Białoruś - nowa epoka (3) - demografia

Zaproponowałem, by uznać, że 2014 rok zamykał na Białorusi pewną epokę, a 2015 rok rozpoczynał kolejną, bo mniej więcej na przełomie 2014/2015 dokonało się na Białorusi wiele istotnych zmian. Nie wszystkie one miały miejsce dokładnie w tym czasie. Jedne trochę wcześniej, inne trochę później, jeszcze inne rozciągnęły się na kilka lat. Taką rozciągniętą w latach jest zmiana demograficzna.

Białoruś i Polska przez długie lata miały podobną sytuację demograficzną (przed wojną także dlatego, że część terytorium obecnej Białorusi znajdowała się w granicach Polski). Wojna przyniosła wielkie straty demograficzne tak Polsce, jak i Białorusi (z tym że Białorusi dużo większe). Po wojnie oni mieli wyż i my mieliśmy wyż a w pierwszej połowie lat 80. oni mieli odbicie powojennego wyżu i my mieliśmy odbicie powojennego wyżu (rodziły bardzo liczne roczniki).

Ponieważ liczby ludności ukształtowały się ostatecznie tak, że Białoruś ma około 25% ludności Polski, to i dzieci rodziło się tam mniej więcej 25% tego, co w Polsce. Ale coś się tu zmieniło. Proponuję spojrzeć na tabelę z liczbą urodzeń:

bne-9.jpg

W latach 2000-2005 Białoruś ma 25% naszych urodzeń. W latach 2006-2010 jest to 26%, czyli niewielkie odchylenie na korzyść Białorusi. Ale potem to odchylenie na korzyść Białorusi szybko rośnie, stabilizując się na poziomie 32%. Nie są jeszcze opublikowane dane za 2016 rok, ale oba państwa wprowadziły w 2016 roku silne środki na rzecz wzrostu demograficznego (w Polsce jest to 500+). Wkrótce będziemy wiedzieć, jaki dało to efekt. A na razie proponuję diagram, pokazujący, jak w ostatnich latach zmieniały się liczby ludności Polski i Białorusi:

bne-8.jpg

W przypadku Białorusi lata 2012-2013 to początek zmiany demograficznej. Liczba ludności przestała spadać. W 2013 odnotowano niewielki wzrost liczby ludności, ale w kolejnych latach coraz większy. Jednak ten wzrost Białoruś zawdzięczała raczej migrantom. Inna sprawa, że byli to białoruscy migranci, czyli tacy, którzy wracali z wcześniejszej emigracji, bądź połowicznie białoruscy, czyli np. małżeństwo białorusko-ukraińskie z lat ZSRR, które wtedy wybrało Ukrainę, a teraz doszło do wniosku, że lepsza jednak Białoruś.

Od 2016 roku mamy jednak do czynienia z kontynuacją zmiany, bo po raz pierwszy od lat ZSRR na Białorusi urodziło się więcej ludzi niż umarło. Dlatego nazywam to zmianą rozciągniętą w czasie. Jest ona nawet jeszcze bardziej rozciągnięta, co wyjaśnia kolejna tabelka:

bne-10.jpg

W latach 2011-2015 w szybkim tempie rosła na Białorusi przeciętna długość życia. Przewagę urodzeń nad zgonami zawdzięcza więc Białoruś w znacznej mierze zmniejszeniu liczby zgonów. Naprawdę zdrową sytuację demograficzną osiągnie Białoruś, gdy współczynnik dzietności ogólnej kobiet (liczba dzieci, rodzonych przez statystyczną kobietę) przekroczy liczbę 2,05. Kolejna tabelka pokazuje, jak w latach 2010 i 2015 wyglądał ten współczynnik na Białorusi i w Polsce:

bne-11.jpg

Jak widać, Białoruś jest na najlepszej drodze, by osiągnąć prawidłowy współczynnik dzietności ogólnej kobiet, a my chyba pomyliliśmy kierunek.

Piotr Badura

(1953) Ślązak z dziada pradziada, ducha polskiego, z wielką sympatią do Niemiec. W latach 1989-2014 wydawał i redagował lokalne czasopismo "Beczka" (działalność non-profit) we wsi Brynica w gminie Łubniany
Autor miesiąca Prawicy.net w marcu 2012.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.81818
Ogólna ocena: 4.8 (głosów: 11)

Tematy: 

Dyskusja

oto Mar.Jan

Wniosek wygląda na słuszny, ale czy nie pochopny?

