Libertarianizm - nowotwór idei

Jako zwolennik wolnego rynku, z poczucia obowiązku czytam wszelkie książki propagujące wolny rynek. Większość z nich jest przerażająco nudna, prostacka i pozbawiona przekonywającej argumentacji. Zamiast zachęcać do wolnego rynku rażą swoją prostacką propagandą na miarę świadków Jehowy. Co gorsza często zawierają książki propagujące wolny rynek kompletne brednie.

Przykładem wyjątkowo prostackiej, pełnej frazesów i megalomańskiego przekonania o własnej genialności, zawierającej totalne brednie propagandy jest książka Rothbarda (tak przypadkiem żyda) „O nową wolność. Manifest libertariański”. Książkę to wydała w 2004 roku fundacja Odpowiedzialność obywatelska związana z stowarzyszeniem młodych konserwatywnych liberałów KoLiber wywodzących się z UPR a dziś związanych z PIS. Niestety książki tej nie wydano w serii bredni XX wieku razem z „Czerwoną książeczką” Mao czy „Moją walką” Hitlera. Książka ta jest manifestacją poglądów wyznawanych i akceptowanych przez libertarian. Niewątpliwie dzięki tej książce wyleczyłem się z sympatii dla libertarian, co zapewne nie było celem wydawców. Jej wydanie powinni sfinansować socjaliści.

Wydawanie głupich książek Rothbarda czy Hitlera jest jednak pozytywne bo pozwala na wyrobienie właściwej postawy wobec libertarian czy narodowych socjalistów. Jednocześnie książki te mieszają słuszne postulaty np. wolnorynkowe z zbrodniczymi bredniami np. nawoływaniem do mordowania nienarodzonych dzieci i głupimi utopiami o dobrej naturze ludzi która skłoni ludzi w ustroju libertariańskim do życia w pokoju.

Anty katoliccy libertarianie
Libertarianie uważają, wbrew faktom, że kościół był tuba propagandową tyranów, kościół był w sojuszu z tyranami i wspierał tyranów w ich tyrani, razem z tyranami grabił ludzi. Rothbard pisał że

(str.83) „Zanim nastała epoka nowoczesna, szczególną rolę, jako intelektualni posługacze państwa, pełnili duchowni. Uosabiali oni symbiozę potęgi wodza i szamana, tronu i ołtarza, która miała bardzo silne i złowrogie oddziaływanie. Państwo ‘ustanowiło’ kościół, przyznało mu władzę, prestiż i bogactwo wyciśnięte z poddanych. W zamian za to Kościół namaścił państwo sankcją boskości i wpoił ta wiarę w pospólstwo”.

W rzeczywistości kościół był jedyna instytucją która ograniczała władzę i dawała wolność ludziom.

Libertarianie agenturą wrogów
Libertarianie chcą zlikwidować armię, policję, sądy (libertarianie są przeciw zmuszaniu kogokolwiek do składania zeznań w sądzie), państwo, zapewne po to organizacje przestępcze lub zagranica mogła narzucić swoją tyranie.

Libertarianie w armii dostrzegają potencjalne narzędzie tyranów, jest to równie głupi postawa jak zakazywanie posiadania broni palnej, noży kuchennych, penisa jako potencjalnych narzędzi zbrodni i gwałtu. Libertarianie tym samym przerzucają odpowiedzialność z ludzi na narzędzia. Pomysły libertarian świadczą o ich ignorancji, gdy nie było policji to przestępczość w średniowiecznej europie była niezwykle brutalną przestępczością przeciw życiu. Instytucja policji zmieniła charakter przestępczości dzięki czemu dziś przestępczość jest mniej brutalna i dotyczy głównie przestępstw przeciw mieniu. Stan anarchii zawsze doprowadzał do tyrani kryminalistów.
Rozpad państwa i armii był i jest doskonałą okazją do przejęcia władzy przez zwolenników tyranii jakim byli i są lewicowcy. Według libertarian gdyby w libertariańskim państwie doszło do walk to były one małego zasięgu, przeczy temu przykład konfliktów toczących się na terenach gdzie państwo uległo rozpadowi. Libertarianie głoszą brednie że prywatna inicjatywa nie jest zdolna do zbrodni, przeczą temu przykłady rewolucji francuskiej, bolszewickiej, komunistycznych które nie były dziełem państwa a prywatnej inicjatywy.

Irracjonalna nienawiść libertarian objawia się też w ich niekonsekwentnym negowaniu prawa państwa do ograniczania anarchii prawem przy dawaniu tego uprawnienia wspólnotom lokalnym i lokalnym milicjom oraz osobom prywatnym. Libertarianie nie akceptują władztwa państwa podczas gdy akceptują władztwo prywatne. Libertarianie odrzucają dotychczasowe reguły życia społecznego by narzucić własne.

