Księga skarg i zażaleń

Ponieważ jestem człowiekiem złym, któremu z braku argumentów zgodnych z tematem dyskusji trzeba od czasu do czasu do czasu dołożyć argumentem z tematem nie powiązanym, w szczególności argumentem zdradzającym najwyższy poziom polotu i wiedzy, czyli ad personam, zapraszam tu wszystkich, którzy chcą mi "dołożyć", a jednocześnie potrafią uszanować zasadę trzymania się tematu w innych dyskusjach.

YogiBeer

Nacjonalista sekularny.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
1
Ogólna ocena: 1 (głosów: 3)

Dyskusja

oto TBM

hmmmmm....

Czy Pan aby nie ma na swój temat zbyt wygórowanego zdania?

pozdrawiam kwiatkiem na literę "N"
TBM

oto TBM

eeeeee tam

Zaraz "zły"...

Taki dowcip mi się (bez powodu) przypomniał:

Spowiada się młoda dziewczyna, wyznając spowiednikowi grzechy mówi, że jest dumna i pyszna i gardzi ludźmi ale trudno jej się tych grzechów wyzbyć bo przecież jest taka piękna, zgrabna, powabna, mądra i seksowna, że ulega pokusie.

Ksiądz aż wyjrzał z konfesjonału, zlustrował ją wzrokiem i mówi: "idź dziecko w spokoju, w twoim przypadku to nie pycha lecz głupota - a to przecież nie grzech"

pozdrawiam
TBM

oto YogiBeer

O, widzę, że Pan od razu

O, widzę, że Pan od razu wskoczył na "najwyższą półkę". Oczywiście że do moich wad należą także głupota i narcyzm. Jak się okazuje ten wątek da licznym osobom upragnione katharsis.

oto TBM

No dobrze

To napiszę wprost.

Nikogo nie obchodzi jaki Pan jest i nikt nie spędza bezsennych nocy rozmyślając o Panu.

Liczą się tylko literki, które Pan pisze. Jak Pan pisze mądrze to jest Pan chwalony a jak głupio to dostaje łomot intelektualny ;) Tak to działa. Pan - YogiBeer - nikogo nie interesuje.

Założenie wątku, w którym oczekuje Pan rozważań na temat Pańskiej osoby - to naprawdę jest narcyzm.

pozdrawiam
TBM

oto YogiBeer

Wątek jest dla osób, które

Wątek jest dla osób, które nie potrafią opanować się w dyskusji na tyle, by powściągnąć się od ad personam i pisania nie na temat, ale są na tyle opanowane, by nie defekować w innych miejscach. Próbuję przynieść ulgę cierpiącym, ratując jednocześnie poziom innych dyskusji. Jestem jak Matka Teresa z Kalkuty dla cierpiących na PN. Jak się okazuje Panu już przyniosłem ulgę.

oto Maciej Markisz

Jak rozumiem; wątek ten ma

Jak rozumiem; wątek ten ma być pewnym rozładowaniem ładunku pewnych emocji, które zawsze wystąpią w jakimś natężeniu na każdym forum.

Kilka pytań i uwag.

O co Panu chodzi i co Pan chce osiągnąć, prowadząc - dla jednych - utarczki - a dla innych - żywiołowe, rozbudowane, intelektualne dyskusje?

Czy szuka Pan konfrontacji, czy ,,przyjaciół'' w sposobie patrzenia na historię i politykę?

Czy stara się Pan szukać powiedzmy... ,,prawdy''?

Dalej; czy od początku traktuje Pan wszystkich z należytym im szacunkiem? Czy sam nigdy nie atakował Pan wybiegami i erystyką oponentów?

Czy nick 'YogiBeer' nie jest nickiem nieco prowokacyjnym? - Pytam, ponieważ znam dyskusje, gdzie osoba wyprowadzona z równowagi, łamała zasady dobrego tonu, robiąc uwagę o nicku 'pies' w zapalczywej dyskusji - ale czy taka sytuacja przesądza o tym, kto ma rację?

oto gość

@ YogiBeer

No, wreszcie trafił swój na swego! Zacieram łapacze z pazurami (bo też jestem podobno zły jak sto diabłów w burzową noc) Ale proszę uważać: Maciej Markisz ma chyba na tym portalu specjalne fory, bo komentarze ad personam tego pana są pozostawiane, a innych dyskutantów są wycinane w pień przez administratorów/moderatorów. Proszę tylko przypomnieć temu panu o jego sukcesach w dziedzinie ortografii w jakiejś olimpiadzie z ortografii w prowincjonalnym Lublinie a zobaczy Pan, co stanie się z takim komentarzem...

oto Maciej Markisz

@gość

Zastanawiam się, co ma do tego Lublin, bo poziom tej wypowiedzi to kosmiczne kuriozum. Jeśli jakiś konkurs ogólnopolski jest zorganizowany, gdzieś ma miejsce, to miejsce to - Lublin, czy Kraków, czy Warszawa, czy Ustka, czy Radom, czy Cyców - nie stanowi o jego randze. Jeśli nawet śmieje się Pan z Polski wschodniej-południowej, z Polski B (jest takie zjawisko), to do wiadomości Pana powtarzam, że we wspomnianym konkursie chodziło o poziom trudności i zasady, a nie miasto.

Mój kolega w wieku 13 lat wyjechał do Oslo z powodu decyzji matki. Nie będąc w prowincjonalnym Lublinie, a będąc w Oslo, nie spowodowało to jakoś podniesienia jego wiedzy w temacie pisowni. :)

Lublin pozdrawia! :)

(PS ,,Ale proszę uważać: Maciej Markisz ma chyba na tym portalu specjalne fory, bo komentarze ad personam tego pana są pozostawiane...'' - Może tak 20 skopiowanych przykładów z tych praktyk?)

oto gość

@Maciej Markisz

Proszę nie "powtarzać" do mojej "wiadomości", że we "wspomnianym konkursie chodziło o" itd., bo ta informacja dotarła do mnie właśnie po raz pierwszy, więc nie może jej pan powtarzać!
Pan jest zabawny z tymi skasowanymi komentarzami (moimi)... Skoro zostały skasowane, to jak mam je tutaj zaprezentować, panie "logik"?
Wezmę sobie do serca dobrą radę Pana Misia Yogi i nie będę więcej "chłostał oceanu"...

oto YogiBeer

@gość Pana bawi chłostanie oceanu?

