Piątek, 15.02.2008 r.
Zdolnych mamy chłopaków! Janusz z Lublina zrobił piękną konferencję prasową. Wlazł na wielką stertę dokumentów. Nie wiem, jak długo trenował, ale utrzymywał równowagę nie gorzej niż cyrkowiec na linie! To była dobra robota. Obiecał, że kiedyś wejdzie na nową, jeszcze większą górę papieru! Nasz minister sprawiedliwości znów opowiedział dziennikarzom o laptopie Ziobry. W sprawie jest nowy wątek. Możliwe, że laptop zniszczył się, bo przy podlewaniu kwiatków spadła na niego doniczka. Podlewali kwiatki, rozbijali doniczki... Czym oni się zajmowali?
Sobota, 16.02.2008 r.
Trzeba coś zrobić z Kazikiem. Musi się zdecydować. Albo chce być prezesem PZPN, albo nie... Siedzi sobie spokojnie w tym Londynie, w telewizji prawie się nie pokazuje, a mimo to wygrał w sondażu na najlepszego premiera po 1989 roku! Jakby tego było mało, w gazetach opowiada, że nie szuka nowej pracy. Że na razie pracuje w banku i jest mu dobrze. Czeka na wybory prezydenckie?
Niedziela, 17.02.2008 r.
Dzwoniła Angela. Pytała, kiedy przyjmiemy traktat reformujący UE. Trochę się zdenerwowała, gdy powiedziałem, że jeszcze nie przyjęliśmy tekstu uchwały sejmowej. Stwierdziła, że nie ma już na co czekać. Podobnie jak z uznaniem Kosowa. Wieczorem zadzwonił Władimir. Radził, żebyśmy z Kosowem nie dali się sprowokować, a spieszyć to się trzeba przy łapaniu pcheł... Zupełnie nie wiem, jak z tego wybrnąć. Najlepiej będzie, jak zdecyduje prezydent!
Poniedziałek, 18.02.2008 r.
Wystarczy, że przez parę dni byłem na nartach, a robota leży! Od początku roku Senat zebrał się ledwie dwa razy. Trzecie posiedzenie senatorzy odwołali i tłumaczyli, że nie mieli nad czym pracować, bo Sejm im nie przesyła ustaw. Z ministrami nie lepiej! Zapomnieli, że sto dni rządu minęło i nie zrobili raportów! Dobrze przynajmniej, że Zbyszek (nasz adwokat) coś tam o laptopach naskrobał, Grzesiu też kilka kartek dorzucił, Mirek napisał, że turniej Euro 2012 trzeba przygotować... ale jakby to wszystko zebrać razem, to nawet nie starczyłoby dla Janusza, gdyby znowu chciał zrobić konferencję na stercie papierów... Na szczęście Januszowi też się nie spieszy.
Wtorek, 19.02.2008 r.
Ta sprawa spadła nam jak gwiazdka z nieba! Dobrze, że powołałem sztab kryzysowy, bo roboty jest mnóstwo! Dziennikarze dopytują się o uszkodzonego satelitę. "Czy spadnie pod Lesznem, czy pod Morągiem? Kiedy spadnie? Czy będzie można robić zdjęcia? Czy jesteśmy przygotowani do akcji ratunkowej? Czy..." Temat chwycił! I dobrze, bo te kolejne doniesienia o doniczkach i konferencje Janusza już zaczynały się ludziom nudzić.
Środa, 20.02.2008 r.
Główny Urząd Statystyczny niepotrzebnie podaje informacje o cenach żywności. Wszystko drożeje! Nie podoba mi się to, bo ludzie znowu wypominają mi "tanie jabłka"... Pytałem Grzesia, czy nie można takich informacji o cenach utajnić. Przecież raporty Julii i stenogramy Zbyszka (naszego adwokata) o podsłuchach i prowokacjach poprzedniego rządu nie są jawne! Okazało się, że akurat w notatkach Julii i stenogramach nie było nic tajnego, więc tym bardziej nie można ich ujawnić.
Czwartek, 21.02.2008 r.