Libertarianie chcą prywatyzacji sądownictwa. Niestety nie wiadomo czemu ludzie mieli by dobrowolnie ulegać niekorzystnym dla nich widzimisię sędziów z prywatnych sądów. Libertarianie nie pokazują też kto i jakim prawem miałby egzekwować wyroki. Libertarianie zdają się wierzyć że ludzie będą dobrowolnie zgadzać się z wyrokami niekorzystnymi dla nich.

Libertarianie zboczeńcy
Libertarianie nie widzą nic złego w praktykowaniu zboczeń i prostytucji, są przeciwni zamykaniu świrów w szpitalach psychiatrycznych, ograniczaniu dostępności pornografii.

Libertarianie mordercy
Libertarianie uważają że kobieta ma pełne prawo zabić swoje dziecko, ponieważ człowiek ten narusza wolność kobiety do dysponowania własnym ciałem. Kobieta może więc zabić pasożyta. Logicznie więc każdy ma prawo zbić tego kto jest dla niego pasożytem. Rodzice mają prawo zbijać swoje dzieci gdy są one dla nich ciężarem i ograniczają wolność rodziców, dzieci swoich rodziców gdy staja się oni niedołężni i wymagają pomocy, mężowie swoje żony gdy stają się one ciężarem, rodziny niepełnosprawnych i chorych.

Libertariańska miłość do ZSRR i komunistów
Totalna brednią jest stwierdzenie libertarian że

(str.358) „Gdy w 1917 roku bolszewicy przejęli władzę w Rosji, nie myśleli za wiele o przyszłej sowieckiej polityce zagranicznej”, „po zakończeniu pierwszej wojny światowej, Lenin i inni bolszewicy za podstawę polityki zagranicznej państwa komunistycznego przyjęli teorię pokojowego współistnienia”.

Wg libertarian po 1918 roku ZSRR utrzymywał pokojowe stosunki ze wszystkim państwami i nie podejmował prób eksportu komunizmu na drodze wojennej. Pokojowe współistnienie miało na celu przetrwanie ZSRR atakowanego przez zachodnich imperialistów.

„Sowieci wypracowali politykę zagraniczną, którą libertarianie uznają za jedynie słuszną i uzasadnioną.”

Polityka sowiecka wg libertarian zawsze była zgodna z zasadą

„powstrzymania się od agresji i ‘pokojowego współistnienia’”. (str.359) „Po pierwszej wojnie światowej i przegranej Niemców nowe państwo polskie zaatakowało Rosje”.

W 1939 roku, wg libertarian, ZSRR odzyskał swoje utracone ziemie z czasów I wś na drodze pokojowej „bez walki”, Niemcy swoje ziemie odzyskali na drodze militarnej. W 1941 roku Niemcy

„przypuściły nagły, zmasowany i nie sprowokowany atak na Rosje Sowiecką. Był to atak agresji, w którym uczestniczyły inne wschodnioeuropejskie państwa proniemieckie: Węgry, Bułgaria, Słowacja i Finlandia.”

Stalin, wg libertarian, wierzył w pokój i nie był przygotowany do wojny. Libertarianie prócz uprawiania sowieckiej propagandy nie wspominają o anty wolnościowej, totalitarnej polityce oraz zbrodniach ZSRR i komunistów.

(str.360) „Hitler, wiedziony syrenim śpiewem ideologii antykomunistycznej” zaatakował ZSRR i przegrał. „Sowieci nie przejawiali agresji wobec innych państw do czasu II wś”.

Napad faszystów z Niemiec i wschodniej Europy zmusił miłujący pokój ZSRR, wg libertarian, do zniszczenia tych faszystowskich militarystów. Miłość libertarian do ZSRR jest tak wielka że libertarianie uważają że zachodnia okupacja Niemiec była imperialistyczna podczas gdy okupacja wschodniej Europy przez ZSRR była całkowicie uzasadniona bo wschodnia Europa napadła na ZSRR. Według libertarian okupacja Polski przez sowietów była w pełni uzasadniona tym że wschodni Europejczycy napadli na ZSRR. Europa wschodnia według libertarian ma tak zdegenerowana i agresywną naturę że trzykrotnie po I wś napadała na miłujący pokój ZSRR.

W (str.362) „państwach wschodnioeuropejskich przez kilka lat po wojnie Rosja poprzestała na wprowadzeniu rządów koalicyjnych”.

