Czwartek 01.05.2008 r.
Nasi marketingowcy trafili w dziesiątkę! Namówili mnie, żebym na wszystkie wolne dni zaplanował różne spotkania, narady, wywiady i debaty. Kiedy wyborcy mają wolne, to mają czas na to, żeby popatrzeć jak my pracujemy! Chłopaki w ministerstwach trochę się burzyli, bo chcieli wykorzystać majówkę na grilowanie, ale wszystko im wytłumaczyłem. Są święta, my pracujemy, a ludzie grilują i wypoczywają. Mają prawo. A jak święta miną, wtedy zamienimy się rolami.
Piątek 02.05.2008 r.
Kuba (kumpel z telewizji TVN) strasznie chciał przygotować moje pierwsze orędzie. Tłumaczył, że jest „nowoczesnym patriotą”, a 2. maja - Dzień Flagi- to jego ulubione święto. Trochę mu naopowiadałem, że to by mogło być źle komentowane gdyby kumpel kumplowi zlecał produkcję filmu. I że to nie może się zbyt satyryczne nagranie, żeby ludzie nie mówili, że to jakiś nowy odcinek „Świata według Kiepskich” a nie orędzie premiera. Poza tym piarowcy ostrzegli mnie, że flaga i Kuba źle się razem kojarzą.
Sobota, 03.05.2008 r.
Orędzie wyszło idealnie! Nie chciałem tłumaczyć się z realizacji starych obietnic, więc złożyłem zupełnie nowe... Zamiast obniżać ceny jabłek i ziemniaków, po prostu będziemy karmić dzieci. Z prowiantem nie powinno być problemu. Hania od dawna nie robi kanapek dla protestujących. To co zaoszczędziła można teraz wysyłać do szkół. Podobnie z komputerami i sprzętem biurowym. Zbyszek Ćwiąkalski ma w magazynie trochę używanych laptopów i niszczarkę do papieru. Gdyby dzieciom nie smakowały kanapki, to będą mogły przez Internet zamówić pizzę...
Niedziela, 04.05.2008 r.
Radek zdenerwował Zbyszka Chlebowskiego. Zaczął niby mówić o dyplomacji, ale szybko przeszedł do opowiadania o wyposażeniu wnętrz. Że niby polityka zagraniczna, jest jak lustro, w którym możemy się przeglądać jako wspólnota... Ale Zbyszek zaraz go skontrował, i mówi, że już dosyć tej lustracji, i że na takie głupoty szkoda czasu, bo są sprawy dużo ważniejsze. Poparłem go. Nawet w orędziu o tym mówiłem. Dużo ważniejsze od luster są na przykład prysznice.
Poniedziałek, 05.05.2008 r.
Czas na oszczędności! Na razie zaoszczędziłem 20 tysięcy złotych przy nagrywaniu orędzia. Ale to trochę za mało. To nie jest dobry czas na jakieś nowe podwyżki rent i emerytur, czy pensji dla nauczycieli, bo podwyżki wcześniej powinni dostać „kominiarze”, których wstawiliśmy do zarządów państwowych spółek. Obiecałem wybudować nowe drogi, ale może zamiast autostrad wystarczyłyby „kocie łby”? Olek z ministerstwa skarbu mówi, że co prawda w czasie kampanii wyborczej obiecywaliśmy autostrady, ale wszyscy wiedzą, że w kampanii można sobie trochę pożartować.
Wtorek, 06.05.2008 r.
Z Kazikiem z Londynu chyba już będziemy mieli spokój. Odgrażał się, że jak będzie musiał odejść z EBOR, to założy nową partię! Trzeba było mu znaleźć nową pracę w banku, żeby go nie kusił np. start w wyborach prezydenckich. Dzięki mediom poszukiwania miały duży rozmach. Niektórzy dziennikarze nawet umawiali go na jakieś rozmowy kwalifikacyjne. W końcu ogłosił, że już znalazł pracę. Na razie nie za bardzo wiadomo co będzie robił. Podobno Kazik też nie wie, bo słabo mówi po angielsku... Ale najważniejsze, że go do tej roboty przyjęli!
Środa, 07.05.2008 r.
Dziennikarze wracają do naszych starych, zupełnie już nieaktualnych zobowiązań. Nie podoba im się nawet gdy życzę ludziom dobrej pogody! Ciągle chcieliby rozmawiać o problemach. O szkolnictwie, nauczycielskich pensjach, pielęgniarkach, szpitalach... Na szczęście mamy Janusza z Lublina! Gdy tylko jest taka potrzeba, Janusz potrafi czymś zająć tych gryzipiórków. Tak jak teraz... Zaskoczył ich, bo sam siebie wezwał do przeprowadzenia badań lekarskich i... zgodził się je przeprowadzić! Znów będzie wesoło.
Czwartek, 08.05.2008 r.
