My jak oni, oni jak my

Podobno „za dużo piszemy o Żydach, a za mało o Polakach”. A czy da się pisać dzisiaj o Polakach, nie pisząc o Żydach? Tak się składa, że historie obu naszych narodów splatają się coraz silniej. „Na dobre i złe”; dla kogo na dobre, a dla kogo na złe? Ujmując rzecz krótko i węzłowato: Żydzi są dzisiaj silni i ustosunkowani, a Polacy nie...

Żydzi za sprawą syjonizmu wypracowali silne państwo i nowy charakter swojego narodu. Przez wieki strategią bezpaństwowego przetrwania Żydów było świadczenie usług możnym; kredytowych, podatkowych i innych. Użyteczność i bycie blisko władzy zapewniało ochronę. Ta strategia podwieszania się u klamki i zdawania na łaskę mniej lub bardziej „pracowała”, ale w obliczu rewolucji i tumultu XIX w. oraz wojen  XX wieku okazała się nieskuteczna.

Wygrał więc projekt syjonistyczny; szowinistyczny i nacjonalistyczny; projekt zakorzeniony, jak wiele innych nacjonalizmów, w myśli XIX wieku, w tym wypadku myśli Teodora Herzla. Powstał więc obraz nowego Żyda, który nie boi się antysemityzmu, „bo niczego się nie boi”. Silny, militarnie, organizacyjnie i finansowo, potrafi grać przy geopolitycznym stoliku i naciskać na czułe miejsca współczesnego świata, kształtując go według własnych potrzeb. Izrael – państwo wymyślone przez syjonistów, założone na ziemiach, gdzie Żydów nie było od setek lat – stał się w rezultacie tych starań kieszonkowym mocarstwem zahartowanym w wielu wojnach, z „nielegalnie” posiadaną bombą atomową i siatką wpływów na całym świecie. Podsumowując: Żydzi i Izrael potrafią dzisiaj grać i mają armię agentów, tych wpływu i tych służbowych, przez co są w stanie realnie wpływać na sytuację.

                  Polacy w następstwie II wojny światowej zostali przenicowani, warstwy wyższe wymordowane, wypędzone i zastąpione przez okupantów. Poddani planowej sowietyzacji, pozbawieni ciągłości kulturowej (upadek ziemiaństwa) – za wyjątkiem wiary – są narodem z resztek, pozbawionym nie tylko możliwości szerszego działania, ale na dodatek często bez elementarnej wiedzy o procesach, które go dotyczą. Jego nowe elity, pozbawione materialnej bazy, wychowane w duchu walki o przetrwanie, bez znajomości procesów politycznych i mechanizmów uprawiania polityki, o zredukowanych ambicjach i skali myślenia.

                  Polska w naturalny sposób stanowi obszar zainteresowania Żydów i Izraela, nie tylko ze względu na pochodzenie Aszkenazi. Tereny Polski i Ukrainy idealnie nadają się do budowania strategicznej głębi Państwa Żydowskiego w obliczu bliskowschodnich konfliktów, zwłaszcza zagrożenia ze strony Iranu, stanowiąc również świetną europejską bazę gospodarczą i handlową. Izrael łatwo można „zepchnąć do morza”, chyba że swoje „strategiczne aktywa” ma również ulokowane gdzie indziej.

                  Dzisiaj, czy tego chcemy, czy nie, w zetknięciu z dobrze zorganizowanym państwem izraelskim, bogatymi przedsiębiorcami żydowskimi z różnych krajów, Polska, jak tyle razy w swojej najnowszej historii, może jedynie wymachiwać szabelką. Słabość Polaków podkreśla dodatkowo demografia – wyludnianie się polskiej prowincji  i powstanie wielomilionowej mniejszości ukraińskiej.

                  Dwa najważniejsze sposoby rządzenia to kontrola kredytu i kontrola konfliktu. Kierownicy naszego świata uznali, że konflikt jest immanentny, a zatem nie da się go wyeliminować; można jednak – podobnie jak kontestację młodzieży – kanalizować i wykorzystywać z dobrym skutkiem dla całego systemu; można „conflict management” używać do przemodelowania rzeczywistości.

