Polonijna akcja poparcia w Kanadzie

Pro-referendalna akcja zbierania podpisow, zainicjowana w Polsce przez kilka różnych ugrupowań, została przeniesiona na teren polonijnej społeczności w Kanadzie. Działalność ta znalazła swój początek w połowie lutego b.r. angażując stopniowo coraz wiekszą liczbę Polaków, zamieszkujących torontońską aglomerację oraz Hamilton, Guelph, Kitchener i inne miejscowości prowincji Ontario oraz zachodnie prowincje Kanady.

Rosnące zainteresowanie i niepokój wywołany widoczną presją na jak najszybszą ratyfikację tzw. Traktatu Reformującego mogły budzić uzasadnione podejrzenie co do rzeczywistych intencji autorów tego Traktatu Lisbońskiego i brukselsko-berlińskich polityków.

Zarówno komentarze niektórych polskich obserwatorów sceny politycznej jak i nielicznych polityków, nie pozostawiały złudzeń co do przewidywanych, negatywnych skutków, wynikających z ratyfikacji Traktatu w jego obecnej formie prawnej. Widocznym wyrazem tych nastrojów stał się dość liczny udział naszej społeczności w akcji zbierania podpisów popierających wniosek o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum odnośnie ratyfikacji Traktatu, wraz z potrzebą rzeczowej debaty na ten temat.

Powszechna, z konieczności krótkotrwała akcja polonijna została zlokalizowana w Centrum Kultury im. Jana Pawła II. w Mississaudze oraz w dwóch innych miejscach w Toronto, mianowicie w kościele p.w. Chrystusa Króla i w siedzibie ZNPwK, w ciągu ostatniej soboty i niedzieli, 29-go i 30-go marca.

W tym czasie zebrano ponad 500 podpisów poparcia dla krajowego wniosku o przeprowadzenie referendum. W okresie poprzedzającym wspomnianą akcję zostało zebranych ponad 400 podpisów drogą indywidualnych kontaktów z osobami zainteresowanymi poprzez wcześniejszą informację zamieszczoną w "Głosie Polskim", "Gońcu", "Sieci" oraz w programach radiowych: "Polskiego Radia Toronto" i "Radia Polonia".

Listy z podpisami udzielonego poparcia są sukcesywnie przesyłane do krajowych ośrodków koordynacyjnych, spoczywających w ręku polskich europosłow, w osobach Pani Urszuli Krupy i Pana Witolda Tomczaka oraz Pana Jana Szczepankiewicza, który jest krajowym koordynatorem społecznej akcji p.n. Europa Wolnych Ojczyzn – Akcja Polska, z siedzibą w Krakowie.

Wyjątkowym przykładem aktywnego, patriotycznego zaangażowania w polskie sprawy, był udział we wspomnianej akcji Pana Generała Stanisława "Burzy" Karlińskiego, byłego dowódcy partyzanckiego leśnego oddziału Armii Krajowej. Senior Kombatant, więziony z wyrokiem śmierci w kazamatach powojennego, komunistycznego reżimu, po tzw. amnestji w dalszym ciągu był traktowany jako wróg reżimu.

Mimo wielu ciężkich przeżyć zachował świetną kondycję psychiczną i fizyczną, doczekał się zasłużonego uznania, najwyższych odznaczeń i awansu na stopień generała brygady. Spędził On, wraz z uczestnikami sobotniej akcji, ponad cztery godziny, imponując swoją postawą i wyrażaną życiową zasadą, że "walczyć trzeba do końca".

Wszystkim uczestnikom akcji pro-referendalnej, prowadzonej w różnej formie w ciągu ostatnich sześciu tygodni, organizatorzy składają serdeczne wyrazy uznania za okazany odzew na publikowane teksty informacyjne. Panu Generałowi organizatorzy składają wyrazy wdzięczności za prezentowany wzór postawy obywatela – patrioty, godny najwyższego szacunku


Wiesław Kwaśniewski i Ewa Zawistowska - tekst i dokumentacja fotograficzna.
Toronto, 30.03.2008 r.
więcej tekstów autora...

To jest: Prawicowiec

Szanse referendum traktatowego

Gdyby doszło do referendum traktatowego, to jedyną szansą na odrzucenie traktatu byłaby stuprocentowa absencja przeciwników traktatu przy referendalnych urnach. Gdyby wszyscy przeciwnicy traktatu nie wzięli udziału w referendum (a jest ich ok. 4 mln.), to frekwencja referendalna nie przekroczyłaby 50% i traktat nie zostałby przyjęty w referendum.

