Jak nie 500+ to co?

motto:
"Aby Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej" - (I sekretarz PZPR Edward Gierek)

Po to wszak powstał PRL: aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej.
Wynika z tego, że nie chęci sie liczą, a umiejętność takiego zorganizowanie zycia społecznego, aby te szczytne cele dały się zrealizować.

W Polsce rządzi "dobra zmiana". Chyba nie do końca okazała się taka dobra, skoro trzeba było dokonać gruntownej reorganizacji rządu "dobrej zmiany".
Znaczy, teraz mamy do czynienia zapewne ze zmiana "jeszcze lepszą".
To tyle w sferze haseł. A co w realu?

W realu mamy np. program 500 plus. Plus co?, chcialoby się zapytać...

Program 500+ polega na przesunięciu pieniędzy z kieszeni ludzi lepiej zarabiających do kieszeni ludzi mniej zarabiających. Jest to program pomocy socjalnej. Jakich skutków należy oczekiwać? Rząd oczekuje wzrostu urodzeń. I podobno ilość urodzeń wzrosła o 5%. Te 5% to jest 20.000 więcej urodzonych dzieci.
A gdzie te dzieci się rodza, w jakiej grupie społecznej? Wydaje się logiczne, że w grupie o najniższych dochodach, bo tylko w takiej grupie społecznej 500 zł na dziecko jest istotnym wzrostem dochodu. Zatem urodzi się więcej dzieci w rodzinach biednych, słabo wykształconych, o niskich kwalifikacjach i niewysokich aspiracjach życiowych.

Oczywiście, wiem, że zawsze sa wyjątki. Znajdzie się z pewnościa jakis Janko Muzykant i to niejeden, który powie, że 500+ dało pierwszy impuls jego karierze życiowej. Jednak chodzi o całą populację. Zwiększy się populacja niższych warstw społecznych. Na warstwy wyższe ten zasiłek nie będzie miał znaczącego wpływu. Ludzie o wysokich kwalifikacjach i wysokich aspiracjach zyciowych nie będa uzalezniać swoich planów życiowych od wysokości zasiłku na dzieci. Zwłaszcza, że jest on związany z wysokością dochodu. To zamożniejsza część społeczeństwa musi ponieśc koszty całej akcji socjalnej.
Zatem, w wyniku 500 plus nalezy oczekiwac zmiany struktury społecznej w Polsce: więcej będzie ludzi słabo wykształconych o niskich kwalifikacjach, a ludzie o wysokich kwalifikacjach i ambicjach nadal będą wyjeżdżać z Polski, gdzie nie ma miejsca do spełnienia ich oczekiwań zyciowych.
I to będzie dopiero klęska, która ujawni się za 20-25 lat!

Największym "sukcesem eksportowym" POlski epoki PRL oraz po zmianie ustroju jest "wyeksportowanie" całej masy inteligencji wykształconej za polskie pieniądze, dla której nie znalazło się godne miejsce w kraju. Ja sam znam co najmniej 3 rodziny wielodzietne, które osiadły na stałe w krajach Zachodu: w USA, we Francji i w Anglii. Sa to ludzie z wyższym wykształceniem, którzy wychowali na obczyźnie w sumie kikanascioro dzieci. Te dzieci wykształcili również na zachodnich uczelniach, sa to aktualnie młodzi ludzie, którzy własnie zakładają rodziny i wchodzą na tamtejsze rynki pracy juz jako wysoko kwalifikowani specjaliści, urodzeni i wychowani w tamtych społeczeństwach. I będą pracowac aby ich aktualne kraje "rosły w siłe a ludziom się zyło dostatniej"...
Będa pracowac na rzecz rozwoju i pomyslności tamtych społeczeństw. Do Polski może beda przyjażdżać wiedzeni sentymentami, jako turyści, zwiedzajacy głównie cmentarze, na których będa leżec ich dziadkowie i dalsi krewni. Zatem być może wzrośnie turystyka, ale co nam z tego...