                  Kontrola konfliktu posłużyła przekształceniu Bliskiego Wschodu i północy Afryki; kontrola konfliktu pozwala na ograniczanie wpływów chińskich czy rosyjskich i wreszcie, kontrola konfliktu może pozwalać na pacyfikację niezadowolenia lub próby upodmiotowienia społeczeństwa polskiego czy ukraińskiego. Czyż nie jest łatwo sprowokować taki konflikt, gdyby tylko było to użyteczne dla Izraela, Żydów czy kogokolwiek innego? Introdukcja olbrzymiej mniejszości zawsze daje taką sposobność.

                  Tak więc, pomimo polskiej symboliki patriotycznej, pomimo pamięci o żołnierzach wyklętych czy oporze antykomunistycznym, mamy do czynienia z przekształcaniem mniej więcej jednolitej etnicznie Polski w „rzeczpospolitą przyjaciół”, „Polin”, „państwo dwóch narodów”. I nie są to moje słowa, lecz słowa najważniejszych polskich polityków partii rządzącej.

                  Pół biedy, gdyby Polska i Polacy byli dla Żydów i Izraela równorzędnym partnerem, a wszystko odbywało się na zasadzie obopólnych interesów; tymczasem tak nie jest i chyba jest to widoczne gołym okiem.

                  Politycy, którzy prowadzą dzisiaj państwo polskie, nawet nie starają się lewarować żydowsko-amerykańskiego podwieszenia jakąkolwiek własną układanką. Po prostu, oddali  Polskę  i Polaków w pacht, prosząc o opiekę władzy, którą uznają za hegemona, zdając się na jego kaprys. Czyż nie jest to paradoksalna wymiana strategii: my, jak niegdyś Żydzi – Żydzi dzisiaj, jak niegdyś my?

                  Znaleźliśmy się jako naród i państwo na zakręcie historii. Być może my, Polacy, nie możemy już prowadzić podmiotowej polityki. Być może niedługo nowe pokolenia nie będą już nawet miały takich marzeń.

oto Andrzej Kumor Andrzej Kumor

wydawca patriotycznego tygodnika „Goniec” w Kanadzie
www.goniec.net

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.73684
Ogólna ocena: 4.7 (głosów: 19)

Tematy: 

Dyskusja

oto mj

Ziemiaństwo jako ''elity''?

Finansowe, mające wpływ na politykę z pewnością, ale czy aby na pewno nad utratą tych ''elit'' warto płakać rzewnymi łzami..?
Rozumiem że Autor nawiązuje do ''raju utraconego'' zwanego RP nr 2... Otóż owe ''elity'' pląsały na rautach, zaczytywały się we francuskich romansach, ekscytowały się nowinkami z Paryża i Londynu, a 60% narodu zaiwaniało na boso i na przednówku nie miało co żreć. Analfabetyzmem w narodzie i paroma innymi negatywnymi ''drobiazgami'' też nikt się nie zamartwiał. Krótko mówiąc, owe ''elity'' miały Polskę i Polaków dokładnie tam, gdzie mają je obecne ''elity'', już te z awansu społecznego. Naprawdę nie przeceniałbym roli tamtych ''prawdziwych'' elit w jakimś spajaniu narodu, kształtowaniu jego pozytywnych cech, jakiejś pozytywistycznej pracy u podstaw ku obopólnemu pożytkowi.
W ciągu 21 lat tzw. ''niepodległości'' 32 razy zmieniali sie premierzy i rządy, czyli cyrk na górze był o niebo bardziej ''fascynujący'' niż jest w RP nr 3.
Jak ostatecznie skończyła II RP wszyscy wiedzą.
I nie obwiniałbym o ten żałosny koniec narodu, ale właśnie owe ''elity'', których rzekomo tak nam teraz brakuje.

Nie podejmuję się analizy tego jacy są Polacy i dlaczego tacy, a nie inni, dlaczego zawsze mają pod wiatr i nawet jak chcą dobrze, to wychodzi jak zawsze, bo to temat na książkę grubości Biblii, a nie parę zdań forumowego wpisu.
Co do kwestii żydów - pełna zgoda z Autorem.

''Być może my, Polacy, nie możemy już prowadzić podmiotowej polityki.''

Po usunięciu ''być może'' również zgadzam się z Autorem.

oto baba jag

Po obejrzeniu i przreczytaniu

Kariery Nikodema Dyzmy stworzonego przez kumpla tych łobuzów, ani jedna łza mi nie spadnie po sanacyjnych krwiopijcach,którzy okazali się w aspekcie września 39 i sierpnia 44 najpodlejszymi kanaliami.

