Nasi Starsi Bracia - Żydzi

Jeżeli szukać w historii, kulturze i tradycji, oraz w podobieństwie wspólnie lub osobno przeżytych tragedii Polacy najwięcej wspólnego mają z następującymi Państwami: Litwą, Ukrainą i Białorusią. Natomiast, jeżeli poszukać najbliższej nam wiary i grupy narodowej i etnicznej zdecydowanie i jednoznacznie nasuwają się nam tylko Żydzi.

To są fakty: oba Narody były przez wieki ciemiężone, oba zaznały bólu i obydwu przelano miliony litrów krwi. Oba musiały przez wieki walczyć o wolność i niepodległość. Oba są bliskie Opatrzności i oba głęboko wierzące. Można wyliczać długo, jednak najważniejsze nie jest to co nas łączy, ale to co nas może podzielić. A dzieli nas brak zaufania. Wynika on z antysemityzmu, który zrodził się na gruncie uzasadnionych wydarzeń.

W wielu Polakach wytwarza się zawiść, ale również każdy czuje się rozgoryczony, gdy został wykorzystany. Polacy często są nieufni dla Żydów, bo wielu z nich, w ich przekonaniu, zostało przez Żydów oszukanych. Ile było w tym prawdziwego oszustwa a ile zwykłego sprytu trudno stwierdzić. Jedno jest pewne wzajemna niechęć była spowodowana tym, że Żydzi byli równie sprytni jak Polacy naiwni. Wina Żydów jest to, że bezdusznie to wykorzystywali.

Jednak by zrozumieć Naród Żydowski trzeba sięgnąć do źródeł historycznych. Posłużę się cytatem, konkretnie piosenką Jacka Kaczmarskiego, znakomitego barda pt. Opowieść pewnego emigranta:

- Nie bój się, nie zabraknie. To krajowa czysta.
Ja, widzisz, przed wojną byłem komunista,

Bo ja chciałem być kimś, bo ja byłem Żyd,
A jak Żyd nie był kimś, to ten Żyd był nikt.

Może stąd dla świata tyle z nas pożytku,
Że bankierom i skrzypkom nie mówią - ty żydku!

Ja bankierem nie byłem, ani wirtuozem,
Wojnę w Rosji przeżyłem, oswoiłem się z mrozem

I na własnych nogach przekroczyłem Bug
Razem z Armią Czerwoną, jako Politruk.

Ja byłem jak Mojżesz, niosłem Prawa Nowe,
Na których się miało oprzeć Odbudowę.

A potem mnie - lojalnego komunistę
Przekwalifikowali na manikiurzystę.

Ja kocham Mozarta, Bóg - to dla mnie Bach,
A tam, gdzie pracowałem - tylko krew i strach.

Spałem dobrze - przez ścianę słysząc ludzkie krzyki
A usnąć nie mogłem przy dźwiękach muzyki.

W następstwie Października tak zwanych "wydarzeń"
Już nie byłem w Urzędzie, byłem dziennikarzem.

Ja znałem języki, nie mnie uczyć jak
Pisać wprost, to, co łatwiej można pisać wspak.

Wtedy myśl się zrodziła - niechcący być może,
Żem się z krajem tym związał - jak mogłem najgorzej.

Za tę hańbę zasługi - Warszawa czy Kraków -
Gomułka nam powiedział - Polska dla Polaków.

Już nie dla przybłędów Pospolita Rzecz -
Wiesław, jak Faraon, popędził nas precz.

I szli profesorowie, uczeni, pisarze,
Pracownicy Urzędu, szli i dziennikarze.

W Tel-Awiwie właśnie, zza rogu, z rozpędu
Wpadłem na byłego kolegę z Urzędu,

I pod Ścianę Płaczu iść mi było wstyd -
Czy ja komunista, czy Polak, czy Żyd?

Nie umiałem jak on, chwały czerpać teraz,
Z tego, że się z bankruta robi bohatera.

Wyjechałem. Przeniosłem się tutaj, do Stanów.
Mówią - czym jest komunizm - ucz Amerykanów.

Powiedz im co wiesz, co na sumieniu masz,
A odkupisz grzechy i odzyskasz twarz.

A ja przecież nie umiem nawet ująć w słowa
Jak wygląda to, com - niszcząc - budował.

I tak sam sobie zgotowałem zgubę:
Meloman - nie skrzypek, nie bankier - a ubek,

Oficer polityczny - nie russkij gieroj.
Ani Syjonista, ani też i goj!

Jak ja powiem Jehowie - Za mną, Jahwe stań
Z tą Polską związanym pępowiną hańb!"

Jacek Kaczmarski
5.4.1987

To tylko strzępek, ale już tylko on uwidacznia tragedie tego Narodu.

Jeżeli można powiedzieć, że nikt tak się nie nacierpiał przez wieki jak Naród Polski tak można to uznać za prawd pod warunkiem, że przyznamy, że równie mocno jak Naród Żydowski.

Tylko czy te Narody są w stanie się porozumieć. Uważam, że tak, jeżeli padnie z obu stron słowo, przepraszam, teraz idziemy razem i nikt nikogo nie będzie wykorzystywał. Nikt nie będzie uważał się za ważniejszego czy mądrzejszego. Jesteśmy równi! Nie oszukujmy się, grajmy w otwarte karty i szanujmy różnice, które są między nami. Szanujmy i pielęgnujmy swoje odrębne zwyczaje, wiarę i historię. Broń Boże nie próbujmy je zwalczać, na siłę mieszać czy narzucać je sobie nawzajem!

I musimy się wzajemnie zrozumieć. Niech każdy Żyd pozna dokładnie historię Polski i zrozumie jedno. Nie ma większych patriotów i nikt bardziej nie kocha swojej Ojczyzny jak Polacy - Polskę i Żydzi - Izrael. Naturalnie jest masa Żydów pochodzenia polskiego... i to jest piękne...jednak nikt nie może zapominać o tym, że Polacy zawsze będą nieufni do tego, do którego istnieje podejrzenie, że chce zawładnąć ich najdroższym Krajem. Z takim pójdą na noże, nawet jeżeli wcześniej go bardzo kochali. A kwestia Polaków narodowości Żydowskiej jest bez dyskusyjna, to tacy sami, równoprawni Polacy jak każdy inny Polak.

Dziś Polska i Izrael mają szansę zjednoczyć swój potencjał. Uczciwie osiągnąć bardzo wiele. Te Narody, poprzez trudy mogą dojść do gwiazd. Poprzednie cierpienie zahartowało je czyniąc silniejszym niż którykolwiek z innych Narodów. Połączenie, uczciwe i na równych warunkach tych sił da piorunującą moc, jednak można ją wykorzystywać tylko i wyłącznie pod jednym warunkiem. Pamiętając zawsze i bezwzględnie o najwyższej godności każdego Człowieka! Bez względu na wiarę czy narodowość! O tym, ze nikogo nie można wykorzystywać, bić, zabijać i traktować jak przedmiot!Bez tego istnieje zagrożenie, że taka siła może przerodzić się w okupanta wielu narodów i postawić się w pozycji kolejnego nurtu faszystowskiego. To jest zagrożenie przed, którym za wszelką cenę musimy się ochronić w prosty sposób: słuchając i ufając naszemu Bogu, Bogu Abrahama, Izaaka i Jakuba. Słuchając!

Nie podtrzymując się bezkrytycznie w przekonaniu, że jesteśmy jak On nieomylni i wszystko co zrobimy jest z Jego namaszczenia. Tutaj kierując się hasłem "Bóg z nami" postawimy się w pozycji nazistów. Tak nigdy nie możemy robić! Ale mamy inne wyzwanie. Nie dopuścić do szerzenia się laicyzmu i relatywizmu moralnego. Degrengolady, która rozpoczęła się podczas rewolucji Francuskiej. Tej pseudowolności od Boga, Miłości, obowiązkowości i czystości. Wielu Polaków boi się, że nurty laickie płynące ze starej Unii Europejskiej, czy zapisy traktatu, które zakładają relatywizm moralny i zmuszają do bycia chłodnym, nie gorącym, czy zimnym, odrzucają skrajności, spowoduje, że już nie będzie można być gorliwym katolikiem czy bardzo kochać swojej Ojczyzny. Przecież nikt mi nie zabroni krzyczeć "Jestem Polakiem mam obowiązki Polskie" czy nawet "Nasze ulice, nasze kamienice" - przecież w tym haśle nie użyto słowa Polskie, zatem nasze to tez np. Żydów narodowości Polskiej, czy raczej Polaków narodowości Żydowskiej.