Jak widać, Białoruś jest na najlepszej drodze, by osiągnąć prawidłowy współczynnik dzietności ogólnej kobiet, a my chyba pomyliliśmy kierunek.

wskaźniki demograficzne w Polsce 2014-2016
Nie wszystko stracone panie Piotrze :)
Przydało by sie więcej optymizmu wobec swojej ojczyzny.

Oczywiscie, tzeba sobie zdawać sprawę, że spadek liczby ludności w POlsce ma swoją przyczynę w postaci określonej polityki socjalnej i ekonomicznej kolejnych rządów.
Że rządy te były i nadal sa dyletanckie to jest oczywiste. Zatem skutki są zgodne z prowadzona polityką. Teraz trochę się zmieniło, chociaz też w niezbyt dobrym kierunku: państwo zwięsza socjalną pomoc, zwłaszcza młodym rodzinom, ale politycy widocznie mają zbyt mała wyobraźnię, aby zobaczyc skutki uboczne, które już niedługo wystąpią w całej pełni. Te skutki to narastające trudności ekonomiczne firm na polskim rynku spowodwane wzrastającym uciskiem fiskalnym państwa polskiego. Pieniądze nie chca wyskakiwac z kapelusza na podobieństwo królików w cyrku, więc tzw. "uszcze;lnianie" systemu podatkowego sprowadza się (w sensie skutków) do podnoszenia podatków, które i tak były zbyt wysokie.
Krzywa Laffera spełni swoją powinnośc i z pewnościa zmniejszy w tym roku wpływy do budżetu.
Mam wątpliwości, czy ten rząd dotrwa do przyszłych wyborów, jeśli nie porzuci tej drogi donikąd...
Jeśli Polacy w końcu zrozumieją jak działa ekonomia, wtedy Polska się odrodzi zarówno ekonomicznie jak społecznie. Tego samego życze również Białorusinom. To porządny naród, tylko troche mułowaty. Jeśłi w końcu sie ocknie i rozpędzi na 4 wiatry aktualna ekipe władzy, to tez ma szanse na pełne odrodzenie ekonomiczne i społeczne :)

oto Robercik

Zauważyłem, że ludzie którym

Zauważyłem, że ludzie którym Polska jest obojętna często deklarują optymizm. Wszelkie prorządowe lemingi, bywalcy Sturbucksa, a nade wszystko Starsi Bracia - oni jak jeden mąż krytykowali "narzekactwo".
Znajomy pisior, gdy kilka lat temu zagadnąłem temat demografii, po prostu....mnie wyśmiał. Za to ekscytują go niezwykle wiece KOD, masakracje, co-kto-komu-powiedział. To go nakręca. Riposty, polemiki, żarty ze słowami typu "bul" i POpaprani. Podobnie mają znajomi platfusi. Żarty z prezesa, z katosocjalizmu itp. dyrdymały. Tamci przeważnie są jeszcze większymi optymistami.

Pan jako sędziwy Amerykanin polskiego pochodzenia (tyglowy człowiek amerykański) zapewne z optymizmem patrzy na Polskę. Polskę doi wasz Goldman Sachs, jesteśmy zmuszeni do trzymania rezerw dolarowych (a więc składania się na Pana), a amerykańskie czołgi mogą z polskiej niziny brać rozpęd na Białoruś.
Z WASZEGO punktu widzenia Polska jest na dobrej ścieżce.

Gdyby Polska miała kolonie na Madagaskarze, to może miałbym podobny stosunek do tej kolonii? Narzekającym Murzynom pisałbym

"nie jest tak źle", "głowa do góry", "rozwijacie się" :)

bo przecież nie bałbym się o ich los, a zależałoby mi aby moi niewolnicy mieli fałszywy optymizm. Wówczas nie są skorzy do buntów.

oto mmm777

Mam wrażenie, że optymizm pochodzi z Parkinsona :)

“A w końcu: „Nasza stołówka to coś, z czego naprawdę jesteśmy dumni. Nie mamy pojęcia, w jaki sposób kierownik może wydawać takie dobre obiady po tej cenie. Mamy szczęście”. Ta ostatnia uwaga zostaje wypowiedziana w chwili, kiedy siedzimy przy stole nakrytym brudną ceratą, patrzymy na niejadalną, ohydną papkę na talerzu i dostajemy drgawek na sam widok i zapach tego, co ma być kawą”

oto kownig 31.01.2017

Mona to zaproponowac Polakom

Jeśłi w końcu sie ocknie i rozpędzi na 4 wiatry aktualna ekipe władzy, to tez ma szanse na pełne odrodzenie ekonomiczne i społeczne, czyli co dalej z "rozgonieniem" władzy, Białoruś "osiągnie" taki "dobrobyt", jak Polska. Nie wiem dlaczego tak źle pan życzy Białorusinom. Bo gdyby pan poczytał zestawienia ONZ dot. życia Białorusinów, to oni już dawno prześcignęli Polskę we wszystkich wskaźnikach ekonomicznych.

