Chiny blokują handel z Północną Koreą

Chiny podporządkowały się woli Hegemona w handlu z Koreą Północną.

We wrześniu Chiny zaimportowały o 71.6 procent mniej węgla kamienne z Korei Północnej niż rok wcześniej. Dostawy wrześniowe węgla hutniczego kosztowały 86 dolarów za tonę - bardzo niska cena tego gatunku węgla.

Rudy ołowiu także zaimportowano o 81 procent mniej. Import rudy żelaza spadł o 91 procent.

Chiny całkowicie zaprzestały eksportu diesla i benzyny do Korei Północnej.

Jest to efekt sankcji nałożonych przez ONZ, w którym Chiny miały prawo veta. Poprzednio Chiny nie godziły się na sankcję wobec Korei Północnej z powodów humanitarnych.

korea chiny

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto chłop jag

Chiny blokują handel z

Chiny blokują handel z Północną Koreą

W ludzkim języku to znaczy tyle, że USrael sprawę KRLD zostawił w gestii Chin - tołażysze.
Wniosek?
Czy USrael miał inne wyjście - tołażysze?

oto Krzych Adam

Amerykanie rozpoczęli histeryczną kampanię propagandową.

Wykorzystując fakt, że dyktator KRLD aby się zabezpieczyć przed losem podobnym do losu całego szeregu dyktatorów w Ameryce Łacińskiej, a obecnie i na Bliskim Wschodzie sięgnął po zapewnienie sobie posiadania rakiet balistycznych z głowicami jądrowymi. Niejasne jest dlaczego Kim Dzong Un zamiast na przykład rozładowywać sytuację jeszcze dolewa oliwy do ognia.

Wyjaśnienia tego nie bardzo daje się znaleźć, w związku z hermetycznością jego państwa i brakiem wiarygodnych informacji. Tak czy inaczej wnioskowanie że polityka "dżucze" przyniosła taki rezultat iż 25-milionowy kraj na drodze autarkii gospodarczej stał się ekonomiczną potęgą poruszającą się z prędkością mitycznego dalekowschodniego Pegaza który pokonuje w jeden dzień odległość 1000 ri, a obecnie po upgrade nawet 10.000 ri jest naiwnym chciejstwem.

Działanie Chin obecnie jest łatwiej wyjaśnić. Konfliktowa sytuacja tuż obok ich granic jest im nie na rękę, a nawet moze być odczuwana jak zaropiały wrzód w boku. Nic więc dziwnego, że starają się skrócić nieco smycz niesfornemu państewku zależnemu od nich gospodarczo, politycznie i militarnie.

oto Andrzej

Moim zdaniem dżucze gra klasycznie

i całkowicie przewidywalnie. Podkręca atmosferę, żeby sprawa wywołała światowe zainteresowanie, a jednocześnie nie podejmuje kroków realnych oprócz próbnych testów głowic czy rakiet, które (podejrzewam) zgłasza tam gdzie trzeba. W ten sposób podbija koszty ewentualnej agresji Ameryki, praktycznie ją blokując. Ma za plecami Chiny, więc wie, że Waszyngton wymięknie.

Dość standardowa strategia, moim zdaniem mało ryzykowna.

A USA gra to samo, tylko aby przepchnąć swoje interesy (rakiety, układy handlowe, zakupy broni, nacisk na sojuszników i Chiny).

oto Piotr Badura

Bardzo wesołe

Szanowni Państwo

28 października opublikowałem na Prawicy.net krótki tekst "Mallima, czyli co z tym węglem". Wskazywałem w nim na ułomność naszej propagandy o KRLD. Przedstawiłem swe przypuszczenia na temat północnokoreańskiego węgla i hipotezę w sprawie paliw. Tekst został przyjęty bez komentarzy, co uznałem za brak zastrzeżeń.

Jednakowoż dzień później ukazała się na Prawicy.net informacja (pod którą teraz piszę), stojąca jakby w opozycji do mojego tekstu. To jeszcze mnie za bardzo nie zdziwiło. Zdziwiły mnie dopiero komentarze. Na pięć komentarzy trzy odnoszą się bezpośrednio do mego tekstu a jeden pośrednio. Wydaje mi się to bardzo wesołe. Ustosunkowanie się do polemicznych komentarzy pod moim tekstem, to trochę jakby mój obowiązek. Jeśli jednak polemiczne do mego tekstu komentarze ukazują się pod innym tekstem, to mogę się do nich ustosunkować, ale nie muszę. To ja tak wolę.