TO JEST PRAWDZIWY WYMIAR DRAMATU który przeżywa Polska. Polska która niczego nie potrafi skutecznie zrobić aby tworzyć PRAWDZIWE ELITY. Kraj bez elity umysłowej musi się stoczyc do roli zaplecza taniej sily roboczej. tTania siła robocza to ludzie bez wyksztalcenia i bez ambicji.
Dużo się mówi np. o zwiększeniu nakładów na naukę. To znaczy, ma wzrosnąc z aktualnego 0.45% PNB do być może aż 0,8%. Być może z ostatniego miejsca w Europie (w dziedzinie wysokości nakładów na naukę) przesuniemy się na miejsce przedostatnie, może nawet 4 od końca...
Czy to spełnia nasze ambicje, kiedy przodujące państwa przeznaczają od 2 do 4% swojego PNB na badania naukowe?
Nie pamiętam nazwiska naukowca, który udowodnił matematycznie związek przyrostu PNB z wysokością nakładów przeznaczonych na rozwój badań naukowych. Dostał za to Nobla. Bo ta teoria działa w praktyce.
Wysokość zwrotu z badań naukowych przekracza znacznie poniesione koszty, tyle, że nie da się zaplanować tego na nastepny rok. Efekty badań naukowych w postaci nowych odkryc i wynalazków pojawiają się w sposób, którego nie da się zaplanowac w czasie, a jednak z cała pewnością się pojawiają. I to one własnie sa głównym motorem wzrostu ekonomicznego na świecie.
Wszędzie, ale nie w Polsce. I to jest kolejna strona dramatu cywilizacyjnego który Polska aktualnie przezywa.
Rząd interesuje sie skąd wydusić pieniądze na kolejne zasiłki, którymi będzie przekupywac swoich wyborców, a nie znalazł jakoś powodu, aby np. wesprzeć swoimi wielkimi możliwościami takie polskie wynalazki, jak np. technologia przemysłowej produkcji grafenu. W polski wynalazek inwestują ośrodki badawcze europejskie i azjatyckie. Ich nakłady wielokrotnie przekraczają środki przeznaczone na te badania przez Ministerstwo Nauki. Ale przeciez obce osrodki nie dają pieniędzy polskim naukowców dlatego, że ich lubią, tylko w zamian za udostępnienie wyników ich badań.
BO WIEDZĄ, ŻE NA TYM ZAROBIĄ DUŻE PIENIĄDZE.
Czy polski rząd o tym nie wie? Tak wygląda w praktyce, chociaz trudno w to uwierzyć.

Od czasów napisania 200 lat temu przez Adama Smitha książki "O bogactwie narodów" nikt nie ma prawa nie wiedziec, że podstawą bogactwa narodów jest ich własna praca. Praca kierowana przez własne elity, w tym celu wykształcone.
500 plus to działanie w dokładnie odwrotnym kierunku.

p.s.

Ktoś może z niedowierzaniem czytać, że zwolennik wolnego rynku - konserwatywny liberał Mar.Jan pisze o pracy "na rzecz rozwoju i pomyślności społeczeństw" i namawia rząd polski do zwiększenia nakładów na naukę.
Zapewniam wątpiących, że wiem co pisze i wiem co myślę.
Otóż na wolnym rynku aby cos dało się zarobić, trzeba zaoferować towar lub usługę zaspokajająca jakąs rzeczywistą potrzebę społeczną. Trzeba komuś naprawdę uszyć dobre buty, albo trzeba kogoś nakarmić i to tak, aby był zdrowy i zadowolony, trzeba kogos naprawde wyleczyc z choroby.
Oferta wolnego rynku musi byc odpowiedzią na prawdziwe potrzeby społeczne. W żadnym razie nie da się tego wymyśłić teoretycznie, zaplanowac z góry takie potrzeby i sposoby ich zaspokojenia. Książka "O bogactwie narodów" była swego czasu biblia wolnorynkowców, bo jest o źródłach bogactwa narodów, które bogaca się dlatego, że pojedynczy ludzie pracują dla pieniedzy i dlatego ich praca musi byc skierowana na zaspokojenie potrzeb społecznych. I ci pojedynczy uczestnicy wolnego rynku sami z siebie wiedza jakie sa te potrzeby i wiedza co zrobić, aby na tych potrzebach korzystnie zarobić.
Za czasów PRL, mimo, że istniala Komisja Planowania przy Radzie Ministrów, stale brakowało jak nie sznurka do snopowiązałek, to kiełbasy i papieru toaletowego...
Tak więc nadal bede twierdzić, że indywidualna żądza zysku jest dobra, poniewaz rynek kieruje te żądzę w taki sposób, że aby ja zaspokoić trzeba odpowiedziec prawidłowo na jakąś potrzebę rynkową, czyli wlasnie potrzebe społeczną. kazdy człowiek jest zarówno producentem jak i konsumentem, bo chcąc konsumowąc musi produkowac. Konsumpcja jest zawsze przed produkcją. I wszystko to działa bez zadnej polityki rządowej. Zadaniem rządu jest wyłącznie ułatwianie działania tych powiazań, a więc równiez wspieranie nauki, która jest kosztowna, ale która jest podstawa postępu gospodarczego i nadzwyczajnych zysków.
Zaden prywatny przedsiebiorca nie jest w stanie zbudowac takiej aparatury jak "Wielki Zderzacz Hadronów", ale organizacja społeczna utworzona dzięki społecznym pieniądzom taki cel osiągnęła i to urządzenie dało duży impuls do rozwoju kilku dziedzin naukowych. Jaki udział w tym przedsięwzięciu miał rząd polski? Jaki procent wartości programu 500+ został przeznaczony na udział Polski w tych badaniach posuwających nauke do przodu?

