Jak Prawica.net marnuje czas autora, czytelnika i administratora

Prawica.net jako portal szwankuje technicznie w wielu obszarach.

Od dłuższego czasu łączenie się z PN przez TOR graniczy z cudem. Na znalezienie kombinacji serwerów, z której można się z PN połączyć można stracić i pół godziny, bez efektu. Problem dotyczy wyłącznie PN, wszelkie inne serwery działają bezproblemowo. Jeżeli celem jest udostępnienie ABW i innym służbom adresów IP autorów i komentatorów, po tym, jak zwątpią i zaczną się łączyć bez TOR - wszystko idzie dobrze. Jeśli nie - zaistniała sytuacja jest przejawem niekompetencji administratora serwera lub sieci, w której serwer PN stoi. Problem zgłaszałem wielokrotnie, łącznie z sugestiami, jakie mogą być jego przyczyny, działania administracji nie przyniosły dotychczas żadnych efektów.

System zarządzania publikacją komentarzy i moderacją jest scentralizowany, w odróżnieniu od zdecentralizowanych systemów na neon24, salon24, gdzie bloger zarządza komentarzami na jego blogu. Skutki przyjęcia tego systemu, to przeciążenie pracą przy moderacji osób odpowiedzialnych za administrację. W efekcie poprawki wprowadzane są w sposób nieprofesjonalny (np. ostatnia zmiana systemu ocen komentarzy odbyła się kosztem wykasowania [trwałego lub tymczasowego] wszystkich ocen z ostatnich kilku lat, zamiast odbyć się najpierw na serwerze testowym, a potem - na produkcyjnym).

Scentralizowany system zarządzania komentarzami, obok opisanego wyżej problemu i problemów ze skalowalnością, prowadzi do bezkarnego zaśmiecania dyskusji. Czytelnik musi przedzierać się przez śmietnik i pyskówki, by dotrzeć do komentarzy odnoszących się merytorycznie do tekstów, co zniechęca do lektury komentarzy. Autorzy, zamiast pracować nad nowymi tekstami są wikłani w niekończące się pseudodyskusje z trollami i spamerami o zróżnicowanym poziomie upośledzenia intelektualnego i kultury osobistej.

Tekst powyższy publikuję w celu skłonienia osób odpowiedzialnych za ustrój PN do rozważenia konieczności wprowadzenia zmian ustrojowych.

YogiBeer

Nacjonalista sekularny.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
1.1
Ogólna ocena: 1.1 (głosów: 10)

Tematy: 

Dyskusja

oto Andrzej

Paranoja - proszę nie straszyć ludzi

Przebywanie na PN nie jest przestępstwem, nikt tu się nie ukrywa, co najwyżej nie afiszuje się imieniem i nazwiskiem. Ukrywanie się za TORem, który przypomnę, był przygotowany we współpracy z CIA :-) jest paranoją. TOR w większości jest wykorzystywany do włamów. Proszę więc zapomnieć o przekształcaniu tej witryny w jakąś konspirę. Paranoja niestety jest zaraźliwa.

System jest prosty - zarejestrowani mogą komentować bez ograniczeń w ramach zasad PN. niezarejestrowani podlegają moderacji. Każde utrudnienie na tak małej witrynie - nie sprawdza się. Mamy zasadę, że autor lub komentator prosi inną osobę (bezpośrednio lub przez admina) o niekomentowanie jego wypowiedzi. I to działa. Na głupie komentarze nie trzeba odpowiadać, można kliknąć "źle gada" i po sprawie.

Na PN nie ma sądów skorupkowych czy kapturowych. Administracja ocenia, czy ktoś jest godny uczestniczyć lub nie. Koniec Kropka. Dyktatura, tyrania, jak zwał tak zwał.

Tu nie ma trolli.

oto novus chao seculorum

Myli się Pan, gospodarzu.

