Krótki tekst o zabijaniu

Sprawa Tomasza Komendy nie jest bynajmniej argumentem przeciw karze śmierci - i nawet nie ze względu na swój, siłą rzeczy, przyczynkarski charakter (dla jednego całe życie - dla systemu ułamek promila prowadzonych postępowań).

Gdyby niesłusznie (jak się okazało) skazanemu groziło odebranie życia - być może nad zebranym materiałem dowodowym pochylono by się staranniej, wiedząc jaki ciężar gatunkowy ma cała sprawa. A tak - mielono tylko na skróty paragrafy, bo przecież dwa lata jak dla brata, a czy rok, czy 10, czy 25 - to nie pobudza ani wyobraźni, ani wrażliwości, ani odpowiedzialności. Sprawa Tomasza Komendy, jeśli w ogóle - to zatem poważny argument za PRZYWRÓCENIEM kary śmierci. Niech wszyscy zainteresowani - sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, policjanci, świadkowie, a także i zwłaszcza media - mają świadomość, że chodzi o życie. A materię prawną traktować należy poważnie, nie na zasadzie, że kiedyś tam się odkręci...

Reforma, której nie było, nie ma i nie będzie

W istocie jednak cała ta sprawa jest SPOZA materii "KS - za i przeciw". To jedna z wielu opowieści o kryzysie i błędach wymiaru sprawiedliwości w Polsce. O lukach w procedurach prowadzenia postępowania przygotowawczego, wadliwie prowadzonym nadzorze prokuratorskim nad śledztwem - słowem o rzeczach, o których trudniej jest tak efekciarsko codziennie mówić i pisać w mediach. Gdyby chcieć przypadek ten analizować poważnie – okaże się, że mamy do czynienia nie tyle z sensu stricto „pomyłką sądową”, ta bowiem była skutkiem błędów popełnionych wcześniej, przez policję i prokuraturę. Oczywiście, ostatecznie odpowiedzialność zawsze spada na sędziego, tak jak to chirurg zaraża operowanego sepsą z niesterylnego skalpela i wina jest jego. Ale technicznie błąd popełniła instrumentariuszka…

Komendę uratowałoby więc być może zarzucone, a niegdyś postulowane wprowadzenie instytucji sędziów śledczych i rozdzielenie postępowania przygotowawczego od oskarżenia? A może wystarczyłoby realne przywiązanie prokuratora do sprawy, co również naście lat temu wydawało się całkowitą abstrakcją? A w istocie wystarczyłoby nawet pełne poszanowanie obowiązujących 18 lat temu (i dziś zresztą też) procedur, by omyłki tej udało się uniknąć. O reformie postępowania (nie tylko zresztą karnego) mówi się bowiem w Polsce od lat – a realnie realizowane zmiany ograniczają się do spraw kadrowo-organizacyjnych. I może nie byłoby to takie głupie (w końcu to czynnik ludzki jest najsłabszym elementem niemal każdego systemu) – gdybyśmy nie byli demokracją oligarchiczno-partyjno-medialną, tj. gdyby kolejni rządzący nie byli nastawieni na efekty tyleż natychmiastowe, co krótkoterminowe. A zatem nawet dłubiąc w kształceniu kadr prawniczych - co polskiego systemu prawnego jest obszarem najsłabszym – rządzący zamiast go naprawiać dodatkowo go psują i degenerują, zwyczajnie byle kim dogłupiając.

KS – ważny element IV RP

No tak – powie ktoś, nie bez racji – ale tak negatywna (bo realistyczna) ocena bieżącego stanu wymiaru sprawiedliwości III RP nasunąć może wniosek, by małpom nie dawać brzytw i nie wyposażać tępych sędziów, dyspozycyjnych prokuratorów i zgonionych jak bure psy... psów w możliwość wymierzania kary śmierci. Ha, to spostrzeżenie wydaje się nawet całkiem racjonalne. Tyle tylko, że nikt nam KS ot tak, z rękaw nie przywróci (choć przecież na tym postulacie Jarosław Kaczyński wylansował kiedyś swego brata, a i siebie utrzymywał ledwo-ledwo, ale jednak na politycznej powierzchni tego III-RP-owskiego szambienka). Mówimy o abstrakcji znanej jako obalenie obecnego tworu żerującego na Polsce i odbudowa państwa, a dopiero tej perspektywy uzupełnieniem jest przywrócenie racjonalnego systemu prawnego, z karą śmierci włącznie – i na czele.

