Co jest najpilniejsze i najważniejsze dla Polski?

traktat lizboński
24% (głosów: 15)
sprawa GMO
0% (głosów: 0)
sprawa Eureko
2% (głos: 1)
PR Polski na świecie
3% (głosów: 2)
wymuszenie uproszczenia prawa
32% (głosów: 20)
"wybory" czyli zmiana ordynacji
35% (głosów: 22)
możliwość wspólnych akcji
0% (głosów: 0)
uzyskanie dostępu do mediów
5% (głosów: 3)
Głosów: 63
To jest: BTadeusz

Kliknałem JOW. Ale równoważnie jest upraszczanie prawa.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: Ireneusz

Dobrze pan kliknął

Problem jest najważniejszy - czy jesteśmy w jakimkolwiek stopniu przekonani o tym, że rządzi nami rozsądek i rozum.
Wszystkie inne ważne punkty zostaną zatuszowane i przekombinowane, każdy punkt może "zostać prześliźnięty" obok Narodu, albowiem władza nie wywodzi się z Narodu i nie ma potrzeby Narodu się o zdanie pytać.
Dopiero jeśli Naród będzie w jakimś przynajmniej stopniu przekonany, że ma wpływ na rząd i że rząd rządzi w imieniu Narodu, to wtedy każdy następny punkt jest do przeprowadzenia i wyjaśnienia, nieprawdaż? Ludzie są gotowi nawet do poświęceń, byle byli pewni celu.
JOW jest warunkiem koniecznym zmiany w Polsce na lepsze. Koniecznym warunkiem, aczkolwiek niedostatecznym. Każdy, kto rozumie JOW zdaje sobie z tego świetnie sprawę. Każdy też, kto rozumie JOW, nie kliknąłby w żaden inny punkt :))

---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl

To jest: Apfelbaum

Gdyby przed wyborami w 2001 roku...

...wprowadzono JOW, to SojusL*****D-UP miałby większość konstytucyjną i by ją wykorzystał. Więc nie wiem czy to takie idealne rozwiązanie. Ordynacja musi być taka by uniemożliwić jednej partii zmianę konstytucji.

To jest: Ireneusz

propaganda

takie bzdury może pisać tylko "bezmyślny" propagandzista.
Gdyby było JOW, to nie byłoby takich partii, które pan wymienia.
Szklankę wody panu proponuję "zamiast". Może pomoże :)
JOW wybiera ludzi. Prosze wskazać mi 460 osób w tych pana niby partiach, które ktokolwiek poparłby w jakimkolwiek obwodzie.
Tym samym, dla ułatwienia dodam, dziś gdyby było JOW, nie przedarłby się praktycznie nikt z PO, PIS, SLD, prawica i lewica.pl i z żadnej obecnie istniejącej partii.
Z prozaicznej przyczyny - tam są jacyś nieznani, niekompetentni ludzie. JOW oznacza koniec niekompetencji.
Niestety więc każdy z 450 posłów zawsze będzie przeciwko JOW. Zaś reszta w liczbie 10 sztuk też będzie przeciwko, bo nagle miałoby konkurencję w Sejmie, a nie stado bezwolnych BMW.

---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl

To jest: Marcin Jackowski

Pańską tezę można łatwo

Pańską tezę można łatwo sprawdzić. Wystarczy zobaczyć kto dostał w poszczególnych powiatach najwięcej głosów (w przybliżeniu - ta osoba weszłaby z JOW). Oczywiście z poprawką na małą (ale nie zerową, trzeba sprawdzić ilu kandydatów bezpartyjnych startuje z list partyjnych..) liczbę kandydatów bezpartyjnych w obecnym systemie.

To jest: Apfelbaum

Właśnie kiedyś taką mapkę oglądałem...

I Sojus miał czerwony kolor i mapka była czerwona poza kilkoma łatkami.

To jest: Ireneusz

Tak, można

nawet proponuję, aby prześledzić konkretne osoby - zwycięzców w wyborach do burmistrzów miast i gmin.
Co więcej, warto również prześledzić odsetek tak zwanych "dobrych wyborów", gdzie na drugą kadencję wybrano te same osoby. Reelekcja jest potwierdzeniem w 99.9 procentach skuteczności i spełnienia wymagań wyborców w stosunku do ich oczekiwań. warto też prześledzić sytuacje "patowe" w niektórych miastach i gminach, gdzie rady miasta wybrane są z klucza partyjnego. Można wtedy też zauważyć pełną wsteczną "moc sprawczą" takich rad.
Po takich badaniach jednocześnie należy rozumieć, że wyborcy w okręgach jednomandatowych siłą rzeczy (a więc choćby i psychologii) inaczej weryfikowaliby kandydatów do Sejmu - gdzie wymagana oprócz skuteczności personalnej i organizacyjnej jest jeszcze realna skuteczność prezentowanych poglądów. W tym stopniu wszelcy kandydaci posiadający oparcie w silnych organizacjach - choćby i partiach - będą mieli większe szanse, niż naiwny efekciarz.

---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl

To jest: Marcin Jackowski

Niestety wybory na

Niestety wybory na burmistrzów nie nadają się do porównań, chyba, że mowa o większych miastach (powyżej 50 tysięcy).

To jest: Ireneusz

Chodzi o metodykę

A idea JOW może być weryfikowana tylko na podstawie ordynacji jak najbardziej zbliżonej do JOW. Wybory burmistrzów są najabrdziej zbliżóne, mimo drobnego zakłócenia w postaci drugiej tury. Z reguły jednak do niej nie dochodziło :))

---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl

To jest: Apfelbaum

JOW to metoda...

...nie idea!!!

To jest: Marcin Jackowski

No to przeanalizujmy wyniki

No to przeanalizujmy wyniki wyborów burmistrzów 2006 (próba pierwszych 393 z listy alfabetycznej, czyli jakieś 60%, niestety bez uwzględnienia kryterium wielkości miasta >50tys.).

Do drugiej tury doszło w 184 przypadkach (47%), więc te samorządy pomijamy (ale pamiętamy, że JOW może dać tu inny wynik).

W pozostałych:

- 38/209 (18%) wygrali kandydaci partii ogólnopolskich;
- 27/209 (13%) wygrali kandydaci niezależni (pod własnym nazwiskiem);
- 144/209 (69%) wygrali kandydaci z poparciem lokalnych układów.

To jest: Ireneusz

Coś pan analizuje

pan wybaczy, lecz czas zezwala mi tylko na odszukanie artykułów w tym temacie:
http://www.prawica.net/node/5312 - Autor p. J. Przystawa.
"W I turze wyborów wybrano 1633 wójtów, burmistrzów i prezydentów. Na II turę oczekuje jeszcze 843 gminy, ponieważ żaden z kandydatów nie uzyskał więcej niż połowy ważnie oddanych głosów. Przyjrzyjmy się bliżej strukturze tych wyników.
Otóż w I turze zaledwie 282 wybranych wójtów, burmistrzów i prezydentów miast wygrało wybory pod szyldem komitetów partii politycznych. 1351 już wybranych gospodarzy gmin wystąpiło jako kandydaci bezpartyjni."

