Czy zebranie 100 tys. podpisów przeciwko ratyfikacji TL powstrzyma Prezydenta?
Autor: Piotr Radecki, nie, 18/05/2008 - 20:15
Tak, jest to całkiem możliwe 9% (głosów: 7) Tak, choć szansa minimalna 18% (głosów: 14) Tak, gdyby.. (co?) 1% (głos: 1) Nie ma żadnych szans 68% (głosów: 52) Nie wiem, nie mam zdania 3% (głosów: 2) Głosów: 76
|
Jest mozliwy jedynie straszny hałas.
A w ostatnej sekundzie i tak podpisze.
Demokracja, to nie - "władza ludu".
Demokracja - to procedury większościowe w stanowieniu prawa.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
JE Lech Kaczyński nie przejmie się żadną
taką inicjatywą, nawet gdybyśmy zebrali pod nią milion podpisów. On popiera traktat bez względu na wszystko.
Nadzieja leży gdzie indziej: WCz dr Peter Gauweiler, deputowany do Bundestagu, ma zamiar zaskarżyć traktat lizboński do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli to zrobi, będzie duża szansa, że FTK obali ten dokument jako niezgodny z Konstytucją RFN. Oto jego strona internetowa: http://www.peter-gauweiler.de/ (tylko w wersji niemieckiej). Są m.in. tam zapisy mów Gauweilera w Bundestagu, wywiad "Thüringer Allgemeinen Zeitung" z politykiem i jego sarkastyczny felieton dla "Münchner Merkur" pt. "Maria Theresia Merkel" (jak nietrudno się domyślić, autor krytykuje nadmierną władzę WCz kanclerki).
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Hmm..
W każdym razie nie było ze strony społeczeństwa jak dotąd żadnych silniejszych głosów sprzeciwu. A może się mylę? Zakładając "wahliwość" Prezydenta, argumentów z tej strony nie dostał.
Gdyby były silne głosy protestu, podpisy, demonstracja, wypowiedzi w mediach (choćby oczekujące jasnej debaty) mógłby:
- odebrać to jako nieprzyjemną presję, która mógłby chcieć wziąć pod uwagę jeśli chce być wybrany znowu,
- potraktować to jako wsparcie, jeżeli w głębi waha się i brakuje mu jasnego głosu znaczącej części społeczeństwa,
- potraktować to jako argument, jeśli jest zimnym cynikiem rozgrywającym swoją grę, może akurat by mu się do czegoś przydał?
Nadzieja leży gdzie indziej: WCz dr Peter Gauweiler, deputowany do Bundestagu, ma zamiar zaskarżyć traktat lizboński do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli to zrobi, będzie duża szansa, że FTK obali ten dokument jako niezgodny z Konstytucją RFN.
No ale wtedy chyba prędzej by zmienili niemiecką konstytucję, niż cofnęli ratyfikację? Zresztą u nas zdaje się jest podobnie, TK stwierdza niezgodność i trzeba zmienić ustawę, TK nie orzeka prawomocnie nieważności aktu prawnego?
Ciekawe
Problem w tym, że "silne głosy protestu" już dawno zostały postawione po stronie faszystów, homofobów i całęj tej reszty moherowej ciemnoty.
Panu się zdaje, że dzisiaj znajdzie choćby jednego człowieka zdolnego do publicznego przeciwstawienia się praktycznie całemu artykułowanemu (przez GW) społeczeństwu?
Należy zrozumieć, że cała inteligentna strona społeczeństwa jest niewerbalizowalna. Aby to zrozumieć, należy przypomnieć sobie teorię i praktykę "dwójmyślenia".
Niestety takie jak pan proponuje pomysły skazane są na całkowite niepowodzenie. Potrzebna jest zupełnie inna akcja i zupełnie inne działania. Szkoda, że tylu ludzi nie jest w stanie scentrować swych działań i wspomagać siebie, a jedynie proponuje jakieś pozorującego akcje. Te akcje są tylko po to, aby zaciemniać prawdziwe problemy...
---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl
Niemniej
Problem w tym, że "silne głosy protestu" już dawno zostały postawione po stronie faszystów, homofobów i całej tej reszty moherowej ciemnoty.
Jeśli tak jest, tym bardziej powinno się udowadniać, że to nieprawda, na co czekać? Jeśli jest tak źle, to za rok będzie 2x gorzej.
