Murzyni, czyli kulturowego „ubogacenia” Europy część pierwsza

… oraz segregacja rasowo-kulturowa w celu ochrony Białego społeczeństwa.

Część I – „Murzyni”

Wstęp

Jest druga połowa 2017 roku i choć pewne kraje Europy oraz Ameryka definitywnie skręcają w prawą stronę nie jest to moim zdaniem jeszcze taka siła, która mogłaby uwolnić tradycyjnie Białe kontynenty od wzbogacania kryminalnego ciemnych ras oraz od otwartej wojny wypowiedzianej Białej cywilizacji i chrześcijaństwu. Europejczycy natomiast, wychowani w poprawności politycznej oraz w promocji białej winy nie tylko boją się walczyć o swoje dziedzictwa kulturowe ale co gorsza, uznali Projekt Wielkiej Wymiany i zbrodnie przeciwko nim za „nową normalność”. Nawet po masowych gwałtach na Niemkach w Kolonii, nawet po zamachach bombowych w Niemczech, Francji i Belgii oraz wiedząc, że najeźdźcy nie zamierzają pracować, słyszałem od Niemek że „kochają Merkel gdyż pomogła uchodźcom” oraz „że nie jest jeszcze tak źle”. Niedawno też pobiłem się z Anglikiem gdyż ten stwierdził, że będąc zwolennikiem społeczeństwa monokulturowego jestem „rasistą”. Rozmawiałem też niedawno z Niemką i ze Szwedką, które były zadowolone że ich kraje tracą swoją tożsamość i które stwierdziły, że w ich przekonaniu wszyscy są równi. Z przykrością stwierdzam, że narody Europy Zachodniej są zgubione nie z powodu muzułmanów czy murzynów ale z powodu własnej naiwności, słabości oraz ideologii bezapelacyjnego humanitaryzmu wobec wszystkiego co jest czarne i co lubi uprawiać seks z tą samą płcią. W Europejskich stolicach oraz głównych miastach rodowici mieszkańcy są mniejszością a partie lewicowe we współpracy z użytecznymi idiotami takimi jak liberałowie i feministki otwarcie wmawiają, że kultura europejska jest błędna a eksterminacja Europejczyków jest dobrą wiadomością. Co najgorsze jednak, temat przetrwania etnicznych Europejczyków stał się synonimem faszyzmu a sami Europejczycy zachowują się jak karpie głosujący na święta Bożego Narodzenia.

tragic-black-crime-statistics1.png
Statystyka ciężkich przestępstw murzynów w porównaniu z innymi rasami.

Jeśli Białe owce nie otworzą oczu i nie przestaną żyć w strachu oraz samo-zaprzeczeniu własnego ludobójstwa to w przeciągu 10 lat najlepsze kebaby na świecie będą serwowane w Watykanie, za 25 lat Białe owce zaczną palić się w liberalnym holokauście, a za 50 lat projekt Wielkiej Wymiany będzie już przesądzony a Biała cywilizacja razem z nią. Być może okaże się to dziwne lecz o tym co jest zawarte w tym artykule rozmawiałem z Hindusami, z Arabami i z murzynami i każda z tych ras widzi, że Europa jest zniszczona i że projekt Wielkiej Wymiany odbywa się na ich oczach. Żadna z tych ras nawet nie próbuje zaprzeczać tej oczywistej prawdy lecz Biali ludzie są jedynymi, którzy nie chcą widzieć polityki ludobójstwa na samych sobie. Dzieje się tak z bardzo prostego powodu: otóż rasy kolorowe w Europie oraz innych Białych kontynentach mają pełną wolność słowa, natomiast Biali są zarażeni marksistowską bakterią, czyli poprawnością polityczną która zamyka im oczy i usta. Gdyby głupota, tchórzostwo, hipokryzja i apatia sprawiały ból, wówczas Białe społeczeństwa byłyby już dawno wolne.

Za panowania Białych ludzi kraje takie jak: RPA, Rodezja czy Haiti były gospodarczymi tygrysami swoich regionów, tak że nawet eksportowały towary. Biali ludzie budowali szkoły, szpitale, infrastrukturę i zapewniali murzynom bezpieczeństwo, ponieważ według statystyk przestępczości największym wrogiem murzynów nie jest Biały człowiek lecz zawsze inny murzyn. Obecnie, za panowania Czarnych w tych samych krajach murzyni mają ekstremalne przestępstwa z gwałtami i morderstwami na czele, mają średniowieczne choroby, problemy społeczne oraz bezrobocie na nieziemskim poziomie …. choć z drugiej strony mają też swoją bezwartościową wolność. Słyszałem nawet jak murzyni z RPA przyznawali że chcieliby powrotu Białych rządów, a nawet i apartheidu ponieważ wtedy było dużo lepiej niż teraz. Faktem jest również, że wszędzie tam gdzie pojawiają się murzyni, wkrótce zmieniają oni kraje lepsze ekonomicznie i społecznie, w dokładnie takie same przestępcze, narkotykowe i zgniłe przez choroby getta z których sami pochodzą. Najlepszymi przykładami tego są miasta Detroit, duże partie Londynu, Birmingham i wiele innych. Jedynym rozwiązaniem murzyńskiego problemu w krajach Białych jest wysłanie ich wszystkich z powrotem do Afryki, zamknięcie naszych granic oraz pozwolenie im, aby po prostu byli Czarni. Wtedy już, bez naszej ingerencji moglibyśmy obserwować ich postęp technologiczny i kulturowy i cokolwiek by się nie stało Biali nie ponieśliby winy.

Zastanawiam się też nad pewnym eksperymentem. Staram się sobie wyobrazić jak wyglądałaby Jamajka gdyby usunąć z niej wszystkich murzynów i zastąpić Białymi ludźmi? Jamajka powinna być rajem na ziemi gdyż wyspa ta ma wszystko czego ludziom potrzeba do szczęścia, jednak z powodu murzynów jest to światowa stolica morderstw i narkotyków. Jestem pewien, że gdyby Jamajka była tylko dla Białych, wówczas nie byłoby tyle przestępstw, a kraj ten przeżywałby rozwój gospodarczy i kulturowy. Jednak z chwilą karmienia Białych liberalizmem morderstwa i handel narkotykami wzrastałby na Białej Jamajce wprost proporcjonalnie to otwierania granic dla murzynów. Jestem pewien, że taki byłby koniec tego eksperymentu

Niewolnictwo bez propagandy „białej winy”

Nawet niewolnictwo, o które są obarczani tylko Biali ludzie było tradycją plemion afrykańskich na długo przed przybyciem Europejczyków. Afrykańscy przywódcy sprzedawali najbardziej bezużytecznych murzynów Anglikom i cieszyli się z kolonializmu gdyż mogli pozbyć się najgorszych przestępców i jeszcze na nich zarobić. Gdy tylko afrykańscy przywódcy widzieli brytyjskie statki na horyzoncie ukrywali najbardziej wartościowych murzynów głęboko w dżungli, a najgorszych wiązali i zostawiali na plaży w zamian za narzędzia, łodzie i inne dobrodziejstwa Białego człowieka. Dobrym przykładem byli królowie Bonny i Dahomey oraz plemię Ashanti, z którym Brytyjczycy popadli w konflikt dlatego że znieśli niewolnictwo, lecz potem aby mieć dobre stosunki z Afrykańczykami ponownie wydali zgodę. Takim sposobem Anglicy zabierali do Anglii i innych kolonii murzynów, którzy potrafili tylko kraść, mordować i mnożyć się jak szczury – i niestety efekty angielskiej głupoty widzimy do dziś. Według oficjalnych danych w czasach oficjalnego niewolnictwa wzięto z Afryki około 12mln murzynów i transportowano ich do Nowego Świata, głównie do pracy w polu. Niektóre dane mówią o 9mln lecz przyjmijmy, że było ich 12mln.

niggers100.jpg
W opinii liberalnej lewicy Europa nie przetrwa bez „wykwalifikowanej siły roboczej”. Większość przybyszów z Afryki jest niepiśmienna i tylko 1 na 10.000 znajduje prace.

Dziś media dają nam do zrozumienia, że niewolnictwo było tak zaplanowane jakby cała Afryka została zniewolona i jakby afrykańscy przywódcy nie mieli z tego zysków, lecz jest to wierutne kłamstwo. Według www.globalslaveryindex.org dziś, gdy niewolnictwo jest zakazane, jest na świecie prawie 46mln niewolników we wszystkich kolorach. W samych tylko Indiach jest ponad 18mln niewolników, a w Chinach prawie 3,5mln. Wszystkie cywilizacje na świecie podbijały siebie nawzajem i handlowały podbitymi narodami. Arabowie i Żydzi handlowali Europejczykami a sam islam opiera się częściowo na zniewoleniu niewiernych. Wiele statków niewolniczych pod banderą brytyjską należało do bogatych rodzin żydowskich i Żydzi dorobili się fortuny na niewolnictwie murzynów. Na swoich statkach zatrudniali angielskich marynarzy oraz Irlandczyków, którzy byli Białymi niewolnikami pod koroną brytyjską. Warto też wspomnieć, że w tamtych czasach każdy Anglik, który miał swoje zdanie na temat monarchii szybko lądował na statku i także nigdy nie widział zapłaty.

Poza tym należy przypomnieć, że Afrykańczycy i Arabowie przez wieki nawiedzali południowe wybrzeża Europy w poszukiwaniu Białych niewolników, w tym przede wszystkim Białych niewolnic seksualnych, które były sprzedawane na targach jak zwierzęta. Na zbrodnie te są niezbite dowody historyczne, o których na przykład brytyjski system edukacji milczy, gdyż jest opętany kultem białej winy. Niewolników trzymali Aztekowie i Majowie na długo przed przybyciem Europejczyków do Ameryk. Niewolników trzymali także Sumeryjczycy i Babilończycy, a Egipcjanie mieli niewolników żydowskich, europejskich i afrykańskich. Grecy i Rzymianie używali niewolników w armii, jako służących i nawet pracowników biurowych, a Rzymianie dodatkowo mieli niewolników z Brytanii, Francji i Niemiec. Białych niewolników trzymało też Imperium Osmańskie i Imperium Rosyjskie, a na niewolnictwie afrykańskim najbardziej się wzbogacili Żydzi, gdyż statki niewolnicze należały do nich, mimo że były pod banderą brytyjską i amerykańską. Podczas imigracji do USA niewolnikami byli Biali Irlandczycy, Włosi i Grecy choć z uwagi na budowanie Białej Winy nikt o tym nie mówi. Oznacza to więc, że z uwagi na marksizm kulturowy i budowanie Białej Winy niewolnictwo Afrykańczyków stało się ogromną historyczną nadreprezentacją tej jednej grupy etnicznej. Prawdą jest także, że każdy żyjący dziś człowiek miał przodków, którzy byli niewolnikami i jest to tragiczna zależność, która nie ma barier geograficznych ani rasowych, a sam judaizm i islam częściowo opierają się na zniewoleniu niewiernych.

Istnieje także wielkie nieporozumienie jeśli chodzi o pochodzenie słowa „niewolnik” (slave). Niektóre źródła pseudonaukowe podają, że słowo niewolnik (slave) pochodzi od Słowian dlatego że po angielsku jest to „slave”, po holendersku „slaaf”, po niemiecku „sklave”, po szwedzku „slav”, po hiszpańsku „esclavo” – zamiast „negro”, „negroid” lub pochodne tych słów. Moim zdaniem jest to błędna interpretacja choć rozumiem dlaczego choćby psedonaukowcy brytyjscy tak sądzą. Słowo „Słowianin” (ang. Slav) pochodzi od staro słowiańskiego słowa „slava” oznaczającego „chwałę”, co oznacza że Słowianie, którzy podbili całą Europę Wschodnią aż po Ural nazywali siebie „chwalebnymi ludźmi”. Jeśli więc myślimy, że indoeuropejskie słowo „niewolnik-slave” pochodzi od Słowian to jest to dokładnie ta sama zależność, która obowiązuje w słowie „matka” – (mother, mutter, mater, madre). Z drugiej strony słowo niewolnik (slave) wymyślili Arabowie, którzy w IX wieku podbijali tereny Europy Wschodniej zamieszkiwane przez Słowian i w ten sposób słowo Słowianin zaczęło obowiązywać w innych językach jako niewolnik, jednak samo pochodzenie słowa oznacza chwałę.

Jeśli natomiast chodzi o 9mln czy 12mln czarnych niewolników na tle obecnej 1mld populacji Afryki to Biali nie są murzynom nic winni i powinni ich odesłać do Afryki, szczególnie że Biali też byli niewolnikami i nadal są. Ciągle istnieje setki tysięcy przypadków niewolnictwa w krajach takich jak: Ukraina, Rumunia, Mołdawia, Bułgaria i wszyscy oni są Biali. Czy to oznacza, że mają płacić murzynom za swój kolor skóry dlatego że tak wypada politycznie? Poza tym dużo mówimy o prawach człowieka lecz nikt nie mówi o obowiązkach człowieka, co oznacza że jeśli Biali mają płacić odszkodowania za niewolnictwo, to murzyni powinni także zapłacić odszkodowania Białym za: opłatę policji, opłatę więziennictwa, osobiste odszkodowania za zbrodnie, walkę z narkotykami i odwyk narkotykowy, sprzątanie miast, wandalizm, zasiłki, mieszkania dzielnicowe, zaniżony poziom w szkołach, niezliczone czarne sieroty żyjące na koszt Białego podatnika oraz……. za usuwanie graffiti.

nigger_obama.jpg
Pierwsza para Ameryki - z humorem.

W roku 2016 w samej tylko Afryce sub-saharyjskiej było ponad 6,2mln czarnych niewolników a w Afryce płn i na Bliskim Wschodzie kolejne 3mln; i za każdym razem właścicielem czarnych niewolników jest albo murzyn albo Arab. Zatem jeśli Biały mężczyzna jest „niedobrym kolonizatorem i handlarzem niewolnikami” to dlaczego murzyni gotowi są umrzeć aby dostać się do Europy? Murzyni zawsze wyciągają ręce do innych ras, szukają winnych i opierają swoją ekonomię na historycznej przesadzie, natomiast człowiek wartościowy „bierze byka za rogi” i pracuje sam na swój dobrobyt. Na marginesie, podobnie jest z mocno przesadzonym holocaustem Żydów, mimo że Żydzi pełnili kluczowe funkcje w obozach koncentracyjnych i Żydzi mają najwięcej krwi na rękach spośród wszystkich narodów świata.

Być może jest to już kwestia filozoficzna ale uważam, że Anglik w garniturze pracujący w biurze też jest niewolnikiem. Jest on niewolnikiem systemu przez który został zaprogramowany czyli jest niewolnikiem społecznym oraz jest także niewolnikiem ekonomicznym. Uważam, że 99% ludzi na świecie to niewolnicy i dlatego należy sobie odpowiedzieć kto nie jest niewolnikiem. Moim zdaniem niewolnikiem nie jest tylko ten, kto ma pełną niezależność finansową nawet względem prawa oraz jednocześnie ten, kto mówi zawsze to co myśli bez strachu przed prześladowaniami. Na tym polega wolność gdyż bardzo bogaci ludzie bojący się mówić to co myślą też są niewolnikami. Dla gwarancji całkowitej wolności te dwie rzeczy zawsze muszą iść w parze a jeśli nie idą, to należy się zastanowić nad kategorią swojego niewolnictwa. Są jednak różne rodzaje wolności, także dla biednych i lubiących ciszę. Ponadto zauważyłem, że czasem im więcej ludzie mają, tym bardziej czują się zniewoleni, natomiast prosty pasterz kóz w Pakistanie bez żadnego majątku, bez kart kredytowych i bez ubezpieczenia na życie, mieszka ze swoją rodziną w glinianym domu w górach, ma owoce ze swojego sadu i łowi ryby gdy ma na to ochotę. To także jest wolność, niemożliwa do osiągnięcia w Ameryce czy w Europie. Buddyści mówią, że wolność polega na braku posiadania, bo gdy niczego nie chcemy, nie stawiamy się w niewolniczej sytuacji aby to zdobyć. Ta teoria kłóci się z moją definicją ambicji lecz to także jest rodzaj wolności. Nawiązuję tu do tego, że murzyni płynący na pontonie do Europy wcale nie płyną po wolność czy niezależność. Wsiadając na ponton oni są gotowi zginąć aby zostać niewolnikami systemu stworzonego przez Białych mężczyzn.

