Imigracja. Interwencjonizm.

Imigracja [program narodowo konserwatywny]
Polska nie powinna przyjmować cudzoziemców wydalonych z innych krajów. Nie wolno imigrantom gwarantować ochrony socjalnej, dzięki temu do Polski nie przyjadą ludzie zainteresowani życiem na cudzy koszt. Brak opieki państwa zmusi imigrantów do pracy, która jest najlepszą formą integracji. Brak integracji grozi konfliktami narodowościowymi. Imigranci powinni płacić takie same podatki, jak Polacy. Polska potrzebuje ludzi zdolnych i pracowitych, którzy chcą zostać Polakami. Zagrożeniem jest to, że imigranci jako tania siła robocza opóźnią postęp techniczny i unowocześnienie gospodarki w celu obniżenia kosztów. Dzietność imigrantów i ich dążenie do zdominowania tubylców jest zagrożeniem dla tożsamości wymierającej Europy. Zagrożeniem dla tożsamości odpowiedzialnej za rozwój cywilizacji technicznej i zakresu wolności. Imigranci nie chcą się integrować. Zachowują własną, wrogą wobec tubylców, tożsamość. Kolonizują nowy kraj i chcą go do siebie dostosować. Są zapleczem do ekspansji obcej cywilizacji i terroryzmu. Chcą korzystać z uroków życia na cudzy koszt albo mieć preferencje przy zatrudnianiu, co uderza w zasady wolnorynkowe. Utrzymanie imigrantów jest niezwykle kosztowne. Imigranci korzystają z przywilejów sprzecznych z zasadą równości, dzięki czemu są klientem i elektoratem lewicy. Nieproporcjonalnie często popadają w bezrobocie i zostają przestępcami. Kraje przyjmujące imigrantów tracą na ich obecności. Tubylcy akceptują pracowitych imigrantów. Nieakceptowani są ci, którzy są ciężarem dla społeczeństwa. By uniknąć imigracji lepiej eksportować wolny rynek i wolności do krajów imigrantów by stały się bogate i cywilizowane niż importować z nich bezrobocie i problemy. Niewątpliwie taki eksport zwany kolonializmem był zjawiskiem pożądanym. Cywilizacja zachodnia powinna być ekspansywna.
Interwencjonizm [program narodowo konserwatywny]
Interwencjonizm państwa jest jedną z głównych przyczyn pauperyzacji i nieustannego kryzysu. Interwencjonizm opiera się na absurdalnym, sprzecznym z faktami zabobonie o dobroczynności ingerencji państwa. Irracjonalnym przeświadczeniu, że państwo uosobione w swych urzędnikach jest bytem mądrzejszym od jednostki. Wyrazem pychy i megalomani rządzących. Interwencjonizm prowadzi do ubezwłasnowolnienia ludzi, zniewolenia powodującego regres i zastój cywilizacyjny, demoralizacji. Zniechęca do efektywnej pracy. Kreuje patologie. Jest instrumentem ekspansji tyranii i budowy socjalizmu przy zachowaniu pozorów wolnego rynku. Jest antydemokratyczny i ma charakter autorytarny. Jest nieodłącznym punktem programów faszystowskich, socjalistycznych i nazistowskich. Ma feudalne korzenie. Sprzyja korupcji. Politycy dają koncesje i zamówienia swoim sponsorom. Interwencjonizm, by przetrwać, niszczy naukę ukazującą jego bezzasadność. Służy do kupowania elektoratu. Jest odpowiedzialny za kryzys gospodarczy i pauperyzację. Wynaturza gospodarkę. Np. kontrola cen nie łagodzi braku towarów na rynku, ale potęguje to zjawisko. Ogranicza dostępność tanich lub nowoczesnych towarów lub usług. Zachęca do konsumpcji i zniechęca do produkcji i inwestycji. Kontrola czynszów powoduje nieefektywny podział mieszkań i wykorzystanie przestrzeni, zapobiega budowie nowych domów i remontowaniu starych, systematycznie z powodu inflacji powoduje straty właścicieli budynków. Prowokuje konflikty najemcy z dzierżawcą. Państwowe budownictwo przejmowanie jest przez grupy związane z władzą. Dopłaty do eksportu zmuszają podatników do fundowania za pół darmo towarów cudzoziemcom. Interwencjonizm pozwala władzy kontrolować ludzi. Pociąga za sobą rozwój biurokracji. Powoduje kryzysy, za które odpowiedzialni politycy i urzędnicy nie ponoszą konsekwencji, co prowokuje ich do jeszcze większego marnotrawstwa. Państwowe inwestycje są nie efektywne i szkodliwe a koszty ich muszą ponosić podatnicy. Środki zrabowane w podatkach nie pozwalają sektorowi prywatnemu na bardziej racjonalne i efektywne inwestycje. Interwencjonizm ogranicza liczbę podmiotów gospodarczych ze szkodą dla konsumenta. Kreuje monopole i służy ich interesom. Ogranicza rynek. Interwencjonizm jest zawsze mniej efektywny niż rynek. Przynosi efekty odwrotne od zamierzonych. Zwolennikami interwencjonizmu są zazwyczaj nie ekonomiści tylko ignoranci, frustraci i przeciwnicy zysku, jedynego mechanizmu pokazującego lub nieopłacalność produkcji. Państwo utrzymując upadające przedsiębiorstwa nie pozwala powstać nowym, dobrym, na bazie ich majątku. Politycy dbają o interesy zorganizowanych grup np. pracowników jednego dużego nieefektywnego przedsiębiorstwa, a nie o interesy liczniejszych nie zorganizowanych drobnych przedsiębiorców i konsumentów.
