Słowa Prawdy

Film przedstawia bohaterów sierpnia 80 w Polsce, ujawnia początki Solidarności i prawdę o tamtych wydarzeniach sięgając do wspomnień naocznych świadków. Po raz pierwszy pokazany został na Festiwalu Obywatela w Łodzi 17 czerwca 2006 r. , stanowi cenny dokument historii najnowszej Polski.

W jednej

ale zasadniczej kwestii ma rację Kornel Morawiecki,- dlaczego dopiero dzisiaj dowiadujemy się o szeregu ważnych faktach z okresu pierwszej Solidarności i o Lechu Wałęsie? Okazuje się że wielu autentycznych działaczy Solidarności mając wiedzę o życiu Wałęsy wyniosło go do władzy.

Chociaż zgadzam się z

Chociaż zgadzam się z początkową tezą filmu, że bezpieka i PZPR uwłaszczyły się na majątku państwowym, to już argumenty mające obciążać Wałęsę są bardzo mało wiarygodne. To są zwykłe poszlaki, i to nieudokumentowane.

W filmie widać też jak bardzo niedowartościowani i rozgoryczeni czują się ludzie pierwszej Solidarności. Jak narzekają na swój status materialny i niedopuszczenie do władzy. Na tym tle można postawić hipotezę, że kieruje nimi zwykła zawiść do Wałęsy, „któremu się udało”. Przecież gdyby chodziło o ideały, to nie marudziliby tyle o pieniądzach i stołkach dla siebie.

No i trzecia sprawa. Krytyka kapitalizmu i Balcerowicza. „Bo oni by nie dali wprowadzić bezrobocia”. Porażka.

To jest: Jerzy Kałwak

Przy okazji uwłaszczania się pezetpeerowskiej

nomenklatury i czerwonej gawiedzi dofinansowani zostali także solidarnościowi i niesolidarnościowi robotnicy. Akcje prywatyzowanych firm, np. jakiegoś PKP, odprawy dla górników, wcześniejsze emerytury - byle gębę zamknęli i stali się milczącymi wspólnikami grabieży.

Że też duchowni KK nie potrafili tej "soli ziemi" przestrzec i powstrzymać przed takimi spółkami z postkomuną?! Dziwne!
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

cytat:Że też duchowni KK

cytat:
Że też duchowni KK nie potrafili tej "soli ziemi" przestrzec i powstrzymać przed takimi spółkami z postkomuną?! Dziwne!

Nie dziwne, każdy dostał swoją działkę:)
http://www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.1989.29.1...

Dla czego na I Zjezdzie Solidarności wybrano Wałęsę a nie

Gwiazdę na przewodniczącego? Przecież wszyscy wiedzieli, że to tylko
elektryk, a Gwiazda przecież inżynier?
Czy nie było innych kandydatów, godniejszych i mądrzejszych?
Wałęsa zawiódł pokładane w nim nadzioeje, zmienił się, czy taki
już był?
Czy być może wmówiono Wałęsie jego cnoty po to,aby w tym niepewnym
czasie sie wystawił, bo inni się bali?
Nikt nie wiedział czym to się skończy. Gdyby Wałęsę w stanie wojennym skazano na śmierć, czy byłby tak szlachetny jak W. Pilecki?

Anna

Re: "...Gwiazdę na przewodniczącego?"

Tez nie moge tego zrozumiec, zwlaszcza w sytuacji kiedy - jak po latach pisza ludzie "tamtych lat" - esbeckie powiazania Walesy byly znane dzialaczom WZZ.
I to "bezgraniczne wzajemne zaufanie" w sprawach naplywajacych pieniedzy dla "S".

Powracajacy temat

Zatem pozwole sobie powrocic z moim tekstem, kiedys zamieszczonym na "prawicy", na stale ten sam temat:
"W miarę tego jak “z mroków zapomnienia” wyłaniają się zapomniane Postacie wydarzeń Sierpnia `80, coraz częściej można zapoznać się z jednoznacznymi opiniami tych “zapomnianych” na temat Wałęsy i jego długoletniej agenturalnej działalności w środowisku pracowników Gdańskiej Stoczni. Czytając te wywiady można postawić kilka pytań, m.in. dla czego dopiero teraz mówią o ciemnych stronach Wałęsy, wiedząc jaką rolę pełnił w wydarzeniach sierpniowych. Być może powodowane to było obawą o własne bezpieczeństwo. Jednak zarzuty przedstawiane w tych wywiadach jakoś tracą na ostrości w sytuacji zeznań w charakterze świadków przed sądem rozpatrującym oskarżenia, badź to Wałęsy, bądź przeciw Wałęsie.
W numerze (27) “Naszej Polski” jest zamieszczony artykuł p.t.”Pieniądze jednak były”, w którym przeczytałem co powiedział A.Gwiazda na temat pieniędzy w aspekcie sprawy: Wałęsa-Wyszkowski.
“Gwiazda powiedział, że nic nie wie o darach pieniężnych przekazywanych delegacji “S” w Paryżu. Jako członek władz Związku w latach 1980-81 nie zajmował się bezpośrednio sprawami finansowymi lecz przede wszystkim utrzymywaniem jedności w “S” i zażegnywaniem konfliktów wewnetrznych. Zdarzało mu się dostawać jakieś pieniądze od darczyńców, ale natychmiast – jak to określił – kładł je na stół, przekazując na rzecz Związku, bez żadnych pokwitowań…”Solidarność działała wówczas na zasadzie bezwzględnego wzajemnego zaufania i nie prowadziło się jakiejś szczegółowej buchalterii”.
Zaraz, zaraz, wpływały znaczne sumy i nie prowadziło się buchalterii?? Toż to wykroczenie nie tylko przeciw rozsądkowi. Jeżeli wpływały tysiące, dziesiątki tysięcy dolarów, to chyba nie są to “jakieś pieniądze”. I do tego bezwzględne wzajemne zaufanie w sytuacji, kiedy “zespół Walentynowicz-Gwiazda” wiedział od 10-ciu lat, że Wałęsa jest agentem. Ci, którzy go znali, podobno nazywali go “Bocassa” i mieli o jego charakterze określoną opinię?
Funkcja utrzymywania jedności w “S”? Hm, hm, że tak powiem.
Tak chciałem mieć pewność, że są ludzie zaufania na 100%, a teraz zaczynam mieć wątpliwości, czy to nie było tak, wielu chciało “wypłynąć” na ówczesnej popularności Wałęsy, lecz kaprysy “wodza” sprawiły, że nie wszystkim to się udało."

Ci, którzy go znali,

Ci, którzy go znali, podobno nazywali go “Bocassa”

podobno El Czupakabra... jakoby... niby...

Ale gdzie są dowody. Sposób, w jaki pp. Wyszkowski czy Macierewicz formułują zarzuty bez jakichkolwiek dowodów przyprawia o mdłości.

Rozumiem, że mając 15 lat i chodząc w dresie można pewnych norm kultury nie rozumieć, ale ci panowie już dawno przekroczyli czterdziestkę.

Kiedy po 8 latach od wyjazdu

Kiedy po 8 latach od wyjazdu na emigracje przyjechalam do Polski, pierwsze kroki skierowalam do Andrzeja Gwiazdy. Poszlismy na plaze w Jelitkowie, bo mial posluch w domu.

