CPK jest potrzebne NATO

Były dowódca amerykańskich wojsk lądowych w Europie Ben Hodges ocenił znaczenie planowanego Centralnego Port Komunikacyjnego w kontekście przydatności projektu dla funkcjonowania armii. Jego zdaniem CPK może przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa w regionie, ułatwiając szybki przerzut wojsk.

- Ten projekt jest dokładnie tym, czego potrzebuje NATO i co ma na myśli Unia Europejska w dyskusjach o mobilności wojsk. Patrzę na CPK również ze względu na jego wojskową użyteczność dla wszystkich Europejczyków - powiedział w rozmowie z PAP Hogdes.

"Urzeczywistnienie tego pomysłu pomogłoby nam poruszać się tak szybko jak siły Federacji Rosyjskiej lub szybciej, co (jest) istotne dla zapobiegania kryzysom i dla odstraszania". Zaznaczył, że "wiele krajów środkowej i wschodniej Europy nie jest skomunikowanych w silny, odporny sposób".

Zdaniem Hodgesa, projekt CPK "to kolejny przykład polskiego przywództwa w Sojuszu".

Ocenił też, że realizacja tego projektu mogłaby pociągnąć za sobą inne projekty - rozbudowy dróg i kolei oraz włączenia CPK w sieć połączeń lotniczych.

Hodges, który obecnie kieruje katedrą studiów strategicznych w amerykańskim ośrodku analitycznym CEPA (Center for European Policy Analysis), rozmawiał w środę o CPK z premierem Mateuszem Morawieckim, odbył tez rozmowy w Ministerstwie Infrastruktury.

- To wielka wizja, która świadczy o właściwym rozpoznaniu potrzeb i - jak sądzę - pomoże pociągnąć inne państwa, by poszły za tym przykładem" – powiedział.

CPK ma być multimodalnym węzłem transportowego w sercu Polski. Między Łodzią a Warszawa ma powstać nowe lotnisko, jeden z największych przesiadkowych portów lotniczych w Europie. Jako lokalizację CPK wskazuje się Stanisławów w gminie Baranów.

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto JerzyK

Vzegoś tu nie rozumiem:

nowe lotnisko, jeden z największych przesiadkowych portów lotniczych w Europie.

A na co komu port "przesiadkowy" w centrum Europy.?
Biorąc pod uwagę, że współczesne samoloty bez problemu pokonują odległość z Warszawy do Los Angeles, przesiadanie się w Warszawie nie ma zbyt wielkiego sensu, biorąc pod uwage ilośc połączeń jakie rózne linie lotnicze chca wykonywać z Warszawy w rózne strony świata.

Oczywiście: wedle stawu grobla: ograniczone możliwości centralnych lotnisk w POlsce powoduja, że nie ma możliwości rozszerzenia oferty, bo większa ilośc samolotów nie da sie obsłuzyć.
Do tego jest konieczne lotnisko tak wielkie jak np. w Amsterdamie czy Frankfurcie.

Jednak zaraz powstaje pytanie: czy wybudowanie gigantycznym kosztem wielkiego lotniska w POlsce ma sens, czyli spowoduje przeniesienie odpowiednio dużej części ruchu lotniczego z zachodnich ogromnych lotnisk do Polski? Jaki mógłby byc powód dla linii lotniczych, aby wolały zainwestować w przeniesienie części połączeń od lat działających na tamtych lotniskach do Polski? A tym bardzie w poszerzenie swojej oferty o połaczenia wykonywane z Polski? Niższe opłaty? Czy ktoś potrafi wymyslic inny powód?

Reasumując: planując inwestycje lepiej miec na względzie własne realne potrzeby, a nie hipotetyczne potrzeby innych zagranicznych potentatów, bo może sie okazać, że zbyt droga inwestycja nigdy się nie splaci.

oto JerzyK

Tekst raczej krótki i nieskomplikowany: doczytalem

Wydaje mi się, że pan dokonał nadinterpretacji słów pana Hodgesa:

Ben Hodges ocenił znaczenie planowanego Centralnego Port Komunikacyjnego w kontekście przydatności projektu dla funkcjonowania armii.

