A nie mówiłem? "Bieda-emerytury"

Gazeta Wyborcza podjęła właśnie trud kampanii o godne emerytury. Lepiej późno niż wcale, ale jednak szkoda, że nie dziesięć lat temu, gdy śp. Krzysztof Dzierżawski prorokował jakie będą skutki zmiany systemu emerytalnego.

Rząd wyliczył, że przeciętna emerytura, która będzie wypłacana według nowego systemu dla niektórych będzie nawet o jedną czwartą niższa niż ta, która obowiązuje dzisiaj!!! Pan Krzysztof wyliczył to już w 1999 roku. Taki musiał być skutek reformy emerytalnej, która zakładała, że państwo przestanie „dopłacać” do emerytur.

W nowym systemie ich wysokość ma zależeć od składek odłożonych w otwartych funduszach emerytalnych i ZUS. I tak 45-letnia dziś lekarka, jeśli zarabia 5 tys. zł brutto, w starym systemie emerytalnym dostałaby 3,5 tys. zł emerytury. W nowym dostanie 2,2 tys. zł brutto – donosi Wyborcza pod tytułem „Biedaemerytury”.

Marek Góra, twórca reformy emerytalnej powiedział Gazecie: „Trudno, tak jest sprawiedliwie. Nie można dostawać pieniędzy za nic.” Święte słowa! Problem polega tylko na tym, że nie powiedziano tego ludziom, gdy tworzono OFE!!! Wówczas w reklamówkach pokazywano polskich emerytów, którzy odpoczywają pod palmami lub rywalizują z Japończykami w „cykaniu” fotek w czasie licznych wycieczek turystycznych.

W kraju, w którym ponad 15% społeczeństwa stanowią emeryci, wprowadzenie kapitałowego modelu emerytalnego opartego na opodatkowaniu wynagrodzeń nie jest możliwe! Młodzi, pracujący ludzie musieliby bowiem z własnych pensji nie tylko pokryć emerytury wypłacane ich dziadkom i rodzicom, ale także zaoszczędzić na swoje własne emerytury w przyszłości. No i jeszcze z tego co im zostanie po opodatkowaniu wychować dzieci. Bo przecież ktoś będzie musiał kupować te akcje, w które dziś zainwestujemy na swoją przyszłość, żeby miały one jakąś wartość w przyszłości.

Symulację wysokości emerytur rząd odważył się w końcu przedstawić oświatowym związkom zawodowym podczas negocjacji płacowych, które – jak mówi wiceminister pracy Agnieszka Chłoń-Domińczak – „walczą o zachowanie wcześniejszych emerytur, a to się po prostu nie opłaca”. Podziałało, że hej!!! „Nadal chcemy wcześniejszych emerytur. Ale bardziej będziemy naciskać na podwyżki płac” – skwitował wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński. Wcześniej poprzedniemu rządowi „kota popędzili” górnicy, którzy też nie są na tyle głupi, żeby liczyć na OFE.

Co można zrobić, żeby zwiększyć swoje szanse na godną starość? Minister Chłoń-Domińczak radzi: „Pracować dłużej niż obowiązujący teraz wiek emerytalny”. No i „trzeba odkładać dodatkowe pieniądze na emeryturę. I to już od momentu, kiedy się podejmie pierwszą pracę” – dodaje Filip Chybalski, ekspert emerytalny z Politechniki Łódzkiej.

Żeby ludzie chcieli pracować dłużej trzeba tylko – UWAGA, UWAGA!!! – „zapewnić przedszkola wnukom i dobrą opiekę starym rodzicom. Bo inaczej – tak jak teraz – ludzie będą rezygnować z pracy, by zająć się bliskimi”.

A co trzeba zrobić, żeby jeszcze ludzie chcieli dodatkowo oszczędzać? Na to rady jakoś nie ma. Rząd opodatkowuje przecież wynagrodzenia brutto (czyli to co pracodawca płaci w sumie za zatrudnienie pracownika temuż pracownikowi i fiskusowi) łącznie stawką 80%! Żeby pobudować przedszkola dla dzieci, domy spokojnej starości dla dziadków i żeby jeszcze emerytury (zarówno te wypłacane dziś, jak i te w przyszłości) mogły być „godne”, opodatkowanie pracy musiałoby wynieść ze 200%.