Dlaczego polskich radykalnych narodowców nazywamy Faszystami?! Przecież w Polsce nigdy nie było faszystów i nazistów, którzy gloryfikowali to, że Hitler mordował Polaków i Żydów! Komuś się pomyliło pisząc w dzienniku "Polska the Times", że ci faszyści, którzy nawoływali do mordowania polskich policjantów w Kosowie to ci sami, którzy byli we Wrocławiu. W artykule dokonano karygodnego wykorzystania metody opisywanej przez Orwela w "1984". Z Polaków, którzy bardzo gorliwie kochają swój Kraj zrobiono faszystów, którzy w dodatku podżegają do mordu na Polakach w Kosowie, a w USA przedstawiono ich jako terrorystów, żeby Amerykanie zrozumieli, że są groźni. Przecież to jakaś paranoja!

Polak kochający Polskę i Polaków --> faszysta --> nawołujący do mordowania Polaków --> terrorysta Logiki w tym mniej niż zero! Logiką autora artykułu i celem było doprowadzenie do wojny domowej pomiędzy NOP i ONR a antyfaszystami. Ten artykuł właśnie zaszczepiał nienawiść. To karygodne!!! Jeżeli mamy razem żyć musimy się zrozumieć, dlatego obawy Polaków przedstawię na przykładzie piosenki Kaczmarskiego Ostatnie dni Norwida:

Piękno jest na to żeby zachwycało
Nie znam piękniejszej nad piękno ojczyzny
W której - minąwszy przeznaczeń mielizny
Warto zanurzyć obolałe ciało
Pychy się wyzbyć

Grobowce Piękna - kosztowne artyzmy
Których wieczności wzór - piramid stałość
Na duszę kładą tylko plamę białą

Jak bandaż kłamstwa co owija blizny
By nie bolało

A nad Sekwaną pochylona gałąź
Żywa pod blaskiem corocznej siwizny
Wspomina drzewo układane w pryzmy
Gdy Templariuszy Król spalał wspaniałość
W czas wielkiej schizmy

Ściemniała belka w narożniku izby
W której się kiedyś na ludwiki grało
Dobrze pamięta choć wygięta w pałąk
Czas gdy Moliera psy uliczne gryzły
Z Pana pochwałą!

Tu Marsyliankę też się poznawało
Gdy wolność tłumu obwieszczały gwizdy
I bruk paryski był - jak nigdy - żyzny
Bo gilotyna grała aż chrupały
Karki w bieliźnie

Po Bonapartem ścichły echa wyzwisk
Szańce Komuny w bieg życia wessało
I świat w bezduszną obrasta dojrzałość
Knuty z jedwabiu przemysł socjalizmy
Nabite Działo!

Ręce grabieją wino całkiem kwaśne
Na rękawiczki braknie mi pieniędzy
I myśl zmarznięta nie chce płynąć prędzej
A przecież przez nią i to dla niej właśnie
Umieram w nędzy...

Więc cóż jest piękno? Wód słoneczne bryzgi?
Diament w popiołach? Pamięć? Doskonałość?
Gdyby to tylko - byłoby za mało!
Dusza rozpięta raz na Krzyżu myśli
Wyrazi - Całość!

Jacek Kaczmarski

Polak nigdy nie będzie się dobrze czuł przy boku Francuza czy Niemca, nie znajdziemy z nimi wspólnego języka, nie zapomnimy o krzywdach nam wyrządzonych. Za to z Żydem, Ukraińcem, Białorusinem znajdzie mnóstwo wspólnych korzeni i spraw. Dołuje mnie najbardziej fakt, że Polska powoli przeradza się w kraj totalitarny, w którym pacyfikuje się

To przerażające, że spełniły się słowa tej piosenki:

Na brzegu stojąc, drżące plemię boże
Patrzymy w trwodze na Czerwone Morze.

Za nami ściana świata tego ludów
Stoi milcząca, czekająca cudu, a nam niedobrze to milczenie wróży
My się musimy w morze to zanurzyć!Nie dla nas sady na żyznych rzek stokach -
Dla nas jest toń ta czerwona, głęboka. Wtem jeden człowiek, niespełna rozumu
Na kamień włazi i woła do tłumu:Ja wam powiadam i kto chce, niech wątpi,
Że się to morze przed nami rozstąpi!Ja nad tym morzem trzymam wiary władzę!
Ja pójdę pierwszy! Ja was poprowadzę!I nim ktokolwiek zdążył przetrzeć oczy
Już jedną nogę w odmętach zamoczył. Drugiej nie zdążył bo oto toń rzyga
I jeden poziom w dwa piony się dźwiga!Szum się podnosi, a od ludów wrzawa:
Sprzeczne z naturą, więc na cud zakrawa!A onże człowiek pierwszy w wąwóz wkroczył
Między sztandary purpurowych zboczy. A wszystko warczy, pieni się i pryska,
Lecz najmniejszego nie zamoczy listka. Więc nie pytając nawet o przyczynę
Już wszyscy razem weszliśmy w szczelinę. Idziemy rzędem wzdłuż krwistych otchłani -
Zlęknięci, dumni, zdumieni, znękani. Ktoś krzyknął nagle: Wracamy! To zdrada!
Ktoś - Naprzód! - woła, a ktoś jęczy - Biada!Inny znów ściany czerwonej dotyka
I nim coś powie - bezszelestnie znika. Czyśmy za wolno szli, czy pobłądzili,
Czy iść przestali we zwątpienia chwili,Czy wszystko złudą było czy omamem I tylko w myślach weszliśmy w tę bramę,Nie wiem i nie wie chyba nikt na świecie,
Choć wszyscy wszystko oglądali przecież.

Dość, że się toniom w pionie stać znudziło,
W chwil kilka mokrą szmatą nas przykryło.

I ciężkiej ciszy przytrzasnęły drzwi
Jakby nas wchłonął kubeł pełen krwi!Chyba na zawsze będzie już schowana
Pod wodą nasza Ziemia Obiecana.

Patrzyli żywi z czerwonej mogiły
Jak do swych dziejów ludy odchodziły. Mówiono teraz: I widzicie sami
Jakie są skutki żartów z żywiołami. A ci z ustami, oczami pod wodą
Choć odpowiedzieć by chcieli - nie mogą Mnie na nieznane brzegi wyrzuciło...
I stąd ta piosenka, której by nie było!

Jacek Kaczmarski 1983

Jeżeli teraz się temu nie przeciwstawimy Polska przerodzi się w kolejna III Rzeszę. Już dzisiaj przecież "antyfaszyści" mało nie zakatowali na oczach wielu wrocławian "faszystę"... Nie możemy na to pozwolić! My - Polacy, Wy - Żydzi a zwłaszcza Polscy Żydzi. Czyli MY!!!Bóg nam tego nie wybaczy.

Pamiętajmy i powtarzajmy jak mantrę: Ważny jest jedynie pokój. Niech ten pokój będzie również z Wami...


Marek Kobylarski - Polak i katolik
inne publikacje autora...

To jest: Prawicowiec

Zawsze się wzdrygam,

gdy czytam utwory p. Kaczmarskiego. To samo miałem przy ich słuchaniu.

Re: "Zawsze sie wzdrygam"

Tu podzielam Panskie wrazenia. Spotkalem sie z okresleniem "bard Solidarnosci". Jego tworczosci nie znam, ale zalaczony wierszyk jest obrzydliwy w moim odczuciu.

To jest: Prawicowiec

Owszem, jest.

Moje zastrzeżenia są również formalne: te utwory to popisy grafomana. W śpiewaniu także nie był mocny, beczał jak baran.

To jest: Konrad.Banachewicz

O rany, Panie Jakubie... Nie

O rany, Panie Jakubie... Nie mam ochoty się zagłębiać w analizy typu "co poeta miał na myśli", ale uważam, że nie wczytał / wsłuchał się Pan w ten tekst. Proszę sobie puścić "Zbroję", "Epitafium dla W. Wysockiego" albo "Jałtę" to może Pan zmieni zdanie.

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Prawicowiec

Może i tak,

ale jak śpiewał „zbroja”, to wychodziło „zbro-ho-hoja”.

To jest: Konrad.Banachewicz

KPB > alvis

Panie Wiesławie, czemu obrzydliwy (bo zakładam, że mówi Pan o "opowieści emigranta")? Jak dla mnie to zapis wyrzutów sumienia - co tu obrzydliwego?

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

@KPB

Dla mnie forma i merytoryczne klamstwa, utrwalane do dzis, jak np.:

Za tę hańbę zasługi - Warszawa czy Kraków -
Gomułka nam powiedział - Polska dla Polaków.

Już nie dla przybłędów Pospolita Rzecz -
Wiesław, jak Faraon, popędził nas precz.

To jest: Konrad.Banachewicz

@alvis

A ja się pobawię w adwokata diabła: z punktu widzenia podmiotu lirycznego (rany, jeszcze pamiętam takie rzeczy :) zostali Żydzi faktycznie potraktowani na zasadzie "czarnuch zrobił swoje, czarnuch może odejść". to co było zasługą jeszcze dekadę wcześniej, nagle stało się powodem do hańby.