Myli się Pan, gospodarzu. Znam co najmniej jednego rasowego, jego inicjały to M.M. Myślę, że większość użytkowników wie o kogo chodzi i zgadza się z moją oceną twórczości tej osoby.

oto YB

Ukrywanie się za TORem, który

Ukrywanie się za TORem, który przypomnę, był przygotowany we współpracy z CIA :-) jest paranoją. TOR w większości jest wykorzystywany do włamów.

Póki co niczego lepszego od TORa przez I2P dla ochrony prywatności nie wynaleziono. Co do paranoi - Pan to pisze w państwie PiS, gdzie inwigilacja przekracza wszelkie granice, a szukanie haków i "kompromatu" jest chlebem powszednim ... Za pisanie prawdy można dostać wyrok za "szerzenie mowy nienawiści" czy inne zniesławienie. Swego czasu nawet prof. Wolniewicz miał kłopoty ...

Mamy zasadę, że autor lub komentator prosi inną osobą (bezpośrednio lub przez admina) o niekomentowanie jego wypowiedzi. I to działa.

Nie działa. Jeśli Pan o tym nie wiedział, to niniejszym informuję.

oto Dubitacjusz

żal.pl

Jeśli prowadzenie nieszwankującego i niemarnującego portalu jest takie proste, to czemu p. YogiBeer nam tego nie pokaże, samemu zakładając i prowadząc taki portal.

oto YB

Jeśli tylko pan Dubitacjusz

Jeśli tylko pan Dubitacjusz zasponsoruje kwotą wystarczającą do postawienia i rozreklamowania portalu rozmiarów neon24, pan Yogibeer natychmiast przystąpi do dzieła i bez problemów postawi portal w miesiąc, ze wszystkimi TECHNICZNYMI wodotryskami, jakich sobie pan Dubitacjusz zażyczy.

oto Andrzej

dość śmieszne :-)

a jak NIE MAJĄC milionów, nie biorąc dotacji z Unii, USA, i innych takich, zrobiłby Miś taki portal?

oto YogiBeer

Od strony stricte technicznej

Od strony stricte technicznej postawienie portalu typu PN czy Niepoprawni na gotowym CMSie Drupal, gdzie większość funkcjonalności "robi się" sama - wystarczy poskładać klocki-pluginy, czasem trochę je popoprawiać - nie jest trudne. Panie Andrzeju, ja wiem, o czym piszę. W sztukę dla sztuki bawić się nie zamierzam. Dlaczego?
Wejście na zapchany rynek nowej marki i wypromowanie jej to zadanie niewykonalne dla jednej osoby bez jakichś 400-500 tys. (to absolutne, głodowe minimum). Można niemal bezkosztowo postawić serwer, ale poczytnych autorów trzeba kupić a czytelników przywabić, choćby ogłoszeniami i marketingiem szeptanym. PN ma po latach koło 200-500 czytelników, 30-50 autorów (część wypromowana w innych mediach i na innych portalach) i 30-50 komentatorów, startując grubo zanim w sieci zrobił się tłok wśród dostawców treści.

oto novus chao seculorum

Ależ Polska Myśl Narodowa

Ależ Polska Myśl Narodowa funkcjonuje całkiem znośnie. Inna sprawa, że ostatni tekst przewielebnego Palmera ukazał się przed kilku laty...

oto JJerzy

Pan Yogi ...

... chciałby, żeby było tak jak na innych "osobistych" portalach, gdzie autor "moderuje" komentarze i w ten sposób powstaje żałosne środowisko klakierów i potakiwaczy, bo inni na ogół, w którymś momencie, podnoszą ciśnienie autora i zostają, bez pardonu, wywaleni.
Panie Misiu, PN działa długo i jakoś sobie nieźle radzi bez tych ... modernizmów.
A tak, nawiasem ... Mógłby Miś wskazać ten ideał do którego mamy dążyć? Ale tak całkiem, a nie tylko skutecznością zakonspirowania Misia?

oto Eowina

Jaki znowu miś?

