Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Czarne chmury nad rządem
Autor: Piotr Tomczyk, wt, 27/05/2008 - 07:17
Drużyna Donalda Tuska nie ma ostatnio najlepszej passy. Rosnąca inflacja, niezrealizowane obietnice obniżki podatków, wirtualne autostrady i stadiony, dorsze, których nie wolno łowić, zamieszanie z lekturami szkolnymi i maturami, pogarszające się wyniki w sondażach popularności... Nawet największe tuzy polskiego dziennikarstwa nie patrzą już na rząd tak pobłażliwie jak jeszcze kilka tygodni temu. A wkrótce może być znacznie gorzej. Zwłaszcza że Donald Tusk coraz wyraźniej rozczarowuje grupę zawodowych autorytetów medialnych. Premier nie przerwał swej "podróży życia", aby wyrazić sprzeciw wobec planów wydawniczych (książka o Lechu Wałęsie) Instytutu Pamięci Narodowej. Co gorsza, po powrocie z zagranicznych wojaży szef rządu nie zgodził się z treścią listu protestacyjnego, jaki podpisywali "najwięksi intelektualiści". Jakby tego było mało, Donald Tusk publicznie powątpiewał w sensowność listu i tłumaczył, że wbrew wytycznym medialnych autorytetów recenzować książki przed jej opublikowaniem nie zamierza. Trudno wyrokować, jaki może być finał całego zamieszania. Pod adresem premiera formułowane są nawet porady graniczące z groźbami. "Jeśli teraz zostawi Lecha Wałęsę samego, to w dwójnasób zasłuży na to, aby w przyszłości to jego wszyscy zostawili, gdy przyjdą ciężkie chwile" - sugerował były kolega partyjny premiera, europarlamentarzysta Paweł Piskorski. Słońce przyświecające dotąd polskiemu rządowi zaczyna się kryć za chmurami. _____________________________________________________________ |
Przyjaciele pomagają ...
... stąd ta silna złotówka i coraz większa "nieopłacalność" pracy na Wyspach.
Ale ci niewdzięcznicy nie potrafią docenić swego kraju i nie wracają. Bezczelni. Więc nawet ta obietnica miałąby byc niespełniona?
Przyjaciele jednak budżet mają niebotyczny i starają się jak tylko mogą. Każda inwestycja będzie zawsze się opłacać. Zawsze się opłaca. Bo zawsze się dotąd opłacała. W końcu to nie Bałkany, a centrum Europy. Bogactwo...
---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl
Londyn
Ale ci niewdzięcznicy nie potrafią docenić swego kraju i nie wracają.
Londyn pełen jest polskich patriotów. Nie wracają, bo nie chcą, żeby w Ojczyźnie wzrosło bezrobocie.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
Zwłaszcza, że to są PO-patrioci
Trawają dzielnie na brytyjskiej placówce mimo baniek, które co jakiś czas spuszczają im lokalni rasiści.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Zasługi dla świata
Panie Jakubie, ale mają też zasługi dla świata! Nawet pan Marcinkiewicz chwacko walczył w Londynie z kandydatem Partii Pracy! Zdjęcia sobie robił z panem Borysem, bajek nie opowiadał o notatkach służbowych robionych w czasie przyjacielskich rozmów. To może niech On już nie wraca? Londyn mu służy! Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
Marcinkiewicz yes, yes, yes!
Wszystko pięknie, ale wieść niesie, że nieprawidłowo głosował na posiedzeniach zarządu, bo z braku znajomości języka nie rozumiał, o co się właściwie rozchodzi.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Iście grecka tragedia z karymi centaurami w tle
Gdy Iksjon, targany namiętnością do żony Gromowładnego, uwiódł chmurę stworzoną na podobieństwo Hery, Zeus strącił go do Tartaru. Z namiętności Iksjona zrodził się Kentauros, przodek Centaurów.
ale przecież
Donaldu Tusku nie potrzeba słońca, bo on sam jest słońcem, które ma świecić Narodowi.
-----
Dlaczego w Polsce nie ma demokracji? - Ruch na Rzecz JOW
Co to będzie?
A co to będzie, gdy słoneczko zajdzie za daleko? Kiedy zajdzie i rano nie wstanie?
Możemy się szybko stęsknić za panem Premierem! Serio.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
A co to jest?
Komu rano staje, temu rano daje?
Sztaudynger twierdził, że to Jutrzenka.
W sprawie słoneczka nie
W sprawie słoneczka nie wytrzymam i muszę opowiedzieć bardzo stary kawał.
Breżniew wstał rano i jeszcze przed śniadaniem wyszedł na balkon i woła:
- słoneczko słoneczko powiedz przecie kto jest największym władcą na świecie?
- ty Panie...
Breżniew udał się na sniadanie i do swoich porannych obowiązków ale w samo połódnie znów poszedł na balkon i woła:
- słoneczko słoneczko powiedz przecie kto jest największym władcą na świecie?
- ty Panie...
Potem obiad. Trochę gości zagranicznych, trochę lokalnych. Wieczorem Breżniew znów wychodzi na balkon i woła:
- słoneczko słoneczko powiedz przecie kto jest największym władcą na świecie
- spier***aj, ja teraz na zachodzie.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna