Polacy już gęsi?!

"Polacy to gęsi i języka swego nie mają" - tak można sparafrazować znany wszystkim tekst Mikołaja Reja, gdy ogląda się występy reprezentacji Polski w piłkę nożną czy siatkówkę. Napisałem petycję w obronie języka polskiego. Proszę o popracie.

Zróbmy wszystko, żeby Polacy nie byli JEDYNYM krajem kręgu kultury łacińskiej, który umieszcza na koszulkach swoich reprezentantów OKALECZONE nazwiska - bez polskich znaków diakrytycznych.

Wszyscy inni: Skandynawowie, Chorwaci, Czesi, Niemcy, Hiszpanie, nawet Włosi i Angolańczycy mają na koszulkach swoje znaki diakrytyczne, a nawet zaznaczone akcenty. A Polacy?

Drużyna szczypiornistów ma, ale najpopularniejsze zespoły, piłki nożnej i siatkówki prezentują calemu światu zanglicyzowane formy "Zurawski", "Wlazly", "Dziekiewicz".

ZRÓBMY COŚ Z TYM!

PETYCJA DO WŁADZ - PZPN, PZPS, Ministerstwa Sportu, Rady Ministrów, Prezydenta, wszystkich!

Ja, kibic reprezentacji Polski, od 25 lat na dobre i złe z polskimi sportowcami, apeluję, żeby piłkarze Biało-Czerwonych grali w koszulkach, na których będą polskie nazwiska!

Z polskimi znakami diakrytycznymi (Ą, Ć, Ę, Ł, Ń, Ó, Ś, Ź, Ż). I w ogóle, żeby każdy sportowiec z Polski, jeśli ma nazwisko na koszulce, miał je napisane prawidłowo i całemu światu pokazywał, "że Polacy nie gęsi i swój język mają".

Mieczysław Szczerbiec

Proszę o poparcie powyższego apelu i przesyłanie go do skutku do wszystkich osób i instytucji, które mogą (i powinny) doprowadzić do jego wykonania. Pozdrawiam. CHWAŁA POLSCE!!

To jest: Marek Bekier

Racja. Ale nawet na tym

Racja. Ale nawet na tym forum, prawicowym przecież, niektórym to nie przeszkadza.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna

To jest: Monteriusz

jasne, jestem za

czyli popieram apel

Z diakrytycznych znaków

Z diakrytycznych znaków mocy
będziem Polakami
dał nam przykład Ędward Ącki
jak sie pisac mamy

To jest: Monteriusz

komu się nie podobają znaczki w literach jego nazwiska

może je sobie (nazwisko) zmienić na prostsze, a nawet może zgodzić się zostać numerem lub kodem kreskowym.

Nie ja.

To jest: Rafał Poniecki

Nie gęsi, ale gęsi.

“ A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”.
Nie wiem, czy chociaż 10% Polaków rozumie, co Rej chciał powiedzieć i co faktycznie powiedział/napisał. Nie pisał oGĘSIACH, pisał o "gęsim języku", którego Polacy nie mają. Mają za to swój, polski, nie gęsi. Niestety, nie tylko mało kto to rozumie; jeszcze innym próbują to wciskać, jak tu, w Wikipedii, gdzie ten bezsens przetłumaczono na angielski.

I takie "polskie gęsi" później też dają głupią odpowiedź na proste pytanie:
"Dlaczego nasi prodkowie na mchu jadali?"

Rafał Poniecki

To jest: R1a1

Ciągnąc sprawę gęsiego języka dalej:

cytat:

Był pierwszym polskim pisarzem piszącym po polsku. A wiesz dlaczego, bo nie znał łaciny (przynajmniej dobrze).
(...)
Co do jego kariery politycznej - przez rok studiował na AK, był kancelistą na dworze Andrzeja Tęczyńskiego, w połowie XVI wieku przyjął kalwinizm, czynnie uczestniczył w sejmach (kilkakrotnie był posłem).

Pewnie nie wszyscy wiedzą, że jego kultowe powiedzenie "Polacy nie gęsi i swój język mają" nawiązuje do świętych gęsi kapitolińskich, które wg legendy strzegły Marcusa i Kapitol przed atakiem Galów - oznaczać ma niezależność Rzeczypospolitej od papiestwa w sprawach kultury, polityki i religii.


Znalezione tu: historycy.org, Mikołaj Rej, jako polityk i poeta

gęsi i kaczki

oznaczać ma niezależność Rzeczypospolitej od papiestwa w sprawach kultury, polityki i religii.

