Budżet partycypacyjny ("obywatelski") - prośba o opinie

16 posts / 0 new
ostatnio
Budżet partycypacyjny ("obywatelski") - prośba o opinie

Proszę o wypowiedzi nt. realizacji idei budżetu partycypacyjnego w Państwa miejscowościach. Interesują mnie też doświadczenia z innych krajów niż Polska.

Budżet partycypacyjny to taka demokracja bezpośrednia w wersji "mini". Jednostka samorządowa rezerwuje część budżetu na projekty, które obywatele wybierają w ankiecie.

Bardzo proszę Dyskutantów o trzymanie się tematu budżetu obywatelskiego na poziomie samorządowym.

Motywacja

W tym roku (2017) odbywa się czwarta edycja Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego (SBO). Jak łatwo zauważyć, pomysł jest dość świeży i pojawia się potrzeba konsultacji Szczeciński Budżet Obywatelski – Czas na zmiany!.
Chciałem wykorzystać forum na własne konsultacje.

Przywrócić proporcjonalność ordynacją Hare-Niemeyera i powiększeniem okręgów wyborczych.

Budżet Obywatelski w Szczecinie w 2017 r.

Wybory odbywało się w trzech kategoriach ustalonych według kryterium kosztów. Wybierano:

  • 1 projekt ogólnomiejski, o wartości poniżej 2.100.000 złotych,
  • 4 projekty dzielnicowe duże, o wartości z przedziału od 122.500 zł do 980.000 zł,
  • 8 projektów dzielnicowych małych, o wartości do 122.500

Szczecin ma 4 dzielnice (śródmieście, północ, zachód, prawobrzeże). Mieszkaniec zaznaczał trzy projekty: tj. oddawał 1 głos na projekt ogólnomiejski, 1 na duży dzielnicowy i 1 na mały dzielnicowy.

Wyniki głosowania za 2017 zacytuję za artykułem z Wyborczej Te projekty wygrały w Szczecińskim Budżecie Obywatelskim 2017. Oficjalne wyniki

(...)
W tegorocznym głosowaniu wzięło udział 34 067 szczecinian, którzy oddali 94 964 głosy (zdecydowana większość była oddana drogą elektroniczną).

13 zwycięskich projektów

W tym roku szczecinianie mieli do wyboru 122 projekty. Zadania podzielone były na ogólnomiejskie, dzielnicowe duże i dzielnicowe małe. Do zagospodarowania było 7 mln zł. – Dzięki zwiększonej puli [rok temu było 6 mln zł – red.] w niektórych zadaniach jest po dwóch zwycięzców – tłumaczył Paweł Szczyrski, który kierował zespołem SBO 2017.

Projekty, które wybrali szczecinianie to:

  • Bukovasport (rewitalizacja kompleksu sportowego z bazą trekkingową przy Szkole Jana Pawła II przy ul. Skalistej na prawobrzeżu – zadanie ogólnomiejskie) - 5160 głosów,
  • Park Brodowski Żelechowa – sensoryczny ogród zabaw, strefa sportu i rekreacji (zadanie dzielnicowe duże Północ) - 1517 głosów,
  • Ośrodek rehabilitacyjny dzikich zwierząt w Wielgowie wraz z azylem i funkcją edukacyjną (zdanie dzielnicowe duże Prawobrzeże) - 3742 głosów,
  • Równe chodniki dla Szczecina (zadanie duże dzielnicowe Śródmieście) - 959 głosów,
  • Boisko wielofunkcyjne na Arkonce przy stadionie Arkonii (zadanie duże dzielnicowe Zachód) - 2968 głosów,
  • Stacja roweru miejskiego przy ul. Duńskiej - 1286 głosów,
  • Kwiaty w mieście – ul. Przyjaciół Żołnierza - 1145 głosów (zadania dzielnicowe małe Północ),
  • Rewitalizacja fragmentu parku ks. Alberta Wilimsky’ego w Podjuchach - 3397 głosów,
  • Różane ogrody w Kijewie - 2380 głosów (zadania dzielnicowe małe Prawobrzeże),
  • Stacja roweru miejskiego przy TME - 849 głosów,
  • Inteligentne meble solarne - 799 głosów (zdania dzielnicowe małe Śródmieście),
  • Ścieżka rowerowo-piesza przy jeziorze Głębokie od strony ul. Ppłk. H. Kupczyka (miejsce mające umożliwić bezkolizyjne i bezpieczne okrążenie jeziora) - 3222 głosów,
  • Siłownia street workout na stadionie Arkonii - 2851 głosów (zadania dzielnicowe małe Zachód).

(...)

Przyczyną konsultacji są problemy, cytuję "Głos Szczeciński" Budżet obywatelski wymaga poprawek. Pytanie, jakich?

Kontrowersji wokół tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego nie brakowało, było opóźnienie w głosowaniu, później kłopoty podczas oddawania głosów przez mieszkańców, a także zawirowania zaraz po nim. Kilka tygodni temu „Głos” informował o wątpliwościach w związku z tegoroczną edycją SBO.

Najpierw pojawiły się niejasności w sprawie projektu Bukovasport, który zwyciężył w swojej kategorii mimo tego, że miasto nie ma gotowego projektu zagospodarowania przestrzennego terenu, na którym centrum sportowe ma powstać. Później okazało się, że w innej kategorii zwyciężyła budowa ścieżki wokół Głębokiego. Problem w tym, że taką ścieżkę planowało zbudować miasto. Do tego na jednej z komisji gospodarki komunalnej radni musieli zastanawiać się co zrobić, żeby fundacja Dzika Ostoja mogła prowadzić ośrodek dla zwierząt, którego była pomysłodawcą, a który ma powstać w ramach SBO. Żeby uniknąć w przyszłości podobnych problemów prezydent postanowił przeprowadzić badania, które usprawnią SBO. (...)

Przywrócić proporcjonalność ordynacją Hare-Niemeyera i powiększeniem okręgów wyborczych.

Moim zdaniem ta sprawa idzie

Moim zdaniem ta sprawa idzie we właściwym kierunku ale na ocenę jest nieco za wcześnie. Za to chętnie widziałbym podobne rozwiązania na szczeblu krajowym. Pierwszy pomysł jaki mi przychodzi do głowy to możliwość rozdysponowania przez podatnika całego podatku dochodowego. Nie przemyślałem tego zbyt dokładnie ale chyba mogłoby być tak:
1) Całość dochodów z podatku dochodowego idzie na zarejestrowane organizacje dobroczynne;
2) Organizacje dobroczynne utrzymują się wyłącznie z podatku dochodowego od osób fizycznych;
3) Osoby fizyczne mają prawo do rozdysponowania całego swojego podatku;
4) Władze centralne (chyba parlament) zajmuje się tylko tym czego z jakichś powodów nie rozdysponowali podatnicy.

Marek Bekier

Podoba mi się ten kierunek myślenia.

Choć ja osobiście, gdybym mógł zdecentralizować Polskę na autonomiczne finansowo i gospodarczo gminy, to bym to zrobił. Całe podatki od obywateli zostawałyby w gminach, a te odprowadzałyby pewną (nie dużą) część na utrzymanie rządu i parlamentu. Gdyby w parlamencie zasiadali przedstawiciele nie warszawskich central partyjnych, a wyborców w okręgu (zależni mandatem od tych wyborców), to wtedy można by powiedzieć że naród jest hegemonem i to hegemon decyduje.

Pierwszy pomysł jaki mi przychodzi do głowy to możliwość rozdysponowania przez podatnika całego podatku dochodowego.

Było, jest i (jak długo?) będzie że to ONI (rząd mało zależny od narodu) ustala wysokość podatków, i to ONI decydują na co te pieniądze przeznaczyć.

Zmieńmy Totalitaryzm Partyjny na Demokrację Przedstawicielską.
Partie polityczne są potrzebne w społeczeństwie obywatelskim. Zupełnie nie potrzebne są i szkodliwe we władzach.

Zasięg podatków to trudny

Zasięg podatków to trudny temat bo nie wszystko da się załatwić na poziomie gminy. Mimo wszystko widzę dużo dobrego w tym toku rozumowania. Na pewno dobrą zasadą jest aby szczebel wyższy rozwiązywał tylko te problemy, z którymi nie radzi sobie szczebel niższy.

Marek Bekier

W Żorach nie ma już budżetu obywatelskiego.

