"Bury nasz bohater": efekty działań "narodowców" w Hajnówce

Prawdziwy polski nacjonalista zanim podejmie jakieś działania, które mogą mieć wpływ na stosunek mieszkających w Polsce mniejszości narodowych do państwa i narodu polskiego, dogłębnie zastanowi się, czy potencjalne korzyści z tych działań przewyższą potencjalne straty.
Ponieważ polscy "patrioci" i "narodowcy" mają zatrważające problemy z myśleniem, służę ilustracją tego, do czego prowadzą marsze ku czci Rajsa/"Burego" i reszty "wyklętych" w Hajnówce. Warto obejrzeć ten materiał w całości i głęboko się zastanowić. Bardzo głęboko ... Lektura komentarzy pod materiałem również nie dostarcza optymistycznych refleksji.

Kazali patriotom (Y.B.: raczej: "patriotom") "wyp***ć z Polski"

I cóż "patrioci" i "narodowcy" z PN macie do powiedzenia po obejrzeniu materiału? Oczywiście uwagi i refleksje pozostałych czytelników PN również są mile widziane.
ONR Hajnówka
II Hajnowski Marsz Żołnierzy Wyklętych, 26.02.2017, (fot. za se.pl)
UWAGA: zdjęcie to na PN było wykorzystane przez panią Eowinę tu: link z komentarzem "W Hajnówce wykryto wrogów Ojczyzny". Przed użyciem go sprawdziłem, czy faktycznie ilustruje jakiś tekst o opisywanym wydarzeniu i znalazłem tekst z se.pl, jednocześnie nie znalazłem żadnego tekstu nt. innej demonstracji, który zawierałby ww. zdjęcie. Jeśli zdjęcie rzeczywiście nie przedstawia komentowanego zdarzenia, jak sugeruje komentator pod innym tekstem, przepraszam wprowadzonych w błąd, zdjęcie pozostawiam.

YogiBeer

Nacjonalista sekularny.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
3
Ogólna ocena: 3 (głosów: 6)

Tematy: 

Dyskusja

oto Krzysztof M

A skąd wniosek, że moje

A skąd wniosek, że moje refleksje są na wyczerpaniu? :-)

No to ilu było tych niezadowolonych?

oto YogiBeer

A skąd wniosek, że moje

A skąd wniosek, że moje refleksje są na wyczerpaniu? :-)

Stąd, że gdyby miał Pan jakiekolwiek poza idiotycznym pytaniem, to by Pan napisał.

No to ilu było tych niezadowolonych?

Pan naprawdę myśli, że przyszli wszyscy niezadowoleni? Pytam retorycznie. Proszę sobie oszczędzić odpowiedzi, bo widzę, że nie ma z kim ani o czym dyskutować. Jeśli chcialby Pan zobaczyć, jak odpowiada człowiek myślący, proszę poszukać wypowiedzi Sir Galahada poniżej. Może się Pan nauczy imitować.

oto Krzysztof M

gdyby miał Pan jakiekolwiek

gdyby miał Pan jakiekolwiek poza idiotycznym pytaniem, to by Pan napisał.

To indukcja, dedukcja, czy obdukcja? :-)

Pan naprawdę myśli, że przyszli wszyscy niezadowoleni?

Nie wiem. Ale mogę zgadywać... 1.000 niezadowolonych przysłało jednego przedstawciela? :-)

nie ma z kim ani o czym dyskutować

Teraz pan nie dyskutuje - pan komentuje. :-))

Może się Pan nauczy imitować.

Już tylu chciało mnie czegoś uczyć... :-))))))

oto YogiBeer

1.000 niezadowolonych

1.000 niezadowolonych przysłało jednego przedstawciela?

Większość ludzi nie ma ochoty użerać się z tymi miłymi chłopcami, krzyczącymi "dzie-cio-bójca - nasz bohater" "rzeźnik kobiet - nasz bohater". Ale każdy swoje pomyśli o takiej hucpie.

Już tylu chciało mnie czegoś uczyć

Pan nie pojął. Drogi Panie, ja Pana niczego nie chcę uczyć, tylko sceptycznie podchodzę do tego, że Pan sam się zdoła czegoś nauczyć, nawet mając wzorek.

oto Krzysztof M

sceptycznie podchodzę do tego

sceptycznie podchodzę do tego, że Pan sam się zdoła czegoś nauczyć

A co to pana obchodzi, czy ja się czegoś nauczę, czy nie? :-))))

oto YogiBeer

Widzi Pan, czasem milczenie jest złotem, a mowa - błotem

A co to pana obchodzi, czy ja się czegoś nauczę, czy nie?

Gdyby Pan milczał, Pana problemy byłyby Pana problemami. Ponieważ Pan pisze, pana problemy stają się problemami tych, którzy czytają. Choćby z tego powodu, że trudniej w wątku odnaleźć treści warte lektury. Tymczasem niech się Pan zapozna z tymi wypowiedziami sir Galahada, bo odnoszę wrażenie, że dotąd Pan tego nie zrobił:
http://www.prawica.net/6794#comment-87255
http://www.prawica.net/6794#comment-87276

oto Palimpsest

No ilu?

Patrząc na reprezentatywność nacjonalizmu w polskim społeczeństwie, często jarmarczny poziom (kto nie skacze ten jest pedał + inne przyśpiewki), zarzuty IPN dot. ludobójstwa Burego, wbijanie klinów w lokalne społeczności, budzenie starych demonów nienawiści ilość "niezadowolonych" oceniam na

38,5 mln Polaków minus brunatniejący coraz bardziej plankton

Niemniej nie lekceważyłbym, maleńkie sinice duszą zdrowe organizmy tysiące razy większe od siebie.

oto Krzysztof M

ilość "niezadowolonych"

ilość "niezadowolonych" oceniam na 38,5 mln Polaków

To są niezadowoleni z poglądów nacjonalistów? Bo tego dotyczy wątek... :-) Jeśli tak, to sporo... :-)

oto YogiBeer

Można zaryzykować twierdzenie

Można zaryzykować twierdzenie, że większość tych, którzy znają sprawę nie uważa "narodowców" bawiących się w Hajnówce za osoby, których moralny kompas działa prawidłowo. Nie wiem jaka to część Polaków, ale zapewne większość Białorusinów.

oto Krzysztof M

Można zaryzykować twierdzenie

Można zaryzykować twierdzenie, że większość tych, którzy znają sprawę nie uważa "narodowców" bawiących się w Hajnówce za osoby, których moralny kompas działa prawidłowo.