Z mojego punktu widzenia to była frakcyjna walka w obrębie PZPR a wojna domowa wśród wrogów zawsze cieszy, ale Kaczmarski nie musiał pisać piosenek w oparciu o mój punkt widzenia. Wie Pan, Ezra Pound ześwirował w pewnym momencie na ostro - co nie zmienia faktu, ze to ważny twórca.

Żebyśmy się dobrze zrozumieli: dla mnie Kaczmarski to ktoś taki jak Wajda - stworzył trochę ideologicznie lewego badziewia, ale jednak "Kanał" i "Ziemia obiecana" nie pozwalają go z czystym sumieniem skreślić, bo to SĄ arcydzieła.

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: samograf

Taka trochę łzawa historyjka

Nie każdy murzyn zdążył swoje zrobić. Akcja pomarcowa uderzała najczęściej w osoby przypadkowe oraz w paru koryfeuszy i w stosunkowo niewielką liczbę ubeckich pionków. Po '68 roku w Polsce zostali - i nawet nie śnili o żadnych wyjazdach - wszyscy najbardziej obciążeni towarzysze, jak np. Jakub Berman, Julia Brystygierowa, Salomon Morel i jeszcze paru innych gagatków. Włos im z głowy przez następne 21 lat nie spadł. Wypłacano im sowite emerytury i zmarli w wieku dobrze powyżej średniej krajowej.

Gdzieś w roku 1970 poznałem pewnego marcowego bohatera. Przyjechał niemalże prosto z więzienia na emigrację. Miał 22 lata i mocno osiwiałe włosy. Za działalność antypaństwową został relegowany z Uniwersytetu Wrocławskiego i w trybie kolegium orzekającego skazany na kilka miesięcy więzienia za chuligaństwo. Kiedy wyszedł na wolność dowiedział się, że został administracyjnie przeszeregowany z kategorii D (miał wrodzoną wadę serca) na w pełni zdolnego do odbywania służby wojskowej i niezwłocznie do niej powołany.

W wojsku długo nie służył. Po kilku tygodniach dostał służbowe polecenie - w celu podniesienia jego osobistej kondycji - przejścia przez 200-metrowy plac trzymając się rękami za kostki. Polecenie zostało ponowione, ale kilka metrów przed celem nasz bohater zemdlał. Ocucono go i oceniono jego zachowanie jako odmowę wykonania rozkazu. Sąd wojskowy oszacował jego winę na 2 i pół roku więzienia. Wyroku do końca nie odsiedział, ponieważ dla świętego spokoju zgodził się wyemigrować. Znalazłszy się na emigracji udzielił oczywiście odpowiedniego wywiadu korespondentowi Radia Wolna Europa.

Jakiś czas był naszym bohaterem aż do dnia, kiedy potężnie sztachnął się dymkiem z konopi indyjskiej, a potem jeszcze sobie zdrowo popił z nami. Najpierw było nam wszystkim wesoło, ale nagle ni z gruszki ni z pietruszki our hero dostał spazmów - takich samych jak wyrostek w scenie końcowej filmu Tarkowskiego "Andriej Rublow". Ryczał jak zarzynany i dowiedziliśmy się, że nie było go wcale na uniwersytecie podczas wieców oraz innych podchodów i manewrów. Z jakiegoś powodu nie było go w ogóle wtedy w mieście i początkowo nie wiedział, że cokolwiek się tam działo. Potem nie włączył się do niczego, bo w zasadzie było za późno. O swoim syjonistycznym udziale w antysocjalistycznej rozróbie dowiedział się post factum z peerelowskiej prasy i dziennika radiowego.

Nie żywiliśmy do niego z tego tytułu żadnych pretensji, ale on wolał nas od tego momentu unikać. Parę lat później słyszałem, że osiwiał już zupełnie i przebywał jakiś czas w wariatkowie.

@KPB

Oczywiście, że były to porachunki między “Źydami i Chamami”, jak kiedyś zostało to lapidarnie podsumowane. Była też swojego rodzaju “wymiana kadr”, bardzo zresztą łagodna, w odróżnieniu od tej, jaka miała miejsce w początkach lat umocnionej już “dyktatury proletariatu”, kiedy usuwano ze stanowisk – nawet niekoniecznie kierowniczych – ludzi “nie pewnych” wg oceny aparatu żydo-komunistycznej władzy. Często było to odsunięcie na margines życia zawodowego i egzystencji.
Gomułka nie był ani nacjonalistą, ani patriotą. Był internacjonalistą, podporządkowanym Moskwie, więc “licentia poetica” Kaczmarskiego zawiera fałsz jakoby Gomułka miał powiedzieć: “Polska dla Polaków” itp. Ale łatwiej zapamiętuje się to, co “bard” wyśpiewał, niż to co miało miejsce w rzeczywistości.
Cyt. “… to co było zasługą jeszcze dekadę wcześniej, nagle stało się powodem do hańby.”
Ależ nie, Panie Konradzie, w ogóle nie było mowy o hańbie. W tym towarzystwie, poza tym, takie pojęcia nie funkcjonowały. Odpowiednie czynniki “nagle spostrzegły” to, co widać było gołym okiem, czyli nadreprezentację narodowości żydowskiej w każdej dziedzinie i na każdym szczeblu, a ponieważ sytuacja zewnętrzna stwarzała okazję dla zaspokojenia ambicji innej frakcji, więc “Chamy” zajęły miejsca “Żydów” – może w sposób spektakularny ale łagodny i nie wszędzie – wprawdzie boleśnie naruszając poczucie pełnionej dotychczas, nieskrępowanej władzy, ale nie naruszając egzystencji.
Ocena twórczości “barda Solidarności” jest – rzecz jasna – sprawą subiektywną, a moja opiera się wyłącznie na tym, co zamieścił Autor felietonu. Mimo wszystko sądzę, że porównanie twórczości Wajdy do tego, co zostawił Kaczmarski, nobilitowałoby tego ostatniego.
Poza tym, zgadzam się z Panem w opiniach przedstawionych odnośnie powyższego felietonu.
Z pozdrowieniami
Wiesław Kwaśniewski

Zanim zabierze się pan w przyszłości do pisania

podobnych artykułów, proszę zaznajomić się z historią Polski,a w szczególności z tą najnowszą dotyczącą XX wieku.Warto również zaznajomić się z "twórczością" Gazety Wyborczej i jej środowiska.Jeśli już chce się pan koniecznie bić w piersi, to niech pan bije się tylko w swoje, bez używania określeń "nas" ,"my".

To jest: Konrad.Banachewicz

Panie Marku,

Chce się Pan bratać z Żydami - Pańskie prawo, ale kategorycznie wypraszam sobie używanie liczby mnogiej (chyba, że wyraźnie Pan zaznaczy w czyim imieniu się wypowiada). Ja już mam jednego brata, kocham go, i jego obecność na tym świecie w zupełności zaspokaja moje potrzeby w dziedzinie uczuć braterskich. Opowieści o jakiejś mitycznej braterskiej wspólnocie między Polakami a Żydami mam za brednie - niezależnie od tego, czy wypowiada je Pan, czy JPII - i kompletną stratę czasu czytelników.

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Olgierd Sroczyński

Całkowicie się zgadzam

Poza tym żydzi nie są "starszymi braćmi", tylko bluźniercami przeciwko Bogu w swym kulcie talmudycznym.
_____________________________________
Punkt krytyczny kultury

punkt krytyczny a nawet dwa punkty

w kazdym razie z cala pewnoscia napadaja na markety, akurat wtedy gdy pan Sroczynski robi tam wywiad.

To jest: Konrad.Banachewicz

Może Pani rozwinąć

Może Pani rozwinąć wątek? Bo przeczytałem trzy razy Pani wpis i nijak nie rozumiem, gdzie tu punkt wspólny z tematem...

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Panie Konradzie czy Polska ma prawo do wspolpracy

z USA?

No wiec o tym mowie. Pan Sroczynski przejal sie jakims marketem francuskim, ktory nota bene rowniez spolkuje z Rosja Putina i moze zwyczajnie psuje komus interes, ale to nie powod zeby zapodawac Wybiorcza.

Obrazajac Papieza - postepuje pan dokladnie tak jak moj kolega z pracy ktory ma nazwisko podobne do Janusza Korczaka, ktory nienawidzi swojej rodziny zydowskiej (ktora przeszla na wiare katolicka) i opowiada Japonczykom ze spowiedz to potworna tortura.

Tylko dlatego ze sprowokowal pana jakis pan Kobylarski?

To jest: Konrad.Banachewicz

@Biedronka

Ostatnim razem jak sprawdzałem nakaz miłości do Żydów nie podpadał pod przykazanie czy ogólnie zagadnienia teologiczne, więc dogmat o nieomylności papieża NIE OBOWIĄZUJE w tej kwestii. Bóg mi dał rozum, więc go używam - a że dochodzę do innych wniosków niż Pani to nie powód, żeby się od razu złościć. "Sokrates był wielkim filozofem, ale po co łamać krzesła?", że się tak klasykiem podeprę.

