Honor

Poniższe słowa są cytatem/wklejką z sieci.

Cyt. ,,,,Pojęcie "honor" jest bardzo zdradliwe. Honor to zbiór dobrych cech "wzbogacony" w grzech... który przydaje się na wojnie; zemstę, pychę i bezmyślny upór. Dla honoru należy zabić. Jezus nie miał honoru.

... ... (dialog internautów)

Jak pisałem - honor zawiera mieszankę spraw szlachetnych (poświęcenie, prawdomówność) z grzesznymi (upór, zemsta, duma). Dlatego wolę stawiać na szlachetność i pobożność niż honor. Nadstawianie policzka i pokora wobec najeźdźcy honorowymi nie są. W warunkach Powstania, przywódca narodu o postawie Jezusa, byłby uznany za kolaboranta.

Z jakiegoś powodu, ściągając do armii, nie mówi się: "Bóg, Rodzina, Praca", tylko; "honor", "pamiętamy", "Ojczyzna".''

Źródło: internet - Pan @Zawistowski2

Maciej Markisz

Fragment słynnego monologu umierającego androida klasy Nexus-6 (Rutger Hauer) odnoszącego się do przemijania: "All those moments will be lost in time like tears in rain". - ,,Blade Runner'' Ridleya Scotta

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
2.4
Ogólna ocena: 2.4 (głosów: 5)

Tematy: 

Dyskusja

oto TBM

zależy

cytuję Maciej Markisz cytujący coś z sieci:

Nadstawianie policzka i pokora wobec najeźdźcy honorowymi nie są

Niekoniecznie. Jak w tej kategorii oceniłby Pan ostatni czyn o. Maksymiliana Kolbe? Jako niehonorowy?

pozdrawiam ciekawy
TBM

oto Maciej Markisz

Drogi Panie TBMie, słowa

Drogi Panie TBMie, słowa innych ludzi, które wstawiłem dają wielce do myślenia, lecz nie utożsamiam się z ich autorami, nie podpisuję się. Dla mnie honor to coś bardzo osobistego, osobiste, każdorazowe wybory, różne drogi.

Nie mniej uznałem, że to akurat dobre słowa do wszczęcia dyskusji - której tak żądała pani Eowina.

oto Dubitacjusz

O pojęciu honoru wypowiadałem się kilkakrotnie

Ostatnio bodaj komentujac wpisy p. Ireneusza

Pańskie [p. Ireneusza] definiowanie honoru przez utożsamienie z własną samooceną nie jest poprawne. Honor wiąże się z oceną przez innych.
Jest taka anegdota Michalkiewicza. Facet został oskarżony o oszukiwanie w kartach. Wyzwał oskarżyciela na pojedynek i zastrzelił. Czy był oszustem, zapewne tak. Obrona honoru była obroną przed publicznym napiętnowaniem.
Człowiek honorowy może oszukiwać, byle inni bali się konsekwencji mówienia o tym publicznie.
Reasumując, sumienie jest wewnętrzne, honor jest zewnętrzny.

Post Scriptum: odpowiednikiem u kobiet jest tzw. "cześć". Słynny przykład śmierci Puszkina. Nie chodziło o to, czy jego żona przyprawiała mu rogi, ale o to, że rozpowszechniono o tym informację.

oto chłop jag

Honor tylko w parze z danym etosem

epoki stanowi całość i to pozytywną całość - tolażysze. Natomiast jeżeli pupile szatana zniewalają człowieka wykorzystując do tego nawet miłosierdzie owego człowieka - to przecież i jego honor obrócą przeciwko niemu - tołażysze - to chyba jasne.

Jezus nie miał honoru.

Napisano dużo gorszych rzeczy o Jezusie i nawet to, że był pierwszym komunistą - tołażysze. Oczywiście napisali to i nadal piszą ludzie bez honoru - czyli pospolite kanalie - tolażysze.
Wniosek?
Albo jesteś człowiekiem i masz swój honor albo naucz się zawczasu meczeć beczeć i muczeć - dla własnego, bydlęcego dobra - tolażysze.

oto Krzych Adam

Otóż to, właśnie.

Honor tylko w parze z danym etosem epoki stanowi całość (...) - tolażysze.