Mamy demokrację, czy nie mamy? Możemy mówić, czy nie? Jeśli możemy, to mówmy póki możemy.
Panu się zdaje, że dzisiaj znajdzie choćby jednego człowieka zdolnego do publicznego przeciwstawienia się praktycznie całemu artykułowanemu (przez GW) społeczeństwu?
Należy zrozumieć, że cała inteligentna strona społeczeństwa jest niewerbalizowalna. Aby to zrozumieć, należy przypomnieć sobie teorię i praktykę "dwójmyślenia".
Jest aż tak źle?
Niestety takie jak pan proponuje pomysły skazane są na całkowite niepowodzenie.
To zależy od rozwoju sytuacji.
zaraz
---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl
A moze pan Rossa ma troche racji?
I kto tu sieje marazm?
nie wiem
bo nie znam jego przemyśleń
Czy wyrażony żal to marazm? Jakoś wierzyć mi się w to nie chce.
------------------------
Nie traćmy z oczu celu
Panie Piotrze,
Nie wiem, co stałoby stałoby się, gdyby zebrały się wielkie tłumy pod Sejmem czy na Krakowskim Przedmieściu i krzyczały, by JE Kaczyński nie podpisywał traktatu. Może by się złamał, ale nie sądzę.
A w kwestii niemieckiej nie wydaje mi się, by Aniela Merkelowa zdołała przeprowadzić taki numer z nowelizacją konstytucji, bo FTK będzie orzekać w sprawie traktatu dzień przed jego nominalną ratyfikacją. Zobaczymy, co się stanie. Upadek traktatu będzie wielkim sukcesem.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
z demonstracją gorzej (trudniej)
z podpisami łatwiej.
Było ponad 10 tys. pod protestem ws. znieważenia flagi.
Ciekawe ile by było w tej sprawie? Chyba więcej.
FTK będzie orzekać w sprawie traktatu dzień przed jego nominalną ratyfikacją.
Czy znana jest data tego wydarzenia?
Słyszałem, że JE Horst Koehler ma
podpisać traktat 10 czerwca, jeśli Bundesrat przegłosuje go 23 maja. FTK orzekałby 9 czerwca. Jednak nie jestem tego pewien.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
W RP też jest TK
Nadzieja leży gdzie indziej: WCz dr Peter Gauweiler, deputowany do Bundestagu, ma zamiar zaskarżyć traktat lizboński do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli to zrobi, będzie duża szansa, że FTK obali ten dokument jako niezgodny z Konstytucją RFN
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal
Natręctwa
Z uporem godnym lepszej sprawy ilekroć mowa o współczesności nachodzą mnie dawno zapomniane cytaty... jak ten powyżej. I myślę, że podobny w tonie mógłby sie odbyć w sztabie wyborczym niejednej partii.
pozdrawiam
TBM
ps
swoja drogą... dzisiejszy Sienkiewicz, gdyby się taki narodził, miałby kłopot jakie czasy wybrać ku pokrzepieniu serc.
Kto zbiera podpisy?
Kto zbiera podpisy?
póki co to przymiarka
Przymiarka i rozważanie.
Podpisy to jedna z opcji, możliwości jest więcej (np. wpłynąć na Irlandczyków tez można) ale gromada podpisów swoją wagę ma. I chyba nie byłoby problemu z większą nawet ilością i szybciutko. Tak sobie myślę.
Wyglada na to
...ze sa tu uczestnicy(a moze i wspolorganizatorzy) akcji - jesien 2007.
Nawet gdyby...zebrano 10.000.000 podpisow, to...
jasiek z toronto
zawsze bedzie o 10.000 razy mniej skuteczne od 10.000 zdeterminowanych przed kneSejmem...odpowiednio "przygotowanych"...
==================
jasiek z toronto
Panie j. z t.
Zbierz pan 10 000 podpisów, to się będzie nad czym zastanawiać.
Na początek
niech zbierze chociaż 100.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
I dlaczego Pan...
jasiek z toronto
Panie "Prawicowiec" kpi ze mnie?
Czy naprawde w/g Pana zasluzylem na taka kpine z panskiej strony?
A moze poddaje Pan w watpliwosc wiarygodnosc mojej osoby?
A moze pycha Pana az nadto rozpiera i niedopuszcza Pan mysli, ze ktos moze myslec i dzialac inaczej?