I gdzie Pani widzi jakiś market francuski u p. Olgierda?

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

byl tam jakis Carefour czyli ´skrzyzowanie´

Ja nie mam wogole na mysli nakazu milosci do innych religii.
Papiez nie musi byc nieomylny ale po co robic z tego skandalik dla tych co lubia skandale?

Przytoczylam panu przyklad z zycia oraz mozliwe zrodla przemyslanej taktyki medialnej.

Nie wiem czyjego autorstwa ale gieremkowszczyzna podniosla glos. Czy to hymn zwyciestwa czy poczucie zagrozenia- zobaczymy. W kazdym razie cnota kobiety jest roztropnosc :) a pan mi te ceche zarzuca?

To jest: Olgierd Sroczyński

Dobrze się Pani czuje?

_____________________________________
Punkt krytyczny kultury

To jest: Konrad.Banachewicz

KPB > Olgierd Sroczyński

Dooobre... Tylko niech się Pan przebije z tym przesłaniem wśród zasianego przez JPII bełkotu o "starszych braciach" :(

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Jan Bodakowski

Podstawową różnicą

Podstawową różnicą między Polakami a żydami że Polacy zawsze są ofiarami a żydzi często gnębili inne narody, demoralizowali je i szerzą nastroje rewolucyjne (co było i jest powodem antysemityzmu). Niewątpliwie naziści mordowali żydów (ilu nieniemy pomimo że są dokładne dane i w Rosji, i w USA i w Niemczech) ale nie może to nam przysłaniać odpowiedzialności żydów za o koło 150.000.000 ofiar komunizmu, miliony zamordowanych Polaków przez sowietów i komunistów, komunizm.

A pan Kaczmarski zaangażowany był w wspieranie wrogich Polsce i Polakom sił politycznych III RP.

A kiedyż to gnębili Żydzi inne narody?

Palestyńczycy są stale na celowniku, wiem wiem.

Jeśli tego rzeczownika używa Pan jako nazwy narodu, a nie wyznawców religii, piszemy wielką literą. Ciekawostka?

Jedną rewolucję wywołali Francuzi, a drugą Rosjanie. Stalin był Gruzinem, a Mao Chińczykiem. Hitler Austriakiem. Przy czym Austriacy to tak naprawdę Niemcy, którzy nie chcieli się zjednoczyć z Drugą Rzeszą. I tak dalej

Czy Pan ma hyzia na punkcie odpowiedzialności zbiorowej? To oznacza karanie niewinnych. Bardzo bym się zdziwił, gdyby nadal żył jakiś rewolucjonista październikowy.

To jest: Apfelbaum

Każdy kiedyś kogoś gnębił.

Żydzi zmonopolizowali handel niewolnikami z Europy do Afryki a następnie z Afryki do Ameryki. Wątpię by porywani wywożeni na inny kontynent a następnie tam sprzedawani ludzie byli Żydom za to wdzięczni. Też niechlubny był flirt Żydów z komunizmem. Z jednym natomiast się z Panem zgodzę. Odpowiedzialność zbiorowa jest nie tylko absurdalna, ale wręcz sprzeczna z łacińskim poczuciem sprawiedliwości.

To jest: Jan Bodakowski

Nie pisze o

Nie pisze o odpowiedzialności zbiorowej. Nie zamierzam domagać się od Izraela czy ADL odszkodowania za komunizm, rozpijanie i pauperyzacje chłopstwa, kolaboracje z sowietami).
Niemniej zauważam istnienie społeczeństwa i zjawisk społecznych. Niemcy już dwa razy rozpętali wojnę światową, Rosjanie to imperialiści, a Polacy dają się wykorzystywać.

Ale nie żal Panu było nikogo z ofiar Hiroszimy i Nagasaki

bo cesarstwo zaatakowało... Prawda? Warto sprawdzić, czy osoba, która sprzedała opony do Enola Gay nie była Żydem.

To jest: Jan Bodakowski

Amerykanie mieli pełne

Amerykanie mieli pełne prawo użyć bomby atomowej. Wybór celu był za to dziwny. Nagasaki było silnym ośrodkiem Katolickim w Japonii. Wielu autorów sugeruje że przy okazji II wś protestanci zniszczyli kilka ośrodków katolickich (też sprawa Monte Casino). A o silnej pozycji doradców żydowskich w administracji amerykańskiej nie wspomnę.

Mieli prawo zamordować niewinnych ludzi?!

Kim trzeba być, aby nacisnąć dźwignię czy tam guzik i już jakby to był ekspres do kawy. Gdzie tu sprawiedliwość?

Gra w szachy panie cynik

polega na tym rowniez ze mozna wystawic pionka by ratowac krola.

Niech pan uwaza - bo pana tez wystawia.

PS- Sowieci nie mordowali niewinnych ludzi gaszac woda Czernobyl?

Najlatwiej morduje sie czyimis rekami.

Ba, po cichu. Zgodnie z sugestia pana Krecik na tym forum ´skuteczne sluzby powinny mordowac po cichu´. Wtedy to bowiem jak wiadomo ´cudzoziemcy´ az pala sie do tych sluzb....

Żydami byli także: Hirochito, Czyngis Chan, Attyla

i Iwan Groźny...

Coś o tych handlarzach niewolnikami już słyszałem. Oprócz nazwisk lub innych dowodów. Komunizm wynaleźli Niemcy, a na wielką skalę zastosowali Rosjanie.

To jest: Olgierd Sroczyński

Niemcy

Marksa ma pan na myśli? Trochę nietrafione.
_____________________________________
Punkt krytyczny kultury

To jest: Jan Bodakowski

A wśród komisarzy

A wśród komisarzy sowieckich do czasów Stalina więcej było żydów niż Rosjan.

To jest: JJerzy

Ten wątek był wielokrotnie

Ten wątek był wielokrotnie już poruszany i powtarzanie staje się nudne. Tak więc tylko w ramach sprostowanie: zapewne, jak Pan pisze, Stalin nie był Żydem, tyle że on jedynie przejął pałeczkę i udoskonalił 'dzieło' poprzednika, pół-żyda i pół-kałmuka, towarzysza Uljanowa. Ten natomiast, w najbliższym otoczeniu miał głównie Żydów, Łotyszy, Finów i trochę innych nacji. W każdym razie Żydzi, przy swoim ułamkowym występowaniu w rosyjskiej populacji, byli w nadreprezentacji. Taką samą sytuację mieliśmy na ziemiach polskich po "wyzwoleniu".

To jest: Jan Bodakowski

Dopiero czystki Stalina w

Dopiero czystki Stalina w 1937 zlikwidowały dominacje żydów w sowieckim aparacie terroru. A i tak dowódcą likwidacji polskich oficerów między innymi w Katyniu by przypadkiem żydem.

To jest: Krzysztof Laskowski

Wśród zastrzelonych w Katyniu i innych miejscowościach

również byli polscy Żydzi, ale ten fakt nie interesował sowieckich Żydów.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: Jan Bodakowski

Żydowska elita pomogła w

Żydowska elita pomogła w wysłaniu do gazu 6 milionów swoich rodaków. To żydzi sporządzili listy proskrypcyjne, to żydzi urządzali łapanki, to żydzi wpędzali do pociągów śmierci.
Cele Perechodnik policjant żydowski z Otwocka wyciągnął z bezpiecznej kryjówki własną żonę z dzieckiem i wysłał ja do Auschwitz (po wojnie miał oczywiście pretensje do Polaków że oni żyją a nie jego córeczka).

To jest: Krzysztof Laskowski

Mówić o tym publicznie niepodobna

z powodu oskarżeń o antysemityzm. To jest stokroć gorsze niż zwalczanie ideologii komunistycznej.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: Konrad.Banachewicz

Krzysztofie,

Nie wiem czy czytałeś "Achaję" Ziemiańskiego - tam w pewnym momencie pada takie genialne zdanie "mądry człowiek nie rzuca się na wrogów tylko napuszcza ich na siebie a potem patrzy, jak się wyrzynają".

Czy my jesteśmy mądrzy?

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Krzysztof Laskowski

Nie, Konradzie, choć tak sobie właśnie myślałem, by

sięgnąć po polską fantastykę, bo z każdym rokiem jest coraz więcej coraz lepszych pozycji. Zapamiętam sobie:-).

My jesteśmy niespecjalnie mądrzy, bo pozwalamy, by nami rządzili ludzie, którzy nie działają w interesie Polski. Gdyby rządzili tacy, którzy faktycznie działają w interesie Polski, przypuszczam, że wściekły atak merdiów na PiS byłby słabym odbiciem tego, coby one wywrzaskiwały na polityków mających dobro kraju na pierwszym miejscu. Trzeba by było skłócać Niemcy i Rosję - a z tego powodu skry szłyby bezustannie.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: Konrad.Banachewicz

Oj zapamiętaj, zapamiętaj

Oj zapamiętaj, zapamiętaj - a jeśli czasu mniej, to zacznij od zbioru opowiadań (tegoż autora) "Zapach szkła".