oto chłop jag

Kiedyś nagabywany przez

dziennikarzy Hyży Ruj w sprawie poprawy demografii w atrapie Polski - rzucił w eter:
to weźcie się do roboty.
Wniosek?
Polaków pupile szatana chcą zredukować do 15 000 000 a przecież nie jest to jakaś sztywna granica - tołażysze.
Na koniec - Białorusinom jakoś się do tej pory udaje - ale jak długo?

oto adam_54

Zlitujże sie pan....

Jak widać, Białoruś jest na najlepszej drodze, by osiągnąć prawidłowy współczynnik dzietności ogólnej kobiet, a my chyba pomyliliśmy kierunek.

Przecie media wszędzie trąbią że właśnie dzięki 500+ , mamy właśnie "Baby boom" , ot np. TUTAJ, TUTAJ czy TUTAJ..... a Rafalska twierdzi.....

– Realizacja rządowego programu 500 Plus przynosi spodziewane efekty Porównując listopad roku 2016 do roku 2015 w skali całego kraju urodziło się ponad 5 tys. dzieci więcej
Według rządu niezbędny będzie program rozwoju żłobków. W tym celu powstaje program Maluch Plus, na który przeznaczone zostanie blisko 500 mln złotych.

... i co z tym pańskim "chyba pomyliliśmy kierunek." ???
Same "plusy " w Polsce p.Piotrze :DDD
Po następnym "plusie" pańskie procenty też się odwrócą :DDD

oto Robercik

Mamy też programy:

Mamy też programy:

ABB+
Mercedes+

Właściciele tych firm dostali pieniądze od dobrodziejów z PiS. Skąd PiS ma pieniądze? Chyba z drzewa pieniążkowego, bo chyba nie z podatków. Podatki powinny płacić takie firmy jak ABB i Mercedes, ale one dostają kasę.
Kasę dostają bobasy, emeryci, zagraniczni inwestorzy.

oto Piotr Badura

Wystarczyłoby uważne czytanie

Szanowny Panie Adamie_54
Napisałem wyraźnie:

Nie są jeszcze opublikowane dane za 2016 rok, ale oba państwa wprowadziły w 2016 roku silne środki na rzecz wzrostu demograficznego (w Polsce jest to 500+). Wkrótce będziemy wiedzieć, jaki dało to efekt.

Dlaczego więc do analizy obejmującej okres do 2015 roku włącznie odnosi Pan rok 2016? Już ponad pół roku temu pisałem na Prawicy.net o wysoce prawdopodobnej dużej skuteczności programu 500+, ale twierdzić cokolwiek w tej sprawie będzie można, gdy będą oficjalne dane.
Pozdrawiam serdecznie

oto adam_54

Co do "uważnego czytania"..

Nie zauważył pan że ja sobie kpię z "500+" .... a pan moje kpiny na poważnie ? :-)
To powyżej to tylko rządowa "propaganda sukcesu". sukcesu którego nie ma :-)
A jeśli już o demografii na poważnie... to niżej zauważył coś znakomitego, wręcz fudamentalnego.....

Żadnemu państwu nie pomoże nawet najlepsza polityka demograficzna, jeśli nie ma ono demograficznej ideologii. Polityka to tylko znajdowanie najlepszej drogi do celu. Ideologia, to określenie celu.

A że w Polsce nie ma żadnej ideologi demograficznej ... więc i nawet 500 z dziesięcioma plusami na demografię wpływu mieć nie będzie.

Pozdrawiam

ps . Czy Kaczyńskiego byłoby stać na taką zagrywkę ideologiczną...
malczik
jak Putina ? - na pewno nie:-)

oto Piotr Badura

Różne są podejścia do sprawy pieniędzy na dzieci

Szanowny Panie Adamie_54

Panuje dość powszechna zgoda, że wychowanie dzieci kosztuje, i rodzice muszą mieć na ten cel pieniądze. Różne są jednak podejścia do tego, skąd rodzice mają mieć pieniądze na dzieci. Z różnych poglądów w tej sprawie na uwagę zasługują dwa:

1) Każdemu pracującemu należy dać płacę wystarczającą na wychowanie stosownej liczby dzieci (zwykle uważa się, że jednego dziecka). Nieważne przy tym, czy pracujący mają dzieci, czy nie mają. Należy się każdemu i niech robi z tym co chce. Jeden wyda na dzieci a drugi przehula. Jest wolność, więc każdy robi z pieniędzmi na dzieci to, na co ma ochotę.