Co dała druga tura wyborów:
http://www.prawica.net/node/5423 - Autor p. J. Przystawa.
"Przyjrzyjmy się wynikowi wyborow w II turze. Z 280 gmin, w których szranki stanęli naprzeciw siebie stanęłi kandydaci partyjni i bezpartyjni, mandaty rozdzielono w 268 gminach. W pozostałych odbędzie się ? ze względów formalnych i proceduralnych ? III tura w dniu 10 grudnia.
Otóż z tych 268 mandatów 114, a więc 42,5% uzyskali kandydaci partii politycznych! A więc nie w stosunku 1:6, jak w I turze, tylko w stosunku 1:2!"

Zauważył pan, jak łatwo dał wynik osób niezależnych, lecz z poparciem partii, w sposób zmanipulowany jako

cytat:
- 144/209 (69%) wygrali kandydaci z poparciem lokalnych układów.
?? Oddzielił pan też coś od czegoś - niestety nie jestem w stanie poruszać się po dowodach, gdy nie znam tez :)

Tak z życia:
W moim mieście wygrał kandydat niezależny z poparciem PO. Poparcie zostało cofnięte, bowiem był burmistrz przeciwstawił się radnym z PO chcącym ugrać oględnie mówiąc - prywatę. Mimo cofnięcia poparcia jednak zwyciężył :) Dlaczego? Mieszkańcy widzą w nim gospodarza. Lepszego kandydata na gospodarza nie było wtedy na świeczniku.
Jednak w głosowaniu na posła uwagę wyborcy przykuwa zupełnie inny aspekt. Niesitety u nas sprawdzane to było w czasach I RP, czyli żaden z nas osobiście nie pamięta. Jednak patrząc na doświadczenia choćby Wielkiej Brytanii - wyborcy znajdują najlepszego kandydata na swoim terenie. Partie konkurują o takiego kandydata chcąc go mieć w swoich szeregach. Żaden kandydat nie pozwoli sobie jednak na wejście w układy z partią, która nie jest w stanie kontynuować głównego toru ideologiczno-światopoglądowego. Stąd są okręgi, w których wystawia się jednego kandydata i przechodzi bez głosowania. Są też takie okręgi, w których partie nie są w stanie konkurować swoimi kandydatami z potencjalnymi wybrańcami okręgu.
Siła sprawcza nie jest w stolicy. Siła sprawcza jest na dole.
Poseł jest w swoim okręgu, analizuje informacje zwrotne ze swojego okręgu. To jest dla niego priorytet do głosowania i wystawiania pomysłów legislacyjnych. Nigdy nie partyjna dyrektywa. Poseł tak wybrany, poseł JOW - on jeden załuguje na tę nazwę - POSEŁ.

---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl

To jest: Marcin Jackowski

Opracowanie Przystawy jest

Opracowanie Przystawy jest tu bezużyteczne, bo dotyczy głównie gmin wiejskich. Uzgodniliśmy, że porównujemy wybory burmistrzów a najlepiej z gmin >50 tysięcy (tego konkretnie mi się nie chciało szukać, za mało mam czasu).

Widać, że tylko (aż?) 13% wybranych w 1 turze burmistrzów stanowili kandydaci niezależni, czyli tacy, którzy startowali pod własnym nazwiskiem (a nie jako "Podlasie XXI wieku" itp). Reszta miała wsparcie lokalnych układów lub partii ogólnopolskich (19%). Podejrzewam, że w miejscowościach >50 tysięcy odsetek tych lokalnych liderów byłby jeszcze mniejszy.

To jest: Ireneusz

Lokalny lider

proszę pana, pan troszkę jednak zmienia zdanie. To mni ecieszy. Jedna uwaga - lokalny lider nie współpracujący z kimkolwiek jest liderem aspołecznym, więc na dobrą sprawę jego pozycja lidera jest bardzo wątpliwa, nieprawdaż?
Okręg JOW - 40 mln obywateli podzielić przez 460 okręgów daje 87 tysięczne obwody. Z tego wykluczamy dzieci :)
Pana cezurka >50 jest lekko nieadekwatna, musiałoby być jeszcze limes exterior :)
Pisaliśmy o JOW. Trudno jest uważać, że w miastach 200 tysięcznych i większych działa coś na kształt JOW, albowiem obecnie istniejąca selekcja negatywna do polityki blokuje tak zwanych "dobrych ludzi" - nikt się nie będzie pchał pomiędzy takich, którymi gardzi. Niezależnie od najwspanialszej motywacji. Taki przymuszony jakimś problemem człowiek robi swoje i "znika". Dla takich są miejsca lepsze w biznesie lub w wielu innych miejscach - z polityką mało powiązanych. Widzi pan tę różnicę?

---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl

To jest: Marcin Jackowski

Nie mam jeszcze zdania, na

Nie mam jeszcze zdania, na razie analizuję i wychodzi mi, że JOW niewiele zmieni. Wejdzie do parlamentu 10-15% lokalnych liderów (plus lokalne sitwy i trochę polityków powszechnie znanych) i co dalej?

Ponadto mam wrażenie, że nie wie pan o co chodzi w wyborach samorządowych. Nie ma burmistrzów w miastach 200-tysięcznych. Cały czas jest mowa o burmistrzach w gminach > 50 tysięcy).

To jest: Ireneusz

I klapa, i następne wybory

cytat:
Nie mam jeszcze zdania, na razie analizuję i wychodzi mi, że JOW niewiele zmieni. Wejdzie do parlamentu 10-15% lokalnych liderów (plus lokalne sitwy i trochę polityków powszechnie znanych) i co dalej?

Następne wybory już odbędą się w inny sposób. Nikt nigdy i nigdzie nie zagwarantował i nie jest w stanie tego zrobić, że jesteśmy super naród. Że wybierzemy za pierwszym razem idealny parlament.
Nie.
Obawiam się, że pierwszy parlament wybrany w JOW nie przetrwa nawet dwóch miesięcy. Lecz jeśli to miałoby byc przeszkodą w jego wprowadzeniu lub uspawiedliwieniem jakiegoś przekombinowanego systemu mieszanego (który niby dałby nam szanse bezbolesnej tanspformacji i podobne bzdury), o nie, to lepiej niech zostanie tak jak jest obecnie i pakujmy się do Irlandii.
Tuskowi bedzię w Polsce najlepiej, gdy nie będą mu sprawiali trudności rodacy. samemu zawsze najlepiej, nieprawdaż?
JOW oprócz selekcji pozytywnej wprowadza tez odpowiedzialność, czyli daje wyborcom zdrowo po łąpkach.
I tak ma być. Jak dziecko nie czuje bólu, to nie wie, że piec parzy.

---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl

To jest: Marcin Jackowski

Zaraz, zaraz! Zdanie o

Zaraz, zaraz! Zdanie o odpowiedzialności jest zupełnie fałszywe.

Po pierwsze wygrać w JOW można mając poparcie i 30% (czyli 70% słusznie powie "a nie mówiłem, że to dureń!" a nie - "moja wina!"). To w systemie wielomandatowym jest większa odpowiedzialność, bo więcej ludzi ma przedstawiciela.

