Żywność spekulacyjnie drożeje, jaja biją rekordy

W listopadzie ceny wzrosły o o 2,5 proc w ciągu 12 miesięcy. Dla konsumentów jest to dotkliwe, zwłaszcza w okresie przedświątecznym, że drożeje żywność

***

W ciągu najbliższych 10 lat ceny żywności wzrosną nawet o 100 proc., a razem z nimi nastąpi globalny kryzys żywnościowy - twierdzi Bartosz Urbaniak, członek zarządu BGŻ BNP Paribas. Dodaje że sytuacja ta będzie globalna i "w jakimś stopniu dotknie Polski". Jak mówi, nadejście tego kryzysu można obserwować między innymi poprzez... działania funduszy hedgingowych i inwestycyjnych. Często są one katalizatorem kryzysów. Fundusze zaczynają dziś znowu skupywać różnego rodzaju surowce lub akcje przedsiębiorstw, które zajmują się surowcami. Dzieje się tak, gdy fundusze przewidują, że na tym rynku może coś się wydarzyć.

Kryzys na rynku zbóż mógłby sprawić, że niektórzy polscy producenci "zarobią dużo na rosnących cenach". - Reszta będzie jednak musiała zmierzyć się ze znacząco wyższymi cenami żywności - podkreślił.

***

Jaja nadal drogie - w porównaniu z zeszłym rokiem, pod koniec listopada płaciliśmy o 45 proc. więcej. W czwartym tygodniu listopada (20-26.11) indeks cen jaj Banku BGŻ BNP Paribas ukształtował się na poziomie 54,9 zł/100 szt. i w relacji rocznej był aż o 45 proc. wyższy.

Według danych resortu rolnictwa, w tym okresie zakłady pakujące sprzedawały jaja konsumpcyjne klasy L za 58,7 zł/100 szt., czyli aż o 53 proc. więcej niż przed rokiem. Jaja klasy M sprzedawano po 52,5 zł/100 szt., czyli o 38 proc. drożej w relacji rocznej. Wyjątkowo drogie są również jaja kierowane do przetwórstwa, za które pod koniec listopada br. trzeba było zapłacić 7590 zł/t, czyli ponad 2,5-krotnie więcej r/r.

Przyczyny wyższych cen jaj ściśle związane są z sytuacją za granicą. M.in. po wykryciu fipronilu na wielu europejskich fermach drobiu zostały wybite całe stada kur. Dlatego to właśnie z Polski zachodnie kraje Europy sprowadzają jaja.

***

Polskie rolnictwo oraz sektor rolno-spożywczy i przetwórczy są zależne od tego, co się dzieje na mięsnym rynku detalicznym (nastroje konsumenckie) i hurtowym w Niemczech, lub od tego jak zostaną obstawione kontrakty na pszenicę w Paryżu czy w Chicago.

Cena wieprzowiny w Polsce ustalana jest na niemieckiej giełdzie towarowej oraz na rynku futures ZMP (Zentrale Markt- und Preisinformationen). Raz w tygodniu, w każdą środę o godz. 13:30 podawany jest odczyt indeksu ZMP dla wieprzowiny. Podana wartość jest wyznacznikiem dla cen skupu żywca i mięsa wieprzowego w Polsce, a następnie może (choć nie musi) znaleźć swoje odbicie w cenie końcowej dla konsumentów.

Dla rynku zbóż i pasz dwie giełdy – francuska MATIF oraz amerykański CBOT – ustalają ceny wyjściowe dla eksportu polskiego zboża oraz ceny importowanych zbóż i pasz dla zwierząt. W rezultacie w obu przypadkach ostateczny koszt, zyski oraz straty polskich producentów i rolników zależą całkowicie od kupujących i sprzedających oraz maklerów i brokerów w Paryżu czy w Chicago.

Co prawda w Polsce są giełdy rolno-towarowe, ale mają znaczenie wyłącznie lokalne i pośrednie w stosunku do ZMP, MATIF, CBOT. Ponadto nasze giełdy posługują się skromnymi narzędziami finansowymi i transakcyjnymi.