Bieżąco bowiem równie łatwo można przy okazji sprawy Komendy zauważyć, że cała ta smutna historia może być użyta równie, a nawet jeszcze zasadniej nie jako argument przeciw KS, tylko np. przeciw staniu pod sądami z zaklejonym czymś tam i upieraniu się, że wymiar sprawiedliwości w Polsce pracuje dobrze i nie potrzebuje zmian. W istocie bowiem sprawę tego nieszczęśnika można wykorzystać na wiele propagandowych sposobów, a tymczasem trzeba go po prostu przeprosić, wypłacić odszkodowanie, przyjąć do wiadomości, że i tak niewiele to naprawi w tym konkretnym przypadku. A następnie zastanowić się także na tym przykładzie - co w sądach, prokuraturze, prawie, procedurze karnej itd. powoduje popełnianie takich błędów.

I nie ma co odwoływać się w tym zakresie do sentymentalnej „sprawiedliwości ludowej”. Ta sama "opinia publiczna" dziś ciesząca się (słusznie), że Komendy nie powieszono - jutro będzie przerażona (też słusznie) bezradności wobec jakiegoś kolejnego Trynkiewicza, którego powiesić nie będzie wolno. Prawa, w tym zwłaszcza prawo karne z karą główną- to sprawy zbyt poważne i by zostawiać je gawiedzi, jak i by zajmowali się nimi ograniczeni sekciarze zwani prawnikami. To materie z zakresu prawidłowo, sprawnie i efektywnie wyartykułowanej i wdrożonej woli państwowej. I tylko zdrowe państwo może kwestie te właściwie rozwiązać. Ale że takiego nie mamy, niemal nigdy nie mieliśmy i pewnie mieć nie będziemy - to też nie ma co sobie i innym głów zawracać. Co ma pójść źle - to i idzie, i pójdzie. Czy będzie KS, czy jej nie będzie. No chyba, że własne, polskie państwo odzyskamy. I wtedy już sobie zorganizujemy „własny aparat trzymania za mordę”.

oto Konrad Rękas Konrad Rękas

Dziennikarz chełmskiej i lubelskiej prasy regionalnej, doradca rolniczych związków zawodowych - ZZR "Ojczyzna" i OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Wiceprezes Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Prezes Powiernictwa Kresowego.
Autor Prawicy.net miesiąca stycznia 2013 ...

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
2.666665
Ogólna ocena: 2.7 (głosów: 6)

Tematy: 

Dyskusja

oto Palimpsest

Gdyby...

gdyby niesłusznie (jak się okazało) skazanemu groziło odebranie życia - być może nad zebranym materiałem dowodowym pochylono by się staranniej, wiedząc jaki ciężar gatunkowy ma cała sprawa [...] Sprawa Tomasza Komendy, jeśli w ogóle - to zatem poważny argument za PRZYWRÓCENIEM kary śmierci

Czyli żeby zachęcić skazujących do solidnego wykonywania swoich obowiązków należy wprowadzić karę śmierci? Wtedy ci poczują, że będąc panami życia i śmierci może warto wziąć się do roboty za którą im płacą?

Wyrok a zwłaszcza sam okarżony mają robić za małą czarną pobudzającą do działania?

Lepszego dowodu, żeby nie dawać władzy zwolennikom wieszania nie widziałem. Niech już pozostaną przy śpiewaniu dendrologicznych piosenek.

oto jazczworaków

A oni to mają...