Po drugie, jeśli obecnie ludzie nie czują bólu, to znaczy, że go w ogóle nie czują.

To jest: BTadeusz

Racja. Nie zna głodu, kto nigdy nie był syty.

(wietnamskie).
I polskie:
"...
...tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto Ci wybaczę - jam był wolny - dziś w klatce - i dlatego płaczę."
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: Apfelbaum

Ma pan zaćmę...

...i żyje pan dogmatami!!! Ludzie głosują na tego, kto więcej wyda na kampanie i zatrudni lepszego spindoktora. Może pan myśli czasami racjonalnie i wtedy na tydzień przed wyborami się decyduje, ale plebs rozumie tylko telenowele i najniższe zwierzęce uczucia jak strach, nienawiść i idolatrie. Nic mądrego od nich nie wyciągniesz.

To jest: Ireneusz

Tak tak

...ludzie to głupki. Oglądają telenowele. Pan zaś jesteś światłością.
Acha, jeszcze Angole to mądry Naród, a Polacy to głupki. Bo oglądają telenowele.

---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl

To jest: Apfelbaum

Ale z pana rasista...

...coś pan nie przystaje do rzeczywistości.

To jest: Zibik

Replika

W Polsce będzie dobrze, kiedy m.in. zwycięży zdrowy rozsądek, nastąpi zgoda narodowa w sprawach fundamentalnych i zasadniczych, także konieczna jest świadoma i dobrowolna decyzja odnośnie wyboru przedstawicieli władz (wszystkich szczebli),pilnie potrzebna jest jedność, a nawet determinacja większości obywateli i jeszcze kilka istotnych rzeczy, które proponuję razem ustalić,wyartykulować i przekazać tym, którzy winni je respektować i realizować, jeżeli nie - to będziemy myśleć, co dalej trzeba uczynić.
Pozdrawiam wszystkich rodaków,również tych na obczyźnie !
Jeszcze Polska nie zginęła......

Witamy marzyciela!

Anna

To jest: Monteriusz

jest taka reguła..

Spełnia się to, w co wierzymy, nie to, czego chcemy.

Wierzymy?

To jest: Monteriusz

cieszę się, że jesteśmy tego samego zdania

Myślę tak samo jak Pan, są sprawy naprawdę ważne i teraz aktualne, należy zapomnieć o drobniejszych różnicach i działać wspólnie, o to też apeluję.

Wyjdźmy poza dyskutowanie. Tyle możemy i to zależy od nas, więc?

To jest: Jan Kalemba

Na niezbyt mądre pytania - trudno o mądrą odpowiedź

Szczególnie zainrygowała mnie kwestia - "uzyskanie dostępu do mediów" - kto ten dostęp utracił i kto usiłuje odzyskać dostęp?

Jedyne co mi przychodzi na myśl - to to, że Jarosław Kaczyński, et consortes, utracili dostęp do mediów...

Ja nie klikałem nigdzie!

To jest: Monteriusz

objasnienie

Chodzi o fakt istnienia w mediach, zwłaszcza publicznej TV i radio, wystarczająco (rozsądnie) obszernej i merytorycznej dyskusji na tematy najważniejsze aktualnie dla nas, np. GMO, traktatu czy innych, które zaproponowałem w ankiecie. Moim zdaniem takich dyskusji w zasadzie nie ma.

Uważam za oczywiste, że niezbędne jest aby opisaną sytuację zmienić, z wielu względów, np.:

1. najważniejsze - w drodze szerszej dyskusji, w możliwie publiczny sposób wypracować najlepsze stanowisko, doprowadzić do wniosków, zarejestrować i umożliwić do tego dostęp, np. w serwisie WWW,

2. wydobyć z niebytu i wprowadzić na widok publiczny te najważniejsze problemy, za którymi pójdą niebawem decyzje, które będą dotyczyć wszystkich przez najbliższe może dziesięciolecia, zainteresować nimi obywateli,

3. zmusić polityków do JASNEGO określenia ich stanowisk i jak w punkcie 1, zarejestrować i udostępnić do odczytu,

4. przy okazji realizować praktycznie ideał społeczeństwa otwartego, demokratycznego, jakim podobno jesteśmy, zapraszając chętnych obywateli do szerokiej dyskusji, oczywiście nie ograniczając się do łaskawej zgody na słanie listów do redakcji, te głosy zasługują na to aby ktoś je przejrzał, wybrał sensowne uwagi czy propozycje i umożliwił im zaistnienie w dyskusji.

Teraz w mediach są elity polityczno-medialne a cała reszta skazana na tworzenie szumu w internecie. Widać chyba wystarczająco wyraźnie, że aktualny system myśl-decyzja się nie sprawdza.

Myślę, że cel jest do osiągnięcia, w takiej czy innej formie i trzeba to wykonać, jest dużo do wygrania, w końcu rozstrzyga się nasza przyszłość, więc "nic o nas bez nas".

To jest: Jan Kalemba

Dziękuję z wyjaśnienia

puknąłem w "traktat lizboński"

To jest: Krzysztof Laskowski

Ja też to zaznaczyłem.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

@ Pan J. Kalemba -Kaczyński już był w TV . Niestety

kultywował myśl poprzedników. To samo dzieje się podczas rządów jego następców. Niezmienna linia Partii Socjalistycznej! Jedynym któremu publicznie i bezprawnie zabroniono dostępu do TVP jest Janusz Korwin Mikke!! Drugim wielkim nieobecnym w TV jest Stanisław Michalkiewicz. Ta Ich nieobecność i chamskie ograniczanie Im dostępu do przekaziorów pokazuje skąd idzie prawdziwe zagrożenie dla socjalistycznych bredni i takiegoż bardaku w Polsce!! Pokazywane są różne niewyżyte seksualnie albo odrzucone za brak walorów lampucery z profesorskimi tytułami bredzące żeby im zrobić choćby "in vitrio" a nawet leci godzinny replay z Leppera nadającego na Ziobrę. W sobotę rano 2 lutego w programie "Kobieta zaradna" (TVP I) stado czerwonych mandryli obojga płci ubolewało iż w Polsce tylko 15 % zatrudnionych należy do ZZ podczas gdy w Niemczech 85! Hołota pod kierownictwem desygnowanego przez Kaczyńskich obrzydliwego Urbańskiego próbuje odbudować swoje 100% przynależności związkowej. Jak w OPZZ.

To jest: Zdzislaw

@

Dziwne pytania. Ale oczywiście uproszczenie prawa.

To jest: Prawicowiec

Polska nie powinna przyjmować

traktatu lizbońskiego, a zwłaszcza Karty Praw Podstawowych. Ta sprawa jest ważna i pilna, a nawet bardzo pilna, bo to kwestia tygodni, w najlepszym wypadku miesięcy. Jest rzeczą istotną, aby nie robić referendum dot. traktatu, tylko odrzucić go w parlamencie. A najlepiej nie spieszyć się z głosowaniem nad ratyfikacją, tylko poczekać. Może odrzuci go Irlandia.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Suwerenność

Suwerenność, patriotyzm, dobrze zarządzana, wielotorowa gospodarka, polski narodowy rząd, polskie media, darmowa edukacja i służba zdrowia, polskie banki i tak dalej i dalej.