Powodem przejęcia władzy przez komunistów w Europie wschodniej była zimna wojna wywołana przez imperialistyczne USA. ZSRR nie był imperialistyczny wg libertarian a blok komunistyczny był wewnętrznie podzielony. Wg libertarian sowiecka agresja na Węgry w 1956 roku i Czechosłowację w 1968 była wyrazem obrony własnego terytorium a nie wyrazem sowieckiego imperializmu. Libertarianie w USA i w Polsce rozpowszechniając te sowiecki brednie świadczą o swojej głupocie albo pragnieniu odebrania ludziom ich praw i wolności pod pretekstem wyzwolenia. Dziwi to że kłamstwa o pokojowym nastawieniu bolszewików, ZSRR, komunistów, agresji Polski na ZSRR, potrzebie okupacji wschodniej Europy itp. są propagowane w Polsce przez ludzi którzy powinni być świadomi zbrodniczości komunizmu.

Wg libertarian

(str.365) „Nawet Chińczycy, mimo całej swej buńczuczności, uprawiają zachowawczą i spokojną politykę zagraniczną”

i nie są agresywni. Co jest kłamstwem bo CHRL i ZSRR wspierały militarnie i ekonomicznie ekspansje komunizmu na całym świecie.

Libertarianie uważali, na początku lat siedemdziesiątych XX wieku, co jest wyrazem ich tożsamości politycznej, że

(str.302) „Co najmniej wątpliwe jest założenie, że Rosjanie są gotowi zaatakować Stany Zjednoczone”.

ZSRR wg libertarian nie zaatakował by USA gdyby USA przyjęły libertariański model i zlikwidowały by państwo, armię, sądownictwo. Libertariańska Ameryka nie była by zagrożeniem dla ZSRR bo libertarianie nie są agresywni. A nie agresywnych nikt nie atakuje.

Te libertariańskie brednie są całkowicie sprzeczne z rzeczywistością. Ludzie czy państwa bezbronne swoją słabością prowokują do ataku i zniszczenia. Bezbronni cywile kilkukrotnie częściej są ofiarami na wojnach, słabość militarna II RP ośmieliła Niemcy do ataku. Agresja i chęć dominacji są naturalnymi instynktami. Silne osobniki rozszarpują słabe. Libertariańska antropologiczna wizja człowieka bezpiecznego dzięki uległości jest sprzeczna z naturą. Jest bękartem oświeconego mitu o naturze pacyfistycznej i agresji wynikającej z kultury.

Libertarianie bredzili tez że werbalne zapowiedzi komunistów o potrzebie światowej rewolucji nie pociągają za sobą realnej groźby ataku. Złe intencje komunistów nie uprawniają, wg libertarian, do posądzania komunistów że zrobią coś złego, i do przygotowywania się na komunistyczna agresje. Jest to przejaw albo głupoty albo agenturalnego urabiania ludzi by byli bezwolni wobec sowieckiego ataku. Wg libertarian komuniści nie chcą rewolucji a ewolucyjnego przejścia do komunizmu. Wg libertarian przywódcy ZSRR nie chcieli wojny z USA.

Brednią były też libertariańskie rojenia o tym że sowieci nie wykorzystali by słabości USA do ataku na libertariańską Amerykę. Imperialistyczny ZSRR, targany niedoborem wszelkich artykułów, zmiótł by libertariańską Amerykę a Amerykanie ginęli by w cierpieniu które się im nie śni.

Libertarianie uważają że ZSRR nie był by wstanie kontrolować libertariańskiej Ameryki. ZSRR byłby, wg libertarian, bezsilny bo nie mógł by okupować Ameryki bez amerykańskiego rządu i biurokracji. Głupi libertarianie ignorują fakt że sowieci stworzyli by lub przywieźli własną biurokrację i aparat terroru. Sowieci korzystali by też ze wsparcia amerykańskich przestępców i mniejszości narodowych. Oparciem dla sowietów byli by też amerykańscy lewacy.

Libertarianie wierzą też że amerykańska partyzantka przegoniła by sowietów. Przykłady wszelkich partyzantek wskazują że nie są one zmusić okupantów do wycofania się. Bojownicy są nieliczni wobec dobrze wyszkolonych, zorganizowanych i wyposażonych wojsk okupacyjnych. Partyzantom udało by się tylko doprowadzić do sytuacji jaka ma teraz miejsce w Czeczenii albo co gorsza sowieci zamienili by Amerykę w atomową pustynie.

Libertarianie widzieli też imperialistów w USA a bojowników o wolność i niepodległość w komunistach.

(str.354) „Dla zdławienia Viet Congu, narodowego ruchu niepodległościowego pod wodzą komunistów, Stany Zjednoczone doszczętnie spustoszyły zarówno Wietnam Północny jak i Południowy. Prowadziły bombardowania, wymordowały miliony Wietnamczyków i zawiodły pół miliona amerykańskich żołnierzy na trzęsawiska i w dżungle Wietnamu”. (str.346) „Stany Zjednoczone utrzymywały kłamliwą wersje zdarzeń, według której przyczyną wojny była ‘agresja’ komunistycznego państwa Wietnamu północnego”.

