Prawo Własności

(...) podpisaliśmy pierwszy w życiu Akt przeniesienia praw własności z naszego na Boże. Samochód, którym jeździmy oddaliśmy w ręce prawowitego właściciela. Dom, w którym mieszkamy powierzyliśmy Jego opiece. Oddaliśmy Mu także kredyt, teleskop, maszynę do szycia i wszystko, co uważaliśmy za NASZE.
Minął rok od kursu, a my zaktualizowaliśmy bazę danych.
Ponownie przypominamy sobie, że nic na tym świecie nie jest nasze...

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2035557339...

Magdalena Kaczmarek
20 listopada

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
1.57143
Ogólna ocena: 1.6 (głosów: 7)

Dyskusja

oto Mar.Jan

Zaintrygowany tytułem w którym słowa pospolite napisano

WIELKIMI LITERAMI zajrzałem, ale jak zwykle - srogi zawód.
W ogóle nie da się zrozumiec o co autorowi chodzi i co to ma wspólnego z prawem własności.
Jak zwykle: różne rozumienie tych samych słów. Brak jednego obowiązującego słownika, zatem każdy posługuje się tym samym wyrazem w róznym znaczeniu. Dobrze jest chociaz z tego zdać sobie sprawę.

oto Mar.Jan

Zabawne w kontekście pojęcia prawa własności jest

zwłaszcza to:

Oddaliśmy Mu także kredyt

Kredyt nie jest dobrem, które można posiadać. Kredyt jest na minus, jest obciążeniem.
Może wypadało by chociąz Pana Boga zapytac, czy chce za nas spłacac ten kredyt?

oto Krzysztof M

W ogóle nie da się zrozumiec

W ogóle nie da się zrozumiec o co autorowi chodzi i co to ma wspólnego z prawem własności.

Zareagował pan prawidłowo. :-)

oto Krzysztof M

No to ciesze się, że udało

No to ciesze się, że udało nam się porozumieć :)

"Zareagował pan prawidłowo. Jak na liberała przystało." - Sądziłem, że pan zrozumie... :-)

oto Mar.Jan

Druga rzecz którz mnie śmieszy, chociaz to wcale nie powinno

śmieszyć:
Wszystko za pomocą jakiegos rodzaju cyrografu zostalo przeniesione na własnośc Pana Boha.
A co z tego praktycznie wynika? Czy owa święta (niewątpliwie) rodzina przestaa uzywac tych rzeczy, które w swej łaskawości i świętości oddała Panu Bogu? Czy chcoaiż te rzeczy zostały odniesione do koscioła parafialnego, aby słuzyly bardziej Panu Bogu niż ludziom?
Nie?
To w takim razie jest to po prsotu swiątobliwa hucpa, a nie akt jakiejkolwiek pobozności.
To jest poboznośc formalna, robiona wyłacznie na pokaz.
Ludzi, którzy naprawde chcieli coś ofiarowac Bogu, w pierwszej kolejności oddawali SIEBIE, a swoje zbedne rzeczy, oddawali INNYM LUDZIOM, którym były bardziej potrzebne.
To jest prawdziwie chrześcijanskie ubóstwo, ktre polega na ogołeceniu samego siebie z pożądanie spraw ziemnskich i oprzejście na służbe Boga.
Tak robili ludzi w historii: święci, którzy porzucali sprawy dopczesbne, a zwłaszcza wlasne bogactwo, którzy jako ludzie ubodzy zyskiwali BOGACTWO DUCHA.
Świstek podpisany nawet własna krwią nikogo do niczego nie zobowiązuje i nic nie znaczy, własnie dlatego, że nie dotyczyc człowieka, który może wyegzekwowac prawo własności w sądzie, tylko Pana Boga, którego prawo własności w wymiarze ludzkim nie obowiązuje, nie interesuje i nie dotyczy!

oto Mar.Jan

Szkoda, że nie można poprawiac własnych komentarzy!