Moje pierwsze pytanie bylo - "Dlaczego nam nie powiedziales ?
Odpowiedz padla: - "A czy uwierzylibyscie ?"

Dowody ma Bogdan Borusewicz. Nagrana kasete, kiedy Walesa kleczal, plakal i przyznal sie, ze donosil w Grudniu 70 roku.
Swiadkami byla Anna Walentynowicz, Joanna i Andrzej Gwiazda.

Po "nocnej zmianie" Walesa przyznal sie, ze podpisal oswiadczenie, ze bedzie wspolpracowal. Wiadomosc ukazala sie oficjalnie w mediach. Po godzinie juz jej nie bylo.

Co do Konrada Morawieckiego.
W 2002 roku w domu profesorstwa z Politechniki Wroclawskiej powiedzial, ze jest za globalizmem.
Zapytalam "Kiedy mu sie tak porobilo ?"
Nie odpowiedzial i szybko wyszdl. Powiazania rodzinne z Karolem Modzelewskim wyjasnily mi wszystko !

Bzdura jest mowienie i pisanie, ze pierwsi solidarnosciowcy maja zal o swoj status materialny i nie otrzymanie naleznych stanowisk panstwowych, jakby Sierpien 80 byl o to.

Polska pozostala do dzis w NIEWOLI, choc dekoracje sie zmienily !

To jest: Krzysztof Laskowski

Źeby się wydobyć z zależności politycznej,

potrzebujemy silnych gospodarki i armii. Inne rzeczy to półśrodki.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

Zaczac nalezy od...

jasiek z toronto
swiadomosci narodowej...a reszta zostanie nam dodana...
Osobiscie nie chcialbym widziec (spotkac) bogatego i uzbrojonego glupca...Zazwyczaj konczy sie to tragedia...
==========================
jasiek z toronto

To jest: Krzysztof Laskowski

Miałem na myśli kwestie materialne,

które biorą się z duchowych.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

Panie Krzysztofie...

jasiek z toronto
Odpowiedzialem Panu dosc precyzyjnie i oczekiwalem ze
wyciagnie Pan wnioski, lecz Pan uparcie chce blad naprawic bledem.
Panie Krzysztofie...nie da sie. Bardzo mi przykro.
Sprawy materialne nigdy nie szly ze sprawami duchowymi. Dusza to jedno, a cialo to drugie. Faktem jest ze w zdrowym ciele zdrowy duch, lecz nie na plaszczyznie spolecznej, ani bynajmniej narodowej.
Tutaj moze za pozwolniem postawie Panu pytanie, na ktore nie musi Pan publicznie odpowiadac, ale niechze Pan odpowie sam przed soba,na przyklad przed lustrem: "Panie Krzysztofie chce Pan byc, czy chce Pan miec?"
Owszem zdarzaja sie przypadki (baaaardzo rzadko), ze mozna miec i mozna byc, lecz to co Pan napisal publicznie, to nie posiada Pan ani jednego, a wiem ze chcialby Pan bardzo. Wiem, jest to bolesne nie tylko dla Pana, ale rowniez i dla p. Anny, dla p. Zbika, dla p. Krzysztofa i dla innych. Trzeba poprostu podjac decyzje..po mesku.
=======================
Milego dnia zycze
jasiek z toronto

P.S. Jesli kogos z Panstwa urazilem, czy dotknalem, prosze o wybaczenie...

To jest: Krzysztof Laskowski

Nie widzę problemu.

Kulturę trzeba naprawiać, wyrywać lewicy z rąk, ale proszę nie zapominać, że trzeba też mieć co włożyć do garnka.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

Panie Krzysztofie...

jasiek z toronto
"Kogo Pan Bog stworzyl,
tego nie umorzyl" - to jest w kwestii duchowej.
Jesli chodzi kwestie materialna, to Pan Bog
wyposazyl czlowieka w niezbedne urzadzenia, a nawet
obdarowal rowniez i talentami (ale nie w zlocie...)
Prosze teraz popatrzec moimi oczami.
Polska (smiem twierdzic) jest najbogatszym
krajem w Europie Srodkowej. Pewnie teraz Pan sie smieje.
Owszem wolno Panu. Dlaczego tak twierdze? Otoz my Polacy jestesmy okradani (i mordowani z zimna krwia) przez ponad 500 lat i w dalszym ciagu jeszcze nas nie okradli ze wszystkiego i dzieje sie to na naszych oczach w bialy dzien. Czyzbysmy byli az tak slepi?
Tak wlasnie sie niestety dzieje, ze przygniatajaca wiekszosc Narodu Polskiego poprostu nie ma co do garka wlozyc, nie dlatego ze nie ma urodzaju, nie dlatego ze brak jest surowcow, nie dlatego ze brak jest ludzi, nie dlatego ze jestesmy glupi, nie dlatego ze brak nam czegos.. Wszystkiego w zasadzie mamy pod dostatkiem: wegiel=energia, ziemia=zywnosc, (nawet mamy rope i gaz). Czego wiec nam brakuje?
Ano wlasnie. Brakuje nam tylko srodkow finansowych, ktore sa de facto limitowane przez lichwiarska oligarchie, ktore jest w stanie doprowadzic do bankructwa nawet i kopalnie diamentow czy roponosna ziemie. Oczywiscie ze mozemy produkowac wszystko, tylko pytanie: kto kupi, jesli nie ma wystarczajacej ilosci pieniedzy w cyrkulacji spolecznej? (bo lichwiarska oligarchia je sprytnie limituje).
Wyglada to tak, jakby ktos wyjal panskie serce, ktore pompuje krew do wszystkich czesci panskiego ciala i wlozyl malutka elektryczna pompke zdalnie regulowana o ograniczonej wydajnosci, ktora tylko do 20% panskiego ciala moze (jest w stanie) doprowadzic krew (czyli pokarm i tlen). Tak wlasnie wyglada obecna cyrkulacja pieniedzy w systemie spolecznym, ktora jest kontrolowana przez zwyklych zlodziei i kryminalistow zamieniajacych bogate panstwo jak Polska, Kanada, USA w panstwa zebrakow i nedzarzy z bardzo waska grupa bogatych zlodziei "pioracych" ukradzione pieniadze na tzw., "gieldach papierow wartosciowych"...

Teraz mozna sobie postawic pytanie: "Jaki swiadomy narod pozwoliby sie tak okradac w bialy dzien i na wlasnych oczach?"
Jaki swiadomy narod pozwoliby nalozyc lichwiarski podatek na wlasna ziemie? Na wlasne domy? Na wlasne mieszkania? Na wlasna zywnosc? Na wlasne surowce naturalne wydobywane i tworzone naszymi polskimi rakami? Jaki swiadomy narod pozwoliby nalozyc lichwiarski podatek na polskie powietrze? (tzw., "klimatyczne").I wiele, wiele innych "cudow"...
Czy teraz juz Pan widzi moimi oczami?
Owszem wiem co i jak nalezy zrobic. Jak naprawic to wszystko co zostalo zepsute, co zostalo ukradzione, co zostalo zdeformowane przez lichwiarska bande "czworga". Wszystko jest do naprawienia, ale musi byc spelniony warunek poznania "pasozyta", ktory toczy nasza ziemie i nasza swiadomosc. (czyli naszego ducha i naszego ciala)
To moze na tyle.
=====================
Milego dnia zycze
jasiek z toronto

http://www.polskawalczaca.com
http://www.ojczyzna.pl (Forum)

P.S. Od 1993 roku wysylam zupelnie bezplatnie ksiazki w wersji elektronicznej, a od 1998 roku wyslalem ponad 827.000 ksiazek w sposob elektroniczny - mam (jestem w posiadaniu) ponad 280 tytulow

To jest: Qrczak

Bzdura

Gdyby był globalny niedobór pieniędzy, to mielibyśmy po prostu deflację i niedobór by się wyrównał w ten sposób, że ten sam pieniądz stałby się więcej warty. Przecież wartość pieniądza jest umowna.

