrutujących firm i lokalnych banków przejęły za bezcen największe korporacje i banki.

Dyskusyjne jest czy najpierw pojawiły się oznaki przegrzania koniunktury i recesji, co spowodowało nagłe wycofanie się banków z rynku, czy też to wycofanie było z góry zaplanowane i spowodowało zapaść. Nie udało się dotąd udowodnić żadnej z tych możliwości. Nie ma jednak wątpliwości, że największe amerykańskie banki co najmniej wykorzystały sytuację przy pierwszych oznakach recesji, żeby się pozbyć konkurencji i ograbić drobny i średni biznes oraz amerykańską klasę średnią.

oto chłop jag

Nie udało się dotąd udowodnić

Nie udało się dotąd udowodnić żadnej z tych możliwości. Nie ma jednak wątpliwości, że największe amerykańskie banki co najmniej wykorzystały sytuację przy pierwszych oznakach recesji, żeby się pozbyć konkurencji i ograbić drobny i średni biznes oraz amerykańską klasę średnią.

Otóż to Panie Mercator. Ekonomia jest prosta do bólu - o ile nie nazywamy ekonomią tworzenia rzeczywistości podstawionej przez tych - co to posiedli niemal wszystkie pieniądze tego świata.
Wniosek?
Pupile szatana - co to posiedli niemal wszystkie pieniądze tego świata - znaleźli na jakiś czas - złoty środek - gdzie zyski skrupulatnie chowa się do swojej kieszeni a straty przenosi się na społeczeństwa - tołażysze.

oto Alej

Panie Mar.Janie dzięki za wykład o Ekonomii Politycznej

Sęk w tym, że Ekonomia Polityczna (Political Economy, obecnie częściej Economics) nie jest wcale jakąś tam nauką wymyśloną w PRL po to by ją usilnie wkładać studentom do głów.
Zgadza się, takową była tzw. Ekonomia Polityczna Socjalizmu, której nikt nie traktował poważnie. Ale przecież nie część przedmiotu dotycząca "normalnej" gospodarki i zajmująca się teoriami wymyślanymi przez jak najpoważniejszych ekonomistów. Żeby się z tymi tematami zapoznać wcale nie trzeba było "szczęśliwie mieć porządnego wykładowcę".

Nie wiem czy nie ma Pan racji podając przyczyny kryzysu (już ze dwa razy przypominałem że laik jestem), wiem jednak że inaczej to widzą poważni naukowcy (oczywiście są i tacy, którzy się z nimi nie zgadzają), zwłaszcza zaś wiem (toż nikt tego nie ukrywa), że przystępując (w latach 1930-tych) do przezwyciężania kryzysu opierano się na innych diagnozach niż pańska, dość dokładnie jej przeciwnych.

Dodam jeszcze tylko, że autorzy artykułu "Causes of the Great Depression" w Wikipedii są zdecydowanie mniej od Pana odważni. Podają kilka funkcjonujących w ekonomii teorii na ten temat i podkreślają brak zgody wśród ekonomistów. Skądinąd, jak się wydaje, żadna z tych teorii nie jest tożsama z tą prezentowaną przez szanownego Pana.

oto Alej

Aha, jeszcze jedno,

ad: "mozna kupić prawie za bezcen, tylko, ze nie ma chętnych".
Są!
Jeden z "chętnych" niekiedy zabiera tu głos (trochę się wymądrza ale ma powody, nikt mu nie może powiedzieć, że nie potrafi sobie w życiu radzić).
Skorzystał z okazji i kupił sobie (jeszcze jedną) rezydencję.
Nad morzem (oceanem), w Charleston, z przystanią jachtową i jachtem, rzecz jasna.
(Znamy się z dawnych, "gdańskich" czasów, niekiedy odwiedza Stary Kraj.)

oto Mar.Jan

Jeśli chodzi o chętnych na kupno tanich nieruchomości w USA

problem polega nie na tym, że jest troche chętnych na zakup pół darmo całych farm czy domów, ale że ich jest pare milionów tych nieruchomości do kupienia i nie ma odpowiednich milionów chętnych.
To się nazywa: kryzys na rynku nieruchomości. Znam osobiście właścicieli domów w Chicago, którzy ubolewają, że musza robic remonty domów, które są ciągle własnością banków, chociaz wpłacone kwoty znacznie juz przewyższają aktualną wartośc ich domów. Oni wiedzą, że nigdy nie odzyskają tych pieniędzy, ale w końcu musza gdzies mieszkać, nie?

oto Alej

Taż przecież na tym polegał ów kryzys,

że banki zostały z domami, których nie miał kto spłacać.
No i, z tego co się słyszy, starają się je sprzedawać.
Bo i co mają robić?
Pewno w końcu posprzedają, myśli Pan, że nie?

oto BadaczNetu

Wydaje mi się, że prawda jak

Wydaje mi się, że prawda jak zawsze leży po środku. Nadmiar protekcjonizmu zabija kreatywność i demoralizuje, skrajny liberalizm naraża z kolei państwo na ataki spekulacyjne. Państwo w pewnym zakresie powinno stosować protekcjonizm, np. by chronić swoich przedsiębiorców przed silniejszymi, często wspieranymi przez swoje rządy przedsiębiorstwami z innych krajów.
Wolny rynek działa sprawnie, gdy mamy dużą dywersyfikację i porównywalne wielkości podmiotów. Wyobraźmy sobie sytuację w której do Polski wchodzi AT&T, kupuje wszystkich komórkowców a następnie podnosi ceny usług o 30%. Szanse na powstanie konkurencji są równe 0. Podobnie będzie gdy Bufetowa sprzeda MPWiK jakiejś prywatnej firmie.
Z drugiej strony nadmierne chronienie rynku wewnętrznego długofalowo prowadzi do wzrostu cen i pogorszenia jakości usług, szczególnie gdy chronione są duże podmioty o pozycji monopolistycznej.

oto Dubitacjusz

Artykuł pokazuje, że liberalizm można stosować SELEKTYWNIE

XIX wiek to ulubiony przez Korwina i korwinistów okres dzikiego kapitalizmu. A Stany Zjednoczone mają być państwem najbliższym wolnorynkowym ideałom.