I nie obwiniałbym o ten żałosny koniec narodu, ale właśnie owe ''elity'', których rzekomo tak nam teraz brakuje.

mnie ich tam nie brakuje,'No ale niektórzy ubolewają nad swoimi elitami straconymi w Katyniu,czyli między innymi klawiszami i granatowymi.No ale jakie pojęcie takie elity.

oto Andrzej Kumor1

Nie chodzimi o konkretne

Nie chodzimi o konkretne rządy, lecz kontynuację kulturową i materialną niezależność, nawiasem mówiąc najsilniejszą partią przedwojenną była endecja - ocena rządów 20-lecia i błędów nie ma tu nic do rzeczy. A kraj miał mnóstwo wyzwań od gospodarczych po kłopoty z mniejszościami. Po wojnie zabrakło nauczycieli leśników inżynierów urzędników średniego szczebla etc Polska została przenicowana...

oto mj

''A kraj miał mnóstwo wyzwań od gospodarczych po kłopoty

z mniejszościami.''

No i tak ktoś z tymi wyzwaniami sobie radził, że wyszło jak wyszło i było jak było. Rządy sprawowały chyba owe nieodżałowane ''elity'', a nie podpisujący się trzema koślawymi krzyżykami chłopi.

''Ocena rządów 20-lecia i błędów nie ma tu nic do rzeczy.''

To przepraszam, ale ocena czego i kogo ma tu coś do rzeczy?

''Po wojnie zabrakło nauczycieli leśników inżynierów urzędników średniego szczebla etc Polska została przenicowana...''

To ma do siebie wojna, że oprócz strat materialnych, generuje też straty w ludziach, i to niekoniecznie tych ''bezwartościowych''.
Zresztą chyba tak wszyscy, którzy umieli coś więcej niż machanie cepem, nie wyginęli...
Nie chciałbym tu zaraz zostać uznany przez jakiegoś nadgorliwca za piewcę PRL-u, ale w końcu KTOŚ ten kraj odbudował, zelektryfikował, zlikwidował analfabetyzm, a i do zjedzenia wszystkich lasów przez jakiegoś kornika nie dopuścił...

Patrząc na ''sukcesy'' ostatnich prawie 30 lat nie byłbym wcale taki pewien, czy gdyby po wojnie nastąpiła bezpośrednia kontynuacja II RP, to do dzisiaj nie trwałby, przeplatany aferami i komisjami śledczymi, przetarg na odbudowę Warszawy.

oto baba jag

Proponował bym uważać

Nie chciałbym tu zaraz zostać uznany przez jakiegoś nadgorliwca za piewcę PRL-u, ale w końcu KTOŚ ten kraj odbudował, zelektryfikował, zlikwidował analfabetyzm, a i do zjedzenia wszystkich lasów przez jakiegoś kornika nie dopuścił...

bo zaraz jeden z tutejszych mędrców internetu okrzyknie Pana ubekiem, komuchem i czym mu się spodoba.Oczywiście nie odpowiedział do tej pory na pytanie kogo kapował i za jakie zasługi dostał paszport i wizę kanadyjską.

Oto kilka nazwisk i ich osiągnięć.

Arseniusz Romanowicz
Jerzy Hryniewiecki
Stanisław Hempel
Józef Sigalin
Stanisław Knothe
Stanisław Jankowski
Michał Rojowski

Może ktoś zna projektantów polskich lokomotyw i statków,bo ja nie znam,ale są naprzykład twórcy polskiej geologii i górnictwa

Edward Passendorfer czy Jan Samsonowicz

A teraz Szanowny Panie na polskich budowach rządzą idioci z Hiszpanii Włoch czy Portugalii a polaczki robią to co im każą. Ale jak się jednych postawi obok drugich to tak naprawdę nie wiadomo, który jest głupszy.

oto pioszo54

Wydaje mi się, że, wbrew

Wydaje mi się, że, wbrew pozorom i wbrew temu co Pan pisze, Żydzi są w bardzo trudnej sytuacji,
gdyż kończy się im "możny" u którego klamki wisieli (?), a nie widać, dokąd mogliby zrobić "wyjście",
więc, wobec podskórnie narastającej świadomości ich roli w świecie, ich jedyną realną przewagą jest hucpa, zasłona iluzji jaką tkają od lat przy pomocy mediów.
Na przykład, nie bardzo mogą zrobić nam kryzys zadłużenia czy tam zaatakować złotówkę, bo psują szyki naciskom USA na Rosję i psuja szyki gospodarce Niemiec, taki ruch mógłby być niebezpieczny dla całego świata zachodniego.