Sam Pan to wymyslil?

jasiek z toronto
A moze pomogl Panu balcerowicz?

A skad i na jakiej podstawie nastepuje emisja pieniedzy?
A jak odrozni Pan rownowage od nierownowagi ilosci pieniedzy w cyrkulacji nie posiadajac wiedzy o wielkosci wyemitowanej gotowki?
A po czym poznac bogate panstwo?
Czym rozni sie pieniadz wchodzacy do cyrkulacji od wychodzacego z cyrkulacji?

No to moze na tyle...
======================
jasiek z toronto

Bzdura jest mowienie i

Bzdura jest mowienie i pisanie, ze pierwsi solidarnosciowcy maja zal o swoj status materialny i nie otrzymanie naleznych stanowisk panstwowych, jakby Sierpien 80 byl o to.

Chodziło mi o to, że państwo Gwiazdowie sami strzelają samobója narzekając na to jak finansowo skończyli solidarnościowcy. Po co o tym w ogóle mówią do kamery?? Albo walczą o kasę i stołki albo o ideały. Bo inaczej rodzi się podejrzenie o zawiść.

Dowody ma Bogdan Borusewicz. Nagrana kasete, kiedy Walesa kleczal, plakal i przyznal sie, ze donosil w Grudniu 70 roku.

I gdzie jest teraz ta mityczna kaseta?

Powiazania rodzinne z Karolem Modzelewskim wyjasnily mi wszystko !

Czy mógłbym prosić o rozwinięcie tej tezy.

Polska pozostala do dzis w NIEWOLI, choc dekoracje sie zmienily !

Przepraszam, ale wolę Polskę niewoli, niż keynesowsko–leninowską Polskę Gwiazdów, budowaną na hasłach z czasopisma Robotnik Piłsudskiego i polskiej partii socjalistycznej. Jeśli to miałaby byc wolność, to chyba nie na tym forum.

Polska od XVIII wieku była, jest i będzie tworem kierowanym przez obce agentury. Trzeba się z tym niestety pogodzić.

???

jasiek z toronto
"(...)Polska od XVIII wieku była, jest i będzie tworem kierowanym przez obce agentury. Trzeba się z tym niestety pogodzić."

Pan moze sie z tym pogodzic...ale czy ja musze?
==========================
jasiek z toronto

P.S. Panstwo Gwiazdowie nie maja zadnego pojecia o ekonomii..., a tymbardziej o polityce i sugerowanie im "keynesowsko-leninowska Polske Gwiazdow", jest w zasadzie zwyklym frazesem.
Wszyscy mowia o wolnosci...tylko niewielu ja rozumie...na czym ona polega.
Podobnie jest z ludzmi. Sa tacy ktorzy mowia co wiedza i sa rowniez i tacy, ktorzy wiedza co mowia...

sugerowanie im

sugerowanie im "keynesowsko-leninowska Polske Gwiazdow", jest w zasadzie zwyklym frazesem.

To się nazywa figura stylistyczna, a nie frazes. Oczywiście nie ma w ekonomii czegoś takiego jak keynesizm–leninizm.

Panstwo Gwiazdowie nie maja zadnego pojecia o ekonomii...

Z ludźmi jest tak, że są tacy którzy mowią co wiedzą i są również i tacy, którzy wiedzą co mowia. Więc radzę po prostu zobaczyć ten film. Chyba minuta np. 38.

Hola, hola panie f16, a moze i f32

Dwie rzeczy Panu zalecę:
1. Obejrzenie jeszcze raz, albo i dwa razy tego filmu [aż do skutku, czyli zrozumienia o czym jest]
2. Poczytanie trochę więcej na ten temat [niekoniecznie GW]
Byłem na jednym ze spotkań z Wałęsą organizowanych w kraju, w 1980. Do dzis pamiętam wrażenie, że nie był to spontaniczny wiec, a sprawnie przeprowadzony show. Wiele razy byłem potem zaskakiwany róznymi posunięciami "wizytówki narodu" i dopiero wiedza o jego "zobowiązaniach" pozwoliła mi wszystkie te fakty zrozumieć jako jedną logiczną całość.
Niech pan nie zarzuca Wyszkowskiemu i Gwiazdom, że mówią bez dowodów, bo oni na pewno nie odważyliby sie tak postąpić. Gdyby nie mieli stosownych dokumentów dawno zostaliby rozdeptani przez noblistę.
Mityczna kaseta jest w rękach człowieka, który skutecznie niszczy Polonię południowo amerykańską, a więc wroga Polski. Może panu uda się ją od niego wydobyć?
Dziwi się pan, że ludzie uczciwi i prawi [pospolite ruszenie] dali się zmanipulować dobrze zorganizowanym i przeszkolonym agentom? A ja się cieszę, że wreszcie prawda zaczyna wychodzić na jaw. Zaczynam rozumieć wydarzenia z przeszłości, niegdyś tak dziwne.
Gdzie pan słyszał, że Gwiazda to zwolennik socjalizmu?
Sprawy finansowe? - Ówcześni działacze Solidarności to żołnierze swego rodzaju partyzantki. Między innymi dzięki ich walce mamy w Polsce tyle wolności ile mamy. Każdy normalny kraj daje kombatantom nie tylko medale, ale i renty.
Można mieć do nich wszystkich pretensje o jedno: że nie wzięli władzy w kraju w swoje ręce i nie zrobili należytego porządku z komuną. Ten film pokazuje, że próbowali, ale nie mieli szans.
Daje też, samym swym istnieniem, nadzieję, że to z czym pan się chce godzić kiedyś jednak się skończy. Nawiasem mówiąc, to smutne, że tacy młodzi tak mało mają w sobie nadziei. Współczuję panu i sobie [że takiej młodzieży się doczekałem].
Jacek B

to smutne, że tacy młodzi

to smutne, że tacy młodzi tak mało mają w sobie nadziei.

Dlatego, Wielce Dojrzały Panie:

Dziwi się pan, że ludzie uczciwi i prawi [pospolite ruszenie] dali się zmanipulować dobrze zorganizowanym i przeszkolonym agentom?

Czy coś się zmieniło? Czy Rosjanie mają obecnie mniej pieniędzy niż mieli np. 20 lat temu?

2.

Gdzie pan słyszał, że Gwiazda to zwolennik socjalizmu?

I znowu odpowiadam cytatem:

Obejrzenie jeszcze raz, albo i dwa razy tego filmu [aż do skutku

3.

Każdy normalny kraj daje kombatantom nie tylko medale, ale i renty.

Ale jęczenie o te renty jest po prostu żałosne!