Beer to piwo.

oto Krzysztof M

Yogi to też piwo? :-)))))))))

Yogi to też piwo? :-))))))))))

oto Natalia Julia Nowak

Krzysztof M

Piwo marki Yogi.

oto Krzysztof M

Piwo marki Yogi.

Piwo marki Yogi.

Proszę wyguglać "miś Yogi". Nie może pani tego pamiętać. :-)

oto Natalia Julia Nowak

Krzysztof M

Może to inny/inne Yogi? Skąd wiadomo, że pseudonim YogiBeer zawiera błąd? A może to zamierzona gra słów, artystyczna prowokacja autora?

oto Krzysztof M

Może to inny/inne Yogi?

Może to inny/inne Yogi?

Jeszcze Yoga pozostała. :-) Ashtanga? Proszę w wikipedii nie szukać, bo tam bzdury piszą...

Yogi beer wziął się z Yogi bear. I kropka.

oto Natalia Julia Nowak

Krzysztof M

Yogi beer wziął się z Yogi bear

Ciekawe, czy YogiBeer to potwierdzi(ł).

oto Krzysztof M

Ciekawe, czy YogiBeer to

Ciekawe, czy YogiBeer to potwierdzi(ł).

Biorąc pod uwagę renomę, którą się cieszę w jego oczach - nie sądzę. :-)

oto Natalia Julia Nowak

Krzysztof M

Widocznie "marnuje Pan jego czas". :P

oto YB

żart językowy

YogiBeer wymyśliłem jako żart językowy, przekręcając "Yogi Bear". Ale wiedziałem wówczas o istnieniu w pewnym kraju na antypodach piwa Yogi, to było drugie dno żartu.

Proszę w przyszłości trzymać się w komentarzach tematyki wytyczonej przez artykuł komentowany. Przynajmniej na moim blogu.

oto YB

YogiBeer chce, żeby czytelnik

YogiBeer chce, żeby czytelnik był wolny od konieczności czytania 100 odpowiedzi temu samemu trollowi na to samo pytanie pod jednym tekstem. Większości autorów wystarczy, jeśli jeden raz pdpowiedzą trollowi, a nie lubią sytuacji, kiedy troll popisami erystycznymi manipuluje ich czytelnikiem. Pokaz takiej zabawy znajdzie Pan tu: http://www.prawica.net/8429 Chodzi o gospodarowanie czasem czytelnika i autora. Misiowi ciśnienia nic nie podnosi, ale nieefektywne gospodarowanie jego i czytelnika czasem przez spamerów i troli uważa za niedopuszczalne. Wykolejanie dyskusji na PN (jak widać powyżej) uchodzi bezkarnie.

YogiBeer nie będzie panu JJerzemu opisywał ideałów, bo to strata czasu. O tym, o czym warto było napisać, YogiBeer napisał powyżej, wystarczy przeczytać.

oto Krzysztof M

Jakoś zawsze tak się składa,

Jakoś zawsze tak się składa, że do trolli są zaliczane osoby niezgadzające się z danym autorem.

Troll to taki "antysemita" internetu? :-)

oto YB

Proszę nigdy nie wcinać się w

Proszę nigdy nie wcinać się w rozmowy innych osób ze mną pod żadnym tekstem, jeśli chce Pan rozwidlać - proszę czekać, aż ja odpowiem i nie zakłócać porządku dyskusji.

Pan był wyproszony kilka miesięcy temu z mojego blogu i nic sobie z tego nie robi.

Z góry dziękuję za nieudzielanie odpowiedzi.

oto Krzysztof M

Pan był wyproszony kilka

Pan był wyproszony kilka miesięcy temu z mojego blogu i nic sobie z tego nie robi.

Pan szuka rozmówców, czy pajacyków?

oto YB

Pan nie znajduje się wśród

Pan nie znajduje się wśród rozmówców, dyskusja z którymi jest mnie w stanie ubogacić. Proszę przeczytać pierwszy post (P Andrzeja) - i co tam jest napisane o sytuacjach, kiedy bloger nie jest zainteresowany czyimiś wizytami na jego blogu. W nawiązaniu do wypowiedzi P. Andrzeja zwracam się z oficjalną prośbą o uszanowanie zwyczaju PN i nie pojawiania się na moim blogu.

oto Krzych Adam

Panie Krzysztofie M.