Myślę więc, że najlepszym naszym ruchem byłby otwarty atak, chociaż i przeczekanie wydaje się dobrą (i mniej ryzykowną) opcją.

oto mj

Nie wiem gdzie pan widzi oznaki tego, że Żydom

''kończy się możny, u którego klamki wisieli''. Ten ''możny'' to USA? Sprawa skandalicznej i bezprawnej ustawy 447, jednogłośnie klepniętej przez Senat i Kongres USA, raczej nie oznacza tego, że wpływy Żydów się kurczą... Wręcz przeciwnie. ''Wylobbować'' taki przekręt, to naprawdę jest SZTUKA sama w sobie. To nawet nie jest jakaś tam standardowa hucpa, czy ''iluzja''. A jeśli nawet, to na poziomie Houdiniego. :) Co ciekawe, proszę zwrócić uwagę na to, że tu nawet państwo Izrael OFICJALNIE nie jest w niczym stroną. To tylko Światowy Kongres Żydów coś tam sobie w USA ''załatwił''. Bo mógł. Nie miałbym nic przeciwko temu żeby jakiś ''Światowy Kongres Polaków'', gdyby istniał, miał tak ''trudną sytuację'' i ''kończące się wpływy'' jak ci pierwsi.

''Atak'' na Żydów lub przeczekanie..? Byłoby to realne, teoretycznie bo praktycznie z naszymi ''elitami'' już niekoniecznie, gdyby tu chodziło o samych Żydów, z jakichś tam organizacji, czy nawet oficjalnie reprezentujących Izrael... Ich moglibyśmy wysłać na drzewo lub po prostu zignorować. Oni o tym wiedzą, dlatego załatwili sobie w USA stosowne ''gwarancje''.
A z Ameryką już nie wygramy.
Tak jak nie wygrała Szwajcaria.

oto Krzych Adam

Zgoda.

Rzeczywiście "kończy się im "możny" u którego klamki wisieli", ale przede wszystkim kończy im się resurs jako państwa tego skrawka ziemi na Bliskim Wschodzie, który opanowali 70 lat temu. Jednakże do zakończenia się tych dwóch procesów jeszcze dość daleko, dlatego tak się spieszą by mieć możliwość osiągnięcia swych celów w ciągle jeszcze komfortowych dla nich samych warunkach.

Najlepszym naszym ruchem byłby atak, choć niekoniecznie otwarty, tj. na całym froncie celowo poprzez fałszowanie historii podsycanych przez nich konfliktów. Należałoby działać propagandowo, w Stanach i w pozostałych krajach Zachodu w pełnej koordynacji z Polonią, zwalczać fałszywy obraz w mediach i w muzeach holohoaxu. Takie działanie pozwoliłoby przeczekać ten zalew oszczerstw. Przeczekiwanie w blagalnej, klęczącej pozycji, czy nawet czołgając się przed atakującym przeciwnikiem w prochu będzie bezowocne.

oto Marek Bekier

Zgadzając się co do meritum

Zgadzając się co do meritum jedną sprawę bym nieco uściślił: chodzi mi o muzea związane z historią holokaustu ustanowione i prowadzone z pieniędzy polskich podatników. Powinny one być objęte ścisłym nadzorem ze strony odpowiednich ministerstw (kultury i spraw zagranicznych chyba by wystarczyły) tak aby przekazywały prawdę historyczną a nie jakieś tam hagady i żeby wycieczki zagraniczne były oprowadzane przez polskich, licencjonowanych przewodników.

oto Krzych Adam

Oczywiście to najistotniejsze, bo ta sytuacja woła o pomstę...

... do nieba. Jednakże mnie głównie chodziło o ofensywę propagandową na zewnątrz. Poprzez podawanie i udowadnianie prawdy w USA i innych krajach Zachodu. Prawda konfrontacji z kłamstwem się nie boi.

oto mj

I co z tego że robi?