Nie dali – trudno. Czy Pan kiedykolwiek słyszał, żeby Bolesław Chrobry, Tadeusz Kościuszko, Fieldorf–Nil, marudzili, że im renty nie dali? Żenada, przez duże Ży. Jak się chce być narodowym bohaterem, to trzeba trzymać fason, a nie marudzić jak socjalista o minimum socjalnym.

Mój dziadek odmówił przyjęcia od państwa odszkodowania za okres 45–48. Przez wiele lat nie rozumiałem dlaczego, bo to niezła kasa była, ale powoli zaczynam.

Weterani

Jednym z głównych warunków na przetrwanie państwa - narodu jest dbanie o weteranów (patrz czasy Cesarstwa Rzymskiego) przez wysoki status społeczny, materialny, jako wzór do naśladowania. Jeśli np żołnierze amerykańscy zginą, poszukuje się ich zwłoki i chowa z honorami w USA.
To nie jest jęczenie tylko :
1. władza w Naszym Kraju nobilituje tych, którzy wprowadzili i utrzymywali okupację sowiecką - ma to swoją wymowę
2. od czasu okupacji sowieckiej poza dekoracją nic się nie zmieniło, nadal z pogarda traktuje się zaplutych karłów reakcji i ich potomstwo, wrogów ludu, warchołów, oszołomów itp.
3. na placu przy którym mieszkam - jednym z reprezentacyjnych w moim mieście jest tablica pamiątkowa poświęcona temu który kulom się nie kłaniał - Karolowi Świerczewskiemu i jego żołnierzom - często mogę zobaczyć na niej świeże kwiaty

cytat:
Karol ŚWIERCZEWSKI, pseudonim Walter, urodził się w 1897 r. Generał. Od 1918 r. w Armii Czerwonej, członek WKP(b). W latach 1936–38 walczył w hiszpańskiej wojnie domowej. Od 1944 r. w Armii Polskiej w ZSRR, w latach 1944–45 dowódca 2 Armii WP. Od 1944 r. członek KC PPR. Od 1946 r. wiceminister obrony narodowej. Współodpowiedzialny za represje wobec żołnierzy AK.

To jest: Marcin Głowacki

Oj, à propos bzdur

Polska od XVIII wieku była, jest i będzie tworem kierowanym przez obce agentury. Trzeba się z tym niestety pogodzić

jest pan pewien, że trzeba sie z tym pogodzić, że np. będzie?
- - - - - - -
A poza tym uważam, że trzeba skończyć z socjalizmem!

Prawica RP (partia polityczna)

Ciekawe pytania Pani stawia...

jasiek z toronto
Pani Anno. Bardzo ciekawe.
Nie jest argumentem ze to "tylko elektryk", natomiast jest
argumentem: co? Jak? I o czym mowil? (rowniez w jakiej formie).
"bolka" krasomowcza "ciemnota" nie zmienila sie od 1980 roku do chwili obecnej, wiec trzeba byc zupenie gluchym i slepym, aby na tego typu "frazesologie" przystac...no i zaakceptowac. To jest wrecz niewiarygodne, ale bylo niestety faktem.
=======================
jasiek z toronto

To jest: Jerzy Kałwak

Jasiek z Toronto chyba nie za bardzo pamięta, jak to wtedy

było, skoro twierdzi, że to niewiarygodne, iż "frazesologia" Wałęsy była przyjmowana i akceptowana! Przecież ten styl był wtedy powszechny, bowiem bunt solidarnościowy był buntem ludowym, buntem mas przeciwko inteligenckiemu i partyjnemu zarazem establiszmentowi (konsumom i pewexom dla działaczy). Lud polski mówił do siebie tak, jak Wałęsa. Trochę tak, jak ksiądz proboszcz na kazaniu w wiejskim kościele, aby nie urazić robotniczo-chłopskiej godności zbytnim upodobnianiem się do mowy karczemnej, ale aby trafić do najprostszych i najmniej wykształconych słuchaczy. Inteligencja, wywodząca się spod skrzydeł Prymasa Wyszyńskiego, słuchała potem Ksiedza Popiełuszki, ale i lud prosty z Wałęsą na czele posługiwał się metodą wypracowaną przez Prymasa: proste prawdy prosto w oczy, byle z szacunkiem. Nawet z szacunkiem do wrogów.
Wałęsa był przywódcą ludowym, chłopskim, a robotniczym dlatego, że polscy robotnicy często dopiero co przeflancowali się ze wsi do miast i jedną nogą stali na miedzy. Wieś polska ze swoim przywiązaniem do tradycji i do wolności opartej o własność i godność osobistą wypływającą z poczucia tej wolności, a równocześnie udręczona przez komunistów biedą i głodem, bo być robotnikiem to dla komunistycznej propagandy było coś więcej niż chłopstwo, ustawiła tę rewolucję moralnie wraz z inteligencją sanacyjnego i akowskiego chowu.
Wałęsa był Everymanem. Mógłby go zastąpić praktycznie każdy, ale każdy widział, że on robi właśnie to, co potrzeba, i tak, jak potrzeba. A wszyscy już mieli zaszczepione przekonanie, że ludzie są równi i robotnik ma takie samo prawo do działania, jak profesor czy dygnitarz. Tego wszyscy zostali nauczeni przez kościół i ludowe państwo.
Z tej równości wziął się Wałęsa. O co macie, ludzie, teraz do siebie pretensje?! Że bylibyście od niego lepsi?! To trzeba było "gada" odepchnąć na bok i samemu włazić za ten stół.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

To jest: Marek Bekier

Otóż to! Myślę, że

Otóż to!
Myślę, że wielu dyskutantom przydałoby się małe odświeżenie pamięci pod kątem jak oni sami odbierali zmieniającą się w czasie scenę polityczneą i jej aktorów ze szczególnym uwzględnieniem tych, którzy doszli do szczytów władzy.
Dla ułatwienia zacznę od siebie.
Do czerwca 1989 (wybory) do głowy by mi nie przyszło źle myśleć o Wałęsie. Coś tam świtało, że wśród kandydatów do Parlamentu zabrakło wielu ważnych "solidarnościowców" i innych "niepodległościowców" np z KPNu. Byłem jednak przekonany, że to tylko taktyka i ostrożność w stosunku do nieprzewidywalnych sowietów.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna

To jest: samograf

"taktyka i ostrożność"

Jednym z moich pierwszych starć na jakimś forum dyskusyjnym po zainstalowaniu internetu była dyskusja z polskim patriotą, który twierdził, że Lech Wałęsa (wówczas już nie prezydent RP) kompromituje Polskę i Polaków na świecie mówiąc tak fatalnie po polsku. Próbowałem mu wyjaśnić tak długo, jak mogłem, że normalny cudzoziemiec, tj. nieznający polskiej mowy, nie odróżnia złej polszczyzny od dobrej, a tłumacze wygładzą resztę i pies z kulawą nogą nie rozpozna problemu. "Ale tak na pewno się z nas nabijają" - upierał się mój interlokutor zawzięcie.