2) Pieniądze na dzieci należą się tym, którzy dzieci wychowują (pieniądze idą za dzieckiem). Wychowujesz dzieci - dostajesz na dzieci. Nie wychowujesz dzieci - nie dostajesz na dzieci.

W praktyce różne państwa realizują różne kompromisy między tymi dwoma poglądami, czyli pieniądze na dzieci są częściowo w płacy a częściowo w zasiłkach.

Za czasów poprzedniej ekipy pieniądze na dzieci szły niemal w całości przez płace. Wielu ludzi nie mogło jednak oprzeć się pokusie wydania tych pieniędzy na inne cele. Stąd dzietność spadała na łeb, na szyję i mieliśmy już jeden z najniższych w świecie współczynników dzietności ogólnej.

Rząd PiS wykonał odważny ruch przekazania istotnej części pieniędzy na dzieci w formie zasiłków. Jako pierwszy krok jest to bardzo dobre działanie, ale tylko jako pierwszy krok. Da ono znaczący efekt, ale nie całkowite rozwiązanie problemu demograficznego. Całkowite rozwiązanie wymaga jeszcze wielu dalszych kroków.

Nie wiem skąd bierze się Pana ocena, że 500+ nie ma wpływu na demografię. Ma, i to widoczny bez problemów.

Pozdrawiam serdecznie

oto adam_54

Sam pan dobrze zauważył, że....

Nie wiem skąd bierze się Pana ocena, że 500+ nie ma wpływu na demografię.

"nie ma ideologii prorodzinnej" (prodemograficznej) !
Dzieci to nie towar który kupić można... a ludzie to nie prostytutki by za pieniądze dzieci płodzili.
Za moich młodych czasów było znacznie biedniej niż dziś a dzieci było w bród.
Więc i dzieci to nie sprawa ilości posiadanych posiadanych pieniędzy.
Chęć posiadania dzieci sprowadza się do chęci w ogóle posiadania dziecka - pierwszego (bo następne to są najczęściej na zasadzie.. spodobało się więc "poleciało z górki") - 500+ hamuje chęć posiadania pierwszego dziecka - więc i demografię zahamuje (czasowo może trochę podkręcić - długofalowo zahamuje)
A jeśli już.. ideologicznie do tematu podejść... znacznie większy - pozytywny - wpływ na demografie może mieć gomułkowski podatek "bykowym" zwany, (wymusza zakładanie rodziny) niż pisowski idiotyzm zwany 500+.

A poza tym.. Kaczyński , gdyby mu na demografii cokolwiek zależało , demonstrowałby zachowanie, jak powyżej Putin a nie bawił się w głaskanie kota .. bo wiadomo... przykład idzie z góry :-)

Pozdrawiam

oto Tomek-Kolejarz

Panie Piotrze!

Panie Piotrze!

Czy aby się pan ze swoimi wnioskami pochopnie nie zagalopował?

W tych podanych statystykach brakuje wielu istotnych danych. Przede wszystkim brakuje statystyk przyrostu naturalnego. Następną kwestią jest brak statystyk współczynnika reprodukcji netto. Z podanych przez pana statystyk nie wynika, że sytuacja Białorusi jest choćby nie niepokojącą. Aby następowała reprodukcja prosta, czyli ściśle rzecz ujmując liczba ludności nie kurczyła się potrzeba, żeby współczynnik dzietności wynosił co najmniej 2,1, zaś współczynnik reprodukcji netto był równy nie mniej niż 1. Chcąc osiągnąć reprodukcję rozszerzoną powyższe współczynniki muszą podane wartości przekroczyć. Tymczasem Białoruś jeszcze tego nie osiągnęła. Z danych do których dotarłem wynika, że przyrost naturalny nadal jest ujemny.

Na koniec mam pytanie - skąd pewność, że współczynnik dzietności będzie rósł? Przecież na Białorusi w wiek prokreacyjny wchodzą zasadniczo roczniki niżów? Obawiam się, że wnioski zbyt pochopne i przedwczesne. Przed Białorusią jeszcze długa droga, a dotarcie do celu wcale nie jest takie pewne.

