Tadeusz Korzeniewski
Autor: Tadeusz Korzeniewski, wt, 06/01/2009 - 05:47
Michael Scheuer:
"Ameryka jest dziś niestety zarządzana przez politczne i medialne elity nałogowo przywiązane do interwencjonizmu międzypaństwowego.
Autor: Tadeusz Korzeniewski, pon, 29/12/2008 - 06:22
Autor: Tadeusz Korzeniewski, śr, 17/12/2008 - 22:42
Robota u Nancy, kobiety pojedynczej jak tu się mówi. Cięcia żywopłotu na parę dni, wysoki, bzy. Potem może stolarka w kuchni. Nancy miejscowa, rodzice po drugiej stronie miasteczka. Ma z 35-tkę, ciągle niezła, musiała wymiatać 15 lat temu, blondynka, chyba nie z butelki. Lubiła śpiewać country & western, po junior college'u pojechała szukać szczęścia w Nashville.
Autor: Tadeusz Korzeniewski, wt, 04/11/2008 - 07:24
Dzielnicę Wojciechowo, słynny "Poletown", buldożery zmiotły już w tym czasie z powierzchni miasta. Ale w suburbs można było spotkać szereg środowisk amero-polskich. W Sterling Heights - The Heights - gdzie zamieszkałem radziło sobie jedno takie. 20 mil od Detroit, ludność w 20% pochodzenia polskiego, w 90% eurskiego, Afryków niecałe 2%.
Autor: Tadeusz Korzeniewski, sob, 25/10/2008 - 19:31
Tak pierwsza intelektualistka Ameryki, i globu, jak i jej kochanka, pierwsza globalna fotografka, nie były etnicznymi Eurkami. Obie lesbijki pochodziły z kuriozalnej zachodniazjatyckiej grupy etnicznej operującej energicznie w Europie i jej krajach-córach, a charkteryzującej się podwyższoną lepkością grupową, zwaną inaczej nepotyzmem etnicznym.
Autor: Tadeusz Korzeniewski, nie, 19/10/2008 - 14:42
West Point, on miał tę kapitalną tradycję honorowania przez kadetów najgorszego studenta klasy podczas finałowej promocji. Nazywano takiego „goat”, kozioł. Pierwszy kozioł pojawia się w dokumentach szkoły kilkanaście lat po jej założeniu w 1802. Prawdopodobnie dlatego, że potrzeba było czasu, żeby pokazało się, co taki jeden z drugim potrafi w akcji. Najlepsi historycy do tej pory nie doszli, skąd wzięła się nazwa kozioł.
Autor: Tadeusz Korzeniewski, sob, 11/10/2008 - 17:08
Rewolucjonista naszych czasów wstał rano głodny jak pies. Rodzina go się wyrzekła, bo położył lagę na ogólnie dostępne studia. Prozy drukować wydawnictwa nie chcą, albo mają pietra. Roboty chwilowo brak. Poszperał w kieszeniach wyświechtanych portek, wyciągnął dwa sporty i cztery złote.
Autor: Tadeusz Korzeniewski, nie, 05/10/2008 - 18:36
Kiedy nacisk kulturowego marksizmu osłabnie, kiedy zostanie on zepchnięty przez nas do przedśmiertnej defensywy, stłumiona do tej pory wola i wrażliwość większości normalnych ludzi skrzyknie się w kolektywny odruch i odbije sobie wreszcie na "stanie homoseksualnym" i pokrewnych dewiacjach. Biedacy ucierpią aż do powszechego ostracyzmu włącznie, w rezultacie przejściowego odreagowania.
Autor: Tadeusz Korzeniewski, wt, 30/09/2008 - 19:18
A oto to istotne źródło, oto przepis: Nie wolno naszej odradzającej się elicie - a już pod Bogiem jej twardemu jądru, i to będzie jego wyznacznikiem - odpuszczać mordercom elit polskich lat 1939-1956. Mogą to sobie polskie ciała religijne robić, mogą polscy politycy. Ale nie żołnierze polskich elit.
Autor: Tadeusz Korzeniewski, czw, 14/08/2008 - 12:09
“Nie przechodzi mi przez gardło, żeby nazwać władze Pld. Osetii separatystycznymi. Kto jest tam separatystą?
|