Przykład idzie z góry

To jest: Łukasz Bardziński

Premier Donald Tusk palił trawkę, i nie unikał alkoholu. W wywiadzie z dziennikarzami Newsweeka wspomina również o swoich nie najlepszych relacjach z ojcem. Zdobył się nawet na wyznanie, ze przyniosło to pewną ulgę Donaldowi juniorowi. Są to oczywiście tylko fragmenty książki, która ma przedstawić prawdę o Donaldzie Tusku.
Mam jednak pewne obawy co do tego jak bardzo ta książka ukaże prawdę. Czytałem już podobno całą prawdę o Zbigniewie Ziobro, którą mieli odkryć dziennikarze tygodnika. Niestety okazało się, że jest to książka o bracie byłego ministra sprawiedliwości. Odnosiłem wrażenie, że nie mogąc znaleźć nic co by zdyskredytowało Zbigniewa Ziobro, na siłę dziennikarze kiedy tylko mogli nawiązywali do niechlubnych działań członka rodziny Zbigniewa Ziobro. A jak będzie z Tuskiem?
Myślę, że podobnie tylko w druga stronę. Nie będzie szkalowania tylko peany nad wspaniałością obecnego premiera. A ten jak widać już zadbał o to aby podbić serca młodzieży. Oto z tego co donosi prasa o treści książki wyłania się Tusk buntownik, mający swoje problemy, nie unikający używek. Wypisz wymaluj lewackie pokolenie marca 68, które obecnie po okresie paradowania z Marksem i Leninem założyło garnitury i bawi się w politykę. Ale to również Tusk taki jak współcześni młodzi ludzie.
Czy więc było to rzeczywiste wyznanie premiera czy kolejny PRowski zabieg. Bo też ilu młodych ludzi kłóci się z rodzicami, ma problemy by nawiązać z nimi kontakt. A Donald Tusk premier Rzeczpospolitej mówi do tych młodych ludzi. Nie przejmujcie się, ja też taki byłem i zobaczcie ile udało mi się osiągnąć!!!

Oczywiście, to co podały gazety może być wyrwane z kontekstu, może później premier wyraża skruchę. Tylko kto to przeczyta? Liczy się to co podały media. Premier palił trawę, nie świecił przykładem, miał problemy z ojcem. A skoro taki super premier, który gra w piłkę, mówi o miłości i uratował kraj przed kaczyzmem robił w młodości takie rzeczy to chyba nic w tym złego i w ogóle to fajny ten premier jest
Przepraszam, jak mogłem tak staromodnie powiedzieć, jest za.......

To jest: Andrzej Gniadkowski

Ale zaciągał się?

Ale zaciągał się?

To jest: Hauteville

Owszem!

Owszem!

I pewnie do dziś...

I pewnie do dziś...

To jest: Hauteville

Tylko czy to źle?

W sumie pytanie to jest bardzo zasadne. Pomijając fakt, że nie wierzę, iż Donald Tusk obecnie pali marihuanę, samego palenia jej nie uważam za rzecz całkowicie godną potępienia. Zastanawiają mnie czasem komentarze ludzi, którzy w życiu narkotyków nie spróbowali, ale krytykują je wszem i wobec. Przypomina mi to mniej więcej wczorajsze wypowiedzi panów Olejniczaka i Napieralskiego odnoszące się do tego, iż Tusk rzekomo palił marihuanę. Nawet jeśli, to co z tego?

Moim zdaniem problemem nie jest to, czy nasz premier palił w młodości marihuanę, bo tak naprawdę jest to sprawa drugorzędna. Bardziej martwi mnie fakt, że takie coś w ogóle staje się głównym punktem każdego dziennika. Nie za bardzo uśmiecha mi się zamiana wiadomości na coś a'la "Bravo", czy gazeta "Fakt" - a mniej więcej taki jest poziom takich nowinek. Mi w każdym razie Donald Tusk ani nie zaplusował, ani mnie nie zgorszył - wolę oceniać go poprzez pryzmat tego co robi, niż tego co robił kiedyś. I wszystkim innym radziłbym to samo.

To jest: Łukasz Bardziński

Nie podoba mi się, że

Nie podoba mi się, że palenie marihuany przez Tuska jest sensacją dnia. Pisałem zresztą o tym, że to raczej PR skierowany do małolatów.
A co do palenia to nie paliłem i nie mam zamiaru. Ale będę przeciwny paleniu takich środków. Może niech Pan poczyta o szkodliwości marihuany.

To jest: Andrzej Gniadkowski

Ludzie są tak ogłupieni

Ludzie są tak ogłupieni (niestety), że kupuja wszystko.
Nie mają pretensji za oszustwo ze szpitalami (jakaś ankieta byłą robiona).
Starsi wybaczą Tusku trawkę, a młodzi go pokochają.

Jak by Tusku powiedział: ceny rosną, podnosimy podatki, a pensje są cały czas takie same - to jest nasz suksces! Ludzie powiedzieliby:
- Brawo! Dobrze gada ten Tusk. Oby tak dalej...

Często tu piszę o zagrożeniu totalitarnym.
Mamy namiastkę tego "jak to sie robi".
Socjotechnika i manipulacja na najwyższym poziomie...

A słyszałem, że jakiś politolog powiedział: racja to wszsytko gra medialna, nic nam prawdziwego nie oferują. Ale to ich zasługa. Dobrze robią. Chwalił to...

To jest: BTadeusz

Jeśli wprowadzi JOW, to niech sobie pali.

Byle nie głosił, że inni też powinni palić.

Demokracja, to nie - "władza ludu".
Demokracja - to procedury większościowe w stanowieniu prawa.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.