Pana bawi chłostanie oceanu czy też zawartości odstojnika w oczyszczalni ścieków? Proszę dać sobie z tym spokój, bo jak widać pryska na wszystkie strony.

oto Maciej Markisz

Nie naruszyłem Netykiety

Nie naruszyłem Netykiety względem Pana, nie różnił się mój sposób dyskusji w tamtym wątku specjalnie od Pana.

Jest pan na forum publicznym, to nie jest prywatna rozmowa na klatce schodowej.

Właśnie umieścił pan zapalny wątek, a ten komentarz do moich uwag jest znakomitym wyjaśnieniem.

I w tym momencie puścił Pan focha, bardzo emocjonalnego focha. Nie naprzykrzam się Panu, bardzo rzadko komentuję Pan wypowiedzi i mam zamiar to robić dalej, chyba że zwróci mi uwagę:

- Administrator

- Moderator.

I zacytuję, bo chyba Pan zapomniał, że to Pan wtrącał się do moich rozmów z innymi osobami:

- dokładny cytat - ,,,,Tak się tylko Panu wydawało.'' - Ja pisałem wtedy krótko wobec Pani Pauliny, Pan interweniował pomiędzy mnie, a nią, wtykając swoje - cytuję - karmić 'trolla'. A teraz mówienie o wydawaniu mi się jest bezczelnością.
Nawet wtedy nie dopuścił pan myśli, że uśmiechnąłem się z powodu inteligencji i poczucia humoru Pani, której wypowiedzi lubię z powodu ładunku intelektualnego. Dokładnie udowodnił Pan pewną ignorancję chwili w tamtej dyskusji - mogę cytować w razie czego - pisząc, że się śmieję i popieram wytykanie błędów ortograficznych.
,,To jego sprawa.'' - Pisze pan, że jego, ale cały czas odpowiada za niego i naciska na mnie. Ja chcę odpowiedzi od kolegi.
,,Ja tylko wskazuję nielogiczność w zadanym pytaniu.'' - Logiczność i nielogiczność jest najczęściej używanym przez Pana ,,argumentem'', tymczasem ja pytam nie Pana, tylko kolegi.''

oto YogiBeer

@ elvis szamani Jahwe rytu rzymskiego

@elvis @

szamani Jahwe rytu rzymskiego to wyraz szacunku dla milionów katolików w Polsce?

To wyraz braku szacunku dla hochsztaplerów pasożytujących na narodzie polskim. Oraz przypomnienie co jest obiektem ich czci.

I jeszcze ad personam: YogiBeer to nazwa piwa czy pianego piwem yogina? Trochę luzu, misjonarzu

To nazwa pianego pianą pianina.
_____________________
@elvis @

Sam Pan nurkuj w swoim śmietniku
I jeszcze ta pretensjonalna etykietka KSiW (...)

Cóż, niektórzy wolą paskudzić po całym portalu PN, mimo, że ktoś im przygotował kuwetę na ich erupcje twórcze...
_______________
@elvis @

:) A Pan co się tu szarogęsi?
A kysz, do swojej kuwety!

Pan szanowny nie zrozumiał widać w czym rzecz. Ale podobno do korzystania z kuwety trzeba dorosnąć. Nie tracę nadziei.

oto Maciej Markisz

(Skasowane po edycji autora.)

(Skasowane po edycji autora.)

oto Maciej Markisz

@Autor

@Autor

- Dziękuję, że teraz dodał Pan nick: @elvis - to wiele wyjaśnia.

oto YogiBeer

@Dubitacjusz Zażalenie trudno uwzględnić,

Zażalenie trudno uwzględnić, ponieważ katolicy są de facto czcicielami żydowskiego Jahwe. Nazywanie ich czcicielami bądź wyznawcami Jahwe jest jedynie nazywaniem ich zgodnie ze specyfikacją wyznania.
Kapłani, szamani i księża to terminy bliskoznaczne i wymienne. Nie nazywam osób utrzymujących się z zawiadywania tłumami podczas obrzędów ku czci Jahwe klechami, jak to robią osoby chcące obrażać tzw. duchowieństwo. Jednocześnie określanie ich szamanami jest nawet nobilitujące, bo szaman posiada jednak pewną wiedzę przyrodniczą, medyczną i praktyczną, która służy społeczności - i (szaman) faktycznie służy tej społeczności. Co rzadko ma miejsce w przypadku omawianej zbiorowości celebransów.

oto Krzysztof M

katolicy są de facto

katolicy są de facto czcicielami żydowskiego Jahwe

Bzdura.

oto Krzysztof M

Ponad 100 lat temu w żadnym

Ponad 100 lat temu w żadnym kościele nie było czytania ze Starego Testamentu. A jeśli już się żydów wymieniało, to w kontekście modlitwy za ich nawrócenie. Bóg katolików nie poleciłby żydom, żeby na terenach zajmowanych przez siebie wyrżnęli ludność i ich zwierzęta do nogi. To mógł zrobić Jahwe. :-)

oto Jasio

Nowy jest ukryty w Starym,

Nowy jest ukryty w Starym, Stary znajduje wypełnienie w Nowym. Jakoś tak to ujął św. Augustyn o ile mnie pamięć nie myli
Na pewno nie padły te słowa sto lat temu ani dwieście

oto Krzysztof M

Stary znajduje wypełnienie w

Stary znajduje wypełnienie w Nowym

A to ciekawe! Jeszcze nikogo nie zarżnąłem. Ani kozy jego, ani żony jego... :-))))) I zdaje się, ze Chrystus powiedział, że "Stare prawo już nie obowiązuje". :-))))

oto Jasio

Mówił pan ze Jesus zniósł

Mówił pan ze Jesus zniósł Prawo tymczasem w Ewangelii Mateusza jest napisane ze nie przyszedł znieść tylko wypełnić. A pan przecież twierdzi ze uznaje tylko NT. Ja tu widzę sprzeczność, ale jak mawiali chyba pogańscy Rzymianie, każdy widzi to co chce czy cos w tym rodzaju
Nie zauważyłem tez nigdzie by Chrystus jako Syn Boży sprzeciwiał sie woli Ojca: Nawet wtedy gdy mówił o odsunięciu tego kielicha

oto Krzysztof M

tymczasem w Ewangelii

tymczasem w Ewangelii Mateusza jest napisane ze nie przyszedł znieść tylko wypełnić