Dywersant?

cytuję lav:
darmowa edukacja i służba zdrowia

Dywersant z lewica.pl ??

Obowiązkowe opłaty za bezpłatność

cytuję lav:
darmowa edukacja i służba zdrowia

A kto ma zapłacić za tą darmową służbę zdrowia?

To jest: samograf

Niezbędna jest analiza z takim trudem zdobytej wiedzy

Dopiero kilkanaście lat temu ustalono ponad wszelką wątpliwość, co jest główną i bezpośrednią przyczyną oszałamiającego przyrostu wydatków na służbę zdrowia i szpitalnictwo.

To jest: Jan Bodakowski

Polska potrzebuje wolnego

Polska potrzebuje wolnego rynku i niskich podatków. Okupacja UE to uniemożliwia. Dopiero odzyskanie niepodległości pozwoli Polakom na suwerenne decyzje.
Chodzi tu o kolejność zdarzeń. Wszystko jest ważne.
Nie podzielam utopijnej wiary ze JOW, monarchia, demokracja, faszyzm magicznie uzdrowią Polskę.

zgadzam sie ,ze Polska potrzebuje wolnego rynku

i niskich podatkow.

Polska potrzebuje tez wielu innych rzeczy.

Ale najwazniejsza sprawa dla kazdego panstwa i jego narodu,jest jego suwerennosc polityczna i niepodleglosc terytorialna.

Nikt oprocz nas samych o to nie zadba. A raczej przeciwnie.
Niemcy juz sie wprost nie moga doczekac kiedy poloza lape na 1/3 naszego terytorium i wlacza je w jeden Euroregion Odra zarzadzany z wysokosci Berlina,bo jakze by inaczej.

Suwerennosc polityczna kazdego narodu, czyli mozliwosc stanowienia o sobie wg wlasnego uznania jest wartoscia za ktora oddaje sie zycie,jak poucza historia nie tylko nasza.

CZy dojdzie do sytuacji ,w ktorej kazdy z nas bedzie musial podjac taka ostateczna decyzje.???
Mam nadzieje,ze nie,ale wykluczyc niczego nie mozna.

W kazdym razie za sprawe zasadnicza uwazam zmiane ustroju politycznego panstwa z KOMUNY na demokracje,
W nowym ustroju politycznym zbudowanym za pomoca wprowadzenia ordynacji wyborczej JOW narod polski musi pozostac jedynym i niekwestionowanym SUWERENEM.

Wolny rynek i niskie podatki nie sa kompatybilne z socjalizmem jaki mamy.
Wiec aby zrealizowac postualty uwolnienia rynku trzeba zaczac od zmiany ustroju politycznego panstwa.

No z ktorej strony by nie zaczac to i tak sie skonczy na fundamencie politycznym panstwa czyli ORDYNACJI WYBORCZEJ!..

To jest: Krzysztof Laskowski

Za najważniejsze uważam porzucenie mrzonek

o socjaldemokracji. Ten niszczycielski ustrój rozwala Polskę. Może być pełna demokracja jak w Szwajcarii, może być coś innego, przykłady to Liechtenstein i Singapur. Powinniśmy przede wszystkim funkcjonować w warunkach wolnorynkowych, a jednocześnie dbać o to, by lewacy nie budowali tak zwanej trzeciej drogi. Pomoże to, myślę, zwalczać raka toczącego Polskę - układy.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

@ Abundantia

Napisał Pan : - "W kazdym razie za sprawe zasadnicza uwazam zmiane ustroju politycznego panstwa z KOMUNY na demokracje".
Proszę Pana DEMOKRACJA zawsze wprowadza KOMUNĘ!

Podatki w UE

cytuję Jan Bodakowski:
Polska potrzebuje wolnego rynku i niskich podatków. Okupacja UE to uniemożliwia.

Nie, UE nie zabrania ustanowienia podatku dochodowego w wysokosci 0% (tylko VAT musi byc >=15%)
Oczywiscie nie wyobrazam sobie, zeby "prawica" sie kiedykolwiek na cos takiego odwazyla.

To jest: Jan Bodakowski

Niestety myli się pan.

Niestety myli się pan. Obniżenie podatków przez Polskę w UE było by nieuczciwą konkurencją.
Prawa w Polsce nie ustalają Polacy a Bruksela. Polski parlament je tylko przyklepuje. W parlamencie pod obrady dopuszcza się tylko przepisy zgodne z prawodawstwem UE.
Szkodliwe przepisy wymagane są przez UE. Ich brak byłby sprzeczny z UE. Polska stoi więc przed wyborem albo wolny rynek albo UE. Nie ma możliwości wolnego rynku w UE.
Polska może wystąpić z UE, jednocześnie pozostając w układzie o wolnym handlu, w układzie Schengen.

zmiany w prawodawstwie

na bardziej sensowne ,madre,beda mozliwe tylko wtedy jesli do najwyzszej wladzy ustawodawczej czyli Sejmu dostana sie ludzie ,ktorzy beda mieli na uwadze polski interes i polska racje stanu.

Tylko taka elita polityczna bedzie miala wystarczajaco wiele sily i motywacji zeby opracowac nowe prawa w Polsce.

I taka elite polityczna mozemy sie dopracowac wylacznie po zmianie ordynacji wyborczej na JOW.

Obecna "elita" w sejmie pochodzi z ordynacji marksistowskiej.
To polityczni oszusci,

A wiec najpierw zmiana polityczna,ustrojowa panstwa.

Nawet jesli w tej chwili za najpilniejsza uznamy odlozenie w czasie ratyfikacji eurokonstytucji,ktora zawiesza nasza suwerennosc ,to i tak zmiana ustroju politycznego panstwa pozostaje ta najwazniejsza od ktorej trzeba zaczac.

Mamy w Polsce SOCJALIZM,KOMUNE
Nie ma mowy o zadnej "mlodej demokracji"w Polsce, nie ma mowy o zadnej "transformacji ustrojowej" itp klamliwe okreslenia...

Jest ordynarana komuna i to trzeba obalic przez zmiane ustroju politycznego panstwa.

To jest: BTadeusz

Własnie JOW jest pierwszym istotnym uproszczeniem prawa.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: BTadeusz

Nie jest to "obrzydliwa komuna" - jest to mafia.

Po wprowadzeniu JOW, zadna mafia nie dojdzie już do władzy. Choc początkowo może przypominac "komunę".
Wszyscy (większość) będzie chciała zadeklarować sobi gwarancje przywilejów, a nie - wolnosci.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

bolszewicy

Zarzuty na które muszę odpowiedzieć
darmowa edukacja i służba zdrowia
Dywersant z lewica.pl ??

darmowa edukacja i służba zdrowia
A kto ma zapłacić za tą darmową służbę zdrowia?

Ani ja lewica, ani ja prawica, dla mnie ma znaczenie Polska jako całość narodu.
Co do edukacji i służby zdrowia. Naród płaci, a jednostka ma to za darmo, z podatków, które płaci, a które wydatkami jakoś nikt nie nazywa.