oto Mar.Jan Mar.Jan

Z wykształcenia inż. mechanik. Z powodu upadku przemysłu w latach dogorywania komuny przekwalifikowałem się na programistę. Zwolennik liberalizmu gospodarczego, w latach 90-tych popierający JKM, aktualnie poszukujący właściwszej formuły. W dziedzinie społecznej - konserwatysta.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
3.666665
Ogólna ocena: 3.7 (głosów: 12)

Dyskusja

oto Mar.Jan

Dzięki za najniższa możliwą ocenę!

Daje mi to uzasadnienie do dalszego poświęcania czasu na podobne pisanie, bo widać jasno jak niski jest stan świadomości tego, co jest podstawą jakiegokolwiek postępu w naszym kraju :)
Gdyby wszyscy myśleli tak jak ja i Polska tkwiła by nadal w takim dole cywilizacyjnym, to musiałbym się zastanowić, czy moja ideologia jest słuszna. Chyba wtedy zostałbym socjalistą...

oto Skanderbeg

Ciekawe.

A kto spowodował, że te "wyższe klasy" swoją wysokość zawdzięczają sobie, swojej pracowitości, a nie układom?
Oczywiście, są tacy i tacy. Ale drażni mnie taka generalizacja. Skoro nie da się zlikwidować vatu na rzeczy dla dzieci (UE), to pozostał socjal. I lichwiarzom się pogorszyło (mniej osób skorzystało z chwilówek), czyli akcja ogólnie na plus. Można czepiać się szczegółów.
A większa liczba ludzi to na plus. Inaczej ta piramida zwana ZUSem się zawali. A świat jest taki, jakim jest. A nie tak, jakim niektórzy chcieliby go widzieć. System ubezpieczeń społecznych w jakiejś postaci będzie istniał w dającej się przewidzieć przyszłości. Im więcej dzieci, tym lepiej.

oto Mar.Jan

O Matko!

A siedżcież sobie w tym swoim wyimaginowanym piekle, gdzie jeden drugiego za nogi sciąga, gdy którykolwiek się próbuje wychylić.
Nic wam po moich naukach.
Jak ktoś chce siedziec w bagnie czy gnoju, to będzie siedział. ale niech nie gada, że go ktos zmusza do tego!

A kto spowodował, że te "wyższe klasy" swoją wysokość zawdzięczają sobie, swojej pracowitości, a nie układom?

Prosze sobie przeczytac życiorys niejakiej Oprah Winfrey, albo Steva Jobsa. Oboje wychowali się bez ojców, w rozbitych biednych rodzinach. I oboje zostali miliarderami, wyłacznie dzięki zaletom własnego umysłu.
Może i w Polsce można chciec do czegos w życiu dojść. Choćby do tego, żeby nie trzeba było pożyczac pieniędzy od Zydów na wakacje czy na Święta?

Jedym prawdziwym ograniczeniem wolności człowieka jest jego własny umysł.

oto JJerzy

O, Mar.Janie ...

... rację masz pisząc:

Jedym [pisownia oryginału] prawdziwym ograniczeniem wolności człowieka jest jego własny umysł.

Dlatego dzięki ci, że nam niegodnym udzieliłeś światła swych światłych przemyśleń.
A na poważnie: reakcja waści na krytykę, wypisz - wymaluj pewien ... trajkarz, który już tu nie zagląda.

oto gość

Takich fantastów na świecie było już wielu.