To jak będzie z tym wyrzynaniem? Pan się zgadza? Chrystus się zgadzał? :-)

oto Krzysztof M

Nie spotkałem nigdzie nic w

Nie spotkałem nigdzie nic w Piśmie Świętym co mogłoby dać do wyrzynania niewinnych ludzi zielone światełko

To niech pan ST przeczyta jeszcze raz.

oto Ireneusz

Hmmm

Zależy kto czyta i jak czyta.
Tu trochę wiedzy na ten temat,praktycznie pierwszy link po wygooglowaniu:
http://mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_14.htm
No i zawsze należy pamiętać, że Boga słuchają ludzie, którzy żyją w konkretnych warunkach i mają konkretny umysł uwarunkowany dziedzictwem i doświadczeniem, który noszą. Człowiek jest omylny i nigdy nie będzie doskonały, choć pewnie niektórym tak sie wydaje (i wydawało od tysięcy lat). Nie jest więc pan, panie Krzychu M w tej mniemanologii stosowanej jakimkolwiek pionierem.
Jeśli Bóg mówi, że za zły czyn ukarane jest siedem pokoleń - to nie mowi o chłoście do siódmego pokolenia włącznie, a mówi o grzechu, które minimum te siedem pokoleń ze sobą niesie. Choć pierwszy to zrozumie, drugi zrozumie że nic nie rozumie, a trzeci będzie pewnym tego, że złem jest osobiście Pan Bóg. Więc naprawdę proszę sobie darować te wiejskie mądrości, które już kiedyś dosadnie nazwałem i nie chciałbym bezsensownie powtarzać. Szkoda i grochu, i farby na ścianie.

oto Krzysztof M

Więc naprawdę proszę sobie

Więc naprawdę proszę sobie darować te wiejskie mądrości, które już kiedyś dosadnie nazwałem i nie chciałbym bezsensownie powtarzać.

Czyli, żeby zrozumieć słowo pisane w ST, to trzeba zapytać starszych i mądrzejszych, czy wystarczy pana zapytać? :-)

oto Ireneusz

Wystarczy samemu umiec czytać

Nie jest to umiejętność trudna, aczkolwiek wymaga wysiłku intelektualnego. Jak można słusznie założyć, całe 90 procent społeczeństwa jednak czeka, aż ktoś im przeczyta lub przynajmniej co mają myśleć - WYTŁUMACZY.

oto Jasio

Codziennie obcuje ze Słowem

Codziennie obcuje ze Słowem Bożym. Jest tam mnóstwo obrazów, np kananejczyk który składa w ofierze własne dziecko jakiemuś baalowi zasługuje na smierc. Nie znaczy to ze trzeba go od razu ukatrupic ale jego czyn jest straszny w oczach Boga. Mało to dzis kananejczykow składających własne dzieci na ołtarzach liberalizmu?

oto Jasio

Nie moge sie odnieść do tego

Nie moge sie odnieść do tego czy pan kogoś zarznal, moge powiedzieć ze jak nie posiada pan pism Ojców Kosciola to znajdzie pan przytoczony przeze mnie cytat w KKK. Tak mi sie wydaje
O ile mnie tez pamięć nie myli to Chrystus przyszedł właśnie wypełnić Prawo, a nie znieść, gdyby je zniosl to kraść i zabijać byłoby mozna
Ale moze pan przytoczy konkretny fragment z Ewangelii moze ja czegoś nie doczytalem

oto Krzysztof M

Chrystus przyszedł właśnie

Chrystus przyszedł właśnie wypełnić Prawo

Czyli Chrystus akceptował wyrzynanie w pień ludności miejscowej... Ciekawe... :-)

oto Jasio

W pierwszym wersecie

W pierwszym wersecie biblijnym autor użył słowa Elochim to liczba mnoga od słowa El-Bóg. Dosłownie wiec pisze "w początku Bogowie stworzył niebiosa i ziemie"
Jak wiemy hebrajski posiada jeszcze liczbę podwójna wiec Ojcowie Kosciola słowo Elochim odczytywali jako Trójca Święta
Dla hebrajczykow to dużo głębsza sprawa ale wracamy do imienia, tutaj mozna znaleźć dosyć dokładna wykładnię o ile w ogóle ktoś kto nie wychował sie po hebrajsku moze takie rzeczy wykładać
https://m.

oto Bubu

@ YogiBeer

Jedno mogę napisać: tą skłonnością do składania sławetnej samokrytyki zdradził Pan swoje upodobania polityczne :-)

oto YogiBeer

Zacny Panie Bubu, proszę

Zacny Panie Bubu, proszę jeszcze raz przemyśleć, co Pan przeczytał i co Pan napisał, bo jest Pan w lesie. Ale chyba to Panu nie pierwszyzna.

oto Palimpsest

Profil psychologiczny

podobny do pana Markisza i pani Natalii Julii Nowak :> Oczywiście piszę to jako psychoanalityk- amator, więc wszystkich zainteresowanych proszę o traktowanie mojej opinii z przymrużeniem oka.

