Rekonstrukcja rządu Morawieckiego

Ww wtorek o godz. 12 w Pałacu Prezydenckim został zaprzysiężony nowy rząd.

W składzie Rady Ministrów zabrakło

  • Konstantego Radziwiłła,
  • Jana Szyszki,
  • Antoniego Macierewicza,
  • Anny Streżyńskiej
  • Witolda Waszczykowskiego

Nowi ministrowie:

  • MSZ - Jacek Czaputowicz, a Błaszczaka -
  • MSWiA - Joachim Brudziński
  • Ministerstwo Zdrowia - Łukasz Szumowski
  • Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju - Jerzy Kwieciński,
  • Ministerstwo przedsiębiorczości i technologii - Jadwiga Emilewicz,
  • Ministerstwo Finansów - Teresa Czerwińska.

Andrzej Adamczyk, Mariusz Błaszczak i Henryk Kowalczyk pozostali w rządzie, ale będą kierować innymi resortami niż do tej pory. Andrzejowi Adamczykowi od teraz podlega Ministerstwo Infrastruktury, Mariuszowi Błaszczakowi - MON, a Henrykowi Kowalczykowi - Ministerstwo Środowiska.

Media wielu odwołanych ministrów określają jako "kontrowersyjni", "niekompetentni", "niesterowalni", "polityczny balast".

Według "Naszego Dziennika" stanowiska stracili najbardziej konserwatywni ministrowie – Szyszko, Macierewicz i Waszczykowski, co może zwiastować istotną zmianę w polityce rządu.

rząd

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto mmm777

Matka Kurka mówi:

“Z sanek zrzucani są ludzie, którzy byli wizerunkowy obciążeniem, ale nie tylko. Zdymisjonowani ministrowie mieli najgorsze oceny wśród samych wyborców PiS. Nie, nie mylę się, Macierewicz też do tej grupy należy, bo tylko dla wąskiej części elektoratu PiS jest absolutnym autorytetem, reszta długo po dymisji ministra MON płakać nie będzie. Szyszko, Waszczykowski, Radziwiłł? No ciężko tych ministrów bronić, naprawdę ciężko. Streżyńskiej nawet Gowin nie chciał bronić i tak się zawsze kończy ostentacyjne okazywanie niezależności, nie poparte żadnym zapleczem politycznym.
PiS zrzucając niepopularnych ministrów z sanek, buduję swoją pozycję pod wybory samorządowe i to jest cel numer jeden. Nie ma co się użalać nad Macierewiczem, który sam powinien rozumieć o co toczy się gra. Taka gruntowna zmiana, pozorowana na centrowy kierunek, podczas gdy „siłowe resorty” nadal należą do ministrów jednoznacznie kojarzonych z twardym elektoratem, jest ruchem optymalnym.”
.
Stąd:
http://www.kontrowersje.net/rekonstrukcja_rz_du_w_...

oto Wojciech Błasiak

Matka Kurka

Tylko jak się to wszystko ma do ministerialnych kompetencji i sprawności merytorycznej? Wszyscy nowo powołani ministrowie nie mają za sobą żadnych merytoryczznych osiągnięć w swoim zakresie kompetencji merytorycznych. To są panie i panowie nikt. Czego nie można powiedzieć o ministrach odwołanych na czele z A. Macierewiczem. A największe poparcie opinii publicznej za rządów PiS miał niejaki premier z Gorzowa - Marcinkiewicz o ile pamiętam. Wynalazek J. Kaczyńskiego w tej samej logice co obecny rząd. A wybory samorządowe? Proszę mnie nie rozśmieszać!
Wojciech Błasiak

oto Ireneusz

To generalna przypadłość

Chodzi o to, że praktycznie każdy rząd od 1990 roku nie ma praktycznie wymaganych kompetencji. Nawet czasem jeśli zdarzy się osobnik - specjalista, okazuje się że zaczyna przeczyć kompletnie swoim wcześniejszym dokonaniom, słowom i obietnicom. Ostatni przypadek przecież to Radziwiłł, wcześniejszy to Arłukowicz. Oni zupełnie zmieniali swój światopogląd po zajęciu stolca, tak jakby dowiadywali się że są jedynie pionkami i jeśli nie będą mówić to co mówią, to natychmiast tracą swoją posadę. Zachowania zaś (dokładny przykład to Arłukowicz) stawały się nielogiczne, aczkolwiek wyjątkowo chamskie.
Kto tak naprawdę trafia na stołek ministra i za jaką cenę?
Ten system naprawdę trzeba jak najszybciej rozbić w pył!