No i na podstawie czego pan tak uważa? :-)

oto YogiBeer

No i na podstawie czego pan

No i na podstawie czego pan tak uważa?

Na podstawie naturalnej skłonności ludzi do nieidentyfikowania się z czcicielami dzieciobójców , morderców kobiet i bezbronnych, nie stawiających oporu mężczyzn. Znacznej części zdrowych psychicznie ludzi nie podoba się także palenie żywcem zwierząt i czują wstręt do "bohaterów" niszczących czyjś dom w imię jakichś absurdów.
Chociaż ... tacy Żydzi np. chyba lubią burzyć domy Palestyńczykom, rozjeżdżać czołgami kurze fermy w strefie Gazy, nie mówiąc o mordowaniu kobiet, dzieci i bezbronnych, nie stawiających oporu mężczyzn. Może znalazł Pan pole do dialogu między polskimi "narodowcami" a Żydami...

oto Krzysztof M

Znacznej części zdrowych

Znacznej części zdrowych psychicznie ludzi nie podoba się także palenie żywcem zwierząt i czują wstręt do "bohaterów" niszczących czyjś dom w imię jakichś absurdów.

Znaczna część zdrowych psychicznie ludzi przestaje być zdrowa psychicznie, gdy spotka się z wojną oko w oko.

Niewiele pan z życia rozumie, ja rozumiem, ale to nie powód, żeby własne mniemania uznawać za jedynie słuszne. :-)

oto YogiBeer

Znaczna część zdrowych

Znaczna część zdrowych psychicznie ludzi przestaje być zdrowa psychicznie, gdy spotka się z wojną oko w oko. Niewiele pan z życia rozumie, ja rozumiem, ale to nie powód, żeby własne mniemania uznawać za jedynie słuszne. :-)

Niech Pan poszuka jakiegoś inteligentnego dobrego znajomego, który wyjaśni Panu, co Pan napisał.

oto Krzysztof M

Niech Pan poszuka jakiegoś

Niech Pan poszuka jakiegoś inteligentnego dobrego znajomego, który wyjaśni Panu, co Pan napisał.

Niech pan poszuka kogoś doświadczonego, który panu wyjaśni, co to jest wojna.

oto gość

A skąd Szanowny wziął taką

A skąd Szanowny wziął taką liczbę (38,5 mln) Polaków w RP? Według ostatniego spisu cesarskiego w Polsce mieszka jednak nieco mniej Polaków o jakieś dwa miliony. Zatem reszta wywodów Szanownego jest tyle samo warta...

oto YogiBeer

Patrząc na reprezentatywność

Patrząc na reprezentatywność nacjonalizmu w polskim społeczeństwie, często jarmarczny poziom (kto nie skacze ten jest pedał + inne przyśpiewki)

Rozmawiamy o "narodowizmie", a nie nacjonalizmie. Pan opisuje "narodowców" i "patriotów", po czym przypisuje ich zachowania (które przeciwstawiam nacjonalizmowi, a nie z nim utożsamiam) nacjonalistom. To manipulacja.

ilość "niezadowolonych" oceniam na 38,5 mln Polaków

Bez przesady, osoby zainteresowane tą sprawą i opierające na wiedzy o tej sprawie ocenę "narodowców" to może kilkadziesiąt tysięcy, może kilkaset. Reszta znających sprawę wierzy w bajki o "bohaterze bez skazy" - to kolejne kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy. A przytłaczająca większość, miliony, nie ma o niczym pojęcia.

oto Krzysztof M

Rozmawiamy o "narodowizmie",

Rozmawiamy o "narodowizmie", a nie nacjonalizmie.

To pan rozmawia o "narodowizmie". Z samym sobą zresztą. :-)

oto Krzysztof M

od początku była mowa o

od początku była mowa o "narodowizmie"

Narzuca pan coś innym i wytyka im, że nie o tym rozmawiają? :-) Co na to lekarz? :-)

oto YogiBeer

Zwykle ktoś włączający się do

(usunięte - trolling and personam)
BZDURA, administratorze! (Jeśli to Pan, Krzychu Adamie, proszę więcej nie ingerować w moje wypowiedzi, bo nie jest Pan w stanie obiektywnie oceniać tego, co piszę)
Dodatkowo "Co na to lekarz? :-)" powyżej trollingiem ad personam nie jest???? Jak się pozwala jednej stronie na takie "akcje", trzeba wytężyć obiektywizm.

Narzuca pan coś innym i wytyka im, że nie o tym rozmawiają? :-) Co na to lekarz? :-)

Piszę ponownie do Krzysztofa M.: gdy przyłącza się Pan do dyskusji na określony temat, Pana obowiązkiem jest wysilić umysł i ustalić jaki jest temat dyskusji. Tym razem Panu się nie udało, trzeba więc umysł wysilać dalej. Może ma Pan kogoś, kto Panu pomoże?

oto Krzych Adam

Nie, to nie ja.

Nie przyszło mi do głowy by się w ogóle Pańskimi wypowiedziami w jakikolwiek sposób zajmować. Choć są one generalnie nie do przyjęcia dla mnie i również jak najbardziej generalnie nie miałbym nic przeciwko temu by za nie został Pan wykopany z hukiem z tego forum ja palcem w tej sprawie nie ruszę. Wystarczy mi ignorowanie ich.

oto YogiBeer

Szanuję Pana samodyscyplinę i

Szanuję Pana samodyscyplinę i przepraszam za niesłuszne podejrzenie. Jednocześnie jestem mile zaskoczony. Co do Pana oceny moich wypowiedzi - przeżyję.

oto Palimpsest

@ YogiBeer

zgoda, "narodowizm" o wiele trafniej oddaje ludyczno- wrzaskliwy sposób manifestowania swojej "patriotyczności" w wykonaniu młodzieży po propagandowej operacji na otwartym mózgu zaserwowanej im przez starych cwaniaków.

38, 5 mln użyłem dlatego, bo a priori zakładam, że każdy zdrowy na umyśle Polak potępia samosądy, mordy na bezbronnych mężczyznach i ich rodzinach.

Umocowanie w konkretnym kontekście nie jest tu konieczne.

Dla mnie Bury był nacjonalistą. Dla Pana niby kim?

oto YogiBeer

Dla mnie Bury był

Dla mnie Bury był nacjonalistą. Dla Pana niby kim?

