Kaczyński kwestionuje naszą niepodległość

Jak usłyszałem przemówienie Jarosława Kaczyńskiego do osób zgromadzonych w czasie obchodów w dniu 01.10.2018 r. na tzw. miesięcznicy smoleńskiej, to myślałem że się „przesłyszałem”, co ten prezes wygaduje pomyślałem. W celu rozwiania swoich wątpliwości zajrzałem na stronę internetową wPolityce i tam w artykule pod tytułem

„Jak odczytać szyfr przemówienia Jarosława Kaczyńskiego podczas 93. miesięcznicy smoleńskiej?”

autor pisze, że to przemówienie prezesa PiS na Krakowskim Przedmieściu było jednym z najważniejszych, jakie wygłosił w swojej karierze politycznej a tam m.inn.

„Ale to, o co was dzisiaj proszę i proszę wszystkich tych, którzy nas widzą i słuchają w telewizji i radiu, to zaufanie. Ufajcie! Ufajcie, że idziemy drogą w tym samym kierunku, że on nie ulegnie najmniejszej zmianie, że dojdziemy do celu, że będziemy mieć nową, prawdziwie nową, prawdziwie niepodległą, prawdziwie godną, prawdziwie silną Polskę.”

powiedział m.in J.Kaczyński

Autor pisze że „Prezes Kaczyński dał jasno do zrozumienia, że tak drastyczne zmiany w rządzie, włącznie z odwołaniem premier Szydło i ministra obrony, nastąpiły w warunkach wyższej konieczności. Jasno powiedział, że pojawiły się obecnie okoliczności utrudniające, a nawet wręcz uniemożliwiające naprawę Rzeczypospolitej. itd”

Dużo w tym przemówieniu prezesa jak i w artykule prośby do słuchaczy oraz czytelników o zaufanie dla prezesa, bo Jarosław Kaczyński wie co robi i jeszcze raz uwodnił, dokonując zmian w rządzie, że jest najbardziej przenikliwym politykiem naszej epoki. Ale rozszyfrowania tego zagadkowego przemówienia w tym artykule nie znalazłem.

Mnie najbardziej zaintrygowało sformułowanie J.Kaczyńskiego „że będziemy mieć nową, prawdziwie niepodległą, prawdziwie godną, prawdziwie silną Polskę”. Powstaje pytanie, czy my nie jesteśmy niepodlegli? To kto jest naszym okupantem? Definicja niepodległości – niezależność państwa od formalnego i nieformalnego wpływu innych jednostek politycznych.

Osobiście stawiam pytania do Pana Prezesa J.Kaczyńskiego, żeby wyjaśnił i sprecyzował o co mu w tej wypowiedzi chodzi, kto nam ogranicza tą niepodległość, bo ja „w ciemno” to Panu Prezesowi nie ufam a mam prawo jako obywatel się tego domagać, ponieważ Pan Prezes ma zasadniczy głos w powoływaniu rządu RP. Nawet nie bardzo ufają Panu J.Kaczyńskiemu Jego wyborcy co wynika z artykułu też w pisowskiej wPolityce, gdzie naczelna pisze

„Prawo i Sprawiedliwość obrało nowy kurs. Jarosław Kaczyński zdecydował o nowym otwarciu i wyznaczył nowe kierunki. Zdezorientowany elektorat uspokaja jednym prostym apelem: „ufajcie”. Tymczasem tajemnicą Poliszynela jest, że decyzja o odwołaniu ministra Antoniego Macierewicza już teraz (a nie w kwietniu – po domknięciu spraw smoleńskich) była zainspirowana przez środowisko premiera Morawieckiego. Nie zapadłaby też bez politycznej woli Jarosława Kaczyńskiego. Z tego powodu wszelkie bałamutne teorie, buntujące elektorat przeciwko prezydentowi Andrzejowi Dudzie, który rzekomo „wymusił” natychmiastową dymisję szefa MON są bardzo szkodliwe i niebezpieczne.

Skończył się czas fighterów, nastał czas administratorów. W Zjednoczonej Prawicy niepokojąco rośnie pozycja Jarosława Gowina, a Prawo i Sprawiedliwość łagodzi narrację. Oby nie zabrakło przytomności i zdrowego rozsądku. Bo przecież siła Prawa i Sprawiedliwości wzięła się właśnie z determinacji i  nieustępliwości w obronie dobrze pojętego interesu Polski.”