Panie Rękas!
"wszyscy zainteresowani - sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, policjanci, świadkowie, a także i zwłaszcza media"- oni wszyscy moje, Pańskie , czyjeś- życie maja w d...ie.
No , chyba że idzie na tym zarobić- awanse, medale, premie, rozgłos- słowem ,to co na kasę da się przełożyć.

oto bisnetus

Proponuję wprowadzić karę

Proponuję wprowadzić karę śmierci za przekroczenie prędkości w ruchu drogowym. Za każde 10 km przekroczenia, jedna kula w łeb.

To z pewnością sprawi, że policja dużo uważniej będzie ustawiała i regulowała swoje instalacje radarowe. Nie jedno życie się da przez to uratować.

A jakby wprowadzono karę śmierci za pisanie głupot, to chyba nie byłoby co komentować.

oto Krzysztof M

trzeba go po prostu

trzeba go po prostu przeprosić, wypłacić odszkodowanie

i powiedzieć mu, żeby dziękował losowi, bo są w Polsce tacy, którzy chcą kary śmierci, a karę śmierci trudno jest skrócić.

oto chłop jag

Trwa specyficzna, jednostronna wojna

pupil szatana z ludzkością stworzoną przez Boga - gdzie nie poszerza się na niej zakresu KS a wręcz się go znosi - tołażysze.
Wniosek?
Zniesienie KS to nowa broń w wyniszczaniu człowieka przez pupili szatana - tolażysze - i tak na to należy patrzeć.

oto Dubitacjusz

Jestem zwolennikiem kary śmierci, ale nie jej nadużywania

Pierwszy argument red. Rękasa, że w razie istnienia kary śmierci postępowanie byłoby prowadzone "na poważnie", należy odrzucić. Ci sami ludzie, ten sam etos pracy, te same oczekiwania społeczne, to samo śledztwo, ten sam proces.

Ta sprawa jest argumentem, że kara śmierci powinna zapadać tylko wtedy, gdy są bardzo silne dowody. Przy braku takowych powinna być automatycznie zakazana tj. zamieniana na dożywocie.

Red. Rękas ma całkowitą rację, że trzeba zreformować cały system, tj. nie tylko same procesy, ale i postępowania przygotowawcze. Pytanie, jak to zrobić, aby miało szanse zadziałać.

Na demokratyczne społeczeństwo rozumiane jako większość nie ma co liczyć. Obecnie większość się oburza, że Komendę niesprawiedliwie skazano. Ale 18 lat temu byłaby oburzona, że "zwyrodniały morderca" dostał tylko 25 lat zamiast kara śmierci. Większość będzie zawsze wrzeszczała to, co jej podadzą media.

Nie można też wierzyć politykom, co widać po obecnej "reformie". Pan Zbyszek wymienia szefów sądów na swoich ludzi, aby wiedzieli jakimi wyrokami uzyskuje się w Polsce awanse.

Z dwóch powyższych wynika, że problematyczne jest kim mieliby być "my" ze zdania. No chyba, że własne, polskie państwo odzyskamy.

Moim zdaniem, najlepiej samo środowisko prawnicze przeprowadziło reformę. Tj. sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, radcy, wykładowcy akademiccy wspólnie przemyśleli system i określili pewne standardy. Społeczeństwo i politycy co najwyżej powinni wywierać nacisk, ale nie narzucać swoich pomysłów.

oto Krzysztof M

Red. Rękas ma całkowitą rację

Red. Rękas ma całkowitą rację, że trzeba zreformować cały system, tj. nie tylko same procesy, ale i postępowania przygotowawcze. Pytanie, jak to zrobić, aby miało szanse zadziałać.

Po pierwsze wymiana kadr. Gruntowna wymiana kadr. Po drugie czas...

oto Dubitacjusz

Wymiana kadr?