oto Anna Catherine

Zbliza sie do poziomu szwedzkiego

W Szwecji to juz od dawna jest rzadki wyjatek jesli minister ma przynajmniej minimalna kompetencje w resorcie ktorym zarzadza. Minister obrony jest pacyfista i nigdy w wojsku nie byl; minister sprawiedliwosci nie ma wyksztalcenia prawniczego, a jego poprzedniczka nie miala nawet matury, minister kultury - i demokracji!, to mulatka ktorej "kompetencja" zostala wyrazona przez prowadzenie infantylnego programu telewizyjnego..

oto Ireneusz

Fantastycznie

Tym się kończy ta pseudodemokracja prowadzona w formie konkursu piękności i popularności. A matoły dają się prowadzić i jeszcze rączki całują za datki z pańskiego stolu, które czasem spadną.
I jak takie osoby, jak zaprezentowane, mogą mieć jakikolwiek program i bronić interesu narodowego? Stąd się właśnie bierze siła politpoprawności, gdzie ci niekompetentni ludzie na stołkach władzy po prostu realizują te programy, które sa na topie i tych ludzi, którzy oprócz tego że sa najbardziej pyskaci, to jeszcze mają czym płacić. Oni muszą mieć cały czas wsparcie, a przecież w Narodzie takiego realnego wsparcia NIE MAJĄ. To zwykli celebryci bez pomysłu na życie, ale będący wzorem dla baranów.

oto Krzysztof M

To są panie i panowie nikt.

To są panie i panowie nikt.

W kraju, w którym prezydentem może być zakładowy obibok, w takim kraju ministrem może być każdy. :-)

oto Czesław

To zmiana kierunku

Według mnie, rekonstrukcja rządu zaczęła się od problemu ograniczenia władzy min.Ziobry nad Wymiarem Sprawiedliwości na rzecz prezydenta Dudy, następnie zamiana córki górnika premier Szydło na bankstera M.Morawieckiego. Obecnie poświęcenie fachowca i normalnego człowieka jakim był min.Szyszko dla przypodobania się agenturze ekologicznej itd. www.prawica.net/9147 Co do min. Macierewicza to tylko mam taką uwagę, że zdradzili go najwierniejsi strategiczni sojusznicy t.j. Amerykanie, przecież bez ich zgody nie został by odwołany. Mimo jego zasług, nie jestem w tym zorientowany, to jego wygłupy całkowicie kompromitowały Wojsko Polskie i robił dużą krzywdę niejednokrotnie zasłużonym żołnierzom, nie żałuję go.
J.Kaczyński robi zadymy a potem kapituluje, tak było z traktatem lizbońskim, następnie "z pierwiastkiem w Berlinie" a obecnie zrobił "kaput" przed Brukselą tzn. przed Merkel. I jaka teraz różnica jest pomiędzy Tuskiem a Kaczyńskim?

