Szukaj na PNWydarzeniaZaloguj sięnowedyskutowane 2007Prace PNIle? |
Holandia - nasza przyszłość
pi, 2008-05-02 12:58 | Olgierd Sroczyński
Tak prawdopodobnie wygląda najbliższa przyszłość całego politycznie poprawnego świata. Trzeba ostrzec, że wrażliwi Czytelnicy powinni oglądanie filmu odpuścić. |
Czy jeszcze ktoś ma
Czy jeszcze ktoś ma jakieś zastrzeżenia do Muzułmanów ?To oni są chyba w takiej Holandii ostatnim bastionem normalności.
Obrzydliwe..........................
Proste życie - wzniosłe myślenie .
- - -
Proste życie - wzniosłe myślenie .
Ładne kwiatki.
Gdyby ten spaślak międlił skąpo ubraną zgrabną koleżankę, tobym się nie zdziwił, bo to normalne. Ale w rzeczywistości to jest przedstawienie jawnie pedofilskie, na dodatek fetowane przez publiczność.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Do tego jeszcze chłopca
Chociaż znając Holandię, nie wiadomo kim lub czym był wcześniej.
No jesli chodzi o to, że
No jesli chodzi o to, że dzieci bedą całowane w policzki, zamiast pakowane do beczek, lub zamrażarek to chyba nie ma się czego przesadnie tak bać...A może to zresztą jego ojciec był, tego chłopczyka, albo wujek...Wszystko jedno, ostrzeżenie, ze ten filmik jest dla ludzi o silnych nerwach najlepiej pokazuje, jak już daleko zwykłe proste emocje zboczyły z właściwego kursu...Pocałował dziecko! Raz i drugi i trzeci! W policzek! Dobrze, że nie w brzuszek. Tak może jeszcze tylko ostatni politycznie niepoprawny człowiek - Putin...!
Jak nie pedofilia to pewnie beczki z kapustą
Pan jesteś tak mundry jak ci co mówili, że jeśli nie Unia to Białoruś.I ani Pan nien zauważasz, ani nie należysz do tej największej części spektrum: do normalności.
A tak na marginesie to radziłbym być ostrożny z emitowaniem tego rodzaju filmów. Gdy w kampanii wyborczej pokazano zdjęcia pary zamorskich pedałów to potem przyjechali do Polski...
Prosze się nie obawiać.
Prosze się nie obawiać. Jeśli wyznacznikiem czegokolwiek ma być pan, to ja z pewnością nie zechcę do tego należeć...
"Proste emocje"
Pan to zdaje się był głównym najeżdżającym na mój artykuł o tym, że trzynastolatki mogą rodzić dzieci, a nie brzydzi pana lizanie po szyi dziecka przez obleśnego grubasa. Wniosek prosty - pan jesteś typowym eurofaszystą, proponuję przeniesienie aktywności na LBC czy gdzie indziej.
_____________________________________
Punkt krytyczny kultury
_______________
Punkt krytyczny kultury
Nie zauwazyłem lizania,
Nie zauwazyłem lizania, inna sprawa, że się się nie wpatrywałem. Czy gdyby na miejscu "oblesnego grubasa", znalazł się ktoś wspaniale schludny, albo innej płci - pańskie negatywne emocje byłyby przez to mniejsze?
Podobno od eurofaszyzmu gorsza jest tylko nadgorliwość.
Dopatrywanie się pedofilstwa, tam gdzie z pewnościa widoczne sa tylko symptomy czegoś nieestetycznego - to właśnie ten przypadek. A już czynienie z tego - trwożliwego wątku "na alarm", na koszt Holandii, to jawna nadgorliwa bzdura...
Dobra, skończmy
Jak dla pana obmacywanie, obślinianie, wtulanie się połączone z nadszarpywaniem odzienia zębami to zachowania normalne w relacjach dziecko- dorosły, to oby mi się pan pod rękę nie nawinął bo będzie nieszczęście.