Próba przegłosowania zwolenników traktatów przez jego przeciwników musiałaby się zakończyć niepowodzeniem, ponieważ tych pierwszych będzie ok. 3 i pół raza więcej niż tych drugich.

Powyższe przewiduję na podstawie wyników referendum akcesyjnego z roku 2003 (link http://pl.wikipedia.org/wiki/Referendum_2003#Wynik...).
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: JJerzy

Niestety, muszę się tu z

Niestety, muszę się tu z Panem zgodzić.
Zresztą, przy tej okazji, warto przywołać trafny tekst jednego z uczestników PN:
"Historia powtarza się raz jako tragedia, raz jako farsa... nasza, niestety, zwykle jako tragedia

25 listopada 1795 r. król Stanisław August Poniatowski zrzekł się korony na rzecz Imperatorowej Wszechrusi, a właściwie trzech mocarstw ościennych, które dokonały ostatecznego podziału Rzeczypospolitej Obojga Narodów między siebie i tym samym przypieczętowały jej istnienie na wieki (Polska odrodziła się Litwa też, Ukraina również, lecz nie jako jedno państwo). Imię Stanisława Augusta Poniatowskiego przeszło do ponurej legendy.

Co by się jednak stało, gdyby zamiast jednoosobowej decyzji rozpisano referendum pod hasłem: „Czy chcesz dołączyć do narodów europejskich i światłego narodu rosyjskiego?”,
„Czy chcesz miast anarchii i wielkopańskich rojeń budować szczęście w poczuciu spokoju i bezpieczeństwa socjalnego?”, „Czy chcesz wybrać przyszłość dla swoich dzieci i wnuków we wspólnym europejskim domu?”. Wybierz trzy razy TAK, wybierz akcesję!

Gdyby jednak referendum owe przeprowadzić w 1795 r., przy nawet 100% frekwencji otrzymalibyśmy następujące wyniki:
10% szlachty – 3×NIE
75% chłopstwa – 3×TAK (opornych przekupiono by wódą)
13% mieszczaństwa i żydów – 3×TAK
2% kleru – 2×TAK, 1×NIE (ostatni punkt ich nie dotyczył raczej)

A teraz przegląd narodowościowy:
Polacy – 53% - szlachta – nie, chłopstwo – co za różnica?
Litwini – 23% - szlachta – nie, chłopstwo – co za różnica?
Kozacy – 12% - owszem, owszem!
Niemcy – 3% - oczywiście!
Żydzi – 8% - A czemu nie?
Inni - 1% - Zobaczymy!

Król przeszedłby do legendy jako mecenas sztuki, władca kompromisu i ugody. Sejm i senat miałby czyste ręce, a wśród pospólstwa referendalnego trudno doszukiwać się zdrajców, wszystkich trudno wieszać!

Mniej więcej pod takimi hasłami odbyło się referendum do UE. I wobec niewielkiej frekwencji na twarzach polityków malowało się przerażenie, które wreszcie ustąpiło, gdy okazało się, że jednak referendum jest wiążące!

Dlatego też BĘDĘ SIĘ DOMAGAŁ, ABY PARLAMENT GŁOSOWAŁ NAD KONSTYTUCJĄ EUROPEJSKĄ... Aby poznać następców Stanisława Augusta Poniatowskiego herbu Ciołek!

Radosław Kieryłowicz"

Myslałem, że to widac od

Myslałem, że to widac od poczatku, że żadnego referendum nie będzie.
Ale że niektórzy nie widzą tego nawet teraz? Chociaż, w sumie kazdy powód jest dobry by się skrzyknąć, policzyć i rozejść...

To jest: Wojciech-Maltan

Być albo nie być

To lepiej siedzieć w domu i stukać w tę chińską klawiaturę? ;)

Można to potraktować też jako sprzeciw dla działań władzy ponad głowami obywateli.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Nie wiem, co lepiej...Wiem,

Nie wiem, co lepiej...Wiem, ze protest przeciwko jakiejkolwiek zbrodniczej dyktaturze budzi moją sympatię, a protest przeciewko Traktatowi - wzruszenie ramion. Kazdy ma swoje priorytety. Ja jestem konserwatyzującym wyrywkowo liberałem i dobrze życze Polsce...Komu dobrze zycza przeciwnicy integracji europejskiej - nie wiem, ale podejrzewam, że tez POlsce. Tylko, że ja bardziej wolę mieszkać w swojej, niz w ich...