Wałęsa został wyniesiony na wyżyny przez tych samych,

którzy go z tych wyżyn strącili. Był manipulowany i zapewne jest
ciągle. Już tu ktoś wspomniał, że ci odsunięci od tronu zaczynają
spiskować po kątach i takim właśnie jest Gwiazda.
To, czy Wałęsa jest "Bolkiem" czy nie, to pewne nie jest. Ale
możliwe, że jest. Jeżeli nawet ze strachu podpisał, to widocznie
mając instynkt samozachowawczy, zostawił sobie furtkę w razie
najgorszego. Widocznie wolał być żyjącym mięczakiem niż martwym
twardym bohaterem.

Anna

Pani Anno...prosze...

jasiek z toronto
nie wprowadzac "fermentu" myslowego, ani ideologicznego. To dobre jest na "innych" forach...z tym ze nie napewno to "kupia"...
Moze sprostuje Pani mysl.
SB moglo robic "cuda niewidy" z "bolkiem" jesli owczesni liderzy Solidarnosci nie zaakceptowaliby jego "osobowosci" nota bene z "ksiezyca wzietego"...To po pierwsze.
Po drugie, "bolek" w zasadzie nic nie mial do stracenia, a do zyskania bardzo wiele, wiec z cala swiadomoscia pozwolil na to, aby stalo sie tak jak sie stalo bez zadnych "czary mary"...z..."bohaterska twardoscia" o ktorej raczy Pani nadmieniac...
I po trzecie: Pani Anno, prosze juz mnie nie "zaskakiwac"...no chyba ze jestem nieobecny...:)))
================================
Milego dnia zycze
Victoria Day...
jasiek z toronto

To jest: Marcin Głowacki

Co pani opowiada, a kiedy to

Co pani opowiada, a kiedy to Gwiazda był w pobliżu tronu?
- - - - - - -
A poza tym uważam, że trzeba skończyć z socjalizmem!

Prawica RP (partia polityczna)

Re:Marcin

jasiek z toronto

Panie Marcinie, czy moglby Pan wytlumaczyc slowo "socjalizm"...mam na mysli: jak Pan ten termin rozumie? Tutaj, na tym forum...
===================
jasiek z toronto

Nie musi tlumaczyc ...

Nie musi tlumaczyc.
Wystarczy, ze skonczy z socjalizmem.

To jest: Marcin Głowacki

Tak najkrócej własnymi

Tak najkrócej własnymi słowami. Chodzi o to, żeby między obywatelem a państwem było jak najmniej wyciągania łapy i jak najwięcej samodzielności.
- - - - - - -
A poza tym uważam, że trzeba skończyć z socjalizmem!

Prawica RP (partia polityczna)

Ta kwestia wyciagania lapy nie ma nic wspolnego z socjalizmem...

jasiek z toronto
Socjalizm, komunizm, kapitalizm w obecnych formach
jest tylko swego rodzaju "szyldem" (szyldami), lub jak Pan woli
"systemami politycznymi", ktore w zasadzie maja dokladnie ten sam lichwiarski system okradania obywatela (obywateli), poprzez nalozenie nan podatkow w kazdej formie: od "wlasnosci" az do wynagrodzen. W systemie komunistycznym i socjalistycznym, te podatki obywatel nie widzial i nie mogl widziec z kilku wzgledow spolecznych (chodzilo o skoncentrowanie masy ludziej w jednolita slepo posluszna bryle pod przewodnictwem od PPR-u do PZPR-u z "WRONA'mi" i "PRON'ami wlaczie).
Slowo "Socjalizm" jest zapozyczone z j. angielskiego "SOCIAL" - czyli spoleczny, gdzie w/g rzymskiej nomenklatury myslowej oznaczalo wlasnosc spoleczna (wlasnosc narodowa).
Jeszcze w XVIII wieku w USA nikt nie placil podatkow od wlasnosci, az do poczatku wieku XX, gdzie wowczas byla de facto wlasnosc w doslownym tego slowa znaczeniu i byl to swego rodzaju kapitalizm, gdyz ten system polityczny byl niestety socjalnym (spolecznym), gdzie byla wlasnosc prywatna i wlasnosc publiczna.
Teraz niechze Pan spojrzy na USA czy Polske. Prosze mi wskazac jakakolwiek osobe prywatna, ktora posiada nieopodatkowana wlasnosc prywatna? Prosze mi wskazac miejsce spoleczne (publiczne) gdzie moze Pan mowic co chce i kiedy chce - mam tu na mysli urzedy, banki, poczte, ministerstwa itp., Zaraz Panu policja wytlumaczy, ze to jest wlasnosc rzadowa...wlacznie z parkami, ulicami itd., ktore my sami budowalismy i my sami placimy za uzytkowanie wszelkiego rodzaju oplaty, gdyz "rzondowi" wciaz malo i malo
Oczywiscie ze slowo "Socjalizm" zostalo tak wypaczone, ze w sumie normalny czlowiek zyjacy w zydowskim "socjalizmie" - tak, tak zydowskim socjalizmie (lub doslownie: pod zydowska okupacja, dyktatura, czy dominacja) sam sobie obrzydzil to znaczenie nie rozumiejac jego sensu.
Ponadto, o czym wspomnialem uprzednio, te trzy "polityczne systemy" sa tak wykoslawione, ze normalny obywatel ("Kowalski") juz nie wie gdzie zyje, jak ma zyc, kto naprawde go okrada i kto nim w doslownym tego slowa znaczeniu "robi wode z mozgu"...
I tak w/g zydowskiej doktryny w tych trzech politycznych systemach dwie rzeczy sa dla zlodziei istotne: Pierwsza to oglupic, a druga okrasc, by "Kowalski" byl zajety rachunkami do zaplacenia i praca od rana do wieczora...no i jak czasu wystarczy, to tanie "rozrywki"...

Teraz prosze nazwac (lub sprobowac nazwac) polityczny system, gdzie nie ma podatkow od wlasnosci, gdzie nie ma podatkow od wynagrodzenia, gdzie nie ma podatkow od artykulow w sieci detalicznej, suweren emituje banknoty bez podatku, wyplacana jest dywidenda spoleczna (socjalna), itd., itd., a Rzad tylko jest reprezentantem wlasnosci socjalnej (spolecznej), a zwykly (szary) obywatel nie ma zadnego problemu z uzyskaniem finansowego kredytu i tym samym kredytu inwestycyjnego.
Tak, tak, Panie "Kowalski", to nie zadna bajka, ani film "science fiction", to jest realna rzeczywistosc, ktora zostala przed nami "kowalskimi" zakryta i skrupulatnie przemilczana w tych wlasnie trzech systemach politycznych o ktorych wspomnialem.
No bo jakze to by wygladalo, aby zlodzieje informowali swe ofiary o sposobach ich okradania?
Smutne jest to, ze przez ponad 500 lat nas zlodzieje okradaja, a my Polacy jestesmy wciaz slepi i glusi.
Nie wierzy mi Pan? Dam Panu przyklad: Otoz wegiel (czarne zloto) znajdujacy sie na terenie Polski do kogo nalezy? Do gornikow? Do kopalni? Do rzadu? Czy do wszystkich Polakow?
Oczywiscie ze wegiel nalezy do wszystkich Polakow,ale usluga wydobycia rowniez pochlania koszty. A wiec w 1978 roku koszty tony wydobycia wegla szacowana byla na ok. 5-8 zlotych i tyle kopalnia otrzymywala wlacznie z personelem (wowczas gornicy pracowali po 4 zmiany i wydobywali baaaardzo duzo wegla), czyli byla to cena za wydobycie wlacznie z amortyzacja kopalni i wynagrodzeniami dla gornikow. No dobrze, ale nasz polski wegiel wyjezdzal na Zachod i Wschod, tzn., tam byl glownie sprzedawany, lecz nie przez kopalnie...za 82 dolary za tone (1 dol = 25.60 gr - cena bankowa)...Jak Pan mysli, gdzie podziewaly sie pieniadze uzyskane za nasz polski wegiel wydobyty polskimi rekami? Na to pytanie rowniez moge odpowiedziec...i odpowiedz jest m.in., w..."zatoce czerwonych swin"...
To jest tylko jeden z setek przykladow w jaki sposob nas wszystkich Polakow ta "jerozolimska menadzeria" okradala i okrada do dnia dzisiejszego...
No, troche sie rozgadalem, a mialem tylko napisac o "social-izmie", ktorego Pan tak nie znosi. Coz ja moge zaradzic?
========================
jasiek z toronto

