Prasa prawicowa na celowniku MSW, czyli rozbrat ze zdrowym rozsądkiem

Niedawno na na stronie internetowej bibula.com natknąłem się na raport przygotowany w 2007 roku przez Poznańskie Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych PAN dla MSWiA. Raport nosił wielce obiecujący tytuł „Monitorowanie treści rasistowskich, ksenofobicznych i antysemickich w prasie polskiej”. Nie zawiodłem się, dzieło Aleksandry Gliszczyńskiej, Katarzyny Sękowskiej Kozłowskiej i Romana Wieruszewskiego okazało się hard corowym rozbratem ze zdrowym rozsądkiem. Raport zdaniem jego autorów wpisuje się w „Krajowy program przeciwdziałania dyskryminacji rasowej, ksenofobi i związanej z nimi nietolerancji” realizowany przez MSWiA i podobne akty międzynarodowe.

Postulat likwidacji wolności słowa
Pracownicy naukowi poznańskiej PAN w swym raporcie przyjęli szokujące (dla osób przywiązanych do praw człowieka) założenia badawcze. Jak sami piszą (s.5) „Wolność poglądów gwarantowana przez art.54 konstytucji RP nie jest wolnością absolutną”, „nie budzi wątpliwości” karanie za i nie dopuszczenie do wyrażania poglądów które autorzy raportu uważają za rasistowskie, ksenofobiczne i antysemickie. Zdaniem autorów raportu na „na państwach ciąży obowiązek penalizacji czynów polegających na propagowaniu takich treści oraz na ściganiu ich sprawców”. Prześladowanie osób o politycznie niepoprawnych poglądach nakazuje Polsce zresztą Europejska Komisja przeciw Rasizmowi i Nietolerancji oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka (odmawiający ksenofobom i antysemitom wolności słowa). Do prześladowania osób mających poglądy sprzeczne z poglądami autorów raportu służyć mają artykuły 256 i 257 Kodeksu Karnego i artykuł 55 ustawy o IPN. W swym piętnowaniu rzekomej „mowy nienawiści” autorzy odwołują się do równie hard corowej pracy Tuli i Kowalskiego „Zamiast procesu”.
„Mowa nienawiści” potępiana przez poznańskich naukowców polegać ma na werbalnym dyskryminowaniu jednostki z powodu jej przynależności do jakieś grupy [w definicji tej przejawia się hipokryzja naukowców którzy sami nawołują do prześladowania osób przynależących do grup głoszących poglądy odrzucane przez autorów raportu]. Za bardzo groźną formę „mowy nienawiści”
autorzy uznali wypowiedzi w formie aluzji, satyry lub cytatu [pod sowiecką okupacją też karano za opowiadanie dowcipów politycznych].

Antysemityzm

Zdaniem autorów raportu (s.9) „Zwalczanie antysemityzmu uznawane jest za integralny i istotny składnik walki z rasizmem” [walkę z antysemityzmem za jeden z głównych celów stawiał sobie po II wś komunistyczny okupant w Polsce, w ramach walki z antysemityzmem komuniści wymordowali dziesiątki tysięcy polskich patriotów].
Antysemityzm (według autorów) publicznie i w formie pisemnej przejawia się w:
Nawoływaniu do przemocy, nienawiści lub dyskryminacji osób pochodzenia lub tożsamości żydowskiej.
Publicznym obrażaniu i zniesławianiu osoby lub grupy z powodu ich faktycznego lub przypuszczalnego pochodzenia lub tożsamości żydowskiej.
Publicznym deprecjonowaniu lub oczernianiu z powodu pochodzenia lub tożsamości żydowskiej.
Publicznym zaprzeczaniu, trywializowaniu, usprawiedliwianiu, przebaczaniu holocaustu [warto pamiętać że antysemickiego, według kryteriów autorów raportu, przebaczenia holocaustu dokonali biskupi Polscy w liście do biskupów Niemieckich].
Publicznym trywializowaniu, usprawiedliwianiu i przebaczaniu antysemickich zbrodni.
Magazynowaniu i dystrybucji druków pisanych i obrazkowych uznanych za antysemickie [tej straszliwej zbrodni non stop dokonują wszystkie biblioteki naukowe, zapewne w ramach walki z antysemityzmem będą musiały zostać zamknięte a ich księgozbiory spalone].
Krytykowaniu Izraela jako państwa żydowskiego (wolno krytykować politykę Izraela (s.10) „jeśli krytyka ta nie odwołuje się do narodu żydowskiego” [tak przypadkiem Izrael jest państwem narodowym, przyznającym obywatelstwo według rasistowskich kryteriów, z władzami wybranymi w demokratycznych wyborach, państwem którego polityka jest emanacją woli narodu żydowskiego].
Obwinianiu żydów [zapewne jest to zamach na dogmat o niepokalanym poczęciu narodu żydowskiego].
Twierdzeniu że żydzi są lojalni wobec Izraela.
Mówieniu że istnieje spisek żydowski [ponieważ istnieje dogmat że nie ma spisku żydowskiego].
Rysunkach satyrycznych których bohaterowie mają semickie rysy twarzy.
Porównywaniu polityki Izraela z polityką nazistów [bo żydzi z miłości do Palestyńczyków okupują Palestynę, zamknęli Palestyńczyków w obozach, głodzą, terroryzują, okradają, okaleczają, torturują i mordują palestyńskie kobiety, dzieci i mężczyzn).
Odmawianiu żydom prawa do własnego państwa.