Admin napisał:

Mamy zasadę, że autor lub komentator prosi inną osobę (bezpośrednio lub przez admina) o niekomentowanie jego wypowiedzi.

Czyli jego postów. Na tej zasadzie ja nie umieszczam komentarzy pod pańskimi postami. Czasem jedynie o coś zapytam, albo zwrócę na coś uwagę. Merytorycznych komentarzy prowadzących do wymiany opinii, czy nawet dyskusji unikam. Na tym portalu nie istnieje jednak taki zwyczaj, by publikujący artykuł, czy na przykład blog stawał się dyktatorem mającym prawo do decydowania kto w danym wątku na portalu ma prawo się wypowiadać, a kto nie. I mam nadzieję, że taki zwyczaj nigdy nie będzie wprowadzony bo zmieniłby to całkowicie charakter portalu. Tak czy inaczej ostatnie słowo, czyli decyzje, to sprawa Admina.

Pan zwrócił się do p. Dubitacjusza, nie do megalomana podskakującego jak czajnik pełen wrzątku na pełnym ogniu, a zatem w pełni w zgodzie z zasadami portalu.

oto Krzysztof M

Mogę pod każdym tekstem YB

Mogę pod każdym tekstem YB zamieszczać uwagę, że "Pan YB nie życzy sobie na swoim blogu moich komentarzy, więc ich nie zamieszczam."

oto YB

Ma Pan link powyżej, proszę

Ma Pan link powyżej, proszę znaleźć trolli. Ja mogę polemizować z jedną tezą 1 raz w jednej dyskusji. Dyskutowanie z idiotą, któy z uporem maniaka pisze to samo po raz 100 to strata czasu. Mojego i czytelnika. Ja nie jestem wrogiem pluralizmu i posiadam zdrowy dystans do siebie i tego, co piszę, swego czasu napisałem, że osoby formułujące odmienne poglądy są potrzebne w dyskusji na PN (przy okazji przepraw KR z P. Pauliną). Proszę prześledzić linkowaną dyskusję i przemyśleć, co tam się działo. To nie jest zdrowa sytuacja i tyle.
Większość autorów na PN również nie ma nic przeciw polemice z osobami o odmiennych ocenach pewnych spraw, ale nie - z osobami ignorującymi lub zbywającymi każdy argument i klepiącymi w kółko te same sfalsyfikowane tezy lub wprowadzającymi coraz nowe dywagacje [dywagować - to odbiegać od tematu, a nie - deliberować] (ponownie patrz link).

oto YB

Link

Ponieważ ktoś wciął się w dyskusję, ww. link może być trudny do znalezienia. Oto on: http://www.prawica.net/8429

oto Dubitacjusz

Trzeba mieć dystans do netowych dyskusji i spokojnie przeżywać

takie problemy.

Ja miałem problem z pewnym Dyskutantem, który zajmował się złośliwym "odwracaniem kota ogonem". Po pewnym czasie dałem sobie spokój i zacząłem ignorować jego wpisy. Świat jakoś wytrzymał brak moich błyskotliwych replik.