Pierwszym komentującym tutaj był pan Kmieć, który zwrócił uwagę, że ja już wyjaśniłem, na czym polegają chińskie energetyczne "sankcje" przeciw KRLD. Krótki komentarz pana Andrzeja: "niezłe :-)" z powodu lakoniczności nie pozwala mi zdecydować, czy była to pochwała dla pana Kmiecia, czy krytyka, ale intuicja podpowiada mi, że raczej krytyka. Jeśli to jednak była krytyka, to nieuzasadniona.

Informacja, pod którą dyskutujemy, ma tytuł:

Chiny blokują handel z Północną Koreą

W moim artykule był link do portalu Bankier.pl, gdzie można znaleźć taką informację:
wzrost-obrotu.jpg
W linkowanym materiale portalu Bankier.pl była też informacja, że już w połowie sierpnia Chiny wdrożyły całkowity zakaz importu z KRLD węgla, żelaza, ołowiu i owoców morza, przewidziany sankcjami ONZ, ale od 1 września. Chiny wykazały więc nadzwyczajną gorliwość we wprowadzaniu "sankcji" a przecież mimo tych sankcji obroty w sierpniu były o 32% wyższe niż w lipcu Bo to są takie "sankcje".

W tej sytuacji pisanie o blokowaniu przez Chiny handlu z KRLD wydaje się absolutnym odlotem, w zestawieniu z którym komentarz pana Kmiecia jest przykładem realizmu. Dziwi mnie zatem stanowisko pana Andrzeja.

Stanowisko pana Krzycha Adama (niejasne jest postępowanie Kim Dzong Una a hasło "Mallima" to tylko chciejstwo) nie dziwi mnie. Pan Krzych Adam stwierdza, że opiera swe poglądy na hermetyczności KRLD i braku wiarygodnych informacji. Jeśli ktoś szuka informacji wyłącznie w korytkach dozorowanych przez "hegemona", to KRLD rzeczywiście jest dla niego hermetyczna i brakuje mu wiarygodnych informacji.

Pozdrawiam Wszystkich

oto Krzych Adam

Skoro wzywa mnie Pan do tablicy to z niechęcią odpowiem.

Unikam polemik bezpośrednich z Panem, bo wykazał Pan wielokrotnie, iż polemika z Panem jedynie skutkuje pójściem w zaparte. Bez żadnych szans na wzajemne uznanie chociaż w części argumentacji rozmówcy. Więc z koniem kopać się nie chcę.

Co do żródeł informacji to nie istnieją właściwie żadne wiarygodne. Na pewno za wiarygodne uznać nie można to co produkuje północnokoreański aparat propagandowy. A przy nasilającej się ostatnio pod naciskiem amerykańskim tendencji wszędzie w środkach masowej informacji w całej reszcie świata by o sytuacji w KRLD mówić tylko z dezaprobatą nie bardzo jest jak wierzyć i im w cokolwiek, gdy się widzi jak dezinformują.

Niejasne dla mnie po co Kim Dzong Unowi potrzebne są gołosłowne pogróżki, że pokona Amerykę. Sensowniejsze dla mnie byłoby stwierdzenie, że Korea Północna nie ma agresywnych zamiarów, ale jest gotowa tak drogo sprzedać swą skórę by się to chętnym do zaatakowania jej nie opłacało próbować.

Poza tym to co ja napisałem w związku z tymi mitycznymi dalekowschodnimi Pegazami to było to:

Tak czy inaczej wnioskowanie że polityka "dżucze" przyniosła taki rezultat iż 25-milionowy kraj na drodze autarkii gospodarczej stał się ekonomiczną potęgą poruszającą się z prędkością mitycznego dalekowschodniego Pegaza który pokonuje w jeden dzień odległość 1000 ri, a obecnie po upgrade nawet 10.000 ri jest naiwnym chciejstwem.

Określenie "naiwne chciejstwo" dotyczyło nie haseł Chollima i Mallima używanych w wewnętrznej propagandzie KRLD w celach mobilizacyjnych. Zastosowałem je dla określenia Pańskiej naiwnej wiary, że to co podaje propagandowy aparat KRLD to czysta prawda.

To co tu napisałem jest przedstawieniem mego poglądu na sytuację w północnej części tego półwyspu na Dalekim Wschodzie. Nie było pomyślane jako wystąpienie polemiczne. To co Pan pisze znam i nie wzbudza ono we mnie chęci do polemik. Uznaję to generalnie za odlot, może jeszcze nie na Mallimie, ale na Cholimie na pewno.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.