
Wojna gruzińska
Gorący tematWydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Gdzie diabeł nie może...
Autor: Magdalena Żuraw, nie, 20/01/2008 - 12:58
Przeciętny ankietowany na pytanie, czy kobieta powinna piastować stanowiska przeznaczone do niedawna wyłącznie mężczyźnie, odpowie twierdząco. Zapytany nieco inaczej: czy jego żona, córka, matka powinna pracować (nawet za poważne wynagrodzenie) jako górnik, rzeźnik, alfons czy szambiarz – popuka się w czoło. Dlaczego? Bo to kobiecie nie przystoi. Więc jednak! Plaga zdeterminowanych kobiet rozszerza się na wszelkie znane światu zawody. Można je spotkać w urzędach, barach, na stacjach benzynowych, wojsku, policji, na uniwersytetach, rajdach samochodowych, w sądach, przychodniach.. etc. Wszędzie też gdzie się pojawiają – niszczą. Skandaliczne stwierdzenie? Skądże! Gdy nie zajmują się nauką czy szeroko pojętą kulturą – niszczą siebie (swoją kobiecość); gdy zaś zajmują się (zawodowo) nauką czy kulturą – zaniżają ich poziom, przez co niszczą ludzkiego ducha. Fakty mówią same za siebie: 1. Nauka: Niemal wszystkie przełomowe odkrycia w dziejach ludzkości dokonywane są przez mężczyzn. Żadnego Lorentza, Newtona płci pięknej. Reasumując: świat nie rozwija się dzięki kobiecie – i to jest FAKT. Ten świat jest światem mężczyzn. Oni go kształtują, przerabiają, upiększają. Geniusz męskich dzieł daje nam wszelkie dobra kultury, nauki, techniki. Dla kobiet z dawnych epok było to oczywiste. Dziś, niestety, stwierdzenie faktu jest równie niewygodne, co niewykonalne bez podniesienia się tumultu wśród płci pięknej. Kobiecie bowiem tak głęboko zakorzeniono, że musi się realizować w rywalizacji, że gdy stwierdzamy li tylko fakty – godzimy w jej dumę własną. Zresztą, zauważmy: plaga kobiet ma jedną cechę wspólną - poczucie misji, chęć dorównania mężczyźnie, które tyczy się jednak wszelkiej działalności związanej z rozumem. Zaprośmy kobietę do przerzucania łajna.. Dlaczego tak się dzieje? Kobieta ma kompleks „bycia głupszą” od mężczyzny, co jest dla niej synonimem „mniej wartościowej”. Mężczyzna zaś nie ma kompleksu „bycia mniej uczuciowym”, „posiadającym mniejszą wrażliwość”, czy „o wiele słabszą intuicję”. Dlaczego? Właśnie dlatego, że jest mądrzejszy. ROZUMIE, że różnorodność jest szczęściem ludzkości. Cóż by nam było po świecie geniuszy bez delikatności i piękna, jakie niesie kobieta? Cóż by było po zdobyczach rozumu, gdyby nie było dla kogo zdobywać? Kobiety dają mężczyźnie chęć tworzenia. To one są muzami, one wymuszają na mężczyznach współzawodnictwo. Gdyby nie kobiety, mężczyzna niczego by nie dokonał. Nawet Adam. I w tym tkwi niepowtarzalna siła płci pięknej, jakiej nie zdobędą żadną pracą. Rywalizacja i równanie do mężczyzny jest piramidalnym nonsensem! Miejscem kobiety jest dom. Dobra literatura, poezja (pisana przez mężczyznę), ukochane dziecko. Tam może się rozwijać, tam realizować i stamtąd zmieniać świat. Współczesne kobiety muszą się uczyć kobiecości. Zbyt je pochłonęła rewolucja obyczajowa, każąca im w imię wolności palić staniki, nosić spodnie i zachowywać się jak mężczyzna. Zapomniały, że różnice pomiędzy płciami, które starają się zniwelować (bo zlikwidować się ich nie da), są właśnie dla nich korzystne. Straciły wrażliwość. Zauważmy, iż zupełnie nie liczą się dziś cechy czy przypadłości, które sprawiają, że to wśród kobiet jest więcej przypadków kontaktów z Boską rzeczywistością, że to one częściej otrzymują dar wizjonerstwa, obcowania w codzienności z ukazującym się im Jezusem, czy Matką Boską. Cóż.. W naszych czasach nie przyznajemy się głośno do Boga, a wszystko, co w sposób nawet pośredni się z Nim łączy, jest niepoprawne politycznie. Więc cóż feministce po Fatimie, Gietrzwałdzie? Cóż po św. Faustynie, św. Brygidzie, św. Katarzynie ze Sieny? Matkę Teresę jeszcze można „uznać”, bo była „normalna”, nie plotła trzy po trzy o jakiś wizjach z Chrystusem, a pomagała chorym i potrzebującym... Dalej: postawa (trzynastoletniej wówczas!) św. Jadwigi królowej, która poświęciła miłość do Wilhelma Habsburga, dla małżeństwa z o wiele