Pozdrawiam!

oto Piotr Badura

Przesadza Pan z nadmiarem wskaźników

Szanowny Panie Tomku

Nadmiar wskaźników służy czasem zaciemnianiu sytuacji a nie jej rozjaśnianiu. W moim tekście było wyraźnie napisane:

Od 2016 roku mamy jednak do czynienia z kontynuacją zmiany, bo po raz pierwszy od lat ZSRR na Białorusi urodziło się więcej ludzi niż umarło.

Miał zatem Pan informację o przyroście naturalnym. Do 2015 był ujemny (więcej zgonów niż urodzeń) a w 2016 był już dodatni (więcej urodzeń niż zgonów).

Sam przyrost naturalny potrafi jednak zmylić i dlatego podałem ważniejszy wskaźnik, czyli dzietność ogólną kobiet. Poinformowałem, że prawidłowo byłoby, gdyby wskaźnik przekraczał 2,05. Podałem też w tabelce dane, że w latach 2010-2015 wzrósł on z 1,49 do 1,72. To bardzo dobry wzrost, ale wciąż nie ma wymaganego poziomu powyżej 2,05.

Nie podałem współczynnika reprodukcji netto, bo jest on ściśle związany ze współczynnikiem dzietności ogólnej. Jeśli współczynnik dzietności ogólnej sięgnie 2,06 to współczynnik reprodukcji netto automatycznie osiągnie 1. Po co więc mnożyć wskaźniki, skoro praktycznie informują o tym samym.

Dane, do których Pan dotarł są już nieaktualne. Linkowany artykuł jest z 1 lutego 2016 i podaje dane za 2015 rok. Wtedy przyrost naturalny był rzeczywiście ujemny, o czym w tekście informowałem. W 2016 jest już dodatni, co może Pan sprawdzić na stronie Biełstatu.

Nie ma pewności, że współczynnik dzietności będzie na Białorusi nadal rósł, ale jest duże prawdopodobieństwo, bo tam demografią zajmują się fachowcy. Oni uwzględnili wejście w okres rozrodczy roczników niżowych i zaprojektowali właściwe środki wspomagające urodzenia podczas niżu rozrodczego.

Na koniec zwracam Panu uwagę, że Polak zatroskany o Białoruś, której wskaźnik dzietności w latach 2010-2015 wzrósł z 1,49 do 1,72 jest nieco śmieszny, skoro w tym samy czasie ten sam współczynnik zmalał w Polsce z 1,38 do 1,29. Troskać musimy się przede wszystkim o polską dzietność.

Pozdrawiam serdecznie

oto Ireneusz

Whow

Umny ten Łukaszenka, jak się patrzy. Pozbędzie się różnych trupów w szafach, które podrzucają im między innymi Biełsat etc. Ale wcale nie musi na tym cokolwiek ugrać dobrego, bowiem my też przecież mamy ruch bezwizowy dla Amerykanów i jakoś oprócz odkręcenia "zwrotnego" kurka finansowego nadal w Suwałkach hasają białe niedźwiedzie, a chłopi ciągną swój dobytek furmankami. No ale u nas nie trzyma steru Łukaszenka, więc być może się mylę?

oto Piotr Badura

Według Baćki jest Pani naiwna

Szanowna Pani Eowino

Polecam Pani uwadze opublikowany kilka godzin temu materiał agencji BiełTA, którego tytuł poniżej (z moim niepewnym tłumaczeniem):

by-z-eug.jpg

Dodatkowo polecam Pani uwadze dzisiejszy tekst, w którym prezydent Łukaszenka stwierdza:

А если вы думаете, что Лукашенко развернулся и пошел на Запад, слушайте, это для наивных.

W moim niepewnym tłumaczeniu znaczy to:

A jeśli myślicie, że Łukaszenka odwrócił się i poszedł na Zachód... Słuchajcie, to dla naiwnych.

Mam wrażenie, że jest Pani wśród tych naiwnych.

A tak na marginesie, to Pani wypowiedź o otwarciu granic dla ruchu bezwizowego z UE ociera się o nieprawdę, gdyż prawda jest mniej więcej taka (musiałbym sprawdzać, by nie używać określenia "mniej więcej"):

1) Białoruś wprowadziła ostatnio ograniczony turystyczny ruch bezwizowy z blisko setką państw, wśród których znalazły się m.in. państwa UE.

2) Ruch bezwizowy jest ograniczony, bo dotyczy wyłącznie przylatujących na lotnisko w Mińsku i co najwyżej na 5 dni.