Inteligencja i kultura murzynów

Według badań naukowych mózg murzyna jest nawet o 10% mniejszy i lżejszy od mózgu Białego człowieka i wedle licznych badań udowodniono, że murzyni są najmniej inteligentni spośród wszystkich ras. Murzyni mają najniższe wyniki w nauce i najwyższy procent opuszczania szkół, natomiast badania przeprowadzone w Ameryce stale informują, że aby murzyni byli w stanie ukończyć szkoły muszą być oceniani korzystniej niż Biali i Azjaci. Zdaję sobie sprawę, że inteligencja według rasy to kontrowersyjny temat lecz dane statystyczne nie są rasistowskie lecz prawdziwe. Gdy Biali żeglowali po całym świecie murzyni unosili się na tratwach a kiedy Biali budowali drapacze chmur murzyni mieszkali w chatach zbudowanych ze słomy i z krowiego łajna, co oznacza że murzyni budują na takim samym poziomie jak myszy, ptaki i bobry. Poza tym, jest to także dobry dowód na mit o równości rasowej i sprowadzania „wyspecjalizowanej” siły roboczej do Europy. Jako naukowy przykład warto jest zwrócić uwagę na pracę uznanych biologów autorstwa Masatoshi Nei i Arun K. Roychoudhury pod tytułem: ” Ewolucyjne Związki Ludzkich Populacji na Skalę Światową” (1993), która dotyczy historii ewolucji różnych ras. Następnie pracę tą uprościł znany autor, naukowiec Richard McCulloch, który różnice genetyczne pomiędzy gatunkami ludzkimi sprecyzował na podstawie dodania kodu genetycznego szympansa. Według jego badań Europejczycy i Afrykanie są w takim samym stopniu odlegli genetycznie jak ludzie i szympansy a murzyni właśnie są najbardziej zbliżeni do szympansów i mają zwierzęce instynkty. Różnice widać nie tylko po kolorze skóry ale także po różnicy w budowie czaszki, w budowie twarzy i zębów. Podejrzewam, że murzyni mają dokładnie te same przemyślenia: „jeśli jesteśmy tym samym gatunkiem to dlaczego jesteśmy tak bardzo inni?” Co bardzo ciekawe zauważyłem jeszcze jedną, bardzo istotną różnicę pomiędzy rasą Białą a rasą Czarną. U Białych mężczyźni są mądrzejsi od kobiet natomiast u Czarnych kobiety są mądrzejsze od mężczyzn. Doświadczyłem tego wiele razy, nawet biorąc pod uwagę że jestem zadeklarowanym antyfeministą.

black-crime.jpg
90% zbrodni w Ameryce jest popełnianych przez Czarnych na Białych.

Jednak i murzyn ma wielkich przyjaciół – a nazywają się oni Biały liberał i żydowski prawnik. Biały liberał będzie udawał, że nie widzi zbrodni murzyna i będzie go usprawiedliwiał, a w przypływie fantazji napisze powieść fantastyczną o „czarnych naukowcach” oraz stworzy nową historię Afryki, tak aby murzyn wyszedł na ofiarę i geniusza z ogromnym kredytem współczucia. Żydowski prawnik natomiast brzydzi się murzynami bardziej niż Arabami lecz mimo to pomoże murzynom aby zaszkodzić Białym ludziom.

Spójrzmy więc na „kulturę” murzynów, tak aby zobaczyć co nas czeka jeśli nie zatrzymamy inwazyjnej imigracji i jeśli nie przeprowadzimy masowych deportacji. W krajach afrykańskich ogarniętych wojnami gwałty są liczone w setkach tysięcy i za każdym razem gdy następuje gwałt dochodzi też do ciąży u kobiet dorosłych i nawet u 12-letnich dzieci. Podczas wojen domowych w Rwandzie i Sierra Leone gwałt był używany jako broń wojenna i właśnie z powodu setek tysięcy gwałtów urodziło się setki tysięcy sierot. Na przykład w Papui Nowej Gwinei 55% wszystkich kobiet zostało zgwałconych, natomiast według szczerych wypowiedzi prawie 70% mężczyzn zgwałciło więcej niż raz, 63% zgwałciło dla zabawy a 50% aby ukarać kobietę. Gwałciciele są odpowiedzialni za gwałtowny wzrost populacji w tym kraju z rocznym wzrostem 3.1%. W krajach afrykańskich, jak np. w Kenii i Etiopii jest zwyczaj porywania co oznacza że murzyn porywa nawet 11-letnią dziewczynkę, gwałci ją przez kilka miesięcy i gdy ta zachodzi w ciążę gwałciciel targuje z jej ojcem cenę za zgodę na ślub. Rocznie w RPA jest pół miliona gwałtów, w Egipcie około 200.000 a w tak zwanym kraju I-go Świata w Wielkiej Brytanii jest ich aż 85.000 rocznie i liczba ta wzrasta wprost proporcjonalnie do imigracji muzułmanów i murzynów. Z tego samego powodu Szwecja została europejską stolicą gwałtu lecz mimo to nie przestaje dawać azylu murzynom. Ponadto z powodu ekstremalnej poprawności politycznej Szwecja ma najmniejszą ilość skazań za gwałt aby ich nie obrażać.

Według amerykańskiej agencji Centers for Disease Control and Prevention w samej tylko Ameryce co roku rodzi się 32.000 dzieci poczętych poprzez gwałt. W Kongo pomimo że wojna się skończyła gwałt nie jest już częścią broni wojennej lecz za to wszedł on do kultury tego kraju. Każdego roku w Kongu dochodzi do 400.000 gwałtów a w kraju gdzie aborcja jest zakazana i gdzie złożenie raportu na policję jest równoznaczne z wykluczeniem ze społeczeństwa większość gwałtów kończy się ciążami oraz HIV u nowo narodzonych dzieci. Oznacza to, że w Kongu każdego dnia ma miejsce 1100 gwałtów i jest to miejscowa forma kontroli kongijskiego przyrostu naturalnego (..i rasy są równe?). Być może Europejczykom trudno będzie w to uwierzyć, ale murzyni w Afryce gwałcą też małe dzieci i niemowlęta aby zapobiec zakażeniu się AIDS, (źródło: http://usafricaonline.com/safrica_childrapes.html).

miss-america-020210.jpg
Miss poprawności politycznej USA 2010.

Według Population Reference Bureau aż 67% czarnych dzieci wychowuje się bez ojca, gdy dla porównania u Białych ludzi „tylko” 17%-25% jest wychowywanych przez matkę. Jeśli chodzi o murzynów, to niektóre dane mówią nawet o 82%, co oznacza, że przeciętnie 70% czarnych mężczyzn ma wiele dzieci z wieloma kobietami i nikt go nigdy nie nazwie tatą. Wówczas dzieci te uczą się żyć na ulicy lub w domach przepełnionych problemami społecznymi bez żadnych wzorów do naśladowania, oprócz gangów i powiększania swojej bezużytecznej populacji. W Stanach Zjednoczonych murzyni stanowią 14% populacji lecz aż 50% populacji więziennej. Jeśli natomiast chodzi o gwałt murzynów na Białych kobietach to w USA w 2005 roku murzyni pobili rekord „osiągając” 32.443 gwałty, natomiast w latach 2003-2006 gwałty Białych mężczyzn na murzynkach wynosił co roku „0”. Poza tym Murzyni dostają na wstępie kilka punktów wyżej w amerykańskich szkołach, aby mogli zdać i rezygnują ze szkół 4 razy częściej niż Biali uczniowie. Nawet biorąc pod uwagę politykę Białego apartheidu („pozytywna dyskryminacja”) oraz ich ogromną nadreprezentację w mediach to i tak 80% wszystkich Murzynów w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii jest bezrobotnych. Problemem Murzynów nie jest już tylko, że są czarni, ale to że mają też czarno w głowach. Jest takie stare powiedzenie: że „możesz wyciągnąć murzyna z dżungli ale dżungli z murzyna nigdy nie wyciągniesz” i to jest coś czego Biali liberałowie i Białe prostytutki nie mogą zrozumieć.

Poza tym sama subkultura murzynów, sposób ich bycia, brudzenie dookoła i robienie hałasu bez powodu też są bardzo męczące. Każde murzyńskie getto jest brudne, gdyż Czarni nie wiedzą do czego służy kosz na śmieci. Murzyni trzymają publicznie swoje ręce w intymnych miejscach plując na ziemię i robiąc niesamowity hałas. Dwóch murzynów jest w stanie zrobić więcej hałasu niż 10 czy 20 Białych czy Chińczyków. Jeśli ktoś kiedyś stał na przystanku autobusowym z murzynami, to wie jak głośno się zachowują i widział także, że Biali ludzie są zniesmaczeni ich zachowaniem i trzymają dystans właśnie z tego powodu. Wchodząc do autobusu, tłuste, czarne maszyny rozrodcze oraz ich liczne potomstwo wbiegają do środka ze wrzaskiem, robi głupie miny i drapie się poniżej pasa. Gdy murzyn zakłada słuchawki na uszy cały autobus słucha razem z nim, następnie je śmierdzące jedzenie, trzyma nogi na siedzeniu, przed wyjściem wydziera się na kierowcę aby się zatrzymał, a potem rzuca papier po kanapce na ulice i pluje na ziemię. Dlatego właśnie jest „czarnuchem” a słowo to na marginesie jest jednym z najpopularniejszych w czarnych gettach. W Czarnym getcie każdy sklep był okradziony, narkotyki można kupić jak warzywa i owoce, zbrodnie są znacznie ponad przeciętną, a 80%-95% jest na zasiłkach. Także nieruchomości w Czarnych gettach tracą około 30%-%50 wartości i dobrym przykładem są tutaj Anglia i USA. Biali próbują cywilizować murzynów od wieków lecz moim zdaniem jest to tragiczna utopia, która wymaga wielu ofiar i która jest niemożliwa do osiągnięcia.

Moi krytycy mogliby powiedzieć, że nie każdy Czarny się tak zachowuje oraz że są Czarni pracujący w prestiżowych miejscach. Oczywiście mieliby rację, gdyż wszędzie są wyjątki, jednak jako ogół murzyni stoją najniżej w drabinie cywilizacyjnej, a za każdym Czarnym pracującym w biurze stoi 10 Białych, którzy ciężko pracowali aby go tam posłać. Poza tym murzyni na zachodzie są najbardziej nadreprezentowaną grupą etniczną oraz mają przywileje, jak na przykład „pozytywna dyskryminacja” (czytaj: polityka apartheidu przeciwko Białym).

nigger_attack.png
„Wzbogacenie kulturowe” Europy. Oby to zdjęcie dało do myślenia murzynom, że po samochodach się nie skacze.

Co bardzo istotne, żydowskie media milczą na temat ludobójstwa Białych w RPA oraz milczą że przez ostatnie 10 lat murzyni dokonali około 3mln zbrodni na Białych. W Afryce Południowej częścią afrykańskiej normalności jest, że banda murzynów włamuje się do domu Białej rodziny, biją i wiążą męża, gwałcą jego żonę na jego oczach a potem zabijają ich oboje oraz ich dzieci. Następnie palą dom i wychodzą – i w ten sposób właśnie poprawne politycznie Białe społeczeństwa zostaną kiedyś spalone w liberalnym holokauście. Nie ma większego rasisty na świecie niż murzyn. Biorąc pod uwagę że od 1994 roku w RPA za sprawą marksisty i rasistowskiego kryminalisty Nelsona Mandeli murzyni zamordowali 90.000 Białych Afrykanerów, stawiam pytanie: jak będzie wyglądało życie Białej mniejszości w Europie za 50 lat jeśli ta będzie otoczona przez murzynów, muzułmanów i jasnoskórą żydowską elitę zarządzającą czarnym piekłem Europy?

Jeśli murzyni nie przeprowadzą reform samych siebie, to minie jeszcze 1.000 lat i „wciąż winni za wszystkie krzywdy będą Biali”. To Biały człowiek dał murzynom lekarstwa i szczepionki, to Biały człowiek zbudował murzynom szkoły i szpitale i to Biały człowiek dał murzynom elektryczność i nawet dostęp do czystej wody. Moim krytykom natomiast mówię, że problem z Czarnymi nie istnieje tylko w Afryce, ale wszędzie gdzie się pojawią, także szansa była im już dana. Z drugiej strony w każdej rasie i kulturze jest coś dobrego lecz z moich obserwacji wynika, że murzyni, którzy „wyszli na ludzi” to ci, którzy „zachowują się w Biały sposób”. Ci murzyni chcą mieć rodziny z Białymi ludźmi, chcą mieć Białych przyjaciół, chcą pracować w Białym otoczeniu i słuchają muzyki Białego człowieka – lecz z drugiej strony ci murzyni najbardziej na świecie nienawidzą tradycyjnych murzynów, nie chcą się do nich przyznawać, a ich kulturę uważają za błędną i gorszą. Dobrym przykładem są tu murzynki mieszkające w Ameryce, które mówią otwarcie, że „chcą mieć dzieci z Białymi mężczyznami aby były one lepsze niż zwykłe czarnuchy”. Michael Jackson był tak obrzydzony murzynami, że aż zmienił swoją rasę, a bogaci murzyni także wybielają swoją skórę poprzez specjalne zabiegi. Rasizm pomiędzy murzynami jest wyjątkowo ostry co potwierdza choćby fakt, że 91% wszystkich morderstw w Ameryce jest popełnianych przez Czarnych na Czarnych. (Polecam na marginesie pracę pt. „Kolor Zbrodni” opublikowany przez Amerykańskie Ministerstwo Sprawiedliwości).

nigger_cow.jpg

Uwaga, szokujący akapit! Czy ktoś kiedyś słyszał murzyna aby ten nawiązywał do „swojego bogatego afrykańskiego dziedzictwa kulturowego”? Przyjrzyjmy się z bliska. Jest na przykład nomadyczne plemię włóczące się od Kenii do Somalii w których dzieci są uczone aby wysysać krew menstruacyjną krów. Całe plemię zadziera ogon krowy do góry i liżą pochwę krowy wraz z krwią i moczem. Według miejscowego wierzenia lizanie pochwy krowy ma zapewnić przyszłym wojownikom siłę i odwagę. Co jeszcze ciekawsze, składniki w krwi menstruacyjnej krów zwiększają jądra mężczyzn tego plemienia o około 75%. Turyści zjeżdżają się z całego świata aby zobaczyć ogromne jądra murzynów oraz jak piją mocz krów. Inne plemię murzynów robi sobie kąpiele w krowim moczu oraz wciera w skórę krowie odchody aby chronić się przed owadami. Zoofilia natomiast jest w wielu afrykańskich plemionach na porządku dziennym. Nie chcę być złośliwy, ale są to wymarzeni mężowie dla europejskich feministek i liberalnych idiotek. Reasumując, wszyscy jesteśmy równi??? (Akapit ten nie oznacza, że są to jedyne aspekty afrykańskiej kultury lecz tego rodzaju dno występuje tylko o murzynów).

Po II Wojnie Światowej Korea Południowa była na poziomie ekonomicznym Indii, Japonia była zniszczona przez bomby atomowe, Europa była zniszczona z powodu żydowskiego spisku, a po wojnie Europa Wschodnia była niszczona przez komunizm przez 50 lat. Jednak każdy z tych krajów i regionów stał się albo ekonomicznym tygrysem albo może opowiedzieć swoją historię sukcesu, natomiast Afryka choć ma oceany surowców naturalnych i powinna być najbogatszym kontynentem na świecie, niestety będzie już zawsze najbiedniejszym gdyż zamieszkują ją jedne z najgłupszych i dzikich istot chodzących po Ziemi. Tam gdzie jest Czarno tam zawsze będzie źle, zawsze będzie ekstremalna nędza i problemy społeczne, narkotyki i getta przestępcze wielkości całego kontynentu lecz zamiast pracy i chęci budowania będzie też bardzo roszczeniowe nastawienie do życia i wieczne szukanie winnych za Czarną nieudolność. Afryka ma 1mld murzynów zdolnych do pracy, zdolnych do budowania przemysłu, infrastruktury oraz wszelkich gałęzi gospodarki lecz niestety Afryka na zawsze będzie już ekstremalnie biedna i zawsze tylko z jednego powodu: tym powodem jest destruktywny i kryminalny murzyn.