starszym Władysławem Jagiełłą, by dopomóc w chrzcie Litwy, jest dziś dla kobiet niezrozumiała. Dziś liczy się „wyzwolenie spod jarzma narzuconego przez mężczyznę”. Dziś wzorem do naśladowania dla dziewczyn jest Doda Elektroda, całkowicie „wolna”. I wpędzają się w poczucie niższości, zapominając (nie wiedząc?) o darze, jaki otrzymały, ponieważ go nie dostrzegają. A dar ten ma wpływ na całe życie kobiety, dając jej absolutną przewagę nad mężczyzną. Nie jest to przewaga inteligencji, ilorazu IQ, a intuicji. Kobiecie łatwiej jest okłamać niż być okłamaną, szybciej i trafniej rozpozna nastrój drugiej osoby; przeczuje, że coś złego się wydarzy. Z natury bowiem, czy tego chcemy, czy nie, jesteśmy matkami, które muszą się domyślić powodu płaczu swojego dziecka. Przewaga kobiety nad mężczyzną tkwi jeszcze w jednym: oni są bardzo podatni na urok kobiety. Przysłowiowe „okręcenie wokół palca” nie ma źródła w naszej błyskotliwości, inteligencji, bystrości czy niewiarygodnej mocy rozumu (to czasem nawet przeszkadza), a w KOBIECOŚCI. Dla naiwności, jaką w nas widzą, dla zachwytu z ich dokonań zdolni są przenosić góry. Nasza słabość i czułość sprawia, że mężczyzna głupieje. Staje się dumnym samcem walczącym z całym złem tego świata dla naszego dobra. Niegdyś kobiety zdawały sobie sprawę, że w tym właśnie tkwi ich siła i chętnie to wykorzystywały. Władały niejednym królestwem, kierując swoim mężem. Dziś kobiety żądne władzy, sięgają po nią upodobniając się do mężczyzn. Czyli - motywując ich do walki z kimś, kogo powinni na rękach nosić przez kałuże, do którego nóg padać z miłości! Dawniej kobiety (oczywiście koloryzując) dzieliły się na święte i władające (z wyrachowaniem wykorzystujące mężczyznę do swoich celów). Dziś dzielą się na pracujące w imię idei równouprawnienia oraz na pracujące z konieczności, jaką niesie idea równouprawnienia. Jedne cierpią, nie mogąc dorównać mężczyźnie, drugie - nie mogąc pozwolić sobie na luksus bycia pełnoetatową matką, żoną, czy muzą.. Nie jesteśmy, drogie panie, geniuszami - i całe szczęście! Jesteśmy kobietami - tym, co zostało stworzone, by być upiększeniem i ostoją dla geniusza! Nie rozumiemy, że posiadanie mniejszego IQ nie świadczy o mniejszej wartości osoby? Nie? No właśnie..
|
żenada
Pisząc o kobietach ma pani na myśli wyłącznie swoje o nich zdanie. Fakty są takie, że kobiety w dzieciństwie są równie inteligentne co mężczyźni, ponadto lepiej radzą sobie w szkole i dzięki temu mają naturalne predyspozycje do pracy intelektualnej. Mężczyźni mają z kolei predyspozycje do pracy fizycznej.
Nie można grupy jednostek wybitnych przekładać na przeciętnych ludzi. No, chyba, że w porównaniu uwzględniłaby pani też udział płci wśród meneli, złodziei, zboczeńców, morderców i ogólnie mieszkańców więzień.
Kierowanie domem to jest właśnie (niebanalna!) praca intelektualna. Mężczyźni często sobie z nią nie radzą, wolą ubić mamuta.
Pan oczywiście zna lepiej psychikę kobiety od samych kobiet!
Dzisiejsze kobietony słuchające feminazistek nie mają możliwości ani chęci na takie działania bo wolą konkurować z mężczyzną o palmę pierwszeństwa np. w zawodzie szmbonurka, zamiast doskonale wypełniać swą naturalną rolę w dziedzinie opiekunki ogniska domowego.
I to na myśli miała (wydaje mi się) Pani Magdalena.
Pani Magdalena twierdzi, że
Pani Magdalena twierdzi, że ma "kompleks „bycia głupszą” od mężczyzny". I to jest w moim odczuciu żałosne. Ciekawe, kto ją wpędził w te kompleksy? Przecież fakty są takie, że intelektualnie kobiety są równe mężczyznom (a uczą się nawet lepiej od mężczyzn).
Drogi Panie Marcinie,
kompleks a świadomość - to nie to samo.
Nie mam kompleksu bo i nie mam po temu powodów.
Nie zaliczam się do pań palących staniki.
A tak swoją drogą - może Pan woli górować intelektem i błyskotliwością nad swoją partnerką (co jest normalne), ja wolę natomiast wiązać i przebywać z ludźmi, od których mogę się wiele nauczyć (co powinno być normalne).
W życiu wypada podnosić sobie poprzeczki, a nie - z uśmiechem błazna na ustach - tkwić w przekonaniu o wielkości swojej osoby.
