Smutna rocznica

Dziś smutna rocznica odsłony kolejnego aktu europejskiej wojny domowej: 22 czerwca 1941 r. Niemcy i ich sojusznicy zaatakowali Związek Sowiecki. W ten sposób spełnił się po raz kolejny scenariusz ośrodków anglosaskich, by skonfliktować ze sobą państwa europejskie, następnie wesprzeć słabsze z nich i doprowadzić przy jego pomocy do wykrwawienia wszystkich, na koniec zaś spętać zdruzgotane kontynentalne ośrodki siły siecią zależności.

Jedyną szansą na przełamanie dominacji seapower, tak więc na wyeliminowanie międzynarodowego demoliberalizmu, było jest i będzie zjednoczenie Europy. Całej Europy – od Atlantyku po Pacyfik. Połączenie pod władzą jednego ośrodka Rimlandu i Heartlandu. Realizacja negatywnego scenariusza Mackindera i zarazem pozytywnego scenariusza Haushofera.

W warunkach lat 1940' oznaczało to realizację kontynentalnej osi Ribbentropp-Mołotow. Postulowali ją w Niemczech konserwatywni rewolucjoniści (Schmitt, Haushofer, Junger) i narodowi bolszewicy (Niekisch, Strasser, Goebbels). W ZSRS postulowali ją eurazjaci (Florowski, Suwczyński, Trubieckoj) i narodowi bolszewicy (Ustriałow, Sawicki, Chwylowy). Wszystkie te środowiska chciały, by oś niemiecko-sowiecka poprowadziła narody uciśnione do walki ze światowym kartelem kapitalistycznym mającym wówczas swoje centrum jeszcze w Londynie.

Niestety! - żadne z tych środowisk nie zadecydowało o polityce zagranicznej swych macierzystych państw. Konserwatywni rewolucjoniści i narodowi bolszewicy zostali w Niemczech zmarginalizowani przez prozachodnich rasistów. Emigracyjne idee eurazjatów nie znalazły oddźwięku w ZSRS a tamtejsi narodowi bolszewicy zostali politycznie zmarginalizowani, podobnie jak ich niemieccy odpowiednicy. O polityce Niemiec miał decydować zachodni i nowoczesny rasizm a polityce ZSRS również zachodni i również nowoczesny klasizm. Obydwa równie fałszywe.

Większą dozą winy za tragiczną wojnę 1941-45 ponoszą jednak Niemcy. Stalin był z natury politykiem defensywnym i do ostatnich w zasadzie godzin starał się uniknąć wojny, będąc świadomym słabości ZSRS. Hitler tymczasem przez cały okres swojej władzy dążył do porozumienia z UK (lot Rudolfa Hessa), do wojny z ZSRS szukając jedynie okazji i pretekstu. W Niemczech geopolityczna „orientacja wschodnia” wyparta została przez agresywną „politykę wschodnią”.

Wnioski z tej wojny dla współczesności są takie, że trzeba – w zmienionych oczywiście warunkach i na niestety dużo już słabszych fundamentach – zbudować to, czego nie udało się zbudować konserwatywnym rewolucjonistom, eurazjatom, narodowym bolszewikom i rewolucyjnym faszystom: Wielką Europę od Atlantyku do Pacyfiku. Europę bez demoliberałów i bez Amerykanów. Bez rasistów i bez marksistów.

I jeszcze jedno: że wszelkie próby budowania patriotyzmu europejskiego przeciw Rosji (Gabiś, Piskozub, Najder, Moczulski) rodzą opłakane skutki. Rosja jest częścią Europy tak jak Francja lub Szwecja i patriotyzm europejski musi obejmować też Rosję (ze znanych mi autorów, na gruncie polskim pogląd taki prezentował jedynie Kuncewicz). Zatem: nigdy więcej wojen między Europejczykami!

Głosów: 9


To jest: Eowina

Jest duża szansa na posiadanie przez Polskę broni

jądrowej. Jeżeli Niemcy się na to zgodzą, Amerykanie są skłonni w Polsce broń jądrową umieścić. Sądzę, że władze polskie, ktokolwiek będzie, wyrazi zgodę na stworzenie z Polski silnego zbrojnego państwa.

Według „Die Welt”, sekretarz obrony USA Ashton Carter będzie przekonywał swoich europejskich kolegów do rozmieszczenia na terenie Europy amerykańskich rakiet samosterujących z głowicami jądrowymi. Nie przypadkiem przed kilku dniami wybitny ekspert od Rosji Edward Lucas przekonywał, że „Polska potrzebuje amerykańskiej broni nuklearnej na swoim terytorium”

http://wiadomosci.onet.pl/swi...

Tym sposobem Europa będzie amerykańska i nie ma po co rozpaczać, bo z bronią jądrową w Polsce, to Rosję raz dwa przerobi na Europę, a nawet na Amerykę.

Et si tu n'existais pas...

@Eowina

NIE dla rozmieszczenia amerykanskiej broni jadrowej na terytorium Polski!

To jest: Eowina

@ Antoine Ratnik.

Oto jak Ameryka widzi Polskę w kontekscie Rosji.

The fact that Russia's leadership, and especially Vladimir Putin, have declared that they have a responsibility to protect Russian speaking minorities in neighboring states, is seen as a threat by the Baltic States, as well as Poland and Romania. I am all for strong German-Russian cooperation, but not if that means disrespecting the rights of our immediate neighbors. Because then we would soon be surrounded by mistrustful and ill-willed neighbors.

