Polscy posłowie gratulują Irlandczykom

Rozmemłanie na szczytach władzy postępuje. Konkretne poglądy ustępują nijakiej papce okraszonej polityczną poprawnością. Po licznych gratulacjach przesłanych z Polski na Zieloną Wyspę przez polskie stowarzyszenia, fundacje i organizacje - doczekaliśmy się w końcu również gratulacji ze strony polskich posłów.

W listach skierowanych do Pani Prezydent Irlandii - Mary McAleese, Premiera Irlandii – Briana Cowena oraz lidera partii Sinn Fein - Gerry’ego Adamsa posłowie podkreślili znaczenie tej decyzji nie tylko dla Irlandii, ale dla całej Europy.

"Wola Narodu Irlandzkiego w referendum w dniu 12 czerwca 2008 r. stanowi obronę nie tylko praw Irlandczyków, ale również praw obywateli Polski, którym nie przedstawiono rzetelnie skutków płynących z Traktatu Lizbońskiego oraz którym uniemożliwiono wypowiedzenie się w drodze referendum"

- napisali posłowie do szefa Sinn Fein.

"Decyzja Irlandczyków jest zwycięstwem wolności nad sztucznymi pomysłami elit chcących narzucić rozwiązania godzące w fundamentalne prawo do życia człowieka oraz prawo narodu do zachowania swojej tożsamości"

- przeczyta natomiast pani prezydent.

Te gratulacje są ważne z jednego powodu. Otóż dzisiaj przytłaczająca większość polityków nie przyzna się, że wolałaby odrzucenia traktatu z Lizbony będąc pod presją "elit". Inna część polityków lawiruje będąc "przeciw biurokracji" na forach publicznych, aczkolwiek wypowiadając poprawnie się na salonach i głosując jak trzeba.

Gdyby w Polsce 99% społeczeństwa było za traktatem - nie pisałbym tego tekstu. Myślę jednak, że samych sceptyków Unii jest znacznie więcej niż jeden procent, o Lizbonie nie wspominając. Ponieważ listy te podpisało tylko trzech posłów, czyli niespełna 1% parlamentarzystów, mogę wnioskować, że albo Sejm nie odzwierciedla poglądów Narodu przez niezwykły przypadek, albo na prawicy podczas wyborów ktoś tu kogoś oszukiwał. Demokracja kuleje - i w Europie, i w Polsce.

Bogusławowi Kowalskiemu, Gabrieli Masłowskiej i Annie Sobeckiej - gratuluję jednoznaczności i odwagi.

Jan Kotlarz, 17.06.2008

Link do listów: www.myslpolska.pl/?article=967

Polscy poslowie

oprocz gratulowania Irlandczykom, powinni zrobic to, co robia poslowie czescy. A oni deklaruja, ze skoro traktat zostal odrzucony przez Irlandie, to parlament czeski juz nie musi sie wiecej zajmowac tym traktatem.
Czy przypadkiem pani Aniela nie odwiedzila tak szybko pana premiera by "sie upewnic", ze takie mysli polskim poslom w ogole nie przyjda do glowy?

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.