Ale do tego potrzeba trochę samokrytyki i trzeźwości umysłu, których gorąco Panu życzę.
Pan Marcin pewnie miał na myśli to
że największym wrogiem kobiet są...one same. Do czego i ja doszedłem, bo długich i żmudnych badaniach. Empirycznych - rzecz jasna.
Z czym pewnie i Ty się zgodzisz. ;)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
?
Uważasz , ze pisząc ten tekst jestem swoim wrogiem?
Nie, nie zgodzę się.
Nie, tym tekstem nie
Co nie wpływa na moją tezę ;)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Myślę, Pani Magdaleno, że
Myślę, Pani Magdaleno, że Pan Wojciech chciał powiedzieć, że kobiety-feministki są największym wrogiem kobiet, co chyba jednak współgra z główną tezą Pani wypowiedzi.
A tak, na marginesie ... Strasznie drażnią mnie te "nowoczesne" formy reakcji na czyjąś wypowiedz, typu: 'żenada'. Takie przekonanie, że oto już poznałem całą mądrość świata, a nawet więcej: jestem w stanie autorytatywnie oceniać go.
Prawdziwymi i jedynymi
Prawdziwymi i jedynymi współczesnymi wrogami kobiet są niekanoniczna uroda i wahadło...
Feministki nie mają tu nic do rzeczy...One tylko poszerzają wybór, co do tego, jak i w czym trwać...
W połowie ma Pan rację
na wyższym poziomie abstrakcji moja teza brzmi, że jednak i te kobiety, i te są zagrożeniem dla siebie. Nie będę tego udowadniał, to się rozumie samo przez się. Empiria, obserwacje, wrodzona przenikliwość zjawisk skomplikowanych :)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Super. A poza tym nie
Super.
A poza tym nie odniosła się pani do meritum, czyli dlaczego pisze pani nieprawdę, że kobiety są mniej inteligentne od mężczyzn? Czemu to kłamstewko ma służyć?
Bo są.
Bardzo fajny wykres,
Bardzo fajny wykres, pokazuje właśnie to o czym pisałem: kobiety są równie inteligentne co mężczyźni, natomiast wśród geniuszów (i debili, których SAT nie obejmuje) jest więcej mężczyzn. :)
Oczywiście SAT nie jest standardowym testem na inteligencję, ale wyniki są widać zbliżone. Należy jeszcze dokonać korekty na wielkość próby (nie ma naniesionych przedziałów błędów), zapewne różnej dla każdej z płci.
Różnice sięgają głęboko, bo wielkości i budowy mózgu:
In 2005, Haier et al. reported that compared with men, women show more white matter and fewer gray matter areas related to intelligence[33]. Using brain mapping, it was shown that men have more than six times the amount of gray matter related to general intelligence than women, and women have nearly ten times the amount of white matter related to intelligence than men[34]. Gray matter is used for information processing, while white matter consists of the connections between processing centers. They also report that the brain areas correlated with IQ differ between the sexes. In short, men and women apparently achieve similar IQ results with different brain regions.[35]
Although women may have smaller brains than men, they have greater neuron density in their prefrontal lobe ([5]), which is involved in planning, judgment, and language. ([6]).
Z tego wynika, że kobiety i mężczyźni myślą innymi częściami ciała, a dokładniej innymi częściami mózgu. Po prostu płcie są wyspecjalizowane, a nie uniwersalne. W tym sensie małżeństwo łączące takie wyspecjalizowane jednostki w bardziej uniwersalny podmiot, wydaje się mieć sens.
Z tego wniosek, że
Z tego wniosek, że "małżeństwa" homoseksualne to połączenie sił dwóch specjalistów z jednej dziedziny ; )
Trudno powiedzieć, bo homoseksualiści chyba mają coś z
mózgami, to znaczy nie są typowymi przedstawicielami swych pci.
i to jest prawda
trudno sie nie zgodzic.
Są ludzie, którzy mają
Są ludzie, którzy mają "uniwersalne" mózgi, kobiety, które wykazują zdolności typowe dla mężczyzn i mężczyźni mający zdolności typowe dla kobiet. Podobno geniusze to właśnie ci "uniwersalni".
To prawda z tymi wyjątkami i to właśnie dla nich - tych
wszystkich Marii Skłodowskich - wymyślono równouprawnienie. Ale oczywiście większość wykazuje cechy specyficzne dla swojej płci i ze względu na tę większość wszelkie akcje afirmacyjne nie mają zbyt wiele sensu, a wręcz są społecznie szkodliwe.
Społecznie szkodliwe? Tu
Społecznie szkodliwe? Tu mnie Pan zaskoczył. Czemuż to?
Bo to w większości przypadków zmarnowany wysiłek, a
przynajmniej wydatek energii społecznej nieproporcjonalny do efektów.
Panie Marcinie!
Potrafię wyostrzyć siekierę tak, że będzie golić! Podobnie można wywecować miecz. Jednak ani siekierką ani mieczem nikt roztropny golił się nie będzie mając pod ręką brzytwę. Ma Pan zamiar prowadzić dyskusję także w tej kwestii?
