Szukaj na PNWydarzeniaGorące tematyZaloguj sięnowedyskutowane 2008Ile? |
Cele i zasady "Producentów Krajowych Brutto"
wt, 2008-02-05 14:58
Wstępne cele i zasady PKB. (do dyskusji) Decyzje ogólne w procedurach demokratycznych. ======================= Hasło przewodnie:
wt, 2008-02-05 16:06
#2
cytat:A do czego wtedy
A do czego wtedy prawnicy będą potrzebni, jeśli każdy będzie potrafił "zrobić" wykładnię prawa ???? Nie wiem skąd bierze się przesąd, że jak prawo jest proste, to prawnicy są mniej potrzebni? Dopiero wtedy są naprawdę potrzebni:)
wt, 2008-02-05 17:28
#3
I tu się Pan myli. Prawo
I tu się Pan myli. Prawo powinno być proste i możliwe do 'objęcia', w sposób naturalny, przez przeciętnie inteligentnego człowieka. A jest tak jak jest, bo prawnicy i urzędnicy, a więc spora grupa, mają w tym swój interes.
wt, 2008-02-05 17:53
#4
Im prostsze prawo, tym
Im prostsze prawo, tym więcej prawnik ma do roboty:) Chodzi mi nie tylko o ilość, ale też i o wydumane formy Ciekawość mnie kusi co Pan rozumie pod pojęciem "wydumane formy"?
wt, 2008-02-05 17:46
#5
Logika nie przesąd.....
Jeśli ja znam prawo , to po co mi prawnik???
wt, 2008-02-05 17:49
#6
Niech sobie Pan nie
Niech sobie Pan nie żartuje:)
wt, 2008-02-05 18:48
#7
"prostota prawa"....... pytanie.....
Dostaje Pan wezwanie na policję. Policjant , grzecznie Pana informuje że zostanie Pan przesłuchany w charakterze świadka podejrzewanego. I zadaje pierwsze pytanie......
wt, 2008-02-05 18:54
#8
c)Proszę policjanta o
c)Proszę policjanta o wyjaśnienie mi co to jest "świadek podejrzewany", bo jako żywo o niczym takim nie słyszałem:)
wt, 2008-02-05 19:20
#9
Z życia wzięte....
tak samo postąpiłem i zrobiła się wiieellkkaa awantura. pprroossttee prawo.
wt, 2008-02-05 19:28
#10
Wie Pan to, że Policjanci
Wie Pan to, że Policjanci nie wypełniają właściwie swoich obowiązków, to naprawdę nie jest wina prawa. Policjant ma pana pouczyć o pana prawach, w szczególności prawa do odmowy składania wyjaśnień. Jeżeli tego nie zrobi to może się tymi zeznaniami...
wt, 2008-02-05 19:39
#11
ps.świadek podejrzewany
to ktoś taki , co był świadkiem zdarzenia a jednocześnie można podejrzewać , że "maczał palce" w zdarzeniu - w/g wyjaśnień policji.
śr, 2008-02-06 10:08
#12
Cóż coś takiego nie
Cóż coś takiego nie istnieje, choć nie dziwi mnie brak wiedzy policjantów:)
śr, 2008-02-06 11:29
#13
Wykładnia
Chyba, że z ich pomocą znalazłby inne dowody (np narzędzie przestępstwa).
I o to chodzi.