Co ciekawe narodowe aspiracje żółtych komunistów są dla libertarian dobre podczas gdy narodowe aspiracje białych anty komunistów są złe.

(str.367) „Stany Zjednoczone uprawiały znacznie bardziej agresywną i imperialistyczną politykę zagraniczną niż względnie totalitarna Rosja i Chiny”.

Warto podkreślić brednie libertarian o względnym totalitaryzmie w ZSRR i Chinach, oraz to że wg libertarian USA były bardziej agresywne od ZSRR i Chin.

(str.369) „A zatem naczelnym postulatem libertariańskiej polityki zagranicznej jest ścisły izolacjonizm i neutralność, a także uznanie, że państwo amerykańskie ponosi odpowiedzialność za zimną wojnę i za udział we wszystkich innych konfliktach”.

Libertarianie uważają że zimną wojnę wywołały USA, Stalin blokował rozwój komunizmu w Europie Zachodniej, ZSRR słusznie domagał się rozbrojenia, USA torpedowały radzieckie starania o rozbrojenie, konserwatywni anty komuniści dążą do atomowej zagłady, ZSRR był państwem miłującym pokój,

(str. 372) „Rozbrojenie w zakresie broni atomowej i rakietowej stały się wielkim i naczelnym dobrem, do którego należy dążyć dla niego samego z jeszcze większym zapałem niż do prywatyzacji miejskich zakładów oczyszczania”.

Warto podkreślić że rozbrojenie demokracji zachodnich w obliczu totalitarnego imperializmu komunistycznego było dla libertarian ważniejsze od prywatyzacji zakładów oczyszczania. Libertarianie twierdzili też że w latach siedemdziesiątych w krajach komunistycznych nastąpił

(str.399) „gwałtowny odwrót od centralnego planowania i zwrot w kierunku wolnego rynku”.

Warto przypomnieć że w PRL do konstytucji wpisywano sojusz z ZSRR i przewodnią role PZPR, władza komunistyczna mordowała robotników i walczących o swobody obywatelskie.

Libertariańska nienawiść do państwa narodowego

Libertarianie łżą że historycznie udowodniona jest teza o odpowiedzialności za wojny zmilitaryzowanego państwa narodowego. Teza ta poraża swą głupotą przede wszystkim z dwóch powodów. Wojny toczyły się na długo przed powstaniem państw narodowych. Wojny najbardziej krwawe i zbrodnicze toczył kosmopolityczne państwa komunistyczne. Libertarianie bredzą że państwa narodowe ze swej natury dążą do wojny. Likwidacja państw narodowych, według libertarian, miała by przynieść pokój. Libertarianie traktują państwo narodowe jako klątwę skazującą człowieka, w ramach odpowiedzialności kolektywnej, na agresję. Brak państwa narodowego wyzwalał by ludzi od zbiorowej odpowiedzialności i ataku agresora. Ten libertariański zabobon jest przejawem ignorancji albo złośliwego kłamstwa. Niemcy podczas II wś mordowali Cyganów pomimo że nie stworzyli oni ani państwa narodowego ani nowoczesnego narodu. Cyganie żyli, w bliskich libertarianom, wolnościowych wspólnotach dopóki nie zostali wymordowani przez zorganizowanych Niemców.

Wolny rynek, ograniczona rola państwa i najszerszy obszar wolności jest niezbędny by Polacy żyli zamiast wegetować a Polska była zdolna do zachowania swej niepodległości. Niestety systematycznie od 20 lat Polacy są zniechęcani do wolnego rynku prostacką pseudo rynkową argumentacją. Idee wolnorynkowe są nieustannie łączone z antypolskimi bredniami. Na zapomnienie skazana jest pro wolnorynkowa katolicka nauka społeczna, twórczość Feliksa Konecznego czy endeckiego ekonomisty Romana Rybarskiego. Polacy stawiani są przed alternatywą albo socjalizm w patriotycznych frazesach albo wolnorynkowe frazesy w kompletnych bredniach (których przypadkiem twórcami są żydzi). Czas z tym skończyć.

To jest: Marek_B

Po co tyle o tym pisać?

Po co tyle o tym pisać? Przecież można streścić to w dwóch słowach: "pożyteczni idioci". Antidotum na taką postawę może być jedyne odczucie skutków takiego urządzania świata* na własnej skórze. Libertarianie to lewactwo z gatunku anarchistów, rojące sobie że nim nie jest.

----
* domena lewicy

Pan Jan podejmuje na PN i

Pan Jan podejmuje na PN i oferuje elementarna edukacje i za to naleza mu sie slowa uznania.

To jest: Piotr Radecki

Program, program, program..