Gdybym miał wymienić murzynów, którzy przyczynili się do wyniesienia czarnej rasy nieco wyżej, to wymieniłbym na pewno Cassiusa Claya (Muhammad Ali). Muhammad Ali był wielki jednak nie tylko dlatego, że miał twarde pięści, ale dlatego że miał umysł i zgadzał się z moimi poglądami. Ali opowiadał się za czystością rasową, uważał związki międzyrasowe za gorsze i uczył murzynów, że on nie chciał aby jego dzieci miały niebieskie oczy i jaśniejszą skórę. On tylko chciał aby Biali go zostawili w spokoju i pozwolili mu na to aby był Czarny – i dlatego jego uważam za największego. Chciałbym do mojej listy dołączyć takie osoby jak: Malcolm X, Martin Luther King czy Nelson Mandela ale oni zasługują tylko na pogardę gdyż oni śpiewali murzynom tylko jedną piosenkę: „jeśli się przewrócisz na ulicy i wybijesz sobie zęby, to dlatego że chodnik położył Biały”. Poza tym Nelson Mandela zaczął politykę Białego Ludobójstwa w RPA i przez prawa wprowadzone przez niego ludobójstwo Białych rolników w RPA wciąż trwa, czego dowodem są masowe groby upamiętniające te zbrodnie – i właśnie za te „zasługi” rząd brytyjski zbudował mu pomnik w Londynie. Są też inni, klasyczni wykonawcy bluesa i jazzu, Tina Turner, Chuck Berry oraz czarni sportowcy lecz ważne jest aby pamiętać, że murzyni ci osiągnęli sukcesy gdyż odeszli od swojej błędnej afrykańskiej dzikości i byli oświeceni światłem białej cywilizacji. Jednak największymi czarnymi bohaterami Afryki są księża katoliccy gdyż to oni cywilizują, uczą i sprawiają, że Afryka jest lepsza.

nigger2.jpg
KFC – murzyński przysmak.

Mam nadzieję, że murzyni przeczytają kiedyś mój artykuł, gdyż cała czarna populacja jest zdesperowana aby usłyszeć prawdę, gdyż prawda zmusza do zastanowienia się nad sobą oraz wyciągnięcia wniosków!

Przytłaczająca populacja murzynów

Najbardziej przerażającym faktem jest jednak to, że zupełnie bezwartościowa populacja Afryki mnoży się szybciej niż choroby weneryczne wśród brytyjskich sodomitów. Obecnie populacja Afryki liczy 1,2mld natomiast według ONZ do roku 2050 populacja Afryki będzie rosła o 42mln rocznie i przekroczy 2,4mld. Sezon rozrodczy murzynów oczywiście nie ma końca i dlatego według ONZ w 2100 roku populacja Afryki będzie liczyła minimum 4mld choć może nawet liczyć 5,6mld. Obecnie 60% murzynów w Afryce ma mniej niż 25 lat a tylko 8% ma więcej niż 60 lat. W Europie natomiast, nawet biorąc pod uwagę inwazję afrykańsko – muzułmańską ludzi młodych jest zaledwie 30% a starych aż 16% i liczby te w najbliższych latach będą działać na naszą jeszcze większą niekorzyść. Złych wiadomości jednak nie koniec, dlatego że w USA jest prawie 38mln murzynów, w Kanadzie prawie 1mln, w Europie kolejne 5mln, w Brazylii 15mln, w Australii około 200.000 i na Karaibach kolejne 30mln murzynów. Nie wymieniłem jednak wszystkich regionów i pewnie zanim skończę pisać ten artykuł przybędzie kolejny 1mln murzynów, co oznacza że możemy spokojnie mówić o murzynacji świata. Dodam też, że wraz z ogromną populacją murzynów będzie też więcej epidemii gdyż Afryka jest kolebką wszystkich śmiertelnych chorób. Ciągle jednak, gdyby w Afryce wybuchła super-ebola lub inny śmiertelny wirus zabijający 1mld murzynów to w Europie i Ameryce gdzie są oni otoczeni medycyną Białych ludzi nie zginąłby ani jeden, i dlatego epidemie afrykańskie w Afryce nie rozwiązują naszego problemu.

Na podstawie zebranych dowodów doszedłem do wniosku, że dalsze rozmnażanie murzynów nie ma sensu i jest ono zbrodnią przeciwko ludzkości. Jeśli w 2100 roku światowa populacja ma skoczyć do 11mld i jeśli jej najbardziej wartościowy Biały element będzie stał na poziomie jedynie 5% tej populacji i będzie on mordowany przez ciemnych dzikusów, to oznacza to wielki głód, a następnie powrót do nowego mrocznego średniowiecza. Murzyni mogą się teraz cieszyć, że nie będzie Białych ale bez Białych nie będzie opieki medycznej oraz zasiłków dlatego w interesie murzynów jest dbać o Białych ludzi.

black-gang_london.jpg
Witaj w Londynie

Podsumowanie

Z wielkim żalem muszę stwierdzić, że wszystkim tym którzy chcą zepchnąć Białą cywilizację do epoki kamienia łupanego pozostaje głosować na „progresywnych” komunistów i żydów działających pod fałszywym szyldem demokracji i tolerancji, natomiast resztę dopełni już muzułmański i afrykański element. Z inteligencją szczura, z kręgosłupem moralnym równym szarańczy, z cygańską ambicją oraz z niepohamowanym apetytem na morderstwo i gwałt każdy fanatyczny Arab oraz dziki Negroid zamieni Białą chrześcijańską cywilizację nie do poznania. Czarni jako jedyni nigdy nie stworzyli żadnej cywilizacji, a nawet ich wierzenia ludowe było oparte tylko na rzucaniu uroków na innych murzynów. Przełom nastąpił gdy Biali dali im chrześcijaństwo aby murzyni przynajmniej przestali się zjadać nawzajem.

Wszystkim promotorom mieszania się ras przypominam, że naród jest rasą, a rasa jest narodem i jeśli dany naród oddaje swoje kobiety obcym rasom to ginie. Kobiety są ostoją rodziny, narodu, tradycji, przetrwania oraz są genetycznym dziedzictwem danego plemienia. Z tego powodu Białe kobiety powinny być najwyższą wartością i powinny być chronione za wszelką cenę. Gdy inna rasa przybywa do plemienia Białych, to najpierw zdobywa ich kobiety aby wynaradawiać ich genetycznie poprzez płodzenie z nimi obcych dzieci. Następnie obca rasa zabija wszystkich mężczyzn i chłopców lub wymyśla politykę słabości, tak aby Biali mężczyźni byli zniewieściali i nie byli w stanie walczyć z wrogimi hordami. To obecnie dzieje się w Europie.

Przepraszam, jest jedna rzecz, którą murzyni wymyślili. W Ameryce murzyni wymyślili grę o nazwie „polowanie na niedźwiedzia polarnego”, która polega na tym, że murzyn wybiera Europejczyka na ulicy (mężczyznę, kobietę, dziecko) i bez powodu nokautuje go najczęściej uderzając w tył głowy. Gdy Biała osoba upada na ziemię i traci przytomność wtedy murzyn „upolował niedźwiedzia polarnego”. Jest to niczym nie prowokowany atak na Białą osobę, której celem jest tylko „gra”. Kiedyś zrobiono też wywiad z Białą kobietą, która została znokautowana w ten sposób i wszyscy się spodziewali, że będzie nienawidzić murzynów i powie, że przynajmniej chce ich wszystkich deportować do Afryki. Jednak murzyn, który ją uderzył akurat trafił na miejscową królową liberalizmu, która stwierdziła że w tym wypadku trzeba zaoferować murzynom lepszą edukację i płacić im większe zasiłki aby już tak nie robili - i dlatego właśnie Biali ludzie są skończeni.

niggerr-rich-and-poor.jpg
Po lewej: Afrykanka pozostawiona wolno w Afryce aby mogła w spokoju kontynuować swoją kulturę i rozwijać postęp technologiczny. Po prawej: potomkowie afrykańskich niewolników, którzy siłą zostali zabrani do kraju Białych ludzi.

Wielu Białych, w krajach takich jak Anglia, Szwecja, Holandia, Belgia, USA i Kanada są tak nieskończenie głupi że to oni czuliby się bardziej urażeni moim artykułem niż murzyni. Powyższy przykład „polowania na białego niedźwiedzia” pokazuje, że murzyni są bezkarni przede wszystkim z powodu automatycznej polisy niewinności danej im przez Białych.

W imieniu rozważnych Białych ludzi proszę abyśmy odesłali wszystkich murzynów do Afryki a następnie dali im KFC, rap, podrabianą złotą biżuterię, alkohol, narkotyki, ślepą policję i dmuchane białe lale. Więcej im do szczęścia nie potrzeba.

- - -
czytaj część drugą: Muzułmanie czyli kulturowego „ubogacenia” Europy

Marcin Malik

Podróżnik do najbardziej odległych, czasem też niebezpiecznych regionów Azji. Prowadzi portal o podróżach www.kompas.travel.pl

na ile punktów oceniasz artykuł? : 

Twoja ocena: brak
3.21875
Ogólna ocena: 3.2 (głosów: 32)

Tematy: 

Dyskusja

oto Zona

Zestawiania zdjęć z małpami

Zestawiania zdjęć z małpami czy bananami są nie tylko niesmaczne ale i głupie. Co więcej nie wiem co nas dotyczy poza aspektami naukowymi zachodnioeuropejski eksperyment socjologiczny na wielką skalę? Masz pan potrzebę "ulepszania" obcych krajów? Nic dziwnego ze ich autochtoni reagują agresją. Pozostaje mieć nadzieję że swoje tezy "reformach" robił pan w swoim własnym imieniu. Nie Polskim. Twierdzenia o białej wyższości kulturowej bez względu na popieranie ich statystykami są chybione z dwu powodów. Raz biali mieszkańcy zachodniej europy dopuszczali się niesamowitych zbrodni z których największa był rozbiór Afryki który uniemożliwił wykształcenie się rozwiniętych państw w Afryce. Na podobnym poziomie stoi zbrodni stoi historycznie wcześniejsze utworzenie rynku zbytu dla niewolników które stworzyło ekonomiczne zapotrzebowanie na przemoc i wsparło rozwój Islamu. Drugi powód wynika z naukowego faktu że Cywilizacje nie tyle są wyższe czy niższe ile zwyczajnie różne. Problemem Europy czy więcej Świata nie jest emigracja tylko rządy i system władzy...

oto Roman B. imperialista

Odpowiedź

Przeszkodą w budowaniu cywilizacji jest zawiść. Polecam książkę Helmuta Schoecka ,,Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy''.Helmut w swojej książce wyjaśnia dlaczego w czarnej Afryce nie powstały cywilizacje podobne do tych, które pojawiły się na innych kontynentach. Przyczyna leży w fakcie że własność jest niszczona, kapitał nie może się skumulować, a więc rozwój gospodarczy jest nieosiągalny. Własność jest niszczona z zawiści i wiary w magię (oraz stałą bazę dóbr). Otóż jeśli współplemieniec A osiąga np. lepsze zbiory to dla innego
współplemieńca B, oznacza to że A osiągnął wzrost dzięki odebraniu możliwych dóbr (za pomocą czarów) właśnie niemu. Następstwem są pogromy. W ten sposób wygląda sprawa życia gospodarczego w Afryce. Tutaj chciałbym zwrócić uwagę na fakt, jak oskarżenia o czary były traktowane w Rzymie. Otóż Appian z Aleksandrii (jeśli mnie pamięć nie myli) w swojej Historii rzymskiej, opisuje jak to były dyktator osiągał na swoich 4 morgach rzymskich lepsze zbiory niż sąsiedzi mający po 7 morgów. Sąsiedzi podali do sądu byłego dyktatora i oskarżyli o czary. Oskarżony przybył na sąd ze swoimi sługami, oraz narzędziami. Słudzy byli dobrze odżywieni a narzędzia zadbane. Oskarżony powiedział że to są jego czary, a ile wysiłku wyłożył tego już sądowi pokazać nie może. Oskarżenie oddalono.

oto Robercik

Straszne brednie Pan wypisuje

Straszne brednie Pan wypisuje. Oczywiście, że są cywilizacje lepsze i gorsze. Np. cywilizacja z kalendarzem jest lepsza od cywilizacji bez kalendarza. Teoretycznie mogłoby dojść do porównania cywilizacji "nieporównywalnych", np. jedna ma stal, ale nie ma antybiotyków a druga odwrotnie. W praktyce jednak rozwój idzie szerokim frontem i jak mamy alfabet, to przeważnie mamy też statki i pieniądz. np. Imperium Rzymskie (uwzględniając też prowincje) było równorzędną cywilizacją dla Chin. Różnice były niewielkie. a itp. 1000 lat później Chiny zaczęły mocno odstawać na wszystkich frontach.

Do XVI wieku nikt murzynom nie przeszkadzał w ich "rozwoju". Proszę porównać myrzyńskie NIC z miastami Azteków. Murzyni naprawdę są dysfunkcyjni, a negroidyzacja Europy to wyjątkowo perfidna zbrodnia.

oto sir Galahad

zbrodni z których największa

zbrodni z których największa był rozbiór Afryki który uniemożliwił wykształcenie się rozwiniętych państw w Afryce.

Jest tylko jedno ale. Kolonizacja Afryki to druga połowa XIX wieku i koniec umownie koło 1960. Sto lat. Takie belgijskie Kongo, jeden z najgorzej zarządzanych krajów kolonialnych miało w 1960 r. 158 tys. km dróg bitych. Dzisiaj mają ok. 14 tys. km. Resztę mieszkańcy rozebrali kradnąc materiał. Dystans pomiędzy światem cywilizacji białego człowieka a Afryką rośnie. Jak długo można wszystko zwalać na kolonialistów? Kraje Europy środkowej i wschodniej nie czerpały żadnych zysków z kolonii, przeciwnie, były rujnowane przez wojny. Dlaczego są bogate w porównaniu z Afryką?

oto PKK

Wygodnie myśleć stereotypami

Rozpowszechniając rasistowskie stereotypy obraża się nie tylko innych, ale także przede wszystkim samego siebie. Oczywiście, jeżeli samemu poczuwa się do narodowości polskiej. Polska również nie podbiła połowy świata, a gdyby tego było mało, to wciąż pozostaje zależna od silniejszych państw zachodnich. Czy oznacza to, że Polacy są ułomni w stosunku np. do Anglików, Francuzów czy Niemców i mogą im co najwyżej czyścić buty? Nie, absolutnie.

Przed odkryciami geograficznymi nie występowały zbyt wielkie różnice w rozwoju gospodarczym. Zarówno w skali europejskiej, jak i światowej. Dlaczego więc biali Zachodnioeuropejczycy zdominowali i splądrowali większość globu, a nie np. Chińczycy z tradycjami sięgającymi 5 tys. lat p.n.e. i statystycznie najwyższym IQ na świecie, o innych starych cywilizacjach nie wspominając?

Europa Zachodnia przewyższała resztę pod względem szeroko pojętej wojskowości. To właśnie dlatego możliwym stało się siłowe przejmowanie władzy i obrót prawie samowystarczalnych społeczeństw w zadłużone po uszy rynki zbytu i zaplecza rolno-surowcowe metropolii. Ukierunkowanie gospodarki tylko i wyłącznie na zaspokajanie potrzeb kolonizatora dokonało ogromnego regresu wielu regionów, które wcześniej nie były synonimem kosmicznej nędzy - włącznie z Indiami i Bangladeszem na czele. Afryka w znacznej mierze też łapie się do tego niechlubnego grona.

