Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Rola Prezydenta RP
Autor: Bacz, sob, 09/02/2008 - 05:02
Należy zostawić obecne funkcje Prezydenta 10% (głosów: 7) Prezydent powinien być szefem rządu 68% (głosów: 46) Prezydent powinien pełnić tylko funkcje reprezentacyjne 7% (głosów: 5) Preferuję inne rozwiązanie ustrojowe 15% (głosów: 10) Głosów: 68 |
Parlament powinien zająć
Parlament powinien zająć się likwidowaniem przepisów. Prezydent sprawowaniem władzy (dziś dwu władza premiera i prezydenta)czyli ochroną praw i wolności obywateli. Kompetencje i wielkość organów państwowych i samorządowych powinny być drastycznie ograniczone.
Nie ma zgody!!!
Polska powinna mieć system kanclerski.
Prezydent powinien mieć głównie uprawnienia strażnika władzy sądowniczej. I nominowania Marszałków i Kanclerza, oraz innych niezależnych od rządu stanowisk konstytucyjnych. W razie wojny za zgodą senatu (ogłoszenie stanu wyjątkowego) powinien przejmować całą władzę na czas określony przez senat.
Prezydent nie powinien mieć prawa odwoływania.
Takie rozwiązanie
Takie rozwiązanie skłaniało by agresora do pierwszego uderzenia na senat. Nie mówiąc już że czołgi naszych sąsiadów szybciej dojadą do warszawy niż zbierze się senat. Szef armii musi być ustalony w czasie pokoju, w wypadku agresji nie ma czasu.
Agresja na państwo to tak jawny stan wyjątkowy...
...że Prezydent sam mógłby go ogłosić. W innych wypadkach jednak decyzja powinna leżeć w gestii senatu. Mam na myśli różne sytuacje, jak fala strajków i buntów społecznych. Niebezpośrednie zagrożenie militarne. Rządy populistów i aferałów. Lub wariatów pokroju: Salvador Allende, Manuel Azana. W ten sposób, gdy jest niegodziwcem Prezydent, to rządzi premier. A gdy premier jest niegodziwcem senat przekazuje władzę Prezydentowi. Senat oczywiście musi być czymś innym niż współcześnie, ale to już całkiem inna historia.
fale strajków i buntów społecznych
zawsze są następstwem socjalistycznego bełkotu różnych kanalii i oszustów w mediach publicznych. Mam na myśli programy typu o "sprawiedliwości społecznej" jak np. w TVP program "Kobieta zaradna". Prezesa TVP nim go zamkną za kanty w magistracie warszawskim i autorów programu oraz prowadzących go miglanców trzymał bym w wynajętej od Putina części lochów Schlisselburga nie zapominając o codziennej transmisji "radiowo - telewizyjnej" z ich celi w porze najlepszej oglądalności. Zbliżenia na "dziąsła szkorbutem wyżarte" były by dobrym argumentem dla pozostałych na wolności Wenderlichów, Lepperów, Senyszynów i reszty bandy o sercach chętnych do naprawiania "ludzkich krzywd" za moje pieniądze.
Prezydent - Suweren.
Ma sens tylko, gdy ma moc powstrzymywania zmian wszelkich. Prezes TVP powinien być wybierany przez Prezydenta na kadencje i nie powinien nikomu podlegać. Byłby dobry to i TVP miałaby oglądalność zły to nikt by jej nie oglądał.
A czy musi istniec TVP?
rząd ma Monitor, ma Dziennik Ustaw - po co mu więc TVP? Tylko po to żeby pouczać iż jest genialny!
Obudź się pan o 5 zero i słuchaj Pan co bełkoczą w radio (Pr.I) chłopom! Jak za Gomułki! Doprawdy to już lepiej wtedy na TOK-FM sie przerzucić. Oglądalność Panu w głowie siedzi? Oglądalność czego? Będzie TV na wrzucane monety - zawsze sobie oglądnę teatr TV pod warunkiem że nie będzie z Pazurą czy Magdą M. Ale takie numery to i Solorz mi załatwi bez Urbańskiego i pana Prezia. Poczytaj Pan pamiętniki Sempolińskiego. Sam sobie dobierał zespół, lokal i repertuar. I miał tłumy i ich pamięć do dzisiaj. po Wajdzie i innych wielkich twórcach pozostanie jedynie dziura w budżecie a o Zanussim pamiętać dobrze będą jeno użytkownicy pralek automatycznych.
Mi na państwowej TV nie zależy.
Ale jeśli władza rządzi "przekonując ludzi" (demokratycznie), to lepiej jak ma własną telewizję niż jak właściciele telewizji mogą władzę pozbawić możliwości "przekonywania ludzi", by wypromować zaprzyjaźnionych ze sobą polityków.
No i jak jest jakaś
No bo jak jest jakaś władza, która już rządzi, to inne środowiska i partie, które by mogły się o władzę ubiegac - są już własciwie zbędne, a nawet niepoządane. Bo to tylko zakłóca ten ład, który już jest i który uznany jest przez Watykan...