A na poważnie, czy Pan, człowiek który chce dobrze (w co nie wątpię) może być zły? Czy złe są tylko czyny człowieka, których skutków ten nie przewiduje a on sam może być dobry?

Albo zły celowo robiący w swym mniemaniu rzeczy złe, które finalnie okazują się dobre? Jest dobry czy zły?

Zły czyniący zło, dobry czyniący dobro- sytuacje jasna.

Pan się nie martwi, jest Pan normalny jak wszyscy tyle, że poczuł potrzebę przejrzenia się w cudzych oczach

i to jest dobre
pozdrawiam,
Palimpsest

Poza tym źli ludzie nie lubią zwierząt i piją wódkę. Nie piwo.

oto Maciej Markisz

Pan Palimpsest

,,Profil psychologiczny
podobny do pana Markisza i pani Natalii Julii Nowak :>'' -

- Przymrużenie oka jak najbardziej jest :) ... ... - tylko: panią Natalię poznałem ładnych kilka lat temu w zrzeszeniu blogów Zwierciadła (stare blogi już nie istniejące obecnie), gdzie poznałem jej prywatne problemy, cząstki życia i drobną część osobowości - nad czym tutaj nie będę się rozwodził - ale mogę powiedzieć, że pani Natalia jest generalnie zaprzeczeniem mojej osoby. Tzn. skrajną odmiennością (z pominięciem mężczyzna i kobieta).

oto YogiBeer

Profil psychologiczny podobny

Profil psychologiczny podobny do pana Markisza

Panie Palimpsest, ja rozumiem, że sam się prosiłem o ad personam, ale proszę nie być dla mnie aż tak okrutnym i jednocześnie aż tak bezwzględnym dla pani Nowak, bo ona na umieszczenie w tym porównaniu w tym miejscu żadną zbrodnią sobie nie zasłużyła.
Jednocześnie, chcąc być choć trochę uczciwym jak na złego człowieka, muszę Pana poinformować, że żadne neurozy ani zespoły niskiej samooceny mnie nie nękają. Jak słusznie zauważył pan TBM na wstępie, jestem osobą o horrendalnie wysokiej samoocenie, samozadętą do granic rozpęku.

A na poważnie, czy Pan, człowiek który chce dobrze (w co nie wątpię) może być zły?

Niestety, są także tacy co częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie wszystko knoci. Jeśli więc coś wychodzi na dobre, to tylko z powodu niekompetencji lub nieprzewidzianych okoliczności.

Czy złe są tylko czyny człowieka, których skutków ten nie przewiduje a on sam może być dobry?

Bardzo niewiele osób na świecie przewiduje skutki swoich czynów. Dzięki temu trudno odróżnić zło czynione przez idiotów od zła czynionego przez ludzi złych - z punktu widzenia uszczerbków na jakości życia poszkodowanych różnicy brak. Pozwala to optymistom co do natury ludzkiej pozostać optymistami, a pesymistom - pesymistami. Pytanie - co Pan wybiera: żeby Panu córkę rozjechał zwyrodnialec, czy człowiek, który chciał ominąć pieska? Poza pewnymi granicami szkód intencje tracą na znaczeniu.

Albo zły celowo robiący w swym mniemaniu rzeczy złe, które finalnie okazują się dobre? Jest dobry czy zły?

Utylitarnie jest dobry. Ale z punktu widzenia stosunku do społeczności, w której funkcjonuje - zły.

Pan się nie martwi, jest Pan normalny jak wszyscy tyle, że poczuł potrzebę przejrzenia się w cudzych oczach

Nie. Ja po prostu chciałem oczyścić dyskusje, w których uczestniczę z treści, które do nich nie należą i obniżają prestiż PN. Proszę przejrzeć wypowiedzi powyżej, to ułatwi Panu zorientowanie się w moich intencjach. Cudze opinie o mnie nieszczególnie mnie interesują, ale jeśli już koniecznie ktoś musi mi je zakomuniować, niech lepiej zrobi to tu.

Poza tym źli ludzie nie lubią zwierząt i piją wódkę. Nie piwo.

A może nie piją, są wegetarianami i kochają zwierzęta oraz słodycze?

Niestety nawet tu w naszą pogawędkę między wódkę a zakąskę wdarł się niemile widziany szum neurozy.

oto Maciej Markisz

Schemat wygląda mniej, więcej

Schemat wygląda mniej, więcej tak:

Pan @YogiBeer nieustannie atakuje lub ,,atakuje'', a za chwilę krzyczy, że jest pokrzywdzony w dyskusji.

Wytknąłem Panu, że przezywał pan panią Paulinę trollem, mnie w innej dyskusji zresztą też, uprawiał erystykę i wtrącał się w moje uwagi i rozmowy do innych.

Jedyne co Pan uczciwie może odpowiedzieć to taki sobie średnio śmieszny żart:
,,proszę nie być dla mnie aż tak okrutnym i jednocześnie aż tak bezwzględnym dla pani Nowak, bo ona na umieszczenie w tym porównaniu w tym miejscu żadną zbrodnią sobie nie zasłużyła'' -

- a za chwilę znów będzie krzyk, że Pan tylko chce oczyszczenia z wpisów o nucie personalnej.

oto Palimpsest

Jest Pan na pewno

nietuzinkowy w poglądach, pospolity w działaniu (epitetuje Pan innych dokładnie jak oni Pana choć czyni to subtelniej i w zawoalowany sposób)

Profil psychologiczny podobny do pana Markisza... [...] Panie Palimpsest, ja rozumiem, że sam się prosiłem o ad personam, ale proszę nie być dla mnie aż tak okrutnym i jednocześnie aż tak bezwzględnym

jest EGOcentrykiem z rozpukniętą wizją swojego miejsca na Ziemi i chęcią poprawienia życia innym. Jednym słowem osobnik wielce rozedrgany. To w połączeniu z zamiłowaniem do nacjonalizmu wróży jak najgorzej.