Niestety, większość postkolonii wciąż nie wyciągnęła wniosków z tragicznej historii. Taka lekkomyślność w połączeniu z chęcią zerwania się ze smyczy za każdym razem owocuje morderstwem postępowego przywódcy i zrównaniem kraju z ziemią. W Afryce tak skończyła min. Libia Kaddafiego, a wcześniej Burkina Faso Sankary. Jednymi z wyjątków w skali światowej są ChRL i KRLD, które doskonale wiedzą, iż niepodległość peryferii musi opierać się na potężnym straszaku militarnym.

Jestem pewien, że gdyby Jamajka była tylko dla Białych, wówczas nie byłoby tyle przestępstw, a kraj ten przeżywałby rozwój gospodarczy i kulturowy.

Skala przestępczości rośnie w przybliżeniu wprost proporcjonalnie do nierówności i odwrotnie do mobilności ekonomicznej. Skoro jesteśmy przy Ameryce Centralnej, to warto wziąć na tapetę Kubę i porównać ją z sąsiednią Jamajką czy zdecydowanie mniej czarnym Meksykiem i wyciągnąć stosowne wnioski.

oto Bodzio

Nie chce mi.sie wierzyc ze cos takiego zostalo tu opublikowane

Mozna sie spierac o przyczyny cywilizacyjnej zapasci duzej czesci afroamerykanow ale juz czarnej afrokaraibskiej spolecznosci w UK to tak nie dotyczy ale porownania czarnych do malp,kretynskie wstawki z bananami czy KFC. Logika ze jak biali najechali Afryke to dobrze a jak czarni przyjezdzaja do Europy to zle
No ja wiem ze rasizmu "nie ma" bo to wymysl lewakow i feministek ale ten artykul sobie zachowam na przyszlosc.
Czuwaj!

oto Czesław

Ciekawe ujęcie problemu

To dobrze że ukazał się artykuł, który jako przyczynę zachodzących procesów w świecie i otaczającej nas rzeczywistości widzi w człowieku, w jego mądrości, osobowości, kulturze, charakterze, tradycji itd. a nie tylko w systemach, niezawisłych sądach, samorządach, samowoli lub dyktaturze, itd.

oto Gregor

Czy mlodzi muzulmanie zaopiekuja sie europejskimi starcami?

Czy jednym z motywów zaproszenia islamskich imigrantów do Zachodniej Europy nie była próba uzupełnienie populacji narodów, które pozbyły się swoich białych dzieci poprzez upowszechnienie aborcji? Chyba naiwnościa, graniczącą z głupotą, jest przekonanie, że kiedyś tymi europejskimi staruchami zaopiekują się młodzi, kolorowi muzułmanie.

Kiedy obecnie obserwujemy masowy napływ kolorowych imigrantów z Azji i Afryki do Europy, należałoby się zastanowić, co spowodowało taką rewolucję w mentalności Szwedów, Niemców, itd., którzy kiedyś wierzyli w koncepcję czystości rasowej.

http://www.polishclub.org/2012/11/06/stan-sas-koro...

Np. Szwedzi chcieli uchodzić za wzór moralności dla reszty świata. Dzisiejsza sytuacja ich przerosła, ale nadal nie rezygnują z tej ideologii. Autorka z uporem podkreślała, że te ujawniane na youtube filmiki z molestowaniem i kopaniem Szwedek przez islamskich imigrantów to margines. Ona (blondynka) odwiedzała wielokrotnie obozy dla uchodźców i nic złego się jej nie stało. Czyżby w krajach zachodnich wpojono społeczeństwom tak mocne poczucie winy (kolonializm, Holocaust), że zatraciły już instynkt samozachowawczy? To samo zresztą próbuje się robić z Polakami, wmawiając nam m.in. współudział w Holokauście (“polskie obozy koncentracyjne”). Implantowanie w ludziach poczucia winy to jak widać bardzo skuteczne narzędzie manipulacji społeczeństwami.

Pogarszająca się sytuacja gospodarcza w Europie powoduje wzrost niezadowolenia oraz radykalizację społeczeństwa. Liberalne (czytaj żydowskie) ośrodki biją na alarm, że w Europie rośnie popularność skrajnych ruchów młodzieżowych, określanych nawet jako nazistowskie lub rasistowskie. W Londynie powołano nawet specjalne Centrum do Studiów nad Radykalizacją i Przemocą Polityczną, współpracujące z podobnymi ośrodkami w USA i Izraelu. Niedawno przeprowadzono tam badania, mające na celu identyfikację i rozpracowanie „skrajnych nacjonalistów” oraz „białych rasistów” na internecie przy użyciu nowoczesnych metod badawczych

http://foreignpolicy.com/2013/03/28/fringe-following/

oto Bodzio

Kto tak twierdzil???

Ze mlodzi muzulmanie zaopiekuja sie starcami?Na razie starcami w Europie Zach opiekuja sie Filipinczycy i Bulgarskie pielegniarki.

oto taki jeden

No wlasnie Niemcy kilka lat temu tak twierdzili

Od wielu lat jestem kilka razy w miesiacu w Niemczech i pamietam dobrze przed laty pseudo debaty, w ktorych lobbysci gospodarczy przekonywali, ze dobrze byloby dla niemieckiej gospodarki przyjac uchodzcow z Syrii, bo tam ludzie w miare dobrze wykstalceni, lekarze, inzynierowie a gospodaarka niemiecka ogolnie skorzysta bo ok 1,5 miliona pracownikow brakuje niemieckiej gospodarce, w tym rowniez w opiece nad starcami. Bylo to jakis rok przed pierwsza fala. Nikt jeszcze w Europie nie widzial zagrozenia emigrantami, bo i tez byly okreslone procedury ochrony wlasnych krajow przed niechhcianymi emigrantami. I tak o to Angela przychylila sie do "prosby" lobbystow gospodarczych, tylko cos nie wyszlo. Nie 1,5 milona w kilka lat jak planowano, a 3 miliony chetnych przybyc do Europy w rok, nie inzynierow czy lekrzy a ludzi bez kwalifikacji, nie gotowych do pracy a chetnych na 1,5 tys EUR/miesiac jak glosily ulotki przemytnikow, Nie z Syrii a z calej niemal Afryki i Wschodu blizszego czy dalszego, nie z terenow objetych wojna a skad sie da, nie tych najbiedniejsyzch nie majacych niczego a tych , co maja kase na podroz. Nie tych, co uciekaja przed bombami a tych co chca lepiej latwiej zyc. Itp.id. Tak o to niemiecki egoizm i swiatly umysl Angeli zgubil cala Europe.

oto Krzych Adam

Autor przyjmuje rasowe wyjaśnienie wielu zjawisk.

Negatywnych zjawisk występujących w miejscach, gdzie istnieją, bądź istniały historycznie, znaczne skupiska czarnej ludności (najczęściej w formie gett lub bantustanów) wśród dominującej ekonomicznie białej ludności. Uważam w oparciu o swe własne obserwacje, że jest to niesłuszna ocena.

Moim zdaniem przyczyny są albo cywilizacyjne, np. w RPA czy byłej Rodezji, albo kulturowe np. w USA, czy na Karaibach. Przykładem dobrze mi znanym tego, że ludzie czarni nie są genetycznie niezdolni do stworzenia dobrze prosperującego państwa jest mikroskopijne państewko na wyspie Barbados od kilku już pokoleń zarządzane przez czarnych, potomków niewolników z plantacji trzciny cukrowej z 92.4% ludności pochodzenia afrykańskiego. Jest to naprawdę dobrze zarządzane państwo, mające niskie wskaźniki przestępczości wśród ludności.

Co do indywidualnych przykładów nie odnosiłbym się do czarnej ludności w Stanach. Na pierwszy rzut oka widać, że ci tzw. Afroamerykanie na ogół nie są znacznie bardziej czarni niż biali. Ze względu na pewne zjawiska genetyczne (jak to się dzieje mógłby wyjaśnić jakiś genetyk) wszyscy oni mają wyraźne cechy negroidalne, jednakże najprawdopodobniej u większości z nich genetyczne dziedzictwo europejskie jest wyższe niż afrykańskie. Wspomniany Muhammad Ali (Cassius Clay) był uznawany za czarnego i sam się za takiego uważał, ale nawet na oko było widać, że miał białych przodków, może nawet byli oni w większości.

Czarni z Karaibów natomiast na ogół są niemal w 100% autentycznie czarni. Udało mi sie w mym życiu zawodowym przebić w Kanadzie do sfery, gdzie na codzień stykałem się z elitą w technicznych zawodach. W tej elicie spotkałem czarnych jak antracyt wybitnych fachowców. Na przykład starszą już wówczas panią, o manierach "British lady", która jako młoda dziewczyna wyjechała z Barbados i w czasie kiedy ją poznałem była najlepszą "executive assistant", jaką zdarzyło mi się w biurze widzieć, czy przybyłego z Haiti jako młody chłopak doskonałego inżyniera o specjalności "project management".

Akurat zgadzam się z Autorem, że istnienie gett owych "visible minorities", niezależnie od tego jak one powstają to zjawisko niekorzystne, zaś zgoda na napływ takich mniejszości jest samobójstwem, jednakże moje przyczyny nie są rasistowskie jak u niego.

Człowiek czarny, czy brązowy może być wartościowszym przedstawicielem "cywilizacji białego człowieka" niż najbielszy biały, gdy tę cywilizację przyjmie. Jednakże na pewno jej nie przyjmie, w sensie nie przyjmie jej cała populacja, a raczej stworzy ona swą subkulturę, gdy będzie ich przybywać tak wielu jak niewolników w XVIII wieku do Ameryki, czy jak uchodźców/nachodźców w Europie obecnie.

oto utu1

Różnice rasowe są gwarantem różnic kulturowych

Pojedyncze przypadki mogą się zasymilować ale duża grupa już nie. Grupa zawsze będzie zbiorem tych, którym się nie udało zasymilować i miejscem gdzie nowa kultura wyrośnie oparta na resentymencie, który tym bardziej utrudni asymilację. Czarni nie mogą się nigdzie schować i uciec przed rasowa identyfikacja. Więc nie mogą praktykować mimikry, która jest krytyczna przy asymilacji. Żyd mimikrę praktykował i dzięki temu mógł uniknąć dyskryminacji i nawet przekonać siebie samego, że Żydem nie jest. Murzyn tak nie może. Jak rano się budzi i spojrzy w lustro wie, że jest Murzynem i od tego nie ucieknie.

Dla dobra własnego społeczeństwa i także dla tych co by chcieli się osiedlić nie wolno dopuszczać do osiedlania się etnicznie i kulturowo obcych grup. Jak dużych? Jak dużo jest za dużo? To zależy jaka jest względna moc kulturowa gości i gospodarzy. Lepiej chuchać na zimne i powiedzieć nie dla imigracji bez uzasadnień. Czy trzeba uzasadniać dlaczego nie otwieramy drzwi do naszego domu? Gdy zaczniemy argumentować, że tych nie bo są głupi a tamtych nie bo są za cwani a tych nie bo są zbyt religijni a tamtych nie bo są bezbożnikami zapędzimy się w kozi róg. Nie bo nie powinno wystarczyć.

oto Skanderbeg

Barbados jest częścią

Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Czyli z tą niepodległością to nie do końca.
Poza tym, autor zwrócił uwagę, że Czarni mogą się ucywilizować, ale muszą stać się mentalnie czy kulturowo Białymi.
I są wśród nich wyjątki. Ale w swojej masie są jednak prymitywni. I jeżeli zaczną dominować demograficznie, to Europa się zawali.
Ilu Czarnych było noblistami w dziedzinach naukowych? Ilu Czarnych osiągnęło sukces w szachach lub brydżu?
Wyjątki się trafiają, nawet historycznie. Wszak w Egipcie była nawet dynastia Czarnych faraonów. Ale to wyjątki. Jako rasa, nic chyba nie wnieśli do ogólnoświatowego dziedzictwa. Może poza muzyką: blues, soul, rap. Ale te gatunki muzyczne nie wyszły z Afryki.

I jeszcze jedna uwaga, ale to już do autora. Kiedy to Haiti prosperowało? I kiedy było rządzone przez Białych? Myślę o niepodległym Haiti.

oto Krzych Adam

Namotał Pan strasznie.

Commonwealth of Nations, w Polsce ciągle jak mi się zdaje znany jako Brytyjska Wspólnota Narodów (mimo że przymiotnik British został zarzucony w 1949 roku), to wolne stowarzyszenie suwerennych państw, obejmujące Zjednoczone Królestwo i wiele zależnych od niego dawniej krajów, często jego kolonii, które postanowiły utrzymać więzy przyjaźni i współpracy praktycznej i uznają brytyjski monarchę za symboliczną głową ich związku. Czy Pana zdaniem takie państwa sposód 52 należących do Wspólnoty jak India, Kanada, czy Australia "z tą niepodległością to nie do końca" mają?

... autor zwrócił uwagę, że Czarni mogą się ucywilizować, ale muszą stać się mentalnie czy kulturowo Białymi. I są wśród nich wyjątki. Ale w swojej masie są jednak prymitywni.

Jest to czysty rasizm. Dokładnie to samo możnaby powiedzieć o przodkach większości ludzi białych, jasnowłosych i jasnookich w Europie dwa tysiące lat temu. Którzy ucywilizowali się przyjmując wzorce kulturowe i cywilizacyjne od wcześniej rozwiniętych cywilizacji Mezopotamii, Egiptu, Grecji i Rzymu. Jednakże chodziło mi o co innego. Przykład tych 280 tys. Murzynów na Barbados o praktycznie czysto afrykańskim pochodzeniu pokazuje, że członkowie "czarnej odmiany człowieka" nie są jak to Pan (czy autor) określił "w swojej masie (...) prymitywni". Są tacy jacy są najprawdopodobniej z tych samych przyczyn dla których nasi przodkowie, czy przodkowie Skandynawów byli barbarzyńcami jeszcze kilkanaście wieków temu.

... w Egipcie była nawet dynastia Czarnych faraonów.

Tu są dwa błędy. Jeden to ta śmieszna i niemądra maniera pisania przymiotników dużą literą. Ale poważniejszym błędem jest ta dynastia czarnych faraonów. Jeśli chodzi o nubijską (kuszycką) XXV dynastię faraonów to nie byli oni Murzynami. Będąc Chamitami, mimo bardzo ciemnej skóry należeli oni do "białej odmiany człowieka". Czy widział Pan kiedykolwiek Erytrejczyka, albo Afara, szczególnie z arystokracji abisyńskiej? Jeśli tak, na pewno nie nazwał by ich Pan Murzynami.

oto Stanley

To wyjatki potwierdzajace regule

Mija pół wieku, odkąd w Stanach Zjednoczonych na większości uczelni wprowadzono system obniżonych kryteriów rekrutacji dla mniejszości etnicznych, w tym głównie dla Murzynów i Latynosów. Akcja afifmatywna udowodniła, że nawet specjalne uprzywilejowanie tych mniejszości nie wyrównuje intelektualnej i kulturowej przepaści dzielącej rasy ludzkie zamieszkujące USA.

http://nczas.com/publicystyka/o-wyrownywaniu-szans...

oto Kmieć

Jestem wstrząśnięty i zmieszany :)

Ale nie dlatego, że jestem oburzony, bo nie jestem.
Po prostu własnym oczom nie wierzę, że taki artykuł ukazał się w, jakby nie było, przestrzeni publicznej.

W ogólnym zarysie zgadzam się z autorem. W wielu szczegółach nie, bo autor mija się z prawdą, i konfabuluje przenosząc en block całe zło i winę wyłącznie na Czarnych.

Mimo wszystko muszę przyznać, że artykuł przeczytałem z przyjemnością.
Szczególnie z tego powodu, że został napisany piękną, prawie nieskazitelną polszczyzną, co nie jest regułą w obecnych czasach. Szczególnie zaciekli polscy "patrioci" mają problemy z językiem ojczystym.

I na koniec.
Gdyby taki artykuł jakimś cudem ukazał się w UK, Szwecji, Belgii, czy podobnym kraju z obszaru coraz częściej nazywanego "Kalifat Jewropa", to jego autor już by siedział w lochu...