1. Warto by było ustalić rozsądny, przemyślany program prawicowo-narodowy (interesu narodowego), wspólny dla wielu inicjatyw, jakie się pokazywały i pokazują, nie atakować ugrupowań i grup podobnych, zachęcać do realizacji tego programu lub dołączenia. Wymaga to wcześniejszej precyzyjnej i trudnej dyskusji programowej.

2. Zrobić dużą tabelę i opublikować na WWW. W tabeli umieścić dość sporo szczegółowych kwestii ideologicznych, politycznych, i praktycznych, potraktowanych jako elementy programu ugrupowania.

3. Umożliwić użytkownikom przeglądanie tej tabeli i weryfikację istniejących ugrupowań, zestawiając fakty z deklaracjami, także na zasadzie "pokaż cechy programowe partii A", "porównaj cechy programowe partii A i B".

4. Ułożyć program interesu narodowego na tyle dobrze aby większość rozsądnych użytkowników przekonała się do głosowania na to ugrupowanie. Równolegle budować struktury lokalne (przede wszystkim pozapartyjne, partyjne jako wtórne).

Struktury stałe, lokalne, działające także praktycznie np. jako stowarzyszenia samopomocowe, (nawet gospodarcze, przede wszystkim niezależna grupa medialna) są potrzebne jako gotowy do zmobilizowania (się - samodzielnie) czynnik, z którym ma się liczyć każda istniejąca partia i jako naturalne zaplecze nowej partii.

5. Wygrać wybory: do europarlamentu, potem sejmowe, potem prezydenckie, przejąć władzę, zmienić system wyborczy, wprowadzić elementy demokracji bezpośredniej.

6. Zabrać się do roboty (specjaliści), zaprosić społeczeństwo do współpracy na rzecz wspólnego dobra, radykalnie uprościć przepisy, podatki, itp., w ciągu kilku kadencji zrealizować program.

7. Zmienić rzeczywistość na lepszą.

------------------------------------------------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<

To jest: Robert Olbrycht

No własnie, do cholery, świetny pomysł

cytuję Piotr Radecki:
Program, program, program

- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Apfelbaum

Nie można za pomocą przykładu jednego dość stukniętego...

...w głowę Rothbarda mówić: Libertarianie źli!!!
A nawet on napisał kilka ciekawych pozycji. Szczególnie "Tajniki bankowości". Poza 'jego' nurtem anarchokapitalistycznym są jeszcze dwa nurty:
A). minarchizm - głównie brytyjscy libertarianie;
B). libertarianizm chrześcijański:
ks. Edmund A. Opitz;
o. James Sadowsky SI;
Thomas DiLorenzo;
Paul A. Cleveland;
L.H. Rockwell;
J.A. Tucker;
Joseph Sobran;
Thomas E. Woods;

Manifest libertarianizmu chrześcijańskiego, ujęty w punkty następującego „dekalogu”:
„1º Obiektywne wzorce moralności są ściśle związane z wolnym i cywilizowanym ładem społecznym;
2º Kultura zachodnia jest zdecydowanie warta zachowania i obrony;
3º Autorytet społeczny ukształtowany w rodzinie, Kościele i innych instytucjach pośrednich jest podstawą zdrowego społeczeństwa;
4º Etyka egalitarystyczna jest moralnie naganna i destrukcyjna dla własności prywatnej oraz autorytetu społecznego;
5º Państwo – Lewiatan jest podstawowym instytucjonalnym źródłem zła w całej historii;
6º Nieskrępowany wolny rynek jest systemem moralnie i praktycznie nadrzędnym w stosunku do innych systemów;
7º Własność prywatna jest konieczna ze względów ekonomicznych i moralnych;
8º Państwo garnizonowe zagraża wolności i społecznemu dobrobytowi;
9º Państwo opiekuńcze to zorganizowane złodziejstwo;
10º Prawdziwe swobody obywatelskie opierają się na prawach własności”

To jest: Olgierd Sroczyński

Rothbard to bardzo dobry ekonomista

i tym powinien pozostać. Jako człowieka i jako myśliciela politycznego go nie cierpię, ale nie można negować, że ekonomistą był genialnym.

Natomiast co do libertarianizmu, abstrahując od lewackich pomysłów libertarian na życie - to w gruncie rzeczy jedyna właściwa w obecnych warunkach politycznych postawa. I mówię o anarchokapitalizmie. Państwo demokratyczne i cała związana z nim rzeczywistość nie nadają się do reformy, jak chcieliby minarchiści czy niektórzy konserwatyści współcześni. Konserwatysta musi stwierdzić, że cała instytucja powstała po 1789 roku musi zostać zniesiona i odbudowana na zasadach sprzed rewolucji.
_____________________________________
Punkt krytyczny kultury

To jest: Apfelbaum

O wiele wyżej cenię...