Po lekturze pańskiej autodiagnozy następnym psychoanalitycznym skojarzeniem jest to z postaciami z historii nowożytnej. Też nie mogących się uwolnić od przekonania o własnej wyjątkowości, też miłujących regułę silnej ręki, własną "logikę" i ekonomię krwi. Niszowe i egzotyczne nurty światopoglądowe przyciągają takichże amatorów co nie znaczy, że nie potrafią pociągnąć za sobą milionów. Jak się to kończy wiadomo. Moim skromnym spełnia Pan kryteria nacjonalisty z kości i krwi. Mogę sobie tylko winszować, żeby ze świata PN nie przeniknął Pan do świata polityki.

Ludzie z takimi walorami mogą narobić dla Polski wiele dobrego. Albo na odwrót.
Zamiast angażować się społecznie można bezpieczniej wyrażać się np. za pomocą sztuki, próbował Pan? :>

pozdrawiam,
Palimpsest

oto YogiBeer

Jest Pan na pewno

Jest Pan na pewno nietuzinkowy w poglądach,

Zależy gdzie te tuziny liczyć.

pospolity w działaniu (epitetuje Pan innych dokładnie jak oni Pana choć czyni to subtelniej i w zawoalowany sposób)

Żarty na bok. Pan autentycznie mnie spostopnował w tym porównaniu - i to na kilku poziomach. Panią Nowak również.

jest EGOcentrykiem z rozpukniętą wizją swojego miejsca na Ziemi i chęcią poprawienia życia innym.

Chodzi Panu o altruizm? Każdy altruista to egocentryk. Po prostu jego ego wymaga innej karmy. Nie żebym się czuł takowym.

Jednym słowem osobnik wielce rozedrgany.

9 w skali Richtera. Co najmniej.

To w połączeniu z zamiłowaniem do nacjonalizmu wróży jak najgorzej.

Jawohl!

Po lekturze pańskiej autodiagnozy następnym psychoanalitycznym skojarzeniem jest to z postaciami z historii nowożytnej. Też nie mogących się uwolnić od przekonania o własnej wyjątkowości, też miłujących regułę silnej ręki, własną "logikę" i ekonomię krwi.

Wie Pan co? Wyjątkowość to jest czarna owca w stadzie białych, ale i biała owca w stadzie czarnych. Pana zdaniem, jak Pan weźmie białą owcę ze stada białych i wsadzi ją do do stada czarnych, to będzie to inna owca? W tym miejscu niech Pan chwilę pomyśli. Nie wiem co to "reguła silnej ręki". Uznaję tylko logikę uniwersalną, dwuargumentową (w sferze dialektyki). Staram się stronić od "logik".
Obawiam się, że pod pojęciem "ekonomii krwi" w kontekście powstań i "wyklętych" rozumiemy co innego. Niech Pan wyjaśni, co Pan ma na myśli.

Moim skromnym spełnia Pan kryteria nacjonalisty z kości i krwi. Mogę sobie tylko winszować, żeby ze świata PN nie przeniknął Pan do świata polityki.

Na kościach i krwi niewiele można zbudować. Pan mnie przecenia jako reprezentant jakiejś grupy interesów?

Ludzie z takimi walorami mogą narobić dla Polski wiele dobrego. Albo na odwrót.

Ludzi z takimi walorami jest na pęczki. Kwestia dobra i zła zależy od definicji Polski.

Sądzę, że obwąchał mnie już Pan dostatecznie, by wyrobić sobie błędną opinię. Dalszy ciąg będzie jałowy.

oto Palimpsest

Oj tam oj tam już dobrze,

każdy z nas ma problemy, jest skomplikowany, złożony. Lub tylko pogięty. Żyje w galopującym świecie. W porywach jest zawiły, w kłębie krnąbrny a nawet niezrozumiały. Jest Pan tylko jedną z owiec w tym samym kolorze. A chce od razu być kolorowym narcyzem. To daleka i żmudna droga.

powodzenia,
wszyscy mamy do dyspozycji 24h/dobę. Ni mniej ni więcej. Pożytkujmy je z głową.

pozdrawiam

oto YogiBeer

Nie tak prędko. Pan mi zalega

Nie tak prędko. Pan mi zalega z ważną odpowiedzią:

Obawiam się, że pod pojęciem "ekonomii krwi" w kontekście powstań i "wyklętych" rozumiemy co innego. Niech Pan wyjaśni, co Pan ma na myśli.

oto Palimpsest

Termin "ekonomia krwi"

usłyszałem pierwszy raz od Pana. Mając z tyłu głowy nacjonalistyczne "etniczne wspólnoty krwi", "czystości krwi" w kontekście narodu widząc termin "krew" w ujęciu ekonomicznym włosy zjeżyły mi się na górze głowy budząc złe skojarzenia. Widać niesłusznie, Pan przybliży, w necie mało info, tylko na forach nacjonalistycznych termin w nagłówkach, rozwinięcia brak.

Podejrzewam, że chodzi o ekonomiczne krwią gospodarowanie, każda kropla polskiej krwi na wagę złota, coś w tym guście?

oto JJerzy

Trochę się martwię ...

... czy pijanemu misiowi ... żyłka nie pęknie ... Od tego rozdętego ego ...
Pan to musi bokiem do domu wchodzić. Współczuję.

Oooo .. Dostałem minusa ... Przecież ja tylko spełniłem ... marzenie autora ... Sam prosił o jakieś ... wiaderko.

oto YogiBeer

Brawo, troska o innych to bardzo ważna cecha

... czy pijanemu misiowi ... żyłka nie pęknie ... Od tego rozdętego ego ...
Pan to musi bokiem do domu wchodzić. Współczuję.

Oooo .. Dostałem minusa ... Przecież ja tylko spełniłem ... marzenie autora ... Sam prosił o jakieś ... wiaderko.