Zbrodniarzem. Mordowanie na podstawie wyznania bądź przekonań politycznych nie ma nic wspólnego z nacjonalizmem. Ale załóżmy, że była to forma czystki etnicznej wzorowanej na UPA. Mordowanie na podstawie przynależności etnicznej to szowinizm, którego nie uznaję za nacjonalizm, tylko za jego ludobójcze wynaturzenie. Takie działania są etycznie nieakceptowalne a politycznie samobójcze, bo konfliktują z każdym sąsiadem. Generalnie nacjonalista musi tak postępować wobec innych narodów, jak chciałby by inne narody traktowały jego naród. To dotyczy polityki wobec mniejszości i polityki międzynarodowej. Przykładowo taki szowinizm, jaki przypisuje Pan Rajsowi/"Buremu" byłby równoznaczny akceptacją dla dokonywania wobec mniejszości polskiej czystek etnicznych w państwach, gdzie Polacy są mniejszością. Proszę też zajrzeć tu: "Narodowi" czciciele Rajsa/Burego zaorani, zmiażdżeni i zmasakrowani* przez S. Niczyporuka.

Mam wrażenie, że Pan wyobraża sobie nacjonalistów jako prymitywnych idiotów pałających chrześcijańską żądzą krwi bliżniego pomiędzy jedną mszą świętą za ojczyznę a drugą. Cóż, kompromitowanie nacjonalizmu w oczach społeczeństwa za pomocą "narodowizmu" wygląda na zaplanowaną i skoordynowaną akcję, która zdaje się nabierać rozpędu - zachowania "narodówki" są coraz bardziej ekstremalne i samobójcze - zbyt głupie, by wierzyć, że to nie planowa autokompromitacja.

oto Maciej Markisz

,,Prawdziwy polski

,,Prawdziwy polski nacjonalista zanim podejmie jakieś działania, które mogą mieć wpływ na stosunek mieszkających w Polsce mniejszości narodowych do państwa i narodu polskiego, dogłębnie zastanowi się, czy potencjalne korzyści z tych działań przewyższą potencjalne straty.'' -

- To jest nieźle sformułowane, bo faktycznie zawsze należy starać się rozważać plusy i minusy. Jednakże: nie ma czegoś takiego jak: 'Prawdziwy polski nacjonalista' - to sformułowanie - niezależnie od intencji wypowiadającego je autora - jest samo w sobie błędne - w całym kontekście tej sytuacji czy też nie, bez tego kontekstu. Szkocki, irlandzki, (polski)... ... każdy nacjonalista - będzie popełniał błędy, potknięcia, ulegał emocjom i przesadzie - to czynnik ludzki.

(Edit): ... 'Prawdziwy' - a cóż to znaczy? I kto będzie decydował o prawdziwości i nieprawdziwości poszczególnych nacjonalistów? Pan? Jakaś komisja?

oto ~~~J

~Jak to kto?

"kto będzie decydował o prawdziwości i nieprawdziwości poszczególnych nacjonalistów? Pan? Jakaś komisja?"
Yogi, Bubu i Hucklebery!

oto gość

Po owocach ich poznacie.

Po owocach ich poznacie. Komisji nie potrzeba. Każde słowo tutaj to owoc. I każdego można poznać.

oto YogiBeer

Dokładnie tak. Nie może się

Dokładnie tak. Nie może się nazywać narodowcem ani nacjonalistą ktoś, kto przynosi swojemu narodowi szkody wizerunkowe i zraża do Polaków mniejszość, która oczekuje uszanowania jej krzywdy. Tylko, jak widać powyżej lokalne polactfo to imbecyle.

oto gierwazy

"Szkody wizerunkowe narodowi"

Coś ten "prawdziwy nacjonalizm" za bardzo przypomina nutę graną onegdaj przez "nacjonalistów" z nieboscszki(?) Unii Wolności.

oto Bubu

O nie, na tym forum ja akurat

O nie, na tym forum ja akurat jestem w ostrej opozycji do Pana Yogi! Chyba Pan Yogi tworząc ksywkę miał na myśli Yogi'ego Bear, ale że doskonale zna tylko język rosyjski (ewentualnie białoruski), więc biedaczynie zamiast "Misio" wyszło "Piwo"...

oto Eowina

Наехало украінцаў.

Вы дзядзку нічго не бойцяса. Ціпер разам з укрінцмі дамо раду.

oto watazka

Mamy podstawowe klopoty z tzw

Mamy podstawowe klopoty z tzw. slownictwem politycznym.
Nie wiadomo, kto to jest : nacjonalista, polski nacjonalista, prawdziwy polski nacjonalista.
Do tego dochodza takie fantasmagorie jak "mniejszosci narodowosciowe, ktore podobno nie maja nic wspolnego z narodem (w Hajnowce bylo prawie po rowno 'narodowosci')

I dlatego, racji moze nie miec polski nacjonalista - ale racje ma prawdziwy nacjonalista, ktory powinien buty czyscic prawdziwemu, polskiemu nacjonaliscie. .
Natomiast miedzy patriotami a narodowcami jest taka roznica, ze jak sama nazwa wskazuje, patrioci wywodza sie od slowa ojczyzna, a narodowcy od narodu.
Wystarczajacy powod, zeby ostrzyc widly.

oto Jasio

Panslawistyczny nacjonalista

Panslawistyczny nacjonalista jest jeszcze, brzmi to niedorzecznie ale tak jest. Chociaż archeologia nie umarła i ktoś tam moze kiedyś cos odkopie co by udowodniło istnienie narodu słowiańskiego wyznajacego święty dąb i święte rzeki
Tylko co wtedy z narodem polskim, jak pogodzić takie dwa żywioły?
Dla miłujących Polskę- ojczyznę to chyba wyrok śmierci. Który zostanie wykonany zaraz po tym jak pan JKM zlikwiduje wszystkich socjalistów
to taki żarcik poranny

oto YogiBeer

Panslawizm nie jest niedorzecznością

Panslawistyczny nacjonalista jest jeszcze, brzmi to niedorzecznie ale tak jest.

Panslawizm nie jest niedorzecznością. Jest naturalnym rozszerzeniem solidarności etnicznej w ramach superetnosu. Miałby głęboki sens jako ideologia scalająca federację Polski, Czech, Słowacji, Białorusi, Ukrainy, Bułgarii, Serbii i innych państw słowiańskich. Problemem jest wieloetniczna Rosja, dla której nacjonalizm rosyjski jest w konflikcie z ideą imperium. Niemniej, puszczam tu wodze fantazji, w komplecie z Rosją słowiańszczyzna byłaby światowym hipermocarstwem.

oto gość

Chlopcze, odstaw juz to...

"w komplecie z Rosją słowiańszczyzna byłaby światowym hipermocarstwem"

Zapytaj rodzicow albo dziadkow, jak to "hipermocarstwo" wygladalo... brud, smrod, siermiega, ocet i papier do d**y.

oto elvis

:) Gość za szybko myśli...