A przy okazji - podejmując dyskurs z Kobietą odstaw Pan piwo.
Aleosohosi? Nie lubię piwa.
Aleosohosi? Nie lubię piwa.
90% ludzi
wierzy w badania, nawet jak ich wynik podawany jest bez podania źródła, metody i warunków badania. Tyle na wstępie.
Skoro są aż tak inteligentne, to dlaczego pełno ich na uniwersytetach, a wogóle praktycznie nie uraczysz ich na polibudzie. Podpowiedź- wyobraźnia przestrzenna? Dlaczego maklerzy to też głównie faceci, skoro bardzo liczy się odporność psychiczna. Przykładów można mnożyć- odpowiedź jest jednak tylko jedna- PREDYSPOZYCJE mózgu.
Pana porównanie do więzienia, jakoś tak nie przemawia do mnie- załóżmy że uwzględnimy dzieciobójstwo i udział płci pięknej drastycznie wzrośnie w porównaniu do gwałtu.
---
Marzę o dniu, w którym przebudzę się w kraju rządzonym przez technokratów.
Jak ktoś chce znaleźć, to
Jak ktoś chce znaleźć, to niestety musi poszukać. Tak to działa. Proponuję zacząć od ISI WoS. Ja w ten sposób znalazłem interesujące mnie dane.
Jeśli chodzi o aborcję, to chyba jednak częściej ojciec dziecka (płodu) wymusza ją na kobiecie. Chociaż twardych danych nie mam, mogę się mylić. Ponadto aborcji dokonuje ginekolog a nie sama kobieta w ciąży. Zwykle ginekologiem jest mężczyzna.
Grrr
jakbym miał na myśli aborcje- napisałbym aborcja. Jak napisałem dzieciobójstwo- miałem na myśli dzieciobójstwo.
---
Marzę o dniu, w którym przebudzę się w kraju rządzonym przez technokratów.
To ile jest dzieciobójczyń
To ile jest dzieciobójczyń (zabójstw dzieci rocznie w Polsce)? Wszystkich zabójstw jest ok. 1000 rocznie, policzymy..
A ile gwałtów kobiet na facetach?
Zaznaczyłem, że zawsze znajdzie się taką grupę badawczą, która udowodni choćby najdziwniejszą tezę? Jak pan odpowie na argument o braku kobiet na polibudzie?
Proponuje EOT- dyskusja nie ma sensu.
---
Marzę o dniu, w którym przebudzę się w kraju rządzonym przez technokratów.
Madziu
pozwoliłem sobie przedrukować Cię na prawy.pl
CWP!
:)
Dziękuję :)
Magdalena Żuraw
Wspaniale, że pisze to kobieta. Nie widzę powodu dla którego kobieta nie może pracować, ale niech pracuje tylko wtedy gdy tego sama chce.
Nie pod pręgierzem poprawności i konieczności zdobycia środków na utrzymanie.
Jednak nie w wojsku, policji - to wbrew naturze.
Pozdrawiam
Na wszelki wypadek
Gwoli podbudowania duszy wysłuchałem dwa krótkie utwory skomponowane przez Hildegardę z Bingen.
Współczesne
Współczesne aranżacje.
Wolę te próby oddania w pierwotnej formie:
porażającą:)
http://www.estampie.de/audio/luft2.mp3
no i
http://www.estampie.de/audio/luft1.mp3
http://www.warownia.pl/D-Bibl/X1Bib.php?s=Spismp3x
Hildegarda z Bingen - również "Mistrzyni dyplomacji i manipulacji"- niesamowita Kobieta.
-----
Eeee, .
Dzięki. Piękne.
Strasznie seksistowski tekst
Strasznie seksistowski tekst takiej ładnej autorki. Nie wiem czy autorka pisze na poważnie czy nie. Ja z się tym nie zgadzam. Takie seksistowskie poglądy obecne w środowiskach prawicy uważam za głupie, to marnowanie kapitału jaki tkwi w kobietach a jaki jest potrzebny rewolucji narodowo konserwatywnej.
Eee tam. Panie Janie, to
Eee tam. Panie Janie, to taka prowokacja.
Czy myśli Pan, że Pani Magda ma małe IQ ? : )))
Co Pan z tą rewolucją?
Kobiety pod wpływem
Kobiety pod wpływem destruktywnych partnerów często popadają w kompleksy. Zaczynają wierzyć w wmawiane im bzdury o tym jak są głupimi i bezwolnymi istotami. Po rodzicach dziedziczy się pewne seksistowskie zabobony głoszące że kobiety są istotami niższymi gatunkowo.
Rodzice p. Bodakowskiego są seksistami?! A co to takiego?
Po rodzicach dziedziczy się także pogląd na świat lub go odrzuca.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Panie Janie!
Czy ten tekst mówi, że kobiety są "głupimi i bezwolnymi istotami"?
Czy mówi o niższości gatunkowej?