Ostatnie głosowanie (ogólno-miejskie) odbyło się w 2015 r, projekt do dziś nie jest zrealizowany (remont basenu). Ja nie wiem czy sposób głosowania był poprawny, choć mnie zapewniano że tak, nie podobał mi się ten sposób głosowania. W kilku punktach miasta można było wrzucić podpisany głos do urny. Można było wrzucić kilka kart podpisanych przez sąsiadów lub znajomych (którzy o tym że głosują nie widzieli). Zakładam, że wszyscy głosowali uczciwie, ale była furtka dla oszustów (lub lobbystów).

W 2016 r prezydent i radni zapowiedzieli że budżet obywatelski będzie w dzielnicach. Przeznaczono odpowiednie kwoty na dzielnice, nie wiem jak w innych dzielnicach, ale w tej w której mieszkam Rada Dzielnicy sama zadecydowała na co wydać te pieniądze. Rada Dzielnicy to 15 mieszkańców, a w dzielnicy mieszka 6 tysięcy mieszkańców.

Być może więcej osób krytykowało taki budżet, bo ostatnio nie nazywa się tego już budżetem obywatelskim, a „budżetem do dyspozycji dzielnicy”.

Zmieńmy Totalitaryzm Partyjny na Demokrację Przedstawicielską.
Partie polityczne są potrzebne w społeczeństwie obywatelskim. Zupełnie nie potrzebne są i szkodliwe we władzach.

Wniosek z tego jest przykry:

Wniosek z tego jest przykry: wszystko można spaprać. Swoja drogą to pamiętam jak w szkole średniej pani profesor, która miała za zadanie zorganizować spółdzielnię uczniowską (tak naprawdę to zwykły sklepik) też zrobiła urnę służącą do zebrania propozycji nazwy spółdzielni. Ktoś w mojej klasie wpadł na pomysł jakiejś banalnej i dość głupawej nazwy i namówił abyśmy wszyscy wrzucali tą nawę kiedy tylko będziemy przechodzić obok urny. Urna się szybko przepełniła, liczba głosów wielokrotnie przewyższyła liczbę uczniów w szkole a pani profesor głosowanie unieważniła.

Marek Bekier

Sposób weryfikacji głosów

U nas (za https://wiadomosci.szczecin.eu/mieszkancy/sbo-2017...)

Jeśli jesteśmy zameldowani w Szczecinie możemy wybrać najwygodniejszą i najszybszą zarazem formę głosowania czyli przez Internet.
(...)
Gdy już wybierzemy odpowiedni formularz (granica wieku 16 lat – patrz wyżej) w celu weryfikacji, a zarazem uwiarygodnienia naszego głosu konieczne będzie podanie swoich danych osobowych, numeru PESEL, telefonu komórkowego oraz imienia matki.

Uwaga! W elektronicznej karcie do głosowania w rubryce „numer telefonu komórkowego” ten sam numer telefonu można powtórzyć maksymalnie 5 razy.

(...)Po dokonaniu wyboru i zatwierdzeniu go należy przepisać tekst z obrazka, po którym na podany przez nas numer telefonu przyjdzie sms z kodem autoryzacyjnym, którego przepisanie ostatecznie zakończy etap głosowania.

Oczywiście można też było głosować osobiście, na dowód tożsamości.

Przywrócić proporcjonalność ordynacją Hare-Niemeyera i powiększeniem okręgów wyborczych.