Ksenofobia
Ksenofobia zdaniem autorów artykułu przejawia się w awersji, wrogości, nienawiści, wobec obcych osób lub państw. Według dogmatu poznańskich naukowców ksenofobia jest (s.12) „nieoparta na żadnych racjonalnych przesłankach lub obiektywnych faktach”. Ksenofobią mają też być postawy i wypowiedzi odwołujące się do „resentymentów historycznych” [zapewne odwoływaniem się do resentymentów historycznych jest malarstwo Matejki i Malczewskiego, książki Sienkiewicza, Muzeum Powstania Warszawskiego i inscenizacja bitwy pod Grunwaldem, choć zapewne resentymentem historycznym nie jest pamięć o holocauście].
(s.12) „Za współczesną formę ksenofobi uznaje się również wyrażanie wrogości wobec idei jednoczenia się państw i narodów w ramach Unii Europejskiej” (dopuszczalne jest krytykowanie funkcjonowania UE jako instytucji [Straszliwej zbrodni ksenofobi wobec UE dopuścili się ostatni Irlandczycy, w Polsce nieustanie dopuszczała się go UPR, LPR, NOP czy Radio Maryja]).
Zdaniem autorów raportu wypowiedzią ksenofobiczną morze być: ośmieszanie państw i osób [dopuszczał się tego Latający cyrk Monty Pythona], opieranie się na lękach i wrogości wynikającej z wydarzeń i zaszłości historycznych [oczywiście nie w wypadku pamięci o holocauście].

Rasizm
Za rasizm poznańscy naukowcy uznali dyskryminacje z powodu koloru skóry lub pochodzenia etnicznego. Wypowiedź rasistowska charakteryzuje się tym że (s.13) „obraża, znieważa, wyszydza, ośmiesza, poniża, demonizuje”.

Czasopisma do odstrzału
Poznańscy naukowcy na swej liście proskrypcyjnej czasopism popełniających ohydne zbrodnie rasizmu, antysemityzmu i ksenofobii umieścili 9 czasopism (które byli z wypiekami na twarzy czytali od 16 listopada 2007 do 15 grudnia 2007). Zbrodniczymi czasopismami okazały się być wolnorynkowy tygodnik „Najwyższy Czas” i miesięcznik „Opcja na prawo”, pisma zwolenników PiS „Nasza Polska” i „Myśl Polska”, protestanckie czasopismo „Idź pod prąd” i cztery czasopisma wydawana przez Leszka Bubla.

Zbrodniczy „Najwyższy Czas”
Przejawami zbrodniczego antysemityzmu, ksenofobi i rasizmu w publicystyce autorów „Najwyższego Czasu” były artykuły w których:
Kataw Zar używał „pogardliwych określeń o charakterze antysemickim w stosunku do państwa Izrael” i żydów.
Marian Miszalski zawierał „ksenofobiczną interpretacje integracji europejskiej” i „używał sformułowań o zabarwieniu antysemickim”.
Olgiert Domino pochwalał ksenofobiczne i rasistowskie poglądy Szwajcarskiej Partii Ludowej i opowiadał się po stronie antysemitów i rasistów (N. Griffina i D. Irvinga).
Stanisław Michalkiewicz porównał przystąpienie Polski do UE do działań hitlerowskich Niemiec. Oraz (s.20) „przedstawiał ksenofobiczne i antysemickie poglądy” wobec integracji z UE.
Janusz Korwin Mikke zawarł w swoim artykule treści rasistowskie ośmieszające i wyszydzające Eskimosów.
Robert Luka okazał się ksenofobem uznając politykę RFN za podobną do polityki Cesarstwa Niemieckiego.
Adam Wielomski deprecjonował cierpienia murzynów w USA.
Tomasz Teluk prezentował ksenofobiczną tezę że integracja europejska powoduje „wzrost zjawiska narkomani”.
Tomasz Sommer umieścił symbol sierpa i młota na fladze UE czym obraził obywateli UE i przejawił swoją ksebofobie.