... co u ewangelika wydaje się być oczywiste.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Apfelbaum

A prof. Bralczyk pisze:

A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.

Mikołaj Rej (1505–1569) , „Do tego, co czytał” (1562)

Polacy niniejszym informują, że mają swój język. Niemal tak, jak dziś informujemy o nowym adresie internetowym. Informuje się o tym postronne narody, żeby wiedziały. Pewnie zatem do tej pory nie wiedziały. Nasuwa się przykra myśl, czy przypadkiem to nie przede wszystkim właśnie ze względu na opinię narodów dobrze jest mieć własny język.

I jeszcze do tego te gęsi. Rejowi oczywiście nie chodziło o to, że nie jesteśmy gęsiami, choć gdy na tym właśnie słowie cytat kończymy, co wielu się zdarza, takie tylko znaczenie można w nim widzieć. Chodziło mu o to, że nasz język nie jest językiem gęsim, że nie mówimy jak gęsi, po gęsiemu. A komuż się tak zdawać mogło? Czyżby polszczyzna przypominała gęganie? Często właśnie do gęsich dźwięków porównuje się mówienie niezrozumiałe, a też i prostackie, i bełkotliwe, i głupie zgoła.

Zatem niech inni wiedzą, że Polacy to nie byle co, że sroce spod ogona nie wypadli, że nie mówią po gęsiemu. Zwłaszcza niech wiedzą postronni narodowie, na których opinii zależy nam najbardziej. Niech sobie nie myślą. A nam będzie przez to łatwiej, gdy z uzasadnioną dumą będziemy mówili po polsku, którym to przecież językiem, zdaniem wielu polskich dawnych filologów-amatorów, mówili Adam z Ewą.

To jest: Prawicowiec

To dziwne,

ale wypowiedź Bralczyka jakoś przypomina wypowiedzi Sławka, indrisa, d_a i jeszcze paru innych dyskutantów na tym portalu.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Krzysztof Laskowski

Profesor dopatruje się w onym powiedzonku Rejowym

elementów nacjonalizmu? Rzadka komedia. A co np. powiedziałby Francuz? "Moja mowa najlepsza na świecie". W XVI wieku tak uważali, co się do dziś nie zmieniło. Dość żałośnie w tym kontekście wygląda komentarz wielce wymownego polonisty, tak jakby został wyjęty z "GW".

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

Dziwne...Mi to w ogóle nie

Dziwne...Mi to w ogóle nie przypomina zadnej mojej wypowiedzi. I ze zgorszeniem wyznam, że zupelnie nie wiem o co Bralczykowi właściwie chodzi...A styl - wręcz fatalny.

To jest: Prawicowiec

Proszę się nie krygować.

Styl i inetncje Panów są podobne. Oczywiście Bralczyk w życiu by nie napisał tak doskonałej fraszki, jak ta pańska (http://prawica.net/node/10366#comment-225790):

„Z diakrytycznych znaków mocy
będziem Polakami
dał nam przykład Ędward Ącki
jak sie pisac mamy”

No, ale ogólna wymowa jego mowy idzie w tym samym kierunku, co wymowa pańskich komentarzy.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Pozwole się nie zgodzić.

Pozwole się nie zgodzić. Jestem znacznie bardziej od prof. Bralczyka wyczulony na ucieszną siłę wielkiego hallo i maleńkich absurdów....

To jest: Monteriusz

i tak to właśnie schodzi się w dyskusji na manowce...

Słowa panarejowe można przecież rozumieć na różne sposoby...

Sednem sprawy nie są te słowa tylko praktyczny, chociaż bardzo drobny, przejaw respektowania prawa do wolności i różnorodności, w tym wypadku chodzi o litery języka jednego z narodów europejskich. To jest temat wątku.

Warto tego bronić, w imię właśnie prawa do różnorodności, to podobno unijnoeuropejska wartość, więc w czym problem, żeby tak było?

Ciekawe, akurat dziwnym trafem właśnie polskie znaki (jak twierdzi Szczerbiec) nie są drukowane poprawnie na koszulkach, a inne są.. znowu spisek? nie wiem, może spisek, może nie. Zauważam, że to jeszcze jeden drobny element, o który (tym razem zdaniem - chyba - władz sportowych) nie warto się troszczyć, a że inne kraje się troszczą? Cóż z tego.. Potem tak samo dzieje się np. z naszą historią, jej prezentowaniem i wewnątrz, i za granicą, stopniowo i systematycznie, na różnych polach rezygnujemy z wartości, którymi możemy się szczycić*.