Pan YogiBeer puszczał wodze

puszczam tu wodze fantazji

do hipermocarstwa polskojęzycznego, ze stolicą gdzieś w Kijowie, lub w Mińsku

oto Krzysztof M

Zapytaj rodzicow albo

Zapytaj rodzicow albo dziadkow, jak to "hipermocarstwo" wygladalo... brud, smrod, siermiega, ocet i papier do d**y.

Wszystko się panu pomerdało! :-))))) Rosja Putina, to nie jest Rosja sowietów. Ani Rosja carska.

WAKE UP!!

oto Jasio

Pan nie rozumie co czyta a

Pan nie rozumie co czyta a szkoda przecież to nie równanie z dwiema niewiadomymi
Niedorzeczny jest panslawizm nacjonalistyczny a nie panslawizm i to w świetle dostępnej wiedzy. Tak zostało napisane
Tak jak z plemion germańskich powstały jedne Niemcy tak z plemion słowiańskich moze powstać jedna sclavinia, - nie pamietam juz, chyba tak sie pisało po łacinie. Pytanie pod czyim przewodem, był taki czas ze i
Niemcy i Czesi widzieli w tej roli Polskę
Ale to było dawno dzis jeden naród słowiański istnieć chyba juz nie moze
Za duże różnice w historii, kulturze itp
Dugin gdzieś napisał ze przegapilismy swoja szanse, miał zapewne sporo racji,

oto Krzysztof M

Tak jak z plemion germańskich

Tak jak z plemion germańskich powstały jedne Niemcy

To były jakieś plemiona germańskie? Szukano ostatnio genu "germańskiego". I nic nie znaleziono... :-) Wygląda na to, że to kundle są... :-)

oto YogiBeer

Niedorzeczny jest panslawizm

Niedorzeczny jest panslawizm nacjonalistyczny a nie panslawizm i to w świetle dostępnej wiedzy. Tak zostało napisane

Coś takiego jak "panslawizm nacjonalistyczny" nie istnieje, o czym Pan nawet nie ma pojęcia. To, co "zostało napisane" ma znaczenie, o ile napisane zostało z sensem. Pan nie rozumie, co pisze, a ja odnoszę się tylko do wybranych bzdur, które Pan napisał.

oto Jasio

Skoro uważa pan ze cos

Skoro uważa pan ze cos takiego jak panslawizm nacjonalistyczny nie istnieje to chyba to należało napisać a nie wyrzucac jakieś głupstwa na temat panslawizmu
Nie tylko wypada rozumieć co sie czyta ale i co sie pisze
Mozna tez stukać bez sensu w klawiaturę to wolny kraj dużo mozna

oto YogiBeer

Skoro uważa pan ze cos

Skoro uważa pan ze cos takiego jak panslawizm nacjonalistyczny nie istnieje to chyba to należało napisać a nie wyrzucac jakieś głupstwa na temat panslawizmu

Po rzucie okiem na Pana wypowiedź uznałem, że ma Pan kłopoty z poruszaniem się po terminologii nauk politycznych, zapewne z racji ignorancji. Dlatego napisałem, w jakiej relacji pozostaje panslawizm do nacjonalizmu - oraz że w tak zdefiniowanej relacji ma sens polityczny. Obawiam się, na podstawie lektury Pana wypowiedzi powyżej, że nie jest Pan w stanie odróżnić głupstw od mądrości.

Nie tylko wypada rozumieć co sie czyta ale i co sie pisze Mozna tez stukać bez sensu w klawiaturę to wolny kraj dużo mozna

Oczywiście, tyle że powinien Pan to spostrzeżenie odnieść najpierw do siebie, zanim spróbuje je Pan ewangelizować.

oto watazka

Co to jest panslawizm? Taki

Przeciez Slowianie sie nienawidza. O czym my w ogole opowiadamy?
Kolejne marzenie romantykow XIX wieku.
Wtedy panslawizm mial pomoc rozwalic trony Europy.
A teraz?
Polacy nie moga sie patrzec na Rosjan, Chorwaci wymordowali tysiace Serbow, Bulgarzy na Balkanach wbijali noz w plecy innym Slowianom.. Slowency uwazaja sie bardziej za Niemcow niz Slowian. Czarnogorcy sie nie popisali zdradzajac chrzescijanskich Serbow wyprzedajac ziemie serbska muzulmanom albanskim. Bosniakom od dawana marzylo sie panstwo muzulmanskie. Czesi napewno nie chca sie zadawac z holota.
Polskie wojsko w Kosowie chroni muzulmanow i pilnuje , zeby Serbowie nie wrocili do swoich domow.
I kolejne wladze w Warszawie, probuja oderwac Bialorus od Slowian. Na Ukrainie zas popieramy szajke Walcmana przeciwko Slowianom.
A cala Europa slowiansko -germanska sila, bombami i napalmem oderwala slowianskie Kosowo od Serbii i wreczyla ... islamistom- wahabitom z Arabii Saudyjskiej, Albanii i Turcji.

I kazdy Polak, ktory nie bluzga na Rosjan - jest agentem Putina.
A Grupa Wyszehradzka? sama nazwa przypomina Szwejka.

No i my sie caly czas zastanawiamy, kiedy najlepiej zaatakowac Rosje: Podpowiadaja nam bracia Czesi:

Subject: Kiedy najlepiej zaatakować Rosję?

https://pl.sputniknews.com/opinie/201609063826602-...

oto Eowina

Kiedy najlepiej zaatakować Rosję? ;)

Amerykanie zapytali Francuzów: "Kiedy najlepiej zaatakować Rosję?"
Francuzi mówią: "tylko nie zimą, my próbowaliśmy nie wyszło".
Zapytali Niemców. "Tylko nie latem, latem nam też się nie udało"
Zapytali Chińczykow; "Kiedy najlepiej zaatakować Rosję.?"
Chinczyk mowi: "Teraz jest czas najlepszy, teraz trzeba atakować. Rosja prowadzi ogromne budowy na Syberii, nowy kosmodrom, szybką kolej, mosty na Lenie i cieśninie Kerczu. Teraz potrzebują najbardziej jeńców wojennych. "

oto watazka

Kiedy najlepiej zaatakowac Rosje

To jest wlasnie cytat z wyjasnienia czeskiego generala, ktory podalem w linku.
Dla mnie istotne bylo, ze Czesi maja troszke zdrowsza ocene realpolityki niz niektorzy inni Slowianie.

oto Eowina

Tak, faktycznie z tym kawałem, ale ja to wyczytałam

gdzieś po angielsku i cytowała z pamięci, stąd niewielkie rozbieżności. Czesi mają historię austriacką, stąd są bardziej pragmatyczni, podobnie jak Germanie.

oto Krzysztof M

Polacy nie moga sie patrzec

Polacy nie moga sie patrzec na Rosjan

To michnikowe media nie mogą "się patrzeć" na Rosjan. A nie Polacy. :-)))

Reszty wpisu nie komentuję, bo jest w podobnym "stylu". :-)

oto gość

Maleńka uwaga: Bułgarzy

Maleńka uwaga: Bułgarzy raczej nie są Słowianami. Posługują się językiem słowiańskim, ale są pochodzenia tureckiego...

oto Eowina

A Turcy skąd pochodzą?