Pozdrawiam autora. Gratuluję odwagi, i dziękuję za piękną polszczyznę.

oto wzl

Piękna polszczyzna

co oznacza że możemy spokojnie mówić o murzynacji świata

Jak już mówimy o pięknej polszczyźnie, to chyba powinno być "murzynizacji", chociaż edytor tekstu podkreśla obie wersje. A poza tym, to "Murzyn" piszemy z dużej litery. Ja o sobie mogę napisać, że jestem białym murzynem i w tym wypadku będzie to poprawne. Gdy piszemy o rasie, to obowiązuje duża litera.

oto Krzysztof M

"Murzyn" piszemy z dużej

"Murzyn" piszemy z dużej litery

Biorąc pod uwagę przesłanie tekstu - błędu nie ma. :-)

oto wzl

Przesłanie

Przesłanie przesłaniem, a język językiem i jego zasady pisowni też. Jeśli chcę "dowalić" Murzynowi, to wcale nie muszę pisać z małej litery. Ja już tu, całkiem niedawno, pisałem o tym, że w temperaturach 30-35°C, a takie teraz mamy w Polsce, to mnie najlepiej wychodzi picie piwa i pisanie komentarzy na tym portalu. W pewnym więc sensie zachowuję się tak jak Murzyn.

I tak się zastanawiam, gdybym miał żyć cały czas w takiej temperaturze, albo zbliżonej, to czy nie zachowywałbym się tak samo. Innymi słowy, problem polega na tym, czy warunki w jakich funkcjonujemy nie determinują naszych zachowań, a te nie wpływają na nasze postawy i mentalność. I nie chodzi mi o krótki czas. To że przeniesiemy Murzynów czy Arabów w strefę klimatu umiarkowanego, to nie oznacza, że oni, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zaczną zachowywać się i postępować tak jak my. Oni tj. Murzyni i Arabowie od wieków i od wielu pokoleń żyli w skrajnych warunkach, nie sprzyjających przetrwaniu. Co w takich warunkach czyni natura? Zwiększa płodność (mnożą się jak szczury). Nie, nie mnożą się jak szczury. To natura, mądrzejsza od ludzi, wie jak bronić się przed trudnymi warunkami. Wiadomo, że w niesprzyjających warunkach większość populacji wymrze. I stąd ta płodność. Ci sami ludzie, przeniesieni w inne, bardziej przyjazne dla człowieka otoczenie, nie zmienią w ciągu paru pokoleń tego, w co wyposażyła je natura do życia w skrajnościach.

Ja jestem daleki od osądzania innych ras i przypisywania im niższości. Owszem, uważam, że przenoszenie ich w nasze warunki i próbowanie nakłaniania ich do przyjmowania naszych wartości, to nieporozumienie. Ale to, że jedne rasy są takie a nie inne, to trochę bardziej skomplikowana sprawa. My nie wiemy, co "natura miała na myśli", tworząc tak różnorodne rasy i ludzi. Przystosowywała je do życia w różnych warunkach, a my to wszystko wymieszaliśmy, bo takim jak Rousseau wydawało się, że można stworzyć człowieka racjonalnego. Zresztą nie tylko jemu. Ubermensch, to przecież nie tak odległy projekt. A w tym projekcie to my mieliśmy być białymi murzynami.

oto Robercik

murzyn, biały, czarny, żólty

murzyn, biały, czarny, żólty - mała litera. Poprawność polityczna rzuca się niektórym na ortografię. Może jeszcze Pan Murzyn?

oto Krzych Adam

Hmm?

Tako rzecze Robercik?

murzyn, biały, czarny, żólty - mała litera.

Na tej stronie o znaczeniu słowa "majuskuła" w Wikipedii jest piękna tabela pod tytułem:
Semantyczna funkcja wielkiej litery
Pokazuje owa tabela jak zmienia się znaczenie poszczególnych wyrazów w jezyku polskim w zależności od tego czy napiszemy je wielką literą czy też małą.

BTW, jest możliwe zagranie w chińczyka z Chińczykiem, ale z chińczykiem w Chińczyka już nie. No i ciekawe, czy Murzynkowi Bambo co w Afryce mieszka i czarną ma skórę ten nasz koleżka smakował by murzynek. Kiedy byłem w wieku Murzynka Bambo, bardzo lubiłem murzynki pieczone przez moją mamę.

oto Krzysztof M

Jeśli chcę "dowalić"

Jeśli chcę "dowalić" Murzynowi, to wcale nie muszę pisać z małej litery.

Autor widocznie miał inne cele, niż puryzm językowy. :-)

to mnie najlepiej wychodzi picie piwa i pisanie komentarzy na tym portalu. W pewnym więc sensie zachowuję się tak jak Murzyn.

Murzyni znają piwo? Może poprzez Belgów... :-)

czy warunki w jakich funkcjonujemy nie determinują naszych zachowań, a te nie wpływają na nasze postawy i mentalność.

Determinują. I co? Murzyn przestaje być murzynem?

Ja jestem daleki od osądzania innych ras i przypisywania im niższości.

Niech pan pojedzie do RPA. A jak pan wróci, to możemy kontynuować. :-)

przenoszenie ich w nasze warunki i próbowanie nakłaniania ich do przyjmowania naszych wartości, to nieporozumienie.

Oczywiście! Murzyni niech siedzą w Afryce. Bo to jest ich środowisko naturalne. Do Polski wpuszczałbym tylko tych, którzy zdali egzaminy na nasze uczelnie. I tylko w celach edukacyjnych.

oto gierwazy

@wzl

Ja już tu, całkiem niedawno, pisałem o tym, że w temperaturach 30-35°C, a takie teraz mamy w Polsce, to mnie najlepiej wychodzi picie piwa i pisanie komentarzy na tym portalu. W pewnym więc sensie zachowuję się tak jak Murzyn.
I tak się zastanawiam, gdybym miał żyć cały czas w takiej temperaturze, albo zbliżonej, to czy nie zachowywałbym się tak samo. Innymi słowy, problem polega na tym, czy warunki w jakich funkcjonujemy nie determinują naszych zachowań, a te nie wpływają na nasze postawy i mentalność

Owszem, pamiętam. Wtedy nie zwracałem Panu uwagi, ale skoro powtarza Pan to po raz wtóry, w dodatku upierając się przy tezie, iż niby

Murzyni i Arabowie od wieków i od wielu pokoleń żyli w skrajnych warunkach, nie sprzyjających przetrwaniu

to chciałbym Pana spytać, czy warunki, gdzie circa przez trzy miesiące w roku temperatura oscyluje na poziomie -10 stopni, a powierzchnia pokryta jest śniegiem są na pewno lepsze od tych, jakie panują w Afryce? Ja stanowczo twierdzę, że poza pustynnymi obszarami, warunki do np. uprawy roli w Afryce są lepsze niż na terytorium prawej flanki NATO, jak uporczywie nazywa nasz kraj arcypatriotyczny minister.

Odrzucam też tezę jakoby

ludzie, przeniesieni w inne, bardziej przyjazne dla człowieka otoczenie, nie zmienią w ciągu paru pokoleń tego, w co wyposażyła je natura do życia w skrajnościach.

Oczywiście, że zmienią - co udowodnili Biali w na terytorium obecnej RPA, a jako jednostka taki Aleksander Selkirk i to w jeszcze w trakcie swego życia. Niestety, jakkolwiek tekst można uznać za nieelegancki (wypominanie ułomnym ich braków), to Autor ma rację. Spędziłem wiele lat na obczyźnie pracując na budowie, gdzie miałem styczność z wieloma przybyszami z Afryki. Dla Murzyna szczytem fachowości była funkcja malarza. Hydraulik, elektryk czy murarz potrafiący samodzielnie wyprowadzić mury, to była niesłychana rzadkość. Czarnego koloru skóry architekt nie trafił się ani razu...

oto jagiątko

Oni tj. Murzyni i Arabowie od

Oni tj. Murzyni i Arabowie od wieków i od wielu pokoleń żyli w skrajnych warunkach, nie sprzyjających przetrwaniu

To jest totalne odwracanie kota ogonem, wszystko Pan pomieszał! Wg naukowców, znacznie wyższą inteligencję rasa europeidalna zawdzięcza właśnie życiu w skrajnie niesprzyjających warunkach (epoka lodowa, w której biały człowiek wyewoluował). Murzyni wieli warunki wręcz cieplarniane (dosłownie i w przenośni) – ze względu na klimat groźba zamarznięcia na śmierć nie stanowiła problemu, dodatkowo zdobycie żywności również nie nastręczało problemów w warunkach sawanny. Europeidzi by przetrwać, musieli planować swoje działania z wyprzedzeniem, w dużo większym stopniu polegali na swoim intelekcie, czemu zawdzięczają swoje IQ, średnio o kilkanaście do kilkudziesięciu procent wyższe od rasy negroidalnej. Przy okazji, surowy klimat epoki lodowcowej wymuszał niejako pracę zespołową, czym niektórzy antropolodzy czy eksperci z zakresu psychologii ewolucyjnej próbują tłumaczyć powszechny dziś wśród narodów skandynawskich tzw. patologiczny altruizm, odpowiedzialny za zalew Europy Zachodniej ludnością krajów 3. świata. Po więcej szczegółów odsyłam do magnum opus dr. Davida Duke, My Awakening (pl: Moje Przebudzenie). Link do owej książki (w formie audiobooka) zamieściłem w którymś z powyższych komentarzy.

oto Eowina

Europeidzi przywędrowali z Azji, gdzieś

z rejonów dzisiejszych Indii. Nawet nie tak strasznie dawno; Germanie, Słowianie ...Ugro- Finowie...

oto Krzysztof M

Europeidzi przywędrowali z

Europeidzi przywędrowali z Azji, gdzieś z rejonów dzisiejszych Indii.

Najnowsze badania nie potwierdzają tego.

oto Natalia Julia Nowak

Krzysztof M

Zwłaszcza badania Turbosłowian ("Imperium Lechitów od Łaby aż po Ural").

oto Kmieć

Szanowny WZL

Pan całym swym jestestwem pragnie, bym Panu odpisał, czyż nie?
No to odpiszę.

Autor artykułu pisał - jak sądzę, a mój osąd poparty jest tym, że miałem nieprzyjemność bytowania przez wystarczająco długi czas w Londynie - pod wpływem ogromnych emocji (jest to naganne, ale zrozumiałe).

Wydaje mi się, że autor artykułu NIGDY nie napisze z wielkiej litery słowa "Murzyn" (ja to słowo tak właśnie pisuję - mimo tego, że generalnie zgadzam się z autorem) tak samo jak ja nigdy nie napiszę z wielkiej litery słowa "żyd". Przy czym ja mam rację w swej manierze, a autor odnośnie pisania "Murzyn" z małej litery racji nie ma.
Ale schodzimy na daktylowe manowce.
Dlaczego schodzimy? Ano dlatego, że Pan żeś sobie wybrał pewne potknięcie (jak dla mnie uzasadnione, choć w tym przypadku ani nie pochwalam, ani tez nie ganię!) w piśmiennictwie autora, by poddać w wątpliwość doskonałe rzemiosło w operowaniu wspaniałym językiem polskim.
Dla Pana nie jest ważny artykuł, ani nawet język, którym (prawie) z maestrią posłużył jego autor.
Pan chciał MI "dokopać"...
Jak to młodzi teraz mówią: "słabe to było".

P.S. Nie ma w języku polskim "dużych" liter. Są jedynie litery małe i wielkie.
W języku polskim wielkich liter używa się pisząc nazwy własne, i zaczynając zdanie. A tacy Niemcy, na przykład, wielkich liter używają pisząc rzeczowniki.

oto gość

Napisał Pan: "Wydaje mi się,

Napisał Pan: "Wydaje mi się, że autor artykułu NIGDY nie napisze z wielkiej litery słowa "Murzyn" (ja to słowo tak właśnie pisuję - mimo tego, że generalnie zgadzam się z autorem) tak samo jak ja nigdy nie napiszę z wielkiej litery słowa "żyd"."

Pragnę poinformować Pana, iż słowo "żyd" napisane z małej litery oznaczał (i ciągle oznacza) osobnika starozakonnego (o ile Pan wie, co ten termin kiedyś oznaczał...) w znaczeniu wyznawanej wiary (tak jak np. chrześcijanin) natomiast wyraz "Żyd", pisany "wielką" literą, oznacza, iż piszącemu chodzi o pochodzenie hm... rasowe.

oto wzl

Szanowny Panie

Szanowny Panie Kmieć, Pan chyba nie wie, co to jest piękna polszczyzna.

"Pociąg z trudem przebijał się przez wzgórza ogradzające ogromny i pusty kraj w Afryce - Sudan (co znaczy Kraj Czarnych) od wybrzeży Morza Czerwonego. Rozżarzone wzgórza pozbawione były wszelkiej roślinności, jeśli nie liczyć płatów żółtobrązowej trawy i suchych, kolczastych krzaków zdatnych do wyplatania koron cierniowych, ale nie zasługujących, aby je zwać zielenią. Wyżej ponad zasuszoną trawą i okrutnymi krzakami sterczały zębate urwiska. Kursujący na tej trasie dwa razy w tygodniu pociąg z Chartumu wlókł się, jakby w tym upale brakowało mu tchu. W przypominających chłodnie blaszanych wagonach o małych, przyciemnionych oknach kręciły się wiatraki, które nie przynosiły ulgi, lecz usypiały furkotem. Upał, szum wentylatorów, stukot kół i niegościnny krajobraz przesuwający się za oknem, pejzaż kraju nazwanego przez jego byłych władców: "the military Sudan" - Sudan wojskowy, nie nadający się więc do życia cywilnego; dla kobiet i dzieci, rozgrywek golfowych i życia w bungalowach wśród drzew , spacerów w parkach, pikników na trawie, polowań na lisy, wycieczek żaglówką; nie nadający się także do deszczowych wypraw wieczorem do pubu. Krajobraz odległy od Europy i Anglii o tysiące kilometrów, o wszystkie stopnie klimatu, o przepaść warunków, do jakich przywykł biały człowiek.

I oto za którymś z zakrętów odsłoniło się strome zbocze górskie pokryte napisami, emblematami, herbami. Białe, ułożone z kamieni litery miały po pięć, sześć, może osiem metrów wysokości, widoczne były z daleka i nikt, kto z głębi Sudanu, to znaczy z głębi Afryki podążał w stronę Morza Czerwonego, tej skalistej rynny, co przez Kanał Sueski wiąże ze sobą Europę, Afrykę i Azję, przez którą biegnie też droga morska do Indii, Malajów, Australii - nie mógł ich nie zauważyć. Pyszniły się na tym zboczu ogromne, butne i pełne siły, która minęła. "Kings Own Rifles", "Royal Artillery...", "Guards...", "Lancers...", "Signal Corps". Obok nich znaki pułkowe: lwy, jednorożce, szable i korony.

Tkwiły w tym groźnym, nieludzkim krajobrazie jak na paradnym przeglądzie przed pałacem Buckingham. A tam, gdzie zbocze sięgało doliny, zdawało się, że widać jeszcze karnie wyciągnięte rzędy zielonych namiotów, widać ustawione armaty i karabiny w kozłach, kuchnie polowe i płachty brezentu kryjące kantyny, w których o piątej po południu podawano herbatę, podobnie jak w każdej części świata o tej porze, pod każdą szerokością geograficzną i w każdym klimacie; zdawało się, że widać jeszcze przechadzających się oficerów z trzcinką pod pachą i w lśniących mimo kurzu butach.

Ale nie było tam niczego prócz kamieni, zeschłej trawy i od dawna nie wycinanych krzaków.

Siedzący w przedziale obok mnie Sudańczyk, widząc, jak przyglądam się temu widokowi, uśmiechnął się i powiedział:
- Histrorical. Went by like wind. There is nothing left. Nothing.

Powiedział to w języku tych napisów. Palił angielskie papierosy, a na stoliku leżała przed nim angielska książka. Pomyślałem sobie: to szczególne, że nikt nie rozrzucił napisów, choć obrażały poczucie narodowe mieszkańców tego kraju. Ale widać nie raziły dość mocno, aby komuś się chciało wspinać na stromą ścianę w promieniach morderczego słońca i rozrzucać kamienie, które dziś nic nie znaczą.