Pan szanowny tak duka, że niemal widzę pot perlisty zraszający wysokie czoło szanownego i żyły nabrzmiałe na skroniach cokolwiek bardziej niż moje ego. Proszę się tak nie wytężać, bo nie chciałbym, by Panu pękło coś zanim mi ww. żyłka. Przykro mi, że publiczność nie ceni Pana wysiłków stosownie do Pana cierpień twórczych. Ja jak dotąd na PN oceniłem tylko jeden komentarz - Pani Kaufmann - i do tego jako "dobrze prawi".

oto JJerzy

Oooo ...

Więc nie jest to jednak jedynie wiaderko do polewania pijanego misia, ale też miejsce gdzie misio może sobie ulżyć na innych zachowując - w swoim mniemaniu - cnotę pod tekstami pozostałymi.
A to spry-ciula!
Ale to złudzenie, misiu. To nabożeństwo do własnych opinii o rzeczy stanie jest tak u pana misia wszechogarniające, że ta tłumiona, a wyraźnie widzialna, emocja musi spowodować erupcję. Taki wentylek nie wystarczy.
To strasznie niezdrowe ...

oto YogiBeer

Cieszę się że zaaplikowana

Cieszę się że zaaplikowana Panu terapia uwolniła Pana od mąk stękania. Miejmy nadzieję, że efekty będą trwałe i kiedyś dojrzeje Pan do złożenia na me ręce podziękowań.
W kwestii wiaderek do polewania jakichś pijanych misiów, mam wrażenie, że coś się Panu zupełnie pozajączkowało. Czyżby to wskutek stresu związanego z pisaniem bez stęków? Szanowny Pan zupełnie się pogubił. Niniejszy wątek nie jest miejscem polewania kogokolwiek czymkolwiek, lecz nocniczkiem służącym do tego, iżby cierpiący brudzili w jednym miejscu, zamiast na całym portalu. Pozwalanie Panu i Panu podobnym na kompletną bezkarność byłoby niepedagogiczne i szkodliwe z punktu widzenia Pana resocjalizacji, jak również pozbawiłoby nielicznych czytelników rozrywki.
Niemniej z dużą satysfakcją oglądam szlachectwo, które Pan z siebie wyemitował, a które wyłącznie dzięki temu wątkowi było mi i innym dane zobaczyć w pełnej krasie.

oto JJerzy

Pańskie urojenia ...

... bywają nawet zabawne:

Pozwalanie Panu i Panu podobnym na kompletną bezkarność byłoby niepedagogiczne i szkodliwe z punktu widzenia Pana resocjalizacji

Ja bym jednak sugerował zadbanie o siebie. To, jeśli nie wyleczyć, da się na pewno jakoś opanować. Wprawdzie "wyrok" wygląda poważnie:

Megalomania – skupienie na własnej doskonałości, samozadowoleniu oraz świadomości własnej wartości, znaczenia i możliwości.
Pojęciem tym określa się potocznie zawyżoną nieprawidłową samoocenę, ale także system urojeń, tzw. urojenia wielkościowe w zaburzeniach o charakterze psychotycznym

ale to chyba tylko takie straszenie. Kilka sesji, trochę leków ...

oto YogiBeer

Drogi Panie, jeśli ktoś sam

Drogi Panie, jeśli ktoś sam się sprowadza do parteru, by tarzać się w błocie, to nie bardzo ma podstawy zarzucać tym, co stoją, że się wywyższają. Jest Pan silnie zmotywowany do podejmowania usiłowań dokuczenia mi, mimo, że to trud beznadziejny. Źródeł Pana motywacji szukałbym raczej w psychologii niż na liście płac, konkretnie - w kompleksie niższości. Proszę Pana, z nikczemnym wzrostem też da się żyć i być szczęśliwym, proszę nie tracić nadziei.

oto Wierny Palmerowczyk

Semper Fidelis Palmerowi

A ja uważam, że jeśli człowiek o nieprzeciętnym intelekcie, który jako jedyny może podźwignąć ten kraj z ruiny konsekwentnie wzbrania się przed zaangażowaniem się w politykę, to sam się automatycznie szufladkuje jako anty-Polak. Ja wiem, że bezpieczniej i wygodniej być stronnictwem kanapowym w rodzaju WPS, ale kiedy naprawdę nie staje nikogo, kto mógłby sięgnąć po "koronę", nie powinien się wahać. Może jakiś sojusz ze zmianą?

oto Palimpsest

Może i racja, tyle że...

człowiek o nieprzeciętnym intelekcie

...istotne, czy to fakt obiektywny czy tylko opinia nt własnego odbicia w lustrze. Po drugie Polsce można służyć na tyle sposobów, że akurat paranie się polityką- jednym z najbrudniejszych zawodów można sobie darować. Nie każdy się nadaje, a wewnętrzne rozedrganie to czynnik dyskwalifikujący.

Mało to było "wielkich", którzy swoją działalnością uczynili nasz kraj mniejszym?

oto Palmerowczyk

...istotne, czy to fakt

...istotne, czy to fakt obiektywny czy tylko opinia nt własnego odbicia w lustrze

Konia z rzędem temu, kto wskaże portal bardziej wierny duchowi idei narodowej Dmowskiego, Balickiego, Piaseckiego niż PMN. Nie ma drugiego takiego w polskojęzycznym Internecie!
Nikt nie uczynił tyle dla budzenia Polaków z letargu solidurno-patryidiotyczno-piłsudczykowsko-libertariańskiego. Palmer zrobił więcej niż wszystkie opolczyki, WPS-y czy Zakrzewskie razem wzięte.
To jest człowiek-legenda.

oto Palimpsest

Z Palmerów znam jednego,

tego z "Trzech stygmatów Palmera Eldritcha” Dicka. To post o forumowiczu Yogim. Ja o wozie, Pan o kozie :>

oto YogiBeer

Konia z rzędem temu, kto

Konia z rzędem temu, kto wskaże portal bardziej wierny duchowi idei narodowej Dmowskiego, Balickiego, Piaseckiego niż PMN . Nie ma drugiego takiego w polskojęzycznym Internecie!