Zbrodnie „Opcji na prawo”

Zbrodniczość „Opcji na prawo” wyraziła się w tym że:
Damian Leszczyński w swoim artykule zawarł antysemickie aluzje.
Michał Pluta szydził z osób pochodzenia żydowskiego.
Krzysztof Ligęza , Marek Klecel i Adam Danek w swoich artykułach przedstawili „ksenofobiczną koncepcje integracji europejskiej”.
Tomasz Cukiernik obraził obywateli UE sugerując że są zniewoleni przez UE.

Przestępstwa „Naszej Polski”
Czasopismo M. Adamus i P. Jakuckiego dokonało niewyobrażalnych przestępstw na tle rasowym publikując artykuły w których:
Magdalena Chadaj (s.35) „przedstawiła ksenofobiczny obraz integracji europejskiej”.
Stanisław Michalkiewicz nazwał Adolfa Hitlera wybitnym przywódcą socjalistycznym [zarzut ten zresztą potwierdza moje obawy że poznańscy naukowcy są ignorantami nie wiedzącymi kim jest Stanisław Michalkiewicz i jakie ma poglądy, ignorantami nie dostrzegającymi ironii].
Da-Ha stwierdził że żydzi szkodzili Polakom.

Zbrodnicze oblicze „Myśli Polskiej”
Pismo Jana Engelgarda podpadło poznańskim naukowcom artykułami w których:
Andrzej Horodecki przejawiał ksenofobie porównując holocaust z integracją europejską.
Antoni Mariański ksenofobicznie krytykował Ukraińców, wyrażał wrogość wobec UE, żydów i Niemców.
Krzystof Nagrocki sugerował żydowskie pochodzenie niektórych agentów SB.

Krwiożerczość protestantów

W protestanckim piśmie „Pod prąd” autorów raportu zbulwersował:
Paweł Chojecki który (s.43) „przedstawi ksenofobiczną wizje integracji europejskiej”.
Janusz Korwin Mikke który (s.44) „prezentuje poglądy rasistowskie” i „sugeruje że reżim hitlerowski był bardziej przyjazny ludziom niż system demokratyczny”.

Krew dziatek na rękach Bubla

Poznańskich naukowców najbardziej pochłonęły pisma (zdaniem autorów raportu antysemickie, ksenofobiczne i rasistowskie) wydawane przez Leszka Bubala. W których autorów raportu zbulwersowało:
Przedstawianie judaizmu jako religii wrogiej, agresywnej i fałszywej.
Dowodzenie żydowskiego pochodzenia braci Kaczyńskich [dziwnym trafem żoliborskie pochodzenie braci Kaczyńskich jakoś mieszkańców Żoliborza nie poniża].
Pisanie o współpracy żydów z nazistami, finansowaniu NSDAP przez żydów.
Pisanie o współpracy żydów z bezpieką, wspieraniu przez żydów reżimu komunistycznego w Polsce.
Sugerowanie nieautentyczności dzienników Anny Frank.
Sugerowanie że ataki na WTC były dziełem Amerykanów i żydów.
Pisanie o kierowaniu przez żydów NKWD.
Podważanie tezy o polskiej odpowiedzialności za Jedwabne.
Krytykowanie osób pochodzenia żydowskiego.
Publikowanie rysunków satyrycznych dotyczących osób pochodzenia żydowskiego.
(s.29) „Umieszczenie swastyki i sierpa i młota w emblemacie nawiązującym do flagi Unii Europejskiej [co] obraża jej obywateli i stanowi przejaw ksenofobi”
Ksenofobiczne postrzeganie UE.
Przejawianiu antysemityzmu poprzez zarzucaniu „gazecie wyborczej” nierzetelności.
Sugerowanie konieczności zbadania ilości żydów w Polsce i ich pozycji [zapewne działalność GUS czy socjologów badających wielkość i pozycje społeczności żydowskiej też podpada pod antysemityzm].
Zarzucanie społeczności żydowskiej czerpania korzyści z holocaustu.
Odwoływanie się do uprzedzeń historycznych.
Pojawianie sie w teksie artykułu ksenofobicznego i antysemickiego (s.39) „określenia „socjalistyczno- masońska Europa” i „tradycyjni wrogowie Polski” w odniesieniu do Rosji i Niemiec”.
(s.40) „Wpisanie swastyki w „gwiazdę Dawida” [co] znieważa osoby narodowości żydowskiej i stanowi jawny przejaw antysemityzmu” [najgorszymi więc antysemitami są członkowie sekty realian którzy za logo swojej sekty przyjęli swastykę w gwieździe Dawida].