Dziwię się też opozycji, oczywiście tej normalnej tj.od Kukiza czy Narodowcom, że nie zwołali konferencji prasowej lub w jakiś inny sposób zażądali od J.Kaczyńskiego wyjaśnienia czy wytłumaczenia się z tych słów. To jest bardzo poważna sprawa, tu chodzi o naszą Ojczyznę i Jej przyszłość. Powtarzam pytanie, Panie Jarosławie Kaczyński proszę wyjaśnić kto ogranicza naszą niepodległość?

Według mojej dotychczasowej wiedzy, to po roku 1990 mamy Polskę Niepodległą, sami o tej Polsce i władzy decydujemy w wyborach wolnych i nieprzymuszonych. Prezydentów jak i kolejnych parlamentarzystów sami wybieramy, przed lokalami wyborczymi nie widziałem: Wańki z pepeszą, SS-mana z emblematem trupiej czaszki, czy osobnika z pejsami i jarmułką na głowie, którzy by nas zmuszali do określonego głosowania, co niestety dzieje się w innych demokracjach np. w St,Zj., bo jak twierdzą najwyższe autorytety, prezydenta Trumpa wybrał Amerykanom jakiś Rosjanin o nazwisku Putin. Miał rację ojciec naszego Prezydenta A.Dudy gdy podczas uroczystości miesięcznicy smoleńskiej w Krakowie, tak odpowiedział na zarzuty

"Z łaski swojej proszę przekazać synowi, że nie będziemy na niego głosować" – zwrócił się do ojca Andrzeja Dudy jeden z uczestników miesięcznicy smoleńskiej w Krakowie. "Ależ proszę nie głosować. Może pan zagłosować na Tuska" – odpowiedział mu mocno poruszony Jan Duda.

- - -
13.01.2018

Czesław

Czesław Buksiński, inżynier, obecnie na emeryturze, od 1981 r związany z opozycją niepodległościową.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.22222
Ogólna ocena: 4.2 (głosów: 9)

Tematy: 

Dyskusja

oto Natalia Julia Nowak

Skanderbeg

Niepodległości chyba nie posiadamy.
Prawa musimy dopasowywać do unijnych, na rozkaz Polska ma kupować droższy gaz, itd.

Duża w tym "zasługa" Lecha Kaczyńskiego, który 10 października 2009 roku ratyfikował haniebny Traktat Lizboński.

oto Ireneusz

To nie tak

Niezależnie od głupoty, referendum było o przyłaczenie do jednej Unii. Zaś Lech Kaczyński swoim podpisem zmienił tą Unię oraz role Polski w niej DIAMETRALNIE.
Pytanie więc, czy Polacy chcieliby drugi raz zagłosować na takim obrazem Unii i Polski w niej. Tego nie wiemy, choć w moim mniemaniu pewnym jest, że tak. Zagłosowaliby za.
Polacy w referendum akcesyjnym obłędnie protestowali przeciw kolejnym nieudacznym rządom Polski od momentu transformacji, bowiem im się zdawało (i zdaje do dziś), że Unia ograniczy polskie totumfackie bezhołowie. Jak jest to płonna nadzieja, widzą jedynie bardzo inteligentni. Czyli mniejszość.

oto chłop jag

Powstaje pytanie, czy my nie

Powstaje pytanie, czy my nie jesteśmy niepodlegli?

Kiedyś na podobne pytanie - odpowiadano:
coś ty się z choinki urwał - tołażysze?
Wniosek?
Priorytetem pupili szatana już do stuleci jest to aby Polaków nie dopuścić do rządzenia Polską - tołażysze. Tzw. bękart wersalski też nie stanowił wyjątku - tołażysze.

oto Krzysztof M

Priorytetem pupili szatana

Priorytetem pupili szatana już do stuleci jest to aby Polaków nie dopuścić do rządzenia Polską - tołażysze.