Centralny Port Komunikacyjny to przedsięwzięcia znane od paru lat jako jedna z Wielkich Budów Socjalizmu, to je planuje nasz aktualny premier Morawiecki w ramach "reindustrializacji".
Papier cierpliwy, wszystko zniesie. Najgorsze, że ci ludzi, co rządza, NAPORAWDĘ moga uwierzyć, że to jest POlsce potrzebne. Zwłaszcza jak ich pochwalił sam WIelki Ben Hogdes...
A samolot wojskowy jest w stanie usiąść nawet na porządnej autostradzie (po zlikwidowaniu barierek na środku). Tym bardziej więc na lotnisku cywilnym. Lotnisko wojskowe od cywlilnego - w sensie technicznym - niczym się przeciez nie rózni...

oto mj

Podzielam wątpliwości, niestety wyjaśnić

racjonalnie ich nie potrafię. Nie mam żadnej teorii spiskowej, ani innej na ten temat.
Natomiast ma ją Grzegorz Braun - w/g jego domniemań, pod pozorem budowy tego portu lotniczego, która przecież musiałaby potrwać parę lat, no i byle kto kręcić się tam nie będzie mógł zamierza się tak naprawdę zbudować tam jakieś ''centrum dowodzenia, zarządzania i przechowywania aktywów państwa położonego w Palestynie''. W tej części świata bynajmniej.
Oczywiście lotnisko jako takie też tam się przyda w związku z w/w celem. :)

oto JerzyK

To zbyt straszliwie wygladajacy spisek, aby w niego uwierzyć

Do przewiezienia "aktywów" państwa położonego w Palestynie nie potrzeba nowego - do tego gigantycznego na miare światowa - lotniska. Wystarczy pewnie pare samolotów lądujących kilka razy na istniejących lotniskach wojskowych.

oto mj

A po co całą operację miałyby oglądać osoby

niepowołane, jeśli już brniemy w tę teorię? Potem jeździć z tym po Polsce na oczach wszystkich, od punktu A do B i z F do Z z zahaczeniem o K...
Nie lepiej mieć jedno porządne lotnisko, z jakimś ''skromnym'' z wierzchu terminalem na uboczu, i całą infrastrukturą zaraz pod ręką i w jednym miejscu, np. pod ziemią?
Oczywiście budować tego czegoś też nie mogłaby firemka pana Heńka ze Zbyszkiem, zatrudniająca na czarno fachowców z ogłoszenia, w tym Ukraińców i bozia wie kogo... Bo potem musiano by ich rozstrzelać, a w trakcie samej budowy też trzymać gdzieś w izolacji od świata zewnętrznego.

oto baba jag

Jedna rakieta

Rozdupcy to lotnisko w pierwszej kolejności

oto Kmieć

Panie Baba Jagu

A Pan myśli, że Bibi po to latał do Moskwy na Paradę Zwycięstwa, żeby mu za jakiś czas Rosja taki afront wywinęła jak zbombardowanie nowego docelowego lotniska dla przesiedleńców, zresztą wybudowanego przez tubylców na kredyt u Bibiego pobratymców?...

oto baba jag

To

Tylko jeden że scenariuszy.uwazam.ze nie trzeba dla przesiedlenia budować nowego lotniska.portem przesiadkowym też nie będzie bo nie pozwoli na to Londyn Frankfurt Paryż i Berlin.ten port może mieć tylko znaczenie militarne przeciw Rosji.takie jest moje w tej materii zdanie

oto mj

No ale przed chwilą Pan napisał:

''Jedna rakieta
Rozdupcy to lotnisko w pierwszej kolejności'' :)

Więc i na konkurencję dla Heathrow to nie wygląda, i na jakiś wielkie lotnisko wojskowe też nie bardzo. Bo rzeczywiście - przecież Rosjanie nie będą się patyczkować i bezradnie przyglądać jak z takiego lotniska startują samoloty do ataku na Rosję - najpierw musiałyby tam zresztą przylecieć i się rozstawić w równych rządkach, całkiem fajny i łatwy cel - z częstotliwością taką, jak samoloty pasażerskie na Heathrow, czyli bodajże co ileś tam ''dziesiąt'' sekund.