oto YB

Pisze Pan po to, żeby ktoś

Pisze Pan po to, żeby ktoś dotarł do Pana myśli. Zadaniowani trolle i spamerzy przychodzą po to, żeby pewne myśli uczynić niedostępnymi, odstraszyć czytelnika od lektury. Wystarczy 2 "osoby" polemizujące między sobą nad Pana odpowiedzią, by pana riposta znalazła się poza zasięgiem czasowym czytelnika ( proszę zresztą spojrzeć, o co chodzi w technice "na cztery ręce" (thread hijacking): http://www.prawica.net/8429#comment-109011). PN to umożliwia. W linkowanym tekście do Pana i Pana Andrzeja komentarzy nie dotrze już praktycznie nikt, bo koszałki opałki pewnego trolla wypełniły dyskusję, a wypowiedzi Panów poleciały do piwnicy. To jest poważny defekt systemu PN.
Co do odpuszczania - niestety pewnych szkodliwych narodowo tez nie wolno pozostawiać bez komentarza. I nie wolno dopuszczać, by mniej rozgarnięty czytelnik mógł zostać oszukany, że spierają się tu równorzędne racje, poparte spójną argumentacją. Temu obecny system nie służy.

oto Krzysztof M

PN to umożliwia.

PN to umożliwia.

Może pokora? :-)

Pan zna definicję pokory?

oto YB

Honor

http://www.prawica.net/6807#comment-87750

Zgodnie z życzeniem pana @YogiBeer zamykam pisanie komentarzy i uwag wobec jego komentarzy i wpisów blogowych.

Niech sobie innych traktuje jak...
Maciej Markisz @ 12 marca, 18:52

oto Maciej Markisz

YB

- Tylko że ja napisałem do p. Krzysztofa M., a nie do pana. Pana wygrzebywanie starego cytatu i próba podnoszenia honoru, czyjegoś honoru przy takim drobiazgu... (resztę skasowałem).

oto admin

@ MM uprzejma prośba

Jest taki zwyczaj na PN, że autor może nie życzyć sobie czyjejś obecności w dyskusjach nad jego publikacjami. Proszę o uszanowanie tych zwyczajów.

oto Maciej Markisz

1. Tak, ale autor z moim

1. Tak, ale autor z moim honorem też mógł nie ,,wyjeżdżać''.

2. Jak napisałem, zupełnie nawet o tym zapomniałem, że mam się nie odzywać. Dawno to było, a w między czasie bloga YB przecież nie komentowałem.

3. Na przyszłość: zastosuję się do wytycznej administracji.

oto Robercik

Jestem w rosterce. Pan YB ma

Jestem w rosterce. Pan YB ma dobry, analityczny zmysł i pisze celne uwagi z którymi się zgadzam. Z drugiej strony dziwne jest, że chce reformować stronę wbrew woli Gospodarza i tak łatwo traci grunt na polu społecznym. Osoba ponadprzeciętna i jednoczesnie tak bardzo ograniczona. Rzadki przypadek.
Ukłony Panie YB
chyba własny blog i pisanie na nim co Pana boli, będzie bajlepszym rozwiązaniem.

oto jaja

Ale jaja!

No, tak ma Pan rację Roberciku YB jest jak Stany "niezastąpiony i niezbędny."
Sęk z tym, że nikt tego nie traktuje poważnie i dmie w trąbę.

oto YogiBeer

Na tematy historyczne i

Na tematy historyczne i polityczne pisze pan rozsądnie, zapewne dlatego, że dawno wykonał Pan pracę intelektualną. Pod tym tekstem napisał Pan bez przemyślenia sytuacji i tego, co Pan pisze. Dowód:

dziwne jest, że chce reformować stronę wbrew woli Gospodarza

1. O stanowisku właściciela PN (A. Szcześniaka, pierwszy komentarz pod tekstem) dowiedziałem się od niego. W jaki sposób można robić coś wbrew czyjejś woli, jeśli ta wola nie była nigdy wyrażona?
2. Jeśli stanowisko właściciela jest błędne - a jest, co widać nawet w "dyskusji" pod tym tekstem, gdzie pojawili się niemal wszyscy komentatorzy, których wykoleił obecny system - i pokazali, jaki śmietnik obecny system pozwala robić, to działaniem właściwym z punktu widzenia interesu PN i jego użytkowników (oprócz trolli i spamerów) jest informowanie właściciela o istniejących patologiach i przekonywanie go do rozwiązań, które uzdrowią sytuację.

Pana toku rozumowania nie da się obronić.

i tak łatwo traci grunt na polu społecznym.