Dzwonił George. Na Amerykanów nie można liczyć. Pilnują tylko swoich interesów. George nawet się nie zastanowił, ile dla nas ten satelita znaczy i kazał go zestrzelić! Szkoda. Nasz sztab kryzysowy działał coraz lepiej, a teraz trzeba go będzie rozwiązać. Musimy poszukać nowego tematu dla dziennikarzy. Może znajdą się jakieś informacje o jadłospisie psa Saby albo coś z nowinek na temat dworca kolejowego we Włoszczowie?
Tekst opublikowany w Naszym Dzienniku
Prześlij tę publikację do:
We Włoszczowie
Włoszowa odmienia się rzeczownikowo czyli Włoszczowa, -wy, -wie
http://www.ic.rail.pl/viewtop...
Szanowny Panie,
na temat poglądów na odmianę nazwy Włoszczowa w osttanich ca 50 latach można by napisać dłuższy artykuł, na co ani miejsce, ani czas.
Wprzypadku nazw miejscowych źródłem właściwym informacji o jej brzmieniu, pisowni oraz odmianie jest "Wykaz urzędowych nazw miejscowości w Polsce", t.1-3, Warszawa 1982, firmowany przez (wówczas) Ministerstwo Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska oraz Główny Urząd Statystyczny.
"Wykaz" podaje: Włoszczowa, Włoszczowy, a więc odmianę rzeczownikową jako obowiązującą.�tak samo podaje "Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN" pod red. A. Markowskiego. Gdyby dziennikarzom tak chętnie goniącym za sensacjami chciało się zajrzeć do jednego lub drugiego źródła, nie spowodowaliby (znowu!!!) zamieszania w umysłach teelwidzów, radiosłuchaczy i czytelników. Ale być może za wiele wymagam.
Łączę pozdrowienia -
prof. dr hab. Mirosław Skarżyński
za: Poradnia Językowa Wydziału Polonistyki UJ (http://poradnia.polonistyka.u...)
Janusz Baczyński
Janusz Baczyński
Dziękuję!
Dziękuję. W imieniu własnym i pana Premiera. Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
Refleksja i sugestia
Wiem, że prawda wyzwala, ale czy satyra,ironia to najlepsza broń ?
"A ów człowiek pyszni się, choć jest tylko rabusiem, ponieważ swoim postępowaniem nie tworzy nic" (wartościowego i dobrego)!
"I oto przychodzi człowiek nic nie rozumiejący(,a może zbyt mało) z rzeczy naprawdę(istotnych),ważnych i ulega złudzeniu fałszywej wiedzy, który pragnie dowodzić,(rządzić), aby poznawać(poznawać, ale nie pojmować)"!!!
"Piramida wzajemnych związków nie ma sensu, jeżeli u jej szczytu nie znajduje się Bóg" - Antoine de Saint Exupery
Panie Zibiku,
Nie o to nawet chodzi, żebym się nie zgadzał. Bo to na pewno można jakoś inaczej. Mądrzej można i bardziej akuratnie. Na pewno można. Tyle, że to nie ja. Nie dam rady. Nawet nie będę próbował. Pas. Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
Panie Piotrze
Proszę pisać nadal pamiętniki, póki można i "grać" dalej, nie wolno Panu, tak skwapliwie mówić pas. Sugestia moja - może warto połączyć Pana uzdolnienia m.in. intelekt, poczucie humoru i trafne spostrzeżenia z większą dozą wyrozumiałości i życzliwości?.. Ponoć humor angielski, chyba godny polecenia jest nie tylko aktem intelektu, ale również postawą empatii, wobec osoby, czy sprawy lub rzeczy zabawnej. Problem jedynie w tym, czy to co Pan opisuje jest rzeczywiście zabawne ?......
Panie Zibiku (komizm sytuacyjny),
Postać pana Premiera wydaje mi się sympatyczna. Dodatkowo, (piszę bez ironii) chciałbym, aby udało mu się zrealizować przedwyborcze obietnice. Niestety, wydaje mi się, że po pierwsze, szanse na to są minimalne; a po drugie (znacznie gorsze), nikt (!), ani Pan Premier, ani Jego zaplecze, ani Jego elektorat, nigdy jego obietnic poważnie nie traktował...
Sytuacja jest na swój sposób komiczna.