Co do meritum: małe kroczki. Na Rosję vs Niemcy jesteśmy chwilowo za krótcy (choć antagonizowanie obu naraz to gorzej niż zbrodnia - to błąd). Ale już np pederastów z czerwonymi dałoby się rozbratać znacznie szybciej. Problem w tym, że teraz mamy święto miłości i nikt ich nie traktuje poważnie...

Konrad Banachewicz

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Krzysztof Laskowski

W czynie patriotycznym będę wspierał polskich autorów

fantastyki, ale tylko tych dobrych: Dukaja, Komudę, Ziemiańskiego, Pilipiuka, Brzezińską, Sapka (choć mnie coraz bardziej denerwuje) itd.:-) Ostatnio też kupiłem tom z wierszami Zbigniewa Herberta (Panie, świeć nad jego duszą). On jak rzadko kto nie bał się walki na noże z michnikowszczyzną i pieczeniarzami polskiej literatury.

Alians czerwonych z homosiakami jest mimo wszystko silny, utrzymuje się od wielu lat: http://en.wikipedia.org/wiki/Socialism_a.... Ciężko będzie go rozwalić. Niemniej w różnych krajach komuchy, idąc za przykładem Fryderyka Engelsa, traktują homosiaków jako zarażonych burżuazyjną chorobą zepsucia:-).

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

polskich autorow fantastyki panie Laskowski?

Po co fantastyka?
KTO NAPRAWDE zablokowal calkowite otwarcie IPNu?

KTO NAPRAWDE sie tego IPNu boi?

´slaby atak merdiow na PIS´?

A pan jest kim skoro pan zna tylko jeden przypadek w ktorym ojciec rodziny wydawal hitlerowcom swoja zone i dzieci?
Wie pan ile takich przypadkow jest udokumentowanych w IPNie a?

Panowie nie macie pojecia ZIELONEGO gdzie i o co toczy sie polityczka.

Uderzacie w tych ktorzy chca pomoc tak jak umieja.

Pan Konrad zas zapomnial ze Papiez Jan Pawel II sie nie pomylil.

To panowie nie wiecie ze z punktu widzenia genetyki wlasnie pokrewienstwo dziecka w stosunku do rodzica jest o wiele wieksze niz rodzenstwa w stosunku do siebie?

Czemu tego nie wiecie?

No to moze siegnac do przykazan?

W ktorym przykazaniu jest mowa o bezwzglednym szacunku dla brata?

Czy przypadkiem nie ma tam mowy o rodzicach wylacznie?

Czy jesli brat jest morderca to my za grzechy smiertelne brata odpowiadamy-- czy tez winni jestesmy go pouczac w kwestii bledu?

Panowie - wiedza nie jest grzechem. Bazowanie na przypuszczeniach nie jest zas wiedza.

´Niemniej w różnych krajach komuchy, idąc za przykładem Fryderyka Engelsa, traktują homosiaków jako zarażonych burżuazyjną chorobą zepsucia:-)´

A to a propos jakiej kwestii? Tak zwlaszcza ostatnio- na Kubie.

CNN z pewnoscia dokona juz wkrotce w zwiazku z powyzszym na tej drodze zjednoczenia z Kuba.

To jest: Krzysztof Laskowski

Pani przeczytała mój wpis?

Polska fantastyka dlatego, że lubię ją czytać. Chyba wystarczy za wyjaśnienie.

Napisałem o istniejącym od połowy XX wieku sojuszu lewicy i homoaktywistów, bo Konrad o nim wspomniał.

Trochę Pani namieszała z tymi pytaniami.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

Tak ten sojusz ma troche swoje zrodlo

w pseudonaukowych spekulacjach a nawet nie w nich samych tylko w tym ze owi spekulanci bardziej obawiali sie ´legendy o stworzeniu swiata w 7 dni przez pana z dluga broda´, niz komunistycznych manipulatorow. Przeczytalam panski wpis i przeczytalam komentarz pana Konrada. Mysle ze nie namieszalam.

Dyskusja z komuna konczy sie zawsze tak samo.
PS- szatan byl kobieta tak naprawde tylko w mitologii greckiej ;)

Jakoś w to nie wierzę

Żydzi za bardzo ze sobą trzymają. Kto mi udowodni, że to zaplanowali? Niemieckość w papierach i na ustach mieli ci wszyscy od łapanek i obozów.

To jest: Jan Bodakowski

Getta były zarządzone

Getta były zarządzone przez żydów. Porządku pilnowała policja żydowska. Gmina żydowska robiła dokładne listy proskrypcyjne. Żydów wyłapywała żydowska policja (składająca się z elity intelektualnej żydów).

Dowody na miłość Boską. To nie jest więcej warte

niż "getta zarządzane były przez skrzaty". A o instytucji kapo słyszał każdy.

Kim była ta policja? Jak się nazywała? Kto nią kierował? Nazwiska! Co, nagle Niemców Niemcom zabrakło?

Dowody sa panie Cynik

ba, sa nawet skatalogowane.

Centrala nie zapodala panu dlaczego tak sie boicie lustracji i pelnego otwarcia katalogow IPNu?

Szarym pioneczkiem pan jest? Od moderacji?

Prosze pozdrowic mocodawcow w GW.
´

To jest: samograf

Pan cynik chyba jednak Wyborczej nie czyta

A jeśli już czyta to bardzo niechlujnie. Na temat żydowskiej policji znajdzie pani tu małą notatkę:

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,42699,1...

Polecam panu moj link do ´nowego pojecia zycia ludzkiego´

bo o tym ze GW urzadza prelekcje o swej wspanialosci dla gimnazjalistow - akurat wiem.

To jest: R1a1

Oj, bardzo niechlujnie!

cytuję samograf:

Pan cynik chyba jednak Wyborczej nie czyta. A jeśli już czyta to bardzo niechlujnie.

Przeoczył na przykład taki tekst: Gazeta Wyborcza, Kurek: Getta zbudowali Żydzi

Fragment:

cytuję Gazetę Wyborczą:

W pierwszych latach wojny Polacy w Warszawie żyli w ciągłym strachu przed łapankami i egzekucjami. A Żydzi w getcie się bawili. Mieli co świętować. W końcu żyli w "autonomicznej prowincji", którą wynegocjowali od Niemców. Do takich wniosków doszła historyczka Ewa Kurek.
Ewa Kurek zawarła swe ustalenia w książce „Poza granicą solidarności. Stosunki polsko-żydowskie 1939-1945” wydanej w tym roku przez Wyższą Szkołę Umiejętności w Kielcach, gdzie autorka wykłada. Doszła do nich - pisze - analizując przede wszystkim żydowskie źródła: wspomnienia, kroniki i relacje.

(...)

Żydowscy kaci

Ewa Kurek pisze jako o rzeczy "niesłychanej", że do tej pory "do świadomości historyków oraz (...) ogółu społeczeństw dociera jedynie informacja o tym, że wszyscy zamordowani Żydzi byli ofiarami", a "wokół żydowskich katów od dziesięcioleci panuje martwa cisza". Po "wczytaniu się głębiej" w źródła oraz analizie "coraz odważniej prowadzonych najnowszych badań" stwierdza, że "obraz Niemców jako katów pozostaje bez zmian, lecz Żydzi coraz wyraźniej jawią się nie tylko jako ofiary"; rolę katów swoich braci odegrali w czasie wojny ci Żydzi, "którzy z jakichkolwiek pobudek uczestniczyli w którymkolwiek z etapów zagłady własnego narodu lub poprzez służbę w niemieckich formacjach wojskowych wspierali ludobójstwo hitlerowskich Niemiec". Chodzi jej m.in. o pracowników Judenratów i o funkcjonariuszy żydowskiej policji w gettach.

(...)

Praca „Poza granicą solidarności” miała być rozprawą habilitacyjną. Przeczytali ją historycy z KUL-u. Uznali, że nie spełnia wymogów.

- Mam świadomość, że w tej książce kryje się potężny, niebezpieczny ładunek. Na pewno nie chciałabym, by ktoś próbował wykorzystać ją do retoryki antysemickiej - mówi Kurek. - Będę za to pozywać do sądu. Polscy Żydzi byli doskonale zorganizowanym politycznym narodem. Budując autonomię, zachowali się tak jak Polacy podczas I wojny światowej - Rosjanie z Niemcami biorą się za łeb, a Piłsudski buduje państwo polskie. Kto wie, czy Czerniaków nie wziął za wzór właśnie jego. Polscy Żydzi wykorzystali swoje umiejętności polityczne do maksimum. Ale nikt nie przewidział, że Hitler stworzy krematoria. I tu tkwi dramat.