oto baba jag

No wiec

Reasumując jest toto do niczego niepotrzebne.no chyba,że chodzi o kredyt u eskimosów

oto Robercik

Myli się Pan. Na jedno

Myli się Pan. Na jedno lotnisko należy użyć dużej liczby rakiet konwencjonalnych. Jedna rakieta wystarcza przy założeniu, że jest uzbrojona w głowicę jądrową.
NATO wychodzi z założenia, że Rosjanie zawahają się przed jądrowym bombardowaniem Polski.

oto mj

Proszę pana, tak dla ścisłości, lotnisko można

zniszczyć jedną rakietą wyposażoną w głowicę typu bomba kasetowa czy coś podobnego, która zamieni pas startowy w szwajcarski ser.
A co do ewentualnych ''wahań'' Rosji w kwestii użycia broni jądrowej, to wypowiedziałem się niżej.
Myślę że plany na wypadek ataku NATO, lub wysokiego prawdopodobieństwa ataku NATO maja optymalne, i na dyżurach bojowych przy czerwonych guzikach siedzą ludzie na tyle stabilni emocjonalnie i silni psychicznie, że nie zawahają się zrobić co do nich należy.

oto baba jag

Jak się zawachają

że Rosjanie zawahają się przed jądrowym bombardowaniem Polski.

jak powiedzieli,że to zrobią, bo nie mają środków na inne działanie.

oto Kmieć

Panie Baba Jagu

Pozwoli Pan, że przypomnę pewien fragment z zamieszczonej tu na PN informacji:

Z inicjatywy pocztowej Fundacji „Pocztowy Dar” zorganizowano spotkanie inaugurujące współpracę fundacji działających w Poczcie Polskiej, Totalizatorze Sportowym, Grupie PKP, PLL LOT z Fundacją „From the Depths” w celu uwiecznienia pamięci zagłady Żydów w Europie i jej ofiar.

[...]

W najbliższym czasie zainicjowane zostaną działania, dzięki którym państwowe spółki i prowadzone przez nie fundacje będą mogły włączyć się w jeden z projektów Fundacji „From the Depths” - „Cichy Bohater” (ang. „Silent Hero”).

Jak Pan widzi w jeden organizm połączone zostały trzy firmy/organizacje opłacane pieniędzmi polskiego podatnika.
Trzy firmy kluczowe dla hipotetycznej logistycznej operacji jaką jest przesiedlenie paru milionów osadników w krótkim czasie. Samolotami do kraju przeznaczenia, pociągami do miejscowości około docelowych, a wyszukaniem odpowiednich już konkretnych siedzib i spraw meldunkowych zajmie się Poczta, nie wiedzieć dlaczego zwana "Polską"... A Totalizator pomoże finansowo. Przecież przesiedleńcy nie będą za tę jednorazową "wycieczkę" płacić. Głupi nie są. Kto jak kto, ale "uny" liczyć potrafią.

A dlaczego do tego celu potrzebne jest nowe lotnisko usytuowane w centrum terenu zaplanowanego do zasiedlenia? Na dodatek o oficjalnym statusie militarnego lotniska NATO.
Czy naprawdę muszę to tłumaczyć?

Wszystko jest ukazane jak na otwartej dłoni. Nawet się z tym nie kryją. Nawet nie kłamią.
Bo jak się dobrze wsłuchać w talmudyczny przekaz, to kłamstwa w ich informacjach trudno się doszukać.

Jeśli ma Pan jeszcze jakieś dodatkowe pytania, wątpliwości, w kwestii zasiedlenia terytorium zwanego Polską to proszę pytać. Z chęcią wyjaśnię.

oto baba jag

chętnie się dowiem

A dlaczego do tego celu potrzebne jest nowe lotnisko usytuowane w centrum terenu zaplanowanego do zasiedlenia? Na dodatek o oficjalnym statusie militarnego lotniska NATO.
Czy naprawdę muszę to tłumaczyć?

dlaczego leżące na peryferiach lotniska nie mogą.