Tłumaczenie:

Fakt, że Rosja, a szczególnie Putin, deklaruje odpowiedzialnośc w zapewnieniu bezpieczeństwa rosyjskojęzycznych mniejszości narodowych w ościennych państwach, to wygląda na zagrożenie dla krajów bałtyckich, jak również Polski i Rumunii. Owszem, współpraca z niemiecko-rosyjska jest ważna, ale nie na tyle aby to miało naruszyć bezpieczeństwo państw sąsiadujących. To może spowodować brak wzajemnego zaufania.

Jak ja to rozumiem? Amerykanie widzą, że istnieje w Polsce i Rumunii
liczna mniejszość rosyjska, która przyciągnie Putina. A temu należy zapobiec, niezależnie co Niemcy myślą na ten temat.( Czyli jest to tak ja z bronią masowego rażenia w Iraku. Wywiad CIA wkrótce to udowodni.;)) Powstanie pas rozdzielający Rosję od Europy Zach. a tym samym wpływy USA na Europę Zachodnią zwiększą się wraz z powstaniem Transatlantyckiego Wolnego Rynku i Kooperacji.

Et si tu n'existais pas...

To jest: Alej

A nie mówiłem by być ostrożnym z ironią!

Żeby to raz.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Alej

Zaprawdę smutna rocznica

Przecież starły się ze sobą dwa miłujące pokój narody, budujące, każdy na swój sposób, socjalizm - ustrój sprawiedliwości społecznej.
Żal dupę ściska.

Więcej takich trafnych analiz na PN!
(Choć, dzięki Bogu, podobnych i tak bywa tu już sporo.)

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Mercator

Autora powinno smucić co innego niż smuci

Nad tym, że dwa do cna zdegenerowane reżimy się wzięły za łby nie ma co rozpaczać. Powodem do smutku jest to, że Europejczycy co i rusz dają się wmanewrować w taką w sytuację, że wzięcie się za łby wydaje się jak najbardziej logicznym wyborem.

"smutna rocznica" ?

Niepojęte są ścieżki którymi ludzka myśl podąża.

Jedni smucą się ponoć, żeśmy w '39r. nie ruszyli w bój u boku naszego umiłowanego zachodniego sąsiada aby go wspomóc w walce (jedna z najdziwniejszych koncepcji o jakich słyszałem - podobno coraz bardziej popularna).

Autora tej publikacji smuci zaś rocznica 22.czerwca...
Oczywiście żal ludzi ginących w każdej wojnie, JEDNAK bez tamtej konfrontacji Berlina z Moskwą nie byłoby już śladu po Polsce. To chyba przecież ma jakieś znaczenie?

To jest: Dubitacjusz

Zgoda "europejczyków" z Niemiec i Rosji Radzieckiej w l. 1939-41

oznaczała likwidację Polski. Do chrzanu z takim patriotyzmem "europejskim".

Zatem: nigdy więcej wojen

Zatem: nigdy więcej wojen między Europejczykami!

No dobrze - a co z Anglią jako przyczółkiem USraela w Europie - tołażysze? Jednak to nie wszystko. Nie wszystko - ponieważ proces wyniszczania Europy białego człowieka i jego cywilizacji i tak trwa bez wojny jaką znaliśmy do tej pory - tołażysze.
Wniosek?
Na spętanej Europie - pupile szatana - dokonują szatańskiej operacji - i dlatego eurokołchoz (jego integracja) w Europie tylko ową operację ułatwia. Najpierw biała rasa musi z pomocą innych ras wyzwolić się spod panowania pupili szatana i dopiero wtedy można myśleć o budowaniu czegoś pozytywnego w Europie i nie tylko w Europie - tołażysze. Czy jest to w ogóle jeszcze możliwe - czas pokaże.

chłop jag

@Autor

"Rosja jest częścią Europy tak jak Francja lub Szwecja i patriotyzm europejski musi obejmować też Rosję."

Oczywiscie, nic dodac nic ujac. Podpisuje sie pod tym zdaniem obiema rekami i chyba kazdy zdrowo myslacy czlowiek nie ma wrecz wyjscia i musi Autorowi przyznac w tym punkcie racje. Rosja jest częścią Europy tak jak Francja lub Szwecja i patriotyzm europejski musi obejmować też Rosję.

Tylko, ze ZSRS to NIE byla Rosja!

Wlodzimierz Putin przejdzie do historii jako ten, ktory zaprzepascil szanse na odciecie sie od antyrosyjskiego dziedzictwa ZSRS i nie potrafil odbudowac Rosji rosyjskiej. A dlaczego nie potrafil?
Poniewaz jest kryptookcydentalista, jest zalezny od Oswieceniowej filozofii ( tfu!) i wierzy w prymat materii nad duchem.

To jest: Alej

Jeżeli ZSRS nie był europejski, to niby dlaczego FR jest?

Toż w sprawie przynależności do Europy nic się nie zmieniło poza odpadnięciem podbitych przez Rosję ... krajów europejskich. Albo włączonych bezpośrednio w jej skład albo zwasalizowanych.

Imperialna Rosja, dzisiejsza Federacja Rosyjska Putina jest dziedzicem imperialnej Złotej Ordy a nie europejskiej, etnicznej Rusi Kijowskiej.
Nie mają co do tego najmniejszych wątpliwości niektórzy (nie wszyscy, niektórzy są tatarskimi nacjonalistami) ideologowie tatarscy.
Uważający się oczywiście też za spadkobierców Алтын Урда.
Liczą na owocne odnowienie sojuszu rosyjsko-tatarskiego, sojuszu dwu narodów imperialnych.
{Por. mój wpis: "Złota Orda rediviva ...?", sam jestem zadowolony z przypomnienia sobie co tam przytoczyłem}

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)