A komu chciało się je układać?"

To cytat ze wstępu do książki Brzemię białego człowieka Kazimierza Dziewanowskiego. Cała książka jest pisana w tym stylu, a może i nawet lepszym.

Proszę więc nie mówić mi, że Autor posługuje się piękną polszczyzną, bo posługuje się normalną polszczyzną i po to był ten przydługi cytat, by pokazać Panu różnicę pomiędzy piękną polszczyzną a tą normalną.

A ja wcale nie chciałem Panu dokopać, tylko uzmysłowić, że myli się Pan. Pański zachwyt jest zupełnie nie na miejscu.

oto Krzych Adam

Mówimy tu o prawidłowej pisowni.

Niektórzy uważają, że poprzez pisownię mogą coś wywyższyć albo poniżyć. A tylko wykazują nieuctwo pisząc np przymiotnik z dużej litery, a z małej litery nazwę zbiorową ludzi należących do rasy czarnej.

BTW, rusofilscy panslawiści powinni chyba mimo swej rusofilskiej panslawiskości oburzać się na Rosjan za to, że według zasad pisowni języka rosyjskiego "oni wsie poliaki"? A nie "Poliaki".

Także, określenia "duże i małe litery" oraz "wielkie i małe litery" są równoważne i mogą być używane zamiennie.

oto Kmieć

Panie Krzychu Adamie

Po kim jak po kim, ale po Panu nie spodziewałem się takiego wpisu.

Prawidłowa pisownia w języku ojczystym ani nikogo nie wywyższa, ani nie poniża.
Jest po prostu okazaniem SZACUNKU dla samego siebie, i przede wszystkim dla Przodków, którzy niejednokrotnie przelewali swoją krew w imię swej Macierzy, Ludu, i tego byśmy mogli tu i teraz pisać po POLSKU (teraz krzyczę)! A nie po niemiecku, czy w innym obcym, przede wszystkim kulturowo, języku!

Określenia "duże i małe litery" oraz "wielkie i małe litery" NIE są równoważne i NIE mogą być używane zamiennie.
Chyba, że używają ich człowieki pochodzenia koczowniczego!!!

Jest tragicznym syndromem naszych czasów to, że młodzi Polacy nagminnie posługują się upośledzonym "kwadratowym" pismem pozbawionym samogłosek. Dam przykład: "pzdr cb dbl"

oto Krzych Adam

Skoro nic Pan z tego co napisałem nie zrozumiał to wyjaśniam.

Człowiek należący do "czarnej odmiany człowieka" to Murzyn. Zawsze i bezwzględnie. Nigdy nie murzyn, bo to to słowo jest zarezerwowane do innych znaczeń. Np. może oznaczać człowieka który wykonuje pracę za kogoś bez ujawniania swego nazwiska, albo kogoś kto ciężko pracuje i jest wyzyskiwany.

Określenia "biały" czy "czarny" to przymiotniki. Pisze się je z małej litery. W pewnym okresie w Ameryce zwyczajem stało się określanie Murzynów słowem "Blacks", jednakże wyszło to już z użycia, zaś w języku polskim nigdy nie było zwyczajem określanie białych ludzi jako "Białych", a Murzynów jako "Czarnych". Nieprawidłowe jest też pisanie Biała, czy Czarna rasa, albo Biała, czy Czarna cywilizacja.

Napisanie przez Pana:

Prawidłowa pisownia w języku ojczystym ani nikogo nie wywyższa, ani nie poniża.

było zupełnie od czapy. To co ja napisałem to było to, że istnieją głupcy sądzący iż przez lekceważenie zasad pisowni mogą kogoś wywyższyć lub poniżyć.

Określenie "małe i duże litery" pamiętam z dzieciństwa. Tak to określały (czasem także "małe i wielkie litery") nauczycielki w mej szkole podstawowej, podobnie jak i moi rodzice. Nie jest mi znany żaden powód dla którego miałbym uznać określenie "małe i wielkie litery" za jedynie słuszne.

oto Kmieć

Szanowny Panie Krzychu Adamie

Czy są Panu znane takie pojęcia, jak "aksjomat" lub "dogmat"?
Wielkie litery w języku polskim należą do tego typu pojęć.
Nie ma(!) "dużych" liter!

oto Krzych Adam

Przyjmuję do wiadomości, iż posiada Pan taki pogląd.

I jak najbardziej szanuję posiadanie przez ludzi różnych zdecydowanych, a nieszkodliwych dla nikogo poglądów. Pozostanę jednakże przy swoim, szczególnie, że Słownik Języka Polskiego PWN wcale Pańskiego stanowiska nie popiera.

Co zaś do słów aksjomat i dogmat, to znam je. Dla potrzeb tych rozważań aksjomat to pewnik uznany za oczywisty, zaś dogmat to pewnik również, choć raczej narzucony z zewnątrz na przykład jako element większego zespołu poglądów, czy jakiejś ideologii. No cóż, nigdy nie byłem dogmatykiem, a teraz sie dowiedziałem, że aksjomatykiem również nie jestem.

oto Kmieć

Nie jestem pewien, czy...

... Szanowny Admin przepuści mój komentarz, jaki wysłałem przed kilkoma chwilami, więc na wszelki wypadek spróbuję łagodniej, po słowiańsku:
duże litery występują na przykład na plakacie przyklejonym do ulicznej reklamy.
Są duże, bo każda ma np. jeden metr wysokości i czterdzieści centymetrów szerokości. Są DUŻE, czyż nie?
Wielkie litery odróżniają się od małych liter tym, że można je pisać na komputerze, i potem wydrukować, w skali 8pkt. 12pkt. 24pkt. itd.
Czy teraz Pan chwyta tę drobną różnicę między dużymi a wielkimi literami?
Współczesny język polski, jako bezpośredni spadkobierca starożytnej słowiańskiej mowy, jest baaardzo precyzyjny. W odróżnieniu od sztucznych języków, jak nieudane esperanto, czy wenecjański angielski "szekspira"...

oto Krzych Adam

Trochę dziwi mnie Pański rygoryzm w tej kwestii.

Tak jak zaznaczyłem pamiętam obydwa określenia tj. "wielkie litery" i "duże litery" z dzieciństwa, a było to w czasach wczesnego "drugiego" Gomułki ("pierwszy" Gomułka to lata 1944-48, "drugi" to po październiku 1956). Zatem z okresu, gdy słowniki języka polskiego powstawały nad Wisłą.

Jednakże przyznaję, że podstawowym i najprawdopodobniej tak jak Pan twierdzi pierwotnym określeniem majuskuły po polsku było "wielkie litery".

oto Eowina

Ma Pan nieco racji ale nie całkiem.

Pojęcie "wielkich liter" wywodzi się z piśmiennictwa, kiedy pierwsze litery były niezwykle ozdobne i piękne. Piśmiennictwo było sztuką artystyczną, a niektóre litery były małym arcydziełem. Stąd ich nazwa "wielkie". Tak jak w nazwaniu: Kazimierz Wielki, albo Aleksander Wielki, czy Piotr Wielki...
Dzisiaj wielkie litery i duże litery wyglądają tak samo.

oto Natalia Julia Nowak

Krzych Adam

Człowiek należący do "czarnej odmiany człowieka" to Murzyn. Zawsze i bezwzględnie. Nigdy nie murzyn, bo to to słowo jest zarezerwowane do innych znaczeń. Np. może oznaczać człowieka który wykonuje pracę za kogoś bez ujawniania swego nazwiska, albo kogoś kto ciężko pracuje i jest wyzyskiwany.

Określenia "biały" czy "czarny" to przymiotniki. Pisze się je z małej litery. W pewnym okresie w Ameryce zwyczajem stało się określanie Murzynów słowem "Blacks", jednakże wyszło to już z użycia, zaś w języku polskim nigdy nie było zwyczajem określanie białych ludzi jako "Białych", a Murzynów jako "Czarnych". Nieprawidłowe jest też pisanie Biała, czy Czarna rasa, albo Biała, czy Czarna cywilizacja.

Po pierwsze: nie piszemy "z małej litery", tylko "małą literą". Forma "z małej litery" to rusycyzm uznawany przez językoznawców za niepoprawny.

https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/mala-litera-czy-...

Po drugie: zgadzam się z tym, co Pan pisze na temat pisowni słów "Murzyn" (przedstawiciel czarnej odmiany człowieka), "murzyn" (człowiek wyzyskiwany, niezależnie od rasy), "biały" i "czarny". Ale widzi Pan... Autor posługuje się formą "murzyni", aby podkreślić swoją pogardę do rasy czarnoskórej. To tak jak z kimś, kto pisze "ten podły jan kowalski", żeby wyrazić swoją nienawiść do Jana Kowalskiego. Formy zapisu "Biała rasa" i "Czarna rasa" rzeczywiście wyglądają fatalnie. O wiele lepiej byłoby pisać "Biali" i "Czarni" (oczywiście, w języku potocznym, nie w oficjalnych dokumentach).

oto Krzych Adam

Mam pewne wątpliwości co do tego twierdzenia językoznawców.

Forma "z małej litery" to rusycyzm uznawany przez językoznawców za niepoprawny.

Choć oczywiście nie mam nic przeciwko formie "małą literą", to formę "z małej litery" odbieram nie jako rusycyzm, a występujący niezależnie od siebie w obu językach skrót wyrażenia "zaczynając pisać wyraz od małej litery".

W sensie nie razi mnie to jako coś obcego. Tak jak pewne fragmenty w napisanym przez pisarza gminnego p. Zołzikiewicza liście w imieniu wójta Franciszka Buraka (Szkice węglem" - H. Sienkiewicz):

„Wójt gminy Barania Głowa do wójta gminy Wrzeciądza!
Tak jak spisy wojskowe z polecenia władzy wyższej mają być gotowe na dzień ten i ten, roku tego a tego, tak zawiadamia się wójta gminy Wrzeciądza, ażeby metryki włościan baraniogłowskich nachodzące się w kancelarii parafialnej z takowej kancelarii wyjął i do gminy Barania Głowa w samym skorym czasie nadesłał. Włościan zaś gminy Barania Głowa znajdujących się na robociźnie we Wrzeciądzy na tenże dzień przystawić”.

oto gość

Proszę Pana, ależ tekst ma

Proszę Pana, ależ tekst ma wiele błędów ortograficznych, ściślej - interpunkcyjnych! Daleko mu do pięknej polszczyzny, chyba że na zasadzie: na bezrybiu itd. Pan też powinien zrezygnować ze stawiania przecinka przed "i" :-)

oto wzl

Mroczne średniowiecze

Biały element będzie stał na poziomie jedynie 5% tej populacji i będzie on mordowany przez ciemnych dzikusów to oznacza to wielki głód a następnie powrót do nowego mrocznego średniowiecza.

Ja wiem, że to nie na temat, ale jak czytam coś takiego, to coś we mnie się burzy.

Szanowny Autorze, proszę tak nie pisać: mrocznego średniowiecza.

Średniowiecze nie było mroczne. To był okres postępu technicznego i innowacyjności. To właśnie wtedy powstało astrolabium i kompas i wiele usprawnień w technice nawigacyjnej i budowie okrętów. Bez tego nie byłoby Kolumba, Vasco da Gama, Magellana. Pod koniec średniowiecza pojawiła się ruchoma czcionka drukarska - jeden z największych wynalazków w historii cywilizacji.

Wiatraki i młyny, które powstawały w tamtym czasie, wymagały skomplikowanych przekładni zębatych. Stopniowe zdobywanie wiedzy i doświadczenia na tym polu zaowocowało sukcesami w dziedzinie pokrewnej, a mianowicie przy konstrukcji zegarów. Początkowo były to zegary wodne, później – mechaniczne o napędzie wykorzystującym siłę ciężkości. Popyt na takie zegary był tak duży, że w Kolonii w XII wieku powstał cech zegarmistrzów. Bez tego nie byłoby parę wieków później tych słynnych szwajcarskich zegarków, tyle że w zminiaturyzowanej formie.

To w średniowieczu pojawiły się banki a wraz z nimi kredyty. Tak! Kredyty, które dziś spędzają nam sen z powiek. Przy okazji ujednolicono walutę. Najsłynniejszą walutą średniowiecza był złoty floren, po raz pierwszy wybity we Florencji w 1252 roku.

I jeszcze te katedry gotyckie! Zaprojektowane bez CAD i całej tej współczesnej techniki.

Europejczycy natomiast, wychowani w poprawności politycznej

To znowu nie tak. To nie poprawność polityczna, to trochę wcześniej.

"Wyobrażenia człowieka w dzisiejszym myśleniu są bardzo spolaryzowane, z niewielką gamą odcieni między nimi. Z jednej strony mamy wykładowcę literatury z lokalnej uczelni, cioteczną babkę Irmę, która nigdy nie wyszła za mąż i sypie kazaniami jak z rękawa, oraz autora poradników o tym, jak osiągnąć szczęście w dwudziestu krokach i stać się lepszym człowiekiem w tydzień. To wizja utopijna, kojarzona z takimi myślicielami, jak: Rousseau, Godwin, Condorcet, Thomas Paine, przedstawiciele konwencjonalnej ekonomii normatywnej ( w rodzaju tych, którzy każą nam dokonywać racjonalnych wyborów, ponieważ to podobno jest dla nas dobre) i inni. Ci ludzie wierzą w rozum i racjonalność - w to, że powinniśmy przezwyciężać ograniczenia kulturowe na drodze do udoskonalenia rasy ludzkiej - i myślą, że możemy kontrolować naszą naturę oraz przekształcać ją za pomocą nakazów w celu osiągnięcia (między innymi) szczęścia i racjonalności. W zasadzie do tej kategorii zaliczają się także ci, którzy uważają, że lekarstwem na otyłość jest informowanie ludzi, że powinni żyć zdrowo." - NN Taleb, Zawiedzeni przez losowość.

Tak więc Szanowny Autorze, to nie "mroczne średniowiecze", to Oświecenie, bo Rousseau i ci inni, to z tego okresu. Jakkolwiek ironicznie by to brzmiało, to właśnie jest "oświecenie". Aż tak daleko w przeszłość sięga to, czego namacalne skutki odczuwamy dziś. Idee wiecznie żywe.

oto wzl

To nie jest

To nie jest kwestia tego czy ja lubię, czy - nie. Średniowiecze nie było ciemne i podałem na to przykłady. Gdybym ich nie podał, tylko zabulgotał się, to mógłby Pan(i) pisać o poprawności politycznej. Tu nie ma podstaw. Fakty same mówią za siebie, a że poprawność polityczna nakazuje nazywać Średniowiecze ciemnym, to ja nic na to nie poradzę. To fakt.

oto Marcin Malik

Na temat proszę

Jako autor chiałem się powstrzymać od komentowania ale widzę, że muszę zwrócić Panom uwagę na to jaki jest temat tego artykułu. Artykuł ten jest o murzynach ( lub o Murzynach) - obojętne mi. Proszę na temat. Ja na swojej stronie usuwam wszystkie komentarze, które nie są na temat.

Kolejny artykuł z serii będzie o muzułmanach i dlatego proszę aby Panowie się nie kłócili o bzdury, które nie mają znaczenia.

Dziękuję,

Autor.

oto wzl

Czy

a na swojej stronie usuwam wszystkie komentarze, które nie są na temat.

Czy usuwa Pan też komentarze tych, którzy wspierają Pana finansowo, bo o też prosi Pan odwiedzających Pana stronę.

Jeśli zamieszcza Pan artykuł na tej stronie to powinien Pan liczyć się z tym, że będzie on żył własnym życiem i komentarze mogą być zupełnie nie związane z tematem artykułu. Od tego czy komentarze mają sens i czy są związane z tematem artykułu, czy - nie, decydują administratorzy tego portalu. O warunkach dyskusji decydują oni i komentujący - nie autorzy. To jest prawo internetu. Jeśli wprowadzi się zbyt restrykcyjne reguły dyskusji, to komentujący odejdą. A w internecie nie ma nic bardziej frustrującego niż "cisza na łączach".