Niestety, moje palce po kilkudziesięciu latach wiernej służby juz nie trafiają z dawną precyzją w klawisze. Musze chyba pisac wolniej, ale wolne stukanie w klawisze mnie drażni, bo przyzwyczaiłem się pisac szybko i nie patrząc na klawiature.
Starośc nie radość...

oto Krzysztof M

Kończ Waść, wstydu oszczędź

Świstek podpisany nawet własna krwią nikogo do niczego nie zobowiązuje i nic nie znaczy, własnie dlatego, że nie dotyczyc człowieka, który może wyegzekwowac prawo własności w sądzie, tylko Pana Boga, którego prawo własności w wymiarze ludzkim nie obowiązuje, nie interesuje i nie dotyczy!

Kończ Waść, wstydu oszczędź... Sobie... :-)))

oto Mar.Jan

Odwołuje nieprawdziwe stwierdzenie, że udało nam się

porozumiec.
Ja nie jestem w stanie zrozumiec meandrów pańskiego toku myślenia, a słowa zazwyczaj używa pan w innym znaczeniu niż ja. Niby po polsku pan pisze, ale trudno to zrozumieć nawet ze słownikiem.
Również nie odgadnięcia jest co pana tak strasznie smieszy, że aż :-)))?
Proszę sobie chociaz skojarzyć, kogo poznajemy po końskim smiechu bez powodu...najlepiej śmiać się wyłacznie do lustra.

oto Mar.Jan

Pisząc o świstku bez znaczenia

miałem na mysli wyłacznie TEN swistek, o którym mowa.
p.s.
To objasnienie dla pana Krzysztofa M. który co prawda umie czytac, ale trudno mu zrozumiec o czym mowa...

oto Krzysztof M

Pan tego nie rozumie:

Pan tego nie rozumie:

nic na tym świecie nie jest nasze

Reszta wpisów, to konsekwencje tego niezrozumienia.

oto Mar.Jan

Lepiej rozumiem, niż pan jest w stanie to sobie wyobrazić

i DLATEGO własnie irytuje mnie taki bezsensowny świstek, w którym rzekomo ktoś "oddaje" panu Bogu różne rzeczy i nadal ich używa.
A co do kredytu, to juz nawet nie śmieszne, tylko żałosne.
Taki katolicyzm deklaratywny. Jacy my święci w deklaracjach..
Mam na to nawet stosowny fragment Pisma:

Modlitwa

5 [Vt-3,32] Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę.

6 [Vt-3,32] [JK] Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

7 [Vt-3,32] [JK] Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani.

8 [Vt-3,32] Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.

oto Mar.Jan

Uzupełnienie:

Jacy my święci w deklaracjach..

zwłaszcza na Fejsbuku!

oto Mar.Jan

JAk katolik powinien traktowac swoją wlasność:

Dziękowac panu Bogu za to że ma to co ma, bo to zawdzięcza łasce bożej.
A jeśli dojdzie do wniosku, że inny bliźni bardziej potrzebuje tych rzeczy, to oddac mu bez żalu.
Czyli: nie przywiązywac się do rzeczy, ale również nie obarczać pana Boga ich posiadaniem.
Panu Bogu można przekazywac w darze swoje dobre uczynki wzgledem bliźnich, a nie jakieś samochody, czy - broń Boże - długi!

oto Mar.Jan

prawo własności to jest konkret, a nie wyraz poetyckiego

uniesienia. Dotyczy rzeczy i wartości intelektualnych i określa kto ma prawo do używania danej rzeczy i osiągnia z niej pożytków. Państwo ma chronić własnośc u umożliwiac realizowanie prawa własności w odniesieniu do rzeczy i dóbr "umyslowych".

oto chłop jag

List Magdaleny Kaczmarek

wtedy miałby sens - kiedy byłby on adresowany do pupili szatana jako właścicieli tego świata - tołażysze.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.