wt, 2008-02-05 17:52
#14
Rozumiem, że własciciele prywatnych kancelarii prawniczych
chętnie wstąpią do PKB? Daj sobie nadzieję!:
wt, 2008-02-05 17:55
#15
Na szczęście wszyskie
Na szczęście wszyskie kancelarie są prywatne:)
wt, 2008-02-05 18:01
#16
No... po uproszczeniach czasu im przybedzie...-:)
Daj sobie nadzieję!:
wt, 2008-02-05 18:03
#17
Po deregulacji może, po
Po deregulacji może, po uproszczeniach nie bardzo:)
wt, 2008-02-05 15:54
#18
cytat:Rozróżnianie
Rozróżnianie podmiotów - jedynie stawką podatkową. Podmioty jednoosobowe - niższe stawki, spółki - wyższe, spólki z o/o i giełdowe - najwyższe. Stopniowe upraszczanie prawa Hmmm..... czuje powiew sprzeczności:)
wt, 2008-02-05 16:14
#19
Mają byc trzy stawki. Ile zan Pan dziś? Cytowć mój rachunek
1. zwolniony Daj sobie nadzieję!:
wt, 2008-02-05 17:24
#20
Coś się pan nie
Coś się pan nie doliczył. Myślałem raczej o tym, że chce Pan upraszaczać, a z drugiej strony rozróżnianie podmiotów gospodarczych doprowadzi do tego, że będą robić wszystko żeby przejść do innej grupy i zostać opodatkowani jak np. spółka osobowa;) Tak to sie zawsze zaczyna:)
wt, 2008-02-05 17:56
#21
Nie ch robią wszystko aby być firmą jednoosobową.
Będą mieli wspólne z nami problemy. Daj sobie nadzieję!:
wt, 2008-02-05 18:02
#22
cytat:Albo się ma do metra
Albo się ma do metra osiemdziesiąt wzrostu, albo dokładnie i powyżej. ostra granica - i nie ma uznaniowosci. Ależ się ma:) Działy podatkowe udowodnią to panu na papierze:) Wszystko co tylko trzeba. Ja w podatkach nie siedzę, ale jak chodzi o transfer podatku dochodowego między spółkami to bez naiwności z prostotą;) Teoretyzuje po bandzie bo jak mówie nie jest to moja działka, ale bez problemu wyobrażam sobie osobowe spółki, mające na celu zakup potencjalnych roszczeń akcjonariuszy z tytułu dywidendy wraz z odpowiednimi odszkodowaniami z tytułu naruszenia praw akcjonariuszy, w cenie pozwalającej na transfer zysku;) Nie takie rzeczy potrafią wykombinować;) Zresztą jaka firma będzie dzisiaj wykazywać dochód;)
wt, 2008-02-05 18:07
#23
Niepożądane formy działalności obłozy się akcyzą.
Albo wykreśli z kodeksu handlaowego. Daj sobie nadzieję!:
wt, 2008-02-05 18:08
#24
A kto będzie brał w
A kto będzie brał w łapę, za decydowanie kto jest niepożądany?
wt, 2008-02-05 18:10
#25
Nie kto, tylko jaka działalnośc jest niepożądana?
O tym zadecyduje większość PKB. A członkowie PKB wiedzą, co im przeszkadza. Daj sobie nadzieję!:
wt, 2008-02-05 18:14
#26
Czyli co wprowadziłby Pan
Czyli co wprowadziłby Pan akcyzę na usługi finansowe? A potem na doradztwo finansowe? I pewnie oznaczał taką usługę banderolą?:) Panie Tadeuszu, tak właśnie rodzą się patologie:) Trzeba wspierać drobnych przedsiębiorców, żółtych, czarnych, różowych, a potem trzeba szybko wprowadzać ustawę jak odróżnić czarnego od różowego razem z urzędnikiem, który podejmuje taką decyzję:)
wt, 2008-02-05 16:04
#27
Czy nie za dużo?
To co Pan napisał, oznacza w praktyce całkowity demontaż tego politycznego bardaka. To może odstraszyć i skierować dyskusję na "napewno nie damy rady". Może na początek: Moja idea jest taka, aby na początek wytłuścić 2-3 tematy realnie znajdujące się na "wyciągnięcie ręki". To zachęca.
wt, 2008-02-05 16:19
#28
W moim rozumieniu spośród tych, które zaproponowałem,
jako strategiczne - perspektywiczne, wystarczy się skoncentrować nad kilkoma, jak Pan proponuje. Daj sobie nadzieję!:
wt, 2008-02-05 17:02
#29
Też tak myślę.
