Średnia krajowa w świetle danych GUS

Informacje zawarte na 269. str. Rocznika Statystycznego RP 2017 nie są, co prawda, pierwszej świeżości, gdyż tradycyjnie odnoszą się do sytuacji z roku poprzedniego.

.

Niemniej jednak, dotyczą one ciekawych zjawisk występujących na rynku pracy, o których zwykle nie mówi się w mediach. Na szczególną uwagę zasługuje fakt objęcia badaniem przedsiębiorstw zatrudniających do 9 osób, standardowo pomijanych w najpopularniejszych comiesięcznych komunikatach GUS.

.

Natomiast porównanie wysokości przeciętnego wynagrodzenia w wymienionych sektorach względem całej gospodarki narodowej dostarcza interesujących wyników. Zwłaszcza w kontekście sporów o płacę minimalną i protestów w sektorze publicznym.

PKK

Rocznik '93, inż. mechanik

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
1
Ogólna ocena: 1 (1 głos)

Tematy: 

Dyskusja

oto Mar.Jan

Dane faktycznie ciekawe

porównanie wysokości przeciętnego wynagrodzenia w wymienionych sektorach względem całej gospodarki narodowej dostarcza interesujących wyników. Zwłaszcza w kontekście sporów o płacę minimalną i protestów w sektorze publicznym.

Problem w tym, że np. pielęgniarki nie zarabiaja średniej dla sektora publicznego (4600), tylko na granicy ubóstwa. Ciekawe jest w takim kontekście, kto w sektorze publicznym nabija te wysokośc średniej i ile zarabia owa kasta urzędnicza...

oto Skanderbeg

Nie wiem skąd takie liczby.

Dyrektor szkoły średnio-zawodowej dla około 600 uczniów zarabia jakieś 4500 na rękę. Ale to dyrektor dość dużej placówki.

oto PKK

Dyrektorzy z reguły zawyżają średnią

Dyrektor szkoły średnio-zawodowej dla około 600 uczniów zarabia jakieś 4500 na rękę. Ale to dyrektor dość dużej placówki.

Jako ciekawostkę warto odnotować:

Nauczycielom bardziej opłaca się pracować w szkołach publicznych niż prywatnych – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Średnia pensja nauczycielska (brutto - przyp. mój) w „budżetówce” to 4 233 PLN, podczas gdy w szkole prywatnej przeciętne wynagrodzenie wynosi 3 152 PLN.

https://wynagrodzenia.pl/informacje-prasowe/zarobk...

Pensja dyrektora oczywiście jest odpowiednio wyższa, ale najbardziej istotna jest różnica zarobków na korzyść placówek publicznych i to pomimo zamrożenia płac.

Analogiczny trend występuje również w służbie zdrowia.

Pracownicy służby zdrowia mogą liczyć na podobne wynagrodzenia w sektorze publicznym i prywatnym. Lekarze, pielęgniarki i położne otrzymują nieznacznie wyższe pensje w "budżetówce", natomiast diagności laboratoryjni i dentyści w sektorze publicznym zarabiają nawet o 23 proc. więcej niż w prywatnym - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

http://praca.interia.pl/zarobki/news-wynagrodzenia...

Tutaj sektor prywatne też oferuje niższe wynagrodzenia.

oto PKK

To oczywiste

Problem w tym, że np. pielęgniarki nie zarabiaja średniej dla sektora publicznego (4600), tylko na granicy ubóstwa

Nie jest powiedziane, że każdy pracownik sektora publicznego zarabia w okolicy średniej. Do tego grona zaliczają się przecież zarówno pracownicy słabo opłacanej budżetówki (ofiary ideologii taniego - dziadowskiego - państwa), jak i dobrze prosperująch spółek Skarbu Państwa oraz samorządowych.

Ponadto warto pamiętać, że urynkowienie służby zdrowia spowodowało, iż znaczna część personelu medycznego formalnie przeszła ze wspomnianej budżetówki do spółek prawa handlowego, bardzo często niepublicznych (prywatnych).

Ciekawe jest w takim kontekście, kto w sektorze publicznym nabija te wysokośc średniej i ile zarabia owa kasta urzędnicza...

Budżetówka ma zamrożone płace od wielu lat, więc pracownicy niskiego i średniego szczebla zdecydowanie zaniżają wartość średnią. Dlatego coraz częściej słychać o braku chętnych do pracy na stanowiskach urzędniczych.

oto adam_54

O proszę..... płace....

sektor państwowy - 4615 zł
sektor prywatny - 3823 zł

I czy nie lepiej pracować na państwowym zamiast u prywaciarza ?
A że w PRL-u praktycznie wszyscy pracowali na państwowym , więc i logicznym jest że w PRL-u ludzie musieli żyć lepiej niż w "sprywatyzowanej" III RP :-DDD

oto chłop jag

Średnia krajowa w w 2005 roku

Średnia krajowa w w 2005 roku to 2360,62 a w roku 2016 to 4052,19.
No dobrze - a siła nabywcza - tołażysze? Wtedy może się okazać, że rośnie - ale jak to zważyć i zmierzyć swoim miernikiem - to ciągle prawie takie same - pomimo, ze rośnie.
Wniosek?
Jak to było - kiedy idę z psem na spacer to średnio mamy po trzy nogi - tołażysze.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.