I niektórzy nawet zdobywali władzę. I zwykle kończyło się katastrofą. Niech Pan nie ciągnie trzeźwo stojących na nogach ludzi do swojego świata Piotrusia Pana (liberalizm-idea z gruntu lewicowa). Który nigdy w rzeczywistości nie zaistniał.

oto Mar.Jan

Jak to: nie da się zlikwidowac VATu na rzeczy dla dzieci?

Alez oczywiście, że można zlikwidowac większa częśc VATu na rzeczy dla dzieci, jak równiez będąc członkiem UE można zmniejszyc sobie VAT do 15%. na wszystkie produkty.
To nasz własny rząd utrzymuje wysokie podatki, bo to nasz rząd chce te pieniądze wydawac n swoje potrzeby. I nasz polski rząd zawsze planuje budżet z dziurą w wysokości conajmniej 40 mld złotych!To nie Unia nakazuje defricyt budżetowy! Wręcz przeciwnie!
Ale oczywiście, równiez nasz rząd może i ma prawo zmniejszyc obciążenia podatkowe i nie uchwalac budżetu z dziura. Musi tylko w tym celu zmniejzyć wydatki. To bardzo prosta zasada: wydawac tyle pieniędzy ile się zarobi (minus oszczędności, które zawsze warto mieć na nieprzewidziane wypadki). I to cała polityka ekonomiczna.

oto gość

15% to nie jest żadna likwidacja.

A żyjemy w pewnych realiach. A nie w świecie Piotrusia Pana, wymyślonym przez ideologów. A wszelakie rewolucje zawsze kończą się tak samo. Planują je marzyciele-ideolodzy, realizują fanatycy a korzyści ciągnął łajdacy (i to często jest ta sama osoba-ta sama, ale nie taka sama). Tak się kończy zawsze.
Taki wymarzony przez korwinistów liberalizm da się zaprowadzić tylko zamordyzmem. I skończy się jak zwykle. Bo żelazne prawo oligarchii zawsze zadziała.

oto gość

15% to nie jest żadna likwidacja.

Żyjemy w pewnych realiach, a nie w świecie Piotrusia Pana.
A co do vatu, to chyba można zastosować tylko jedną stawkę obniżoną. Na Węgrzech vat wynosi 27% i to jest najwyżej w UE. W 18 czy 19 państwach UE mają większy PIT (średnio). W 16 jest większy CIT.Czyli bzdurą jest, że w stosunku do rzeczywistości, podatki w Polsce są najwyższe.

oto Robercik

Do 500+ mają prawo również

Do 500+ mają prawo również "uchodźcy". To powinno dać do myślenia. Jak i to, że piSS nie obniżył VAT wywindowanego przez Tuska.

oto Robercik

To nie takie proste, bo

To nie takie proste, bo równolegle piSSssss sprowadza do Polski Ukraińców aby zbić wysokości płac, a tym samym realizuje zapotrzebowanie niemieckie na tanią siłę roboczą. W ten sposób socjaliści pisowscy pracują dla niemieckich kapitalistów.

oto Robercik

Podatki dla najuboższych są

Podatki dla najuboższych są tak wysokie i wszechobecne, a kwota wolna tak niska, że nie ma mowy o tym by w ramach 500+ bogatsza część społeczeństwa płaciła części uboższej. Per saldo płacą praktycznie wszyscy obywatele.
No bo zastanówmy się. Kto miesięcznie płaci niższy podatek niż 500zł? No kto? Poza patologią i marginesem społecznym z melin praktycznie nikt. Jeśli ktoś ma na rękę 2000zł, to go rząd spokojnie wyczyści z 500zł za pomocą pitów, vatów, akcyz.

No więc komu tak naprawdę dają te 500? Polskim patusom, Ukraińcom, "uchodźcom".
A kto jest wdzięczny za to, że rząd "daje"? Pewnie z 60% skretyniałego społeczeństwa. Gdzieś nawet czytałem, że benficjenci 500+ nie potrafią wyjaśnić skąd są pieniądze. Odpowiadają, że "rządowe".
A więc PiS/UW zyskuje na kilku frontach:

1. wdzięczność wyborców
2. sprowadzenie obywateli do roli bydła pasionego przez państwo.
3. podstawa pod socjal dla murzynów którzy w niedalekiej przyszłości zaludnią Polskę
4. podstawa pod nabijanie deficytu budżetowego. Już teraz odsetki od kredytów rocznie pochłaniają 50mldzł. słownie: PIĘĆDZIESIĄT. W przyszłości będzie jeszcze więcej. Jak to się skończy? Zawsze coś tam sprzedać można. np. zasoby wody.