Chciałbym, o ile to możliwe, zachować zasadę uniwersalności. A więc, nasze propozycje mają ułatwić pracę WSZYSTKIM podmiotom, bez rozgraniczania na dentystów, taksówkarzy, czy szewców.
wt, 2008-02-05 19:34
#30
No dobra.
Dużo słusznych uwag.
śr, 2008-02-06 08:47
#31
Idei nie poprze "Prawica".
Prawica nie popiera klasy średniej. Ponieważ klasyfikacja prawica - lewica zawiera sie w sferze poglądów - "po pracy" - czyli "rozrywkowych" - więc jako grupa - "niezgrupowana" - (bo komuna jest bandą zintegrowaną z załozenia - a prawica "resztą spoza komuny" - jest "ciałem" indywidualistów poglądowych) nigdy nie zdobedzie przewagi nad komuną. Drugim powodem jest fakt, ze "biednych" zawsze będzie więcej, niż "bogatych". Ruch polityczny, to co innego niz prąd społeczny. Prawica właśnie jest takim konserwatywnym, "nieruchomym" "prądem społecznym" - taką - pogladowo - kulą u nogi, kotwicą - społeczną (trudno coś nieruchomego nazwać prądem-:)). Prawica aktywna (ruch społeczny) ma się z forpocztę klasy sredniej, ale nią gardzi - jako nadto zaściankową, za mało otwartą i globalną. A prawica zaczęła "pouczać" praktyków - aby sie "steoretyzowali", bo nie pasują do "wzorów" matematycznych (ekonomicznych). No i mamy, jak mamy. Wypada dodać, ze te "wzory matematyczne" - zawierają KONIECZNY element ryzyka - który wzory "psuje". Monopol, na "zgadywanie" parametrów ryzyka, jak również ich ostateczne bilansowanie wziął na siebie "sektor bankowy" podporządkowując sobie polityków - strasząc ich "krachem gospodarczym". ("końcem swiata i cywilizacji") A wyjście jest - to dyktatura twórców PKB. Podział świata nie przebiega na linni prawica - lewica. Podział wyodrębnia: kolektywistów - indywidualistów i rozjemców (korporację władzy). Pani minister Jakubiak wyłozyła to jednznacznie twierdząc, ze to ONI - URZĘDNICY - tworzą warunki rozwoju dla biznesu. To "boska" władza nad nami - co bysmy nie zrobili - pewnych granic nie przekroczymy - MAJĄ nad nami władze - pozostając bez odpowiedzialności. Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 09:23
#32
Jeśli chcemy porównać dwa kraje i określić czy są...
...czy są na prawo czy na lewo. Potrzebne są nam proste i jednoznaczne kategorie:
śr, 2008-02-06 09:35
#33
Pan chce wstąpic do PKB, czy wręcz przeciwnie?
Po co Pan porównuje dwa kraje? Pisze Pan wypracowanie szkolne? Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 09:54
#34
By ocenić prawicowość ruchu...
...osobiście jestem na prawo od pana, ale wpisałem znamiona prawicowości, by wyrazić poparcie dla inicjatywy, bo proponuje pan:
śr, 2008-02-06 10:23
#35
Pan odwraca kota ogonem.
Klasa średnia istnieje realnie, ma realne problemy i potrzeby. A "prawica" to abstrakt bez desygnatu. Pańska ocena przypomina mi ocenę - opinię "politologa" - zaliczjącego ( w swej łaskawości) inżyniera - do "inteligencji". Inzynier czuje sie bardzo ustysfakcjonowany. Ja tez cieszę się, ze jakaś osoba uważająca siebie za "prawicowca" - łaskawie uznała, ze "klasa srednia" ma w sobie "coś z prawicy"... To kuriozalne. Musze jeszcze zapytać innych. Bardzo przepraszam, bez urazy,... ale co mnie interesuje, że Pan mnie ocenia? Ma Pan prywatny interes? Żeby nie było niejasnosci... Ja piszę z pozycji klasy sredniej. Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 10:28
#36
Ja żyję z budżetówki...