Przesada i to gruba. Na PMN jest kilka ważnych tekstów, z rzeczy, które mnie zainteresowały na gruncie nacjonalizmu: o Powstaniu Styczniowym (tekst analityczny, a nie nie ten przedruk o Żydach), Powstaniu Listopadowym, Kolorowych rewolucjach. Było tam jeszcze trochę ciekawych rzeczy, ale nie zrobiły aż takiego wrażenia jak te trzy. Dodatkowo- WPS cały czas działa, ściąga ludzi przez Neon24, opolczyk od czasu do czasu coś machnie, Zakrzewskiego nie znam, a na PMN i blogu Palmera martwa cisza od lat.
Na PN ma Pan K. Rękasa, J. Engelgarda, B. Piętkę, R. Laseckiego - piszą regularnie i powiedziałbym "po linii".

P.S. Przypomniałem sobie jeszcze spory zbiór tekstów o Jedwabnem na PMN, też warto przejrzeć (szczególnie ten z przedrukiem z Rzeczypospolitej o Einsatzkomando Schapera, zamieszanego we wszystkie "spontaniczne" mordy Polaków na Żydach w okolicy). Były też ciekawe teksty ekonomiczne. Może faktycznie trochę nie doceniłem PMN.

oto Palmerowczyk

Tak, dwóch pierwszych Panów

Tak, dwóch pierwszych Panów czytuję z dawien dawna regularnie, jeszcze z rekomendacji samego Palmera, Pan Piętka to dla mnie świeże odkrycie i zapowiada się, że wschodząca "gwiazda", natomiast z publicystyką pana Laseckiego będę się musiał jeszcze bliżej zapoznać.

oto Maciej Markisz

Pan Tomasz Dalecki??

Jeśli powstał już wątek o użytkowniku, to wykorzystam ten blog na spytanie o innego usera: gdzie się podział pan Tomasz Dalecki? Dostał bana, zrezygnował, czy coś się stało? Zawsze, gdy stale śledziłem portal do późnej jesieni, tu był...

oto Palimpsest

Pan Dalecki? Zapewne czyta i się odezwie,

A gdzie panowie Retro, Dante, Samograf, Bodakowski, pani Nemezis w końcu? To były czasy...

oto elvis

Podejrzewam "przyjazne przejęcie" PN przez obóz prawicy laickiej

Prawicy inteligentnej, wygadanej, doświadczonej w erystyce i mającej imperatyw prozelityzmu. Teoretycznie było by to zjawisko korzystne dla prawicy, bo w wielu kwestiach mają zdrowe poglądy. Obawiam się jednak, że skończy się to na biciu piany, ponieważ ich nacjonalizm jest po pierwsze bez nacji (masy nie są laickie), a po drugie bez wewnętrznych hamulców, np takich jakie wbudowane są w katolickie pojęcie narodu. Mam oczywiście na myśli nadrzędność prawa Bożego (naturalnego) nad stanowionym (np demokratycznie) jako gwarancja bezawaryjnego funkcjonowania na stykach z innymi nacjami.

P. S. Wpis ten nie ma związku z "ucieczką" Daleckiego, raczej z "inwazją" postpogańskich intelektualistów.

oto Palimpsest

? ;)

.

oto YogiBeer

Baton, Baton, czyli nie ze mną te numery, JJerzy

JJerzy @ 14 września, 11:22
Nie chciałbym się tu szarogęsić, ale czy czasem nie nadszedł moment aby Admin zwrócił uwagę autorowi rzucającemu pod adresem uczestników dyskusji całymi wiązankami "idiotów i kretynów"?
Poza tym ta gotująca się, jak w garnku z wrzątkiem, u szanownego YogiBeer'a agresja i wściekłość przeciw wszystkim, którzy nie leżą plackiem przed jego objawioną mądrością robi się nieco ... niestosowna, a właściwie ją nazywając, zwyczajnie trąci zwykłym prostactwem i chamstwem.

Drogi Panie, ponieważ admin nie docenił Pana intelektu i nie załapał , o co w Pana "małpiej intrydze" chodzi, zrobię to ja. Panu szanownemu się wydaje, że sobie mnie sprofilował psychologicznie, więc przy użyciu takiej wypowiedzi, skierowanej pozornie do administratora, a w rzeczywistości do mnie (dla portalowych nielotów: gdyby JJerzy chciał powyższe zakomunikować administratorowi, zrobiłby to przez wiadomość prywatną) zdoła wywołać u mnie taką reakcję jak w w poniższym skeczu pan Baton u pana Liwki (youtube com/watch?v=i53C7uQkpig):

Przykro mi Panie JJerzy, musi Pan próbować dalej. Może trochę więcej kłamstewek, trochę więcej manipulacji tym co napisałem i może ucho się urwie ... Niech Pan nie traci nadziei... :)

oto YogiBeer

Pan JJerzy a cywilizacja niekoniecznie łacińska

JJerzy @ 15 września, 9:27
Niech sobie misio ... nie zawłaszcza praw których nie ma. Ja z osobnikami posiadającymi wyraźne deficyty osobowościowe nie mam zwyczaju na nic się umawiać. Proszę więc, w swojej kuwetce, wraz z własnym kotem i wszelkimi innymi osobnikami, które podzielają misiowe zamiłowanie to taplania się we wszelkiej maści brejach, do woli zażywać kąpieli, robić sobie okłady i w ogóle ... wszelkiej radości życzę. Proszę tylko nie pomylić kuwetki z korytem, bo włożenie ryja w zawartość kuwetki może być zdrowotnie ryzykowne.

Szanowny Panie JJerzy, manipulowanie mną i administratorem za pomocą wpisu komentowanego powyżej to była "wyższa szkoła jazdy". Łajdactwa, ale mimo wszystko - robota pierwszorzędna. A to w cytacie powyżej to już tylko autokompromitacja. Szanowny Pan sam się pozbawia wiarygodności jako bojownik z "chamstwem i drobnomieszczaństwem" na prawica.net (o ile jeszcze wśród Pana nieznających takową wiarygodnść miał) i potwierdza dobitnie moją diagnozę, czym była Pana wypowiedź skierowana do administratora. Być może ma Pan w sobie więcej z pana Liwki, niż chciałby Pan przyznać ...