Tak na marginesie. Czy w tym kraju naprawdę w tym sejmie są kompletne debile, czy nawet nie obrażając debili, prymusi w klasie dla idiotów. Oto co znalazłem:

Ma to być jedno z największych lotnisk w Europie. Po pierwszym etapie budowy ma obsługiwać do 45 mln pasażerów rocznie, a docelowo nawet ok. 100 mln. Lotnisko ma powstać na ok. 3 tys. ha gruntów. Do końca 2019 r. mają trwać prace przygotowawcze, a sam port ma być budowany przez kolejne 8 lat, czyli do końca 2027 r.

Wytłuszczam te dwie cyferki i śpieszę donieść,że lotnisko Heathrow to 71 milionów, Frankfurt to 64,5 miliona, Schiphol 63 miliony Charles de Gaulle 62,5 miliony, Barajas 53 miliony,Fumichino i Monachium to 40 milionów.Małe prowincjonalne lotniska w Dublinie czy Lizbonie to 22-25 milionów.. Ile przelatuje przez Okęcie, no więc odpowiadam 13 milionów, czyli o 2 miliony mniej niż Praga, dwa razy mniej niż Schwechat. No i moje pytanie. Skąd nagle te głąby wytrzasną 45 baniek?, a docelowo 100.

oto baba jag

trza by jeszcze ze cztery linie

TGV do tego lotniska wywalić i jedną elektrownię atomową coby to zasilała. Chociaż jedna może być za krótko i trzeba by pięć Jedną w centrum i cztery po bokach. Bo z Warszawą to się pindolnie MEGLEV,albo autobusy elektryczne na magistrali. To będzie dopiero Miś na miarę naszych możliwości. podsumowanie

oto chłop jag

CPK jest potrzebne NATO

CPK jest potrzebne NATO

Jeżeli tak mówi Ben Hodges - to akurat tak nie jest - tołażysze.
Wniosek?
Być może pupil szatana chce przyspieszyć likwidację białej Europy Zachodniej i w tym celu buduje się tuta infrastrukturę do Jedwabnego Szlaku - tołażysze.

oto mmm777

Jak dzieci... Żadne NATO... to tylko reklama Marl... PiSu

Pan Hodges robi reklamę PiSowi, przy minimalnych kosztach własnych :) (a niewykluczone, że z otrzymanym jakimś prezentem ;) )
Tu chodzi o to, by powiedzieć: “ kolejny przykład polskiego przywództwa”
.
Może mieć to coś wspólnego z tym:
“Dziennik Rzeczpospolita, w wydaniu z 2 maja 2018 r., znaczną część pierwszej strony poświęca triumfalistycznemu artykułowi zatytułowanemu Polska jak magnes dla inwestorów z zagranicy. Możemy w nim przeczytać m.in.: Rośnie znaczenie Polski jako kluczowego celu dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych – stwierdza raport ośrodka analitycznego fDi Markets z grupy „Financial Timesa”. Według fDi Markets w ubiegłym roku inwestorzy zadeklarowali [podkreślenie moje] uruchomienie w Polsce projektów wartych 14,8 mld dol. Ale nawet nie kwota jest tu imponująca, tylko jej wzrost w porównaniu z 2016 r., który wyniósł 49 proc. Artykuł ozdobiony jest efektowną infografiką, z której wynika, że jesteśmy jednym z europejskich liderów w przyciąganiu inwestycji zagranicznych. Niestety nie jest to prawdą.”

Stąd:
http://janadamski.eu/2018/05/dziennik-rzeczpospoli...

oto Robercik

Potwierdza się moja teza, że

Potwierdza się moja teza, że nierentowne lotniska to po prostu infrastruktura do koncentracji amerykańskiego lotnictwa szykowanego do uderzenia na Rosję. Trochę niepotrzebnych lotnisk ma też Hiszpania. Akurat do postawienia mostu powietrznego z USA.