...ale chcę ją zminimalizować, więc klientelizm i interesiarstwo jest mi obce. Natomiast każdy ruch musi mieć filozoficzne podstawy by mieć sens musi istnieć wizja państwa. Powyższe postulaty są na razie zbieżna z moimi poglądami. Sam raczej nie myślę o sobie, jako prawicowcu (nie ładnie to brzmi). Raczej bliższe jest mi określenie konserwatysta, radykalista, kontrrewolucjonista, tradycjonalista.
śr, 2008-02-06 10:35
#37
No to wprawia mnie Pan w zażenowanie...
Powinienem Panu wyjasniac, że inicjatywa jakiejś partii jest wyjsciem naprzeciw jakiejs "bazie społecznej"? Komuto ma służyć? Gubię się, nie nadążam za Panem... : Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 10:51
#38
Nie ma "baz społecznych".
Jest wizja i próba przekonania do niej. PiS praktycznie nie ma bazy społecznej tylko żeruje na antykomunistycznych resentymentach, kulcie Piłsudski i braku prawicy parlamentarnej. PO zdobyło władzę nie za liberalizm, lecz PiSofobię. Na LiD nie głosują młodzi nowocześni tylko poPRLowski beton. Elektorat trzeba stworzyć ex nihilo. Pierwsza jest wizja państwa. Może to być "IV RP" lub "Druga Irlandia" ważne, by wizja była pociągająca.
śr, 2008-02-06 10:19
#39
Proponowałbym kilka kwestii:
1). Promowanie systemu kanclerskiego;
śr, 2008-02-06 10:25
#40
Co z powyższego ulzy klasie średniej?
Prosze zainicjować jakąś inna partię. Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 10:38
#41
Bo nie ma klas i jeśli jakiś pomysł jest...
...dobry to wyraża dobro wspólne. '3' i '7' to osłona przed spadkiem podaży pieniądza, czyli ukrytą redystrybucją. '1' to sprawna polityka zagraniczna i stabilność ustroju. Też klasa średnia na tym skorzysta. '4' to brak ciągłych kontroli ludności. '5' to działanie antymonopolowe, więc niższe ceny.
śr, 2008-02-06 10:54
#42
Ja wiem, że nie ma klas...
ale jest "klasa średnia" - jeśli Pan nie rozumie idiomu, to wyjaśnię. Ten "prezydent" to w gruncie rzeczy - minister spraw zagranicznych. Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 10:51
#43
Skreślam pkt 6.
Wszyscy obywatele osiągający dochód, proporcjonajnie do uzyskanych kwot, "zrzucają" się na "państwo". Nie widzę możliwości, aby Kościół posiadający majątki ziemskie, zakłady produkcyjne, prowadzący handel /także zagraniczny/ był z tego obowiązku zwolniony. Oczywiście wydatki na cele charytatywne MOGĄ być wyłaczone, ale to MUSI dotyczyć wszystkich bez wyjątku podmiotów gospodarczych.
śr, 2008-02-06 11:03
#44
Ludzie płacą na Kościół dobrowolnie...
...i Kościół nie jest usługodawcą i jako taki powinien być z podatków zwolniony. Dopóki Kościół ma pieniądze tworzy pozapaństwową redystrybucję zmniejszając wpływy redystrybucjonistów parlamentarnych.
śr, 2008-02-06 11:04
#45
Kosciół nie może prowadzic działalnosci gospodarczej.
Może patronować moralnie organizajom charytatywnym - na zasadach z nimi uzgodnionych. Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 11:09
#46
Pełna zgoda...
...właśnie to miałem na myśli. Jednak uważam iż zwolnienie z płacenia podatków Kościoła jest ważne.
śr, 2008-02-06 10:51
#47
Pojęcie "dobro wspólne" - to granat.
Nie wiadomo kto i kiedy wyciągnie zawleczkę... Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 11:02
#48
Na razie nie jesteśmy na...