Mój znajomy, dawnymi czasy miał zwyczaj mówić– Popatrz, co ta mafia bolszewicka wyprawia.
Ostatnio, gdy go zagaiłem na tematy polityczne, wykrzyknął oburzony – Ci demokraci? To są bolszewicy kapitalizmu. Zamienili sierp i młot na $ $
A tego już nie skomentuję.

Pan Panie lav tak z głowy?

Ludzie się dzielą na mądrych i głupich. Tak jak Pan pisze : lewica - prawica. A Pan pisze, że Pan nie z tych ani z tych. To z których?

po prostu

antares, odpowiadam, po prostu Polak.

@ abundantia

Pisze Pan: - "do najwyzszej wladzy ustawodawczej czyli Sejmu dostana sie ludzie ,ktorzy beda mieli na uwadze polski interes i polska racje stanu".
Do sejmu wejdą ci którzy menelom i ciężko myślącym obiecają zbudować milion mieszkań za darmo. Czyli oszuści i złodzieje. Gdzie Pan szuka polskiej racji stanu?

To jest: kaktusnadłoni

"wybory" czyli zmiana ordynacji.

To uważam za podstawę samorządności w powiecie i w państwie. Pozostałe to pochodne.

To jest: Andy

Traktat Lizboński

Wszystkie punkty są ważne, ale żeby decydować o pozostałych musimy być suwerenni. Bez tego i ordynację i inne sprawy narzuci Prezydencja UE.

--
Andrzej K. Brandt

prezydencja UE nie musi w tej chwilli narzucac ordynacji

bowiem z ich punktu wiedzenia nie ma absolutnie takiej potrzeby.

Ordynacja jaka mamy jest cacy,ze mucha nie siada. TAka sama jaka obowiazuje w wyborach do PE. marksistowska.
Coz mozna chciec wiecej ???

Nasza ordynacja i do PE sa ,ze tak powiem kompatybilne.
JEdynie Wielka Brytania jest tu zgryzem,bo maja te swoje JOW i to w jednej turze. Zadnych manipulacji.

Premier Blair nawet cos przebakiwal.ze moze byc proporcjonalan,ale parlament nie zgodzil sie na zadne zmiany.

W tej chwili UE nie musi nam nic narzucac jesli chodzi o ordynacje.

Moze byc tumult i zgrzytanie zebow jakby jakims cudem u nas zaistnialy JOW>

O co chodzi z ta marksistowska?

cytuję abundantia:

Ordynacja jaka mamy jest cacy,ze mucha nie siada. TAka sama jaka obowiazuje w wyborach do PE. marksistowska.
Coz mozna chciec wiecej ???

Ordynacja jest marksistowska??

Ze niby chodzi o przewodnia role partii robotnikow i chlopow??

chyba juz bylo o tym kiedys, ale w ramach przypomnienia:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Partia_komunistyczna :

cytat:
W partii komunistycznej [marksistowsko-leninowskiej, "partii nowego typu"] obowiązuje zasada centralizmu demokratycznego: decyzje władz wyższych są bezwzględnie obowiązujące dla wszystkich władz niższych i dla członków; wszystkie uchwały zapadają wprawdzie kolektywnie w gremiach wybieralnych, jednakże pomiędzy zebraniami owych gremiów małe grupy przywódcze (wybrane ścisłe władze) rządzą absolutnie. Oznacza to, że mogą w praktyce mieć całkowitą kontrolę nad wyborami - bo przygotowania do nich trwają właśnie w czasie, w którym nie odbywają się żadne obrady plenarne. W partii obowiązuje absolutny zakaz frakcyjności; oznacza to, że wykluczone jest powstanie jakiejkolwiek grupy, reprezentującej zdanie odrębne od zdania kierownictwa.

Jest to więc całkowity prymat władzy wykonawczej, w szczególności zaś stojących na jej czele jednostek; taka struktura prowadzi nieuchronnie do zjawiska kultu jednostki i czyni z partii marksistowsko-leninowskiej partię wodzowską.

konkretniej pisze p.Janusz Sanocki: http://www.jow.org.pl/index.php?option=com_content...

Pzdr.

Architektura i Konstrukcja. (A+K)

Technokrata i wykształciuch zając widzi to inaczej.

By coś było piękne i trwałe musi spełniać te dwa elementy mechaniki budowli (A+K). Jak słup telegraficzny. Musi mieć mocny fundament. Piękna sylwetka z dodatkami ;rzygacze, gargulce co tam kto widzi jak najbardziej lecz osadzone na fundamencie.

Pytania "co najpilniejsze i najważniejsze"zaproponowane przez autora - to architektura. Można i trzeba by dodać jeszcze wiele pilnych i koniecznych elementów.

Lecz brak mi fundamentu. Dyskusji o fundamencie.
A zdaniem zająca tym fundamentem jest prawdziwa wolność słowa.

Bez niej zawsze znajdzie się jakiś cenzor , który nawet szczerze i słusznie w swoim mniemaniu zakaże tego czy owego.

Gdyby ów fundament funkcjonował znikłaby "poprawność polityczna" ( tfuj co za zestaw), znikły by dyskusje czy wolno karać Panią Kazimierę ( oczywiście ma prawa gadać co chce) itp.

Wtedy można by się zabrać za architekturę.

A tak bez podstawy najpiękniejszy słup telegraficzny padnie jak mucha.
Zając.

"wolność słowa" - fudamentem ????

cytat:
A zdaniem zająca tym fundamentem jest prawdziwa wolność słowa.
A moim zdaniem ... fudamentem Państwa jest PRAWO.
A sięgając jeszcze niżej , można powiedzieć że... fudamentem PRAWA jest język za pomocą którego to prawo jest spisane.
Więc wystarczy że .... do języka za pomocą którego to prawo jest spisane, wprowadzi się kilka przekłamań pojęciowych. A cała "wyższa" konstrukcja na tych pojęciach zbudowana staje się wadliwa.

Język, Język Polski, proszę szanownego szaraczka wymaga naprawy, wymaga usunięcia "pojęć" , pojęć przekłamujących stan faktyczny.

A szczegulnie , takiego jednego słówka - przymiotnika PUBLICZNY, zastępującego przymiotnik PAŃSTWOWY , które to jakiś szaraczkowy "cenzor" podmienił.
Bo, np. jeśli urzyję takiego stwierdzenia, że konstytucyjny zwrot "WŁADZA PUBLICZNA" wskazuje że to coś, to jest - nie mniej, nie więcej - tylko OSOBA MAJĄCA WŁADZĘ W DOMU PUBLICZNYM czyli tzw. BURDELMAMA - to mam rację, czy się mylę ???

Więc szaraczku , używaj sobie "wolności słowa", wszak wolny jesteś.
Tylko pamiętaj, że... szaraki w Polsce, to "publiczne szaraki" .
Pamiętaj, że jak ktoś mówi o "władzy publicznej, to mówi o "burdelmamie" -:)))
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

Właśnie tak. Wolność słowa fundamentem.

Muszę kiedyś przy okazji szerzej wyjaśnić.
Sam Pan pisze Panie Adamie ,że dla Pana ważne prawo a prawo to język a spisany czy wypowiedziany to słowo(a).
O naprawie śmiesznego języka wspomniałem bo czymże jest "poprawność polityczna" jak nie zdewastowaniem owego?

