Konrad Banachewicz

Homoś krąży nad Krakowem

I tak to się pięknie sprawy mają w królewskim grodzie – tolerancjusze w natarciu, mroczna reakcja w odwrocie, a wszystko relacjonowane obiektywnie przez nasze inteligentne media. Przecież mniejszości rozmaite to kluczowy problem w edukacji przyszłych pokoleń, prawda?

Ja to mam szczęście

Kiedy na polskie ulice wyjechały czołgi, miałem trzy lata – więc opowieścią o swoich przeżyciach raczej nikogo nie zainteresuję. Ludzie starsi ode mnie o dekadę czy dwie mają jasny pogląd na sprawę, bo ich świat był dużo prostszy. Z kolei dla osób urodzonych po stanie wojennym problem jest równie istotny jak trzecia wojna punicka – i tego im trochę zazdroszczę

Skowyt ze śmietnika

I nie chodzi mi tu o obronę Pięknego Kazimierza – ten człowiek to wyjątkowa miernota, nawet na tle bogatej galerii podobnych typów w ostatnich dwóch kadencjach Sejmu. Tu idzie o zasadę: jakim prawem Seweryn Blumsztajn traktuje z taką pogardą ścianę wschodnią czy Gorzów?

To już jest koniec

Jak w takich warunkach dyskutować o czymkolwiek? Furda fakty, logika, spójność w publicznych wypowiedziach – jeśli pozwoli to uderzyć we wroga (bo słowo przeciwnik jest tu od dawna za słabe), wszystkie chwyty są dozwolone. Jednego dnia bronimy autorytetu przed policjantami pamięci, by następnego krytykować za nie dość precyzyjne zbadanie źródeł. Dziś z atencją słuchamy emerytowanego ubeka, jutro będziemy się wyzłośliwiać nad jego bandyckim rodowodem lub starczą demencją.

Wstyd

Dziwnym trafem, w ciągu ostatniego roku przejawy łaskawości naszego kartoflanego majestatu skierowane były głównie pod adresem Ukraińców – a konkretnie rządzącej tym pięknym krajem dziczy spod znaku OUN-UPA.

Barak Obamy

Z jakiegoś powodu, większość co bardziej liczących się polskich polityków postanowiła zabrać głos w mediach na temat Obamy. Mają jakiś wpływ na decyzje amerykańskich wyborców? Nie. Ktoś się tam z nimi liczy? Nie. Ale parcie na szkło ma swoje prawa, więc jedziemy...

Rządy w sam raz dla motłochu

W ramach oszczędności, rząd chce zlikwidować chór, orkiestrę i teatr Polskiego Radia. Powiedzieć, że taki pomysł woła o pomstę do nieba to tyle, co nie powiedzieć nic. Tu już bardziej stosowne byłoby spuszczenie autorom ciężkiego łomotu – raczej nie ma co liczyć na przemówienie do rozumu.

Pogaduchy z sumieniem II, czyli pilnuj szewcze kopyta

Albo się Ojciec Święty dostosuje, albo do Izraela nie pojedzie. Cóż, widać każdy namiestnik na Stolicy Apostolskiej ma jakąś fiksację... Jan Paweł II z uporem godnym lepszej sprawy znosił obelgi byłego kapusia, bo liczył na odwiedzenie Rosji w trosce o jej rechrystianizację bla bla bla... W przypadku Benedykta XVI, podobną funkcję pełni Izrael.

Późne wnuki Ernsta Röhma

Przed wypadkiem Haider pił jakoby z osiemnastoletnim homosiem w barze dla takowych. Jest to zabawne o tyle, że pan H. został przez niektórych obwołany nieomal zbawcą europejskiej prawicy. Cóż, jaki Mesjasz, taka Ostatnia Wieczerza.

Dobre wieści w deszczowy poranek

SLD zapadło na chorobę prawicową, czyli wywlekane przed kamerę walki frakcyjne – to jest główny wniosek, który można wyciągnąć z medialnych doniesień.

Syndicate content