P.S. Gornicy pewnie sie "uciesza" z tego co napisalem...i calkiem prawdopodobne ze "wezma do reki" odpowiednie "argumenty"...za to, jak nabijano nie tylko ich w "butelke"...

Panie Bekier...smialo...

jasiek z toronto
Panie Bekier, jesli pisze Pan cos, to smialo...dopoki jeszcze jestem...
Nie musi Pan rozwijac mysli w talmudowej formie pt: "mysle...ze wielu dyskutantom przydaloby sie male odswiezenie...(...)."
Czego? Skutkow? Przyczyny? A moze chcialby Pan wspomniec o "rezyserach" tego geszeftu? To bynajmniej "oni" nie byli widoczni dla "gawiedzi"..., bo siedzieli (podejrzewam) spakowani...gotowi do "odlotu"...gdyby p.Gwiada i p. Walentynowicz powolali zupelnie kogos innego, anizeli "bolkowe" towarzystwo...
A o "sowietach", to ten temat niechze sobie Pan wlozy miedzy bajki...do..zydowskiej biblioteki i nie powtarza slow "spawacza"...marionetki stanu wojennego...
Jesli ma Pan cos do mnie, to prosze sie nie krepowac. Smialo.
=========================
jasiek z toronto

Panie Jerzy...

jasiek z toronto
Nie zamierzam rozprawiac o "szczegolach", ani bynajmniej "rozwadniac" i tak rzadka wode, gdyz nie jest to w moim stylu, ani w naturze.
Moge Panu postawic inne pytanie, a mianowicie: "Kto o zdrowych zmyslach patriotycznych wowczas mogl pozwolic na to, aby jakis "spadochroniarz" zatrudniony w krotkim okresie czasu w Stoczni "wlazl" na "skrzynke" i "trajkotal?"...

Teraz niech sobie Pan wyobrazi, ze ja, jako "jasiek z toronto" pozwolilbym, aby np: balcerowicz zaczal publicznie mowic o Kredycie Spolecznym i ja mialbym mu ustapic miejsce, tylko dlatego ze on lepiej mowi czy lepiej sklada zdania pod publike?... Jakze to by wygladalo z etycznego punktu?
I jeszcze jedno o czym Pan zapomnial, a mianowicie "bolkowi" pozwolono "wlezc" na stol...i zgode wyrazila p. Walentynowicz i p. Gwiazda (mysle ze milczenie bylo przyzwoleniem na ten fakt).

Jaki wniosek? Otoz moj Panie Jerzy, naszym obowiazkiem jest wyciagac wnioski i naprawiac to, co zostalo zepsute (swiadomie), a nie rozprawiac placzac nad "rozlanym mlekiem"...
Stalo sie i nie wolno dopuscic, aby taki "wypadek" byl powtorzony, nawet w innej "formie"...
========================
Milego dnia zycze
jasiek z toronto

To jest: Jerzy Kałwak

Ja już spróbowałem wyciągnąć wnioski z tego, co pan i inni

po tylu latach piszą i mówią. W wielkim skrócie podałem je wyżej. Proszę naprawiać, jeżeli coś jest zepsute, ale proszę nie wymagać ode mnie bezustannego wyciągania wniosków na nowo. To, co napisałem powyżej i w wielkim skrócie ("rozwadnianie") na temat Wałęsy i jego solidarnościowego otoczenia, wiedziałem tak samo dobrze wtedy, kiedy to się działo.
Nie rozumiem zatem, co pan ma na myśli.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

Czy po latach (lub po tylu latach)...

jasiek z toronto
w wielkim skrocie moze mi Pan (w tajemnicy) powiedziec (jesli juz nawyciagal sie Pan tych wnioskow): KTO w/g Pana sterowal i steruje tym "cyrkiem", ktory nazywa sie dzisiaj "Rzeczpospolita?"...
Prosze wymienic kilka nazwisk i udowodnic ze to wlasnie oni.
====================
Milego dnia zycze
jasiek z toronto

P.S. Podpowiem Panu. Jedno wazne nazwisko wymienil p. Szablewski, a drugie nazwisko ujawnione bylo na antenie Radia Maryja (jak dobrze pamietam -) w 2001 roku.

To jest: Jerzy Kałwak

Pan Jasiek z Toronto słusznie podejrzewa, że musi być

jakaś jednostka/jednostki, które sterują tym cyrkiem. Ma jednak na myśli sterowanie utajnione, raczej spiskowe, niż jawne i naturalne. Ja zgadzam się z tymi, którzy uwazają, że wpływ na losy świata mają jednostki. Niekiedy są to jednostki wybitne, jak wspomniany przeze mnie Prymas Wyszyński czy Jan Paweł II, Ronald Reagan, i wywierajace na te losy wpływ pozytywny. Dzięki "knuciu i spiskowaniu" wymienionych Lech Wałęsa stał się jednostką wybitną, odegrał kluczową rolę będąc ludowym przywódcą.

Taki wpływ wywarł on na bardzo wielu ludzi, którym odpowiadała atmosfera wolności i odpowiedzialności za zbiorowość, jaką jest Polska, w gorącym okresie solidarnościowego zrywu. Jeżeli ktoś pamięta ówczesne kolejki po wszystko i komitety kolejkowe, to pamięta także, że w kazdej takiej kolejce pojawiał się nie sterowany przez nikogo "kierownik", który w imię porządku taką kolejkę nadzorował. Samorzutnie, bo powinno być sprawiedliwie. I nikt mu się raczej nie sprzeciwiał. Takich samorzutnych przywódców w takiej kolejce nazywano najczęściej "wałęsami". Trywializuję, ale chcę pokazać w ten sposób, że rewolucyjne przywództwo musi zostać uznane przez innych i musi spełniać oczekiwania, być zgodne z zasadami. W przeciwnym razie nikt mu się nie podporządkuje. W tym sensie Wałęsa i Solidarność pełnili funkcje symboliczne porządkujące całą zbiorowość, bowiem wywierali wpływ również na działania komunistycznego krajowego i sowieckiego okupanta.