Nie jest dla mnie zrozumiałe Pani stwierdzenie:

rząd wchodzi w różne porozumienia z UE, głównie w chęci pozyskania gotówki

Czy chodzi o to, że Białoruś np. chce nam sprzedawać traktory i oczekuje za nie gotówki? No bo my np. "sprzedajemy" :-))))))) traktory do Etiopii i wydaje się, że nie oczekujemy za nie żadnej gotówki. Jeśli o to Pani chodziło, to pełna zgoda. W porównaniu z Polską Białoruś jawi się jako dziwoląg, bo chce, żeby płacić jej za dostarczony towar.

Pozdrawiam serdecznie

oto Eowina

Jaki i gdzie jest w tech stwierdzeniach dowód na to,

że nie odwraca się od wschodu na zachód? Nie liczy się co mówi, tylko co robi. Liczy się jak jego akcja rodzić musi reakcję. A reakcja musi być taka, że Rosja musi zamknąć granicę, utworzyć strefę przygraniczną, bo przylot do Mińska na 5 dni pozwala na przekroczenie granicy. Czy nie?
Bo Pan ten problem pominął.

oto Piotr Badura

Mieszkańcy UE wprost dyszą żądzą nielegalnego wjazdu do Rosji

Szanowna Pani Eowino

Z Pani komentarzy można by wywnioskować, że mieszkańcy UE wprost dyszą żądzą nielegalnego wjazdu do Rosji a możliwość przylotu do Mińska na 5 dni bez wizy wykorzystają natychmiast do odwiedzenia Rosji. Tymczasem od takich odwiedzin jakiegoś eurounijnego pacana Rosja zawali się natychmiast z kretesem. Rzeczywiście wierzy Pani w takie brednie?

Zniesienie wiz dla przylatujących do Mińska na 5 dni nic nie zmienia, bo już wcześniej odwiedzający Białoruś z białoruską wizą mogli przecież udać się nielegalnie do Rosji. Co to dla Rosji za różnica, czy wjeżdżający nielegalnie na jej terytorium eurounijny pacan ma białoruską wizę czy jej nie ma? Myśli Pani, że jak pacan ma białoruską wizę, to Rosja się nie zawali, a jak jej nie ma, to się zawali?

Temat jakichś mitycznych eurounijnych pacanów, chcących koniecznie wjechać nielegalnie z Białorusi do Rosji jest fantastyką kreowaną przez jankeskie kundle pełniące aktualnie obowiązki obywateli Rosji. Czemuż przyłącza się Pani do szczekania tych kundli?!

Białoruś może zmierzałaby do UE, gdyby jej przywództwo upadło na głowę (z 10. piętra na beton). Co Białoruś mogłaby zyskać na UE?! Czy półki unijnych sklepów gotowe są przyjąć białoruskie sery i inny nabiał albo białoruskie wędliny? Czy unijne sklepy przyjmą białoruską odzież, białoruskie buty, białoruskie meble, białoruskie telewizory, lodówki, pralki, kuchenki mikrofalowe? Czy kraje unijne ograniczą swoją produkcję, bo otworzą się na białoruskie traktory, ciężarówki, autobusy, obrabiarki czy opony?

Wejście Białorusi do UE oznaczałoby zaoranie całego białoruskiego przemysłu i rolnictwa. Białoruś spotkałby los Polski. Gdzie są nasze ursusy, jelcze, stary, autosany, nysy etc. My dziś często nie możemy nawet polskiego mleka sprzedać w Polsce pod polską marką, bo obcy handel nie zgodzi się. Myśli Pani, że Białorusini poszliby na coś takiego?

Baćka poświęcił ćwierć wieku wprost tytanicznej pracy na zbudowanie potężnej Białorusi. I teraz co? Miałby to wszystko dać zaorać?! A w imię czego?!

Pozdrawiam serdecznie, życząc otrzeźwienia

oto Eowina

Panie, hamuj Pan trochę, coś się Pan tak rozhasał?

Temat jakichś mitycznych eurounijnych pacanów, chcących koniecznie wjechać nielegalnie z Białorusi do Rosji jest fantastyką kreowaną przez jankeskie kundle pełniące aktualnie obowiązki obywateli Rosji. Czemuż przyłącza się Pani do szczekania tych kundli?!

Nie wiem, czy się Panu, obiło o uszy o terrorystach w Europie i rosyjskiej wojnie w Syrii. Bo to może być powód, że najazd niepożądany do Rosji i sposób przedostanie przez Białoruś prawie legalnie. Każda wiza jest rejestrowana i sprawdzalna. W jaki sposób wiadomo, kto wjechał, kto wyjechał i kiedy. A jak nie ma wizy, to nie ma człowieka.