Nie zauważa Pan idei przewodniej?
Po co, Pana zdaniem, podawałabym święte dla przykładu?
Żeby podkreślić głupotę, bezwolność i gatunkową niższość?
Widać nie zauważyłem idei
Widać nie zauważyłem idei przewodniej. Rzeczywiście odwołała się pani do świętych, nie zwróciłem na to uwagi. Tekst odebrałem jako propagandę ograniczania roli kobiet do kuchni, rodzenia dzieci, kościoła. Zapewne mój odbiór zdeterminowany jest kontekstem w którym się obracam (koledzy konserwatyści na swoje spotkania nie wpuszczają kobiet, bo to demon kusicielka i szkodliwa istota). Niemniej mam wrażenie że nie tylko ja tak odebrałem (liberałowie się zgorszyli tekstem, konserwatyści się zachwycili, kobiety uznały ze pani ironizuje).
Tekst odebrałem jako wpisujący się w konserwatywną atmosferę wykluczania kobiet.
Dodam że komunikacja pozwala na uniknięcie nieporozumień.
A Pan, tak prywatnie,
A Pan, tak prywatnie, wolałby mieć do czynienia (cokolwiek by to miało znaczyć) z "nierewolucyną" Autorką, czy "rewolucyjną Wandą Wasilewską? :)
Seksistka :)
Jeśli seksizm oznacza odróżnienie przypadłości kobiety (i tu przykłady świętych, mających wpływ na rzeczywistość duchową..) od przypadłości mężczyzny (i tu przykłady geniuszy, mających wpływ na rzeczywistość materialną..); jeśli oznacza podkreślenie, że ani mężczyzna, ani kobieta nie jest bardziej czy mniej wartościowy/a ze względu na owe przypadłości - wtedy tak - JESTEM SEKSISTKĄ (czy woli Pan seksistą?).
Kłaniam się.
1:0 dla Pani Magdaleny! Pan
1:0 dla Pani Magdaleny! Pan Jan poległ na wstępie tym zdaniem:
Strasznie seksistowski tekst takiej ładnej autorki.
Tylko seksista bierze pod uwagę urodę autorki oceniając tekst :)
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna
:)
Pozdrawiam :)
Wyliczeń nie robiłem, ale
Wyliczeń nie robiłem, ale teza o większej duchowości kobiet jest dość ryzykowna.
Co do poglądów. Poglądy propagujące wykluczenie kobiet czy mężczyzn z życia społecznego czy politycznego są seksistowskie. A jakie pani ma poglądy nie wiem (ustaliliśmy że nie zrozumiałem artykułu).
Aleś Pan skąpiradło!!!
Aleś Pan skąpiradło!!! :)) W tym 'meczu', to Pani Magda wygrała już przez KO :)
cytuję Marek Bekier:1:0 dla
Strasznie seksistowski tekst takiej ładnej autorki.
Tylko seksista bierze pod uwagę urodę autorki oceniając tekst :)
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna
jaki tam seksizm...
a może sezon polowań na Żurawie... :D ?
PS "ładne" Żurawie :)
Kobieta, to przede wszystkim Człowiek.
Przeczytałem uważnie Pani tekst. Odbieram go raczej jako jako tekst starego, ale grzecznego mizogina. Po ostatniej zamianie autorów, ("Postępowy mężczyzna") nie jestem pewien czy to pisała Pani Magdalena Żuraw.
Jeżeli tak, to doleję trochę oliwy do ognia i zacytuję któciutki fragmencik:
Na koniec Pani pisze:
Ja myślę że człowiek jest Człowiekiem bez względu czy to mężczyzna czy kobieta.
Pozdrawiam,
Józef Brzozowski.
Dlaczego pisze Pan
rzeczownik pospolity "człowiek" z dużej litery?
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Aby podkreślić znaczenie tego słowa.
Jeżeli jest to błąd, to proszę o wybaczenie.
Proszę nie stroić
żartów ze mnie, z siebie i z człowieka.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
À propos człowieka
Człowiek myśli sobie to i owo, ale jednak najczęściej to.
(Sławomir Mrożek, "Słoń", "Opowiadania" - "Złote myśli i sentencje", Wydawnictwo Literackie, Kraków 1974)
Szanowny Panie Brzozowski!
Czy posługiwanie się cytatami lewaka (People's Party) i pederasty w temacie religijnym było pańskim świadomym zamiarem? A przy okazji: czy słyszał Pan by ktokolwiek roztropny zwracając się do kobiety używał zwrotu "człowieku"?
Szanowny Panie Antares.
Ja nie dyskutowałem w temacie religijnym lecz o miejscu kobiety w naszym społeczeństwie.
Pan, widać to po krótkim wpisie, ma jasno sprecyzowane zdanie na ten temat: kobieta to nie człowiek. Tu się z Panem nie zgadzam.
Pozdrawiam.