Z.Walczak (...)
oto gość
U nas jest inaczej

Nie wiem, czy moja wypowiedź Pana zadowoli, gdyż dotyczy gminy wiejskiej. Pozwalam sobie ją zamieścić, gdyż sytuacja w mojej gminie jest bardzo nietypowa. Formalnie nie ma u nas budżetu partycypacyjnego, ale ośmielam się twierdzić, że bardziej obywatelskiego nie można już sobie wyobrazić. Na własne potrzeby nazywamy go budżetem dzielonym na sołectwa. Jak tworzy się nasz budżet? Otóż, przystępując do jego tworzenia ustala się najpierw tzw. wydatki ogólnogminne, np. utrzymanie urzędu gminy, rady gminy, ośrodka kultury, dotacji na OSP, sport, opiekę społeczną, odpis na izby rolnicze, gimnazjum (gdyż jest tylko jedno na terenie gminy a jego uczniowie są z wszystkich sołectw), w przypadku inwestycji może to być modernizacja jedynej w gminie oczyszczalni, itp. Pozostałą kwotę dzielimy przez liczbę mieszkańców gminy a otrzymaną kwotę mnożymy przez liczbę mieszkańców poszczególnych sołectw. Każde sołectwo uzyskuje w ten sposób swój budżet roczny. Kwoty do ich dyspozycji w przypadku największego są rzędu 600-700 tys. zł, najmniejszego zaś 60-70 tys. Radni wraz z radami sołeckimi przy udziale swoich mieszkańców decydują, na co przeznaczyć swoje pieniądze. Jeśli w danym sołectwie należy wykonać większą inwestycję, to pożyczają sobie pieniądze od innego sołectwa, bądź za zgodą rady gminy zaciągają kredyt, który później sami spłacają. Ten sposób tworzenia budżetu funkcjonuje w naszej gminie już od 1992 roku. Oczywiście istnieją wady i zalety takiego rozwiązania. W początkowych latach, gdy mieliśmy do czynienia z dużymi inwestycjami, np. budową kanalizacji sanitarnej były z tym trudności. Kuriozalnym przypadkiem było złożenie przez gminę wniosku o dotację na kanalizację dla sołectwa, które miało nikłe szanse na jej otrzymanie ale miało pieniądze na udział własny, a niezłożenie wniosku dla sołectwa, które nie miało środków własnych ale na pewno dotację by uzyskało. W ostatnich latach przeważają jednak korzyści. Nie ma podziału na lepszych i gorszych. Każde sołectwo ma pieniądze na swoje zamierzenia. Główne swoje potrzeby typu drogi, chodniki, kanalizacja, obiekty sportowe, czy rekreacyjne mają zrealizowane. Nie ma prawie gminy w Polsce, która nie miałaby problemów z finansowaniem oświaty, a więc dopłacaniem z własnych środków do niewystarczającej subwencji oświatowej. W naszej gminie sołectwa posiadające szkoły dopłacają z własnego budżetu brakującą kwotę niezbędną do jej funkcjonowania. Gdy już dojdzie do sytuacji, że niemal cały swój roczny budżet muszą przeznaczyć na utrzymanie swojej szkoły, nie mając środków na inne potrzeby, np. oświetlenie, łatwiej im się pogodzić z likwidacją szkoły lub oddaniem jej prowadzenia w ręce stowarzyszeń.

@ p. Walczak: ciekawy punkt odniesienia

Pozytywne jest to, że sołectwo realizuje sensowne projekty. Wydaje się, że na tak niskim poziomie nie ma potrzeby realizacji formalnych plebiscytów, czy się mylę. Ale z ciekawości, ilu radnych i ilu mieszkańców ma przykładowe sołectwo? I od razu ilu mieszkańców ma cała gmina.

Dla porównania Szczecin ma około 405 tys. mieszkańców, a uprawnionych do głosowania w 2014 roku było 310,446. Szczecin dzieli się na dzielnice, ale jednostką pomocniczą, która można uznać za odpowiednik sołectwa jest osiedle. W Szczecinie jest 37 osiedli.
W budżecie miasta na roku 2017 przewidziano (str. 386) na

  • działalnośc statutową Rad Osiedli 915,506 zł, w tym

    • Diety Przewodniczących - dieta miesięczna w wysokości 15% diety Przewodniczącego Rady Miasta to 176 490 zł
    • Diety Zarządów - dieta miesięczna przyznawana członkom zarządu Rad Osiedli w wysokości do 50% diety, Przewodniczącego Rady Osiedla. to 83 696 zł
    • Obsługa i funkcjonowanie Rad Osiedli - zakupy materiałów niezbędnych do bieżącego funkcjonowania Rad Osiedli np. materiałów biurowych i środków czystości, koszty obsługi administracyjno-gospodarczej, działania informacyjnopromocyjne, opłaty pocztowe. to 114 414 zł
    • Działalność na rzecz mieszkańców - przedsięwzięcia na rzecz społeczności lokalnej, festyny i imprezy o charakterze sportowym, turystycznym, kulturalnym. 540 906 zł
  • Obsługa organizacyjno - techniczna Rad Osiedli 378 428
  • Wspieranie inicjatyw społecznych Rad Osiedli 250 000
  • Współfinansowanie inwestycji Rad Osiedli 10 834 440, w dziale rozwój społeczeństwa obywatelskiego
    • Jako odniesienie cały budżet miasta to 2,5 mld wydatków przy 2,1 mld dochodów.