...wiecu wyborczym.
śr, 2008-02-06 11:12
#49
Pluralizm monetarny... nie ma go?
Ważnym byłoby, aby zdjąć z państwa prawo gwarantowania (ochrony) odsetek od czegokolwiek. To spowodowałoby naturalną niechęć banków do kredytów zwłaszcza dla administracji rzadowej. Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 11:19
#50
W Polsce nie można tworzyć prywatnej waluty.
Wolność do umówienia się na płacenie w Jenach, Dolarach, Euro, perłach lub Workach kartofli jest kwestią podstawową. Dlaczego bank nie może drukować banknotów z napisem np. równowartość 1 m3 gazu ziemnego, a ludzie nie mogą takim banknotem płacić!!?
śr, 2008-02-06 11:28
#51
Znowu off topic...
Za wekslem moż stać nawet tona kartofli, czy funt "Funtów Sterlingów". Ale to jedynie zarysy, którym dla celów optymalizacj kosztów sciągania podatków - należałoby postawic nieuznaniowe bariery. Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 11:31
#52
Obecnie nie można...
...tworzyć prywatnej waluty.
śr, 2008-02-06 11:38
#53
Weksel nie jest walutą?
Prywatną? Kto nie przyjmie zapłaty złotem? Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 11:52
#54
Ale ja mówię o walucie tam powyżej dałem artykuł.
A tu dodam słowo JKM )
śr, 2008-02-06 12:20
#55
Uparciuch z Pana.
Nie wejdę w merytoryczną polemikę. Ogólnie, to zasad mamy raczej za wiele i to sprzeczych. Kiedy usuniemy szkodliwe, przyjdzie czas na monożenie pomocnych. ============================ Firma mPay pokazała wczoraj pierwszą w Polsce transakcję telefonem, niewymagającą wpisywania skomplikowanego rzędu cyfr i chce, by ten standard przyjął się w całej Polsce
To nie jest emisja prywatnej waluty? Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 12:29
#56
Nie.
To tak jak bon okolicznościowy czy karta kredytowa inny nośnik złotówki.
śr, 2008-02-06 12:52
#57
Co to znaczy "nośnik"?
ma w czymś pokrycie? To lepszy jest papier dłużny "pod zastaw" np kawałka ziemi. Żeton w kasynie. Wolność zawierania umów pozwoli rozliczać się w muszelkach. Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 12:58
#58
Nośnik
... to np. elektroniczna portmonetka - tj. coś, w czym pieniądze znalazły się skądś, ale sama ta rzecz czy instrument pieniądzem nie jest. Pańska koncepcja swobody zawierania umów i emisji pieniądza np. z muszli - jest bardzo aktrakcyjna - tak aktrakcyjna, jak odległa. Może się Pan o tym przekonać zakładając konto walutowe w jakimś banku, najlepiej darmowe, kupić kilka dolarów czy euro, funtów - pognieść banknot - lub lekko nadedrzeć i sprawdzić czy Panu przyjmą. Daję Panu 99,999999% gwarancji, że nie. --------------
śr, 2008-02-06 13:13
#59
Acha, a jeśli między faktem włożenia do "portmonetki",
A wyjęciem, pan Baczyński udzieli miliardowego kredytu w swoim komercyjnym banku, to wartosć Panu pozostanie? Nawet gwarantem nie jest. Ale jak pan Baczyński zgłosi, ze Pan nie spłaca odsetek, to mogą Pana wykwaterować. W czyjej walucie są odsetki? ================================= A jeśli w Panskiej portmonetce są wyłącznie odsetki od kredytu, którego Pan udzielił. Ma Pan prywatny udział w państwowej walucie. Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 13:23
#60
Nie ma obawy...