Gdy chodzi o nazwiska kierujących dzisiaj, to w każdej dziedzinie są jakieś autorytety, których radzi się władza albo które wywierają wpływ na innych, niekiedy nieformalnie. Np. Prezydent Kaczyński wywiera wpływ na polską politykę zagraniczną, a my będziemy to oceniać za kilkanaście lat i nie wiadomo, co wtedy powiemy na ten temat. Również Pan, sugerując, że są jakieś nieznane osoby sterujące tym "cyrkiem", sugeruje pewien określony kierunek, wyciąga wnioski już teraz. Ja tych "tajnych" nazwisk nie znam, ale wydaje mi się, że np. p. Bartoszewski jako doradca ma pewien wpływ na to, jak układamy sobie stosunki z Niemcami. Mam również nadzieję, że istnieje jakaś grupka takich Józefów Retingerów, którzy rozmawiają nieoficjalnie z innymi Retingerami o tym, o czym nie godzi się mówić wprost, ale jest to konieczne i za jakiś czas nagle dowiemy się, że wszyscy tego chcemy. Chętnie posłuchałbym, o czym rozmawiali ze sobą w Juracie Tusk i Kaczyński.

Z wyłuszczonych powyżej i z innych powodów tak ciekawa jest praca w dyplomacji i wywiadzie, ale też nie każdy powinien tym się zajmować, bo do tego potrzeba specjalnych kwalifikacji.

Czy o to Pan pyta?
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

Panie Jurku, gdyby

zapytal sie Pan mnie: kto rzdzi swiatem?
Odpowiedzialbym Panu: 9 osob, lecz ja tych 9 osob nazwisk nie znam i nigdy te nazwiska (podejrzewam ze) nie byly wspominane na jakimkolwiek forum w publiczych mediach. Ja tego nie wiem, choc przyznam sie ze chcialbym wiedziec i...to bardzo. Coz, nie ma tego co sie lubi, to sie lubi co sie ma.
Wracajac do Polskiego "ogrodka", to dam Panu swego rodzaju "klucz", a mianowicie: Ilu dyrektorow jest w fabryce?
Ilu prezesow jest w "spolce?" Ilu kierownikow jest w zakladzie pracy?
I podobnie jest jak Pan zauwazyl w spolecznych kolejkach z pewnym wyjatkiem, ze Ci "kolejkowi" kierownicy, to ludzie nie posiadajacy zadnej dokrtyny czy ideologii, ale posiadajacy talent przewodzenia, lub talent do zaprowadzenia spolecznego ladu oczywiscie w malej spolecznosci kolejkowej. Sa to bardzo wazne osobowosci z ktorymi inni stojacy w kolejce darza zaufaniem i staje sie ta osoba osoba publiczna. Czyli jest publiczna, ale nie posiada nazwiska (nazwisko nie jest znane innym, a wystepuje jako p. Zdzisiu.

Teraz powinien Pan sobie zadac pytanie: "Jaka doktryna czy ideologia jest wprowadzana (lub byla wprowadzana) w zycie publiczne (spoleczne)???
Jakie glowne cele sa w tej doktrynie? Jakich uzywa srodkow do uzykania celu? (cel uswieca srodki)...i na spokojnie przy kawie dojdzie Pan do wniosku, kto ewentualnie bylby (w/g Pana ma sie rozumiec), odpowiednim "kandydatem" lub kandydatami pasujacych do panskich wnioskow...oczywiscie bez pospiechu...

Milego dnia zycze
jasiek z toronto

P.S. Jest Pan ciekawym czlowiekiem...

To jest: Jerzy Kałwak

A nich mi Pan, panie Jaśku z Toronto, pokaże -

w którym miejscu ja pana pytałem, kto rządzi tym światem?! Proszę patrzeć od samego początku naszej wymiany poglądów w tym wątku.

Jestem człowiekiem ciekawym pańskiej odpowiedzi.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

Ach Panie Jerzy...

Alez Pan uparty, a i dociekliwy zarazem...:)))
No coz, oczywiscie ze nic Pan nie wspominal o rzdzie swiatowym, bo to troche dalekie "podworko", ale jako dygresje w formie pytania Panu na przekor, moge zadac:
"Jakze to podobne by bylo,aby sprzatac w cudzym domu, kiedy w swoim nieporzadek???"

Jak sie nie zna "wlasnych" zlodziei, to jak mozliwe jest rozpoznac "cudzych" szubrawcow???
=======================
Milego dnia zycze
jasiek z toronto

Wałęsa: Spotkamy się w sądzie, panie Kurtyka

Lech Wałęsa był współpracownikiem SB o pseudonimie Bolek - taka, według RMF, będzie teza książki o byłym prezydencie, którą przygotowują dwaj historycy Instytutu Pamięci Narodowej. Jak zapowiada szef IPN, Janusz Kurtyka, publikacja ma być gotowa w ciągu kilku albo kilkunastu tygodni. "Spotkamy się w sądzie, panie Kurtyka" - ostrzega Lech Wałęsa.

"To jest podrywanie autorytetu. Po co to robią? Zbliża się 25-lecie Nobla i paru ludzi jest, którzy chcą mnie ześwinić" - wyjaśnia w radiu RMF kulisy powstania książki były prezydent.

Kurtyka nie chce ujawniać szczegółów. Przyznaje tylko w RMF, że w publikacji będą zawarte informacje ze wszystkich dostępnych na ten temat dokumentów.

Wygląda jednak na to, że książka wywoła burzę. Jak podaje radio, autorzy - Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk - starają się przekonać czytelników, że Służba Bezpieczeństwa zwerbowała Lecha Wałęsę w 1970 roku. Były prezydent miał współpracować z bezpieką przez kilka kolejnych lat.

Wszystko miało się skończyć w 1976 roku. Od tamtej pory Wałęsa był lojalnym wobec kolegów działaczem opozycji - podaje RMF. W książce historycy mają przekonywać też, że komunistyczne władze przy różnych okazjach starały się potem przypomnieć mu o epizodzie "Bolka". W tym celu produkowano także fałszywki - ich kopie mają się znaleźć w książce.

Sam Wałęsa wiele razy przekonywał, że nie był współpracownikiem SB. "Nigdy nie byłem " - napisał na swojej stronie internetowej. Zapewniał, że nie zgadzał się na współpracę i niczego takiego nie podpisywał.

"Wiem, kim byłem i wiem, że nigdy nie miałem nic wspólnego z organami komunistycznymi" - zapewnia były prezydent. I domaga się od autorów książki, którzy - jak podkreśla - w ogóle się z nim nie kontaktowali, by zamieścili w niej zapis, że wszelkie oskarżenia, to donosy nieznanego pochodzenia, a także sfałszowane dokumenty.

Wałęsa domyśla się, że w książce znajdą się "wszystkie paszkwile, ksero", a ich autorzy będą się tłumaczyć, że zrobili to po to, by każdy mógł "wyrobić sobie pogląd". "Tylko, że takie dokumenty to ja mogę im lepsze przysłać na każdego z nich. To jest nieróbstwo, to jest skandal i będziemy się sądzić" - zapowiedział.

Wałęsa: Spotkamy się w sądzie, panie Kurtyka

Co mówi na to Pani E.Gawlas z Toronto

Elzbieta hatra@interia.pl Toronto (Elżbieta Gawlas)

Komentarze:
Kohne alias Wałęsa-pytania.