Osobiscie nie "dziele" nikogo na "prawicowych" i "lewicowych", ale na ludzi dobrych i zlych, jak i tych, ktorzy chca dobrze, ale maja zla wole...
=============================
jasiek z toronto
P.S. Czy wie Pan czym (lub co to) jest wladza?
Oj Panie "Prawicowiec"...troche wiecej pokory...Przyda sie przy zjednywaniu sobie tych, ktorzy sa zagubieni...
Przymiarka i rozważanie.
Podpisy to jedna z opcji, możliwości jest więcej (np. wpłynąć na Irlandczyków tez można) ale gromada podpisów swoją wagę ma. I chyba nie byłoby problemu z większą nawet ilością i szybciutko. Tak sobie myślę.
[Piotr Radecki]
Kto bedzie zbieral te podpisy i "wplywal na Irlandczykow"?
Re: Pro-Con
jasiek z toronto
===================
Czy Pan(i) wie, ile od czasu zakonczenia II wojny swiatowej zostalo wysmarzonych na papierze petycji, protestow, listow, itp., "papierow?"..., ktore potem ladowaly w "koszernych" koszach na smieci?
Czy pamieta Pan(i) ile zostalo napisanych tekstow w okresie Solidarnosci w roznych sprawach?
Wszyscy doskonale wiedza ze "papier wszystko wytrzyma", ale cierpliwosc ma tez swoje granice, zwlaszcza ze rzeczywistosc odkrywa coraz wieksza biede i zatacza coraz szersze kregi...
============================
jasiek z toronto
myślę, że jest trochę możliwości
Kto bedzie zbieral te podpisy?
To zależy od odzewu. Nie tak trudno web-fachowcowi zrobić przecież odpowiednią, prostą stronkę WWW z możliwością oddania głosu.
Jakieś struktury też by mogły to wspomóc, gdyby zechciały, najlepiej więcej niż jedna, żeby nie wyglądało to na akcję jednej partii - może UPR + Solidarność + RM? Jest wiele środowisk prawicowych, konserwatywnych. Kto zechce to się włączy.
Taka akcja byłaby też dowodem solidarności, wspólnej sprawy i okazją do stworzenia pozapartyjnej struktury opartej na jakimś programie (choć tylko w jednym punkcie). Ci sami ludzie, którzy wezmą udział w akcji zapewne popierają też np. JOW, pewnie też mają inne wspólne poglądy, jest to okazja aby razem z oddaniem podpisu utrzymać kontakt.
W ostateczności każdy może napisać list i wysłać ale lepiej byłoby to zorganizować.
Kto bedzie "wplywal na Irlandczykow"?
Do irlandzkiego referendum są dwa miesiące.
Można apelować do nich, uzmysłowić ich rolę jako jedynego społeczeństwa unijnego, które dostało szansę wypowiedzenia się w referendum.
Możliwości jest wiele, na przykład:
- można dodać na YouTube przekonywujące filmiki, choćby takie jak te z JKM (dodać napisy po angielsku), można wręcz poprosić pp. JK czy Michalkiewicza o nagranie specjalnej wersji, niezbyt długiej a korzystającej z najlepszych argumentów, ta filmiki odpowiednio otagować tak, aby miały szansę trafić do Irlandczyków,
- można spróbować skorzystać z pomocy tych Polaków, którzy sa w Irlandii i nie chcą TL.
Można szukać jeszcze innych pomysłów.
Kto bedzie "wplywal na Irlandczykow"?
W 1987 roku próbowała na Irlandczyków wpłynąć lewacka europosłanka Else Hammerich z Duńskiego Ludowego Ruchu Przeciwko Członkostwu we Wspólnocie Europejskiej. Skończyło się wyrokiem duńskiego Sądu Najwyższego i pani posłanki przegraną.
referendum w Irlandii 12 czerwca
Ale chyba musiały być jakieś specjalne okoliczności? Czy agitacja na obcym terytorium jest Duńczykom zakazana?
Najnowszy sondaż z Irlandii (wiadomość z 16 maja) pokazuje:
- 35% jest za ratyfikacją,
- 18% przeciw,
- 47% się waha
Źródło: http://www.ireland.com/newspaper/breaking/2008/051...