...Friedricha von Hayeka, Ludwiga von Misesa, Jesusa Huerta de Soto nie mówiąc o Joseph-ie Schumpeterze. Równie bezwzględną postawę do współczesnego świata mieli Nicolas Gomez Davila i Ernst Junger, więc nie widzę powodu ich chwalenia tym bardziej, że ich celem nie jest powrót Tradycji choćby na gruzach świata rewolucji a zniszczenie, jako cel sam w sobie.

To jest: Olgierd Sroczyński

Oczywiście że nie

przynajmniej nie wszystkich. Na przykład agorystów nie trawię organicznie. Ale taki Hoppe chociażby - uczeń Rothbarda i jednocześnie konserwatysta.

A co do ekonomistów, to generalnie Austriacy wiodą tutaj prym i fakt faktem, że największą estymą darzę Misesa, Schumpetera i Hayeka, ale dorobku Rothbarda negować nie sposób.
_____________________________________
Die Truppen von morgen
Sie geben uns Geleit
Marschieren auf die Zukunft
In eine neue Zeit

To jest: Apfelbaum

Schumpeter nie należy do psychologicznej szkoły...

...ekonomicznej zwanej szkołą austriacką. Jest przedstawicielem kierunku historycznego w ekonomii. Pod względem metodologii jest to najrozsądniejsza szkoła.

Schumpeter Joseph Alois (1883-1950), ekonomista austriacki, przedstawiciel kierunku historycznego w ekonomii. Profesor uniwersytetów w Grazu (1911-1919) i Bonn (1925-1932), od 1932 profesor ekonomii na Uniwersytecie Harvarda.

Zajmował się problematyką rozwoju gospodarczego, za główne jego czynniki uznawał przedsiębiorczość oraz innowacje techniczne i organizacyjne, był autorem nowatorskiej teorii wahań koniunkturalnych (cykl gospodarczy). Przewidywał transformację kapitalizmu w socjalizm na drodze rozwoju wielkich spółek akcyjnych. ( http://portalwiedzy.onet.pl/38238,,,,schumpeter_jo... )

To jest: Olgierd Sroczyński

Ściśle nie

ale był dziedzicem Austriaków jak najbardziej (był uczniem von Böhm-Bawerka). Podobnie Hayek, który uważał się za bezpośredniego ucznia von Misesa reprezentował nieco inny kierunek, na co w dużej mierze miał wpływ von Wieser. Itd.

A biogramów mi Pan przytaczać naprawdę nie musi, Kapitalizm, demokracja, socjalizm to jedna z moich ekonomicznych Biblii :)
_____________________________________
Die Truppen von morgen
Sie geben uns Geleit
Marschieren auf die Zukunft
In eine neue Zeit

To jest: Jan Bodakowski

Niewątpień że są nurty

Niewątpień że są nurty libertarianizmu odmienne od siebie. Niewątpień że w pewnych kwestiach przedstawiciele tych nurtów mają racje. Ale denerwuje mnie mentalność korporacyjna: jak nasz ekonomista to wybaczamy mu brednie pro sowieckie, jak nasz publicysta i wydawca to wybaczamy mu współprace z SB, jak nasz prezes to wybaczamy mu wyskoki. Taka postawa jest niemoralna i nie efektywna. Bo skompromitowany autorytet przestaje być autorytetem w innych dziedzinach. Lepiej szukać autorytetów nie skompromitowanych.

To jest: Olgierd Sroczyński

A jak szanowany fizyk

zabawia się z prostytutkami, to przestaje być autorytetem w dziedzinie fizyki? Ja tutaj Rothbardowi niczego nie "wybaczam", po prostu trzeba od siebie oddzielić dwie dziedziny.
_____________________________________
Die Truppen von morgen
Sie geben uns Geleit
Marschieren auf die Zukunft
In eine neue Zeit

I dobrze przewidywał.....

cytat:
Przewidywał transformację kapitalizmu w socjalizm na drodze rozwoju wielkich spółek akcyjnych.
I przewidywania sprawdziły się w 100%.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: R1a1

Również historyk.

cytuję Olgierd Sroczyński:
Rothbard to bardzo dobry ekonomista

Gdyby nie Rothbard osobiście niewiele wiedziałbym o historii finansowej USA.

Panie Bodakowski, Pana tezy są nieuprawnione

Libertarianizm jest dość złożony i nie wszyscy libertarianie podzielają ww poglądy.

Zresztą podobnie jak konserwatyzm, czy nacjonalizm.

Napewno nie wszyscy libertarianie popierają likwidację państwa, tak czynią jedynie anarchokapitaliści.

Pozytywny stosunek do ZSSR reprezentuje wyłącznie Rothbard, rozciąganie go na cały ruch libertariański jest nadużyciem !!

Stosunek do ZSRR i zimnej wojny to sprawa drugorzędna w libertarianiźmie. W zasadzie nie ma tu jakichś bliżej sprecyzowanych poglądów.