Wbrew pozorom lotniska nie tak łatwo zniszczyć konwencjonalnie. Na jedno lotnisko trzeba użyć dużej liczby rakiet (Rosja nie posiada dużej liczby) albo je bombardować (Rosja nie uzyska przewagi powietrznej nad Polską, bo ma 10 razy mniej samolotów niż NATO). Można natomiast stosunkowo łatwo zniszczyć lotnisko za pomocą broni jądrowej. Jedna rakieta = jedno lotnisko.
Jednak trudno będzie Rosjanom podjąć decyzję o jądrowych bombardowaniach Polski zanim natowskie samoloty naruszą rosyjską przestrzeń powietrzną.
Przypuszczam, że USA bedą zwiększać liczbę samolotów w Polsce oraz urządzać coraz częstsze "alarmy". Albo tymi alarmami zgubią czujność Rosjan którzy przestaną za każdym razem podrywać lotnictwo (jak Arabowie w wojnach z Izraelem) albo zmuszą psychologicznie do kapitulacji w celu przyłączenia się do koalicji antychińskiej. Gdy już Wielki USrael zapanuje nad światem, nie będzie się musiał już liczyć z nikim i niczym i Polaków po prostu się uśpi - tak jak się usypia niepotrzebnego pieska. Będzie to sprawiedliwy los dla narodu imbecyli aczkolwiek szkoda tej niewielkiej części która rozumie co się dzieje.

oto mj

A pan jak zwykle swoje...

Co oznacza sformułowanie ''Rosja nie posiada dużej liczby rakiet''? Tzn. ile konkretnie ma? 5, 10, 15? I ani jednej więcej? Ma pan jakieś względnie wiarygodne źródło na temat ile rakiet zdolnych do zniszczenia lotnisk w bliskiej Polsce posiada Rosja? No bo jak nie mają rakiet nawet na to żeby zniszczyć lotniska w Polsce, to co mówić o lotniskach we Francji, Norwegii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii... Można powiedzieć że są praktycznie bezbronni. Tylko mnie jakoś nie bardzo chce się w to wierzyć. Przewaga w powietrzu? W czerwcu 1941 roku Stalin miał prawie 24 tys samolotów. Niemcy bodajże coś około 3 tys. No ale Niemcy zaatakowały pierwsze, jak radzieckie samoloty stały sobie na lotniskach w równych rządkach, a piloci smacznie chrapali. Sadzi pan że Rosjanie nie wyciągnęli z tamtej lekcji wniosku i gdy teraz sami maja ileś tam razy mniej samolotów niż NATO, będą czekać aż tysiące samolotów zleci się na polskie lotniska, państw ościennych też, pewnie z wizyta kurtuazyjna, i nie zrobią nic, nie zaatakują prewencyjnie, poczekają honorowo aż ta armada przekroczy ich granice i zacznie spuszczać bomby i rakiety na co się tylko da..? Chyba nisko ocenia pan rosyjskich strategów...
Tak w ogóle to nie sądzę, żeby plany strategiczne na wypadek wojny światowej bardzo zmieniły się od czasów tzw. zimnej wojny... Wówczas marsz Armii Radzieckiej na zachód miało zatrzymać ok. 400 ładunków jądrowych odpalonych na terenie Polski przez NATO, gdyby zaatakowało NATO, to bronią jądrową obłożono by RFN, a teraz tak się głupio składa, że Rosja chcąc powstrzymać skutecznie atak konwencjonalny na siebie, będzie musiała zamienić w pył... znów Polskę. Głównie. Bo paru innym też się oberwie na dzień dobry. I założę się że na tyle uważnie będą monitorować sytuację, że jak już będzie wiadomo że ma być wojna, to nie popełnią błędu z 1941 roku.