Przywołał Pan opinię pederasty
w której tenże głosi iż "z woli Boga - od dwóch tysięcy lat kobiety ...muszą znosić życie w pogardzie". To że jemu sie tak widziało - nie znaczy że tak było. Kto kogo w rękę całuje i kto komu pierwszy się kłania, kto kogo prowadzi po chodniku tak by zapewnić mu szacunek i bezpieczeństwo? Jaka pogarda panie Brzozowski? No a odpowiedz Pan wreszcie - słyszał Pan by do kobiety zwracano sie per "człowieku"? Postawienie przeze mnie tego pytania nie może stanowić czynnika upoważniającego Pana do wydawania opinii iż odmawiam kobietom człowieczeństwa. Chociaż niektóre profesorki pasują mi na miotłę i Łysą Górę. Czy partyjna działaczka jest kobietą?
Szanowny Panie...
...nie wiem czy Gore Vidal jest pederastą czy nie. Fragment który zacytowałem, uważam za adekwatny do mojego komentarza: "Kobieta, to przede wszystkim Człowiek."
Z uwagi na moje niższe wykształcenie, staram się podpierać słowami ludzi, którzy mówią z sensem (według mego rozeznania). Nie jest tak ważne kto mówi (biskup, polityk czy pederasta), jak CO mówi.
Panie antares, choć nie jestem feministką, czy feministą ale zgadzam się z poniższym cytatem z Wikipedii:
Pozdrawiam Pana i życzę pogody ducha.
Co też ludzie nie wymyślą panie Brzozowski! Mizoginia?
w Wikipedii też pisze, że mizogini to pederaści. Uprzednio Panu wytknąłem, że podpiera sie Pan zbokiem a teraz używa Pan argumentacji feministek - żem antybabiarz. Panie! nawet Gołota nie toczył takich zażartych bojów jakie ja toczyłem o kobiety! Swoją drogą tylko o urodziwe! Żadne feministki w barchanach. To byłoby bez sensu.
mizoginia (gr.
mizoginia (gr. miseo=nienaeidzę + gyne=kobieta) psych. - patologiczny wstręt mężczyzny do kobiet
mizogin - mężczyzna owładnięty mizoginią,odzczuwający odrazę, wstręt do kobiet; wróg kobiet, mizoginista
(Słownik Wyrazów Obcych, PWN)
Obawiam się,że obaj panowie mogą mieć rację, w niektórych przypadkach ;).
szanowny panie Brzozowski
na świecie istniały i istnieją także inne religie i cywilizacje niż judaizm, chrześcijaństwo i islam. W każdej z tych cywilizacji, niezależnie od epoki, szerokości geograficznej i koloru skóry człowieka - kobiet stała w hierarchii społecznej niżej. W starożytnej Grecji ledwie była uznawana za człowieka. To pewnie pod wpływem Starego Testamentu, nieprawdaż? Na wyspach japońskich status podobny. To zapewne wina Koranu? itp itd Fakty - szanowny panie, fakty mówią same za siebie.
Proszę o wybaczenie, ale z
Proszę o wybaczenie, ale z powodu mojego kobiecego IQ nie nadążam za pańskim tokiem myślenia ;)- czy to, że kobieta miała gorszą pozycję społeczną uważa Pan za stan naturalny i pożądany?
Cieszę, się ogromnie, że podał Pan przykład Grecji i Japonii. Z tego, co mi wiadomo w obu tych krajach przekonanie o niższości kobiety spowodowało w pewnym czsie swoistą modę: kobieta służy do rodzenia dzieci, kocha się mężczyznę. Mieć "przyjaciela" było po prostu w dobrym tonie. Co do Grecji jestem pewna, odnośnie Japonii to wiadomości zasłyszane, więc gdyby było inaczej, to z góry przepraszam wszystkich Japończyków.
Żeby oddać sprawiedliwość tym, którzy już za siebie mówić nie mogą, to z tym traktowaniem kobiety też było różnie w zależności od społeczności. Uczeni są raczej zgodni, że w historii nigdy nie istniał matriarchat w czystej postaci, choć istnieje prawdopodobieństwo że jakieś jego elementy występowały w kulturach neolitycznych. W społecznościach zbieracko-łowieckich kobieta liczyła się zdecydowanie bardziej niż w pasterskich,bo to ona wbrew pozorom zapewniała rodzinie źródło pokarmu. Celtowie byli matrylinearni (i chyba też matrylokalni?), kobiety zajmowały się edukacją wojskową swoich dzieci (ale publiczne pokazanie się ojca z małym dzieckiem było upokorzeniem:) ), mieli też swoją Budykę, która wznieciła powstanie przeciw Rzymianom. Kobiety Wikingów też miały dość dużo swobód, w tym rozwodu pod byle pretekstem z zatrzymaniem posagu, obejmowania ziemi na własność. Musiały też posiadać umiejętność walki, choć w wyprawach łupieskich udziału nie brały.
Wszystko zależy od aktualnej sutuacji geopolitycznej ;).
Pozdrawiam :)
Ps.Dla jasności - jak dotąd nigdy nie utożsamiałam się z feministkami i nie zgadzam się z wieloma ich postulatami, ale nie jestem też zwolenniczką wylewania dziecka z kąpielą.