Jednak Czerniaków nie myślał o "budowaniu autonomii". Kierował się przekonaniem, że przy sprzyjających warunkach - jeśli nastąpi szybka klęska Niemców - można uratować większość mieszkańców getta - postępując ostrożnie, unikając rozdrażniania okupanta; słowem - że można przetrwać. Był gotów iść na kompromisy i posuwał się nawet do tego, by wydawać na śmierć jednych, by ratować pozostałych. Ale 23 lipca 1942 r., dzień po tym jak rozpoczęła się w warszawskim getcie wielka akcja deportacji do Treblinki, świadomy, że nie może się jej przeciwstawić, popełnił samobójstwo.

Według Kurek odebrał sobie życie dlatego, że zrozumiał, iż "polityka współpracy z Niemcami okazała się straszliwym w konsekwencjach politycznym błędem".

(...)

Kim jest Ewa Kurek?

Skończyła KUL. Była redaktorem i wydawcą podziemnego „Biuletynu Informacyjnego NSZZ »S « FSC Lublin”, współpracowała z redakcją podziemnych „Spotkań”. U schyłku lat 80. obroniła na KUL-u doktorat o udziale żeńskich zgromadzeń zakonnych w akcji ratowania dzieci żydowskich podczas okupacji. Jest także autorką m.in. „Ucieczki z zesłania” (wydane w podziemiu), „Gdy klasztor znaczył życie” i „Żydzi, Polacy, czy po prostu ludzie ”. Za scenariusz i reżyserię filmu dokumentalnego „Kto ratuje jedno życie...” otrzymała nagrodę specjalną IX Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Łodzi (1998) oraz I nagrodę Międzynarodowego Festiwalu Filmów Katolickich w Niepokalanowie (1999). Kilka lat wcześniej nagrodziła ją Polcul Foundation za działania na rzecz porozumienia między narodami polskim i żydowskim. Za taką działalność dostała 15 sierpnia br. także wyróżnienie Kościoła polskokatolickiego „Serce dla serc" w dziedzinie ekumenizmu.

W 1995 r. wydała książkę "Zaporczycy 1943-1949" o oddziale podziemia antykomunistycznego. Autorce i wydawcy wytoczyła proces rodzina zmarłego w 1994 r. Władysława Siły-Nowickiego, w czasie wojny żołnierza AK, po wojnie inspektora WiN, później obrońcy w procesach politycznych. W relacjach przytaczanych w książce jawi się on jako osoba podejrzewana o współpracę z SB. Kurek przegrała we wszystkich instancjach. Sąd nakazał jej usunięcie fragmentów tekstu oraz publikację przeprosin. W zeszłym roku ukazało się kolejne wydanie "Zaporczyków" z informacją na okładce, że książkę ocenzurowano.

To jest: samograf

Pół biedy z Cynikiem, że przeoczył

Ale nie mogę wyjść ze zdziwienia, że taki przewybitny gazetolog-wyborczolog jak pani Biedronka tego nie wyczaiła.

myli sie pan zupelnie jak pan Slawcio

cytuję samograf:
Ale nie mogę wyjść ze zdziwienia, że taki przewybitny gazetolog-wyborczolog jak pani Biedronka tego nie wyczaiła.

nie jestem gazetologiem.

Interesuja mnie te tematy ktore moga interesowac mame, kobiete, obywatela polskiego.

Oczywiscie moga acz nie musza. Rozumiem ze to dla pana problem?

To jest: samograf

Acha! Nie jest pani gazetologiem

Interesują panią te tematy, które mogą interesować mamę, kobietę, obywatela polskiego. To z jakiego tytułu wypomina pani uczestnikowi niniejszego forum, że jego poglądy wynikają z GW? Bez czytania zna pani zawartość prasy. Posiadła pani szczególne zdolności jasnowidzienia i przedrzeźniania, przed którymi ostrzegał Wesoły Tygrys:

http://www.prawica.net/node/5203#comment...

Raczej to jakiś uznany autorytet pani podpowiada, która gazeta jest fuja, a która cacy, a pani potem wali kogo popadnie tą Wyborczą bezrefleksyjnie po głowie.

Alez panie samograf ´ja jestem oczytana´

w koncu to nie gdzie indziej jak na forum GW podpowiadano roznym czytelnikom takie pozycje jak ´Czerwona krolowa´ Matt´a Ridley´a
i wiele innych pozycji wydawnictwa ´Nowe Horyzonty´.

Czy ja cos sugeruje czy moze ktos inny sugeruje czytanie spekulacji popularnonaukowych?

Z tamtej ksiazeczki pozostaly aktualne tylko obserwacje:

Jezeli mezczyzna i kobieta gubia droge- kobieta chce sie zatrzymac i zapytac- dla mezczyzny to porazka- woli wertowac mape :))))))

Myli sie pan sadzac ze kobiety spekuluja czesciej niz pytaja.

Wybaczy pan ale zaden autorytet nie naprowadzal mnie na pozycje o ciazy. Jakos musi sie pan z tym faktem pogodzic.

To jest: samograf

Coś tu nie cuzamenhenguje

Mocodawcy w GW to jest to samo co forum GW? Czyżby takie elyty mogły się zhańbić występowaniem na forach? Przecież to poniżej ich awangardowej godności.

zbieznosc artykulow, tekstow moderatorow

elit moze byc przypadkowa.

Ale czy ´nowoczesne pojecie zycia´ autorstwa konkretnej osoby to jej wlasny poglad - czy tez nie - za ten poglad osoba odpowiada indywidualnie- zgodzi sie pan ze mna?

Nie zawsze za nasze poglady odpowiada punkt siedzenia ale czasem zespol pogladow mowi cos na temat samej osoby - nie sadzi pan?

Dlatego tez niektorzy panowie sprzedaja swoje poglady w formie wiazanej. To zjawisko dosc powszechne.

To jest: samograf

Samografizm jak obszył

Właśnie o czymś takim, choć nieco bardziej konkretnie, rozprawiałem niedawno tu na forum:

http://www.prawica.net/node/11762#commen...

Podejrzewam, że nieprzypadkowo porusza pani ten temat.

To jest: R1a1

Chyba trochę nazwisk...

cytuję Cynik:
Kim była ta policja? Jak się nazywała? Kto nią kierował? Nazwiska! Co, nagle Niemców Niemcom zabrakło?

... znajdzie Pan poniżej (niestety znalazłem fragment dziennika Emanuela Ringelbluma jedynie w tłumaczeniu na angielski):
cytuję Emanuela Ringelbluma:

"The Jewish gangster police exploit every situation to make
money. Recently they invented a new swindle. The Germans
are making a motion picture these days, so the police go to
restaurant owners demand food for a ball that's being filmed
much bigger than necessery. A short time ago the police went
to an apartment 37 Leszno Street and stated that, since the
place was going to be filmed, everyone had to leave the
apartment at once. However, for 50 gold pieces they would
take care of the matter. While they were at it one of them
picked up a gold watch that happened to be lying on the table."

"The Jewish Council people have tried to exploit the blody
Friday for thier own purposes: to repress completely the
social and political life of the Ghetto. First they spread
the rumor that Friday's massacre was attributable to the
illegal publications.And then warned the people of the Ghetto
that if these (illegal publications) were to be repeated,
the fate of Lublin would be visited on Warsaw- i.e. the
deportation of the Jewish population......Bloody Friday
has had strong reprecussions. The illegal press has stopped
publishing.....Since the slaughter was the result of tattling
by the Jewish informers (apparently from the Kohn and Heller
firm) people tremble to speak a word.

"the Gestapo is destroying its Jewish agents one after
another. The consequence is that the chief Jewish agents,
men like Gancwajch Kohn and Heller, and Ehrlich live in
constant dread, in anticipation of the mortal blow. The reason
for this (liquidation of Jewish agents) is probably the
following: Firsrst of all, the jewish agents know too much,
many "businesses" beaing partnerships (between the
Gestapo and Jews); the Gestapo are fearful lest the Jewish
partner blab to another German, and the Gestapo lose out in
profitable undertaking. Secondly, there are rival Gestapo
apparatuses. Every chief, every Gestapo department, has its
own Jewish agents. When the Gestapo chiefs quarrel, each kills
the other's agents."