Poza tym skąd pewność, że w przypadku pełnego konfliktu Rosja - NATO, do wojny po stronie Rosji nie włączą się Chiny? Tez mają broń jądrową, też mają rakiety, wszelką nowoczesną broń, no a z Chińczyków można tyle dywizji stworzyć, że aż liczyć się nie chce ile.
Bo niby dlaczego mieliby pozostać bierni? Przecież byłoby chyba dla nich jasne, że jeśli Rosję jakimś cudem uda się pokonać, to następni będą oni.

oto Robercik

Na przykład pocisków

Na przykład pocisków samosterujących typu Tomahawk USA mają 4000 a Rosja 400. Dziesięć razy mniej. Sama Ameryka deklasuje Rosję ilościowo, a są jeszcze przecież kundle Ameryki z sumarycznym PKB kilka razy większym niż rosyjski. Nie wiem czemu Pan lansuje mit jakiejś specyficznej ekonomii w Rosji na podstawie którego produkowanie zaawansowanego uzbrojenia miałoby w Rosji wychodzić o rząd wielkości taniej. Takich cudów nie ma. Troszkę taniej jest, ale nie o rząd wielkości. Inaczej Rosjanie zalewaliby świat również produktami cywilnymi, np. samochodami miejskimi po 10tys zł za sztukę.

Natomiast co do liczby rakiet potrzebnych do zniszczenia lotniska... Pod uwagę bierzemy celność która nie jest co do metra. Ona jest prawie co do metra jest gdy atakujemy zacofanego wroga i możemy pozwolić sobie na przelatywanie samolotu nad jego głową. Do wroga mającego nowoczesną OP strzela się z daleka. Odpada więc naprowadzanie laserowe. Na GPS/Glonas też nie można liczyć, bo będzie zakłócany. To zmniejsza celność.
Dla pewności trzeba więc wyznaczyć po kilka pocisków na punkt.

Pas startowy uszkodzony w jednym miejscu można prowizorycznie naprawić. Jeśli chce Pan wyłączyć na długo pas startowy, to w kilku miejscach. Kilka punktów razy kilka pocisków. To już z 10 sztuk na pas tak by go wyłączyć na amen.
Do tego infrastruktura i hangary z samolotami. Pan uważa, że eksplozja głowicy z 500kg trotylu zniszczy 50 samolotów w okolicy? Tak ciasono to one nie stoją. Trzeba uderzyć w co najmniej kilka punktów.

i wychodzi nam z minimum 20 pocisków na obiekt typu lotnisko. To przy założeniu, że nie są strącane. Rosjanie specjalizują się w budowaniu pocisków które trudno strącać, ale pechowo - to są NAJDROŻSZE pociski. Taki Iskander kosztuje kilka milionów dolarów.
Jest to najzwyklejsza ekonomia wojny. np. na początku XX wieku kalkulowano, że co prawda każdy żelbet ulegnie trotylowi, ale koszt zburzenia żelbetu jest wyższy niż jego zbudowania. Po prostu NATO ma więcej lotnisk, baz etc. niż Rosjanie środków przenoszenia głowic (uwzględniając wiele pocisków na cel).
Proszę pamiętać, że trafienie rakietą np. w most jest wbrew pozorom zdaniem nietrywialnym jeśli założymy, że strzelamy z odległości ponad 500km i nie możemy używać nawigacji satelitarnej. Mosty w Warszawie Rosjanie strącą hurtowo eksplozją jądrową. Dlatego polityka polegająca na kibicowaniu agresji amerykańskiej na Rosję jest dla nas śmiertelnie niebezpieczna, a propagatorzy takiej polityki zasługują na karę główną.

oto chłop jag

Panie @Robercik - ma Pan

rację - jednak racja ta nie oddaje sytuacji w pełni bo:
1. Ewentualna wojna pomiędzy Rosją a USraelem jest możliwa tylko i wyłącznie wtedy - kiedy będzie ona prowadzona przez V kolumny pupili szatana rządzące i Rosją i USraelem - na zasadzie ustawki - tołazysze.
Wniosek?
W innym wypadku pupile wysmażyliby "Majdany" i w Rosji i w USraelu - a dopiero po latach byłaby ewentualna wojna na zasadzie ustawki - tołażysze.
Na koniec - wojna pupili szatana z ludzkością trwa i póki co - ludzkość przegrywa ją z kretesem - tołazysze.

oto mj

No cóż...

''Na przykład pocisków samosterujących typu Tomahawk USA mają 4000 a Rosja 400. Dziesięć razy mniej.''