Żukow by się przydał... :-)

oto Hetman Koronny

Prounijna, neoliberalna

Prounijna, neoliberalna frakcja w PIS zdymisjonowała premiera i odsunęła z rządu przedstawicieli opcji katolicko-narodowej pod agresywną presją i ingerencją w wewnętrzne sprawy Polski Unii Europejskiej przy wsparciu popierających te działania wynarodowionych środowisk wewnątrz kraju. Następuje zmiana kierunku i próba wypracowania porozumienia z UE.
Jak to powiedział w swym wywiadzie dla New York Times Charles Kupchan, współpracownik amerykańskiego think-tanku Rady Relacji Międzynarodowych (Council on Foreign Relations):

Pierwsza bitwa jest o Polskę, która pogłębia swoje zejście w nie-liberalizm. Unia Europejska musi zając zdecydowane stanowisko by bronić zachodnich wartości.

oto Hetman Koronny

Jest takie powiedzenie, pokaż

Jest takie powiedzenie, pokaż mi swoich wrogów powiem ci kim jesteś.
Nie ulega wątpliwości, że Unii Europejskiej oraz jej zwolennikom w Polsce nie w smak było odchylenie nacjonalistyczne poprzedniego rządu. W związku z tym Naczelnik ocieplił wizerunek i skapitulował. Trudno też oczekiwać, że będzie się tłumaczył ze swojej porażki.

oto Hetman Koronny

PIS nie jest jednorodny pod

PIS nie jest jednorodny pod względem ideowym. Zaabsorbował i zagospodarował część nurtu narodowego i katolickiego. W obecnej sytuacji będzie próbował poszerzyć elektorat o większe udziały w środowiskach neoliberalnych i prounijnych próbując tym samym zrekompensować sobie utratę głosów wyborców o nastawieniu narodowym.

oto Krzysztof M

PIS nie jest jednorodny pod

PIS nie jest jednorodny pod względem ideowym. Zaabsorbował i zagospodarował część nurtu narodowego i katolickiego.

A nie "połknął"? :-)

oto Mar.Jan

Świat dwuwymiarowy, czyli biało-czarny

Ależ proszę nie głosować. Może pan zagłosować na Tuska" – odpowiedział mu mocno poruszony Jan Duda.

No oczywiste! Jesli nie Kaczyński, to tylko i wyłacznie Tusk. Poza nimi nie ma nic.
Filozofia godna Kononowicza, jełśi ktos jeszcze pamięta takiego cudaka, jak Kononowicz...

Ciekawe jaki procent wyborców dojdzie do wniosku, ze skoro zmiana Tuska na Kaczyńskiego i odwrotnie niczego w Polsce nie jest w stanie zmienic, to może warto by posłuchac co inni proponują i zagłosowac na jaką partię wolnościową, prawicową, albo chrześcijańską?
Może istnieje życie polityczne poza Tuskiem i Kaczyńskim, oraz ich odwiecznym sporem o prawo mianowania kolejnego "sędziego" w Najwyższym Trybunale Partyjnym, o! pardon! Konstytucyjnym, chciałem napisac, ale to w końcu wszystko jedno, bo Konstytucje w naszym państwie sa zawsze partyjne, więc i Trybunał musi byc partyjny i sedziowie musza byc partyjni.Ale wszyscy z jakiegos powodu uważaja, że sądy z pewnościa sa niezawisłe
Jeśłi jestem zwolennikiem jednomandatowych okregów wyborczych, to tylko dlatego, że ten sposób zmniejszyłby wreszcie upartyjnienie państwa, co rozumiem tak, że przynależność do jakiejś partii, a raczej Partii, nie byłaby az tak pożądana przez chętnych do uprawiania polityki.
Warto by wreszcie oderwac się od schematów myślenia parrtyjnego, czyli bezmyślnego powtarzania haseł partyjnych za Wielkim Przywódcą.
Najpierw jest Wielki Przywódca Rewolucyjny, który po latach okazuje się malutkim donosicielem i karierowiczem mocnym wyłacznie w gębie, potem jest Wielki Pan Hrabia, który tak się nadyma swoja misja, że nie może sie pomieścić we własnym fotelu, a po spuszczeniu powietrza za pomoca Szydła zostaje po nim tylko cień wspomnień, po nim nastaje Wirtuoz Intrygi Politycznej, który zawsze na koniec potyka się o własne nogi i własnie obserwujemy kolejne takie potknięcie. I własnie Prezes zapowiada, że nalezy ufać, że zaraz się podniesie i poprowadzi nas we właściwym kierunku...
Nasi Wielcy Przywódcy róznią się stylem bycia oraz frazeologią, ale ich mityczna siła lezy w ich strukturach partyjnych, których sa Członkami wysuwanymi z ramienia Partii na Czolo.
Mamy Demokrację Zabetonowaną, a to jest skutek takiej a nie innej transformacji ustrojowej zaprojektowanej i wykonanej pod kierunkiem tow. Kiszczaka i jego gósci, z którymi popijał wódeczkę w Magdalence. Warto pamiętac, że był tam zarówno pan Bolek, jak i panowie Kaczyńscy. Nie pamiętam tylko czy byl tam nasz Drogi Bronisław, ale że po nim zostal sie ino cień, nie warto sobie przypominac.
Trzeba tylko pamiętać, że własnie w Magdalence jest źródło aktualnych perturbacji politycznych w Polsce.
p.s.
Rozgadałem się, więc na koniec chciałbym, tylko odnieśc sie do tytułu oraz treści artykułu: gruba przesada!