Słowian łączy tylko język. Tak samo jak język łączy ludy romańskie, czyli np. Francuzów z Brazylijczykami.

oto YogiBeer

Przeciez Slowianie sie

Przeciez Slowianie sie nienawidza. O czym my w ogole opowiadamy?

O tym, że w polityce, kiedy ta jest prowadzona przez każdy naród racjonalnie i w interesie tegoż narodu, przesądza wspólny interes, a nie - zaszłości historyczne. Państwa słowiańskie nie korzystają na obecnym układzie sił w Europie, mają podobne problemy i tych samych sprawców tych problemów. Jest pole do kooperacji i są potencjalne korzyści ze współpracy. Potrzebne są tylko elity, które to umożliwią.

oto YogiBeer

Pan jest głupi, czy tylko

Pan jest głupi, czy tylko udaje?

Nie wiadomo, kto to jest : nacjonalista, polski nacjonalista, prawdziwy polski nacjonalista.

Nacjonalista może być żydowski, jak np. pan Gross czy pan Michnik. Ktoś, kto uważa, że interes jego narodu ma pierwszeństwo w jego systemie wartości nad interesami grup, do których przynależy (wyznaniowych, klas etc) i innych narodów. Polski nacjonalista to j.w., tylko akurat osoba uważająca się za Polaka.
Termin "prawdziwy" informuje o tym, że rozważana osoba faktycznie działa w interesie narodu polskiego, a nie - deklaruje to, działając faktycznie na szkodę, jak np. "narodowcy" starający się zaognić stosunki z mniejszością białoruską w imię uprawiania kultu swoich świątków.

Patrz też wyżej:
http://www.prawica.net/comment/87333#comment-87333

oto Krzysztof M

Aleś pan namieszał! :-)

Nacjonalista (...) Ktoś, kto uważa, że interes jego narodu ma pierwszeństwo w jego systemie wartości nad interesami grup, do których przynależy (wyznaniowych, klas etc) i innych narodów.

Nacjonalista, to ktoś, kto trzyma z własnym narodem. Widzi pan w tym coś złego? Internacjonalizm jest lepszy od nacjonalizmu? :-)

Polski nacjonalista to j.w., tylko akurat osoba uważająca się za Polaka.

Nacjonalizm, to nie geny (Polak), ale postawa. "Polski nacjonalista" - taką postawę może przyjąć zarówno Polak, jak i Grek.

Wszystko się panu merda... :-)

oto YogiBeer

Nacjonalista, to ktoś, kto

Nacjonalista, to ktoś, kto trzyma z własnym narodem. Widzi pan w tym coś złego? Internacjonalizm jest lepszy od nacjonalizmu? :-)

A gdzie Pan to wyczytał w mojej wypowiedzi?

Nacjonalizm, to nie geny (Polak), ale postawa. "Polski nacjonalista" - taką postawę może przyjąć zarówno Polak, jak i Grek.

Widzi Pan, nacjonalizm to zespół określonych wartości, określony stosunek do zbiorowości, którą uważa się za swój naród. W ND w okresie międzywojennym działało (w zgodzie z interesem narodu polskiego) wiele osób pochodzenia niemieckiego czy żydowskiego, w pełni zasymilowanych. Z bardziej znanych nazwisk może Pan kojarzyć Mosdorfa.

Jak widać nie mi się merda, tylko Pan niewiele rozumie.

oto Krzysztof M

A gdzie Pan to wyczytał w

A gdzie Pan to wyczytał w mojej wypowiedzi?

Podałem definicję poprawną. A nie definicję pańską. :-)

oto YogiBeer

Pan nie podał żadnej

Pan nie podał żadnej definicji. Co najwyżej Panu się zdawało. Generalnie pisze Pan pod silnym wpływem emocji lub innych czynników utrudniających racjonalne myślenie i rozumienie wypowiedzi, z którymi Pan polemizuje. Tyle mogę wywnioskować po lekturze znacznej ilości Pańskiego słowotoku w tym wątku.

oto Krzysztof M

Pan nie podał żadnej

Pan nie podał żadnej definicji.

Pan nie zrozumiał. :-) Trudno. :-)

Jednak raczej Szumilewicz... :-))

oto gość

Chyba próba "myślenia" "na temat...

Poczytał młodzieniec hagiografów ŻW i się nadyma. Niech poczyta, co IPN napisał o Burym w 2005. O akcji w Zaleszanach wierutne bzdury. I taki zakłamany chłystek uczy różnych "elvisów" histori.

oto chłop jag

To, że tzw. wspólnota

rozbójnicza w Hajnówce ma się dobrze - to jeszcze nie powód aby obrzucać bolszewickimi fekaliami Żołnierzy Wyklętych - tołażysze. Ponadto - to, że okupant atrapy Polski działa na jej zgubę - nie upoważnia nikogo do tego aby - jak wyżej - tołażysze.
Wniosek?
Jesteś Polakiem - masz obowiązki polskie - co jest niesłychanie trudne w sytuacji - kiedy Polskę zamordowano w ubiegłym wieku - tołażysze.

oto YogiBeer

Tak, nie być debilem jest

Tak, nie być debilem jest niewątpliwie trudno. Szczególnie Polakowi, któremu zdaje się, że jest "narodowcem" i że to mu daje moralne prawo do tańczenia na grobach pomordowanych przez Polaków osób, które należały do mniejszości narodowych zamieszkujących Polskę.

oto Krzysztof M

moralne prawo do tańczenia na

moralne prawo do tańczenia na grobach pomordowanych przez Polaków osób

Oho! Grossem zapachniało! :-)))

oto YogiBeer

Nie Grossem, tylko obcą widać

Nie Grossem, tylko obcą widać Panu, empatią i wyczuciem tego, co w danych okolicznościach wolno robić, a czego - nie wolno, zarówno z powodów moralnych, jak i politycznych.

oto Krzysztof M

Nie Grossem

Nie Grossem

Nie Grossem? No to Szumilewiczem. :-))

A długo jeszcze pan zamierza tu innych pouczać? :-))

oto YogiBeer

Nie Grossem? No to

Nie Grossem? No to Szumilewiczem. :-))

Pudło, ani jednym, ani drugim. Ani też żadnym innym Żydem walącym Polaków po głowach pedagogiką wstydu. Pan po prostu nie pojmuje, jaką sytuację między Polakami a mniejszością białoruską komentuje. Ale może Pan doczytać poniżej u sir Galahada, jeśli ode mnie nie dotarło.