Przy okazji (proszę nie poczytajcie tego za niegrzeczne z mojej strony) proszę zwrócić uwagę, jak dyskusja oddaliła się wątku zasadniczego...

---------
* (jasne, że wady też mamy, jak i inni i oczywiste, że polskie litery same w sobie nie są wartością).

To jest: R1a1

Po prostu ma Pan rację, więc nie bardzo jest tu chyba o czym

dyskutować.

To jest: MagdaF.

Warto dyskutować

Polskie litery są elementem polskiego języka, dlatego powinniśmy je chronić, bo jest to nasz obowiązek. Zalewają nas zapożyczenia z angielskiego. Ostatnio słuchałam radiowej reklamy nowego SAABA - to jest dopiero masakra języka. Otwarcie Europy dało się również zauważyć w języku. Fajnie brzmi nazwisko przew. komisji śledczej czytane po angielsku. Nieraz język polski nie oddaje cech określanego przedmiotu.A tu wystarczy inaczej wymówić...

To jest: Prawicowiec

Dlaczego warto dyskutować

o celowości używania polskich liter w polskim języku? Czyż nie jest tak, że kaleczenie języka to coś bezdyskusyjnie nie do przyjęcia, a konieczność prawidłowego pisania to wymóg niepodważalny?

Czy chce Pani drogą dyskusji oddawać pole takim dyskutantom, którzy z lenistwa nie instalują polskiej klawiatury, albo którzy odpowiedzą Pani „a ja lubie swoj laptop takim, jaki jest”?

Przecież podejście takich dyskutantów do języka to najzwyczajniejsze barbarzyństwo, a dyskusja o takich rzeczach z ludźmi o tego rodzaju podejściu nie jest do wygrania, ponieważ nie są oni wrażliwi na argumenty typu kulturowego.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: MagdaF.

Jak to jest

wg Pana z tą wrażliwością? Czy można jej nauczyć?
Wie Pan, jak czyta się nazwisko: Widacki?

To jest: Prawicowiec

Wrażliwość kulturowa

to chyba synonim dobrego wychowania i tego można nauczyć ludzi dopóki są małymi dziećmi. Jeśli w dzieciństwie procesu wychowawczego nie ma, to ten rodzaj wrażliwości już się u człowieka nie pojawi.

Jednakże niewrażliwość na argumenty kulturowe nie oznacza braku wrażliwości na inne rodzaje argumentacji. Jako pedagog zna Pani na pewno np. sposoby przekonania uczniów w klasie maturalnej, że praca z błędami ortograficznymi powoduje niezaliczenie pisemnej matury. Zresztą przykłady w podobnym stylu można mnożyć w nieskończoność.

P. S. Dowcip p. Wildsteina z nazwiskiem "Widacki" jest na poziomie szkoły średniej, ale ze względu na autora przymykamy na to oko. Po angielsku "wi" czytamy "łaj", a "ck" jak "k".
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: MagdaF.

Przepraszam,

wiem, że nie trzymam poziomu, ale bardzo mi się ten dowcip podobał. Już nie będę na tak poważnym forum. Wszak dyskutujemy o odpowiedzialności za słowo mówione i pisane.

To jest: Prawicowiec

No, tak, oczywiście,

ale moja wypowiedź też miała być dowcipna.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Dyskutować pewnie też...

... ale najlepiej edukować.

U mnie w firmie edukujemy Niemców, że należy na urządzeniach robionych na zamówienie umieszczać napisy kwas siarkowy czy woda, a nie Wasser czy water. Następny etap to pewnie będzie Ług, zamiast Lug - ale to wymaga pracy.
Podobnie jest z różnymi menu po polsku.

Warto zauważyć, że światowi producenci sprzętu elektronicznego implementują język polski w swoich najnowszych wyrobach - np. Canon czy Nikon umieszcza menu po polsku w modelach kamer/aparatów także tych z "górnej półki".

Z ogonkami jeszcze słabo, ale już wiedzą, że jesteśmy.
W telefonach komórkowych "ogonki" już są - mimo, że się "nie dawało".

Nie jest to tylko nasz problem, bo Niemcy swego czasu swoje "o z dwoma kropkami" też zamieniali:

Böckmann vs. Boeckmann

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.