Nie ma powszechnej zgody wśród libertarian na akceptację aborcji. Pana imputacje są nieuprawnione.

Pana twierdzenie o wolnorynkowym charakterze Nauki Społecznej Kościoła jest kontrowersyjne. Wystarczy posłuchać patriotyczno-katolickiego Radia Maryja, żeby się o tym przekonać :))

większość Pana zarzutów dotyczy wyłącznie anarchokapitalistów

Jednak : NIE KAŻDY LIBERTARIANIN JEST ANARCHOKAPITALISTĄ. Duża część libertarian opowiada się za istniniem skrajnie ograniczonego państwa zajmującego się jedynie bezpieczeństwem zewnętrznym i wewnętrznym. Śmiem twierdzić że jest to nawet większość libertarian!

Jezeli chodzi zboczenia i prostytucję to problem polega na znalezieniu ofiar tych przestępstw. Bo kto jest ofiarą prostytucji jeżeli prostytutka uprawia swą profesję dobrowolnie?? Czyżby prostytutka była ofiarą i sprawcą w jednej osobie ??? Podobnie jest ze zboczeńcem. Libertarianie uważają w tym i ja że, nie ma przestępstw bez ofiar.

To jest: Apfelbaum

Radio Maryja nie jest epicentrum tradycyjnej...

...Nauki Społecznej Kościoła. Zarówno obecny jak i poprzedni papież nie mówiąc już o Piusach był zawsze wrogiem marksizmu. Encyklika Centesimus Annus jest pogodzona z kapitalizmem wolnorynkowym przeciw kapitalizmowi państwowemu będącemu jak pisze papież tak naprawdę socjalizmem, który potępia mimo posługiwaniu się jego pojęciami.

24. "Drugim czynnikiem kryzysu jest niewątpliwie niesprawność systemu gospodarczego, której nie należy rozpatrywać jedynie jako problemu technicznego, ale raczej należy widzieć w tym następstwo pogwałcenia praw człowieka do inicjatywy, do własności i do wolności w dziedzinie ekonomicznej."

32. "Współczesna ekonomia przedsiębiorstwa zawiera aspekty pozytywne, których korzeniem jest wolność osoby, wyrażająca się w wielu dziedzinach, między innymi w dziedzinie gospodarczej. Ekonomia bowiem jest jedną z dziedzin wielorakiej ludzkiej działalności i podobnie jak w każdej z nich obowiązuje w niej prawo do wolności oraz obowiązek odpowiedzialnego z niej korzystania. Trzeba tu jednak podkreślić specyficzne różnice pomiędzy tymi tendencjami współczesnego społeczeństwa a tendencjami występującymi w społeczeństwie przeszłości nawet niedawnej."

33. "Jeszcze niedawno głoszono tezę, że kraje uboższe, aby się rozwijać, muszą się odizolować od rynków światowych i zaufać jedynie własnym siłom. Doświadczenia ostatnich lat wykazały, że kraje, które wybrały izolację, zatrzymały się lub cofnęły w rozwoju, natomiast posunęły się naprzód te, które umiały się włączyć w ogólny system wzajemnych powiązań gospodarczych na poziomie międzynarodowym. Wydaje się zatem, że największym problemem jest uzyskanie równoprawnego dostępu do rynku międzynarodowego,"

34. "Wydaje się, że zarówno wewnątrz poszczególnych narodów, jak i w relacjach międzynarodowych wolny rynek jest najbardziej skutecznym narzędziem wykorzystania zasobów i zaspokajania potrzeb."

35. "W tym sensie słusznie można mówić o walce z ustrojem gospodarczym rozumianym jako system zabezpieczający absolutną dominację kapitału oraz własności narzędzi produkcji i ziemi nad podmiotowością i wolnością pracy człowieka. W walce z tym systemem, modelem alternatywnym nie jest system socjalistyczny, który w rzeczywistości okazuje się kapitalizmem państwowym, lecz społeczeństwo, w którym istnieją: wolność pracy, przedsiębiorczość i uczestnictwo. Tego rodzaju społeczeństwo nie przeciwstawia się wolnemu rynkowi, ale domaga się, by poprzez odpowiednią kontrolę ze strony sił społecznych i państwa było zagwarantowane zaspokojenie podstawowych potrzeb całego społeczeństwa. Kościół uznaje pozytywną rolę zysku jako wskaźnika dobrego funkcjonowania przedsiębiorstwa: gdy przedsiębiorstwo wytwarza zysk, oznacza to, że czynniki produkcyjne zostały właściwie zastosowane a odpowiadające im potrzeby ludzkie — zaspokojone. Jednakże zysk nie jest jedynym wskaźnikiem dobrego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Może się zdarzyć, że mimo poprawnego rachunku ekonomicznego, ludzie, którzy stanowią najcenniejszy majątek przedsiębiorstwa, są poniżani i obraża się ich godność. Jest to nie tylko moralnie niedopuszczalne, lecz na dłuższą metę musi też negatywnie odbić się na gospodarczej skuteczności przedsiębiorstwa. Celem zaś przedsiębiorstwa nie jest po prostu wytwarzanie zysku, ale samo jego istnienie jaku wspólnoty ludzi, którzy na różny sposób zdążają do zaspokojenia swych podstawowych potrzeb i stanowią szczególną grupę służącą całemu społeczeństwu."