p. Baczyński nie udzieli kredytu - bo nie może. Może udzielić pożyczki - tzn. gdy pożyczy, co ma, to tego miał nie będzie, dopóki do niego nie wróci. Wbrew jego przekonaniu nie może kreowac pieniądza - nie może np. wystawiać czeków bez pokrycia, bo założy, że nie wszyscy zechcą je od razu zrealizować. Realnym postulatem byłoby zniesienie zakazu posługiwania się innymi walutami. Gdy np. chcę komuś zapłacić w EUR, które mam, to muszę je sprzedać, zapłacić w złotych, a przyjmujący zapłatę zakupić walutę. Skutek jest taki, jakbym zapłacił w EUR na konto EUR - za wyjątkiem tego, że bank na tym nieźle zarobił. --------------
śr, 2008-02-06 13:28
#61
Ja bym się przy okazji
Ja bym się przy okazji chciał dowiedzieć jednej rzeczy, w ramach kreacji pieniądza.
śr, 2008-02-06 13:41
#62
Grobelny po prostu "dał chodu"...
Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 13:57
#63
Rozumiem...
... że chodzi o sytuację, kiedy bank mógłby nie mieć gotówki na wypłaty, ze względu na "nadmierne" żądanie wypłat? Jest szereg mechanizmów reakcji - z udaniem się do NBP włącznie - to zależy, czy dotyczy to jednego banku, który reszta ratuje w imię solidarności lichwiarzy i stabilności państwa (NBP) - czy też wszystkich banków. Jeżeli wszystkich - to prościej zablokować wypłaty - czy jak to zrobił Jaruzelski "wypłacać" talony do Pewexu - od razu spadnie liczba chętnych do wypłaty. --------------
śr, 2008-02-06 14:03
#64
Nie, nie chodzi mi o
Nie, nie chodzi mi o styuację pojedynczego banku w systemie:
śr, 2008-02-06 14:06
#65
Udzielenie kolejnych kredytów nazywa Pan "wypłatą"?
Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 14:08
#66
Nie. Udzielenie kredytu nie
Nie. Udzielenie kredytu nie powoduje wypływu środków z banku.
śr, 2008-02-06 14:14
#67
Aaaaa to zaczynamy od początku??? ja wymiękam... PAS.
Znaczy się na rynku funkcjonują środki płatnicze, których nikt nie wykreował. Tylko z cudownego powou brakuje towarów... Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 14:18
#68
Nie bardzo Pan rozumie,
Nie bardzo Pan rozumie, interesuje mnie sytuacja pojedynczego banku.
śr, 2008-02-06 15:39
#69
Bank...
... wypłaca/przelewa tylko to, co ma w postaci depozytów. Depozytem jest jednakże także kredyt oddany w Pańskie ręce - czyli pieniądze, których Pan nie wpłacił. Dopóki klienci zlecają przelewy, a nie żądają wypłaty wszystkich depozytów w gotówce problemu nie ma. Hipotetycznie możliwa jest sytuacja, gdy wszyscy klienci zlecili przesłanie swoich depozytów do innych banków - ale jest ona niemal równie prawdopodobna, jak ta, że wszyscy zażadają wypłat w gotówce. Bank nie może sobie "dokreować" pieniędzy - chyba, że udzielałby sam sobie kredytu - no, ale skoro Pan tak nie robi, to bank pewnie też nie. Może je pożyczyć gdzieś - celem rozszerzenia akcji kredytowej. Odpowiednikiem depozytów klientów są ich wpłaty - a depozytów klientów od kredytów są zobowiązania wobec banku - więc wszystko gra. Bank, jak napisałem nie może wypłacić więcej depozytów niż ich jest - bo byłoby to równoznaczne z udzieleniem komuś kredytu - no, a ten udzielony kredyt staje się natychmiast depozytem i wypłaca się depozyt.... Proszę pamiętać, co powiedział J.K Galbraith: ...tak proste, że umysł to odrzuca Pański też? :) --------------
śr, 2008-02-06 15:51
#70
Mój umysł gubi się jak
Mój umysł gubi się jak widać w meandrach ekonomii.