PS. Żydzi za cierpienia doznane od nazistów i bolszewików (ha ha ha) dostają od rządu III RP 100 euro miesięcznie. To taki żydowski 500+. Słyszał ktoś?

http://www.pch24.pl/polska-sfinansuje-emerytury-50...

oto Skanderbeg

Program 500+ polega na

Program 500+ polega na przesunięciu pieniędzy z kieszeni ludzi lepiej zarabiających do kieszeni ludzi mniej zarabiających

Jak na razie, to wygląda, że te pieniądze zostały przesunięte z kieszeni złodziei a nie żadnych tam zarabiających. Dlaczego to Pana tak boli?

TO JEST PRAWDZIWY WYMIAR DRAMATU który przeżywa Polska. Polska która niczego nie potrafi skutecznie zrobić aby tworzyć PRAWDZIWE ELITY.

Chyba tak tragicznie nie jest, skoro mamy przykład tęgiego umysłu w postaci pańskiej osoby?

oto Robercik

Rząd dysponuje tylko tym co

Rząd dysponuje tylko tym co zebrał w podatkach i pożyczył od międzynarodowych lichwiarzy. Jeśli ktoś dostał 500+, to na 99% wcześniej zapłacił PIT i VAT w większej kwocie niż 500zł. Zatem jedyne co rząd zrobił to obrócił jego pieniędzmi pobierając prowizję za koszty administracji.

oto Skanderbeg

Oczywiście.

Ktoś stracił więcej, ktoś dostał. Ja bym w ogóle przywrócił "bykowe" i z tego finansował takie programy.Ktoś dostał 500+, bo komuś zabrano, ale też przecież to w dużej części wróci do państwa (Vat i akcyza). A skoro Unia nie pozwala znieść vatu na produkty dziecięce, to nie ma innej możliwości, aby pomóc rodzinom, chcącym mieć dzieci. I drażni mnie, gdy niektórzy od razu "jadą" takim ludziom od patologii. Widocznym jest wtedy oderwanie od rzeczywistości. Oderwanie od "bazy".

oto Krzysztof M

500+ powinno być tylko dla

500+ powinno być tylko dla rodzin pełnych. Inaczej państwo wspiera patologię.

oto Skanderbeg

Pisałem o rodzinach.

Ale zdarzają się różne kwestie losowe. 500+, ale żadnej innej kasy zasiłkowej na dziecko.
Poza tym, różni liberałowie polscy (mi kilka lat temu przeszło), nie rozumieją jednego. Jeżeli w państwie się mieszka, to mieszka się też w społeczeństwie. I w takim społeczeństwie, czasami trzeba pomóc tym potrzebującym w różny sposób. Nie będzie dzieci, trza będzie ściągać obcych. Myślenie przyczynowo-skutkowe się kłania. Istnieją też pewne realia.
Niektórym marzy się XIX wieczny kapitalizm. Ale pewnie każdy z nich myśli, że w tym kapitalizmie byłby przedsiębiorcą, który w ciągu kilku lat dałby radę poważnie się wzbogacić. I że byłby oczywiście zdrowy, żył bezwypadkowo, itd.
To tak samo jak z niektórymi konserwatystami, którym marzyłby się powrót do średniowiecza. Myślą, że byliby możnymi, rycerzami, itd.

oto Krzysztof M

Jeżeli w państwie się mieszka

Jeżeli w państwie się mieszka, to mieszka się też w społeczeństwie. I w takim społeczeństwie, czasami trzeba pomóc tym potrzebującym w różny sposób.

500+ tylko dla rodzin pełnych, to więcej dzieci. A nie mniej. Działać to będzie w taki sposób, że samotne matki czym prędzej postarają się o partnerów... tfu! ... o mężów (na stałe) i w efekcie dzieci będzie więcej. Prawda, że proste?

oto Krzysztof M

łapanie chłopa na chybił

łapanie chłopa na chybił trafił, różnie może się skończyć

Proszę włączyć tryb "makro", a "mikro" wyłączyć. ... ... Jak teraz? Już pan rozumie?

oto PKK

Bykowe w pewnym sensie istnieje

Ja bym w ogóle przywrócił "bykowe" i z tego finansował takie programy

Osoby bezdzietne nie korzystają z ulgi na dziecko, czyli płacą ok. 100 zł miesięcznie więcej podatku dochodowego.

oto Skanderbeg

W sumie racja.