36. "Wypada teraz zwrócić uwagę na specyficzne problemy i zagrożenia, które powstają w najbardziej rozwiniętych strukturach gospodarczych i wiążą się z ich charakterystycznymi cechami. W poprzednich fazach rozwoju człowiek żył zawsze w obliczu konieczności: jego potrzeby były nieliczne, narzucone poniekąd przez obiektywne struktury jego cielesnej natury, działalność zaś gospodarcza była nastawiona na ich zaspokojenie. Jest jednak oczywiste, że dziś problem polega nie tylko na tym, by dostarczyć człowiekowi odpowiednią ilość dóbr, ale także by zaspokoić zapotrzebowanie na jakość: jakość towarów produkowanych i konsumowanych, jakość usług, z których się korzysta, jakość środowiska naturalnego i życia w ogóle."

42. "Wróćmy teraz do początkowego pytania: czy można powiedzieć, że klęska komunizmu oznacza zwycięstwo kapitalizmu jako systemu społecznego i że ku niemu winny zmierzać kraje, które podejmują dzieło przebudowy gospodarczej i społecznej? Czy to jest model, który należy proponować krajom Trzeciego Świata, szukającym właściwej drogi rozwoju gospodarczego i politycznego? Odpowiedź jest oczywiście złożona. Jeśli mianem „kapitalizmu” określa się system ekonomiczny, który uznaje zasadniczą i pozytywną rolę przedsiębiorstwa, rynku, własności prywatnej i wynikającej z niej odpowiedzialności za środki produkcji, oraz wolnej ludzkiej inicjatywy w dziedzinie gospodarczej, na postawione wyżej pytanie należy z pewnością odpowiedzieć twierdząco, choć może trafniejsze byłoby tu wyrażenie „ekonomia przedsiębiorczości”, „ekonomia rynku” czy po prostu „wolna ekonomia”. Ale jeśli przez „kapitalizm” rozumie się system, w którym wolność gospodarcza nie jest ujęta w ramy systemu prawnego, wprzęgającego ją w służbę integralnej wolności ludzkiej i traktującego jako szczególny wymiar tejże wolności, która ma przede wszystkim charakter etyczny i religijny, to wówczas odpowiedź jest zdecydowanie przecząca."

43. "Kościół nie proponuje żadnych modeli. Realne i naprawdę skuteczne modele mogą się zrodzić jedynie w ramach różnych historycznych sytuacji, dzięki wysiłkowi tych wszystkich, którzy w sposób odpowiedzialny podejmują konkretne problemy we wszystkich ich aspektach społecznych, gospodarczych, politycznych i kulturalnych, zazębiających się ze sobą. Temu wysiłkowi Kościół ofiarowuje, jako niezbędną ideę przewodnią, swoją naukę społeczną, która — jak już zostało powiedziane — uznaje pozytywny charakter rynku i przedsiębiorstwa, ale jednocześnie wskazuje, że muszą być one nastawione na dobro wspólne. Uznaje też, że ludzie pracy mają prawo zabiegać o pełne poszanowanie ich godności oraz o szerszy zakres udziału w życiu przedsiębiorstwa, tak, by nawet pracując razem z innymi i pod kierunkiem innych, mogli w pewnym sensie „pracować na swoim”, używając swej inteligencji i wolności."

Prosze przyjac moje

Prosze przyjac moje podziekowanie za to dopelnienie tematu.

To jest: Jan Bodakowski

Niewątpliwie lepiej było

Niewątpliwie lepiej było by gdybym w artykule pisał za każdym razem o libertarianach spod znaku Rothbarda. Niemniej to nie ja popełniłem nadużycie tylko Rothbard dając książce tytuł "Manifest Libertariański" i Koliber (jedyna konserwatywno liberalna, po części libertariańska organizacja) uwiarygodniać swoim wydaniem książkę. Nie słyszałem żeby libertarianie odcięli się i potępili Rothbarda (co najwyżej robią to dopiero o moim artykule).

To jest: Jan Bodakowski

A co do RM. W kościele

A co do RM. W kościele katolickim wiadomo jaka jest hierarchia. Opinie papieży są ważniejsze od opinii publicystów na falach zakonnego radia. RM dając eter socjalistom popada w herezje a nie jest głosem katolickim.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.