Entuzjaści zwycięskiego ugrupowania i jego programu wyborczego w rzeczywistości nie chcą jego realizacji. A kto chce? Ja. A jak sam Pan widzi przesadnie rozentuzjazmowany nie jestem. Czy to nie komiczne? Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
@P.Tomczyk
Dziękuję za odpowiedź,zaproszenie i pozdrowienia ! Miło czytać teksty rozsądne, błyskotliwe, zrozumiałe, wolne, od ironii, czy innych zbędnych naleciałości. Cenię sobie nazbyt osobistą wolność i niezależność, dlatego nigdy nie wstępowałem ochoczo w szeregi, zorganizowanej już struktury, ale być może jest aktualnie taka konieczność, aby bardziej zaanażować się, uaktywnić, dla dobra ogółu ?... Brakuje mi w większości tekstów publikowanych na stronie prawica.net, ale nie tylko tzw. triady - jasno sformulowanych celów(co?), sposobu ich osiągnięcia i realizacji(jak?) i planu działania ze szczególnym określeniem zastosowanych środków(kim?,czym?)- być może całkowita jawność, tego forum krępuje lub ogranicza autorów ?...
Panie Zibiku,
Zgadzam się, że partie polityczne to struktury wobec których należy zachować czujność. Natomiast (bez względu na nazwy) miło byłoby, gdyby którekolwiek z liczących się ugrupowań próbowało kiedyś realizować program zbliżony do programu Prawicy RP.
Cele są tam dość jasno określone. Gdzie szukać odpowiedzi na inne pytania, nie wiem. Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
Proponowałbym naszym władcom
zacząć od obniżki podatków (punkt pierwszy naszej deklaracji gospodarczej, http://prawica.net/node/4571) chociaż o jeden punkt procentowy. W drugim kroku widziałbym unieważnienie dekretu nacjonalizacyjnego prezydenta Bieruta, który obowiązuje od 1945 roku. Jestem rówieśnikiem tego dekretu, co stwierdzam z niejaką melancholią.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Panie Jakubie,
Obniżenie stawek - miła rzecz. Ale do poważnych zmian (naprawy finansów publicznych) nie może dojść dokąd nasze biurokratyczne pasożyty będą broniły zasady ciągłego zwiększania wydatków budżetowych. Oni nawet chętnie dyskutują o różnych wersjach re-formy podakowej (3 x 15; 2 x 27,5; 5 x 9 itp.). Ale czy jesteśmy w stanie przekonać ich, aby ograniczyli pasożytowanie? Może w jakiejś ostrożnej formie, żeby ich nie przerażać? Moja propozycja w wersji najłagodniejszej i najbardziej długoterminowej: ustawowy zakaz zwiększania wydatków budżetowych powyżej wskaźnika inflacji. Ale pewnie nawet taka miękka propozycja uznana zostałaby przez naszych demokratycznych władców za próbę ograniczenia ich wolności. Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
Sz. Panie ! - PRAWICOWIEC
Władcom się nie proponuje, od nich trzeba żądać spełnienia obietnic i tego, co nam się należy m.in. adekwatnych, podobnych warunków socjalno-bytowych, jak w całym Eurokołchozie. Ale nasze postulaty, żądania będą czytane, rozpatrywane, uwzględniane i realizowane dopiero wtedy, kiedy ponownie staniemy się siłą, znaczącą większością. Jak mądrze wybierzemy i desygnujemy swoich przedstawicieli(na początek proponuję zorganizować otwartą listę internetową kandydatów na liderów, przywódców + głosowanie ),wówczas być może ponownie zjednoczymy się, zorganizujemy, ustalimy program działania i staniemy się niezależnym monolitem, alternatywą polityczną, a kiedy już nie będziemy rozprawiać, biadolić i kłócić się - o byle co !!! - to zaczniemy myśleć, co dalej. Pozdrawiam - czekam na kolejne i dalsze propozycje !
Ja nie mam takiej pozycji,
żeby czegokolwiek żądać. Nie uważam poza tym, że komukolwiek należą się jakieś określone warunki socjalno-bytowe.
Uważam natomiast, że należy się nam trochę więcej konserwatyzmu wartości, trochę więcej wolności gospodarczej, trochę mniej podatków, trochę mniejszy deficyt budżetowy i znacznie mniej komunistów w rządzie.
Uważając tak proponuję tworzenie prawicowej partii politycznej, która mogłaby by w powyższych sprawach stawać w sejmie. Nie odnotowuję jednak przesadnie wielkich sukcesów, co mnie trochę martwi.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)