Blokada Donbasu to oznaka bezsilności Ukrainy

Ukraińscy nacjonaliści blokujący dostawy węgla z Rosji na Ukrainę oznajmili, że od 2 kwietnia 2017 roku zamierzają całkowicie uniemożliwić jego dostarczanie drogą kolejową. W przyszłości stopniowo mają być redukowane aż do zera dostawy pozostałych surowców i towarów rosyjskich, jednak jedynie w przypadku znalezienia źródeł zastępujących import z Rosji.

Blokada Donbasu i transportu kolejowego z Rosji i do Rosji wywołała gniewną tyradę prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, który obiecał, że nie wybaczy „cynizmu i nieodpowiedzialności politykierów”, którzy skorzystali z sytuacji „dla własnego egoistycznego partyjnego PR-u”. Niedawno ukraiński dziennikarz, Wołodymyr Bojko upublicznił otrzymaną z własnych źródeł informację o tym, że blokada Donbasu to sprawa ludzi Poroszenki, który chce zagarnąć przedsiębiorstwa energetyczne należące do Rinata Achmetowa – jednego z najbogatszych ludzi Ukrainy.

Z powody blokady Donbasu Ukraina musi kupować węgiel w Rosji (to dla niej najkorzystniejszy wariant poza Donbasem) a zatem dostarczać go przez firmy offshorowe, kontrolowane przez ludzi prezydenta Ukrainy, który - przypomnijmy sobie - jest beneficjantem około 100 firm i przedsiębiorstw ze sfer ubezpieczeń, bankowości, rolnictwa, cukiernictwa, przemysłu samochodowego i stoczniowego itd. Poroszenko może ile wlezie dywagować na temat partyjnego egoizmu, cynizmu oraz nieodpowiedzialności, ale uwzględniając fakt, że w 2015 roku to on sprzedawał swoje cukierki Roshen w DRL z którą Ukraina wojuje - staje się jasne, że prezydent Ukrainy akurat pod względem cynizmu i egoizmu znacznie wyprzedza nawet oskarżanych przez siebie.

Ludzie którzy obecnie blokują komunikację z Donbasem i Rosją, występując przeciwko ukraińsko-rosyjskim stosunkom handlowym, nazywają siebie „najbardziej patriotyczną częścią ukraińskiego społeczeństwa”. Przyjrzyjmy się jednak bliżej kim oni naprawdę są. Zobaczymy, że wśród tych aktywistów nie brakuje przedstawicieli Prawego Sektoru i pro-banderowskich batalionów OUN, Donbas itd. Ci ludzie pozbawieni są trzeźwej oceny tego co się dzieje w kraju. Braki intelektualne zastępuje w ich przypadku radykalizm, stąd ich nieustępliwość oraz brak umiejętności rozwiązywania problemów bez użycia siły.

Kiedy deputowana Rady i doradca ministra spraw wewnętrznych Arsena Awakowa, Tetiana Czornowoł próbowała przekonać aktywistów do przerwania blokady - w odpowiedzi została obrzucona jajami i wyzwiskami. Spotkanie Czornowoł omal nie skończyło się próbą jej pobicia. Trudno sobie wyobrazić żeby w cywilizowanym kraju bojówkarze atakowali na ulicach senatorów i doradców ministrów.

Chociaż Poroszenko oskarża swoich oponentów o zamiar przekształcenia Ukrainy w kraj, w którym panuje samowola i anarchia, tak naprawdę Ukraina już się nim stała, i to właściwie od razu po dojściu do władzy Euromajdanu. Ukraina jako państwo straciła prawo do stosowania przymusu. Teraz decyzje podejmuje ulica. Trzymający się z dala od pola walki radykalni narodowcy oraz powracające z frontu zagubione armatnie mięso – oto ten wrzący element, który zakłóca stabilność i porządek. Słaba reakcja kierownictwa Ukrainy wobec działań radykałów świadczy o upadku Ukrainy jako państwa.

Dzisiejsza Ukraina to paradoksalny kraj. Tu można być deputowanym do Rady i odpowiadać za kluczowe sfery gospodarki i zagranicznej polityki nie mając wyższego wykształcenia; można głośno oskarżać komunistyczny reżim o zbrodnie i jednocześnie ubiegać się o współpracę z Chinami, gdzie przecież wciąż mamy do czynienia z tym samym „zbrodniczym reżimem”; można budować w Babim Jarze, gdzie naziści rozstrzelali 100 tysiąc Żydów pomnik Ołenie Telidze, ideologowi OUN, która oddanie służyła reżymowi hitlerowskiemu, i proklamować ją taką samą ofiarą tego reżymu jak i zamordowani Żydzi.