Leibe Khone alias Lechu Wałęsa alias tw.Bolek - 18 pytań do ciebie esbecka łachudro.
List otwarty do Leiby Kohne alias Lecha Walesy,tw.Bolek byłego Prezydenta RP(a raczej figuranta, bo rządził namiestnik w Pałacu kpt.SB WachoWSI???,z polecenia parchokomuny i jej pomiotu)
Na naszych oczach przeszłość ulega zakłamaniu i manipulacji. Aby ocalić od zapomnienia prawdę, ktoś musi zapytać o fakty. Dopóki jeszcze żyją ich świadkowie i istnieją akta wywiadów(w tym wypadku BND,GRU,WSI). Oświadczam, że biorę przed Bogiem, historią i ziemskimi sądami pełną odpowiedzialność za treść pytań i zawarte w nich sugestie. Życzę sobie przeprowadzenia dowodu prawdy Leibo Kohne alias tw.Bolek przed sądem.

1. Czy pamiętasz, jak w styczniu 1971 r. przyznałeś się, że, na żądanie SB dokonywałeś identyfikacji uczestników zajść grudniowych z fotografii i filmu?. Czy teraz możesz podać powody tych zdradzieckich działań?

2. Dlaczego okłamałeś wszystkich mówiąc o przeskoczeniu płotu stoczni, prawda wygląda inaczej, na strajk 14.08.1980 r. zostałeś dowieziony motorówką z Dowództwa Marynarki Wojennej w Gdyni pilnowany przez esbecję?

3. Jak godziłeś swoja eksponowaną katolicką moralność z głośnymi przygodami i ekscesami seksualnymi, o które żona robiła Ci publiczne awantury w 1980r.?

4. 9 grudnia 1980 r. przyznano "Solidarności" pierwszą nagrodę-30tys.USD. Co z tymi pieniędzmi?, gdzie się, podziały i na co poszły?

5.Co zrobiłeś z 60tys.USD nagrody szwedzkiej prasy, którą miałeś ponoć przekazać na Panoramę
Racławicką, lecz nigdy tych pieniędzy nie przekazałeś?

6.Czy mieszkanie przy ul.Polanki 52 kupiłeś, czy otrzymałeś w darze i od kogo?

7.W jakiej kwocie Bagsik i inni "biznesmeni" finansowali Twoją pierwszą kampanie wyborczą?

8.Czy uważasz za właściwe,że Głowa Państwa lokuje pieniądze w bankach zagranicznych, wbrew polskiemu prawu?

9.Czy w 1981 r. byłeś informowany przez Prezydium MKZ, że M. Wachowski jest kapitanem SB?

10.Czy Wachowski posiada Twoje zdjęcia ze wspólnych orgii alkoholowo seksualnych (Arłamowa także) i dlatego nie zareagowałeś na jego poczynania? (to on faktycznie rządził w Pałacu, ty byłeś tylko figurantem dla ciemnego ludu)

11.Czy SB szantażowała Cię ujawnieniem wszczętych przeciwko Tobie postępowań karnych o kradzieże przed sądem, wpierw dla nieletnich,a potem już dorosłych i sądem rejonowym, wymuszając tym na tobie pełną współpracę?

12.Za jakie zasługi w obozie w Arłamowie przyznano Ci prawo picia i polowania z Kiszczakiem i 5- tygodniowy pobyt z całą rodziną, gdy innym internowanym odmawiano zwykłych widzeń, odwiedzin?

13.Czy pamiętasz swoją wypowiedź na Kongresie w USA -"lokujcie swoje kapitały w Polsce, bo na nędzy i głupocie Polaków, można najlepiej zarobić, czy nadal tak sądzisz?

14.Z jakiej obietnicy wyborczej wobec swych oszukanych przez Ciebie wyborców się, wywiązałeś?(wymień choć jedną)

15.Czy teraz potrafisz odpowiedzieć na pytanie Andrzeja Gwiazdy z I Zjazdu "Solidarnosci",jak
wygląda dogadanie się, Polaka z Polakiem,gdy jeden z nich jest zdrajcą?(tu chodziło o Ciebie)

16.Kiedy spełnisz publiczną obietnicę rozliczenia
się, z majątku i wskażesz jego prawdziwe żdródła pochodzenia, bo Twoje książki przyniosły Ci wyłącznie straty? Podobnie z obietnicą wyjaśnienia stosunków z MO,SB,WSI?

17.Czy nie dość już kłamstw, krętactw, gróźb, niekompetencji, zwykłej pazerności z Twej strony, czy Ty naprawdę nie boisz się, Boga, Matki Boskiej, której wizerunek nosisz na pokaz w klapie marynarki, lecz nie w swym zakłamanym sercu, Leibo alias Bolku?

18.czy akta BND, CIA, WSI, GRU, na Twój temat także kłamią? Wszyscy się, sprzysięgli przeciwko Tobie?
A mówią o twym pochodzeniu, rodzinie, kto Cię wychował, kim był Twój Ojciec, komu służył (Wehrmacht), wzięty do niewoli amerykańskiej, po przyznaniu się, do żydowskiego pochodzenia wyjechał do USA, a Ciebie wychowywał jego brat pozostały w Polsce. Czyżby oni także kłamali?, jaki mieli by w tym interes? (mogli Cię tylko, szantażować ujawnieniem, więc tańczyłeś jak Ci ta złożona orkiestra grała), odpowiedz mi Leibo alias Lechu, tw. Bolku. To na razie tyle, jak przeczytasz, postaraj się, forumowiczom odpowiedzieć na powyższe pytania, szczególnie młodym, bo ja i starsi odpowiedź i prawdę o tobie znają. Czekam tw. Bolek, - odwagi.!!!!,
/E.Gawlas/

/Inne komentarze/
W końcu ktoś wziął się za tego żyda, mam nadzieje że Polska nie ugnie się i dowiemy się też prawdy o Michniku, Kwaśniewskim, Kuroniu, Kiszczaku i reszcze tej czerwonej hołoty.
Szkoda, że szedł w zaparte. Może by jemu co niektórzy ludzie przynajmniej częściowo wybaczyli, był wtedy "młody, głupi i zastraszony" a teraz powinien spotkać się z całkowitą infamią. Swoją drogą daje do myślenia fakt, że zarówno przywódcy strajków w Szczecinie jak i w Gdańsku byli agentami.
Z tego wynikały różne grube krechy wraz ze wszelkimi do dzisiaj ciągnącymi się konsekwencjami.
Niedobre Bydło przezywa Mędrca Europy pogardliwie ,,Bolek,, , a On dla nas i dla tego Kraju skakał na motrówce przez Legendarny Płot Stoczni. Wałęsa - symbol zdrady okrągłostołowej.
Powiem więcej, to symbol zawikłanej pajęczyny międzynarodowych powiązań stojących u podstaw Nowego Porządku Światowego. Trzeba było wiele zmienić, żeby wszystko pozostało po staremu, a właściwie, żeby lepiej i szybciej realizować budowę globalnego państwa, gdzie jedyną religią będzie kult Mamona, i w rezultacie całkowite zniewolenia człowieka.

To jest: kaktusnadłoni

To smutne,

z perspektywy czasu, widać że wszystkie zawieruchy typu powstania, rewolucje są dla młodych /głupich i naiwnych/.
Człowiek w coś wierzy, walczy, a potem się okazuje że był tylko mierozumnym mięsem armatnim w łapach jakichś macherów...

@kaktusnadloni

No, nie zupelnie. A Powstania Slaskie, a Powstanie Wielkopolskie??

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.