Proszę więc nie pouczać komentujących, o czym mają pisać. Pisze Pan o "mrocznym średniowieczu", czy nie? Pisze Pan. Czy wypowiadam się nie na temat? Chce Pan decydować o tym, co z pańskiego artykułu ma być dyskutowane, a co - nie? To może Pan robić na swojej stronie. Komentarze to powinna być dla Pana wiedza o Panu i pańskich artykułach i o tym jak na nie reagują czytający.

Artykuł ten jest o murzynach ( lub o Murzynach) - obojętne mi.

Ten komentarz mówi o Panu bardzo dużo. Skoro ma Pan ambicje być dziennikarzem i jest Panu obojętne to, czy opanował Pan to rzemiosło należycie, czy - nie, to bardzo smutne, bo to, czy pisze się Murzyn, czy - murzyn, to jest rzemiosło dziennikarskie. To tak jak inżynier powiedziałby: ja buduję most, a to czy materiał, z którego go zbuduję wytrzyma nacisk przejeżdżających samochodów - obojętne mi.

oto Czesław

Do Autora

Ponieważ napisał Pan w komentarzu że będzie pisał jeszcze o muzułmanach, to zwracam Panu uwagę na trochę takie "pomieszanie z poplątaniem" w tej analizie. Otóż, pewne cechy genetyczne wytworzyły się na pewnym obszarze geograficznym i to może zmienić się dopiero za kilka czy kilkadziesiąt pokoleń w sposób naturalny lub sztuczny. Sprawą inną jest wytwarzanie kultury, obyczajów i prozy zwykłego życia co dyktuje człowiekowi otaczająca rzeczywistość. Moją uwagę zwrócił obraz murzyna co myje głowę w moczu krowy. Trzeba uwzględnić że tam brak jest wody, więc utrzymanie higieny głowy w ten sposób jest sposobem racjonalnym. Mocz zawiera w sobie ocet (chyba tak) który niszczy insekty i sprawia że włosy są puszyste. Czytałem książkę, gdzie autor opisuje swój pobyt na Syberii czy gdzieś na północy i zakochał się w córce gospodarzy, miało dojść do ślubu, wybranka miała wspaniałe piękne włosy. Jednego poranka zauważył że ten jego obiekt miłości z moczył swoje włosy w moczu który znajdował się w wiaderku do którego gospodarze sikali przez noc. No i do ślubu nie doszło. Nie tak dawno podczas olimpiady w Korei nasi "miłośnicy zwierząt" zaczęli się awanturować, że tam jedzą psy a Koreańczycy odpowiedzieli "a wy zjadacie świnie i my wam nie przeszkadzamy". Podobno zakaz jedzenia mięsa wieprzowego w religii muzułmańskiej i żydowskiej wynika z tego że w tamtym obszarze świnie są w bardzo dużym stopniu roznosicielami śmiertelnej choroby "włośnicy".

oto Natalia Julia Nowak

Marcin Malik

Na podstawie zebranych dowodów doszedłem do wniosku, że dalsze rozmnażanie murzynów nie ma sensu i jest ono zbrodnią przeciwko ludzkości

Każdego roku w Kongu dochodzi do 400.000 gwałtów a w kraju gdzie aborcja jest zakazana i gdzie złożenie raportu na policję jest równoznaczne z wykluczeniem ze społeczeństwa większość gwałtów kończy się ciążami oraz HIV u nowo narodzonych dzieci

Te dwa zdania znakomicie ze sobą korespondują. Mam pytanie: przewiduje Pan tylko aborcję Murzynów czy również sterylizację czarnych noworodków? A co z upowszechnianiem prezerwatyw wśród ludności czarnoskórej? Wspomniał Pan przecież o wirusie HIV...

PS. Czy jest Pan katolikiem?

oto Natalia Julia Nowak

Margaret Sanger

W 1922 roku także powtórnie wyszła za mąż za milionera Noaha Slega, zafascynowanego jej osobowością. W 1923 otworzyła pierwszą legalną klinikę regulacji urodzin. W tym samym roku powołała do życia National Committee on Federal Legislation for Birth Control, której była przewodnicząca do rozwiązania w 1937 roku. Organizacja organizowała wspólne konferencje m.in. z Międzynarodową Federacją Lig Neomaltuzjańskich (International Federation of Neo-Malthusian Leagues) oraz Międzynarodowym Stowarzyszeniem Eugeniki (International Eugenics Society).

W 1932 roku opublikowała w "The Birth Control Review" swój "Plan pokojowy" (Plan for peace), sugerujący wprowadzenie obowiązkowej segregacji, sterylizacji i reedukacji "dysgenicznego inwentarza" (dysgenic stock). Rok później opublikowała w czasopiśmie artykuły Ernsta Rüdina pt. "Pilna potrzeba eugenicznej sterylizacji" (Eugenic sterilisation: An Urgent Need) oraz Leona Whitney'a pt. "Selektywna sterylizacja" (Selective sterilisation), przedstawiające zalety nazistowskiego programu eugenicznego[9].

W 1939 roku Sanger zapoczątkowała "Projekt Murzyn" (Negro Project), którego celem było ograniczenie rozrodczości czarnych obywateli USA[12]. W latach 1939–1942 była honorową delegatką Birth Control Federation of America. Po zakończeniu II wojny światowej American Birth Control League zmieniła nazwę na International Planned Parenthood Federation w celu uniknięcia niekorzystnych skojarzeń z eugeniczną działalnością nazistów. W latach 1952–1959 Sanger była przewodniczącą tej największej wówczas prywatnej organizacji zajmującej się problemami planowania rodziny. W tym czasie nawiązała kontakt z Gregorym Pinkusem, który prawdopodobnie za jej namową zajął się, skutecznie, stworzeniem doustnego środka antykoncepcyjnego[13].

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Margaret_Sanger

oto Mar.Jan

No i prosze, jak latwo sie rozwiązuje problemy świata!

Anglia dla Anglików, Polska dla Polaków, Zydzi do Izraela, murzyni do Afryki.
Bez murzynów oczywiście w Londynie nigdy nie było przestępstw, złodziei ani morderców.
Kibice angielscy, gdy przyjeżdżaja na mecz do POlski sa wzorem kultury, dobrego wychowania oraz wytwornych manier.

oto Zona

Trafne. Warto nadmienić że

Trafne. Warto nadmienić że "niecywilizowane" plemię nazistów którzy wymordowali 6 mln Polaków z pewnością przybyło z Afryki...

oto Romuald

Europe beda zamieszkiwac azjatycko-negroidalni mieszancy

Czesto przy braku argumentow zarzuca sie przeciwnikowi, ze jest zwolennikiem teorii spiskowej,
Jednakze wiele do myslenia moga dawac np. idee masona austriackiego hrabiego Richarda
Richard Coudenhove-Kalergi.
W książce Praktyczny idealizm [Practical Idealism], Kalergi pisze, że mieszkańcami przyszłych „Stanów Zjednoczonych Europy” nie będą narody starego kontynentu, a rodzaj podludzi, produkty mieszania ras. Wyraźnie oświadcza, że narody Europy powinny krzyżować się z azjatycką i kolorowymi rasami, tworząc wielonarodowe stado, bez żadnej jakości i łatwo kontrolowane przez elitę rządzącą.

Kalergi głosi zniesienie prawa do samostanowienia, a następnie eliminację narodów przy wykorzystaniu etnicznych ruchów separatystycznych i masowej migracji. Żeby Europę kontrolowała elita, chce zamienić ludzi w jedną jednorodną mieszankę czarnych, białych i Azjatów. Ale kto tworzy tę elitę? Kalergi dokładnie to opisuje:

Człowiek przyszłości będzie rasy mieszanej. Dzisiejsze rasy i klasy będą stopniowo znikać ze względu na eliminację przestrzeni, czasu i uprzedzeń. Eurazjatycko-negroidalna rasa przyszłości, podobna z wyglądu do starożytnych Egipcjan, zastąpi różnorodność narodów i różnorodność jednostek. Zamiast niszczyć europejski judaizm, Europa, wbrew jej woli, uszlachetniła i wykształciła tych ludzi, popędzając ich do przyszłego statusu wiodącego narodu poprzez ten sztuczny proces ewolucyjny. Nic dziwnego w tym, że naród który uciekł z getta-więzienia, stał się duchową szlachtą Europy. Tym sposobem litościwa troskliwa Europa stworzyła nową rasę arystokratów. To się wydarzyło, gdy upadła europejska arystokracja feudalna z powodu emancypacji Żydów [z powodu działań podjętych przez rewolucję francuską].

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/plan-coudenhove-...

oto Natalia Julia Nowak

Romuald

To raczej mało prawdopodobne. Niejeden mężczyzna fantazjuje o egzotycznej kochance, a niejedna kobieta - o egzotycznym kochanku. Ale do prokreacji ludzie najczęściej wybierają osoby tej samej rasy. Dlatego nie wierzę w to, że Europejczycy zaczną masowo krzyżować się z kolorowymi imigrantami. Mieszane dzieci mogą się poczynać w wyniku gwałtów i innych czynów zabronionych. No, ale od czego jest aborcja?

oto Krzysztof M

No, ale od czego jest aborcja

No, ale od czego jest aborcja?

Aborcja jest od tego, żeby kobieta mogła się przekonać, że istnieje coś takiego, jak syndrom poaborcyjny.

oto Krzysztof M

W XXI wieku nie ma miejsca na

W XXI wieku nie ma miejsca na sentymenty.

Zdecydowanie. Zwłaszcza po stronie lekarza wykonującego zabieg. A druga strona?

oto Natalia Julia Nowak

Krzysztof M

Panie Drogi! Gdy byłam młodsza, użalałam się nad każdym zarodkiem i każdą zygotą ginącą w wyniku aborcji lub antykoncepcji. A potem doszłam do wniosku, że moja postawa niczym się nie różni od postawy przewrażliwionego ekologa, który płacze nad każdą rozjechaną na ulicy dżdżownicą. Bądźmy poważni, miejmy jaja.

oto Roman B. imperialista

Odpowiedź

To nie jest kwestia użalania się, to jest kwestia zasad. Zgodnie z logiką poprzedniego komentarza (...No, ale od czego jest aborcja?) powinno się pozabijać wszystkich mieszańców.

oto Krzysztof M

Porównuje pani zabicie

Porównuje pani zabicie człowieka nienarodzonego do rozjechanej dżdżownicy? Hmm...

oto gość

Natalia Julia Nowak

No, proszę, nasza portalowa dziewica orleańska zapewnia nas o istnieniu fantazji o... egzotycznym kochanku!

oto Natalia Julia Nowak

gość

Bzdura. Co nie zmienia faktu, że ja przy moich parametrach byłabym idealną żoną dla Chińczyka (mam 157 cm wzrostu). Poza tym, reprezentuję rasę alpejską, która - zdaniem części antropologów fizycznych - powstała tysiące lat temu ze skrzyżowania Białych z Żółtymi (Nordyków z Mongołami). No i uważam się za Eurazjatkę. :D

https://antropologia-fizyczna.pl/typologia-antropo...

https://antropologia-fizyczna.pl/typologia-antropo...

https://antropologia-fizyczna.pl/typologia-antropo...

http://www.europeanamericansunited.org/school1/Wes...

oto gość

Miła Pani Julio, a co było w

Miła Pani Julio, a co było w moim wpisie "bzdurą"? O ile mnie pamięć nie myli, deklarowała się Pani być dziewicą z jakimiś niemal dożywotnimi już "ślubami panieńskimi" :-)
Niższy wzrost jest dla kobiety raczej zaletą, zwiększa bowiem szanse na znalezienie mężczyzny. Znałem kiedyś miłą - i niebrzydką - koleżankę, która była bardzo wysoka (185 cm), z czego była bardzo niezadowolona, bo sporo mężczyzn, którzy jej się podobali (głównie z intelektu) z powodu niższego wzrostu odpadało w przedbiegach. Rzeczywiście, to trochę głupio wyglądało, kiedy szedł obok niej mężczyzna niższy, a nawet równy wzrostem. Jej trudną sytuację matrymonialną (tylko ślub wówczas wchodził w grę, niestety) pogłębiało jeszcze zamiłowanie do chodzenia w szpilkach. Żartowałem, pocieszając ją, jak tam tylko mogłem (bo hormony i presja na macierzyństwo - według jej słów - bardzo wówczas buzowały, grożąc wybuchem) np. zapewnieniem, że z tego jej wzrostu są też zalety dla ewentualnego kandydata o niższym wzroście, bo z nią na przykład bezpieczniej iść w czasie burzy, bo wiadomo, w kogo piorun najpierw pierdyknie, byle tylko nie trzymać się za ręce! Nie tylko się nie obraziła na mnie, ale nawet doceniła moją "przebiegłość".
Pisze Pani, iż reprezentuje "rasę alpejską"... Nie ma to jak samoświadomość :-) Pozdrawiam i życzę miłego weekendu! Skoro uważa się Pani za "Eurazjatkę", to może lepiej: "charoszego prazdnika" (tak to się chyba mówi w tym eurazjatyckim języku :-) Miło było pożartować. Piotr

oto Natalia Julia Nowak

gość

z jakimiś niemal dożywotnimi

Proszę wykreślić z tego fragmentu słowo "niemal".

Niższy wzrost jest dla kobiety raczej zaletą, zwiększa bowiem szanse na znalezienie mężczyzny.

Nie szukam mężczyzny.

Nawet, gdybym szukała, nie mogłabym go poślubić z przyczyn światopoglądowych. Gdyby mi odbiło i postanowiłabym zawrzeć małżeństwo w pełnym tego słowa znaczeniu, musiałabym się poddać sterylizacji. Czy wie Pan, że w Polsce sterylizacja na żądanie jest nielegalna? Co innego w ChRL. Tam bywa nawet przymusowa. ;)

oto gość

Urocza Pani Julio, z chęcią

Urocza Pani Julio, z chęcią wykreśliłbym to słowo "niemal", gdybym tylko wiedział, jak to zrobić, wszak pisuję tutaj "komenta" ciągle jako niezalogowany i pewnie tak już zostanie. Ale... trochę dalej sama Pani jednak nie wyklucza w przyszłości małżeństwa, pisząc: "gdyby mi odbiło i postanowiłabym zawrzeć małżeństwo" itd. Zatem, może lepiej niech już tak zostanie, jak napisałem, co? Wyjdę jeszcze na proroka :-)
Jest Pani nie tylko urocza, ale także bardzo, bardzo młoda (rocznik 1991 zdaje się)... Wiele jeszcze przed Panią zaskakujących "zwrotów akcji"...
Sterylizacja "na żądanie", skoro jest zakazana, jest niemożliwa do przeprowadzenia w instytucjach publicznych bez popadnięcia w konflikt z prawem.
Ale żeby zaraz się sterylizować?! Są o wiele mniej radykalne i inwazyjne sposoby...
Zastanawia mnie, dlaczego to nie mogłaby Pani poślubić mężczyzny z powodów "światopoglądowych"? O ile się orientuję, ateiści zawierają śluby cywilne (albo i nie, żyjąc na tzw. kocią łapę), w każdym razie nie uskarżają się na sprzeczność światopoglądową w tym względzie. Należy może Pani do sekty katarów? Nie musi Pani odpowiadać na te dość osobiste pytania, jeżeli Pani nie chce... Pozdrawiam ciepło (z powodu temperatur grozi nam "murzyńskość" i być może takie mało estetyczne czynności, jak w artykule :-) choć oczywiście nie szuka Pani itd. A jak sobie jeszcze wyobrażę tę "sterylizację" Szanownej, to... Brrr! Już znikam :-) Piotr

oto Natalia Julia Nowak

gość

Nie trzeba wierzyć w istnienie Boga, żeby respektować podstawowe wartości kultury, w której się żyje. Tomasz z Akwinu pisał, że człowiek jest istotą pośrednią między aniołem a zwierzęciem, ale powinien się upodabniać do aniołów, nie zaś do zwierząt. Dziewictwo, wstrzemięźliwość i celibat to wartości, które czynią człowieka lepszym, gdyż hartują jego wolę, uczą samodyscypliny, przysposabiają do asertywności, pomagają rozwijać sferę duchowo-umysłową. Jak głosi legenda (skądinąd negowana przez Dana Browna), sam Jezus Chrystus żył w taki sposób. Paweł z Tarsu pisał:

WYŻSZOŚĆ DZIEWICTWA.