To jest: Wojciech-Maltan

Takiej, takiej

integracji. Mógłbym odwrócić pytanie, komu służą zwolennicy Traktatu (zwłaszcza Ci, którzy nie czytali)? Taki model integracji mi się nie podoba i uważam, że jest szkodliwy dla Polski. Jeżeli Unia byłaby konserwatywna obyczajowo i bardziej kapitalistyczna niż etatystyczna, nie powstałby taki dokument, jakim jest Traktat. Po co ja to Panu piszę, jak to oczywiste. :)

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Trzeba wybierac z tego, co

Trzeba wybierac z tego, co lepsze, ale też z tego, co jest do wyboru. A do wyboru jest Polska traktatowa, w Europie i z zadatkami na dośc znacząca w niej rolę, jak się postaramy, albo Polska niby w Europie, pozornie bardziej samodzielna, a w gruncie rzeczy lekceważona i rozgrywana przez wszystkich dookoła, jesliby do głosu doszły nie umiejące znaleźć porozumienia narodowe interesy...Tylko po co ja to panu pisze, jak to oczywiste:)

To jest: Wojciech-Maltan

Rola nasza jest wyraźnie

Rola nasza jest wyraźnie ograniczona przez instytucję unijne i egoistyczne interesy państw, my jesteśmy malutkim trybikiem. Cóż, mieliśmy wnieść do Europy wartości chrześcijańskie, a to do nas przyjeżdżają w odwiedziny homosie i "ewangelizują". Więc z tym naszym znaczeniem i oświeceniem ludów Europy - to byłbym wyjątkowo ostrożny.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

A ja nie mówię, by kogos

A ja nie mówię, by kogos oświecac, tylko by korzystać łapczywie z tych furtek, które sobie w Europie otwieramy...O, Niemcy juz kolonizujemy:)Jak ktoś dojrzy, ze jestesmy coraz bardziej bogaci i coraz bardziej zadowoleni, to zauwazy tez w końcu nasze wartosci chrzescijańskie...Odwrotnie się nie zdarzy...To nie czas na trędowatych pątników...

To jest: Wojciech-Maltan

To można też robić i bez

To można też robić i bez wchodzenia w eurokonstytucje, ale żadna siła polityczna nie potrafiła przedstawić spójnej wizji, jakaś prowincjonalność, byle tylko znaleźć się w Unii.

A korzystać trzeba, jeżeli już wpłacamy, to trzeba wyjmować ile się da. :) Nie oszukujmy się, Niemcy też na tym nie tracą.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Też o to pytałem, tj....

... w czym konkretnie Traktat ma nam pomagać i jaki jest argument "za", poza tym, że inni (Niemcy, Francja) tak chcą - i że jak się nie poddamy szntażowi, to nam ruski miesiąc pokażą.

Póki co, czekam bez echa :)

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Wojciech-Maltan

Efekt psychologiczny może?

Niektórzy politycy chyba cierpią na syndrom sztokholmski, był Wielki Brat w Moskwie, a jak go zabrakło, to trzeba było poszukać zastępcy i znaleziono w Brukseli. ;)

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Panie Wojciechu

Prosze, niech pan się nie rozpędza. Każdemu kto głosi, ze Moskwa radziecka i Bruksela europejska, to ten sam mechanizm mówię, że jest głupi...:)

To jest: Wojciech-Maltan

Panie Sławku

przecież wie Pan, że ja nie czynię takich porównań, jeno podobieństwa dostrzegam, a zauroczenie posłów Unią tłumaczę sobie brakiem opieki ze strony byłej Guwernantki, efekt sierocy. ;)

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Traktat

cytuję Sławek:
Prosze, niech pan się nie rozpędza. Każdemu kto głosi, ze Moskwa radziecka i Bruksela europejska, to ten sam mechanizm mówię, że jest głupi...:)

... ale po co on jest, tak w dwóch trzech zdaniach, bez tego, że Unia się na nas obrazi, to Pan wie, po co on?
--------------
Prawica RP (partia polityczna)

Ja mam nadzieję, ze on jest

Ja mam nadzieję, ze on jest po to, by Związek Europejski zafunkcjonował kiedyś jako potęzna całosc w ukladzie globalnej konkurencji gospodarczej...To chyba nawet wazniejsze dla przyszlosci, niz geje.A na dziś...to ja sie nie moge nacieszyć tym, że Paryz to tylko duze miasto na naszych rubieżach:)

Do tego nie jest potrzebny traktat...

... bo to nie superrząd decyduje o rozwoju - ale swoboda wymiany, wytwarzania etc. Panie Sławku - mamy juz to, co jest potrzebne - a brakuje raczej deregulacji i mniej formalizmu i fiskalizmu - lecz w tę stronę Unia jako calość raczej nie zmierza.