Widocznie siła jej ''lobbingu'' jest tam taka, jak, za przeproszeniem, Żyda za okupacji.
A rząd? Jeśli burmistrz prowincjonalnego amerykańskiego miasteczka może opieprzać jak pętaka trzecią osobę w tym pożal się Boże polskim państwie, to co może polski rząd w konfrontacji już nie z jakimś burmistrzem, ale rządem USA..? :)

oto Maciej Markisz

,,Jeśli burmistrz

,,Jeśli burmistrz prowincjonalnego amerykańskiego miasteczka może opieprzać jak pętaka trzecią osobę w tym pożal się Boże polskim państwie, to co może polski rząd w konfrontacji... ...''-

- Być może, myślę, że może dość dużo - gdyby tylko od dawna próbował i chciał to robić/chciał próbować.
Burmistrz prowincjonalnego miasteczka pozostaje TYLKO BURMISTRZEM PROWINCJONALNEGO MIASTECZKA i nie obowiązuje go szereg norm, dobrej woli, umiejętności obowiązujących w wielkiej polityce, w polityce zagranicznej. W skali wielkiej polityki ten incydent jest tyle wart, co chlapnięcie niefortunne na jakiś temat naszego Biedronia. Szybko zgaśnie.

oto mj

Hmm...

''Burmistrz prowincjonalnego miasteczka pozostaje TYLKO BURMISTRZEM PROWINCJONALNEGO MIASTECZKA i nie obowiązuje go szereg norm, dobrej woli, umiejętności obowiązujących w wielkiej polityce, w polityce zagranicznej.''

Niech pan sobie spróbuje wyobrazić co stałoby się z burmistrzem jakiegoś Koluszki City, który palnąłby taką mowę do trzeciej pod względem hierarchii ważności osobistości w USA - w sensie ile minut byłby jeszcze burmistrzem. No i jaka byłaby reakcja NAJWYŻSZYCH władz państwa polskiego... Ileż to byłoby przeprosin, kajania się, może nawet modłów przebłagalnych... :)
A tu - NIC. Cisza.

''- Być może, myślę, że może dość dużo - gdyby tylko od dawna próbował i chciał to robić/chciał próbować.''

Na kursach Departamentu Stanu dla kandydatów na kacyków podporządkowanych Ameryce bantustanów najwidoczniej nie uczą jak ''chcieć, próbować, chcieć próbować i próbować chcieć''
Uczą raczej jak wypełniać amerykańskie rozkazy, wykazując przy tym minimum kreatywności, ale nie na tyle żeby gdzieś przedobrzyć i niechcący zostać ''troublemakerem''.

oto mj

Proszę nie być naiwnym...

Muzea związane z historią Holokaustu, który dla Żydów jest współczesna religią i monopolu na który strzegą jak źrenicy oka, miałyby być zarządzane, wręcz ''objęte ścisłym nadzorem'', i prawo do oprowadzenia Żydów po ich ''świętościach'' mieliby mieć prawo POLSCY, licencjonowani przewodnicy... Bo Żydzi mogą kłamać, a Polacy ZAWSZE mówią prawdę. Zwłaszcza jeśli są po kursie, zakończonym egzaminem i uzyskaniem licencji. Ci sami Polacy, których Żydzi uważają jeśli nie za sprawców, to co najmniej współsprawców Holokaustu. Pan sobie wyobraża jaki klangor słyszalny w sąsiedniej galaktyce by się podniósł?
Rozmawiajmy o rzeczach realnych, a nie pobożnych życzeniach...

oto Andrzej Kumor1

Sytuacja zawsze jest płynna.

Sytuacja zawsze jest płynna. Owszem mają swoje wyzwania, podobnie jak Rosja, USA a nawet Chiny. Tak, jest bardzo możliwe, że chcą za wszelką cenę uporządkować swoje sąsiedztwo "zanim się zacznie" i będziemy mieli rozgrywkę z Iranem. Tu kluczowa jest postawa Rosji, dlatego w środę Netanjahu spotyka się kolejny raz z Putinem. Właśnie ze względu na te wyzwania ich suwerenność wyspowa(wielkie miasta) na obszarze od Berlina do Odessy jawi się jako atrakcyjny projekt, zresztą w zaawansowanej fazie realizacji.

oto Krzych Adam

Autor nakreślił ponury ale prawdziwy obraz.

Dwaj pierwsi komentatorzy w oparciu o poniżej zacytowany akapit z treścią którego zgadzam się w pełni dodali do tego obrazu swe jeszcze bardziej ponure, a mym zdaniem nieprawdziwe, w sensie nie oddające prawdy wizje.