Chyba lekkomyślnie i niesprawiedliwie wyrzuciliśmy z naszego klubu parlamentarnego Beatę. Rozmawiałem o tym z Ewą. Przemyślała wszystko i powiedziała, że rzeczywiście warto by powstawiać do szpitali jakieś maszynki do kręcenia lodów. Nie byłoby z tym problemu, ale przypomniałem sobie jak kiedyś ogłaszaliśmy, że żadnych lodów w szpitalach nie będzie. Olek z ministerstwa skarbu usłyszał naszą rozmowę i mówi: „Ale to było przed wyborami! Jakoś jesienią, czy zimą. To normalne, że o lodach jeszcze nikt nie myślał”. A przecież Beata już wtedy pomyślała...
Tekst opublikowany w Naszym Dzienniku.
te używane laptopy to po ministrze Ziobro?
to one jeszcze nadają się do użytku?
-----
Dlaczego w Polsce nie ma demokracji? - Ruch na Rzecz JOW
-----
Jednomandatowe Okręgi Wyborcze nadzieją dla Polski
http://www.jow.pl
Właśnie te :-)
Właśnie te :-) To był pierwszy cud nowego rządu. Minister Ziobro je kiedyś tam zamordował, ale... dzięki p. Ćwiakalskiemu i p. Kolendzie-Zaleskiej z TVN laptopy ożyły.
Pozdrawiam.
Niedziela, 10.02.2008 r.
Rozmawiałem z chłopakami na temat Ziobry. Okazało się, że to arcyzbrodniarz! Dlaczego "arcy"? No bo zwykły zbrodniarz morduje ludzi, a on mordował laptopy! Trochę mnie te informacje o zbrodniach zaskoczyły, bo widziałem, w telewizji, że jakaś dziennikarka włączyła używanego wcześniej przez "arcyzbrodniarza" laptopa. Działał. Z drugiej strony wiadomo, że nie każda próba morderstwa jest udana. Jeśli potwierdzi się usiłowanie zabójstwa, Ziobro powinien przez parę lat posiedzieć w więzieniu...
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
też mi nowość
już się zdążyliśmy przyzwyczaić, że politycy w kampanii wyborczej opowiadają niestworzone rzeczy aby przypodobać się tłuszczy.
--------------CYTAT------------------------
-----
Dlaczego w Polsce nie ma demokracji? - Ruch na Rzecz JOW
-----
Jednomandatowe Okręgi Wyborcze nadzieją dla Polski
http://www.jow.pl
Dobrze, coraz lepiej
Panie Michale, informacje o tym, że politycy nie zawsze szczerze, nie zawsze uczciwie, prostolinijnie nie zawsze, mówią do nas ze szklanego okienka długo należały do kanonu poglądów "zwolenników spiskowej teorii dziejów". No bo jakże to? "Demokratyczne państwo prawa" mieliśmy! Dopiero gdy jeden z ministrów powołując się na prawo, przyznał, że w czasie kampanii wyborczej oszustwa są dopuszczalne, lud przez dziennikarzy prowadzony przejrzał. To przecież norma... Tak musi być. Tak jest dobrze. Jak tak, to tak. Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
ależ panie Piotrze, to żadna sensacja
na Węgrzech premier Gyurgiani mówił wprost, że jego ekipa kłamała w trakcie kampanii wyborczej. Oleksy w rozmowie z Gudzowatym przyznał, że wcześniej rządzili ludzie, którzy "Polskę mieli w d...". Kurski mówił, że ciemny lud to kupi, można by mnozyć przykłady. Kwaśniewski kiedyś mieszkania dla młodych obiecywał.
Skutek jest taki, ze Polacy są coraz bardziej obojętni na politykę i polityków.
czy nie zastanawia Pana dlaczego, mimo fatalnych błędów rządu, nie przybywa punktów wyborczych opozycji? Dlatego, że "oni już byli" i pokazali co potrafią.
Społeczeństwo jest bierne, bo widzi bezcelowość jakichkolwiek protestów przeciwko obecnemu upartyjnionemu państwu, w którym partie polityczne pobierają grube miliony z kieszeni podatników, a nowe siły, oddolne inicjatywy polityczne nie mają szans na przebicie się.
-----
Dlaczego w Polsce nie ma demokracji? - Ruch na Rzecz JOW
-----
Jednomandatowe Okręgi Wyborcze nadzieją dla Polski
http://www.jow.pl
no właśnie
Społeczeństwo jest bierne, bo widzi bezcelowość jakichkolwiek protestów przeciwko obecnemu upartyjnionemu państwu, w którym partie polityczne pobierają grube miliony z kieszeni podatników, a nowe siły, oddolne inicjatywy polityczne nie mają szans na przebicie się.
Tzn. przebicie się jest utrudnione ale możliwe.
Pytanie jest: czy jest wystarczająca ilość zdeterminowanych ludzi i czy jest z czym (sensowny, uzgodniony program) się przebijać?
Wyzwanie jest fascynujące a okoliczności, mimo wszystko śmiem twierdzić, zachęcające.
-----------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
Gdzie Herakles?
Wyzwanie jest fascynujące a okoliczności, mimo wszystko śmiem twierdzić, zachęcające.
A widzi Pan jakiegoś Heraklesa chętnego do pracy w stajni? Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
Z braku Heraklesa mogą być np. mrówki..
.. byle wystarczająco dużo i wiedzących co robią, w miarę spójnie działających.