Interwencjonizm ma posłużyć do walki z przyrostem naturalnym będącym dla socjalistów przyczyną biedy. Państwo ma prowadzić kosztowną politykę propagandy antynatalistycznej albo stosować terror (przymusowe mordowanie narodzonych lub nienarodzonych dzieci, sterylizację). Państwo przypisuje sobie prawo do decydowania w duchu eugeniki, kto jest wartościowy a kogo należy zabić. Uważamy takie działania za niemoralne i nieefektywne. Więcej ludzi, to więcej konsumentów, większy rozwój gospodarczy i dobrobyt. Interwencjonizm objawia się w nadmiernej ilości unormowań, uniemożliwiającej szanowanie i przestrzeganie prawa. Co prowadzi do niepotrzebnej kryminalizacji wielu dziedzin życia społecznego. Koszty coraz to nowych przepisów ponosi społeczeństwo.
Dążymy do tego, by państwo zaprzestało swojego szkodliwego interwencjonizmu. Nie przeszkadzało społeczeństwu w budowie dobrobytu. Zaprzestało gmerania w rzeczywistości zbyt skomplikowanej, by nią ręcznie sterować. By państwo skupiło się na tej działalności, do której zostało powołane, czyli do ochrony praw i wolności przed zagrożeniem wewnętrznym i zewnętrznym. Zaprzestało walki z kapitalizmem i wolnym rynkiem. Sprzeciwiamy się interwencjonizmowi równie mocno jak czyniła to prawica ruchu narodowego. W książce Rybarskiego z 1933 roku pt. „Przyszłość gospodarcza Polski” czytamy (str.102) że „W cieniu ścisłej opieki i nadzoru państwa wyrastają grzyby nepotyzmu i korupcji.” (str.105) „Państwo przez to że przejmuje kontrole nad życiem gospodarczym, stwarza nowe problemy. (...) Jeżeli ten wzrost funkcji gospodarczych państwa odbywa się gwałtownie, powstaje chaos, szerzy się dyletantyzm i cały ten interes bardzo wiele kosztuje.” Roman Rybarski w swej książce z 1939 roku pt. „Idee przewodnie gospodarstwa Polski” pisze że (str.263) „Interwencjonizm wymaga różnych czynności ze strony przedsiębiorstw, często bezużytecznych, że większe z nich muszą dla stosunków z państwem utrzymywać osobny personel, w ten sposób powiększa się ilość pracy nie produkcyjnej. Interwencjonizm może mieć ujemny wpływ wychowawczy poza bezpośrednim obciążeniem dla gospodarki. Zależność wolnej gospodarki od administracji nie sprzyja rozwojowi inicjatywy. Nie zachęca do śmiałych przedsięwzięć na własny rachunek. (...) Powodzenie przedsiębiorstwa zależy wtedy od dobrych stosunków z władzami." (str.298) „Jeżeli prywatny kapitał lęka się rozmaitych przedsięwzięć, to lęka się przede wszystkim interwencji państwa i jego współzawodnictwa, jako uprzywilejowanego przedsiębiorcy.”
Jan Bodakowski
Jan Bodakowski
- blog: Jan Bodakowski
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
- czytano: 285