Nie ma zakazu
Pani Hammerich została zaproszona do Irlandii przez tameczne organizacje antywspólnorynkowe. W trakcie konferencji prasowej ogłosiła wszem i wobec, że:
»I can assure you that the Danish presidency over the EEC which will take place from the first of July will of course support and allow Ireland to renegotiate on your own premises.«
Powołała się przy tym na ówczesnego ministra spraw zagranicznych Uffe Ellemanna Jensena, który skomentował to następująco: "Else Hammerich wykonuje brudną politycznie krecią robotę".
Podała go do sądu za zniesławienie i oczywiście sprawę przegrała.
"myślę, że jest trochę możliwości"
http://www.arkiva.pl/artykul.php?id=100
http://www.eioba.pl/a81182/czy_wiemy_jak_dlugo_prz...
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal
Kaczyński i PiS
Kaczyński i PiS konsekwentnie działają na szkodę Polski i Polaków.
Tak, gdyby..
Gdyby:
- zebrać te 100 tys. podpisów i przekazać je Prezydentowi wraz z umotywowaniem,
- gdyby akcja stała się zauważalna i publicznie znana,
- gdyby każdy zaproszony do mediów przeciwnik TL, przynajmniej w rozmowie na żywo, na początku powiedział "Apeluję do Prezydenta o nieskładanie podpisu pod ratyfikacją TL",
- itd.
Czy doprawdy nikt z zabierajacych tu glos...
nie slyszal o akcji zbierania podpisow, prowadzonej przez EWO-Akcja Polska (www.ewo-akcjapolska.pl) oraz przez pp.U.Krupe i W.Tomczaka?
Rozumiem, ze nie jest znana akcja prowadzona przeze mnie w tej samej sprawie w Kanadzie, ale o tym, co w Kraju??
słyszałem oczywiście
Akcje EWO są jak najbardziej słuszne ale na stronie www.ewo-akcjapolska.pl nie zauważyłem możliwości złożenia podpisu skierowanego do Prezydenta. Jest informacja o inicjatywie skierowanej do RPO, z tym, że też jako informacja historyczna chyba?
Na stronie europosłanki http://www.urszulakrupa.pl jest dużo informacji ale co do TL wyróżnia się baner akcji zbierania podpisów za referendum (chyba już nieaktualne? - nie wiadomo..). Nie ma żadnej informacji o losach tej akcji, ile podpisów zebrano, kiedy zamierzane jest ich złożenie.
29 marca 2008 (przed sejmowymi i senackimi fatalnymi decyzjami) Komitet na Rzecz Referendum w sprawie Ratyfikacji Traktatu z Lizbony zebrał 300 tys. podpisów:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,9803461,wiado...
Jest list z 2 kwietnia 2008 po spotkaniu z RPO
http://www.urszulakrupa.pl/news.php?readmore=142
Nie zauważyłem żadnej akcji dotyczącej apelu do Prezydenta.
Poseł Tomczak chyba nie ma własnej strony, poza profilem w PE:
http://www.europarl.europa.eu/members/public/geoSe...
Inicjatywa kanadyjska info: http://www.prawica.net/node/11161
--------
Zbieranie podpisów? To nic nie da.
Postawa bierna w tak ważnej sprawie prowadzi tylko do narzekania i czekania na wydarzenia w innych krajach. Rozumiem, że akcja zainicjowana w zimowej porze roku skłaniać mogła do odłożenia aktywności do wiosny, zgodnie z porzekadłem: “aby do wiosny”. Więc nic nie stoi na przeszkodzie, by ożywić działalność organizatorów akcji i pytać, ich, co dalej!
W moim skromnym działaniu bardziej liczyłem na pobudzenie stanu świadomości zagrożeniami wynikającymi z ratyfikacji TL. Sądzę, że akcja w Kraju miała wpływ na to, że ratyfikacja “nie przemknęła” niepostrzeżenie przez sejm i senat z szybką akceptacją L.K.
jest też akcja senatorów, którzy zamierzają zaskarżyć..
.. Traktat do TK, wiem o tym z ND: http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20... ale co się z tym dalej dzieje? Czy znaleźli wystarczającą ilość senatorów?
Czy posłowie (zdaje się także mogą skarżyć) są z tym gotowi? Nie wiem, może ktoś wie i napisze?