oto Eowina

Dzisiaj aby być naprawdę niepodległym, trzeba mieć broń

jądrową.
Polska natomiast jest obecnie używana jako narzędzie: jeden Kaczyński "walczył o Gruzję", drugi na Majdanie krzyczał "sława Ukrainie", a wcześniej wykorzystano Polskę w Kiejkutach, oraz w sprawie Czeczeni. Polska udzielała jakiemuś czeczeńskiemu terroryście azylu politycznego. Histeria z Nocnymi Wilkami, itp. Czytałam, niedawno, że na lotnisku w Berlinie zawrócono jakiegoś podrzędnego rosyjskiego dziennikarza - na żądanie Polski. Ten dziennikarz tłumaczył, że w Polsce był przypadkowo trzy lata temu, a nawet nic nie pisał. Pomijam już pomniki czy nagłaśnianie sprawy pałacu PKiN.
I co Polska z tego ma?
A ma mianowicie to, że dzisiaj publicznie Ławrow stwierdził, że polskie działanie dowodzi, że Rosja jest na polskiej liście dla wrogów, stąd Rosja będzie działać symetrycznie.
Polskie problemy w UE, to nawet "pies z kulawą nogą" by się nie przejął, tylko jeden Orban był na tyle odważny, że Polskę popiera.

oto Rancher

To wszystko przez znajomość i

To wszystko przez znajomość i nieznajomość języków obcych naszych premierów:
- premier Donald zna niemiecki i z akcentem potrafił mówić JAWOHL,
- premier Mateusz zna angielski i akcentem potrafi mówić YES, OF COURSE,
- premier Beata słaba w językach nie potrafiła ani JAWOHL, ani YES, OF COURSE

oto kaktusnadłoni

Panie Czesławie, nie wiem czy

Panie Czesławie, nie wiem czy powyższy artykuł ma również za zadanie sprawdzenie uważnego czytania, ja co prawda z tym często mam kłopot, ale proszę o poprawkę daty w poniższym cytacie:

Jak usłyszałem przemówienie Jarosława Kaczyńskiego do osób zgromadzonych w czasie obchodów w dniu 01.10.2018 r. na tzw. miesięcznicy smoleńskiej, to myślałem że się „przesłyszałem”,

Jeżeli chodzi o niepodległość i wolne wybory, to absolutnie się z tym nie zgadzam:

cytuję Pana Czesława:
Według mojej dotychczasowej wiedzy, to po roku 1990 mamy Polskę Niepodległą, sami o tej Polsce i władzy decydujemy w wyborach wolnych i nieprzymuszonych.

Moim zdaniem, z tą niepodległością jest problem. W PRL-u Polska podlegała była jedynie Moskwie, po roku 1990 już nie, ale za to podlegała Waszyngtonowi, Watykanowi, potem również Brukseli. Nie mówiąc o wielkim zgromadzeniu banksterów z różnych „trojek”, OFE, itp.

Jeżeli chodzi o wolne i nieprzymuszone wybory, to zgadzam się jedynie z tym, że one są nieprzymuszone. Nie są one wolne, skoro mogę wybierać jedynie między różnymi nieszczęściami niezależnymi od wyborców. Wyborcy nie mogą zgłosić do Okręgowej Komisji Wyborczej swoich kandydatów którzy byliby zależni od wyborców mandatem.