Polacy w następstwie II wojny światowej zostali przenicowani, warstwy wyższe wymordowane, wypędzone i zastąpione przez okupantów. Poddani planowej sowietyzacji, pozbawieni ciągłości kulturowej (upadek ziemiaństwa) – za wyjątkiem wiary – są narodem z resztek, pozbawionym nie tylko możliwości szerszego działania, ale na dodatek często bez elementarnej wiedzy o procesach, które go dotyczą. Jego nowe elity, pozbawione materialnej bazy, wychowane w duchu walki o przetrwanie, bez znajomości procesów politycznych i mechanizmów uprawiania polityki, o zredukowanych ambicjach i skali myślenia.

Elity polskie sto lat temu, gdy Polska się odradzała to nie tylko ziemianie. Ziemianie, jak Autor napisał, byli tymi, którzy przechowali ciągłość kulturową. Jednakże do elit wkroczyli już wówczas Polacy z innych warstw społecznych, oprócz intelektualnych elit wywodzących się z wolnych zawodów, także chłopi, jak Witos czy Rataj. Nie wychwalając każdego aspektu tych zaledwie kilkunastu lat niepodległości, bo przecież nie było to nawet pełne dwudziestolecie między ustaniem wysiłku zbrojnego odrodzonego państwa w związku z ustaleniem granic, a napadem najpierw Niemców a potem Sowietów, należy uznać, że te wypowiedzi potwierdzają słowa Autora iż jesteśmy dziś "narodem z resztek, pozbawionym nie tylko możliwości szerszego działania, ale na dodatek często bez elementarnej wiedzy o procesach, które go dotyczą".

oto Eowina

Elity, elity, elity... gadka szmatka.

Po wojnie wszyscy Polacy dostali doskonałe wykształcenie i stali się elitami. Amerykę zbudowali chłopi. Żydzi w Ameryce stworzyli potęgę kulturalną, Hollywood, a Polacy 10mln. ciągle mają problemy z tożsamością. Szukanie usprawiedliwienia, a nie przyczyn i błędów.

Izrael zbudowali Amerykanie aby kontrolować Bliski Wschód, żydzi, ci najbardziej ortodoksyjni, nie uznają Izraela jako państwo, chociaż tam mieszkają. Izrael oparł się na imigracji z całego świata, USA, Rosji, Chin, Afryki... Gdyby nie protekcja USA, Izraela by nie było.

Polacy z żydami mieli problem wynikający z religijnych wierzeń i dalej ten problem istnieje. A jeżeli polska kultura jest tak jest związana z katolicyzmem, to Polacy powinni szukać przyjaźni z krajami o podobnej kulturze: Włochy, Hiszpania, Irlandia... Ani Anglia, ani porewolucyjna Francja, a już na pewno USA, protestanckie z dziwną interpretacją Biblii, do polskiego kulturalnego etosu zupełnie nie pasują.
Polacy gardzą Rosją, ale tylko Rosja zapewniła Polsce trwałość kulturową i religijną.

Może jest liberalizm, może świat się zmienia, ale wierzenia ludzkie istnieją od zarania ludzkości i nic nie wskazuje, że szybko znikną. A jak długo istnieją wierzenia, jako ideologiczna podstawa łączenia narodu, tak długo będą konflikty.

oto Krzysztof M

Polacy z żydami mieli problem

Polacy z żydami mieli problem wynikający z religijnych wierzeń

Raczej był to problem wynikający z odmiennych etyk.

oto Eowina

Jakich odmiennych etyk, bo nie rozumiem?

Raczej był to problem wynikający z odmiennych etyk.

Proszę do mnie pisać więcej niż jedno zdanie.

oto Krzych Adam

Bardzo słuszna uwaga.

Odmienne rozumienie tego co jest dobre. Etyka sytuacyjna cywilizacji żydowskiej nie zna pojęć absolutnych w odróżnieniu od etyki cywilizacji łacińskiej. Stąd wynika uznanie, że dobre jest to co przynosi korzyść Żydom, a niedobre jest wszystko co może przynieść im jakiś uszczerbek. Zatem na przykład każde działania w dwudziestoleciu międzywojennym, czy jeszcze wcześniej, by w opanowanym przez Żydów obszarze działań handlowych między wytwórcą, a kupującym, wszystko jedno czy chodziło o rozprowadzanie żywności czy dóbr codziennego użytku utworzyć warunki dla konkurencji ze strony nieżydów, były i są do dziś przedstawiane jako "polski antysemityzm".

oto Eowina

Żydzi dostosowywali się do okoliczności.