Przywrócić proporcjonalność ordynacją Hare-Niemeyera i powiększeniem okręgów wyborczych.

Karykatura BO

Urzędnicy w ogóle nie powinni zatwierdzać propozycji, które leżą w podstawowym zakresie obowiązków samorządu (np. remont ulicy) i/lub w żaden sposób nie służą ogółowi mieszkańców (np. wyposażenie szkoły, parking dla danego osiedla).

Pierwsze przeczy idei budżetu, bo samorząd prawnie odpowiada za stan infrastruktury, a drugie nie tylko ogranicza zakres beneficjentów, ale także gwarantuje elektorat niemożliwy do pobicia przy tradycyjnie niziutkiej frekwencji. Czasem słychać też o różnych innych zachętach stosowanych przez szkoły.

W ostatnich latach w Gdańsku jednym z bardziej sensownych projektów BO była sterylizacja/kastracja dosyć licznych dzikich kotów. Oprócz niej standardowy wysyp potrzeb szkół oraz remontów chodników i dróg. Chyba jak w całej Polsce.

Pan z Gdańska?

Tak sobie poszukałem http://www.gdansk.pl/wiadomosci/Budzet-Obywatelski...

W ramach BO na 2017 rok gdańszczanie decydowali o rozdysponowaniu 12,5 mln zł, tym: 10 mln na projekty dzielnicowe i 2,5 mln na projekty ogólnomiejskie.

Więcej niż w Szczecinie przy niewiele większej liczbie mieszkańców 460 tys.

Wzięło w nim udział 36 971 osób, co stanowi 10 proc. uprawnionych do głosowania.

Frekwencja podobna.

Do realizacji wybranych zostało 91 projektów, w tym 88 dzielnicowych i trzy ogólnomiejskie!

Aż 88? Czy może Pan to wyjaśnić?

Przywrócić proporcjonalność ordynacją Hare-Niemeyera i powiększeniem okręgów wyborczych.

Odpowiedź

Szczecin ma 4 dzielnice (śródmieście, północ, zachód, prawobrzeże). Mieszkaniec zaznaczał trzy projekty: tj. oddawał 1 głos na projekt ogólnomiejski, 1 na duży dzielnicowy i 1 na mały dzielnicowy.

Gdańskie dzielnice są pod względem wielkości podobne do szczecińskich osiedli. Dlatego Szczecin ma tylko 4 dzielnice, a Gdańsk aż 34. To w sumie lepiej dla przebiegu głosowania, bo rozdrobnienie często wykorzystują lokalne szkoły.

Frekwencja podobna.

Frekwencja zależy też od granicy wiekowej. W Gdańsku można głosować od 16. roku życia, a w Gdyni głosować mogą już nawet noworodki, co sprytnie wykorzystują rodzice dzieci ze szkół i przedszkoli nie tylko celem podbicia frekwencji. ;)

Aż 88? Czy może Pan to wyjaśnić?

88 podzielone przez 34 dzielnice daje średnio trochę ponad 2,5. Rozkład oczywiście nie jest symetryczny. Liczba wybranych projektów wyniosła od 1 aż do 9 na dzielnicę. Wszystko zależy od akceptacji urzędników, uzyskania odpowiedniego % głosów i zmieszczenia się w wyznaczonej puli pieniędzy.

.

Na przykład w tej bardzo niewielkiej i niezbyt licznej dzielnicy (ok. 10 tys. mieszkańców) bezkonkurencyjnie zwyciężyła lokalna podstawówka, zgarniając blisko 2/3 wszystkich głosów.

.

Już nieco dalej w najliczniejszej dzielnicy przeszło rekordowe 9 projektów, które nie zostały wybrane tak jednomyślnie.

.

Efekt skali daje o sobie znać w głosowaniu ogólnomiejskim, tutaj nie ma szkolnych i podobnych zbiorowych monopolistów. Co najwyżej widać zadania, które miasto i tak musi sfinansować.