32 Chcę zaś, abyście byli bez troski. Kto jest bez żony, troszczy się o to, co jest Pańskie, jakby się podobał Bogu.
33 Kto zaś jest żonaty, troszczy się o rzeczy świata, jakby się żonie podobać i rozdzielony jest.
34 I niewiasta niezamężna i panna myśli o tym, co jest Pańskie, aby być świętą ciałem i duchem. Ta zaś, co wyszła za mąż, myśli o rzeczach świata, jakby się podobała mężowi.
35 Lecz znowu to mówię ku pożytkowi waszemu, nie żebym na was zastawiał sidło, ale pobudzając ku temu, co jest szlachetne i co by dawało możność do modlenia się Panu bez przeszkody.

DOBROĆ I GODZIWOŚĆ MAŁŻEŃSTWA

36 Jeśli zaś kto uważa, że spadłby nań wstyd dla jego panny, że lata jej przeszły, a tak być musi: niech czyni co chce; nie grzeszy, jeśli pójdzie za mąż.
37 Kto zaś postanowił mocno w sercu swym, nie z konieczności, lecz będąc panem swojej woli i to uznał w sercu swym, żeby zachować pannę swą, dobrze czyni.
38 Tak więc i ten, co wydaje za mąż pannę swoją, dobrze czyni, i ten, co nie wydaje, lepiej czyni.
39 Żona związana jest prawem, dopóki żyje jej mąż; ale jeśliby umarł mąż jej, wolna jest; niech idzie za kogo chce, byle w Panu.
40 Szczęśliwsza jednak będzie, jeśli tak pozostanie według mojej rady. Sądzę zaś, że i ja mam Ducha Bożego.

Pismo Święte w przekładzie Jakuba Wujka,
http://www.madel.jezuici.pl/biblia/Biblia-Wujka-C.pdf

Kościół rzymskokatolicki wielokrotnie potwierdzał te poglądy. Przykładem mogą być postanowienia Soboru Trydenckiego (XVI wiek), zgodnie z którymi zakazane jest stawianie małżeństwa ponad cnotą czystości:

Gdyby ktoś mówił, że stan małżeński trzeba stawiać ponad stanem dziewictwa lub celibatu, i że nie jest lepiej i szczęśliwiej pozostać w dziewictwie lub w celibacie niż łączyć się małżeństwem - niech będzie wyklęty.

Kanony o sakramencie małżeństwa,
http://soborowa.strefa.pl/trydent.html

W XX wieku dogmat o wyższości dziewictwa został potwierdzony przez papieża Piusa XII w encyklice "Sacra Virginitas" (lata 50., czasy przedsoborowe). Zwierzchnik KrK jednoznacznie potępił ludzi przeceniających znaczenie sakramentu małżeństwa:

W dzisiejszych czasach nie brak takich, którzy w tej sprawie odchylając się od słusznych zasad do tego stopnia wynoszą małżeństwo, że stawiają je właściwie wyżej od dziewictwa, i dlatego gardzą czystością poświęconą Bogu i celibatem kościelnym. Świadomość więc obowiązku apostolskiego szczególnie żąda od Nas ogłoszenia nauki o boskim darze czystości, aby obronić prawdę katolicką przed powyższymi błędami.

Pius XII, encyklika "Sacra Virginitas",
http://ultramontes.pl/pius_xii_encyklika_sacra_vir...

Na koniec warto dodać, że wielu świętych i błogosławionych KrK (obu płci) żyło w czystości. Wśród nich znalazło się mnóstwo osób, które cierpiały lub wręcz umarły w obronie tej cnoty (św. Agata, św. Agnieszka, św. Łucja, św. Maria Goretti, bł. Laura Vicuna, bł. Karolina Kózkówna). W kościelnej terminologii istnieje pojęcie "męczennica czystości". Jest też instytucja dziewicy konsekrowanej i wdowy konsekrowanej.

Dawno już nie wierzę w istnienie Boga. Zostałam jednak ochrzczona i bierzmowana w Kościele rzymskokatolickim, a jako dziecko chciałam zostać zakonnicą. Idea dziewictwa fascynuje mnie, odkąd tylko pamiętam. Mam świadomość, że pochodzi ona z czasów przedchrześcijańskich i była ważna w okresie antycznym (westalki, sybille, pytie, niektóre boginie). Ktoś powinien kontynuować tę tradycję, nie zważając na modną ostatnio ideologię dziecioróbstwa.

A dlaczego "TAK" sterylizacji? Bo rodzic musi chronić dziecko przed wszelkimi zagrożeniami. Jego obowiązkiem jest m.in. ochrona niewinności dziecka (i panny, jeśli urodzi się córka). We współczesnej Europie i Ameryce Północnej NIE MA SPOSOBU na ochronę dziecka przed kulturą porno, zdemoralizowanymi rówieśnikami i edukacją seksualną typu "B". A skoro młody, bezdzietny człowiek wie, że nie będzie w stanie zapewnić swojemu dziecku bezpieczeństwa, to jego obowiązkiem jest powstrzymać się przed posiadaniem potomstwa. Tu nie chodzi o niczyją wygodę. Tu chodzi o bezpieczeństwo nieletnich. Nie wolno realizować swoich rodzicielskich ambicji kosztem dzieci, tak jak to czynią np. małżeństwa homoseksualne. Dzieci należy chronić, a jeśli jedyną dostępną formą ochrony jest niewydawanie ich na świat, to trzeba z tego skorzystać.

oto Krzysztof M

Jak tak dalej pójdzie, to w

Jak tak dalej pójdzie, to w puli polskich genów zabraknie genów pani Natalii. Czyżby uważała, że to geny mniej wartościowe i nam nie przydadzą się do niczego? :-)

oto Natalia Julia Nowak

Krzysztof M

Kulturę przekazuje się poprzez memy, a nie geny. Kolejna sprawa: ja nie nadaję się na matkę. Ludzie, którzy nie nadają się na rodziców, nie powinni być rodzicami.

oto Krzysztof M

ja nie nadaję się na matkę

ja nie nadaję się na matkę

O tym zadecyduje biologia. Będzie miała na to 9 miesięcy. Kobieta potrafi się w tym czasie zmienić... I to mocno...

Kulturę przekazuje się poprzez memy, a nie geny

Nie chodziło mi o kulturę, a o materiał biologiczny, a więc i pamięć genetyczną. Prawdę mówiąc, dzieci matki, która ani myślała o puszczaniu się, w myśl zasad telegonii mogłyby być wartościowymi ludźmi...

oto Natalia Julia Nowak

Krzysztof M

Prawdę mówiąc, dzieci matki, która ani myślała o puszczaniu się, w myśl zasad telegonii mogłyby być wartościowymi ludźmi

Dzieci często buntują się przeciwko rodzicom. Niech Pan zobaczy, jak wielu synów policjantów zostaje chuliganami lub drobnymi przestępcami. Piosenkarka Madonna była wychowywana w atmosferze ultrakatolickiej. Potomkowie komunistów niejednokrotnie zostawali antykomunistami. Przykłady można by mnożyć.

oto Natalia Julia Nowak

Dziwi mnie bardzo, że

"prawicowcy" nie znają, nie rozumieją i nie akceptują tradycyjnych wartości. Świat doprawdy stanął na głowie. Czekam, aż jakaś asteroida pier*****e tę planetę.

oto gość

Zacna Pani Julio, napisała

Zacna Pani Julio, napisała Pani:"Dziwi mnie bardzo, że "prawicowcy" nie znają i nie akceptują tradycyjnych wartości"
Znamy, cenimy. Staramy się, ale jednak nie jesteśmy świętymi. Pragnę zauważyć, że choćby dlatego, żeby nasze wartości nie były praktykowane (niezbyt ortodoksyjnie co prawda) przez zaledwie jedno pokolenie, zmuszeni jesteśmy rozmnażać się. Gdyby wszystkie kobiety myślały i postępowały tak, jak Pani, mielibyśmy wprawdzie bardzo dużo cnotliwych dziewic, ale niestety bardzo krótko, tylko przez jedno pokolenie!
Gdyby nie zdeklarowała się Pani jako przedstawicielka rasy... No, mniejsza już jakiej rasy, w każdym razie mieszanka rasy białej z żółtą ("Eurazjatka"), to poprosiłbym Panią bardzo gorąco o czynną "odpowiedź" na poniższy gorący apel naszego Gospodarza, Pana Malika :-) Autor chyba tylko dzięki Pani, niewątpliwemu Pani urokowi nie łaje już nas srodze za liczne odchodzenie od zadanego tematu artykułu :-) Spokojnej nocy bez żadnych marzeń ani nawet snów (snów "mara") o... "egzotycznym kochanku" życzę! Piotr

oto Natalia Julia Nowak

gość

I tak wszyscy zginiemy.

https://tech.wp.pl/naukowcy-maja-nowa-date-waznosc...

Wszystko ma swój kres, łącznie z wszechświatem. Pytanie, czy i kiedy nastąpi jego koniec, spędza niektórym naukowcom sen z powiek. Ostatnie badania wykazały, że może nastąpić to za około 2,8 mld lat. W perspektywie kosmicznej, nie jest to wcale tak odległa przyszłość.

oto Natalia Julia Nowak

Jeszcze a'propos małżeństwa.

Jestem w tych sprawach ekstremalnie konserwatywna. Małżeństwo w takiej formie, w jakiej występuje współcześnie, jest dla mnie nie do przyjęcia. Niestety, w XXI wieku po prostu NIE DA SIĘ żyć niewspółcześnie (chyba że się komuś trafił wyjątkowo bogaty mąż, ale ilu jest bogatych mężczyzn w Polsce?). Nie dość, że baby MUSZĄ pracować zawodowo, to jeszcze mężczyźni wydają się nie wiedzieć lub nie rozumieć, jak powinno wyglądać normalne małżeństwo. Dzisiejsze małżeństwa to jakieś parodie, a 30% z nich się rozpada. Od samego myślenia o rozwodach można się zniechęcić.

oto Marcin Malik

Czas na białe dzieci

Pani Julio,

Przypominam, że Polacy powinni dobierać się w pary w taki sposób aby zapewnić sobie czyste rasowo potomstwo. Na kobietach takich jak Pani leży odpowiedzialność za przetrwanie naszej rasy i naszego narodu dlatego prosze urodzić przynajmniej 3 choć lepiej 5 czystych rasowo białych dzieci.

oto Krzysztof M

Można począć z Ducha Świętego

Można począć z Ducha Świętego

Historia notuje tylko jeden taki przypadek. Sądzi pani, że może pani być następna? :-)

oto Adsumus

czy to napewno rasizm

Gdyby Murzyni byli bardziej przedsiębiorczy od białych, mieli wyższą kulturę itp., to czy autor też by był zwolennikiem apartheidu? Z rasistowskiego punktu widzenia cechy innych ras nie powinny mieć znaczenia.
Jeżeli mają, to być może właśnie one, a nie kolor skóry są głównym problemem? Tak jest przecież z muzułmanami, do których autor się przymierza.

oto Robercik

Według badań naukowych mózg

Według badań naukowych mózg murzyna jest nawet o 10% mniejszy i lżejszy od mózgu Białego człowieka i wedle licznych badań udowodniono, że murzyni są najmniej inteligentni spośród wszystkich ras.

To jest 2% a nie 10%. Ściślej mówiąc o tyle są mniejsze murzynskie puszki mózgowe. To oficjalne badania armii amerykańskiej o których przeczytałem w...antyrasistowskiej ksiązce pop-naukowej w której ten fakt jednak bagatelizowano,
Autor z tym 10% zdrowo przesadził.... natomiast średnie IQ murzyna jest w okolicach 65-80. zamiast pisać "liczne badania", lepiej podać źródła.

oto gość

A fe! Pisać o lizaniu krowich

A fe! Pisać o lizaniu krowich ci...?! Autorze, nie wiem, czy udało się Panu zrobić ze mnie "rasistę", ale z całą pewnością potrafił Pan zepsuć śniadanie...

oto jagiątko

(...) oraz stworzy nową

(...) oraz stworzy nową historię Afryki, tak aby murzyn wyszedł na ofiarę i geniusza z ogromnym kredytem współczucia

We wuz kangz n sheit madafaka :-)

oto mmm777

Cytat z Freakonomii

Co z tego, że grę w cracka wygrywała tylko garstka wybranych? Co z tego, że turniej był tak bardzo niebezpieczny - stoisz na rogu, sprzedajesz towar tak szybko i anonimowo, jak McDonald sprzedaje hamburgery, nie znasz swoich klientów, myślisz cały czas, kto może Cię aresztować, okraść albo zabić? Co z tego, że Twój towar tak uzależniał dwunastolatków, babcie i kaznodziejów, że przestawali myśleć o wszystkim, poza następną działką? Co z tego, że crack zabijał czarną społeczność? Dla czarnoskórych Amerykanów cztery dekady między II wojną światową a boomem cracku były okresem stałego i często ogromnego postępu. Zwłaszcza po wprowadzeniu ustaw o prawach obywatelskich w połowie lat 60. wśród czarnoskórych Amerykanów pojawiły się oznaki społecznego postępu. Malała różnica między dochodami czarnych i białych. Podobnie jak różnica w wynikach szkolnych testów białych i czarnych dzieci. Najbardziej chyba pokrzepiając był spadek śmiertelności niemowląt. Jeszcze w 1964 r. prawdopodobieństwo śmierci czarnoskórego niemowlęcia było dwa razy większe niż białego dziecka, a przyczyny śmierci często były tak elementarne, jak biegunka czy zapalenie płuc. W szpitalach obowiązywała segregacja rasowa, wskutek czego wielu czarnoskórych otrzymywało opiekę na poziomie Trzeciego Świata. Ale to się zmieniło, kiedy rząd federalny nakazał desegregację szpitali: w ciągu zaledwie siedmiu lat śmiertelność czarnych niemowląt spadła o połowę! Do lat 80. poprawiała się każda strona życia czarnoskórych Amerykanów i nic nie wskazywało na to, żeby postęp ten miał się zatrzymać. A potem nadszedł crack. Chociaż palenie cracku nie ograniczało się wyłącznie do czarnoskórych, najmocniej uderzyło właśnie w tę społeczność. Dowody są wyraźnie widoczne, jeśli ponownie przyjrzymy się wskaźnikom postępu społecznego wymienionym powyżej. Po dekadach spadku w latach 80. śmiertelność czarnych niemowląt zaczęła gwałtownie rosnąć, podobnie jak liczba noworodków o niskiej wadze ciała oraz dzieci porzuconych przez rodziców. Powiększyła się przepaść między czarnymi i białymi uczniami. Potroiła się liczba czarnoskórych więźniów. Crack był tak wyniszczający, że jeśli uśrednić jego skutki na wszystkich czarnych Amerykanów, nie tylko na narkomanów i ich rodziny, okaże się, że powojenny postęp całej tej grupy nie tylko się zatrzymał, ale właściwie cofnął nawet o dziesięć lat. Od czasu praw Jima Crowa nic nie zaszkodziło czarnoskórym Amerykanom bardziej niż cracki. Jest jeszcze przestępczość. W ciągu pięciu lat liczba zabójstw wśród młodych Murzynów z miast wzrosła czterokrotnie. Nagle okazało się, że życie w niektórych dzielnicach Chicago, St. Louis czy Los Angeles jest równie niebezpieczne, jak w Bogocie. Przemoc związana z narkotykowym boomem była zróżnicowana i niemożliwa do opanowania. Zbiegła się z jeszcze większą falą przestępczości, która narastała w Ameryce od dwóch dziesięcioleci. Chociaż ta fala zbrodni zaczęła wzbierać na długo przed pojawieniem się cracku, z powodu cracku trend ten tak się nasilił, że kryminolodzy zaczęli wieszczyć apokalipsę.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.