Baćka poświęcił ćwierć wieku wprost tytanicznej pracy

A jaki cel jest tego 5 dniowego bezwizowego zagrania? Bo nigdzie nie doczytałam.

życząc otrzeźwienia

oto Piotr Badura

No i otrzeźwienie nie przyszło :-(((

Szanowna Pani Eowino

Nie mam doświadczenia w lataniu samolotami, ale raz leciałem do Brukseli (Kogóż oni tam nie zapraszają!). Z okazji tego lotu już przed wylotem z Warszawy skontrolowali wszystkie moje dokumenty, zbadali rodowód chyba siedemnaście pokoleń wstecz, prześwietlili nie wiadomo ilu rentgenami, przy przejściu przez jakąś bramkę musiałem zdjąć buty i wyjąć pasek ze spodni, bo inaczej bramka piszczała (buty i pasek miały metalowe elementy). Na szczęście zamek błyskawiczny w spodniach był chińskim plastikiem, bo trzeba by było jeszcze i spodnie zdejmować (a pod spód więcej nic nie wdziewam).

Tymczasem Pani mi tu plecie, że jak ktoś wjeżdża na Białoruś autem i ma wizę, to jest dla Rosji bezpieczniej, niż jak przyleci do Mińska samolotem. Nawet KRLD pozwala odbywać wycieczki po Pjongjangu jankeskim agentom (choć trwa przecież wojna KRLD-USA), pod jednym wszakże warunkiem, że przylecą samolotem do Pjongjangu. To zapewnia superkontrolę.

Pięciodniowy pobyt bez wiz ma ożywić turystykę. Jeśli interesuje Panią oferta turystyczna Białorusi dla 5-dniowych turystów, to sam prezydent Łukaszenka wypowiedział się w tej sprawie. Polecam tę wypowiedź.

Pozdrawiam serdecznie

oto Eowina

Pańskie doświadczenia na lotnisku nic nie mają do tego

kiedy Pan wrócił z tej wycieczki i co Pan robił po wyjściu z samolotu. To sprawdzanie było po to aby Pan nie wysadził samolotu.

A Pani mi tu plecie, że jak ktoś wjeżdża autem z wizą, to jest pewniejsze, niż jak przyleci do Mińska samolotem.

Tak właśnie plotę. Gdyby tak nie było, to by nikt wiz nie stosował, a jednak się wizy stosuje. Czyli jakiś sens w tym jest, skoro tyle państw to robi.

Pięciodniowy pobyt bez wiz ma ożywić turystykę.

A czemu nagle ta turystyka stała się potrzebna?
Być może dlatego że: GDP jest w dołku,
belarus-gdp-growth-annual_0.png
oraz bilans handlu zagranicznego też jest na minusie?
belarus-balance-of-trade.png

oto Piotr Badura

Jest Pani jak dziecko

Szanowna Pani Eowino

Gdy się dziecku odpowie na pytanie, to ono mówi "A dlaczego...", a gdy Pani znów odpowie, to usłyszy Pani kolejne "A dlaczego..." i tak bez końca.

Temat był o demografii. Pani wstawia do niego uwagi o Białorusi zmierzającej jakoby do UE. Gdy reaguję, to Pani o wizach. Gdy i na to reaguję, to Pani o PKB i saldzie handlu zagranicznego. Nie liczę już na koniec, tym bardziej że piwo mi się skończyło. Jako ostatnią informację wklejam więc dane ze strony białoruskiego banku centralnego o saldzie białoruskiego handlu zagranicznego po listopadzie 2016:

hz-11.jpg

Jak Pani widzi, NBRB deklaruje, że za okres I-XI 2016 saldo białoruskiego handlu zagranicznego było dodatnie (+132,5 mln $). Jakoś nie pasuje to do Pani danych. Dałem link do strony NBRB, bo Pani jakoś "zapomniało się" o linku.

Pozdrawiam serdecznie

oto PKK

Można spytać inaczej

A czemu nagle ta turystyka stała się potrzebna?

Dlaczego Białoruś miałaby wymagać wiz na krótką wizytę? Tym bardziej, że ograniczenie wjazdu do lotniska w Mińsku pozwala na kontrolę podróżnych.

Możliwość bezwizowego wjazdu już wcześniej obejmowała obszar Puszczy Białowieskiej (do 3 dni od 05.2015) oraz Grodzieńszczyzny (do 5 dni od 10.2016). W obu tych przypadkach wiąże się to z koniecznością wyrobienia specjalnej przepustki, którą uzyskuje się po sprawdzeniu danych przez stronę białoruską. Nie jest więc tak, że Białoruś z otwartymi rękami przyjmuje każdego chętnego. Całe szczęście!