1. Kto ma wymieniać te kadry? Ziobro na zasadzie wymienię na swoich?
2. Nowe kadry nie spadną nagle z nieba.

oto Krzysztof M

Nowe kadry nie spadną nagle z

Nowe kadry nie spadną nagle z nieba.

Jak się ma władzę, ale realną, to nie jest to takie trudne.

oto adam_54

Rekurencja, czyli pomysł na tworzenie bogów.....

Moim zdaniem, najlepiej samo środowisko prawnicze przeprowadziło reformę. Tj. sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, radcy, wykładowcy akademiccy wspólnie przemyśleli system i określili pewne standardy.

Pozwól stosującemu prawo, prawo owo tworzyć ... a masz gwarancję że stworzy takie prawo że jego samego na szczyt wyniesie , z wszelkiej odpowiedzialności zwolni.... poniżając przy tym wszystkich innych .
To tak jak z "demokracją".... pozwolono wybieranym decydować jak wybierani mają być i ..... powstały "rządy hien nad osłami" -P

oto adam_54

Na co?

społeczeństwo , politycy i media wywierają presję

Rozumiem że owa presja dotyczy zmian takich, by się nic nie zmieniło ?

oto Dubitacjusz

Jeszcze raz,

to środowisko prawnicze (całościowo: profesorowie, sędziowie, prokuratorzy, adwokaci) jest kompetentne, żeby przedstawić standardy prowadzenia postępowań i procesów.

Gadanie o "oczyszczeniu" to populizm, służący co najwyżej PiSobolszewii do awansowania usłużnych prokuratorów i sędziów.

oto gość

że kara śmierci powinna

że kara śmierci powinna zapadać tylko wtedy, gdy są bardzo silne dowody
Co to znaczy "bardzo silne dowody"?
W USA mają identyczny problem - w samych ostatnich latach kilkuset skazanych na kary śmierci lub długoletniego więziwenia okazało się tam niewinnych. I prawie za każdym razem powtarza się ten sam schemat: śledczy albo laboratorium sfabrykowało dowody, ale nie da się ustalić który konkretnie śledczy albo który konkretnie pracownik laboratorium je sfabrykował. A fabrykowali bo były naciski zwierzchników, mediów, lokalnej społeczności aby jak najszybciej znaleźć i skazać sprawcę.

W tej sprawie na 99% będzie identycznie: ustalą że ktoś sfabrykował dowody. Nie uda się jednak ustalik kto konkretnie. Śledztwo zostanie umorzone. Wszyscy będą zadowoleni z zakończenia - ze zwolennikam kary śmierci włącznie.

oto gość

Z ekspertami też w USA mają

Z ekspertami też w USA mają problem. W dużej części tych przypadków skazanych niewinnych w USA okazało się, że prokuratura zlecała porównanie próbek ludziom podającym się za ekspertów, którzy cokolwiek im nie przysłano wydawali opinie, że próbki do siebie pasują. Bo nie ma przecież żadnych "certyfikatów" czy "dyplomów eksperta" - każdy może twierdzić, że jest ekspertem. Najjaskrawszy był w USA przypadek dentysty, który twierdził, że jest ekspertem od porównywania włosów - zawsze wydawał opinie, że dostarczone mu dwie próbki włosów są tej samej osoby: jego opini użyto w kilku tysiącach spraw. Ostatnio FBI zakazało w ogóle używania porównań włosów w proceesach sądowych, bo okazało się, że praktycznie wszyscy eksperci od ich porównywania są podobni do tego dentysty.

oto chłop jag

Z grubsza chodzi mi o

Z grubsza chodzi mi o oczywiste sprawy, typu Breivik.