Wolny to na razie jestem lecz chciałbym być równie wolny mogąc swobodnie się wypowiadać.Np co myślę o zdrowiu psychicznym jakiegoś "reprezentanta" szarych zajęcy w Wysokich Sejmach , Senatach itp. A tego nie zrobię bom zając strachliwy dopóki nie będzie prawdziwej wolności słowa.

"Nic nie będzie" cytując pewnego zacnego kandydata jak nie będzie wolności słowa. I kto jak kto ale prawica winna to wyczuwać.

Pozdrawiam.

To jest: BTadeusz

Język "prawniczy" roozbiega się z potocznym.

Prawniczy staje się żargonem zawodowym.
Konstytucja winna tego zabronić.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

I właśnie konstytucja tego zakazuje - art 27.

Problem z prawnikami jest inny. Prawnicy uzurpują dla swojej grupy to, że oni jako jedyni potrafią rozumieć prawo. Oni są jedynymi, którzy potrafią "zrobić" wykładnię prawa. Prawnicy to taka polonistka, która jako jedyna wie "co autor chciał powiedzieć w tym wierszu", a reszta... to cymbały. Tego typu problem jest z prawnikami i z tego wynika ich żargon - mający być tylko dla nich zrozumiały.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: BTadeusz

Konstytucja moze i zakazuje... a może nie... to sprawa

interpretacji - i jesteśmy znowu w zamkniętym kole.

Jedynym wyjściem jest nauka prawa od njmłodszych lat i wpojenie uczniom niezbędności dyscypliny językowej. Ale do tego jest niezbedna dojrzałość większości - i, oczywiście - PRAWO WIĘKSZOSCI DO STANOWIENIA.

Bez tego się nie da.
Dlatego: Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: Apfelbaum

Ani Wolność słowa, ani prawo nie...

...mogą być fundamentem państwa. Gdyż one są cechami konstytucji narodowej. A ta konstytucja jest jedynie formą, której istotą jest owy fundament. Gdy mówi pan o czynnikach kulturowych jak język i wspólny kontekst kulturowy ma pan rację. Fundamentem może być kultura. Podobnie jak może być religia lub filozofia, a w szczególności Tradycja. Fundamentem może jeszcze ewentualnie może być uczucie, czasami bardzo konkretne jak strach lub lojalność.
Co do wolności pozytywnej nie może ona mieć nawet związku z ładem gdyż sama reprezentuje chaos. I nigdzie nie występuje taka wolność, bo ludzie nie pozwalają o wszystkim mówić w swojej obecności a tym bardziej w obecności swoich dzieci i nikt nie może nakazać nikomu by go słuchał. Przypominam cztery scholie Nicolasa Gomeza Davili:

Tam, gdzie panuje pełna wolność wypowiedzi, tam nieodpowiedzialność deprawuje mówców.

Nowoczesny biograf prawie zawsze zdaje się mścić na tym, o kim pisze.

W czasach absolutnej wolności do tego stopnia rośnie obojętność wobec prawdy, że nikt nie czyni już wysiłków, aby ją potwierdzić lub aby jej zaprzeczy.

Głupie idee posiadają twardość granitu.

Jednoznaczność pojęciowa, ,jednoznaczność słowa.....

jest i może być fudamentem. Fudamentem za pomocą prawo jest tworzone. Jednoznaczność słowa, uniemożliwi "rozrost obojętność wobec prawdy". Słowo "tak" musi znaczyć "tak",nie -nie. Wtedy jest możliwość prawidłowego opisu świata. W przeciwnym wypadku, zawsze prawda, stanie się fikcją.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Apfelbaum

Proszę przeczytać...

...co napisałem zanim będzie pan polemizował z tym, czego nie napisałem.

?????

cytat:
Fundamentem może być kultura. Podobnie jak może być religia lub filozofia, a w szczególności Tradycja. Fundamentem może jeszcze ewentualnie może być uczucie, czasami bardzo konkretne jak strach lub lojalność.
A ja jestem przeciwnego zdania. Fudament to poprawność przepływu informacji.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Apfelbaum

Gdy mówi pan o...

cytat:
Gdy mówi pan o czynnikach kulturowych jak język i wspólny kontekst kulturowy ma pan rację.

Język jest częścią kultury, a zrozumienie zdania często wymaga znajomości kontekstu kulturowego i wspólnych aksjomatów. Inaczej kod binarny wyparłby język, jako narzędzie bardziej precyzyjne, ale człowiek myśli symbolami i figurami. Język odzwierciedla sposób rozumowania wspólnoty nim się posługującej.
Tak greka jest językiem filozofii, a łacina prawa.

"łacina językiem prawa" ???

Polskie prawo , też po łacinie pisane ???
hymm... wie pan , polskie prawo jednak po łacinie pisane, z tego względu niezrozumiałe dla pospulstwa - racja.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Apfelbaum

Mówię o pewnym charakterze a nie o tym...

...by pisać ustawy w łacinie, a książki o filozofii wydawać tylko w grece.

To jest: BTadeusz

Chyba Pan otworzył temat, a nie - go podsumował.

cytat:
W czasach absolutnej wolności do tego stopnia rośnie obojętność wobec prawdy, że nikt nie czyni już wysiłków, aby ją potwierdzić lub aby jej zaprzeczy.

Głupie idee posiadają twardość granitu.

Wolnosc słowa sie rozpowszechnia i nie bardzo widać barierę, która by to zjawisko postrzymała.
Zakazy prawne są tak fomułowane, że nie sposób uznać je za szczelne.
Sam język jest "nieszczelny".
O tym, aby uszczelnić prawo nie ograniczając istotnie wolności - nie ma co marzyć.
O dzieci wypadnie zatroszczyć się inaczej.
Muszą/ mogą/ powinni uczynić to rodzice.
Nie podołają również.

Młode pokolenie jest urabiane na konsumentów przez "producentów". Walka z tym problemem przypomina wszystkie inne prohibicje.

Jedynym wyjściem okaże się - uodpornić na zło.
Na kłamstwo, na niewczesną prawdę.

Kto ma to zrobić?

Państwo - o ile nie tyrańskie - nie podoła.
Nie ma w państwach elit takich, które by za tym optowały. Mniejszościowe elity - stanowią kuriozum.

Zapór formalnych - dla komunikacji treści - nie uda się postawić.

Naturalna kolej rzeczy jest taka, ze dzieci, młodzież jest skazana na przedwczesne dojrzewanie. W stosunku do tradycyjnie pojmowanego.
Jesteśmy skazani na synchronizację rozwoju moralnego z emocjonalnym i fizjologicznym. jeśli tego nie zrozumiemy - przegramy zrównoważony rozwój i wyhodujemy, wbrew intencjom, jakąś "rewolucję kulturalną".

Tłumaczenie się, że "nie chcieliśmy" nie będzie rozgrzeszeniem.

Zmiany sa nieuchronne.
Cenzurowanie treści publikowanych przypomina usiłowania ochrony "ochrony praw autorskich".
Sprawa jest przegrana.
Problemem jest natomiast ile jeszcze zmarmujemy środków, zanim to zrozumiemy.