Czy obrazi się Pan jeśli nazwę pańską pastawę owczym pędem?
Za to w Egipcie małżeństwo było związkiem między ludźmi, a nie umowią między domami. Mogły sobie wybierać mężów, rozwodzić, a nawet (o, zgrozo!) nabywać i sprzedawać nieruchomości.
Historia służy temu, by wyciągać wnioski. I co dobrego tym cywilizacjom z tego przyszło? Analfabetyzm był normą, więc ideały równości płci rozchodziły się jak po grudzie. A jak nie, rodzice wybijali to córkom z głowy. Szczerze mówiąc, uważam że dawny status kobiety jest nieistotny.
Co przystoi kobiecie?
Pani Żuraw napisała: " (...) czy jego [mężczyzny} żona, córka, matka powinna pracować (nawet za poważne wynagrodzenie) jako górnik, rzeźnik, alfons czy szambiarz – popuka się w czoło. Dlaczego? Bo to kobiecie nie przystoi. (...)".
Żadna praca, tym bardziej za poważne wynagrodzenie, nie prowadzi do poniżania człowieka. Stawianie pytania o to, czy jakaś praca komuś "przystoi", jest pytaniem obok przyczyny podziału rodzaju pracy na kobiecą i męską. Przyczyną jest wykorzystywanie predyspozycji, np. siły i zręczności mężczyzn do prac ich wymagających. Obie płcie są inaczej zbudowane. Wolałbym powierzyć kopanie łopatą facetowi, bo ma więcej siły i jest wytrzymalszy. Ale kobiecie za tę samą pracę zapłaciłbym tyle samo, a kto wie, czy nie trochę więcej, bo byłoby mi jej żal.
Pani Żuraw zaprezentowała taki trochę przewrotny "prawicowy" feminizm, jak ta autorka z "NCzasu".
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Zagadka
Z jakiego utworu pochodzi ten fragment?
(...) "żadna kobieta nie jest geniuszem. Kobieta jest rodzajem dekoratywnym. Nigdy nie ma nic do powiedzenia, ale to nic wypowiada czarująco. Kobieta oznacza triumf materii nad umysłem, jak mężczyzna triumf umysłu nad moralnością".
Z tym mężczyzną to mu wyszło!
To tekst jakiegoś dziwaka niewiadomej płci.
Może być np. jakiś JKM. Nie wiem, kto.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Bardzo, bardzo ciepło...
O.Wilde, Portret Doriana Graya.
O Wilde'm z Wikipedii:
"Oscar Wilde był biseksualistą. Jak sam mówił kultywował pederastię na wzór starożytnych Greków. Miał on kilku kochanków, m.in. Roberta Rossa, który okazał się jego oddanym przyjacielem. Innym z kochanków Wilde'a był Lord Alfred Douglas, którego nazywał "Bosie". Jego ojciec, markiz John Sholto Douglas, publicznie go znieważył, zostawiając w klubie notkę, w której napisał z błędem ortograficznym "Mr. Wilde posing as a Somdomite".
W związku z tym Wilde oskarżył markiza o zniesławienie. Niektórzy uważali, że to jego kochanek podjudzał go do złożenia pozwu przeciw jego ojcu. W sądzie Wilde przegrał sprawę.
6 kwietnia 1895 r. Wilde został aresztowany i oskarżony o kontakty homoseksualne (w tamtych czasach karalne). Sąd skazał go na 2 lata ciężkich robót, karę odbywał w więzieniu w Reading pod Londynem. Jego żona zmieniła nazwisko na Constance Holland, zabrała dzieci i wyjechała z kraju".
To się po prostu czuje. To taka słabość, trudna do ukrycia.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Gratuluję!
Nie każdy by to wyczuł. Łatwiej rozpoznać twórcę po stylu niż po stwierdzeniach narratora lub bohatera, z którymi nie musi się utożsamiać. A jednak. Autobiogafizm występuje w każdym utworze.
Bardzo dziękuję, na chwilę przypomniałem sobie, że jestem
filologiem i analiza tekstu należy do profesji.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Tam jest więcej słynnych bon motów. Np.:
Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej.
Każda sztuka jest bezużyteczna.
Młodzi ludzie chcieliby być wierni, a nie są, starzy, chcieliby być niewierni, ale nie mogą.
Prawdziwe piękno kończy się właśnie tam, gdzie inteligentny wyraz twarzy zaczyna.
Tylko jedna rzecz jest gorsza niż gdy o nas mówią, a mianowicie, gdy o nas nie mówią.
Tylko niestali znają przyjemność miłości. Aby poznać jej tragedie, trzeba być stałym.
Ziarno prawdy.
W tym ostatnim jest ziarno prawdy... do której boimy się przyznać.
Miłość tragiczna?
To coś bardzo staroświeckiego!!! Może to i prawda, ale co komu po takiej męczącej mieszance?
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
"Aby poznać jej tragedię, trzeba być stałym".
To zdanie uzależnia skutek od przyczyny. Wyeliminować zatem należy przyczynę. I po tragizmie.