Tutaj chodzi o to, że wśród pupili szatana - prawda - nie istnieje.

oto Zona

Przy braku dowodów to

Przy braku dowodów to oskarżony powinien być zwalniany a nie skazywany na dożywocie. Już od czasów starożytnych podstawowa zasada sprawiedliwego procesu to że wszelkie wątpliwości rozstrzygane są na korzyść oskarżonego...
I wreszcie ostatnia sprawa. Wymienione przez Pana środowiska nie są i nie będą NIGDY zainteresowane żadnymi reformami. Jakiż inny system zapewni im tyle etatów, tyle dochodów i całkowitą bezkarność...

oto MSzach

Gdyby polska była Polską to

Pomyłki się zdarzają. Ale to była nie pomyłka tylko jakaś karygodna zmowa.
Gdyby polska była Polską to zamiast dywagacji nad tym dlaczego człowieka uznano winnym przy tylu świadkach jego niewinnosci a pomimo to nikt domniemania niewinnosci nie zastosował - bo opinia, bo media, bo swiety spokój najważniejszy - instytucjonalne dzisiejsze uniewinnienie powinno spowpdować sciganie z urzędu i karanie wszystkich winnych którzy się przyczynili w jakikolwiek sposób do skazania. Przynajmniej rok powinni iść siedzieć albo przynajmniej posiadane branżowe przywileje do likwidacji; bez względu czy jeszcze pracują czy już są emerytowany. Złodziejowi kiedyś ucinano rękę którą ukradła. Dziś się usuwa z temidy czy innej egzystencji z budżetu najwyżej okresowo lub wcale - nigdy nie na zawsze. A przecież złodziejowi ręka nie odrastała nigdy....

oto gość

Gdyby polska była Polską to

Gdyby polska była Polską to zamiast dywagacji nad tym dlaczego człowieka uznano winnym przy tylu świadkach jego niewinnosci a pomimo to nikt domniemania niewinnosci nie zastosował - bo opinia

Przecież podobne przypadki zdarzają się raz po raz w praktycznie każdym kraju świata (może poza Koreą Północną i jej podobnymi).
W USA w ostatnich latach było kilkaset. przypadków, gdy ktoś skazany na karę śmierci lub długoletnie więzienie okazał się niewinny.
Też Pan napisze, że tych kilkuset amerykańskich przypadków by nie było gdyby Stany Zjednoczone były Stanami Zjednoczonymi, a że nie są to je mają?

oto MSzach

Przecież wprowadziłem:

Przecież wprowadziłem:

Pomyłki się zdarzają. Ale to była nie pomyłka tylko jakaś karygodna zmowa.

Tam w USA myli się Ława Przysięgłych jednomyślnie. Nie wierzę by przy 12u świadkach obrony przynajmniej domniemania niewinności nie zastosowano. A jak są takie przypadki to możliwe jest odwołanie do kolejnych 12u ławników..
U nas orzeka albo sędzia albo kolegialnie trzech sędziów, którzy mogą orzec jak chcą czyli 'zgodnie z prawem' które bez instytucji precedensu daje sędziom wiele możliwości. Takiego nikogo jak Komenda skazać surowo olewając świadków : bo media, bo opinia, bo 'święty' spokój... A innym razem gdy zobaczą stado prawników i nazwisko co może wpłynąć na ich karierę mogą orzec w podobnej sprawie pomrocxność czy łagodnie np. w zawiasach.
Czy naprawdę Pani(Pan) nie widzi różnicy?!

oto gość

Nie wierzę by przy aż12u

Nie wierzę by przy aż12u świadkach obrony przynajmniej domniemania niewinności nie zastosowano.

Ale dlaczego w USA grono skazanych, a lata potem uniewinnionych w wyniku zbadania DNA liczy już 330 osób i każdego roku powiększa się o co najmniej kilkunastu kolejnych nam Pan oczywiście nie wyjaśni (podkreślam: te 330 osób obejmuje wyłącznie uniewinnionych ze względu na zbadanie DNA i okazanie się, że DNA skazanego jest inne niż DNA sprawcy, liczba jest dużo wyższa jeśli dodać uniewinnionych z innych powodów). W USA takich "Komendów" uwalnia się średnio co kilka tygodni - tak to spowszedniało, że media w zasadzie przestały o tych uniewinnieniach pisać (tak jak o strzelaninach w szkołach, swoją drogą, bo też jest średnio jedna co kilka tygodni).