Rozmiary polskiej branży mleczarskiej w kontekście braku instytucjonalnego zorganizowania czyni z naszego rynku mleczarskiego łatwą przestrzeń do ekspansji i ten proces już postępuje. Giełda Global Dairy Trade zamierza wspólnie z niemiecką European Energy Exchange (EEX) kontrolować europejski (czytaj: także – a raczej przede wszystkim – intratny polski) rynek mleka. Obie firmy niedawno zawarły porozumienie.

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto Mar.Jan

Nie bardzo to rozumiem:

francuska MATIF oraz amerykański CBOT – ustalają ceny wyjściowe dla eksportu polskiego zboża oraz ceny importowanych zbóż i pasz dla zwierząt.

Czyżby Polska nie była samowystarczalna w zakresie produkcji zbóż oraz pasz? To niewiarygodne!
Jeśłi zagraniczne pasze staja się zbyt drogie, to rolnicy powinni chyba kupować tańsze pasze produkowane w tańszych krajach, albo w Polsce, albo powinni je robic sami. Wykonanie tzw. kiszonki dla bydła czy świń nie jest chyba tajemnica dla zadnego chłopa?
Za czasów mojej młodości chłopi sami sobie robili pasze na zimę dla zwierząt. Nie jest to zadna skt=rywana chytrze tajemnica.
chyba, że chodzi o to, że zagraniczne pasze sa robione z jakichs tanich odpoadków i ich cena jest konkurencyjna dla pasz produkowanych tradycyjnymi metodami. Jednak źle zywione zwierząta choruja, albo nie przybieraja na wadze, albo ich mięso czy mleko jest złej jakości.
Niech ktos mądrzejszy mi wyjasni, co się własciwie dzieje z polskim rolnictwem: dlaczego drożeje nieprzytomnie masło, jajka i w ślad za tym inne produkty żywnościowe, zwłaszcza, że na świecie generalnie jest NADPRODUKCJA zywności! Wiele krajów, zwłaszcza w Unii doplaca do swojego eksportu, żeby tylko pozbyc sie nadmiernych zapasów i nie dopuscic do załamania cen na rynku, co wywołało by gniew chłopów. Żywność powinna być względnia tania a jej ceny stabilne. Czy ktoś jest w stanie konrolowac podaż zywności w w SKALI CAŁEGO ŚWIATA?

oto Skanderbeg

Polska również importuje

nawóz organiczny (chyba głównie z Holandii), ziemniaki, a z innej branży węgiel. Tutaj nie działają normalne wolnorynkowe zasady.

oto Marek Bekier

Czy ktoś jest w stanie

Czy ktoś jest w stanie kontrolować podaż żywności w w SKALI CAŁEGO ŚWIATA?

Chwilowo nie ale na dobrej drodze jest Monsanto.

oto Skanderbeg

Monsanto?

Czy już Bayer? Czytałem gdzieś, że miał być taki biznes. Jedna firma przejmuje drugą, albo fuzja równoprawnych podmiotów.

oto Marek Bekier

Nie wiem jak to jest z tymi

Nie wiem jak to jest z tymi fuzjami i dzieleniem się wielkich firm. Być może chodzi wyłącznie o robienie wrażenia, że ktoś z kimś konkuruje a nie kooperuje. Bez wątpienia nie ma to większego wpływu na istotę sprawy czyli globalne kontrolowanie podaży żywności.

oto Skanderbeg

Tutaj ma.

Połączenie potentata żywnościowego z farmaceutycznym. Jeden truje, a drugi leczy?
Choć to faktycznie może szczegóły.

oto Ireneusz

Litości

Ani farmaceutyczny leczy, ani żywnościowy truje. Jeden i drugi zarabia po prostu na ludzkiej głupocie, a i wrodzonej chciwości i pazerności.
Da się ominąć i jeden, i drugi przemysł. Czego z całego serca każdemu życzę.

oto adam_54

Ciekawość.....

Da się ominąć i jeden, i drugi przemysł.