Sejm zajmie się emeryturami dopiero po wakacjach, bo teraz zajmuje się imunitetem Ziobry, ale i tak będzie gorąco bo opozycja nie zostawia na projekcie suchej nitki. Co prawda dzisiejsza opozycja – czyli SLD i PiS – rządzili przez sześć minionych lat, ale dopiero bedąc w opozycji wiedzieliby co zrobić z emeryturami. Podobnie zresztą jak Platforma, która też wiedziała co zrobić – jak była w opozycji.

Pierwsze kobiety mają zacząć otrzymywać emerytury z OFE już w styczniu 2009 roku, ale wciąż nie wiadomo, kto, co i jak będzie im wypłacał. Do pierwszego czytania rządowego projektu ustawy emerytalnej nie doszło, bo w projekcie były odwołania do funduszy dożywotnich a projektu ustawy wprowadzającej taki fundusz jeszcze rząd nie przyjął!!!!!

Wysokość emerytur będzie elementem międzypokoleniowego, politycznego „układu” między osobami aktywnymi zawodowo i emerytami. Bo świadczenia wypłacane tym, którzy już nie pracują muszą zależeć od ogólnego poziomu PKB. A ten jest wypracowywany przez tych, którzy pracują. I to w Polsce, a nie w Irlandii! Wszystko zależy więc od tego ilu ich w ogóle jest, i ilu ma pracę! A to w dużym stopniu zależy od opodatkowania tejże pracy. Każdy podatek wywiera efekt akcyzowy. Im bardziej coś opodatkujemy, tym tego czegoś mamy mniej. Jak opodatkujemy dochód, to mamy niższy dochód.

Jak opodatkujemy oszczędności, to mamy mniejsze oszczędności. Jak opodatkujemy pracę, to mamy mniej pracy – ergo wyższe bezrobocie! I mniej osób wówczas pracuje i płaci jakiekolwiek składki na emerytury swoje i innych. Dlatego system emerytalny oparty głównie na opodatkowaniu wynagrodzeń za pracę musi upaść! Howgh! – jak mówił Winetu.


Robert Gwiazdowski
inne teksty autora...
www.blog.gwiazdowski.pl

To jest: Ireneusz

Propaganda i wieczna socjotechnika

I tak 45-letnia dziś lekarka, jeśli zarabia 5 tys. zł brutto, w starym systemie emerytalnym dostałaby 3,5 tys. zł emerytury. W nowym dostanie 2,2 tys. zł brutto – donosi Wyborcza

Lekarka w tym wieku zatrudnia się na kontrakcie, a nie na umowie o pracę. Na umowie o pracę pracują jedynie lekarki w wieku przedemerytalnym czyli około 60-tki. Więc ta 45-letnia otrzyma emeryturę z ZUS od składki 500 złotych miesięcznie. Założę się, że nie dostanie więcej niż 200 złotych emerytury łącznie z I i II filaru.
Po co te kłamstwa, nota bene powtarzane bezkrytycznie przez pana Gwiazdowskiego?

---------
Demokracja w Polsce to ułuda.
Wybory dziś to możliwości PRL.
Wolność. Odpowiedzialność. Obywatelskość. Skuteczność.
www.jow.pl

To jest: BTadeusz

Wszystko dlatego, ze kazdy "mający udział" we władzy

od 1989, to agent - cholera wie czego.
On też nie wie.
On tylko wie, że nie chce być "narodem".
Noród - to taka substancja - która daje się doić.
To bliżej nieokreślony "naród" zostanie zmuszony do poniesienia kosztów emerytur dzisiejszych ludzi korporacji władzy.
No... no chyba, ze się wk...i.

I nie zechce.
I mniej lub bardziej radykalnie wprowadzi to, co należało wprowadzić w 1989 r.
Przejąć do budżetu zawartośc ZUSowskich kont i
zagwarantowac emerytury jedynie socjalne. (wszystkim równe - i zasłużonym, i górnikom, i menelom).
(zagwarantowac- czyli wypłacać z budżetu)
Jakieś 1000PLN - na dzisiejsze pieniądze i zwolnić wszystkich od obowiazku ubezpieczeń.

Sadzę że i tak - tak się toskończy.
Bo konta ZUSu - puste.

To co sobie panowie ministrowie i premierzy naliczają - nie ma pokrycia w żadnym banku.