W nioski końcowe
Zdaniem poznańskich naukowców rasizm przejawia się najrzadziej, zazwyczaj w zawoalowanej formie i akceptacji segregacji rasowej. Ksenofobia przejawia się w (s.46) „skrajnie ksenofobicznym nastawieniu wobec Unii Europejskiej”. Antysemityzm zaś jest najczęstszy, jawny albo aluzyjny. Hitleryzm zaś przejawił się w wypowiedzi Stanisława Michalkiewicza [znanego przeciwnika socjalizmu i propagatora kapitalizmu] który Adolfa Hitlera nazwał „wybitnym przywódcą socjalistycznym”, oraz w pisaniu o pozytywnych przejawach polityki NSDAP [tak na marginesie naziści zwalczali nikotynizm, propagowali zdrową dietę, wybudowali autostrady].
Autorów raportu bardzo bulwersowała powszechna dostępność potępianych przez nich czasopism i homofobiczna ich zawartość. Postulowali oni karanie opisanych przez nich czasopism i publicystów za korzystanie przez nich z wolności słowa. Domagali się zabierania publicystom, wydawcom i sprzedawcom (takich czasopism), urządzeń służących do kolportowania takich treści [w stanie wojennym za przewożenie solidarnościowych ulotek komuniści zabierali samochody]. Zdaniem poznańskich naukowców prześladowania powinny dotknąć nie tylko prasę ale i internet oraz książki.
Autorzy raportu sugerowali rozpoczęcie prześladowań wobec autorów, wydawców i sprzedawców książek uznanych przez poznańskich naukowców za wrogie:
Henryka Pająka „Strach być Polakiem” i „Jedwabne geszefty”.
Jerzego Chodorowskiego „Rodowód ideowy Unii Europejskiej”.
Andrzeja Szcześniaka „Paneuropa”.
Stanisława Michalkiewicza „Studia nad żydofilią” i „Na niemieckim pograniczu”.
Kazimierz Gajewski „Poznaj żyda”.
Jerzego Roberta Nowaka „Kogo muszą przeprosić żydzi” i „Polska a Unia Europejska”.
Waltera Whita „Ukryta Tyrania”.
Władmira Bukowskiego „Unia Sowiecka a Związek Europejski” [zapewne ksenofobia Bukowskiego jest objawem jego schizofrenii bez objawowej rozpoznanej przez sowieckich psychiatrów].
Księdza Michała Poradowskiego „Nowy Światowy Ład”.
Zbigniewa Żmigrockiego „Akcje antynarodowe”.
Księdza Józefa Kruszyńskiego „Antysemityzm, Antyjudaizm, Antygoizm”.
Jana Marszałka „Polska Zdradzona”.
Zapewne z powodu śmierci kilku z autorów jedyną represja wobec nich było by sprofanowanie w ramach walki z antysemityzmem ich grobów i rozrzucenie ich zwłok po okolicy.

Antysemityzm Katawa Zara

jest kuriozalnym zarzutem. "Tropikalny Kurnik" i inne tego typu określenia używane w każdym artykule jego autorstwa, co gorsza, pisanym piękną polszczyzną przez izraelskiego dziennikarza walą niby obuchem w łeb tych obrońców wszelakich uciśnionych mniejszości. O p. Michalkiewiczu można długo, bo to mistrz nad mistrze słowa pisanego. Można się z Nim, oczywiście nie zgadzać, jednak, by polemizować, trzeba być uczonym i mądrym. Naukowiec, czyli żerujący na nauce yntelygient lepiej niech nie dyskutuje. Wyjdzie na idiotę. I dobrze.

Wracając do tytułu komentarza: zarzucać Żydowi, i to temu właśnie, antysemityzm może tylko totalny ignorant. A ta trójka...

Pewnie już nie mieli na maturze matematyki, stąd z logiką niejakie problemy. A może to dzięki ich naukom nasze prawo jest nielogiczne?

Żal tylko, iż Ministerstwo Tego I Owego zapłaciło za tego gniota naszymi pieniędzmi.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.