Większość nie była wykształcona, tak jak i większość Polaków. Zajmowali się handlem, lub już zamożniejsi kupiectwem, wykształcona mniejszość - zawodami wolnymi. Nie wolno im było posiadać ziemi. Polskie i nie tylko polskie, prawo tego zabraniało. Ziemia była dla szlachetnie urodzonych. W przeszłości kształceniem zajmowały się placówki religijne, tak dla Polaków jak i żydów kształcenie odbywało się więc oddzielnie. Oprócz tego, było szereg innych obostrzeń, później limity na uczelnie wyższe.

oto Krzych Adam

Moje nieustające uznanie, a nawet podziw.

Dla Pani umiejętności pisania obok tematu w sposób niezwykle ciekawy, wręcz w porywach pasjonujący.

oto Krzych Adam

Co się znowu nie spodobało durnym klikaczom?

Jaki związek miały skądinąd zupełnie sensowne uwagi p. Eowiny o sytuacji Żydów w Polsce z tym co ja napisałem i dlaczego te uwagi zostały podczepione do mej wypowiedzi, z którą nie miały związku, poza tym, że dotyczyły też Żydów?

oto Skanderbeg

Żydzi to nie tylko tzw. wolne zawody.

W Polsce było też sporo żydowskich robotników. Partia Bund miała sporą bazę społeczną. Posiadali własne bojówki (zresztą prawica również-Betar).
A etyka żydowska jest inna od naszej. Właściwie nie ma tam prawdy obiektywnej.
Żydzi od początku się izolowali, z jednoczesnym zapewnieniem sobie opieki warstw panujących. W Polsce, począwszy od przywileju kaliskiego z XIII wieku. Rabini potem też często zwalczali różne ruchy mistyczne wśród żydów.

oto Maciej Markisz

Zgoda

Zgadzam się również względem podetkniętej przez pana Krzysztofa etyki. Ale, mimo wszystko, te nieidealne stosunki handlowe i tak wymuszały wiele dobrego. Relacja przedwojenna polsko-żydowska była o niebo wartościowsza, choćby dlatego że na samym polu handlowym wymuszona była współpraca międzyludzka. Taki Lublin przed wojną takim m. in handlowym polsko-żydowskim miastem był.
Obecnie jesteśmy być może tylko słoniem albo kulą u nogi w polityce zagranicznej Izraela, nie wiem, ale wydaje mi się, że kiedyś było lepiej.

oto Maciej Markisz

dobre

w sumie: tak :)

oto Hetman Koronny

mamy do czynienia z

mamy do czynienia z przekształcaniem mniej więcej jednolitej etnicznie Polski w „rzeczpospolitą przyjaciół”, „Polin”, „państwo dwóch narodów”.

Czy w ostatnich latach zarejestrowano znaczący napływ mniejszości żydowskiej do Polski aby mówić o znaczących zmianach etnicznych i "państwie dwóch narodów" ?

Według danych raportu World Jewish Population 2010 liczebność diaspory żydowskiej prezentuje się następująco: Stany Zjednoczone Ameryki Północnej – ok. 5 300 tys., Francja – 483 tys., Kanada – 357 tys., Wielka Brytania – 292 tys., Rosja – 205 tys., Argentyna – ponad 182 tys., Niemcy – 119 tys. W Polsce trudno jest precyzyjnie określić wielkość tej diaspory: różne źródła wskazują liczby od jednego tysiąca do 10 tysięcy osób. (źródło: "Polityka państwa wobec diaspory na przykładzie wybranych krajów", czerwiec 2013, Kancelaria Senatu, Biuro Analiz i Dokumentacji)

Według powyżych danych diaspora żydowska w Polsce szacowana była w 2013 roku na ok. 10 tys. osób. Więc gdzie jest w Polsce ten drugi naród ?
Przed II wojną liczba żydów w Polsce przekraczała 3 mln osób, ponad 10% społeczeństwa II RP.
To był problem dla Polaków. Premier Wincenty Witos w "Moich wspomnieniach" tak opisuje tę sytuację:

Toteż wiedzą wszyscy, że ludność żydowska w ogromnej swej większości albo jest zupełnie na losy państwa obojętna, albo do niego uprzedzona, a pewna jej część jest nawet wrogo usposobiona. Jeżeli obecnie nawet dość krzykliwie manifestuje swoją lojalność do rządu i przywiązanie do państwa, to robi to ze wzgledów praktycznych, gdyż prześladowana w innych państwach, znajduje w Polsce nie tylko wygodne i spokojne schronienie, ale cieszy się przywilejami, do jakich obywatele polscy daremnie wzdychają.
Jeżeli wypowiadam to przekonanie, to nie czynię tego wcale z jakiejś nienawiści do Żydów, ale kieruję się zwykłą przezornością, którą mi dyktuje ciężkie doświadczenie. Sam na własne oczy widziałem w r. 1920 oddziały Żydów polskich występujące z bronią w ręku przeciw wojskom, razem z bolszewikami. Patrzyłem także, z jaką radością oczekiwali liczni Żydzi wejscia wojsk bolszewickich do Warszawy i jak wyraźnie manifestowali swoją dla nich przychylność. Bardzo wiele mówią też liczne procesy komunistyczne, wykazujące stałą przeciwpaństwową działalność żydowską. Żydom również ma Polska do zawdzięczenia uciążliwe zobowiązania wobec mniejszości narodowych, nałożone przez traktat wersalski.

oto Krzysztof M

Według powyżych danych

Według powyżych danych diaspora żydowska w Polsce szacowana była w 2013 roku na ok. 10 tys. osób. Więc gdzie jest w Polsce ten drugi naród ?

Ależ ich są tu miliony, tylko się nie przyznają! Z uwagi na zagrożenie antysemityzmem... :-)

oto novus chao seclorum

Pan Waldemar Pastuszka z

Pan Waldemar Pastuszka z Sosnowca (kanał "Polonocentryzm" na YouTube [obecnie Erilo TV], DailyMotion czy Vimeo) od bodaj dekady utrzymuje, że faktyczna liczba osób pochodzenia żydowskiego w Polsce jest wielokrotnie wyższa niż oficjalnie deklarowana. Jego zdaniem wszystkie te nowe osiedla, na mieszkania w których przecież nie stać zwykłych Polaków, budowane są właśnie dla dipisów z Izraela (polskiego uczą ich dziadkowie a w każdym razie ludzie z ich pokolenia).
Polin to jeden z kierunków ewakuacji Izraela, obok np. argentyńskiej Patagonii, której wielkie połacie (całość?) międzynarodowe żydostwo już dawno przezornie wykupiło. Od lat informuje o tym znany argentyński działacz antysyjonistyczny Adrian Salbucchi (wielokrotnie mówił o tym np. w audycjach radiowych dra Davida Duke'a).

oto Eowina

Moja rada na dzisiaj dla polskich mężów stanu jest taka.

Wybrać się do Moskwy na paradę 9 maja na Placu Czerwonym. Tam będzie i Putin i co ważniejsze, Netanjahu. Po uroczystości przy wódce i kawiorze, najłatwiej się dogadać. A jak się załatwi sprawę z Netanjahu, to i z Trumpem już nie będzie problemu.http://tass.com/world/1003027

A tutaj proszę zauważyć, że rosyjski most przez Cieśninę Kercz jest otwarty po bożemu.
https://ria.ru/video/20180506/1519988675.html?refe...

oto mj

Jest drobny problem

W Polsce nie ma mężów stanu.
Żon zresztą też.

oto mj

Jak głównym punktem programu ma być popijawa

i potrzebny ''twardogłowy'', który nie tylko nie zaśnie z nosem w tym kawiorze, ale i jeszcze ''załatwić'' coś będzie w stanie, to prof. Jerzy Robert Nowak zawsze poleca abp. Głodzia.

oto chłop jag

My jak oni, oni jak my

My jak oni, oni jak my

Jak Żyd będzie mieć humor - to powie:
konia kują, żaba nogę podstawia - gdy natomiast humoru mieć nie będzie - to o tzw. antysemityzm Autora oskarży - tołażysze.
Wniosek?
Dziwię się, że ktoś może mieć w tym temacie jakieś wątpliwości - skoro rozwiał je kiedyś sam Syn Boga Ojca.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.