Zapytam raz jeszcze - ma pan jakieś względnie wiarygodne źródło tych informacji?
Obawiam się że pan nie ma, bo chyba żadne ''niezależne komisje'' nie mają jeszcze dostępu do rosyjskich magazynów uzbrojenia, zwłaszcza takiego konwencjonalnego, gdzie liczą np. rakiety takie lub inne wedle ''ogonów'', a potem piszą triumfalne raporty - ''Nie ma strachu! Oni będą się 10 razy zastanawiać gdzie wystrzelić jedną drogocenna rakietę, a my w tym czasie poślemy na nich 10 naszych, albo i 20. Żeby była jasność - ja nie twierdzę, że tak naprawdę to Rosja ma 40 tys. Tomahawków, albo i w ogóle czegoś o czym jeszcze światu się nie śniło, tylko dobrze schowane, choć wykluczyć tego nie można. Tyle że albo posługujemy sie twardymi danymi, których nie mamy bo raczej mieć nie możemy, albo piszemy o tym co nam sie wydaje, ewentualnie co wyczytaliśmy w jakimś propagandowym portaliku typu defence.24.
Mnie w zabawę w domniemania bawić się nie chce, po prostu nie wierzę w to żeby cała doktryna obronna Rosji opierała się na tym, że albo przyłożymy atomem i to pełną salwą, albo możemy wywieszać białą chorągiew. Gdyby zresztą tak było, to tym gorzej dla nas, i tym bardziej niebezpieczna jest zabawa w ''bezinteresowne prowokowanie'' Rosji.

''Nie wiem czemu Pan lansuje mit jakiejś specyficznej ekonomii w Rosji na podstawie którego produkowanie zaawansowanego uzbrojenia miałoby w Rosji wychodzić o rząd wielkości taniej.''

Ależ ja chyba nawet słowem nie zboczyłem w stronę jakiejś ''specyficznej ekonomii'', pozwalającej produkować nowoczesną i równorzędną lub nawet lepsza rakietę za 100 tys. dolarów, która gdzie indziej kosztuje milion lub więcej... :) Nic z tych rzeczy.

''Inaczej Rosjanie zalewaliby świat również produktami cywilnymi, np. samochodami miejskimi po 10tys zł za sztukę.''

Może dlatego nie zalewają, że kasę i myśl techniczną wola poświęcać na produkcje nowych typów uzbrojenia, a nie na głowienie się jak zbudować coś lepszego od BMW, Mercedesa itp., i to jeszcze wielokrotnie tańszego..?

''Natomiast co do liczby rakiet potrzebnych do zniszczenia lotniska...

Wiem, wiem... Rakiety można zestrzelić, mogą walnąć 100 metrów ''w bok'' od celu i wyryć dużą dziurę w trawniku ogłuszając albo i anihilując wszystkie krety w promieniu kilometra, może zaistnieć jeszcze sporo innych przeszkód... Dlatego powtarzam co już pisałem - Rosja nie będzie czekać aż te wszystkie samoloty wystartują, choćby mając w pamięci rok 1941. Poza tym USA maja sporo bombowców strategicznych, które zasięg maja o niebo większy niż z Modlina nad Moskwę, a potem to może sie uda wrócić, a może nie, bo paliwa zabraknie. Dlatego tym bardziej Rosjanie będą zainteresowani, żeby z ta jakąś zbieraniną typów wszelkich np. w Polsce rozprawić się gdy będą jeszcze na lotniskach, żeby potem nie tracić środków OPL na celowanie do jakichś np. polskich czy belgijskich F-16, albo i poradzieckich Mig-ów czy Su-nr któryś tam, pozostających jeszcze w służbie państw NATO. Mało rakiet? Są jeszcze oddziały Specnazu, jest możliwość uderzenia prewencyjnego własnego lotnictwa, być może inne sposoby... Proszę mnie zwolnic od prób bycia mądrzejszym od rosyjskich generałów i marszałków.

''Po prostu NATO ma więcej lotnisk, baz etc. niż Rosjanie środków przenoszenia głowic (uwzględniając wiele pocisków na cel).''

