Zeman: emigracja, drenaż mózgów to utrwalanie zacofania

Prezydent Czech, Miloš Zeman, zachęcał Radę Europy do odrzucenia nielegalnej imigracji, argumentując, że masowa emigracja na zachód wypłucze ich rodzime kraje z talentów i spowoduje "permanentne zacofanie".

"Jako rozwiązanie musimy pomagać imigrantom w ich krajach, z budżetów krajów europejskich finansować elektryczność, szkoły, szpitale, dostęp do wody itd, jednak powtarzam - w ich rodzimych krajach, nie w Europie.

To jest "drenaż mózgów" (brain drain). Jeśli młodzi, zdrowi ludzie opuszczają swój kraj, osłabiają gospodarkę, to drenaż mózgów, a także drenaż mięśni. To skazuje te kraje na permanentne zacofanie, ponieważ tracą ważną część swojej siły roboczej - nawet miliony ludzi.

To jest mój argument przeciwko nielegalnej imigracji."

Zeman

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto JJerzy

Ale za to ...

... jak "dobrze zrobi się" sąsiadowi tych ... wydrenowanych. Święty spokój na wieki ...

oto chłop jag

To skazuje te kraje na

To skazuje te kraje na permanentne zacofanie, ponieważ tracą ważną część swojej siły roboczej - nawet miliony ludzi.

Przecież tak ma być - i to z całą ludzkością stworzoną przez Boga - tołażysze.

oto MSzach

dygresja...

dygresja...
Użyte zostało polskie określenie 'drenaż mózgów'. Po co więc to w nawiasie tłumaczenie na angielski? Czyżby nasz język ojczysty stał się aż tak niemodny!?

oto wzl

Po co

Po co więc to w nawiasie tłumaczenie na angielski?

Bo cytat jest tłumaczeniem z tekstu angielskiego, w którym użyto określenia "brain drain". Tak się na ogół czyni wtedy, gdy ma się pewne wątpliwości co do tłumaczenia i daje się czytającemu możliwość oceny trafności tego tłumaczenia.

Jeśli wpiszę w słowniku internetowym wyrażenie "brain drain", to wyskoczy mi "drenaż mózgów". Jeśli wpiszę "drenaż mózgów", to wyskoczy mi "drain brain" i "human capital flight". Ale gdybyśmy chcieli dosłownie przetłumaczyć na polski "brain drain", to nie inaczej jak - "drenaż mózgu", bo "brain" jest w liczbie pojedynczej. W liczbie mnogiej jest "brains". Ale to "brains" może też oznaczać inteligencję, rozumność, mózg (o bardzo inteligentnym, rozumnym człowieku), móżdżek (składnik potrawy). A - " a man of brains", to tęga głowa, człowiek z głową (na karku), a - "brains trust", to trust mózgów.

Jednym słowem - im dalej w las, tym więcej drzew albo inaczej: diabeł tkwi w szczegółach. A jak jeszcze do tego dodamy "pranie mózgu", czyli "brainwashing" albo "mind control", albo jeszcze lepiej - "mind fuck", to wyjdzie nam z tego zwyczajna burza mózgów, czyli "brainstorming" albo "brainstorm". Ale to "mind fuck" jest najlepsze, bo ono najlepiej oddaje to, co robi się z naszymi mózgami, a czego język polski nie oddaje tak dobrze jak język angielski.

oto MSzach

Czyli w polskim 'drenaż

Czyli w polskim 'drenaż mózgów' jest dokładniejszym określeniem od "drain brain" bo: "Ale gdybyśmy chcieli dosłownie przetłumaczyć na polski "brain drain", to nie inaczej jak - "drenaż mózgu", bo "brain" jest w liczbie pojedynczej. W liczbie mnogiej jest "brains".itd..."
Więc podsumowanie, że 'język polski nie oddaje tak dobrze jak język angielski" jest nieprawdziwe.

Akurat język polski powiedziałbym, że jest tak plastyczny, że każda ustanowiona ustawa powinna być upubliczniana obowiązkowo ze słowniczkiem pojęć wyjaśniającym co autor miał na myśli używając te czy tamte słowo.

oto adam_54

Bardzo dobra uwaga.....ale...

Akurat język polski powiedziałbym, że jest tak plastyczny, że każda ustanowiona ustawa powinna być upubliczniana obowiązkowo ze słowniczkiem pojęć wyjaśniającym co autor miał na myśli używając te czy tamte słowo.

.. ale w tym miejscu mają miejsce do popisu prawnicy, wyjaśniający laikowi "co autor miał na myśli używając te czy tamte słowo". Co sprawia że de facto kontrolę nad prawem ... jak i tym co o prawie myśli przeciętny człowiek , mają tak naprawdę właśnie prawnicy - "uczeni w piśmie" :-)

oto MSzach

Co sprawia że de facto

Co sprawia że de facto kontrolę nad prawem ... jak i tym co o prawie myśli przeciętny człowiek , mają tak naprawdę właśnie prawnicy - "uczeni w piśmie" :-)

- ma się rozumieć. A szczególnie w j. polskim mają łatwiej sie wykazać 'uczeni w piśmie' że są nieodzowni...

oto wzl

Proszę

Więc podsumowanie, że 'język polski nie oddaje tak dobrze jak język angielski" jest nieprawdziwe

Proszę nie manipulować. To zdanie dotyczyło tylko i wyłącznie zwrotu "mind fuck". I język polski nie ma, przynajmniej ja nie znam, zwrotu, który by tak obrazowo i ekspresyjnie określał to, co my wyrażamy poprzez "robienie wody z mózgu".

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.