Szeregowy poseł, pan Kaczyński na tych miesięcznicach przedstawia narrację obowiązującą lud pisowski. Człowiek niezależnie myślący – tak jak w PRL-u – wie swoje.

Natomiast na to pytanie:

Powstaje pytanie, czy my nie jesteśmy niepodlegli? To kto jest naszym okupantem?

Mogą być różne odpowiedzi, ja widzę między innymi obce wojsko na terenie Polski. Naród nie wyraził zgody na jego pobyt, a podjętą decyzję przez tak zwanych „przedstawicieli” uważam za przekroczenie uprawnień, choć nie ma sprecyzowanych w prawodawstwie polskim uprawnień, jakie dają wyborcy mandatariuszom. Zaproszenie obcego wojska na terytorium Polski i w dodatku gdy to wojsko nie podlega polskiemu dowództwu, jest wyrządzeniem szkody Ojczyźnie. Uważam, że będzie się ciągnęło za ONYMI jak za Konradem Mazowieckim…

oto Czesław

Panie kaktusnadłoni

Narzekać czy marudzić zawsze można, że "to nie ja (my), to oni". Jak już powszechnie wiadomo okrągły stół to była wielka manipulacja, ale zawsze przy zawieraniu ugody są manipulacje, jednak mimo tego uzyskaliśmy możliwość wyboru i teraz nikt z nas odpowiedzialności nie zdejmie za ten stan rzeczy. Po roku 1990 był cały wachlarz kandydatów na prezydentów jak i parlamentarzystów a obecna rzeczywistość jest wynikiem naszych wyborów. Piłsudski np. nie zaakceptował wyborów przez większość społeczeństwa, to dokonał "Zamachu Majowego" za co jest nawet obecnie przez niektórych krytykowany. Ja uważam że Piłsudski postąpił słusznie ale to szerszy temat do dyskusji. Proszę nie porównywać III-ej RP do PRL bo tam społeczeństwo nie mogło decydować o istniejącej władzy. A co do wojska, jesteśmy w sojuszu z NATO i władza wybrana demokratycznie ma prawo sojuszników zaprosić na swoje terytorium, jeżeli społeczeństwo to nie akceptuje, to może tą władzę zmienić w najbliższych wyborach.

oto kaktusnadłoni

Panie Czesławie…

… a daty Pan nie zmienił…

Uważam, że każdy ma prawo do własnych przemyśleń i poglądów, ale nikt nie powinien mieć prawa narzucać własnych poglądów i interpretacji naszej historii innym.

I Pan i ja, pamiętamy dobrze okres PRL. Nie jestem fanem „ancien régime”. Ale mnie porównania same się narzucają i czasami się zastanawiam, na czym polegała transformacja ustrojowa, skoro ustrój państwa mamy prawie identyczny. Demokracja – pozorna. Trójpodział władz – pozorny. Arogancja podobna. Jedynie Wielkiego Brata sobie zmieniliśmy, a właściwie to my nie mieliśmy nic do gadania przy tej zamianie, to odbyło się ponad naszymi głowami.

Władza powinna mieć określone prawa w istotnych dla narodu decyzjach. Mnie się UE może nie podobać, ale jestem świadomy że Naród w referendum w swej większości wyraził zgodę. Natomiast jeśli chodzi o OTP (nato) to mieliśmy tyle samo do gadania jako naród, co w przystępowaniu do Układu Warszawskiego. I w jednej i w drugiej organizacji naczelne dowództwo było i jest obcego pochodzenia.

Pisze Pan:

A co do wojska, jesteśmy w sojuszu z NATO i władza wybrana demokratycznie ma prawo sojuszników zaprosić na swoje terytorium, jeżeli społeczeństwo to nie akceptuje, to może tą władzę zmienić w najbliższych wyborach.

I widać że to się Panu podoba. Mnie nie! Powtarzam jeszcze raz, władza powinna mieć ograniczone prawo w istotnych dla narodu decyzjach. A co by było, gdyby „nasz” aktualny Wielki Brat uznał, że w jego interesie jest by Polska wspomogła Ukrainę w gorącej wojnie z Rosją, to co ja mam spokojnie przyjmować rosyjskie Iskandery na łeb, bo jakiś palant w imieniu Polski podjął taką decyzję i czekać na kolejne wybory?

Pozdrawiam Pana, Józef Brzozowski, emerytowany górnik.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.