oto MSzach

Wprowadzenie KŚ nic by nie

Wprowadzenie KŚ nic by nie dało odrabiającym pańszczyznę sędziom. Na jakość orzeczeń miałaby co najwyżej marginalny wpływ..
Sądownictwo (A za nimi cała Polska) było , jest I będzie szambem dopóki nie zmienimy źródła siły rzadzących nami kolektywizujących wszystko sitw partyjniackich. Tym źródłem jest system prawny przyjęty w Polsce który każe nam stać dogmatucznie na zapisie prawnym tworzonym przez nieomylne z założenia kolektywy...
Nie wymiana kadr nawet najlepsza... tylko powrót do sumienia odrzuconego przez system na rzecz prawa stanowionego....

oto Krzysztof M

Nie wymiana kadr nawet

Nie wymiana kadr nawet najlepsza... tylko powrót do sumienia odrzuconego przez system na rzecz prawa stanowionego....

A jak pan sobie wyobraża postulowane przez pana zmiany bez wymiany kadr?

W państwie prawa to, co pan postuluje, nie jest możliwe.

W państwie prawa to prawo - nie sumienie - jest najważniejsze.

oto MSzach

A UK albo państwo Jankesów

A UK albo państwo Jankesów nie są państwami prawia?

oto alde

Mateuszowi Piskorskiemu jeszcze 16 lat

brakuje do pobicia rekordu. O tempora o mores

oto gość

a tymczasem trzeba go po

a tymczasem trzeba go po prostu przeprosić, wypłacić odszkodowanie, przyjąć do wiadomości, że i tak niewiele to naprawi w tym konkretnym przypadku.

I to wszystko co należy zrobić? Naprawdę? Należy założyć, że był tylko ten jeden konkretny przypadek? A nie należało by przypadkiem sprawdzić też ile było innych podobnych przypadków, gdzie skazano kogoś choć kiku - kilkunastu świadków zeznało, że przebywał gdzieś indziej?

A następnie zastanowić się także na tym przykładzie - co w sądach, prokuraturze, prawie, procedurze karnej itd. powoduje popełnianie takich błędów.

Przecież wiadomo to choćby stąd, że są setki podobnych przypadków w USA.
Jeśli jest głośne zabójstwo to pojawiają się naciski mediów, zwierzchników i społeczeństwa aby jak najszybciej znaleźć i skazać sprawcę - policjantom, prokuratorom, pracownikom laboratoriów obiecuje się awas jeśli szybko ustalony zostanie sprawca i pojawią się dowody jego winy, i grozi awansu brakiem lub degradacją jeśli im się nie uda. Naciskani od czasu do czasu nie wytrzymują presji i żeby doprowadzić do skazania fabrykują dowody.

oto MSzach

PS "fabrykowanie dowodów"

Jakoś nie dam wiary w to że pod naciskiem opinii ktoś fabrykuje dowody. Fabrykuje się może ale za duże pieniądze.
Nie przesadzajmy.
Raczej co najwyżej na co opinia może mieć wpływ do zaniku dociekania, dopasowywania poszlak do medialnych scenariuszy, jednym słowem dorabianie pańszczyznę - pospolite zachowanie w systemie odpowiedzialności kolektywnej.
Fabrykowanie dowodów to za duże oskarżenie

oto gość

Chyba nie rozumie Pan prawa

Chyba nie rozumie Pan prawa wielkich liczb.
Nie wierzy Pan, że są ludzie, którzy dla uzyskania awansu gotowi są sfabrykować dowody?
Nie że każdy, czy większość jest gotowa, ale powiedzmy, że gotowy jest na to 1 na 1000.

No i w ogóle: przekonanie, że powiedzmy 1 człowiek na 1000 jest gotów zabić dla pieniędzy, ale niemożliwe by 1 na 1000 był gotów fabrykować dowody jest ze wszech miar absurdalne.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.