Rozwiązanie optymalnym jest nie - aby do tego nie dopuścić - to się nie uda, ale - aby nie dpuścić do rewolucji - a to - jest możliwe.

Obyczaj powinien zmieniac się ewolucyjnie.
Wydaje mi się, że zachowanie dekalogu nie musi być zagrożone.
Winnismy przygotować się na wszystko, co umozliwi technika - także genetyczna.
A unikamy postawienia się wobec tego problemu.
Granitowy opór nie zda egzaminu. Doprowadzi jedynie do tragedii nierealistycznych konsrwatystów.

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

Jeszcze w obronie słowa wolnego.

Pozwolę sobie tym razem nie zgodzić się z Panem Tadeuszem choć zwykle zgadzam się.Tak to tłumaczę.

Głupie idee posiadają twardość granitu właśnie z powodu tego ,że ktoś je wymyśli, zadekretuje i zamknie usta przeciwnikom na krytykę owych idei.

Oczywiście wszechobecna komunikacja , internet pozwala na w miarę swobodne wypowiadanie się. Lecz słuszne siły robią co mogą by ową swobodę prawnie ograniczyć. To znaczy zakazują w imieniu wysokiej sprawiedliwości mówić rzeczy niesłuszne pod groźbą kary nieuchronnej.

A co jest niesłuszne? Zdaniem zająca człowiek jest słaby i jedynie Najwyższy może rzec co jest dobre a co złe.

By uodparniać młodych na zło trzeba mieć pełną możliwość wypowiedzenia. Ponieważ oczywiście nie cenzurowane wypowiedzi mogą być również złe i nieobyczajne jedynym sposobem "walki" z owa obyczajnością jest słowo dobre. Słowo za słowo.

Może wytłumaczę na przykładzie. Sorry lecz będzie mi łatwiej plątać się w zeznaniach.

Gdy pewna Pani wyśmiewała się w mediach z dziecka kalekiego ( tak to odebrałem) wypowiadałem się przeciwko karaniu tej wypowiedzi przez KRRiT czy kogokolwiek. W wolnym świecie nie ma obowiązku bycia mądrym.
Lecz czekałem by w świecie słowa wolnego owa osoba była publicznie skarcona. By lud pojął ,że mówić wolno lecz normalnym szlachetnym ludziom wolno przejść na drugą stronę ulicy jak się spotka przypadkiem i by do swojego domu czy swojego telewizora tej Pani więcej nie zapraszać.

Na koniec. Może najważniejsze. Nieograniczona wolność słowa ma wyjątki jakie zazwyczaj mają reguły.
Tym wyjątkiem jest publiczne namawianie do przestępstwa oraz publiczne wypowiadanie słów uważanych za niecenzuralne.

PS.do Pana Apfelbauma.
Prawo jest fundamentem bo państwo to terytorium + prawo.
A wolność słowa winna być fundamentem dobrego państwa.

"Tam, gdzie panuje pełna wolność wypowiedzi, tam nieodpowiedzialność deprawuje mówców." To prawda. Lecz jedynie wtedy gdy zacni ideowi konstruktorzy zakażą obrony deprawacji.
Konstrukcja państwa ,gdzie wolno mówić jedynie dobre rzeczy była by dobra.Lecz pod jednym warunkiem wszakże. Że rządzi nami mądra , dobra i szlachetna władza . Lecz to utopia.
Polityka to taki pokrętny "zawód" ,że gdyby nawet Najwyższego wybrać do władz ( niech dalej nie czytają święci- to tylko taka przenośnia) to też mógłby się zdeprawować.
Pozdrawia. Zając szary.

To jest: Apfelbaum

Wolność pozytywna nie może być...

...fundamentem, bo sama jest tylko abstrakcyjną zasadą. W różnym kontekście można ją różnie rozumieć.
Co do prawa to jest ono wtórne.
Pierwsza jest Idea.
Później aksjomaty.
Następnie prawo.
Ostatecznie praktyka.
Ale fundament to zespół aksjomatów wokół wspólnej idei. Zmiana prawa, czy praktyki nie zmienia wspólnoty i państwa, ale zmiana celu (Idei) i metody myślenia (aksjomaty) zmienia wspólnotę i państwo. I nie zmieniając nawet prawa zmienimy praktykę, gdyż prawo podlega interpretacji w kontekście kulturowym.

Czy tą rurę można przepchać?

Zając hydraulik zrozumiał to tak:
Wolność pozytywna nie może być fundamentem. Czyli zgoda między nami. Wolność słowa jest wolnością bezprzymiotnikową.( A co to jest wolność niepozytywana? I czy my rozmawiamy o wolności słowa czy o wolności? Tu sie trochę pogubiłem. )

Co do teorii prawa . Dzięki za wykład. Ale zającowi niewiele to wyjaśnia choć bije się w piersi każde odrębne słowo rozumie. ( nie zaglądał do żadnych vikipediów). Zmiana prawa nie zmienia państwa?

A fundament to fundament. Przeciętny:Pręt zbrojeniowy fi 8-22 + beton klasy B20 . Taki jest potrzebny do dalszych rozważań zdaniem zająca.
Tp fundament.
Dziękuję za wykład i pozdrawiam.
Zając leśny.

To jest: Apfelbaum

Są cztery podstawowe znaczenia słowa wolność...

Ale najpierw o zmianie prawa. Jeśli w ludziach jest np. idea "wyrównania rachunków". A więc istnieje aksjomat dawania lekarzom i urzędnikom „darów” po pomyślnie zakończonej sprawie. To państwo może stworzyć ustawy antykorupcyjne, ale dopóki nie zmieni się mentalność ludzi to po prostu pieniądze zmienią się w Koniaki i filiżanki Rosenthala. I ład aksjologiczny wspólnoty nie zostanie zmieniony. Tymczasem nawet bez ustawy sama rewolucja w postrzeganiu świata może taki zwyczaj zlikwidować.
Jeśli budowlaną metaforą to:
Cel budowy;
Moda i styl budowli, wizja klienta;
Projekt budynku;
Samo budowanie.
Wracając do wolności:
1). Wolność pozytywna - swoboda, brak reguł tzn. wolność do... (czegoś).
2). Wolność negatywna - brak przymusu, przeciwieństwo niewolnictwa tzn. wolność od...
3). Wolność, jako stan umysłu i dycha.
4). Wolność, jako konkretny przywilej.

Ład aksjologiczny

cytuję Apfelbaum:
To państwo może stworzyć ustawy antykorupcyjne, ale dopóki nie zmieni się mentalność ludzi to po prostu pieniądze zmienią się w Koniaki i filiżanki Rosenthala. I ład aksjologiczny wspólnoty nie zostanie zmieniony. Tymczasem nawet bez ustawy sama rewolucja w postrzeganiu świata może taki zwyczaj zlikwidować.

Ładnie Pan to napisał, to wyciąłem jako cytat.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

Dzięki za maleńki wykładzik o wolności.