Pojęcie honoru jest subiektywne i silnie osadzone w kulturze i epoce. Dla średniowiecznego rycerza oznaczało to pojęcie obowiązek bycia prawdomównym, wiernym swemu suwerenowi i obowiązek bronienia wdów i sierot. Dla samuraja obowiazek rozcięcia sobie brzucha, gdy zażądał tego jego daimyo, dla Pakistańczyka czy Afgańczyka nawet obecnie obowiązek poderżnięcia gardła swej córce, gdy ktoś nawet fałszywie oskarży ją o niewłaściwe w ich kulturze zachowanie.

O to czym jest honor pyta w kontekście danej kultury i epoki jedynie ktoś komu ten kontekst jest obcy. Inaczej mówiąc osoba ta niemal na pewno nie jest w stanie być osobą honorową wg. kryteriów tej kultury i epoki. To znaczy jeśli tak się zdarzy to zapewne przez pomyłkę.

oto Jasio

Pisano też dobrze o Jezusie i

Pisano też dobrze o Jezusie i to od samego początku.
"Księga początku Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama"Mt1,1)

oto Eowina

Honor może tylko pochodzić z zewnątrz.

Można mieć honor obrońcy Ojczyzny, imienia, zawodu... Można mieć honor rozmowy z ...spotkania z ... Można być honorowym nosicielem odznaczenia... Można oddać honor osobie żyjącej, można mieć honor bycie w... można uhonorować kogoś w imieniu...
Można być honorowym człowiekiem i spłacać długi, celebrować przyjaźń... bo obdarzono nas honorem zaufania.
Dla samotnego człowieka honor nie ma żadnego znaczenia, bo honor jest przejawem cywilizacji a nie cechą wrodzoną, ani kobiety, ani mężczyzny.

oto Maciej Markisz

Pani Eowina

'Można mieć honor rozmowy z ...spotkania z ...'
...
'Dla samotnego człowieka honor nie ma żadnego znaczenia, bo honor jest przejawem cywilizacji...' -

- Te nawiedzone rzeczy, które Pani tutaj wypisuje po 3 za mocnych kawach nie dotyczą honoru, tylko punktów odniesienia. Człowiek miły jako pustelnik na pustyni też miłym być nie może.

Niech Pani idzie spać i dobrze się wyśpi. :)

oto Eowina

Już napisałam, że Pan nie rozumie własnych słow.

Dla mnie honor to coś bardzo osobistego, osobiste, każdorazowe wybory, różne drogi.

Jeżeli Pan wybiera drogę, to tylko w stosunku do innych ludzi. Samotny człowiek może pochodzić po pokoju, nago, może sam siebie okraść, może sobie nabluzgać, to nie ma żadnego znaczenia. Żaden honor nie ucierpi, nawet osobisty.

Tylko wśród ludzi zachowanie może mieć znaczenie honorowe. W różnych cywilizacjach jest ono inne. Są reguły zachowania honoru w naszej cywilizacji chrześcijańskiej, a nawet jest specyficznie polskie poczucie honoru. Są nawet specyfikacje co jest, a co nie jest honorowe dla oficera, czy szlachcica.
Niech Pan idzie dorosnąć.

oto Maciej Markisz

Pani Eowina

'Samotny człowiek może pochodzić po pokoju, nago, może sam siebie okraść, może sobie nabluzgać, to nie ma żadnego znaczenia. Żaden honor nie ucierpi, nawet osobisty.' - Jak widzę, zupełnie pani przeoczyła, co napisałem. I powtarzam, pani nie o honorze, tylko o występowaniu lub nie punktów odniesienia.

Pani tak żarliwie wcześniej domagała się definicji ode mnie, bo po prostu miała ochotę sama się produkować z przykładami.

A słynny oficerski kodeks honorowy, to nie tyle honoru dotyczył - nazwa, oczywiście, musi być - co norm, zasad zachowania i regulacji, które równie dobrze narzuca np. administracja (osiedla, portalu).

oto Eowina

A Pan wcześniej napisał po to abym ja się produkowała.

występowaniu lub nie punktów odniesienia.

Jakich znowu punktów odniesienia? Kto te punkty wyznacza, albo mierzy. Po co Pan wprowadza pojęcie, które nie ma żadnego związku.

A słynny oficerski kodeks honorowy, to nie tyle honoru dotyczył -

Owszem nie tylko, ale jest po to, aby kto przestrzega tego kodeksu czuł się wyróżniony w oczach otoczenia. Aby miał szacunek u innych ludzi, zwierzchników i nie tylko. Jest on przykładem zachowania jakie narzuca cywilizacja.