"the scenes when the wagons were loaded - the industriousness
of the Jewish police - the tearing of parents
from their children, wives from thier husbands"

"Letter from Lublin warning about - Szamek Grayer*
*Jewish Gestapo agent from Lublin sent to Warsaw to help
in the extermination

"The jewish police had a very bad name even before the
resettlement. The Polish police didn't take part in the
forced-work press gangs, but the Jewish police engaged in
that ugly business. Jewish policemen also distinguished
themeselves with thier fearful corruption and immorality.
But they reached the height of viciousness during the
resettlement. They said not a single word of protest against
this revolting assignment to lead their own brothers to the
slaughter. The police were psychologically prepared for the
dirty work and executed it throughly. And now people are
wracking their brains to understand how Jews, most of them
men of culture, former lawyers (most of the police officers
were lawyers before the war) , could have done away with
their brothers with thier own hands. How could Jews have
dragged women nad children, the old and the sick, to the
wagons - knowing they were all being driven to the slaughter ?
There are people who hold that every society has the police it
deserves, that the disease - cooperation with the Occupying
power in the slaughter of 300 000 Jews - is a contagion
affecting the whole of our society and is not limited to the
police, who are merly an expression of our society. Other
people argue that the police is the haven of morally weak
psychological types, who believe that the end determines all
means, and the end is to survive the war - even if survival is
bound up with the taking of other people's lives.

In the presence of such nihilism, apparent in the whole gamut
of our society, from the highest to the lowest, it is no surprise
that Jewish police executed the German resettlement orders
with the greatest of zeal. And yet the fact remains that most
of the time during the resettlement operation the jewish
police exceeded their daily quotas. That meant they were
preparing a reserve for the next day. No sign of sorrow or pain
appered on the faces of the policemen. On the contrary, one
saw satisfied and happy individuals, well fed, loaded with the
loot they carried off in company with the Ukrainian guards.

Very often, the cruelty of the Jewish police exceeded that
of the Germans, Ukrainians, and Letts. They uncovered more
than one hiding place, aiming to be plus catholique que le
pope and so curry favor with the Occupying Power. Victims
who succeeded in escaping the Germans eye were picked up by
the Jewish police. I watched the procession to the wagons on
the Umschlagplatz for several hours and noted that many Jews
who were fortunate enought to work thier way toward
the spot where the exempted people were standing were
forcibly dragged back to the wagons by the Jewish police.
Scores, and perhaps hundreds, of Jews were doomed by the
Jewish police during those two hours. The same thing
happened during the blockades. Those who didn't have the
money to pay off the police were dragged to the wagons, or
put on the lines going to the Umschlagplatz.

A scene I witnesed ar 3 Dzszika Street, opposite the
Umschlagplatz, one day when every policeman had to meet a
quota of four "heads" will remaind in my mind the symbol for
the Jewish police in Warsaw. I saw a Jewish policeman
pulling an old woman by the arm to the Umschlagplatz. He
had a hatchet on his schoulder. He used the hatchet to break
down locked apartments doors. As he approached the
Umschlagplatz where the watch was stationed, the policeman
shamefacedly took the hatchet off his schoulder and
transfered it to his hand. It was the general rule those
days to see individual policemen dragging men, women, and
children to the Umschlag.They took the sick there in rickshas.

For the most part, the Jewish police showed an incomprehensible
brutality. Where did Jews get such murderous violence ?
When in our history did we ever before raise so many hundreds
of killers, capable of snatching children off the street,
throwing them on the wagons, dragging them to the Umschlag ?
It was literally the rule for the scoundrels to fling women on
to Kohn-Heller streetcars, or on to ordinary trucks, by grabbing
them by the arms and legs and heaving. Merciless and violent,
they beat those who tried to resist. They weren't content simply
to overcome the resistance, but with the utmost severity punished
the "criminals" who refused to go to thier death voluntarily.
Every Warsaw jew, every woman and child, can cite thousands of
cases of the inhuman cruelty and violence of the Jewish police.
Those cases will never be forgotten by the survivors, and they
must and shall be paid for.

Beside the police, another group of (Jewish) organizations
shared in the resettlement operation. Gancwajch's redcapped
Special Ambulance Service was the worst. This organization of
swindlers had never given a single Jew the medical aid they
promised. They limited their activity to issuing authorization
cards and caps, for thousands of zlotys. Possesion of these,
together with Gancwajch's personal assistance, exempted the
owner from forced labor and was a defense against all kinds
of trouble and taxes in general. Besides, a Special Services
uniform enabled its wearer to perpetrate a variety of swindles
and blackmail associated with sanitation.

It was this pretty gang that now voluntarily reported for the
assigment of sending Jews to thier hereafter - and they
distinguished themeselves with thier brutality and inhumanity.
Their caps were covered with the bloodstains of the Jewish
people. The officials of the Jewish Council also cooperated in
the "operation" as dd the Service of the K.AM. - City Aid
Committee.

So long as the "operation" was in progress (that was the
name for the massacre of the Warsaw Jews) the populance
was silent.They allowed themeselves to be led to the slaughter
like sheep.I know that porters from the CENTOS (Children's Aid
Society) warehouse, who had many a time displayed courage in
the face of danger, allowed themeselves to be led off like
lambs during the "operation". The same can be said of most
men and women taken to the Umschlag at that time. This will
be an enternal mystery this passivity of the Jewish populance
even toward its own police. Now that the populance has
almed down somewhat, and they are reviewing what took place they
are becoming ashamed of having put up no resistance at all.
People remembered who was responsible forthe mass slaughter,
and concluded that it was the Jewish police who were the chief culprits;
somepeople go so far as to lay the whole guilt on the
police's shoulders. Now people are talking their revange.They
pass up no opportunity to remaind the Jewish police of thier
crime. Every policeman you talk to nowadays acts as innocent as
a newborn babe. He never took part in the operation. He was
assigned to this or that institution. Or else, if he was there ,
he saved people,from the Umschlag.Others did the seizing,not he.
From these protestations, one would gather that those who seized
people from the Umschlag were themeselves deported to various
labor camps or to Treblinki - since none of them are around; we
know the truth is exactly the opposite. It is the hoodlum and
the criminal element in the police that has remainded among the
among the 300 policemen who now on guard duty in the Ghetto,while,
on the contrary,the less diligent,who didn't have enough money
for "protection", have gone either to Treblinki or to camps like
those at Lublin.

So the time for soul-searching has come, the time for
revenge.A secret hand did away with Lejkin the police chief
in charge of the resettlement. The jewish police are persecuted
at every step. Not only by the Jews - the Poles, too,
demonstrate their hatered for the Jewish police. The ex-Jewish
policement working on the streetcar platforms are constantly
persecuted by the Polish workers. In Rembertow even German
soldiers persecuted them. Many shops protested against hiring
policemen. One shop voted to have all former policemen dismissed.
I know for a fact that ex-policemen in one outside work detail
wear their caps until they raech the watch at the Ghetto Wall,
becouse a cap is a sign of importance in the Ghetto. Once
outside the Ghetto, they take their caps off, becouse they are
afraid of the Polish populance, who hate the Jewish Law and
Order Service for what they did during the resettlement. A man
recognized a policeman who had taken away his parents in the
street, and attacked him. In Hallman's shop the relief committee
distributed dole to a sick ex-policeman. The furor against the
relief committee cannot be imagined. This happens everywhere
- ex-policemen are perescuted at every step.

People keep bringing up instances of the jewish police's
brutality during the resettlement. They tell this story:
A Jew was killed at 50 Leszno Street. His body lay there
in front of the gate. Two undertakers came along in a wagon
to remove the corps. That day, the police were scurrying
around like poisoned rats, becouse thier quota for the day
was five "heads". If they didn't meet it, they and their
families faced the deportation. Without thinking overlong
the police took away the two undertakers, leaving the corpse
to lie untended in the middle of the street. Another incident
that took place at 24 Leszno Street: A sixteen-year-old
baker's boy beat up a policeman who was trying to take away
boy's mother. The boy tore the policeman's short coat. he
was taken to the courtyard of the police headquarters, and
there given twenty-five stripes, as a result of which he died.

Still another, no less horible, instance: A policeman enters,
or rather, to be precise about it, breaks into an apartment.
All the tenants are hiding somewhere or other, leaving only
a three-month-old baby in his cradle. Without a moment's thought,
the policeman calls the German who is supervising the operation
in front the courtyard The German makes a face at being offered
such a victim. He beats the policeman up badly and shoots the
baby.

A number of people have assured me this is true.
There are many number of horrifying stories about the conduct
of the the Jewish police at the Umschlag. To them, nobody
was a person, only a "head" that could be blackmailed. The
only way to escape was by buying the police off with money,
iamonds,gold, and the like. The price per head varied. At first
it was 1000 or 2000 zlotys. Later it went up, until it reached
10000 zlotys per head. The exact sum depended on a complex of
subjective and objective factors, into which the Jewish police
had sometimes to draw "Yunakes" as partners, as well as the
Letts or Ukrainians who were on service in the Umschlagplatz.