W kwestii używania właścwego miejsca dla zamieszczania określonych treści - jedną z pierwszych oznak ucywilizowania (niekoniecznie zaraz jedynie słusznego "łacińskiego") jest umieszczanie odchodów w wydzielonych miejscach, a nie - pozostawianie ich w tym miejscu osady, w którym człowieka "przyciśnie", ku udręczeniu przechodnia i obserwatora. Zachęcam ponownie do lektury tych paru zdań, które zamieszczam na samej górze.

oto Krzysztof M

Phi!

Phi!

oto Palimpsest

Ok.., następny rodak z kompleksami,

na dodatek domagający się publicznego rozdrapywania jego ran przez innych. Zalecam likwidację konta na PN. I jogę. Ewentualnie inny wysiłek traktujący temat niezrozumienia od drugiej strony. Na pewno wymagający wysiłków i kombinacji. Nie żalów.

dobromir.jpg

P ;)

oto Krzysztof M

Zalecam likwidację konta na

Zalecam likwidację konta na PN. I jogę.

Panie Nick... sorry... panie Palimpsest... Jogę chce pan zlikwidować? :-)

oto Palimpsest

@ Krzysztof M. Po naszemu się mówi

"zalecam jogę" ewentualnie "zalecam likwidację jogi". Pan z tych, co to uciekli za granicę, polskiego już zapomnieli i jeno z sentymentu mącą??

oto Krzysztof M

Pan z tych, co to uciekli za

Pan z tych, co to uciekli za granicę, polskiego już zapomnieli i jeno z sentymentu mącą?

Ostatni raz za granicą byłem w 1990-tym roku. :-) A z tym "mąceniem", to spokojnie... :-)

oto YogiBeer

Prosiłem o nieodwiedzanie

Prosiłem o nieodwiedzanie moich tekstów i dyskusji pod nimi. Oraz niekomentowanie moich wypowiedzi. Proszę przestać śmiecić.

oto Krzysztof M

Proszę przestać śmiecić.

Proszę przestać śmiecić.

Pan uważa, że może (...) na głowę takimi tekstami i jeszcze mieć jakieś wymagania?

oto YogiBeer

Uważam, że jak na gorliwego wyznawcę Jahwe

Uważam, że jak na gorliwego wyznawcę Jahwe wykazuje Pan wyjątkowy brak poszanowania dla bliźniego, który styka się z tym, co Pan pisze. Pisząc mniej wykaże się Pan chrześcijańską miłością wszystkich bliźnich, których zwolni Pan od lektury tego, czego Pan nie ma do powiedzenia ...

oto pioszo54

czowieku, ogarnij się!

czowieku, ogarnij się!
:)
czytam już któryś Pański komentarz z rzędu i nic, tylko nap...dalanka.

oto YogiBeer

Ten tekst został stworzony po

Ten tekst został stworzony po to, by w komentarzach pod nim czytelnicy PN mogli się "wyżyć" stosownie do swoich upodobań. Nigdzie nie obiecywałem, że nie będę na to wyżywanie się reagował. Znając charakter tego miejsca na PN nie musi Pan tu zaglądać. Proszę się ogarnąć ...

oto pioszo54

:)

:)
ale, na str, głównej, w kolumnie dyskusja, nie ma informacji, z jakiego wątku pochodzi wpis,
także tego, ponawiam prośbę
:)
(zachęcam do stosowania zasady NKT, to działa)

oto Krzysztof M

Ten tekst został stworzony po

Ten tekst został stworzony po to, by w komentarzach pod nim czytelnicy PN mogli się "wyżyć"

Ten tekst został stworzony po to, by PAN mógł się wyżyć. :-)

oto YogiBeer

Niełatwo być poetą w obcym języku ...

następny rodak z kompleksami

Proszę rozwinąć, chciałbym się dowiedzieć czegoś o sobie ...

na dodatek domagający się publicznego rozdrapywania jego ran przez innych

Mam wrażenie, że na górze proszę o coś innego niż "rozdrapywanie ran" (a co to w ogóle takiego)?

Zalecam likwidację konta na PN. I jogę.

W jakim celu?

Ewentualnie inny wysiłek traktujący temat niezrozumienia od drugiej strony.

Dobrze traktujący, czy po macoszemu?

Ewentualnie inny wysiłek traktujący temat niezrozumienia od drugiej strony. Na pewno wymagający wysiłków i kombinacji. Nie żalów.

Pan ma straszne problemy z polszczyzną. W tej sytuacji nie dziwi mnie, że " temat niezrozumienia od drugiej strony" wydaje się Panu istotnym problemem.

oto Palimpsest

@ YB

chciałbym się dowiedzieć czegoś o sobie

to forum na wskroś polityczne, z założenia skupiające ludzi dojrzałych, prezentujących swój światopogląd. W kwestiach niepewności co do kondycji swego jestestwa zalecam wizytę u psychoanalityka/księdza czy komu Pan tam ufa. PN to nieodpowiednie miejsce, a ja osobiście nie czuje się na siłach.

Podjęcie "wysiłku traktującego temat niezrozumienia od drugiej strony

to nic tylko propozycja dla Pana tak na PN nierozumianego. Nie żalić się, nie zakładać dedykowanych samemu sobie postów, w których inni mogą sobie na Panu poużywać. To jakiś masochizm.

Lepiej odstawić na bok PN, poszukać całkowicie nieznanych dotąd sposobów radzenia sobie ze swoimi frustracjami. I spojrzeć na świat np. jak jogin, do góry nogami. Niby widać dokładnie to samo. A całkowicie inaczej. To wymaga wysiłku. Ot zagadka drugiej strony :)

pozdrawiam,
Palimpsest

oto gość

Do autora

Wyjdź chłopie z domu.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.