Tacy np. wojownicy ISIS mają inny kodeks, a on polega na zabijaniu i gwałceniu chrześcijan, bo nagrodą jest uznanie na ziemi i nagroda w niebie.

Ja kończę, musi Pan trochę podrosnąć i utyć w uszach. ;)

oto adam_54

he he...

Z jakiegoś powodu, ściągając do armii, nie mówi się: "Bóg, Rodzina, Praca", tylko; "honor", "pamiętamy", "Ojczyzna".''

Bo te słówka idealnie się nadają do zrobienia z kogoś mięsa armatniego, bez którego żadna armia obejść się nie może -P

oto Jasio

A pewnie że są i były armie,

A pewnie że są i były armie, które obchodziły się bez takich słówek.
"...żołnierze skarżyli się na Lukullusa, że wszystkie miasta zjednuje sobie bez walki, a żadnego nie zdobył siłą i nie dał im się wzbogacić na grabieży"

oto Jasio

W powstaniu nazwano by Jezusa

W powstaniu nazwano by Jezusa kolaborantem? A można wiedzieć dlaczego?
A jakby Jezus dziś w kazaniu powiedział do jakiegoś nieszczęśnika, któremu skradziono dom: idź i oddaj im jeszcze mieszkanie, to ktoś by tego słuchał?

oto Maciej Markisz

Panie Jasiu

'W warunkach Powstania, przywódca narodu o postawie Jezusa, byłby uznany za kolaboranta.' - Ludzie ci nie powiedzieli, że Jezus, tylko człowiek wykazujący Jego cechy w jakichś tam ,,WARUNKACH'' - bardzo ciężkich - np. powstańczych - i postawy. Postawy czysto ludzkie.

Niech Pan się nie unosi, bo wydaje mi się, że te słowa, choć prowokacyjne, to i mądre. Ogrom cierpienia, jakie powstało w czasie Powstania był dziełem tylko i wyłącznie ludzi.

oto Jasio

A skąd pomysł że ja się

A skąd pomysł że ja się unoszę? Ciekawi mnie wątek więc dopytuję
I wciąż nie wiem jaka to postawa Jezusa w warunkach Powstania kazałaby uznać Go za kolaboranta?
W I wieku Izrael był pod okupacją przecież, czyżby było panu znane jakieś zachowanie Jezusa, świadczące o kolaboracji?
Ogrom cierpień powstańczych? Jezus takie cierpienia zapowiedział swoim rodakom, ale nie znam żadnego tekstu, w którym kazałby kolaborować.

oto Maciej Markisz

Pan Jasio

'A skąd pomysł że ja się unoszę?' - Tak troszkę mi się zdawało, a trochę tak specjalnie napisałem tylko, by jakoś zacząć i podtrzymać rozmowę. :)

Pozdrawiam.

oto Equatore

Honor

Honor wiąże się z przestrzeganiem tej części zasad społecznego współżycia, które odpowiadają za poczucie wartości człowieka i tego jak jego wartość jest postrzegana przez społeczeństwo.
Człowiek bez honoru to ten który nie jest szanowany, który jest uważany za wyrzutka, osobę drugiej kategorii z uwagi na to kim jest, co robi, co mówi, jak się zachowuje, co sobą reprezentuje, czym się zasłużył, a czym splamił.
Honor jest zawsze odbiciem wartości konkretnego społeczeństwa i konkretnej epoki. Ponieważ wartości społeczeństw ewoluują, a epoki mijają, w treści tego co jest honorowe, a co nie, następują pewne zmiany, stąd nieporozumienia.
Niemniej, nie jest tak, że honoru już nie ma. Każde społeczeństwo ma swoje standardy, swoich wykluczonych i słusznie pogardzanych i nigdy nie było społeczności, która by ich nie miała.
Honor to pozytywnie nacechowany konformizm społeczny, zaspokaja wewnętrzną potrzebę bycia kimś lepszym, a żeby zaspokoić z kolei społeczne wymagania, wymagać może czasami wielu trudów i wyrzeczeń.
Honor nie jest czymś powszechnym. Honor jest elitarny. Honor wiąże się z przynależnością do grupy, do której nie jest łatwo należeć.
Honor wiąże się też ze staraniem, stąd też problemy z nim związane najmniej dotyczą ludzi znajdujących na samym dole i na samym szczycie drabiny.
Król i żebrak nie muszą się starać - ich status jest określony.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.