Byc może. Podejrzewam że sami Amerykanie w swych bazach na całym świecie maja BARDZO DUŻO lotnisk. Tyle że priorytetem w pierwszych chwilach wojny wcale nie musi być bezwzględna konieczność zniszczenia amerykańskich lotnisk np. w Australii. Chociaż rosyjska Flota Oceanu Spokojnego może mieć w zasięgu i Australię, no ale to już w miarę rozwoju akcji.

''Mosty w Warszawie Rosjanie strącą hurtowo eksplozją jądrową.''

Proszę pana, mosty w Warszawie to można ''strącić'' dysponując pudełkiem zapałek, albo zapalniczką, o czym świadczy przykład sprzed paru lat. :)
A tak na poważnie... Nawet Warszawa jest poza zasięgiem ich sił konwencjonalnych, i bez poświęcenia jakiejś rakiety jądrowej się nie obejdzie..? To co z Berlinem, Paryżem, San Francisco..?
Proszę mnie źle nie zrozumieć, ja nie jestem tu jakimś adwokatem rosyjskiej siły militarnej, zwłaszcza że każdy adwokat, żeby w sposób skuteczny klienta bronic, misi wiedzieć od niego samego jak było / jest NAPRAWDĘ. Ja o tym co Rosjanie maja NAPRAWDĘ w swoim arsenale nie wiem. Próby wybadania tego na zasadzie że ''Rosja ma przecież PKB na poziomie Holandii, więc co oni tam mogą mieć'' tez niekoniecznie musi oznaczać że skoro tak, to Holandia do spółki z Belgią mogłyby ich pokonać, a co tam mówić całe NATO... To wcale nie są takie proste przełożenia.
Ale nawet zakładając że to pan ma rację i rosyjskie siły konwencjonalne można w zasadzie rozpuścić do domów, bo w przypadku konfliktu konwencjonalnego i tak nie są w stanie zrobić NIC, jedyna nadzieja w 8 tysiącach głowic atomowych, które aktualnie mają OFICJALNIE, a nieoficjalnie może gdzieś ''zadekowane'' maja parę tysięcy więcej, które niby miały być zniszczone w ramach jakichś tam ''układów o redukcji'', a niekoniecznie zostały, to jak już pisałem... tym gorzej dla nas i dla wszystkich próbujących Rosję sprowokować.

oto Krzysztof M

Na przykład pocisków

Na przykład pocisków samosterujących typu Tomahawk USA mają 4000 a Rosja 400

A to się dopiero okaże ile tych pocisków jest. :-) Jeśli się okaże. ... Oby nie.

oto Equatore

We wcześniejszych dyskusjach

We wcześniejszych dyskusjach wyrażałem sceptycyzm co do szans i kosztów realizacji CPL w takiej postaci, jak przedstawił to rząd.
Żeby zrealizować tak poważne zadanie musielibyśmy się wznieść ponad nasze dzisiejsze możliwości.

Co do wątpliwości natomiast - czy taka inwestycja jest potrzebna - są one bezzasadne.
Polska dzisiaj jest - według parytetu siły nabywczej - szóstą gospodarką UE i rozwija się szybciej niż państwa, które ją wyprzedzają.
Już dziś należy planować inwestycje, które będą potrzebne Polsce za 10 i 20 lat.
Tymczasem komunikacyjnie jesteśmy zapadłą prowincją.
Mamy jeden port lotniczy średniej wielkości - Okęcie - który jest już ciasny i nie ma gdzie rosnąć.
Jesteśmy z tego lotniska nieźle skomunikowani lotniczo z Europę, ale lecąc praktycznie gdziekolwiek do reszty świata - trzeba się przesiadać.
Porównując z krajami, które mamy ambicję ścigać - trudno się do nas dostać i niełatwo wydostać.
Na całym rozległym obszarze pomiędzy Frankfurtem nad Menem, Istambułem i Moskwą nie ma żadnego naprawdę dużego portu lotniczego.
Ten kto zbuduje taki jako pierwszy, ma szanse przejąć dominującą pulę ruchu lotniczego całego regionu Europy Środkowo- Wschodniej, a nawet Skandynawii.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.