śr, 2008-02-06 16:18
#71
Może i będzie:)
Jednakże sytauacja, w której bank ma tylko jednego klienta jest czysto hipotetyczna - a w Pańskim przykładzie, gdyby rozmnożyć jedynie liczbę klientów - to należałoby założyć, że bank udzielił kredytów "pod korek" i przelano wszystkie depozyty - co jest sytuacją hipotetyczną, nie mającą miejsca w praktyce. Powiedzmy, że bank udzieliłby nie 90 zł kredytu, a 4 zł kredytu i przelał 1 zł, stanowiące różnicę tego, co przelano do banku i co bank przelał. Banki mają zapisy ile, w jakiej wysokości i jakich kredytów mogą udzielić - podobnie, jak oceniają ryzyko i prawdopodobieństwo jakiejś sytuacji - wszystko dzieje się w czasie, podlega statystyce. Zna Pan taki bank, którego depozyty wynoszą zero lub cały depozyt jest kredytem z NBP? --------------
śr, 2008-02-06 16:24
#72
Oczywiście sytuacja jest
Oczywiście sytuacja jest hipotetyczna. Tyle, że powiększając liczbę klientów dochodzimy wprawdzie do wniosku, że bank może wprawdzie kreować pieniądz, ale nie może być on w obrocie (przelany/wypłacony) jeżeli przekracza zasoby banku wynikające z uzyskanych depozytów i ewentualnie z kredytu z NBP. Tak?
śr, 2008-02-06 16:50
#73
Tak
Czy powiedzmy przy dowolnej ilości klientów, która wpłaci do banku 100 mln złotych jest on w stanie przelać dalej, wypłacić więcej niż owe 100 mln? Tak, jest w stanie. Zakładając, że te depozyty - określmy je jako pierwotne stanowią owe 100 mln. Depozyty z kredytów, jakie bank udzielił (i inne banki) stanowią, powiedzmy 500 mln. Razem 600 mln. Teoretycznie bank może przelać całe 600 mln - tyle, że taka sytuacja nie zdarzy się w praktyce. Jeżeli chce Pan wypłacić w gotówce wszystkie depozyty - to nie wiem, jak Pan to zorganizuje - wypłatę wielu miliardów złotych i w dodatku nie swoich. Na tym m.in. polega fenomen bankowości. Jeżeli zmierza Pan do udowodnienia, że całość depozytów pochądzących z kreacji, tj. cały pieniądz wykreowany jest de facto kredytem z NBP - to jest Pan w błędzie. --------------
śr, 2008-02-06 16:59
#74
Ok jednak z tym
Ok jednak z tym odrzucającym umysłem to prawda:)
śr, 2008-02-06 17:17
#75
Kredyt z NBP
może pełnić funkcje pomocniczą czy być elementem kształtowania polityki pieniężnej, w której NBP bierze czynny udział. Nie jest jednakże tak, że jest źródłem i zabezpieczeniem pieniądza wykreowanego - to same banki komercyjne są jego źródłem. Wiem, że pojęciowo jest to trudne, że bank komercyjny może kreować pieniądze, że jest ich wilokrotnie więcej w obiegu, niż miał pierwotnie sam bank - a nie można tego zamienić wprost na zysk. To trochę tak jak w firmie, która obraca milionami, a może nie mieć zysku :) --------------
śr, 2008-02-06 17:22
#76
To, że Bank nie może sam
To, że Bank nie może sam siebie kredytować, to akurat pojmuje:)
śr, 2008-02-06 19:22
#77
Do KreciK. Odpowiedź na pytanie o kreację pieniądza
Ja bym się przy okazji chciał dowiedzieć jednej rzeczy, w ramach kreacji pieniądza.
Czy dobrze rozumiem, że jeżeli odpływ pieniądza w wyniku pobieranych depozytów jest większy niż bieżące fundusze pochodzące z depozytów włożonych, bank musi jednak pożyczać pieniądze od NBP? Nie musi. Banki komercyjne muszą pożyczać gotówkę od NBP dopiero wtedy, gdy nie mają skąd brać nowych depozytów, np gdy klienci banków wypłacają z nich gotówkę i rezerwy banków spadają poniżej poziomu bezpieczeństwa. Do:
śr, 2008-02-06 13:39
#78
No pięknie, pięknie...