Jakim polu społecznym? Wśród ludzi, których istniejący system zdemoralizował i są patologią tego portalu? Osoby intelektualnie uczciwe muszą mi przyznać rację co do diagnozy, bo jest trafna i udowodniona powyżej. Jeśli chodzi o lekarstwo - proponuję to, co działa na innych portalach, gdzie bloger dbający o porządek dyskusji może go utrzymać, a szanujący pluralizm nie zaknebluje oponentów mających coś rozsądnego do powiedzenia.

Osoba ponadprzeciętna i jednoczesnie tak bardzo ograniczona.

Niech Pan poelaboruje trochę nad tym "ograniczeniem". Chętnie poczytam. Sądzę, że Panu pomyliło się "ograniczenie" z nonkonformizmem i nieschlebianiem gustom motłochu. Cóż, motłochu nie szanuję odwzajemniając jego brak szacunku dla wszystkich użytkowników, którym sterty śmieci pod tekstami przeszkadzają (a do których należę).

chyba własny blog i pisanie na nim co Pana boli, będzie bajlepszym rozwiązaniem.

Mnie jak narazie nic nie boli. A Pana?

oto Andrzej

Szanowny

proponuję jednak skupiać NIE na osobie dyskutanta, (tych "wykolejonych :-), a na problemach. Inaczej będzie Miś flekowany (po trosze słusznie) i to będzie połajanka a nie dyskusja.

Jeśli Miś nie chce udziału konkretnej osoby pod swoimi kogoś tekstami, proszę napisać to jasno i i po herbacie.

oto YogiBeer

Szanowny Panie Andrzeju,

Szanowny Panie Andrzeju, winne są zarówno osoby, jak i system. Problemem jest zarówno to że system oddziaływuje demoralizująco na niekiedy porządnych ludzi, jak i to, że wielu komentatorów demoralizacją dotkniętych jest.

Nie zamierzam milczeć, ani owijać w bawełnę, kiedy widzę patologię, nawet jeśli mam za to być napastowany pastą Kiwi.
Gdybym nie miał racji, ustąpiłbym - ale obecny stan rzeczy jest zarówno długofalowo szkodliwy dla PN, jak i uciążliwy dla sporej części czytelników tu i teraz. Warto przemyśleć, co z tym fantem możnaby zrobić, nawet jeśli w tej chwili nie widzi Pan jeszcze konieczności wprowadzania natychmiastowych zmian.

P.S. Dziękuję za wycofanie się z nieindentowania odpowiedzi w dyskusji. Bez indentacji nie da się czytać polemik.

oto Andrzej

mam prośbę

proszę o pisanie tekstów i przedstawianie swoich opinii na ważne sprawy, a nie ciągłe "ustawianie" PN i dość śmieszne obietnice, że "gdy dostanę milion, to hohoho!" Na razie obecność Misia się ogranicza do poszturchiwania innych.

Czekamy na ważne teksty a nie pouczanie, jak ma wyglądać PN.

oto YogiBeer

W Moskiwe na Placu Czerwonym rozdają samochody ...

proszę o pisanie tekstów i przedstawianie swoich opinii na ważne sprawy, a nie ciągłe "ustawianie" PN i dość śmieszne obietnice, że "gdy dostanę milion, to hohoho!"

Informowanie o problemach to nie "ustawianie". Stwierdzenie, jakiego rzędu kapitał jest potrzebny do wprowadzenia na rynek portalu to nie "śmieszne obietnice".

Na razie obecność Misia się ogranicza do poszturchiwania innych.

Sądzę, że jest Pan świadomy fałszywości tej tezy, dodatkowo -nie widzę erystycznej korzyści z jej formułowania przez Pana.

Czekamy na ważne teksty a nie pouczanie, jak ma wyglądać PN.