A jak ?? - korek w pupę ?

oto Ireneusz

Wymiana sąsiedzka

A swoją drogą, cały czas czekam, kiedy będziemy mogli tak jak Brytyjczycy. Jeśli ktoś ma ogródek, to kontraktuje ze swoim własnym lokalnym sklepem, iż co mu się uda wyhodować, to i będzie mógl sprzedać - to znaczy wstawić w sklepie na półkę. Sklep jeśli sprzeda, to oddaje kasę. Jakoś fiskus im się nie przypierdziela, nie trzeba tam wysyłać fiskalnych onlineowych raportów VATowskich. Wszyscy żyją, a klient może kupić to, co uważa za smaczne i dobre. Od swojego sąsiada.
Polecam jednak w tak zwanym międzyczasie własną hodowlę, warzywa, kury. Jajka. No i jak się czegoś samemu nie potrafi, zawsze można równie zdrowo. Zawiązywać przyjaźnie, a nie alienować się od swoich sąsiadów. Zawiazywać przyjaźnie z rolnikami. Jak trzeba, to wymiana barterowa. Z dala od wszechmocnych koncernów i ich agend udających rządy oraz siedzących w Warszawce.
Czas na JOW, chciałoby się zakrzyknąć :-)

oto adam_54

Pol-potyzm....?

"A swoją drogą, cały czas czekam, kiedy będziemy mogli tak jak Brytyjczycy u Pol-pota.. przesiedlić wszystkich z miast do wsi .... "Zawiazywać przyjaźnie z Wszyscy będą rolnikami. Jak trzeba, to wymiana barterowa. Z dala od wszechmocnych koncernów i ich agend udających rządy oraz siedzących w Warszawce."
I będzie .... zdrowo, goło i wesoło ... :-DDDD

oto Ireneusz

Bezsensowne to

Nawet nie czepialstwo, ale udowadnianie nieudowadnialnego. Gdzie Rzym, a gdzie Krym. Warto się może puknąć w głowę?

oto Skanderbeg

A realia?

Mona to sprzedaje m. In. materiał siewnik czy środki ochrony roślin. Jeden rolnik działa bardziej ekologicznie, ale np. sąsiad nie musi. Coraz trudniej coś zdrowego kupić. Na wsi coraz mniej osób trzyma kury. Krów nie ma niemal w ogóle. Jeżeli chodzi o mały zakres. Niech pan spróbuje kupić świniaka, który był w miarę zdrowo odżywiany.
A Bayer i ten przemysł? Szykany za brak szczepień.

oto Ireneusz

Żaden kłopot

Każdy hodowca odstawia świniaka na bok, jeśli hoduje dla siebie. Czasem 3 miesiące przed ubojem, a czasem 6 miesięcy. Wszystko się da, o ile przełączy się człek z narzekactwa na działanie.

oto gość

Czyżby Polska nie była

Czyżby Polska nie była samowystarczalna w zakresie produkcji zbóż oraz pasz?

Nie jest już od dawna, na jakim świecie Pan żyje?

Żywność powinna być względnia tania a jej ceny stabilne.

Od 25 lat ceny produktów rolnych istotnie się nie zmieniły. Chce Pan aby jakiś jeleń pracował za grosze by Pan mógł sobie kupować tanią żywność? Zabawne, że Pan nie dostrzega żadnej sprzeczności z tym co Pana drażni i co Pan postuluje.

oto chłop jag

Żywność spekulacyjnie drożeje

Żywność spekulacyjnie drożeje, jaja biją rekordy

Ja się dziwię niezmiernie, że dopiero teraz - skoro po wsiach już od dawna mało kto np. kurki ma - bo się nie opłaci.
Wniosek?
Podobnie będzie w atrapie Polski z emerytami - bo przecież chyba wiadomo, że Niemiec nie będzie utrzymywać - zwłaszcza Polaków - gdy ci już nie pracują - tołażysze.
Na koniec - być może te jaja co to rekordy biją - już wchodzą w skład swoistego zestawu do eutanazji głupich, starych tubylców - tołażysze.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.