To mrówki mają zbudować mrowisko (przygotować warunki dla królowej = przyszłego Heraklesa).
A w międzyczasie i przy okazji, jak kogoś oblezą, wtedy ten ktoś zacznie zwracać pilną uwagę na mrówkowe interesy.
-----------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
Coś w tym jest :-)
Coś w tym jest :-) Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
Wczoraj, jak podała "Wirtualna Polska" za dziennikarzami
"Newsweeka", Donald Cudotwórca I do świętych raczej nie należał, bo palił marihuanę, pił dużo i często, mieszkał podobno w baraku z robotnikami ( to go akurat nie dyskryminuje). Mało tego podobno cieszył się bardzo, kiedy zmarł mu ojciec - ohyda, bo jak sam gdzieś kiedyś powiedział odetchnął wtedy z ulgą. Zawsze mówiłam, że mu źle z oczu patrzy...Podobno dziennikarze "Newsweeka" zaczęli prześwietlać mroczne życie Donalda. Zobaczymy czego się jeszcze doszukają :-)
LR
LR
No tak,
No tak, ale jeśli chodzi o realizację obietnic, Pan Premier zachowuje (niestety) całkowitą trzeźwość. Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
Oj nie wiem, polemizowałabym z "Grunwaldem" w tej kwestii...
Może naobiecywał w pijackim widzie albo był na haju i "nie pamięta"...bidulek. Wskazana jest jakaś kuracja wstrząsowa :D
LR
LR
Póki co
Póki co trzymam się swojej wersji, że radośnie uśmiechnięty Pan Premier od początku udaje jakoby był "na gazie". Tymczasem jest... po świńsku trzeźwy! Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
Hmmmm, czyli to nieodwracalne zmiany w mózgu... :D
No bo jeśli jest po "świńsku trzeźwy", to jak to można zrozumieć? Jego nic nie robienie, ba a czasem szkodzenie może wynikać z tego, iż to "zaleczony narkoman" z ubytkami w globusie hihi. Pozdrawiam.
Ps Panie Piotrze, chyba za ostro poszłam, co? :-) Dawno mnie tutaj nie było, dlatego proszę o wyrozumiałość :-)
LR
LR
Nie wiadomo co lepsze
Szarżuje Pani, ale to nic nowego :-) Dawniej też tak bywało! A materia delikatna. Nie wiadomo co lepsze. Możemy oceniać tylko intuicyjnie.
Mam wrażenie, że Pan Premier więcej dobrego mógłby zrobić "po pijaku" niż na trzeźwo. Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
po pijaku?
a może lepiej, gdyby sobie trawę zajaral , może wtedy miałby wizję naprawy państa. By żyło się lepiej . Wszystkim .
Donaldu Tusku! Nie idźcie tą drogą
-----
Dlaczego w Polsce nie ma demokracji? - Ruch na Rzecz JOW
-----
Jednomandatowe Okręgi Wyborcze nadzieją dla Polski
http://www.jow.pl
Może znajdą jeszcze parę
Może znajdą jeszcze parę takich rewelacji niemniej jednak wyjdzie na to, że to tzw. "równy chłop". O takich rzeczach nie pisze się żeby zaszkodzić. Życiorys dobry dla robotnika ale narodowi to nie przeszkadza, a co więcej zbliża go z Donaldem. Jak niewiele trzeba by zostać premierem...
Nie mam nic do robotników, póki nie zaczynają określać się klasą robotniczą, ale uważam, że nie jest miejscem osobnika o tych warunkach intelektualnych rządowy stołek. "Od łopaty do dyplomaty" już było i lepiej żeby nie wracało.
a co?
woli Pan ludzi , którzy wynoszą się ponad innych, bo wychowali się w "lepszych miejscach"?
-----
Dlaczego w Polsce nie ma demokracji? - Ruch na Rzecz JOW
-----
Jednomandatowe Okręgi Wyborcze nadzieją dla Polski
http://www.jow.pl
Nie przepadam za ludźmi
Nie przepadam za ludźmi wynoszącymi się ponad innych podobnie jak za oderwanymi o pługa chłopami i robolami u sterów państwa, aczkolwiek prędzej zniosę bufonadę niż głupotę. Tusk to podlakierowana miernota (czytałem wywiad - 1/3 pensji wydaje na ubrania), chwalenie się swoją mizernością w tym przypadku może być co najwyżej grą pod publiczkę. Nie wiem jak Pan, ale ja mu tam nie klaszczę.
Bo i komu może
imponować miernota? Chyba tylko beznadziejnym przypadkom. A skoro ktoś eksponuje swoją miernotę w nadziei na zwiększenie poparcia...
Aż strach diagnozę stawiać.
Tu podobno chodzi o atak
Tu podobno chodzi o atak wyprzedzajacy, tj. o to żeby tego poparcia nie stracić tyle co by się mogło gdyby niektóre fakty gdzieśtam same sobie wypłynęły. Niemniej jednak i tak są to niskie zagrywki. Kiedyś nazywało się to robienie ludziom wody z mózgu, dzisiaj jest to "PR".