oto Mar.Jan

Ja się tylko pytam: po co nam rząd zatrudniajacy 20 ministrów

a zwłaszcza ministrów "bez teki" czyli bez przydziału.
Zaś operetkowe stanowisko ministra do spraw Cyfryzacji to w ogóle kompromitacja umysłowa!
Dlaczego tymi sprawami nie może się zajmowac departament techniczny w MSW? Przecież chodzi o usprawnianie łączności i komputeryzacje urzędów. Minister, zwłaszcza taki mędrzec jak Michał Boni, pojęcia nie ma o tych sprawach. Ale ma stanowisko i pensję...
Dalej mamy ministerstwa: infrastruktury, inwestycji i rozwoju, przedsiębiorczości i technologii, środowiska, zdrowia, sportu i turystyki, rodziny, pracy i polityki społecznej, itd.
Wszak infrastruktura wymaga inwestycji i rozwoju, oraz technologii i przedsiebiorczosci, musi zachować wymagania środowiska, uwzględnić wymagania sportu i turystyki. Dlaczego tymi rzeczami zajmują się odrebne ministerstwa. Przecież inwestycje i rozwój nie istnieja same w sobie w oderwaniu od pozostałych dziedzin. To jest jedność. Czy tym wszystkim nie powinno się zajmowac jedno ministerstwo? Rolą rządu jest rozwój infrastuktury państwa służącej całemu społeczeństwu. Po co rząd ma się zajmowac technologią i przedsiebiorczością. Przeciez to są dziedziny, które są rozwijane w interesie przedsiębiorców w celu rozwoju gospodarczego i zarabiania pieniędzy. To jest sfera prywatna. Sfera naukowa, którą maja się zajmowac uczeni, a nie urzędnicy. Uczeni powinni określać swoje potrzeby w ramach celów stawianych przez właściwa politykę rozwoju państwa. Rząd powinien określić do czego dążymy, a specjaliści w danych dziedzinach powinni określać potrzeby: jeśli mamy zrobic to i to to potrzebujemy tyle czasu, ludzi i środków. I z tego wynikają juz szczegółowe zapotrzebowania: dla uczelni i szkół kształcących specjalistów, dla przedsiębirostw produkcyjnych i badawczych, a one już sporządzą plany wydatków, zakupów, zas firmy wdrażające opracowane technologie będa stawac na uszach, żeby je z zyskiem sprzedać. To jest działanie całościowe. Zaś u nas kazdy sobie rzepkę skrobie, a celem tego skrobania rzepki jest uzasadnienie, że potrzeba tylu urzędników, których celem jest sporządzenie Wielkich Planów dla danego resortu. Minister energii będzie produkował energię i wykazyła rosnące słupki, minister finansów będzie wykazywał słupki z oszczędnościami, nieważne czyim kosztem i z czyją szkodą, minister transportu będzie starał się jak najwięcej transportowac, nieważne czy to do czegos potrzebne, Zaś minister sportu będzie chcial budowac stadion narodowy w każdej gminie.
Im mniej ministrów, tym lepiej dla wszystkich. Oprócz samych ministrów. Ale w końcu, czy Polska istnieje dla ministrów???

oto Ireneusz

Powód przecież jest prosty

Divide et impera.
To i tylko to jest powodem.
Gdyby ktoś miał ogarnąć całościowo jakikolwiek problem w państwie, to przecież natychmiast zagroziłby liderowi. Ktoś w to wątpi? :-))

oto Mar.Jan

Mam wrażenie, że w Polsce rządzi kolejna

dyktatura ciemniaków, uważających, że do rozwiązania jakiegokolwiek problemu nalezy powołac nowy urząd. Im większy problem, tym Ważniejszy Urząd!

oto Ireneusz

To cwani ludzie

Cwaność jest porównywalna z cwanością przekup na targu. Nie złoży dwa do dwóch, ale oszukać nigdy się nie da. Oni więc są zadowoleni, bo każdy z kumpli ma "najważniejszy" urząd. Ale ten, kto tym wszystkim kieruje - doskonale wie co robi.
Łatwiej kieruje się zapracowanymi i zabieganymi ludźmi próbującymi związać jeden z drugim końcem, nie ogarniających całości i pełnego kształtu.

oto baba jag

dyktatura partyjna

zwana dla niepoznaki demokracją panowała i w Niemczech i we Włoszech i w PRL,więc dlaczego miała by nie panować w III Ry-py. Panuje,ma się dobrze i nic ani nikt tego nie zmieni. Różnice między PRL a III Ry-py sa naprawdę kosmetyczne. Fakt PEWEX na każdym rogu oraz paszport w szufladzie są zasadniczą różnicą. No może jeszcze to,że mogę sobie tu pisać i krytykować. Ale to wszystko. No może nie wszystko,ale o plusach PRL pisać nie wypada.

oto chłop jag

Te zmiany - to tak naprawdę

zmiany pośród dekoracji tzw. demokratury - i nic więcej. Za parawanem tzw. demokratury - bez zmian a to właśnie - to co za parawanem - jest w tzw. demokraturze najważniejsze.
Wniosek?
Mimo powyższego - proponuję czytać co piszą na ten temat odwieczni wrogowie tubylców -a piszą oni z zadowoleniem, że odwołano nieudaczników.
Na koniec - co cieszy u nas naszych wrogów - nas powinno martwić - tołażysze.

oto JJerzy

Jedyny ...

... rozsądny komentarz. Reszta zachowuje się tak jakby wierzyła, że to wszystko naprawdę. Patrzą na dekoracje i nie mają świadomości, że oglądają przedstawienie.

oto onort 10 stycznia

Kabaret

'Patrzą na dekoracje i nie mają świadomości, że oglądają przedstawienie", ale jak widać przedstawienie jest do d...y, ale dekoracje sa super.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.