Szukaj na PNWydarzeniaGorące tematyZaloguj sięnowedyskutowane 2008
Ile? |
Polak znaczy frajer?Co powoduje, że państwa i narody łączą się w sojusze i pielęgnują przyjaźń? Zazwyczaj podstawą takich działań jest interes i potencjalne korzyści, rzadziej dążenie do podtrzymywania międzyludzkiego braterstwa. Takoż i nasi włodarze rozglądają się za przyjaciółmi, z którymi można by nie tylko dać sobie buzi ale i z kieszeni cos im podebrać. Mamy przeto dwa kierunki bratania się. Pierwszy to Unia Europejska. O tym kamracie nie będę się rozpisywał, bo uważam, że akurat ta "wielka narracja" skończy się klapą. Taki jest los wszystkich utopii. Drugi kierunek to USA. Ktoś kiedyś zwietrzył, że kolegowanie się z Jankesami może nam jakoś pomóc. W związku z tym, aby wykazać jak bardzo lubimy amerykanów, wsparliśmy militarnie ich wojny kolonialne. Jakby tego było mało zakupiliśmy od wuja Sama, dość już leciwe, myśliwce. W zamian nasi włodarze liczyli na dzierżawę pól naftowych, jakieś kontrakty, dozbrojenie armii, offsety itd. Jak na razie wdzięczność sojuszników z za Atlantyku okazywana jest dość oszczędnie. Widać mają węża w kieszeni. Tym niemniej pojawiła się nowa okazja do zrobienia interesu. Mianowicie nasi przyjaciele wpadli na pomysł, że zbudują sobie tarczę antyrakietową, która miałaby ich osłonić w razie gdyby ktoś zechciał poczęstować ich czymś mało smacznym. Niektóre elementy tej tarczy miały zostać umiejscowione w Polsce. Z miejsca narodziła się pewna myśl. Tacza? Czemu nie. Ale najpierw zrobimy "machniom". No i zaczęły się negocjacje, targi itp. Nie da się ukryć, że coś opornie to wszystko idzie. Strona amerykańska jakoś nie jest przekonana, żeby nam cokolwiek w zamian darować. Przebąkuje za to, żeby się za bardzo nie targować, bo jeśli prawdą jest, iż Iran ma rakiety średniego zasięgu, to całkiem możliwe, że coś kiedyś może do nas przylecieć i zrobić bum. Reasumując, efekty naszej dotychczasowej przyjaźni z USA polegają na tym, że nie dość, iż nie zyskaliśmy prawie nic, to jeszcze może nam na głowę spaść jakieś żelastwo. Jedyny plus całej tej zabawy, to fakt, że będziemy mieli w swojej armii żołnierzy, którzy widzieli prawdziwą wojnę i w niej uczestniczyli. Dobrze jest mieć w swojej armii weteranów, którym w razie czego nie zadrży palec na spuście. Żeby było zabawniej, niedawno Senat USA wydał rezolucję, w której kategorycznie wzywa Polskę do oddania Żydom odebranych im przez władzę ludową dóbr. Wyjątkowa to bezczelność, biorąc pod uwagę, że to m.in. prezydent Stanów Zjednoczonych, Franklin Delano Roosevelt , wepchnął nas w objęcia systemu, w którym rabunek był czymś zupełnie naturalnym. Tego typu świstki amerykańscy kongresmani mogą wysyłać do Moskwy, Berlina, Londynu, władz Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a na końcu przylepić sobie do czoła. Mniejsza z tym. Czas na wnioski końcowe. Otóż sojusz z USA – mimo, iż wygląda jak wygląda – nie jest pomysłem złym. Jednak żeby był dla nas efektywny musi zostać spełniony jeden warunek. Ten warunek, to istnienie za oceanem prężnego, polskiego lobby. Jak do tej pory nie zauważyłem żeby takowe tam istniało. Jest sprawą kompletnie żenującą, że od tylu lat nie udało się tam stworzyć wyrazistej, polskiej grupy wpływu. Gdyby amerykańska polonia tworzyła, wzorem Żydów, mocne, zwarte lobby gospodarczo-polityczne stanowiące ileś tam milionów głosów wyborczych, sytuacja wyglądała by nieco inaczej. Pewnie wszelkie negocjacje przebiegałyby w innym tonie, a i kongresmani nie wydawali by dziwacznych rezolucji w obawie przed utratą poparcia. Tymczasem dowiaduję się, że większość amerykańskich Polaków w wyborach prezydenckich chce oddać głos na kandydata, który zapomina, iż ich druga ojczyzna jest sojusznikiem USA. No i jak tu nie kiwać takich frajerów...? PS. Po opublikowaniu tego wpisu na stronie Salon24.pl, jeden z komentujących napisał takie o to zdania: "Prężne polskie lobby? Pręż się pan sam. Nie po to wyemigrowaliśmy. Pan niczego nie zrozumiał. Polskie lobby? Żeby wam załatwiało, naturalnie za darmo, rzeczy dla was samych nie do załatwienia? A wy w zamian będziecie nam fundować bezustanną krzywą mordę, wieczne dopominanie się o więcej i pułapkę paszportową'? Śmiech pusty." I ta skłonność do pogardzania swoimi rodakami oraz pilnowania, aby któremuś z nich przypadkiem nie było lepiej niż nam sprawia, że wciąż będziemy nie tylko frajerami ale i wycieraczkami. |
Czytajac Pański tekst można wpść w czarną rozpacz, żadnych
szans i znikąd ratunku. Czy taka jest beznadziejna cała prawica w Polsce, czy tylko tu na PN jest tak ponuro?