Ale wobec tego racjonalnym byłby postulat, aby dodruk, czy emisje warunkować pozytywnym wynikiem referendum, w którym siła głosu byłaby proporcjonalna do posiadanej gotówki. Albo prościej: Raz i do konstytucji. Na zawsze. ============ Nie sądzi Pan, że pan Baczyński jest współwłaścicielem banku? Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 13:45
#79
Nawet nie trzeba.
Bank mówi właścicielowi sklepu, że ma pan na koncie np. 200 złotych. Sklep informuje o tym swój bank, a on wpisuje 200 zł i informuje o tym NBP. Tymczasem te 200 zł mogło być kredytem ex nihilo wpisanym na konto. Aby wpisać na konto te 200 zł bank zwiększył rezerwę w NBP o 6 zł. Liczba wszystkich złotówek wzrosła bez dodruku.
śr, 2008-02-06 13:57
#80
TO JEST EMISJA PIENIĄDZA. WŁAŚNIE TEGO ZAKAZ DO
KONSTYTUCJI. Z taką komstytucją, to górnicy musieliby wskazać, komu zabrać, aby im dać. Adresatów żądania zaprosiłoby się na spotkanie, i nikt w tym czasie nie obejrzałby, ani Małysza, ani Gołoty... Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 14:06
#81
Ja nie ufam NBP dlatego jestem za prywatnym pieniądzem...
...Gdy prywatny bank zrobiłby taki numer prywatny bank centralny wykazałby jego oszustwo, bo spadek ceny banknotu dla prywatnego banku centralnego byłby stratą a nie dodatkową formą opodatkowania.
śr, 2008-02-06 14:10
#82
nie chwycił Pan. Przy takim ograniczeniu
żądanie osetek od kredytu jest deklaracją naruszenia konstytucji. Gospodarka się nie zawali, tak, jak od pensji wypłacanych "z dołu". Daj sobie nadzieję!:
śr, 2008-02-06 14:16
#83
Zrozumiałem tylko...
...kilka ekstradycji odbyło się bez zmiany konstytucyjnej. A gdyby już ktoś chciał się sprawą zająć to jeden minister uchyliłby karę a komisja śledcze napisałaby tyle raportów ile członków. Jakaś Piso podobna partia przejęłaby władzę i zatrudniła kolejna 5.000 urzędników.
śr, 2008-02-06 21:40
#84
Niech partia nazywa się
Niech partia nazywa sie jakkolwiek .Ważne aby reprezentowała ludzi , którzy sami na siebie zarabiają wytwarzając cokolwiek poza makulaturą w państwowych biurach.Taka partia będzie esencja prawicowości.I tak partie poprę w 100 %.Panowie , są chętni aby z czymś takim ruszyć?Wolni , pracowici pewni swego ludzie a nie wiecznie niezadowoleni, cherlawi duchowo i materialnie socjaliści pobożni i niepobożni wiecznie oglądający się wstecz , zamiast iść naprzód.Jest tak wiele do zrobienia Proste życie - wzniosłe myślenie .
czw, 2008-02-07 09:19
#85
Już o to apelowałem.
Skutek zerowy, a p.Tadeusz wyklarował, dlaczego. To nie to forum. Tutaj tylko "wujcio dobra rada".
|
Na bezrobocie prawników , chcesz Pan wysłać?? - niedoczekanie -:DDDD
To jest zamach na czyjeś dobro !!!!
A zamiast punktu 10 - proponowałbym - odebrać państwu majątek i uwłaszczyć nim ubezpieczycieli czyli ZUS-y, KRUS-u czy FUS-y. Myślę że to konieczność, innego wyjścia nie widzę. A zapowiada się źle.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Pozbawić partie osobowości prawnej!!