The Jewish police were without mercy. You could be the
most worthy of persons, if you didn't have ransom money,
or relatives to pay the asking price, you would be sent away.
There are known cases where the police, in addition to money,
demanded payment in the form of woman's body. My friend Kalman
Zylbergberg knows the badge numbers of the policemen, and
the names of the women who paid for freedom with thier bodies.
The police had a special room in the hospital for this purpose.
As general rule, the police were beside themselves during the
resettlement. They were always furious at the recalcitrants who
refused to allow themeselves to be resettled. The police
themeselves were continually threatened with being sent to the
Umschlag with their wives and children. And then, they were
demoralized from before the resettlement. Those seized for the
Umschlag, particularly the women, put up resistance. All these
things created an imposible situation for the police, who reacted
like beasts.

To jest: R1a1

Trudno się Panu dziwić.

cytuję Cynik:
Jakoś w to nie wierzę.

O grupie żydowskich kolaborantów Niemców:

cytuję Władysława Szpilmana:

Składała się głównie z młodych ludzi, pochodzących z zamożnej warstwy. Mieliśmy wśród nich sporą grupę znajomych i tym większe ogarniało nas obrzydzenie, im wyraźniej zauważaliśmy, jak jeszcze niedawno przyzwoici ludzie, którym podawało się rękę i których traktowało się jak przyjaciół, przeradzali się w kanalie. Zarazili się duchem gestapo, tak należałoby to chyba nazwać. Z chwilą kiedy wkładali mundury i czapki policyjne i dostawali pałki do ręki, stawali się zwierzętami. Ich najważniejszym celem było nawiązanie kontaktów z gestapowcami, usługiwanie im, paradowanie razem z nimi po ulicach, zadawanie szyku znajomością języka niemieckiego oraz popisywanie się przed swoimi szefami brutalnością wobec ludności żydowskiej.

Znalezione TU

cytat:

W konkluzji swych badań Ewa Kurek dochodzi do przerażającego wniosku, że "najtrudniejszą, najbardziej haniebną i brutalną część ludobójstwa Żydów wykonali sami Żydzi".

Dobrze, dobrze

A czemu tak się stało. Niemcom Niemców zabrakło? Co z machiną sprawdzającą przodków, "czystość rasy"? Nie bali się noża w plecach?

To jest: R1a1

Trzeba by przeczytać książkę pani Ewy Kurek.

Ja się nie znam, ale podejrzewam, że władzę polityczną w gettach sprawowali za zgodą Niemców syjoniści (jeśli ktoś wie, że było inaczej to proszę mnie skorygować).

A dla syjonistów narodowi socjaliści w Niemczech byli potencjalnym sojusznikiem. W końcu obu grupom zależało na przesiedleniu ludności żydowskiej z terenów kontrolowanych przez Niemcy. Stąd współpraca, która przecież na terenie Niemiec trwała od dawna. W końcu syjoniści zawsze mogli się łudzić, że Niemcy pokonawszy Brytyjczyków w Afryce i na Bliskim Wschodzie przesiedlą całą ludność żydowską zgromadzoną w gettach do Palestyny. Sądzę, że taki był plan obu stron.

Gdy obie strony zorientowały się, że z tego planu raczej nic chyba nie wyjdzie

cytuję WIKIPEDIĘ:

Bitwa stalingradzka – jedna z największych bitew (w rzeczywistości była to kampania składająca się z kilku etapów) II wojny światowej, która toczyła się w okresie od 21 sierpnia 1942 do 2 lutego 1943.

cytuję WIKPIEDIĘ:

II bitwa pod El Alamein – punkt zwrotny w kampanii pustynnej w Północnej Afryce w czasie II wojny światowej. Było to pierwsze ważne zwycięstwo brytyjskiej armii nad siłami niemieckimi. Bitwa trwała od 23 października do 3 listopada 1942.

Po I bitwie pod El Alamein, która opóźniła postępy państw Osi, brytyjski marszałek Bernard Law Montgomery przejął w sierpniu 1942 dowództwo 8 Armii od gen. Claude'a Auchinlecka. Sukces w bitwie zmienił losy całej kampanii. Niektórzy angielskojęzyczni historycy sądzą, że bitwa ta, wraz z bitwą pod Stalingradem, były dwoma zwycięstwami, które w największym stopniu przyczyniły się do porażki hitlerowskich Niemiec.


... dalsza współpraca nie miała już większego sensu dla obu stron i wdrożony został plan B.

A być może Niemcy mieli eksterminacyjne plany od początku i jedynie sprytnie łudzili syjonistów, po to by ci ostatni odwalili za nich brudną robotę.

To jest: Piotr Radecki

ludzie mogą być dla siebie okropni, nawet bracia

cytuję R1a1:
Ja się nie znam, ale podejrzewam, że władzę polityczną w gettach sprawowali za zgodą Niemców syjoniści (jeśli ktoś wie, że było inaczej to proszę mnie skorygować).

A dla syjonistów narodowi socjaliści w Niemczech byli potencjalnym sojusznikiem. W końcu obu grupom zależało na przesiedleniu ludności żydowskiej z terenów kontrolowanych przez Niemcy. Stąd współpraca, która przecież na terenie Niemiec trwała od dawna. W końcu syjoniści zawsze mogli się łudzić, że Niemcy pokonawszy Brytyjczyków w Afryce i na Bliskim Wschodzie przesiedlą całą ludność żydowską zgromadzoną w gettach do Palestyny. Sądzę, że taki był plan obu stron.

Gdy obie strony zorientowały się, że z tego planu raczej nic chyba nie wyjdzie... dalsza współpraca nie miała już większego sensu dla obu stron i wdrożony został plan B.

A być może Niemcy mieli eksterminacyjne plany od początku i jedynie sprytnie łudzili syjonistów, po to by ci ostatni odwalili za nich brudną robotę.

Mogło i tak być, historyk musiałby się wypowiedzieć.

Jeśli tak, to niestety widać z tego, że trzeba dmuchać na zimne, żaden naród ani żadna społeczność nie powinna pozwolić sobie - we własnym interesie - na oddanie kontroli nad swoim losem. A tymczasem z tytułu zagrożenia terrorystycznego zamierzają nas niedługo totalnie zinwentaryzować (zdjęcie tęczówki oka, odciski palców) a paszportach, w dowodach osobistych. Przy dzisiejszej (i jutrzejszej) technice, gdyby założyć jakieś niekorzystne okoliczności władza ma ludzi w żelaznym uścisku.

Za tym linkiem, który Pan podał http://www.reporter.edu.pl/europa_wg_aus...
można wyczytać straszne rzeczy.

To jest ciągle żywe ostrzeżenie, dla nas też, dla każdego.

Jakiś czas temu, w wątku http://prawica.net/node/11373#comment-24... dodałem znalezione na YouTube filmiki z getta, między innymi były tam sceny, w których służba porządkowa z opaskami z gwiazdą Dawida bije pałkami ludzi, zapewne w getcie warszawskim, no i niedługo po tym filmiki zostały z YouTube usunięte.

Możliwe, że nie są wygodne takie filmiki.
Ale jednak powinny być dostępne, pokazywane.

Moim zdaniem - najważniejsza rzecz to wyciągnąć wnioski z historii, każdy naród popełniał błędy (choć niektóre znacznie większe niż inne). Powinniśmy się skupić na wyciągnięciu wniosków, mi.in. z wojny i okupacji - aby zbrodnie nigdy się nie powtórzyły.

Tu nie można nikomu wierzyć na słowo, jest za wiele do stracenia.
Dlatego właśnie tak protestuję przeciw niedemokratycznej drodze przyjęcia TL. Gdzie jest instynktowna czujność ludzi Europy? Za dawno było to wszystko, żeby z sensem o tym pamiętać (nie ograniczając się do "obchodów rocznicowych")?

Zbrodniarzy pokazuje się jako jakichś "ich", co nie wiadomo skąd się wzięli i mieli szansę "kiedyś" a dziś co, niby nie może się coś takiego powtórzyć?

---------

To jest: samograf

A nie widział pan nigdy

A nie widział pan nigdy filmów i filmików, i czy nie czytał pan literatury, gdzie pokazują, jak najpierw skazaniec potulnie sam sobie kopie grób, a potem zostaje rozstrzelany? Nie wiedział pan, że w zakładach penitencjarnych więźniowi sami utrzymują karność? Że ucieczka z Sobiboru była tylko możliwa, ponieważ 20 z 29 SS-mannów pojechało na jakąś imprezkę, a ukraińscy strażnicy okazali się niegodni swej zapłaty?

Tak

cytuję Piotr Radecki:
trzeba dmuchać na zimne, żaden naród ani żadna społeczność nie powinna pozwolić sobie - we własnym interesie - na oddanie kontroli nad swoim losem. A tymczasem z tytułu zagrożenia terrorystycznego zamierzają nas niedługo totalnie zinwentaryzować (zdjęcie tęczówki oka, odciski palców) a paszportach, w dowodach osobistych. Przy dzisiejszej (i jutrzejszej) technice, gdyby założyć jakieś niekorzystne okoliczności władza ma ludzi w żelaznym uścisku.

---------

I nie wiem c