Demokracja i procedury wyborcze. Edukacja.

Demokracja i procedury wyborcze [program narodowo konserwatywny]
Demokracja jest złym systemem. Nieefektywnym fetyszem, którego nie wolno stosować we wszystkich sprawach. Dyktaturą większości głosujących. Wolą motłochu, ważniejszą od przyrodzonych człowiekowi praw i wolności. Motłoch jest nieracjonalny i dokonuje głupich wyborów, gdy jednostka jest racjonalna i dokonuje lepszych wyborów niż te dokonane w procedurze demokratycznej. Ludzie mają złą naturę. Są chciwi i złośliwi. Zaszkodzą innym nawet własnym kosztem. Dlatego prawa i wolności nie mogą podlegać demokratycznym procedurom. Nie można dopuścić, by demokratyczne reguły stały się uzasadnieniem dla budowy państwa opiekuńczego (będącego zinstytucjonalizowaną formą kradzieży) i wpływu na rzeczywistość lewicowych partii, wrogich przyrodzonym prawom i wolnością. Demokracja jest tym bardziej ustrojem spaczonym, że prowadzi zazwyczaj do socjalizmu, dyktatury i barbarzyństwa (aborcji i eutanazji). Należy darzyć szacunkiem tych, którzy w sposób niedemokratyczny walczyli z lewicową tyranią. Lewica, wbrew swej demokratycznej retoryce, dąży do monopolizacji władzy w rękach elity partyjnej. Nie może istnieć system zwany w kulturze zachodniej demokracją, gwarantujący wolności polityczne bez wolności i wolnego rynku.
Trzeba znieść progi wyborcze które tłumią aktywność polityczną ludzi i konserwują system. Trzeba ograniczyć maksymalnie ilość politycznych posad we władzach i ograniczyć zarobki wiążące się z pełnieniem funkcji. Władze samorządowe powinny być ograniczone do burmistrza gminy, prezydenta miasta, wojewody i prezydenta pełniącego funkcje szefa rządu wybieranych w większościowych wyborach, oraz 100 posłów z ogólnopolskiej listy w wyborach proporcjonalnych (nie podzielamy utopijnej wiary w dobroczynność JOW) i 50 senatorów z jednomandatowych okręgów. Powinni mieć oni o wiele mniejszy zakres kompetencji niż dzisiaj, i nie ingerować w te dziedziny w których ich ingerencja jest szkodliwa lub niepotrzebna (nasze stanowisko spowodowane jest smutnymi doświadczeniami samorządności i efektów procedur demokratycznych). Kadencje powinny być o wiele krótsze, dwu letnie. By przeciwdziałać gerontokracji bierne i czynne prawo wyborcze do wszystkich władz powinno być przyznane osobom 18 letnim. Władze czy naród w referendum nie mogą ograniczać praw i wolności. Głosowanie powinno odbywać się za pomocą dowodów osobistych poprzez internatowe portale wyborcze wydające głosującemu wydruk jego głosowania by utrudnić fałszowanie wyborów.
Edukacja
Państwu nie powinno mieć prawo posiadania szkół, narzucania programów i światopoglądu. Szkoły państwowe są powodem niepotrzebnych sporów ideologicznych i religijnych. O edukację seksualną, religie w szkołach. Szkoły prywatne oferowałyby różne programy zgodne z oczekiwaniami rodziców. Dzisiejszy system uderza w ubogich. Państwowe szkoły ogłupiają, indoktrynują, demoralizują, niszczą pracowitość i kreatywność, szerzą uniformizację i ateizm, oferują kiepski usługi, rozbijają rodziny, narażają dzieci na patologie i agresje. Bogaci nawet po zapłaceniu wysokich podatków mogą uciec ze złego publicznego do lepszego prywatnego systemu. Biedni ograbieni podatkami nie mają możliwości ucieczki. Bogaci korzystają także z bezpłatnego sytemu edukacji wyższej utrzymywanego z podatków biednych, których nie stać na korzystanie z wyższej edukacji lub nie stać ich było na lepszą edukację prywatną pozwalającą na zdanie egzaminów. Szkolnictwo wyższe winno być autonomiczne i odpłatne, bo edukacja to dobra inwestycja. Biedni muszą mieć możliwość korzystania z kredytów NBP i stypendiów. Prywatne szkolnictwo umożliwi wychowanie młodych pokoleń na ludzi mądrych i moralnych. Potrzeba znieść przywileje zawodowe nauczycieli, by można było usuwać z zawodu złych nauczycieli. Związki zawodowe nauczycieli są gwarantami złego systemu. Trzeba zaniechać propagowania przedszkoli i żłobków. Przywrócić rodzicom kontrolę nad treściami, których uczą się ich dzieci, co zostało im odebrane przez szkolnictwo publiczne i socjalistów, którzy uważają rodziców za głupszych od urzędników. Zlikwidować państwowe unormowania dotyczące szkolnictwa. Krytykujemy też szkolnictwo koedukacyjne, mające niższy poziom, nie cieszące się zaufaniem rodziców, zmuszające dziewczęta do dbania o własną atrakcyjność seksualną zamiast troski o edukację, tłumiące aktywność uczniów. Kapitał ludzki jest bardzo ważnym kapitałem Polski. Lepszy prywatny system edukacji daje szansę na rozwój kraju. Leon XIII w encyklice „Sapientiae Christianae" (Te Deum 2003) pisze, że (str. 32): „konieczną jest rzeczą, żeby rodzice się usilnie starali [...] iżby im prawo wychowania dzieci po chrześcijańsku i nie posyłali ich do tych szkół, w których lękać się mogą, że im dzieci zatruwają nauką bezbożności”.
Koneczny w książce „Państwo i prawo w cywilizacji łacińskiej” pisze /st.156/ „ W mym państwie obywatelskim nie ma ani jednej szkoły państwowej.” „Dopiero protestantyzm stał się pomostem do szkoły państwowej.” Mamy podobne zdanie co do edukacji jak prawica ruchu narodowego. Dla Rybarskiego edukacja państwowa jest instrumentem szkodliwej indoktrynacji. Państwo nie może mieć monopolu edukacyjnego. W książce z 1936 pt. „Siła i prawo” Rybarski pisał że (str.167) „W mocnej rodzinie widzimy podstawę zdrowia narodu i dlatego musimy odrzucić (...) wychowanie państwowe”.
Jan Bodakowski
- blog: Jan Bodakowski
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
- czytano: 289