Fakty

wysokość ceł na wyroby przemysłowe (Average Level of Duties on Manufactured goods) w 1875 roku
(1) USA | 40–50%
(...)
(14) Wielka Brytania | 0%.

pokazują, że można godzić

  • liberalizm na rynku wewnętrznym
  • protekcjonizm wobec podmiotów zewnętrznych

Historia dowiodła, że ochrona rodzimego przemysłu przed europejską (brytyjską) konkurencją popłaca.
W 1865 r. US są po wojnie secesyjnej (śmierć i kalectwo młodych ludzi, marnowanie zasobów na wojnę jako taką, taktyka spalonej ziemi Jankesów, rozwalenie niewolniczego systemu gospodarczego Południa). A w latach 1870-1900 gospodarka amerykańska dystansuje brytyjską, a Londyn traci pozycję stolicy światowego kapitału na rzecz Nowego Jorku.

Z drugiej strony trzeba pamiętać, że USA to takie ówczesne Chiny. Olbrzymie terytorium o przyjaznym klimacie (nie tak jak lasy tropikalne i pustynie Ameryki Łacińskiej) pozwalało wchłaniać masy ludzkie. Sam potencjał demograficzny pozwolił osiągnąć światową dominację.

  • Ludność USA
    • w 1870 r. 38,6 mln
    • w 1900 r. 76,2 mln
  • Dla porównania ludność Anglii i Walii
    • w 1871 r. 22,7 mln
    • w 1901 r. 32,5 mln

Widać, że Amerykanie mogli chronić rodzimy przemysł, bo mieli na niego olbrzymi wewnętrzny rynek zbytu.

P.S. Jeszcze jedno. Rok 1875 to akurat środek depresji 1873-77 w amerykańskiej gospodarce (po kryzysie 1873 r.).

oto Mar.Jan

prawidłowa odpowiedź jest jednak bardziej skomplikowana

Aby spróbowac zrozumieć, czy warto za wszelka cene chronić przemysł krajowy, proszę sie zastanowić, czy chciałby pan chronić produkcje FSO, aby móc kupić sobie Poloneza, czy jakis podobny produkt tej fabryki.
Ja uważam, że utrzymywanie FSO nie miało żadnego innego uzasadnienia, jak chęć powstrzymania jej pracowników przed wyjściem na ulice i paleniem opon, bo to byłoby zaraźliwe.
Przemysł samochodowy, aby miał sens wymagal inwestycji, na jakie żadnego prywatnego inwestora ani państwa polskiego nie było stać. W ten przemysł trzeba wpompowac grube miliardy dolarów, aby móc konkurować z takimi producentami jak Toyota, Fiat, Volkswagen, o innych markach nie wspominając.
Zgadza się: na produkcji samochodów można zrobic wielkie pieniądze, ale potrzeba wielkiego kapitału i niemałego doswiadczenia. Jestesmy 50 lat za murzynami w tej branzy.

Wolnorynkowcy powiadają, że istota powodzenia ekonomicznego polega na znalezieniu sobie odpowiednie specjalizacji. Polska nie produkuje samolotów odrzutowaych (ani chyba żadnych innych). Ale robi dla wielkich producentów części do ich samolotów i jest to produkcja, która nie wymagała ani ochrony ani dopłat z budżetu. I tego nalezy się trzymać!
Jesli szewcy nie potrafia robic tanich butów konkurencyjnych wobec butów z Witetnamu, niech robią drogie buty luksusowe z najlepszych skór, albo niech sie zajmą malowaniem jajek wielkanocnych. Ale niech państwo ich nie chroni przed tanimi butami z Wietnamu. Ja chce miec tanie buty. Wszystko mi jedno czy z Polski czy z Wietnamu.
Państwo w zaden sposób nie chroni mojej własnej produkcji informatycznej przed obca konkurencją. I jakos sobie radzę na rynku, choć chciałbym oczywiście radzic sobie lepiej.
To jest wyłącznie kwestia mojej głowy i moich umiejętności oraz chęci do pracy i do nauki. Nie potrzebuję ochrony panstwa.

oto Mar.Jan

jeszcze o złych skutkach państwowej kontroli nad gospodarką

Prosze sobie odpowiedzieć kto i w czyim interesie ZNISZCZYŁ polski przemysł stoczniowy.
Chyba jest oczywiste, ze w porównaniu z latami gierkowskimi przemysł stoczniowy w Polsce praktycznie przestal istnieć.
Zniszczenie tego przemysłu było w interesie przemysłu stoczniowego krajów zachodnich, a wykonacą tej polityki zostały rządy polskie. Dlatego, że pamiętały o roku 1980.
Takie jest drugie oblicze wtrącania sie panstwa w gospodarkę. Polska kapitalistyczna powinna stac się światowym mocarstwem stoczniowym.
Niestety, w wyniku państwowej polityki "goispodarczej" nawet kutry rybackie pocięto na złom. I teraz kilo dorsza kosztuje więcej niz kilo ekstra wołowiny na pieczeń.
Rządowe ręce precz od gospodarki!

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.