W odpowiedzi na uchwałę amerykańską należy uchwalić aby Izrael
zwrócił ziemie Palestyńczykom. Z tego wyłonią się na pewno nowe
przyjażnie i tarcza przeciwko Iranowi będzie zbędna!:-)
Taka nowa przyjażń może zaowocować nawet innymi materialnymi
korzyściami.
Czy ktoś ma jakiś inny pomysł na polską polityke zagraniczną czy
są zajęci topieniem rozpaczy?:-)
Anna
Ja bym poprosił senat USA
O potwierdzenie słusznosci Jałty.
I piszę to najpoważniej w świecie.
I to byłby akt odwagi znacznie wyższej, niz nazwanie warszawskiego ronda imieniem Dudajewa.
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Ja bym poszła dalej i obciążyła kosztami utraty ziem wschodnich
Polski ( Amerykanie rozumieją znak $ lepiej niż cokolwiek innego)
A co stoi na przeszkodzie polskiej przyjażni z Iranem?
Te same poglądy na zapsucie Zachodu,
Rozwiązanie problemu pedalstwa i feminizmu,
Rozwiązanie problemu wszelkich odszkodowań,
Można zaprojektować nowy rurociąg,
I wiele innych...:-)
W przemówieniach tylko zmienić słowo Allach na Bóg.
Anna
Trochę się pogubiłem...
To którzy są frajerami?
Ci, co pogardzają, czy ci co oczekują na manne z nieba?
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Polskie lobby
Nie będzie silnego lobby za granicą dopóki Polacy sami, tu na miejscu, nie zrobią porządku i nie naprawią własnego państwa. Tylko ci, którzy tu mieszkają, i którym na czymś zależy, mogą to zrobić. Zostawmy emigrację w spokoju. Wybrali sobie inną ojczyznę i dobrze. Mają do tego prawo. W końcu Polska stała się normalnym krajem. Jeśli komuś nie pasuje, to wyjeżdża.
Problemem jest to, że ci, którzy tu mieszkają nie bardzo wiedzą jak to zmienić. Drogę podał na talerzu prof. Przystawa, ale znalazło się mnóstwo innych, którzy mają lepsze pomysły. I tak wszystko stoi w miejscu.
Wiesław Liźniewicz
Naprawa własnego państwa, Polski.
Naprawa własnego państwa, Polski jest niemożliwa bez wprowadzenia, w trybie natychmiastowym, I i II Poprawki do Konstytucji oraz doregulowania - zgodnie z Konstytucją RP - Ordynacji Wyborczej (prezydenckiej i parlamentarnej).
Doregulowanie Ordynacji Wyborczej do Parlamentu oraz doprecyzowanie prawa prasowego uczyni zasadnym wprowadzenie JOW.
II Poprawka - proponowana od 2000 roku przez Narodowo-Obywatelską Płaszczyznę Wyborczą Inicjatywę Ogólnopolską /NOPWIO/ - zagwarantuje, że polityka będzie prowadzona ku pożytkowi Narodu i Obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, a nie w imię:
a. osobistych egoistycznych interesów politycznych,
b. partyjnych interesów politycznych,
c. wypełniania nieformalnych zobowiązań wynikających z uwikłań w
przeszłości,
d. tzw. przyszłych osobistych korzyści finansowych, politycznych
lub/oraz kontraktów i stanowisk.
Treść II Poprawki do Konstytucji RP
II. Druga poprawka do Konstytucji RP zobowiązywałaby wszystkie osoby piastujące lub obejmujące urzędy w strukturach władzy państwowej i publicznej (począwszy od Prezydenta RP, Rządu, Parlamentarzystów, Europarlamentarzystów, Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu, Sądownictwa, Prokuratury, NIK, IPN, Policji, Funkcjonariuszy samorządowych) do złożenia oświadczenia, na prawach przysięgi państwowej, pod rygorem skutków karnych oraz groźby utraty praw publicznych, obywatelskich i honorowych, że:
1. nie pozostają w żadnych zobowiązujących związkach, które mogłyby wynikać z potencjalnych uwikłań lub zobowiązań pochodzących z okresu działalności opozycyjnej w PRL, w tym uwikłań i zobowiązań mogących wynikać z nieformalnego finansowania działalności opozycyjnej przez nieokreślone źródła finansowania , tak krajowe jak i zagraniczne
2. nie pozostają w żadnych uwikłaniach, ani zobowiązujących związkach z dawnymi służbami specjalnymi PRL, w tym WSI, ani z ośrodkami obcych służb, w tym wywiadu gospodarczego, włączając wywiad typu korporacyjnego
3. nie pozostają w żadnych zobowiązujących związkach z jakimikolwiek ośrodkami i grupami lobbystycznymi, których działanie byłoby szkodliwe dla Narodu i Obywateli Państwa Polskiego
II Poprawka do Konstytucji RP nałoży konstytucyjny obowiązek świadomego rozróżniania pomiędzy dojrzałym lobbingiem, uwzględniającym dobro Polski, a patologicznym lobbingiem, który zawiera w sobie, również podejmowanie decyzji i inicjatyw bez merytorycznego przygotowania lub w stanie, tzw. niefrasobliwości.
Marian Antosz, synapsa@plaszczyznawyborcza.pl
Marian Antosz, synapsa@plaszczyznawyborcza.pl