Turystyka nie należy do szczególnie dochodowych i nie stanowi filaru gospodarki żadnego rozwiniętego państwa. Dlatego nie da się obronić twierdzenia, że prezydent Łukaszenka zdecydował się częściowo poluzować zasady wjazdu z myślą o napływie lawiny gotówki. Im więcej okazji do zarobku, tym lepiej, ale w tym przypadku będą to raczej kieszonkowe. Białoruska gospodarka ma zdecydowanie bardziej solidne fundamenty.

oto Piotr Badura

Demograficzny fundament ideologiczny Białorusi

Żadnemu państwu nie pomoże nawet najlepsza polityka demograficzna, jeśli nie ma ono demograficznej ideologii. Polityka to tylko znajdowanie najlepszej drogi do celu. Ideologia, to określenie celu.

Trudno mówić o znajdowaniu najlepszej drogi do celu, który jest nieznany. Nie wykluczam, że nasze państwo nie zna swojego celu demograficznego. Może nie jest on wcale określony, a może określili go nam obcy, nie informując nas jednak, jaki to cel.

Na Białorusi cel demograficzny jest jasno określony. Piszę o tym dzisiaj, gdyż parę dni temu prezydent Łukaszenka przypomniał o tym celu (podczas Wielkiej Rozmowy z Prezydentem). Poniżej tytuł stosownej publikacji agencji BiełTA, do którego dopisałem swoje tłumaczenia:

20-30.jpg

Białoruś ma dziś ponad 9,5 mln obywateli, więc 2-3 razy więcej to 20-30 mln. Taką liczbę ludności widzi się dziś na Białorusi jako cel. Ten cel określono już dość dawno. Pisałem o nim na Prawicy.net przed paru laty. Z czego wynika tak określony cel demograficzny?

Przed laty białoruskim naukowcom dano zadanie zbadania, jaką liczbę mieszkańców może wyżywić białoruska ziemia. Naukowcy wyliczyli, że przy obecnym poziomie rozwoju z plonów białoruskiej ziemi można wyżywić na dobrym poziomie co najmniej 30 mln ludzi. Tej zatem liczby, z ostrożności ujętej widełkowo (20-30 mln), użyto w określeniu celu demograficznego Białorusi.

W wypowiedziach prezydenta Łukaszenki wiele razy pojawiało się stwierdzenie, że tę ziemię (w sensie Białoruś) otrzymaliśmy od Boga, a Bóg, na którego powołuje się prezydent Łukaszenka, polecił wyraźnie:


Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną...

Powstaje oczywiście pytanie, jak bardzo się rozmnażać, ale tu sprawa jest prosta. Bóg obdarzył ludzi rozumem, by rozmnażali się rozumnie, a trudno uznać za rozumne rozmnażanie się zwiększanie populacji do rozmiarów katastrofalnych.

Na Białorusi podeszli do sprawy bardzo rozumnie. Zapytali uczonych, jak wielu ludzi może godnie żyć z białoruskiej ziemi, nie szkodząc jej przy tym. Uczeni orzekli, że co najmniej 30 mln. Czy można było w tej sytuacji przyjąć jako cel 15 mln? Przecież to oznaczałoby realizację Bożego wskazania tylko na pół gwizdka.

Dokąd sięgają korzenie demograficznego fundamentu ideologicznego Białorusi jest jasne. Czy to samo można powiedzieć o korzeniach ideologii depopulacyjnej?

oto pioszo54

Na Białorusi podeszli do

Na Białorusi podeszli do sprawy bardzo rozumnie. Zapytali uczonych, jak wielu ludzi może godnie żyć z białoruskiej ziemi, nie szkodząc jej przy tym. Uczeni orzekli, że co najmniej 30 mln. Czy można było w tej sytuacji przyjąć jako cel 15 mln? Przecież to oznaczałoby realizację Bożego wskazania tylko na pół gwizdka.
Dokąd sięgają korzenie demograficznego fundamentu ideologicznego Białorusi jest jasne. Czy to samo można powiedzieć o korzeniach ideologii depopulacyjnej?

Tak, też zamówiono odpowiednią ekspertyzę.

Się powtórzę - im więcej ludzi, tym więcej możliwości dla każdego, tym łatwiej każdemu się żyje,
a z trudnościami ludzie sobie poradzą, świadczy o tym cała nasza historia.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.