Niemcom np. ciąży garb deficytu, zbytnia konsumpcja na koszt przyszłych pokoleń - a nie rozmiary państwa.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

Własnie po to jest traktat,

Własnie po to jest traktat, jak mi się wydaje, by postawic pieczęć, zakonserwowac to, co juz mamy...Pan jest taki pewien przyszłych europejskich stosunków, jesli traktat upadanie.To znaczy, czy jest pan pewien, że byłoby to dla nas - dopiero sie w Unii żarłocznie instalujących - korzystniejsze...Nie mowiąc już o tym, czy to byłoby lepiej dla całej Europy? Ja z powodzeniem mogę sobie wyobrazić znów Europę z granicami i eskalacją narodowego interesu. Scenariusz integracyjny jest juz jakoś rozpisany i lepiej chyba go od wewnatrz modyfikowac, niz odrzucac, zdajac sie na nieznane..Potrzeba nam tego akurat teraz? Nie lepiej, jak już, opuścic Unię, kiedy nam rzeczywiście dokuczy, niz w niej i tak być, tyle, że na zasadzie wkurwiającego całą rodzinę zwariowanego wujaszka?

No, jak się czyta Traktat

... to jest w nim sporo fragmentów łudząco podobnych do naszych z czasów PRLu - tj. że będziemy mieli socjalizm z ludzka twarzą + NEP w wersji ciągłej.
Nas Panie Sławku po prostu na takie luksusy, jak socjalizm w wydaniu szwedzkim, czy duńskim po prostu nie stać.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

I dlatego mamy więcej do

I dlatego na DZIŚ mamy więcej do zyskania, niz stracenia...

To jest: Prawicowiec

Do wujaszka

Drogi wujku, ktoś wujka nabiera. Ten traktat to nie jest po to, żeby było, tak, jak jest teraz. Ten traktat jest po to, żeby było inaczej niż jest teraz, żeby Europa to było takie jedno duże państwo. Rozumie wujaszek? Nie? No, to żeby się wujek później nie wkurwiał.

A czytał wujek ten traktat? Nie? Ja też nie. Pan Premier i Pan Prezydent też nie czytali, tak jak jak wujaszek i jak ja. Nasi posłowie też nie. Czy według wujaszka to tak ładnie podpisywać bez czytania? Według mnie raczej nie.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Ja sie tam o polskośc moją

Ja sie tam o polskośc moją i moich krewnych nie boję, a jeśli chodzi o następne pokolenia, to zawsze mają szanse wykazac się jeszcze lepszym umiłowaniem polskości, niż ja. Bo ja im podpowiadać już nie będę:)...

wbrew sondażom

"salon"boi się referendum!zresztą podejrzewam,że ma inne od tych robionych dla"ciemnych mas"?gdyby było inaczej"wadza"na 100% zdecydowałaby się na plebiscyt,by potem z tryumfem ogłosić"naród tak chciał"!

To jest: Marcin Głowacki

Pozatym referendum niesie

Pozatym referendum niesie "niebezpieczeństwo" niewygodnych pytań, debat, niepoprawnych spotów czyli dopuszczenia do głosu przeciwników traktatu i ciemne masy mogłyby dowiedzieć się czegoś niepożądanego a tak wiadomo, że "wiedzący lepiej" wiedzą co jest dla mas najlepsze.
- - - - - - -
Najważniejsze są następne wybory!
Prawica RP (partia polityczna)

Referendum

nie miałoby znaczenia nawet gdyby było przeciw Eyrokołchozowi. Rozkaz jest rozkaz, byłoby następne referendum po jeszcze większej propagandzie i tak do skutku. "Niezawisły Sąd" i "Trybunał Konstytucyjny" znalazłyby odpowiednie paragrafy.
Dobrze się stanie że to Parlament zagłosuje, ponieważ poznamy nazwiska zdrajców, co w przyszłości może mieć znaczenie.

To jest: JJerzy

Czyżby liczył Pan na

Czyżby liczył Pan na powtórzenie akcji wieszania zdrajców z czasów zaborów?

?

A Pan jest zwolennikiem Okrągłego Stołu ze zdrajcami?

To jest: JJerzy

Zupełnie opacznie mnie Pan

Zupełnie opacznie mnie Pan zrozumiał. Ja też wolę znać twarze zdrajców, a akcja o którą pytałem odbyła się w roku 1794 i do niej się odwoływałem.

W tamtym

czasie wiedziano kto jest zdrajcą i chyba sami zdrajcy wiedzieli co robią. Po 200 latach nie funkcjonuje w świadomości ludzi pojęcie zdrady a i sami zdrajcy czują się bohaterami. Upadek cywilizacji, i tyle. Pozdrawiam.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.