@ p. PKK: dziekuję za odpowiedź

W internecie znalazłem informację
Zespół ustalił 21 zasad BO dzielonego na dzielnice, a nie na okręgi wyborcze. Jedna z nich mówi, że 80 proc. pieniędzy zostaje przeznaczonych na projekty dzielnicowe, a 20 proc. na ogólnomiejskie. 30 proc. środków trafia po równo do wszystkich dzielnic, 70 proc. jest dzielonych w zależności od liczby mieszkańców.
Przy dużej liczbie dzielnic o różnej liczbie mieszkańców zróżnicowanie budżetów dzielnic jest logiczne. Wada jest taka, że mała dzielnica nie ma szans na dużą inwestycję, chyba że przejdzie jako ogólnomiejska.
W Szczecinie przy podziale na 4 wielkie obszary takie różnicowanie nie miałoby sensu.

Z "demokratycznego" punktu widzenia to, że mieszkańcy decydują o większej liczbie środków i większej liczbie projektów jest lepsze. Gdańsk górą. Jednak Szczecin ma zadłużenie 1,136 miliarda złotych, więc może oszczędność w inwestycjach jest wskazana.

Co do mechanizmu upychania wydatków, jak nie stać na trzeci projekt, to próbujemy upchać czwarty, to niby jest on rozsądny, ale jednak wolę model szczeciński.

Wracając do przeznaczenia środków, wydawanie pieniędzy na poprawienie jakości dróg, chodników itd. wydaje się rozsądne. Lepsze to niż jakieś głupotki.

Opieka na zwierzętami. Ja bym na to nie głosował, skoro to już działalność miasta.

Na drugim miejscu z ponad 4,5 tys. głosów uplasował się projekt „Gdańszczanie bezpieczni w drodze do szkoły”, dzięki niemu w rejonach wszystkich szkół podstawowych i gimnazjów zostaną zamontowane tablice wyświetlające prędkość przejeżdżających pojazdów.
Nie rozumiem, jak miałoby to działać.

Z drugiej strony, nasza dzielnica Śródmieście jako mały projekt wybrała inteligentne meble solarne.

Wcześniej widziałem, że wygrywały ścieźki rowerowe, siłownie pod chmurką, boiska, place zabaw itp. Czy można wyciągnąć wniosek, że mieszkańcy wybierają głównie szeroko rozumiane sport i rekreacje oraz wspomniane wcześniej naprawy dróg i chodników? Niezależne od miasta.

Przywrócić proporcjonalność ordynacją Hare-Niemeyera i powiększeniem okręgów wyborczych.

Wcześniejsze zwycięskie projekty SBO w Szczecinie

Wyniki z 2017 podałem wyżej.

SBO'2014.

Dwa projekty

  • Stworzenie Szczecińskiego Roweru Miejskiego
  • Modernizacja Stawu Brodowskiego wraz z okolicznymi terenami

SBO'2015.

Stosowano system dobierania projektów, jeśli starczało pieniędzy.

Projekty ogólnomiejskie

  • Remont i modernizacja schroniska dla bezdomnych zwierząt w Szczecinie
  • Rowerowa rewolucja - 20 ścieżek rowerowych w mieście

Śródmieście

  • Budowa wybiegu dla psów w Śródmieściu Szczecina
  • Remont chodnika i przystanków ul. Asnyka
  • Modernizacja przejścia podziemnego pod al. Wyzwolenia

Zachód

  • Arkonka i Goplana - oświetlenie i oznaczenie ścieżki turystyczno - rekreacyjnej wraz z ustawieniem ławek
  • Budowa boiska wielofunkcyjnego, chodników i zagospodarowanie terenu z infrastrukturą przy ul. Krakowskiej, Zbójnickiej i Lwowskiej w Szczecinie

Prawobrzeże

  • Adaptacja i renowacja boiska sportowego wraz z budową zaplecza sanitarno-socjalnego przy ul Orlej

Północ

  • Utwardzenie nawierzchni ulicy Głębokiej

SBO'2016.

Cztery projekty dzielnicowe

  • Północ: park Warszewo-Podbórz
  • Śródmieście: Aleja Kwiatowa w kwiatach i kwiatowych straganach
  • Zachód: rozbudowa roweru miejskiego
  • Prawobrzeże: przebudowa skrzyżowania ulic Łubinowej, Przelotowej, Handlowej.

Przywrócić proporcjonalność ordynacją Hare-Niemeyera i powiększeniem okręgów wyborczych.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.