Ale czy to są pieniądze "znaczone"? A powinny iść właśnie na programy prorodzinne koniecznie.

oto chłop jag

Pisałem już tę podstawową

zasadę, że więcej pracy i środków kosztuje pupili szatana utrzymywać dany kraj w permanentnej biedzie i dziadostwie niż nie przeszkadzać ludziom aby ci się dzięki własnej pracy - bogacili - tołażysze.
Wniosek?
To nie socjalizm czy kapitalizm (jako pochodne) jest źródłem wszelkiego zła czy może iluzorycznego dobra - a tzw. demokratura która wypełzła z Piekła na skutek antyfrancuskiej rewolucji - tołażysze. To pupile szatana czują się w tzw. demokraturze jak ta ryba w wodzie - w odróżnieniu od ludzi stworzonych przez Boga. - tołażysze.

oto George

A jak to było z Newtonem i Gaussem?

Wg autora tacy ludzie jak Isaak Newton czy C.F. Gauss nie byliby warci żeby sią nad nimi pochylać, bo przecież pochodzili z nizin społecznych, a nie ukochanych przez autora sfer wyższych. Matka Newtona oddała swoje dziecię po śmierci męża na wychowanie babci, a sama rozpoczęła nowe życie z nowym fagasem. A jeden z największych matematyków wszystkich czasów C.F. Gauss? Uuu... Wstyd! Urodził się w biednej rodzinie pomocnika murarskiego w Brunszwiku... Takiemu to chłop jag bawet nie podałby ręki. Przykłady można by mnożyć. Ciekawe z jakich warstw pochodzi sam autor? Pewnie urodzony arystokrata.

oto Krzych Adam

Hmmm.

Przeczytałem ten post i aż się uniosłem na tego okropnego Autora co to ukochał sfery wyższe, a pogardza nizinami społecznymi. Co za typ i pewnie arystokrata z pochodzenia. Także na p. Chłopa Jaga, który odmawia podania ręki synowi pomocnika murarskiego.

Ale zanim się zabrałem do pisania sążnistego wywodu przeciw tym dwóm panom przejrzałem jeszcze raz i tekst Autora i późniejsze posty ich obydwu i okazało się że to uwielbienie Autora dla sfer wyższych, a także pogardę ich obu dla osób z nizin społecznych, za szczególnym uwzględnieniem pomocników murarskich komentator George wyssał sobie z palca. Więc niniejszym rezygnuję z potępiania p. Mar.Jana i p. Chłopa Jaga za ich rzekome przesądy społeczne.

oto PKK

To nie jest prawdą

Program 500+ polega na przesunięciu pieniędzy z kieszeni ludzi lepiej zarabiających do kieszeni ludzi mniej zarabiających.

Milioner z trójką dzieci otrzyma 1000 zł miesięcznie, ale dwoje rodziców na minimalnej krajowej nie dostanie ani grosza na swoje jedyne dziecko. Tyle w temacie skapywania i redystrybucji w ramach 500+.

Trzeba jednak przyznać, że dosyć uniwersalny charakter programu w znacznej mierze stoi za jego sukcesem. Kiedy grono beneficjentów zostaje ograniczone, zwłaszcza do mniej zamożnych, to libertariańskim ekstremistom bardzo łatwo przyprawić im gębę patologii. Natomiast w sytuacji, gdy z danych świadczeń (niekoniecznie w formie pieniężnej) korzysta większość społeczeństwa, to taki zabieg nie wchodzi w rachubę. Wyborca nie da się obrażać, a libertariański ekstremista nie zaliczy siebie do patologii.

Dlatego tzw. "wolnorynkowiec" będzie protestował przeciwko temu, co nie przynosi mu osobistych korzyści, ale wykazując się hipokryzją nie pozwoli wprowadzić prawdziwie wolnorynkowych rozwiązań, które uszczupliłyby jego kieszeń.

oto Skanderbeg

Celna uwaga.