Pani Magdo, ja myślę, że stałość trzeba zachować wobec
samego siebie, a reszta jakoś się ułoży. Niekoniecznie w kierunku tragedii. Wilde też nie napisał, że stałość zawsze wywoła tragedię, napisał jedynie, że tragizm miłości bez stałości nie zaistnieje. W jak tragicznym położeniu bywają tzw. single?! Albo typ motyla?! Od radości do radości. Nawet nie mają kiedy spróbować miłości do kresu. I tak źle, i tak niedobrze.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Czyli...
potwierdza Pan maksymę mojego profesora (językoznawcy - J.Wierzchowskiego): "On był stały, tylko one się zmieniały".
Pan profesor jako nauczyciel akademicki był w znacznie ode mnie
lepszym położeniu, ale maksyma słuszna.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Jak już, to Sztaudyngera,
Jak już, to Sztaudyngera, kochana pani, Jana Izydora Sztaudyngera...
czy dziwakiem "niewiadomej płci"
nie jest na przykład "jakiś Jerzy Kałwak"?. Janusz Korwin Mikke jest OJCEM znacznej gromady dzieci. Ma Pan kompleksy?
A kto ma więcej?
Korwin czy Wałęsa?
A co tu Wałęsa ma do rzeczy?
Pan Kałwak wyraził wątpliwości co do płci JKM-a - więc podałem Mu wskazówkę. Przywołując pana Wałęsę czy wziął Pan pod uwagę przysłowie, że niedaleko jabłko pada od jabłoni? W tym kontekście nawet ilość zbliżona do setki nie uprawniała by do porównań.
To o jabłku i jabłoni zaszeregowałem do dyrdymały obiegowej
Popularny bardzo niegdyś irlandzki prześmiewca Dave Allen w jednym ze swoich występów telewizyjnych wziął pod obróbkę ludowe porzekadełka. Najwięcej dostało się takiemu:
"Good old Wild West where men were men and women were women".
Skomentował to następująco:
"And what so bloody wild about it? If men were women and women were men, that would be wild".
Good new Wild West
No to Allen dał plamę. Porzekadełko:
"Good old Wild West where men were men and women were women"
jest słuszne, dotyczy ono bowiem dawnych czasów, kiedy słowo „wild” odnosiło się do wszystkiego, tylko nie do ludzi. Teraz jest odwrotnie i chyba można powiedzieć:
"Good new Wild West where men and women don’t want to be what they were any more".
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
A kto zabroni wolnemu
A kto zabroni wolnemu człowiekowi iść gdzie chce, kiedy chce i po co chce...jeśli sam sobie tego nie zabroni...
To nie jest powiedzonko
o chodzeniu ani o zabranianiu. Nie rozumiem, o co Panu chodzi.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
To inaczej: chodzi o to, że
To inaczej: chodzi o to, że co było, a nie jest nie pisze się w rejestr...czyli daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia, minionych kształtów żaden cud (ani wódz) nie wróci do istnienia....
Pisze Pan tak,
jakby Pan chciał zagipsować usta tym, co mają inne od pańskiego zdanie, unieważnić wszelkie opinie, które są mniej postępowe niż pańskie.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Każda opinia, która opiera
Każda opinia, która opiera się duchowi czasów filozoficznie może przetrwać, a nawet kiedyś - jeśli nie jest to zwykły epigonizm - może zatryumfować, ale politycznie, na użytek bieżący - unieważnia się sama....
Jestem przekonany,
że pańskie opinie zawsze były, są i będą zgodne z aktualnym duchem czasu, toteż nie zagraża im unieważnienie.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Howgh! - is an ancient Indian greating
Zwracam panu uprzejmie uwagę, że pierwszym nowożytnym krajem, w którym wprowadzono prawo wyborcze dla kobiet było Terytorium Wyoming w Stanach Zjednoczonych. Kobiety mogły tu głosować od 1869 roku. I dodam, że właśnie na Dzikim Zachodzie sufrażystki odosiły najwięcej sukcesów. Przyczyny można tłumaczyć prawem rynku. Kobiety były tam, przepraszam za wyrażenie, "towarem wielce deficytowym" i z tego powodu mogły dyktować warunki (sic!). Co wyprawiały chłopy, które musiały się obywać bez bab, niechaj pozostanie tu niewypowiedzianym ze względu na obecność dam i moją osobistą autocenzurę.
Ja wszystko rozumiem,
ale nie ma porównania między starą dobrą sufrażystką z prawem wyborczym, a nową niedobrą feministką w rękawicach bokserskich.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Faktem jest, że nie wszystko da się porównać
I nie ma także porównania między współczesnym zniewieściałym kowbojem, a dawnym dobrym pastuchem o wyraźnie męskich cechach, który onuce zmieniał raz na pół roku, nie miał zwyczaju ich prać, a spał w butach.
Zwekslował Pan sprawę
na higienę osobistą, co nieskończenie nas oddaliło od tzw. meritum. Kłaniam się.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)