Radykałowie z ulicy mają czelność rozmawiać z państwem jak równi z równymi dlatego że Euromajdam stworzył precedens, kiedy to ulica i przemoc pokonały państwo i porządek. A także dlatego, że ekstremiści mają swoich protektorów na samej górze ukraińskiej władzy. Czasem zresztą bojówkarze nawet nie wiedzą, że ich działania nie są samodzielnym projektem, ale zakamuflowanym planem wysoko postawionych politykierów. Blokada komunikacji między Donbasem a Rosją jest tego bardzo wyraźnym przykładem.

Ukraina otwarcie idzie drogą politycznego i gospodarczego chaosu. Wiceprezes Narodowego Banku Ukrainy Oleg Czurij oznajmił, że bez pomocy MFW Ukraina jest skazana na załamanie hrywny i bankructwo. Dzisiejsza Ukraina nie jest w stanie spełniać w pełnym wymiarze swoich socjalnych obowiązków oraz spłacać zadłużenia zagranicznego.

Wielu Ukraińców wspomina czasy Janukowycza jak przykład stabilności i pokoju, większość ludzi marzy o wyjeździe z kraju. Badanie socjologiczne przeprowadzone przez grupę Rejting wiosną 2016 roku wskazują, że o emigracji marzy co trzeci mieszkaniec Ukrainy. Głównymi kierunkami ukraińskiej emigracji pozostają Polska i Rosja. W Polsce pracuje około 1 mln. Ukraińców, w Rosji zaś powyżej 2 mln. Jak mówi wiceminister spraw wewnętrznych Białorusi, Nikołaj Mielniczenko w 2015 roku ponad 46 tys. obywateli Ukrainy dostało zezwolenie na pobyt w kraju, i ilość chętnych się nie zmniejsza.

Dla zmniejszenia napływu migrantów z Ukrainy nie ma żadnych podstaw. Państwo ukraińskie nie ma dzisiaj dobrych perspektyw, są tylko złe oraz bardzo złe. Napływ migrantów będzie tylko narastał, tak do Europy, jak i do Rosji, która zresztą już zabroniła wjazdu 300 tys. Ukraińcom za różne przestępstwa. Ludność Ukrainy to na dziś około 40 mln. Jeśli spełni się marzenie każdego trzeciego mieszkańca kraju o wyjeździe za granicę, to będzie oznaczało, że przynajmniej 13 milionów ludzi wyjedzie z Ukrainy! Większość z nich skieruje się na Zachód.

Po pierwsze, tam można więcej zarobić. Po drugie, pod wpływem dzikiej antyrosyjskiej propagandy wielu Ukraińców stało się rusofobami i nie chce jechać do Rosji z powodów ideologicznych. Ponadto na Ukrainie ponad 200 tys. osób brało udział w wojnie na Donbasie i ci ludzie też nie pojadą do Rosji, bo wiedzą, że ich po prostu nie wpuszczą. Węgrzy, chcąc się uchronić przed napływem migrantów, zbudowały mur na granicy z Serbią i Chorwacją. Ponad 90 proc. nielegalnych uchodźców zatrzymało się tuż przy granicy oczekując na decyzję sądu w specjalnym obozie w jej pobliżu - po czym zostali deportowani, co radykalnie rozwiązało problem.

Nie jest wykluczone, że teraz inne przygraniczne kraje będą musiały wziąć przykład z Węgier i też postawić takie ściany na granicy z Ukrainą. Blokada Donbasu, wewnętrzne polityczne niesnaski oraz upadająca gospodarka nie pozostawiają nadziei na polepszenie sytuacji na Ukrainie, która już wkrótce stanie się takim samym importerem ludzkich zasobów, jak Tadżykistan czy kraje Afryki.

Władysław Gulewicz
Autor jest ukraińskim dziennikarzem i politologiem.
Gulewicz

gościnnie

Goszczą na prawicy.net Autorzy, którzy nie piszą tutaj na stałe, ale ciekawe teksty są dostępne dla Czytelników.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4
Ogólna ocena: 4 (głosów: 13)

Tematy: 

Dyskusja

oto Eowina

W Jałcie spotkały się dzisiaj delegacje różnych

okręgów Rosji z delegacjami Ługańska i Doniecka aby rozmawiać o nawiązaniu współpracy i kooperacji. Zbuntowane ukraińskie republiki liczą na reintegrację do Rosji.
В Ливадийском дворце открылось заседание Интеграционного комитета «Россия – Донбасс»
Blokada nie pozostawia Donbasowi wyboru.

Ja myślę, że nacjonaliści ukraińscy chcą podziału Ukrainy, aby uzyskać możliwie czystą etnicznie ukraińską część. Bez podziału Ukraina zawsze będzie wielonarodowa, a to im nie odpowiada ideologicznie.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.