A długo jeszcze pan zamierza tu innych pouczać? :-))

Przyszedł Pan na mój blog i śmieci, pisze bzdury. Ja (i pewnie nie tylko ja) Pana niczego nie nauczę, ale być może kogoś nie pozwolę Panu oszukać.

oto Krzysztof M

Przyszedł Pan na mój blog i

Przyszedł Pan na mój blog i śmieci, pisze bzdury.

To pański blog? Więc niech mnie pan zbanuje. :-)

być może kogoś nie pozwolę Panu oszukać.

O! Zbawco! :-))) Odpowiedzialny za zrozumienie milionów! :-))))

oto YogiBeer

Pan naprawdę nie widzi, jak

(usunięte - trolling ad personam)
BZDURA! Żadnego trollingu nie było. Trolling to uprawia Krzysztof M., któremu administrator na to pozwala.

Co administracja ma do powiedzenia Krzysztofowi M., który jest w tym wątku (usunięte - ad personam)

oto sir Galahad

To emisja TV nie miała już

To emisja TV nie miała już kogo tam posłać? Takiego przygłupa z mikrofonem jak ta baba to jeszcze nie widziałem. A widziałem dużo. To jedno.
A drugie to ci ludzie mają po prostu rację. Z racji zainteresowań wielokrotnie byłem w Hajnówce i okolicach. Jakoś nigdy nie słyszałem żeby ci ludzie mówili o okupacji tych ziem przez Polskę. A teraz udało się ich do tego doprowadzić. Mogę tylko kretynom-organizatorom marszu pogratulować antypolskiego "sukcesu".
A ta cała emisja TV to po protu ręce opadają.

oto elvis

Trzeba rozróżnić dwie kwestie:

jedna to historia, ciągle jeszcze zafałszowana antypolską propagandą, a druga to dzisiejsza polityka, która tendencyjnie wykorzystuje niewiedzę młodzieży (ale nie tylko) do prowokacyjnych demonstracji . Ani ja, ani, jak przypuszczam, e'misjaTV nie pokazała pochwały tych prowokacji, tylko wypełniała białe plamy historii tamtych czasów i ludzi różnymi czarnymi kreskami - po obydwóch stronach zresztą. Inna rzecz, że ten młody prezenter nie powinien okazywać swojego wzburzenia i braku szacunku dla "przeciwnika".

oto Eowina

Dziwna sprawa, że nikt nie wspomina licznych żydów

zamieszkających i stanowiących większość w miasteczkach kresowych, a którzy w czasie 1939 roku w czasie kiedy ZSRR zajął wschód Polski, stanowili podstawę sowieckiej władzy.
Niepiśmienni chłopi byli są wspominani jako ci komunizujący, a żydzi nie. Chłopi bali się kołchozów!
Oczywiście po wojnie już żydów nie było, a chłopi byli.

oto YogiBeer

Wyrazy szacunku, Panie

Wyrazy szacunku, Panie Galahad. Dokładnie w ten sposób powinien widzieć te sprawy prawdziwy polski nacjonalista.

oto watazka

@film

@film
Historycy z IPN-u sie juz dosc skompromitowali. Zapomnieli o Poczdamie!!
Powiem tak: szkoda, ze idealow innych bohaterow lat powojennych nie szanujemy. A poswiecili zycie, mlodosc osobiste ambicje w odbudowie kraju. Juz teraz nie ma takich bohaterow. Sa pieniacze.
Jest to ostatnie swinstwo wyrzadzone ludziom, ktorzy przezyli okupacje nie w lasach i nie za dolary - a wlasciwie centy- zelektryfikowali wies, zbudowali szkoly i osiedla mieszkaniowe, budowali szpitale i golymi rekami odgruzowywali miasta.
Ja rozumiem ideal wolnosci. Marzyla nam sie wielka, niepodlegla Polska. A kiedy wreszcie mielismy wolna, niepodlegla Polske to zamordowalismy demokratycznie wybranego prezydenta. ( I nawet nie mamy na kogo zwalic).
Ani slowa nie ma na temat jego programow budowania Polski. Gabriel Narutowicz jest bohaterem Szwajcarii- ale nie Polski. Wstyd. Naszymi bohaterami sa zielone ludki z lasu, ktorym sie podpisany pokoj nie podobal. Przeciez to samozwancy a nie zaden 'ruch narodowy".
A po wojnie, zaden z budowniczych Polski powojennej nie jest wspomniany przez tych pseudo-Polakow, ktorzy w jeden worek wsadzaja i tych co budowali miasta, szkoly, przedszkola, szpitale i zaklady przemyslowe i ... komunistow, ktorych nie bylo w PRL-u. W PRL-u nie bylo partii komunistycznej.
W Chinach jest.
Partie komunistyczne sa legalne w roznych krajach demokratycznych.

Wiec o to mam pretensje do tych nieuczciwych komentatorow tamtych lat:
Opowiadamy o Burych, Ogniach - ale wstyd nam wspomniec Spychalskiego?
Na glowe co poniektorzy upadli.
Dlatego Polak- Polakowi wilkiem.
Ktos widac znowu zadbal, zebysmy stawiali pomniki Churchillowi a burzyli pomnik marszalka Koniewa, ktory wyzwolil Krakow i uratowal Wawel od zaminowania.

I daje slowo; nie mailbym pretensji do zachwytow nad ideologia tych, ktorzy nie uznali zakonczenia wojny.
Ale robic to kosztem pamieci trudu odbudowy kraju calego narodu - jest zwyczajnie: nieuczciwe.
Gdzies nam sie balans oceny historii rozchwierutal.
I o to mam pretensje.

oto YogiBeer

Pana wywód jest słuszny

Pana wywód jest słuszny niemal w całości. Oprócz tego fragmentu:

I daje slowo; nie mailbym pretensji do zachwytow nad ideologia tych, ktorzy nie uznali zakonczenia wojny.