Tym bardziej ,że mógłby Pan rzec poczytaj se zającu sam.
Zacznę od końca.
Z wolności słowa przeszliśmy na wolność. Dla mnie to dwie różne sprawy.
Domagam się pełnej wolności słowa ( wyjątki od reguły) i uznaję mocne ograniczenie wolności ( czynów) człowieka. Zwykle uwarunkowane miejscem na ziemi. Inna wolność u ludów europejskich inna u ludożerców.

Muszę Pana pochwalić za "opis budowy". A na tym się znam przyznam się nieskromnie. Często ludkowie zaczynają budowę od samego budowania.

Natomiast nie zgadzam się do końca z "ideą wyrównywania rachunków" jako czyś moralnie nagannym. Pewnie ,że ludzie znajomi dają sobie prezenty w tle owego wyrównywania.
Lecz ja lubię dawać. I nie ważę owego wyrównywania.
A mówiąc prosto , po zajęczemu uznaję fakt z normalny jeśli ktoś komuś coś daje własnego bez nagabywania lub o zgrozo o korupcyjne żądania.
W świecie zajęczym często ktoś coś komuś daje i wcale nie uważam to za zło.
I jeśli zając osobiście chce bo chce dać lekarzowi flaszkę czy filiżankę to nie rozumiem dwu rzeczy:
1. Jak Państwo może w ogóle próbować ingerować w moją prywatną rzecz?
2. Jak prawicowiec nie może popierać najważniejszego prawa materialnego obywatela do rozporządzania swobodnego swoją własnością?

Czyż naprawdę uważacie ,że człowiek może dać wyłącznie z korupcyjnego strachu? Nie może bo lubi i chce?
Nie uwierzę , że w tym całym świecie jedynie zając tak myśli.
Pozdrawiam.

To jest: Apfelbaum

To był tylko hipotetyczny przykład...

...mnie samemu ani to ziębi ani grzeje. Przed usługą żądać dodatkowych opłat niezwiązanych z zawartą umową jest bezczelnością, ale po to mnie nie obchodzi. Przykładem tym starałem się wyjaśnić moje rozumowanie w kwestii fundamentu i działania prawa. Zależności prawa od praktyki. A wybrałem taki z powodu mojej do niego obojętności. Sam pan słusznie zauważył, iż zdarza się robić coś w przestrzeni nieuregulowanej projektem/prawem, ale raczej nie robi się niczego bezcelowo.

To jest: Apfelbaum

Jedyna nadzieja to salony...

...ale prawdziwe nie różowe chlewnie wzajemnej adoracji. Tam gdzie są salony jest arystokracja. Tam jest Savoir-vivre. Gdy kwiat społeczeństwa jest oddzielony. Ludzie pragną być jak oni. To jest paideia prawdziwy cel istnienia wszelkich wspólnot.

Jest jedna pocieszająca myśl:
Nic nie jest zdeterminowane nie istnieją procesy nieodwracalne. I nawet współczesna urzeczywistniona utopia kiedyś przeminie.

Dziwi mnie , jak niektórzy

Dziwi mnie , jak niektórzy koledzy chcą np. upraszczać ustawodawstwo i prawo bez zablokowania Traktatu Lizbońskiego z setkami tysięcy stron unijnych dyrektyw, które u nas na mocy tego traktatu zaczną bezpośrednio obowiązywać. Już wcześniej Unia wprowadzała bałagan i przeładowanie prawa, teraz robi się to już istna "wieża Babel". A duża część polskiej prawicy gapi się na to jak przysłowiowa sroka w gnat i nic, nawet żadnego wniosku ...

To jest: Apfelbaum

A kto chce do Europy...

...na pewno nie ja.
A co do prawa nie zapomnijmy że:

"Nadmiar ustaw kastruje."
Nikolas Gomez Davila.

To jest: Monteriusz

kwestia zogniskowania spojrzenia i PODJĘCIA DZIAŁANIA

Zamieściłem w ankiecie tych kilka kwestii blisko siebie licząc na to, że UDA SIĘ NAM ZGODZIĆ co do wzajemnych powiązań między nimi i naturalnych konieczności.

Czy nie dałoby się postawić tezy w nieco inny sposób, mianowicie:

1. Jest kilka ważnych i pilnych rzeczy, które będą w najbliższym czasie rozstrzygane i ich cechą jest to, że skutki tych decyzji będą NIEODWRACALNE, to znaczy np. sprawa Eureko (wysokie odszkodowanie), sprawa GMO (zanieczyszczenie środowiska),

2. Grozi nam dalsza utrata kompetencji i niezawisłości państwa (traktat lizboński), w sytuacji kiedy nie mamy jasności, jakie zmiany nas czekają, oddajemy władzę decyzji na tymi sprawami,

3. Istnieje potrzeba uproszczenia prawa, zwłaszcza gospodarczego, co ma bezpośredni wpływ na pomyślność Polski i jej obywateli, wręcz egzystencję, a przy tym ma znaczenie moralne i etyczne,

4. Jest kwestia wyboru odpowiednich osób, egzekwowania realizacji programów, z jakimi szli do wyborów, ujawniania ich zamiarów i działań w czasie, kiedy rządzą i rzeczywistej kontroli obywateli nad tym - widać wyraźnie, że obecny system sprawowania i kontroli władzy jest nieodpowiedni i trzeba go zmienić,

5. Żeby mieć wpływ na rzeczywistość i doprowadzić do zmian, trzeba mieć możliwość prezentowania własnych koncepcji i programów szerokiej opinii publicznej, niezbędny jest więc dostęp do mediów, poza tym media potrzebne są do sprawowania kontroli nad rządzącymi, trzeba też zadbać o komunikację na zewnątrz, czyli odpowiednio wizerunkowo zaprezentować się Europie i światu,

wreszcie

6. Aby uzyskać wpływ na media i wszystko co stanie się potem , należy złączyć siły, sformułować zasadniczy program, bez wchodzenia w szczegóły ideologiczne, i po prostu zakładane cele osiągnąć.

--------

W innej perspektywie: ustalenie najważniejszych celów -> połączenie sił -> trwała obecność w mediach i uświadomienie szerokiej opinii publicznej (w Polsce i na świecie) -> zdobycie wpływu na decyzje (presja na rządzących lub zdobycie władzy) -> oraz równolegle:

-> zmiana niekorzystnych regulacji prawnych na lepsze (np. prawo gospodarcze)

-> wypracowanie nowych reguł sprawowania i obywatelskiej kontroli władzy, systemu wyborczego, itd.

-> zablokowanie lub przeformułowanie warunków traktatu lizbońskiego i równolegle, zablokowanie nacisków unijnych ws. GMO, korzystne rozstrzygnięcie sprawy Eureko.

Naprawdę nie ma czasu do stracenia, trzeba podjąć pilnie działanie i apeluję do wszystkich o skoncentrowanie się na tym co najważniejsze, pozostawiając w miarę możliwości wszystkie inne sprawy na lepsze czasy.

Apeluję też o podjęcie współpracy i współdziałanie z wszystkimi innymi grupami, czy to realnie istniejącymi stowarzyszeniami, czy grupami skupionymi wokół wirtualnych miejsc, takich jak ten wortal.

----