Świat bardziej ufa Putinowi niż Trumpowi

Przy globalnej informacyjnej nagonce na Rosję wyniki badania Pew Research na temat globalnej popularności liderów Rosji i USA są zaskakujące. W większości krajów świata Władimir Putin cieszy się większym zaufaniem niż Donald Trump.

Putin Trump

Ciekawym zjawiskiem jest wyższe zaufanie do Putina wśród młodych:

Putin Trump

Ogólne zaufanie do Rosji jest na niskim poziomie:

Putin opinie

Ważne wydarzenie?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Tematy: 

Dyskusja

oto Krzych Adam

Z tym zaufaniem to może być różnie na różnych polach.

Ja na przykład powiedziałbym, że mam zaufanie prawie 100%, że Putin wojny światowej nie zacznie, a nawet nie sprowokuje. Co do Trumpa w tym zakresie moje zaufanie stoi na sporo niższym poziomie. Gdy chodzi o to samo odnośnie państw, zaufanie moje do Rosji jest na szczycie skali, a do USA blisko samego dołu. Co do oceny Trumpa i USA w tym względzie, potwierdzeniem może być ostatnia amerykańska histeria odnośnie północnokoreańskich rakiet.

W kwestiach bilateralnych stosunków między państwami, zarówno te dwie osobistości jak i kierowane przez nich państwa w odniesieniu do Polski umieściłbym na samym dole skali. Nikt nas nie kocha i nie będzie kochał, wbrew temu co niektórzy mogli wyczytać w nie tak dawnym przemówieniu Trumpa w Warszawie, za to że my Polacy, to takie wspaniałe, wolne ptacy.

Jak to powiedział bodajże śp. prof. Jerzy Przystawa nawet na samym istnieniu Polski nie zależy nikomu na świecie. A powinno zależeć nam, jako na jednej z najważniejszych rzeczy w naszym życiu.

oto Robercik

Ja nie ufam Rosji, a Amerykę

Ja nie ufam Rosji, a Amerykę uważam po prostu za jawnego wroga którego polityka jest mniej więcej jasna. Moje doświadczenia wynikają z lektury "Wall Street a rewolucja bolszewicka" Suttona i ogólnych spostrzeżeń na temat tego co USA promują. Nie mam na myśli tej porządnej, zaściankowej Ameryki, ale elity, media, finansjerę. To przecież tam (i w Europie Zachodniej) jest centrum narzucania nowej, dziwacznej ideologii. To od tego Centrum uzależniają się kolejne kraje w sposób wykluczający samodzielne rządzenie się.

oto Krzysztof M

Ja nie ufam Rosji

Ja nie ufam Rosji

Przypuszczam, że chciał pan napisać "nie ufam sowietom". Ja też im nie ufam. :-)

oto Eowina

Upadek zaufania do Ameryki zaczął się wraz z

prezydenturą Busha młodszego. Po 9/11 świat okazał wielką sympatię Ameryce. A Bush ten wielki światowy kapitał zmarnował na wojny o amerykańską dominację. A o tym jak oszukują i kręcą politycy amerykańscy upowszechnia internet. Za Reagana też były afery, Oliver North i "contras" ale nie było tak powszechnego internetu i wiedza nie była tak dostępna.

Z drugiej strony Rosja i Putin wystartowali z bardzo niskiej pozycji; komunizm, gułagi i Putin były KGB. Z tej pozycji można iść tylko w górę. Przełomowe było wystąpienie Putina w ONZcie, gdzie on powiedział to co wszyscy już wiedzieli, że USA prowadzi wojny we własnym interesie. Sytuacja ekonomiczna Ameryki jest przyćmiona przez Chiny. Rosyjski sojusz z Chinami też ma wpływ na to jak Putin jest postrzegany.

oto Petrus

znaczenie sondaży?

Ponieważ Trump jest zaciekle atakowany przez liberalne media - a te stanowią obecnie na Zachodzie większość, to nie ma w tym nic dziwnego, że przejął pozycję "złego luda" od Putina. Te sondaże mają się nijak do rzeczywistych osiągnięć tego, czy innego polityka. 80% ludzkości ma problemy ze zrozumieniem prostych prawd i zwykle polega na opinii innych, na czym bazuje propaganda. To dzięki temu Adolf Hitler cieszył się w Niemczech 80% poparciem, nawet jeżeli Niemcy dzisiaj udają, że nie wiedzą, jako to było możliwe. Podobnie było z zachwytami nad Stalinem w ZSRR, czy obecnie nad Putinem w Rosji. Jeżeli państwowa propaganda kontroluje główne media i opinie krytyczne przedostają się z trudem do opinii publicznej to można wykreować "męża stanu", tyle że jedynie w rzeczywistości wirtualnej. Żeby ocenić rzeczywistość realną trzeba mieć zwykle bardzo dużą wiedzę i rozumieć procesy historyczne i społeczne. A to nie jest łatwe nawet obecnie. Podam przykład: cesarz bizantyjski Justynian uznawany jest przez wielu historyków za największego władcę, jakiego Bizancjum miało na przestrzeni ponad 1000 lat . Stąd pisze się o nim jako o Justynianie Wielkim. Wystarczy jednak przeczytać Historię Sekretną Prokopiusza z Cezarei, żeby mieć na ten temat wątpliwości. Prokopiusz z Cezarei żył w czasach Justyniana i z racji tego, że był sekretarzem Belizariusza miał dostęp do wielu krytycznych informacji z pierwszej ręki. Z tego powodu nie śpieszyłbym się z oceną obecnych polityków mając jedynie bardzo skąpe informacje dotyczące ich rzeczywistej, zwykle bardzo ograniczonej władzy.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.