Niestety, jeśli mamy myśleć w kategoriach interesu narodowego, nie możemy zachwycać się ideologią irracjonalną, żądającą w imię emocji ("patriotycznych") szaleństwa w czynie. Tym bardziej, że współcześni tych, którzy nie uznali końca wojny byli świadomi szaleństwa i bezsensu działań tych nieuznających.

oto Eowina

Chce zwrócić wszystkim narodowcom polskim i tym

wręcz przeciwnie, że w Hajnówce mieszkają z dziada pradziada ludzie urodzeni w Polsce, nikt tam prawdopodobnie nie pochodzi z Białorusi, większość nigdy nawet na Białorusi nie była. Podlasie od wieków należy do Polski, a Białoruś jako państwo, istnieje od paru dziesiątek lat. To są Polacy mówiący czasem gwarą a wyznający prawosławie.

Podobnie jest na Śląsku, gdzie mieszkają Polacy mówiący po śląsku i praktykujący protestantyzm.

Na tym filmiku ta pańcia w kapeluszu miała problem z wyjaśnieniem kim ona jest; Rusini?, prawosławni?, Białorusini? właśnie z tego faktu, że żadne formalne dokumenty nie mogą ich wiązać ze państwami ze wschodu.

oto gość

Do rzeczy

Do rzeczy. Pani opowiada duperele dookoła sprawy. Gwara. Prawosławie. Niech Pani odpowie sobie co ci ludzie żyjący tam teraz z dziada pradziada myślą o Polakach. Co myśleli po Rajsie. Co myśleli do rehabilitacji. Co myślą teraz. O Polsce i Polakach. Czas ruszyć głową. A nie palcami na klawiaturze. O ile się ją ma. Znaczy głowę.

oto Eowina

A jakich Polakow i kogo Pan ma na myśli?

Czy tam nie mieszkają Polacy? Tam w tej Hajnówce? Mieszkają czy nie? Kogo kto tam kiedy skrzywdził? Czy biją się i rżną miedzy sobą?

Tam ludzie mieszkają cały rok, a nie tylko w dniach marszów. Czy tam kogoś ktoś krzywdzi?
A w historii też nikt nikogo nie krzywdził, ani w czasie wojny, ani przed wojną, ani setki lat temu.
A Rajs tam po co poszedł? Co on tam szukał? Co Rajs miał do Hajnówki? Kto mu dał prawo?

oto YogiBeer

NIe rozumiem, co Pani chce

Nie rozumiem, co Pani chce powiedzieć. Przeczytałem to trzy razy i dalej nie widzę żadnego odniesienia do tematu dyskusji ani do zaistniałej sytuacji.

oto sir Galahad

Przez lata, jak bywałem w

Przez lata, jak bywałem w tamtych okolicach, ludzie nie zmuszani do deklaracji uważali się za "tutejszych", tak po prostu. W Polsce żyją od zawsze, od zawsze są prawosławni. Nie było z tym problemu bo i niby czemu. Dopóki durnie nie zaczęli ich robić wrogami. Ta pani w kapeluszu powiedziała Ruskie. To nie znaczy to samo co pogardliwe Ruskie w ustach Polaka. Trzeba rozróżnić rosyjski czyli państwowy, związany z państwem rosyjskim od ruskiego związanego z ciągle istniejącym pojęciem pewnej prawosławnej wspólnoty kulturowej obejmującą całość dawnych ziem ruskich czyli Kijów, Moskwę, Mińsk czy u nas Hajnówkę i okolice. Nie jest to odcięcie się od Polski. To pokłosie, ostatnie pozostałości Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

oto YogiBeer

Takimi akcjami jak ten

Takimi akcjami jak ten debilny marsz, zamiast asymilować tą mniejszość wzmacniamy jej poczucie wyobcowania z narodu polskiego, poczucie krzywdy i bezsilności wobec niesprawiedliwości - obecnie jesteśmy na dobrej drodze do wygenerowania nienawiści, bo to następny naturalny etap rozwoju tych emocji.

oto watazka

@Yogi Beer

re: Ci, ktorzy nie uznali zakonczenia wojny.

Musze sie wytlumaczyc.
Mnie nie chodzi o gloryfikacje bohaterow czy anty-bohaterow.
Chodzi mi o rejestrowanie zdarzen historycznych. Nie mam nic przeciwko tzw. romantyzmowi i mlodzienczym zapalom; nawet tym za pieniadze. Kazdy niemal narod ma takich Janosikow i Kmicicow. . a i Zaglobow nie brakuje.
Chodzi mi o to, ze nie powinnismy sie wstydzic tego, co sie zdarzylo. Historia powinna nas uczyc - a nie tumanic.
I jesli tyle blogow i tyle literatury poswieca sie roznym warcholom - i nie da sie zaprzeczyc, ze nie istnieli - to dla rownowagi nalezaloby opowiedziec o innych, ktorzy mysleli i dzialali inaczej.

I mam na mysli np. autorow historii Anglii.: Trevelyana, Warda i innych.
Anglik sie nie wstydzi zadnych bezecenstw, ktorych jego przodkowie dokonali w historii.
Rosjanie bez kompleksow opowiadaja o rewolucji pazdziernikowej i o caracie, Iwanie Groznym, itd . Nie wstydza sie czasow stalinowskich. Wzieli lekcje. I szanuja lekcie historii. Szanuja historie wlasnego narodu.
My zas, chcemy niektorych naszych przodkow bardzo wybiorczo postawic na piedestale historii.
Powolujemy sie na Pilsudskiego i Dmowskiego - ale nie dyskutujemy , kto i dlaczego siedzial w Berezie Kartuzkiej.
I jesli nawet ktos cos slyszal o prezydencie Narutowiczu - to malo kto slyszal o kontr-kandydacie Zamojskim.
O Kosciuszce w Ameryce cos niecos wiemy - ale o wiecznie pijanym Pulaskim - bardzo niewiele.