Bardzo rzadko daję plusika (minusów w ogóle), ale tym razem się należy.

oto PKK

Tak na marginesie

Wielu nie zauważyło, że 500+ co najmniej z dwóch powodów jest ogromnym ukłonem w stronę sektora prywatnego. Gdyby nie było, nie zostałoby wprowadzone w III RP.

- Po pierwsze, świadczenie uzupełniając wynagrodzenia, pozwala utrzymywać płace znacznie poniżej produktywności. Zdecydowanie lepszy efekt, i co najważniejsze - nie tylko dla rodziców, zostałby osiągnięty dzięki podniesieniu płacy minimalnej do poziomu określonego przez produktywność. Natomiast zaoszczędzone środki mogłyby przejść na zaspokojenie głodu mieszkaniowego, z którym w ogóle nie radzi sobie wolny rynek. Jednak tutaj trzeba by się postawić deweloperce, więc nic dziwnego, że zapowiadane mieszkanie+ wygląda na pokazówkę z budżetem stanowiącym niewielki ułamek 500+.

- Po drugie, ponieważ świadczenia trafiają nie tylko do najbogatszych, to większość beneficjentów wydaje całość otrzymanych środków, zwiększając konsumpcję i napędzając produkcję. Firmy w ten sposób sprzedają więcej i notują większe zyski.

oto Skanderbeg

Oczywiście.

Tak samo jak różne programy typu 'Rodzina na swoim" są ukłonem w stronę banków i developerów, a nie w stronę ludzi potrzebujących mieszkań (to najwyżej niejako przy okazji). Bo chyba w przypadku kupna mieszkania na rynku wtórnym, z programu skorzystać nie można.

oto Natalia Julia Nowak

Uwaga, będzie kontrowersyjnie!

Trzeba zalegalizować komercyjną surogację, jak w Rosji i na Ukrainie. W polskim adopcyjnym półświatku surogatka bierze 30-60 tysięcy złotych za jednego bachora. Po porodzie dziecko wraca do prawowitych rodziców, a surogatka zostaje z grubą kasą w kieszeni. Można by otworzyć państwową agencję surogatek, która wypłacałaby kobietom wynagrodzenie z budżetu. To mogłoby się udać. Skoro w podziemiu interes kwitnie, to dlaczego miałby nie kwitnąć "na legalu"?

Oczywiście, takie rozwiązanie wymagałoby wielu zmian w polskim prawie. Przede wszystkim, trzeba by zmienić definicję macierzyństwa. Obecnie przyjmuje się, że "matką jest kobieta, która urodziła dziecko". Po reformie definicja mogłaby brzmieć: "matką jest kobieta, od której pochodziła zapłodniona komórka jajowa".

oto Krzysztof M

Jeden krok do eugeniki.

Jeden krok do eugeniki.

oto Ireneusz

A moim zdaniem

Cały artukuł można streścić do prostej uwagi, że planowanie i działalność rozproszona ma szanse powodzenia i odpowiedzi na rynku. Z chwilą, gdy ktokolwiek stara się przejąć to w jedne ręce - niech będzie nawet Komitet Centralny - nie ma szans objąć umysłem całości zdarzeń, uwarunkować, przyczyn i ich skutków.
Praktyka dowodzi, że tylko społeczności w których suma arytmetyczna bogactwa staje się bogactwem ogółu jest bogatą społecznością. Może też być na odwrót, przykładem może być Arabia Saudyjska lub Norwegia. Ale wszelkie inne systemy nie będą miały szanssy powodzenia.

oto adam_54

Brawo! :-)

Cały artukuł można streścić do prostej uwagi, że planowanie i działalność rozproszona ma szanse powodzenia i odpowiedzi na rynku. Z chwilą, gdy ktokolwiek stara się przejąć to w jedne ręce - niech będzie nawet Komitet Centralny - nie ma szans objąć umysłem całości zdarzeń, uwarunkować, przyczyn i ich skutków.

Właśnie "odkrył' pan działanie i zalety tzw. "struktur poziomych w administracji państwowej", jak i przyczyny wprowadzenia 49 województw za Gierka :-)

oto Ireneusz

Co i tak nic nie dało

Bowiem struktura PLANOWANIA i zarządzania nadal była pionowa, odgórna.
A planowanie musi iść z dołu do góry, a w drugą stronę jedynie informacja - sprzężenie zwrotne.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.