Teksty powstaną lub nie, zależnie od czasu i natchnienia. Pan myli doradzanie z pouczaniem.

oto Andrzej

Misiu

pisz Waćpan, albo pisz na Berdyczów. U nas krótko i po wojskowemu. Tertium non datur

oto JJerzy

Admin

Nie chciałbym się tu szarogęsić, ale czy czasem nie nadszedł moment aby Admin zwrócił uwagę autorowi rzucającemu pod adresem uczestników dyskusji całymi wiązankami "idiotów i kretynów"?
Poza tym ta gotująca się, jak w garnku z wrzątkiem, u szanownego YogiBeer'a agresja i wściekłość przeciw wszystkim, którzy nie leżą plackiem przed jego objawioną mądrością robi się nieco ... niestosowna, a właściwie ją nazywając, zwyczajnie trąci zwykłym prostactwem i chamstwem.

oto admin

idiotów znalazłem

kretynów - nie, a byli w cudzysłowie...

Co do pierwszego, to raczej rzucone w powietrze niż konkretnie wobec nawet zbiorowego podmiotu.

Misiowi się juz oberwało, uspokoić trzeba zbiorowe nerwy i co najwyżej kliknąć "źle gada" :-) .

oto JJerzy

Pewnie dla ...

... ulżenia sobie kliknąłbym "źle gada", ale te przyciski, na ogół, u mnie nie działają :(

oto Andrzej

teraz ja jestem adminem

Może Miś nie wie, ale admin to funkcja a nie osoba. A jak Miś flekuje chłopaka co się napracował nad witryną, to on też wierzgnął. Więc proszę z szacunkiem.

oto YogiBeer

Piszę do administratora o

Piszę do administratora o kwestiach technicznych i ogólnie przyjętych w IT procedurach, a nie "flekuję". Zmian nie należy wprowadzać "na żywca". Stawia się serwer testowy, można go nawet udostępnić publicznie beta-testerom - i dopiero po przemyśleniu, jak zmiany wpasować w istniejące rozwiązania i zebraniu uwag od testujących - aplikować na serwerze produkcyjnym - to raz. Złamanie woli wszystkich osób, które oceniały komentarze przez ostatnie lata - to dwa. Zapewne są backupy i można odzyskać te dane - należy to zrobić i zintegrować z bazą danych czy tabelami nowego pluginu. Jeśli zwracam uwagę na jakiś problem, to nie po to, żeby komuś dokuczyć, tylko po to, żeby coś działało lepiej w przyszłości. Przed "wierzganiem" warto przemyśleć zasadność uwag.

oto YogiBeer

Baton, Baton, czyli nie ze mną te numery, JJerzy

Drogi Panie, umawialiśmy się swego czasu, że jeśli odczuwa Pan przemożoną chęć dokuczenia mi, zrobi to w przygotowanej zawczasu przeze mnie na takie okazje kuwetce (http://www.prawica.net/6705#comment-86069). Ja rozumiem, że tym razem wzniósł Pan swoją perfidię na najwyższy poziom, na jaki Pana stać, ale nie wyszło. Odpowiadam Panu standardowo, w kuwetce przeznaczonej na tego typu wypociny:
Baton, Baton, czyli nie ze mną te numery, JJerzy. Smacznego.

oto me

Pycha to nie wiedza!

Panie YB jest Pan po prostu samochwala, do tego perfidny. Ludzie madrzy sa zazwyczaj skromni i maja zal, ze tak malo umieja.

oto JJerzy

Niech sobie misio ...

... nie zawłaszcza praw których nie ma. Ja z osobnikami posiadającymi wyraźne deficyty osobowościowe nie mam zwyczaju na nic się umawiać. Proszę więc, w swojej kuwetce, wraz z własnym kotem i wszelkimi innymi osobnikami, które podzielają misiowe zamiłowanie to taplania się we wszelkiej maści brejach, do woli zażywać kąpieli, robić sobie okłady i w ogóle ... wszelkiej radości życzę. Proszę tylko nie pomylić kuwetki z korytem, bo włożenie ryja w zawartość kuwetki może być zdrowotnie ryzykowne.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.