Mamy bardzo ciekawa historie naszego narodu. (Na przyklad, dlaczego rosyjscy powstancy w 1612 roku przepedzili nas z Moskwy).
Niestety, wybieramy do dyskusji same nudne kawalki.

oto YogiBeer

Nie jestem pewien, czy

Nie jestem pewien, czy zrozumiałem wszystkie Pana myśli. Porusza Pan wiele kwestii. Co do wybiórczego kreowania "bohaterów", opisane przez Pana zjawisko wynika zapewne z tego, że edukacja na poziomie podstawowym, gimnazjalnym i średnim koncentruje się na opowiadaniu o wybranych postaciach, a nie procesach i ich roli w historii narodu polskiego. Dobór "bohaterów" jest subiektywny, programy nauczania układają ludzie niezainteresowani nauczeniem kogokolwiek rozumienia historii, a raczej - utrwaleniem określonych ocen określonych osób i okresów historii.

oto ~~~J

@ Admin

Czy Yogi mógłby paskudzić w swojej kuwetce, tej którą sam stworzył, a nie prowokować swym chamstwem innych dyskutantów do tego, by potraktowali go tak jak na to zasługuje, a potem mógł biadolić, że go tu krzywdzą?
Już tylko pod tym tekstem pozwala sobie na takie oto urocze komentarze i pouczenia, wywołane jedynie tym, że ktoś ma inne zdanie niż YogiMędrzec:
„(…) gdyby miał Pan jakiekolwiek poza idiotycznym pytaniem (…)”
„(…) chcialby Pan zobaczyć, jak odpowiada człowiek myślący (…)”
„(…) jak widać powyżej lokalne polactfo [tu na PN – dopisek mój] to imbecyle (…)”
„Pan jest głupi, czy tylko udaje?”
„Tak, nie być debilem jest niewątpliwie trudno.”
I tak właściwie pod każdym tekstem. Może już czas, by Admin zrobił coś z tą przypadłością tego mędrka?

oto BTadeusz

A po co Pan tu wchodzi?

"Po co mówisz, skoro możesz milczeć?"
(arabskie)

oto YogiBeer

Brawo! Gdyby milczał każdy, kto nie

Brawo! Gdyby milczał każdy, kto nie ma nic do powiedzenia i nie posiada zdolności formułowania myśli (bo być może ich po prostu nie ma), ta dyskusja byłaby przejrzysta i łatwa do śledzenia. Niestety nie znalazł Pan zrozumienia u trolli, sądząc po ocenie Pana komentarza ...

oto BTadeusz

Spadaj frajerze.

Miłego trollowania.
Wylecisz stąd i nawet brzydki zapach po Tobie nie zostanie....
I nie wkręcaj mi się w szprychy...
Leję na zrozumienie u durniów.
Nie kolekcjonuję "lajków".

oto YogiBeer

Ho, ho, to już bez arabskich

Ho, ho, to już bez arabskich mądrości tym razem? Już nie milczymy, gdy możemy? Cóż, drogowskaz nie musi chodzić drogą, którą pokazuje ...

Bardzo mi się podoba, gdy opadają maski:

Spadaj frajerze.
Miłego trollowania.
Wylecisz stąd i nawet brzydki zapach po Tobie nie zostanie....
I nie wkręcaj mi się w szprychy...
Leję na zrozumienie u durniów.
Nie kolekcjonuję "lajków".

Jeśli ktoś ciekawy skąd ten uraz u pana BTadeusza, to bierze się on z rozbieżności zasobu wiedzy o pewnych dystansach, prędkościach i prawach fizyki: http://www.prawica.net/comment/84244#comment-84244

Zachowuję zrzut ekranu ...

oto BTadeusz

Na zdrowie!

-:)))))))))))))))))))))))))))))))))))
Więcej czasu dla "szanownego pana" - nie mam.
Pisałem do pana "J" - Pan nie pisze chyba jako "J"?

oto YogiBeer

Szanowny Panie ~J,

Szanowny Panie ~J, nawiedziwszy dyskusję w roli trolla, nagle stroi się Pan w piórka obrońcy moralności? Kuwetka została zrobiona właśnie po to, by trolle nie zaśmiecały moich dyskusji, a nie po to, bym tam komentował trollowe wypowiedzi. Jeśli administracja pozwala na trolling, jaki Pan i większość osób powyżej uprawia, nie widzę powodu, dla którego nie miałbym prawa reagować. Jeśli chce Pan Wersalu, jest on ze mną osiągalny, kiedy utemperuje Pan kolegów po fachu, a najlepiej - jeśli Pan i Pana koledzy znikniecie z mojego blogu.

oto watazka

sredniowieczne anonimy

W Sredniowieczu pisano wszelkie dysputy i omawianao problemy anonimowo. Chodzilo o to, zeby dyskutowac istote problemu a nie osoby dyskutantow.
Takie osobiste podchody w omawianiu spraw o zasiegu swiatowm - rozmydlaja jakosc dyskutowanych problemow.
A problemy naszego kraju i calego swiata sa duzo ciekawsze niz opinie o dyskutantach.
Pozdrawiam

oto YogiBeer

Także później. W okresie

Także później. W okresie kontrreformacji publikowanie pewnych tez, szczególnie nt religii i "Matki Kościoła" było niebezpieczne dla stanu posiadania, zdrowia i życia. Nawet w dobie oświecenia niektóre neutralne wyznaniowo traktaty i broszury polityczne były pisane anonimowo lub pod pseudonimem. Np. Stanisław August Poniatowski, wiedząc, że jego niepopularność zaszkodzi słusznym tezom, które chciał spopularyzować wśród "braci szlacheckiej", uciekał się do tych metod.
Trolle doprowadziły do całkowitego zniszczenia dyskusji powyżej. Aby wysiłki polemiczno-edukacyjne wartościowych dyskutantów nie poszły na marne napiszę tekst podsumowujący ww. dyskusję i przytoczę wartościowe wypowiedzi. Trudno oczekiwać od czytelnika na pewnym poziomie, że będzie brnął przez to bagno. Taki zresztą był cel "narodowych" i "patriotycznych" trolli - nie dopuścić do dyskusji i odstraszyć czytelnika. Na Neon24 czy salon24 autor bloga może kasować komentarze i odsyłać trolli na zasłużone wakacje, na PN trzeba sobie radzić inaczej, ale też się da, tylko pracy będzie więcej.

oto Iwan Godunow

O tak.

wiedząc, że jego niepopularność zaszkodzi słusznym tezom,

SAP miał, oprócz paru okropnych wad, świadomość swojej niepopularności wśród "braci".

oto YogiBeer

Tyle że głównym problemem nie

Tyle że głównym problemem nie była niepopularność króla, tylko bezdenna głupota "braci", która wolała zniszczyć państwo, byle dokuczyć królowi, mimo jego ostrzeżeń. Głupota i warcholstwo, nieszdolność do uznania słusznych tez z powodu niechęci do głoszącego te tezy, instynkt stadny i wzajemne umacnianie się warchołów w szkodliwych działaniach, dogmatyzm. Wieki minęły, a w "narodzie" szlachta wciąż żywa. Tyle, że dziś mamy na piedestale inne od "złotej wolności" autodestrukcyjne idee.

Jak idzie Panu pisanie eseju?

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.