Ma Pan...
...absolutną rację!!!
cytat: Parlament powinien
Parlament powinien zająć się likwidowaniem przepisów.
Marzy mi się taki Antyzych, który jako marszałek sejmu na podsumowanie kadencji powie: przepracowaliśmy ciężko pełną kadencję, zlikwidowaliśmy 375 ustaw i w konsekwencji 1521 paragrafów w innych ustawach. Wstrzymaliśmy prace na 223 projektami ustaw zgłoszonych przez poprzedni parlament. Uchwaliliśmy nową Konstytucję, nad którą prace przebiegły sprawnie gdyż do głosowania dopuszczono jedynie projekty nie przekraczające 10 stron a samo głosowanie były jednoturowe bez zgłaszania poprawek. Ech... rozmarzyłem się.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna
Kliknąłem na drugie....tyle że .....
proponuję zmienić jego treść, na..... Prezydent powinien być szefem administracji państwowej.
A tak na marginesie .... czy ktoś wie dlaczego w USA mówi się o "administracji prezydenta" a nie o rządzie prezydenta ????
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Mówi się różnie. Jeśli
Mówi się różnie.
Jeśli ktoś jest silnie przeciw obecnej władzy, to mówi o rządzie (np. Ron Paul używa tego słowa w kampanii).
Słowo "rząd" jako sprzeciw... ????
Też ciekawostka, co jednak nie wyjaśnia różnicy pojęciowej.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Według mnie różnica jest tylko prestiżowa
Nazwa rząd sugeruje większą podmiotowość, administracja większą zależność od właściciela (suwerena).
Janusz Baczyński
Rząd staje się suwerenem - Lewiatanem.
Zgodnie z założeniami Hobbesa.
Tymczasem ci, którzy mówią o administracji, myślą, że suwerenem jest naród, a administracja to organizacja służebna wobec narodu kierowana przez prezydenta lub kanclerza.
Prezydent powinien być szefem rządu.
Tak głosowałem.
Może mażenie ściętej głowy, ale chciałbym by w Polsce wybierano do Władz Krajowych tylko Prezydenta. On powołałby skład Rządy i byłby odpowiedzielny za ten Rząd.
Też tak "pyknąłem" i wreszcie jesteśmy zgodni!
A z powodu sporej skłonności do warcholstwa, powinniśmy Prezydentowi dać chociaż dziesięcioletnią kadencję.
Ale oczywiście chodzi Panu o obecnego prezydenta?
.
Prezydent powinien pełnić tylko funkcje reprezentacyjne!
Ależ oczywiście, że chodzi mi o obecnego prezydenta.
To se ne vrati.
Ordynacji nie powinno się robić pod obecnego prezydenta. Do tej pory tak było, pamiętamy Prezydenta Wałęsę, Prezydenta Kwaśniewskiego. Pod obecnego Prezydenta Kaczyńskiego również nie można brać przymiarki.
Najpierw trzeba by stworzyć ordynację potem wybory.
Ale to są mżonki, działania wbrew obecnej Konstytucji. Partyjniactwo tego nie zrobi, żadnej maści partyjniactwo.
Najpierw trzeba by wymusić na nich zmianę ordynacji wyborczej do Sejmu na JOW, potem można ze zwoimi posłami zmienić Konstytucję.
Ale to są mżonki, Rok 1980 i dziesięciomilionowa Solidarność się nie wróci, a tylko taki Ruch Społeczny jest w stanie zmienić stan obecny.
Józef Brzozowski
Kurde! - jak mawia pan Ferdek
Jakbym siebie słuchał!
Tylko co do tego Roku 1980... Uważam, że duch narodu zasnął, ale nie będzie spał wiecznie. A gdy się zbudzi - to drżyjcie pętaki!
Wreszcie tajemnica Pańskich inspiracji intelektualnych
Kurde! - jak mawia pan Ferdek
Jakbym siebie słuchał!
... została rozwiązana.
ważam, że duch narodu zasnął, ale nie będzie spał wiecznie. A gdy się zbudzi - to drżyjcie pętaki!
Oj, drżyjcie!
TW ?
Szanowny R1a1.
My dyskutujemy nad Rolą Prezydenta, jak zmienić lub poprawić system rządzenia w RP.
A Pan zamiast przyłączyć się do dyskusji, rozpracowywuje userów.
Ano dyskutujcie, dyskutujcie.
Już kurde - "jak mawia pan Ferdek" - nie przeszkadzam.
Ale błysnęło "yntelektem"
A z tego, co jest na obrazku zaciśniete, wydobył się gromki odgłos erupcji...
Panie Kalemba, co ja zrobię, że - biorąc pod uwagę Pańskie
częste patriotyczne diatryby przeciwko wykształciuchom - Pańskie cytaty z - za przeproszeniem - "Ferdka" dają efekt wysoce komiczny. Już Panu kiedyś tłumaczyłem, co widnieje na moim awatarze. Tymczasem Pan ma nawet takie skojarzenia jak "Ferdek Kiepski". Ta "ferdkowatość" w połączeniu z herbem w Pańskim awatarze efekty komiczne jeszcze tylko potęguje. Przykro mi, ale nic na to nie mogę poradzić.