_____________________________________
Punkt krytyczny kultury
_______________
Punkt krytyczny kultury
Pan, mimo pozorów
Pan, mimo pozorów kontestacji reaguje, jak typowy, papką karmiony, brojler - o wyobraźni zboczonej przez massmedialny, zyskowny popłoch. A w tej drugiej sprawie - to, koguciku, jeszcze wiele ci brakuje do wagi rzeźnej...Dziób ziarnka i nie piej tak buńczucznie, a głupawo z grzędy...
No jasne
bo to ja wypisywałem brednie o tym, że w rodzinach mormońskich, gdzie 13-latka rodzi dziecko, panuje pedofilia.
Co do drugiej sprawy, to raczej szczerze wątpię - tym bardziej, że ja nie piszę anonimowo jak nie przymierzając kundel zza wysokiego płotu.
_____________________________________
Punkt krytyczny kultury
_______________
Punkt krytyczny kultury
Nie o to chodzi. Zarzuca mi
Nie o to chodzi. Zarzuca mi pan niekonsekwencję, cała resztę pomijam. A ja nie widzę antagonizmu pomiędzy jedną moja oceną, że dzieci nie są najlepszym materiałem na związki małżeńskie oraz tą drugą, że lepiej jesli dzieci budzą u dorosłych ( także im obcym) niepedofilską czułośc i manifestacyjną opiekuńczosć, niż agresję.
No jeszcze w tej drugiej sprawie... Ja się tu nikomu, jak pan może zauwazył, głupio nie odgrażam. I to oznacza tylko i aż tyle, że nie jest w moim stylu kłapać buńczucznie dziobem, z byle powodu i z bezpiecznej oddali... Anonimowosc, jak pan widzi, do niczego takiego mnie nie ośmiela, więc nie ma tu nic do rzeczy...Zreszta, pan tez jestes dla mnie anonimowy, bo pańskie nazwisko nic mi przeciez nie mówi...
Dzieci oczywiście nie
natomiast dojrzałe kobiety już tak, bo skoro natura tak mówi, a historia pokazuje że tak było, to na gruncie logiki pan tego nie odrzuci, chyba że logiki pan po prostu nie zna.
Natomiast na filmiku nie mamy "zwykłej czułości", czy pan jest ślepy? Dorosły facet - spokrewniony czy nie, znajomy, nieznajomy, nie ma znaczenia - zachowuje się lubieżnie wobec dziecka. To jest to, co propaguje się obecnie na zachodzie pod nazwą "pozytywnej pedofilii". Jak pan pozwoliłby komukolwiek w ten sposób obchodzić się ze swoim dzieckiem, to ja generalnie nie mam pytań.
A na koniec - ja pod niczyim adresem gróźb przez Internet nie wysyłam z zasady.
_____________________________________
Punkt krytyczny kultury
_______________
Punkt krytyczny kultury
No cóż, dla pana
No cóż, dla pana dojrzałośc do małżeństwa oznacza pewnie pierwszy wzwód u chłopca i pierwsza miesiączkę u dziewczynki..Ja dojrzałość do takiego zwiazku łaczę z pełna odpowiedzialnoscia za WŁASNY ( a nie przede wszystkim - rodzicielski) wybór, więc siła rzeczy przesuwam te granicę wzajemnych zobowiązań małżeńskich w stronę praw nabytych z racji umownego statusu dojrzałosci obywatelskiej...No i tyle...
Zbyt łatwo, jak na moje konserwatywne wyczucie - szermuje się dziś hasłami molestowania, pedofilii, mobbingu, seksizmu itp. Nie mowię, ze nie ma ku temu żadnych powodów i nie mowię, że nalezy osłabiac relaną ochronę. Mówię, że - przy okazji - chyba aż nadto i zbyt panicznie ulegamy jednak temu sztampowemu medialno - poprawnosciowemu popłochowi...
No to chociaz w tej drugiej sprawie, mamy jasnośc.
Najlepsze,
że ta dziecina nie zaśpiewala czysto nawet jednego taktu. Grubcio zresztą też się nie popisal.
A wydawaloby się, że beczenie Wiśniewskiego jest poza komentarzami.