W każdym razie oni wszyscy chyba muszą czekać do ewentualnego podpisu Prezydenta, więc to jest akcja na "po".
Jest wykonalne dla niektórych
"Argumentował jednocześnie, że aż w 10 krajach Unii Europejskiej jest to ustawowe święto" - czyli argument nie do obalenia.
IAR, PKo /19:10
Trzech Króli wolne od pracy? Zebrano podpisy
Zebrano wymagane sto tysięcy podpisów pod obywatelskim projektem ustawy przywracającym dzień wolny od pracy w Święto Trzech Króli.
Chociaż Komitet Inicjatywy Ustawodawczej miał na to trzy miesiące, wymaganą liczbę podpisów udało się zebrać w 6 tygodni - poinformowała pełnomocnik komitetu Maria Maciaszczyk.
Podpisy zbierane były przez parafie i Chrześcijański Ruch Samorządowy. Inicjatorem akcji jest prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki. Wiadomo już, że 24-go czerwca spotka się on z Marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim i przekaże mu zebrane podpisy. Wówczas Parlament będzie miał trzy miesiące na zajęcie się projektem.
Jerzy Kropiwnicki rozpoczynając całą akcję przypominał, że w Polsce do 1960 roku Święto Trzech Króli było dniem wolnym od pracy. Argumentował jednocześnie, że aż w 10 krajach Unii Europejskiej jest to ustawowe święto.
http://wiadomosci.onet.pl/1752296,11,trzech_kroli_...
Czyli nie warto?
30% głosów daje jakieś szanse takiej ewentualnej akcji
70% głosów nie daje jej szans (tzn. ocenia, że akcja by nie powstrzymała prezydenckiej ręki ani nie otworzyła ponownie dyskusji na ten temat)
Panie Piotrze,
bardzo warto. I nie należy rezygnować. Trzeba sformułowac Apel i wkleić go na kilka portali. Tam zbierać podpisy, zrobić specjalną rubrykę, określić czas - do. I czekać na wpisy.Po zebraniu, dopiero wysłać prezydentowi.
Historia Polski wierszem pisana - wstań Polsko...
http://www.jurekzbielska.webpark.pl/wstan_wreszcie...
czyta autor - Kazimierz Józef Węgrzyn
Fragment tomiku "Krwotok"
www.kjwegrzyn.pl/home,index.html
Szanse
głosowałem, że akcja ta nie powstrzyma prezydenta oraz nie da mu prerogatyw do nawet przemyśleń.
Ale !!!
Nie oznacza to, że nie podpiszę!
Nie oznacza to, że mamy nie czynić takich rzeczy, o których wiemy, że nie dadzą szans.
Nie dadzą. Być może. Jestem wręcz przekonany.
Nigdy jednak nie stanąłem i nie zapłakałem bez próby walki.
I tego też panu życzę.
Dowiemy się.
Proszę powiedzieć, dlaczego pan zadaje takie pytania, na które większość i tak zna odpowiedź, a nie zbiera podpisy? Ma pan możliwość? Do dzieła.
Nasz prezydent nie zauważy 100 tysięcy podpisów!
Nic to!
Zauważy to jeszcze jeden Polak. O jednego Polaka będzie więcej. Gdy zobaczymy, że jesteśmy razem - zdobędziemy siłę...
Gdy zobaczymy, że jesteśmy sami - zrozumiemy, że jesteśmy sami i beznadziejni.
---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl
Jak przekonać prezydenta
Jeżeli prezydenta już nic nie przekona, to może przekona go groźba ośmieszenia się, że podpisuje jętkę jednodniówkę. Gdyby tak wyszło, że zostałby wybrany na drugą kadencję, to twór, do którego utworzenia ewentualnie przyłożyłby swoją rękę, rozpadłby się z wielkim hukiem jeszcze przed końcem kadencji. A jeżeli prezydentem będzie kto inny, to wstyd jeszcze większy.
http://www.arkiva.pl/artykul.php?id=100
http://www.eioba.pl/a81182/czy_wiemy_jak_dlugo_prz...
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal
Nie ma sytuacji niemożliwych
Nic nie powstrzyma pana Prezydenta, poniewaz...
reprezentuje interesy tych, od ktorych zalezy duzo bardziej niz od polskich podatnikow placacych na utrzymanie Prezydenta i calego otoczenia w palacu Namiestnikowskim.