Drogi Panie... nie wiem kto, czy co...
Nie wstydzę się tego, że mnie upajał wiatr historii z 1980...
Jak Pan sprytnie zauważył, nie wstydzę się też ani swojego "kurde", ani herbu, ani ksywki z podziemia, bo niby czemu miałbym się wstydzić. Nie wstydzę się też tego, że w jakiś sposób pewno przypominam pana Kiepskiego z Wrocławia.
A Pana wykształciuchowska pogarda, zwisa mi kalafiorem!...
Całkiem już z Panem niedobrze...
... skoro utożsamia się Pan z postaciami z antypolskich karykatur.
A tak! Wiem, iż posiadam wiele wad
charakterystycznych dla Narodu, do którego przynależę!
Powiem jeszcze to, że panie Mocherowe Berety są mi bliskie jak rodzina, czego nie powiedziałbym nigdy o państwu Olejnik, Michniku, Lisie czy Urbanie...
No już dobrze, dobrze. Przepraszam Pana za te żarty
.
Się nie gniewam -
Się nie gniewam - szacuneczek!
Panie Kalemba! Ludzie w 1980 roku mieli kilka ważnych celów:
1. dać IM w d..ę!
2.żeby cukier nie był na kartki
3. mięso też jw.
4. i setki innych drobniejszych ale nikomu nie przychodziły do łba JOW-y, tarcze antyrakietowe czy prezydent na czele rządu.
5. Że głupio myśleli i po 10 - latach świadczy wynik referendum o przystąpieniu do ZSRE.
Gdy się budzi "duch narodu" - zazwyczaj leje się jego krew - a naród parszywieje. Kto to są w/g Pana te drżące "pętaki"?
Konstanty Ildefons Gałczyński - 1953
"Gdy wieje wiatr historii
Ludziom jak pięknym ptakom
Rosną skrzydła, natomiast
Trzęsą się portki pętakom".
Kiedyś z niedowierzaniem słuchałem opowieści o pierwszych dniach Powstanie Warszawskiego, że ludzie byli wprost "pijani" wolnością, chociaż okupant był przecież wszędzie wokół...
Zrozumiałem o czym była mowa właśnie wtedy w roku 1980, gdy zakładaliśmy "Solidarność"...
Głupota zawsze jest leciutka
i pieni sie obficie. W warszawskim areszcie siedzący na pryczy jeden z zatrzymanych starozakonnych, podenerwowany stukaniem obcasów drugiego starozakonnego który dreptał od ściany do ściany - zapytał: czy ty myślisz, że jak ty chodzisz to ty nie siedzisz? Gałczyński rozpatrując problem drżenia portek nie miał na myśli ani jednych ani drugich.
Bo...
Gdy wiatr historii cichnie
To wbrew na murach znakom
Ludziom - w twarze powiało
W plecy - powiało pętakom...
Sławek - antares
Są Polacy i polaczki...
Brakuje piątej opcji
"Niezależnie od tego, które rozwiązanie ustrojowe jest najwłaściwsze, będzie tak jak jest i nie będę miał możliwości, aby w tej sprawie decydować."
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
autor
powinien być kierownikiem administracyjnym RP
Marek Jastrząb
Kliknąłem w prezydenta jako konstruktora i szefa rządu, lecz
nie wyobrażam sobie rządu np. z minister Fotygą czy Kamińskim. Z tego wniosek, że prezydent nie powinien być wybierany spośród działaczy partyjnych. Co najwyżej mógłby być działaczem partyjnym, jeżeli tak by wyszło.
Korzyść byłaby taka, że ośrodek władzy wykonawczej byłby tylko jeden, a parlament sprawowałby nadzór nad egzekutywą i miał prawo odwołać prezydenta w ściśle określonych przypadkach (jakich? niech myślą konstytucjonaliści). Oczywiście, parlament wybierany w JOW i, daj Boże, mniej liczny. Prezydent wybierany w wyborach powszechnych, np. co dwie kadencje parlamentu, na przemian z samorządowym senatem, wybieranym co dwie kadencje lub po połowie co jedną. Dlaczego tak? Senat jako źródło najwyższych kadr państwowych po zdobyciu doświadczenia samorządowego oraz wiedzy o problemach rządzenia państwem dzięki pracy w senacie.
Samorządowcy w Polsce zmuszeni są myśleć "po gospodarsku", coraz rzadziej zdarza się, aby swoje poparcie budowali na socjalnym rozdawnictwie.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Oczywiście odp. nr.2
Moim zdaniem władza państwowa powinna być skupiona wokół jaednej osoby, a żeby prezydent dobrze służył narodowi powinien sprawować swój urząd ok 10 lat. W ciągu kadencji co kilka lat społeczeństwo w ogólnonarodowym referendum powinno decydować czy prezydent dobrze służy narodowi i czy zostaje na stanowisku czy rospisywać nowe wybory prezydenckie