Dobre...:DDDDDDD

cytat:
Wszystko dlatego, ze kazdy "mający udział" we władzy,od 1989, to agent - cholera wie czego.
On też nie wie.
Na tym cała sztuka polega.... jak zrobić "agenta", takiego.... aby sam nie wiedział że agentem jest !
I tak go poprowadzić, aby zawsze działał na korzyść zlecającego. Sam nie zdając sobie sprawy , że wszystko co robi....jest tylko zleconym zadaniem.
Wieeelka sztuka !
A jednak niektórzy potrafią takie sztuczki -:)))
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: BTadeusz

Drogi Panie Adamie...

ON WIE DOSKONALE, ZE JEST AGENTEM - PRZECIEŻ POBIERA WYNAGRODZENIE.
NIE WIE, KTO UZUPEŁNIA STAN KONTA, Z KTÓREGO MU PŁACĄ.
Wie, że gdy się zestarzeje - przyjdą inni, tacy jak on i nie wiedząc na czyje zlecenia działając będą z dojenia narodu - gwarantowć mu emeryturę wyższą, niż narodowi.
Za co?!?!?!?
Panie Adamie?

Sokojnie...p.Tadeuszu

"korporacja władzy" i tak już pożądnie robi w portki, bo nikt nie ma pomysłu jak ludzi otumanić z tym OFE. Naobiecywali i nie wiedzą co z tym zrobić. I tym razem "tumanienie" nie przejdzie. 2009 - będzie dupś!
I żadni Gwiazdowscy tego nie zatrzymają!
Później - tu się zgodzę z panem - pozostaną tylko emerytury socjalne... no i jeszcze dzieci... jeśli ktoś je ma (jako II filar).
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: BTadeusz

Cóż...

cytat:
To co sobie panowie ministrowie i premierzy naliczają - nie ma pokrycia w żadnym banku.

Ale nie zważając na to może się pojawić jakiś "Anioł", który powie:
Jak to? skoro sobie naliczyli, to maja prawo słusznie nabyte do, np.10000PLN/miesiąc.
I znowu karuzela się zakręci....

To jest: rosomak

Optymista się znalazł...

cytuję BTadeusz:

Sadzę że i tak - tak się toskończy.

= ;-)

To jest: Grzegorz Rossa

Gwiazdowski pisze, jakby nie słyszał o krzywej Laffera

Rząd opodatkowuje przecież wynagrodzenia brutto (czyli to co pracodawca płaci w sumie za zatrudnienie pracownika temuż pracownikowi i fiskusowi) łącznie stawką 80%! Żeby pobudować przedszkola dla dzieci, domy spokojnej starości dla dziadków i żeby jeszcze emerytury (zarówno te wypłacane dziś, jak i te w przyszłości) mogły być „godne”, opodatkowanie pracy musiałoby wynieść ze 200%

Gwiazdowski pisze, jakby nie słyszał o krzywej Laffera.
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal

Eksperci

Nie twierdzę ze system emerytalny i jego modernizacja to sprawa prosta. Nigdzie na całym świecie nikt sobie z tym do końca nie poradził. W tak chętnie przywoływanych Niemczech też ulega to zmianom i to niestety na gorsze.Obarczanie za taki stan rzeczy głównie niżu demograficznego, też nie jest do końca zgodne z prawdą, ponieważ taką a nie inną strukturę i stan zatrudnienia, wymusza postęp technologiczny.W obecnej dobie szalonego rozwoju technologicznego, to skala tego postępu będzie jak się wydaje głównym lub jednym z głównych elementów stymulujących zatrudnienie. Natomiast ludzie tacy jak Pan Gwiazdowski,zawsze będą optowali na rzecz niekończących się zmian, ponieważ oni z tego żyją i to całkiem dobrze.Wytwarzanie poczucia zagrożenia w tej materii,leży więc co oczywiste w ich interesie,ponieważ tutaj wkracza na scenę ich kolejna rola, a mianowicie tych którzy przynajmniej teoretycznie znajdą antidotum na te problemy.Zauważmy jak dobrze żyje się ludziom umocowanym w różnego rodzaju tzw.organizacjach pozarządowych, fundacjach i temu podobnych miejscach,to są dopiero "dojne krowy". Na przyszłość i to nie tak bardzo odległą, jedynym tak naprawdę skutecznym rozwiązaniem wydawałoby się samoograniczenie ludzkości w rozwoju technologicznym, ponieważ równowaga w tym zakresie została naruszona już dosyć dawno temu.Nic na tym świecie nie jest nieograniczone i wszystko ma swój koniec. Oby w tym amoku rozwoju i postępu, nie okazało się pewnego dnia że będzie to koniec w wymiarze ostatecznym.

To jest: Grzegorz Rossa

A ja tak

cytuję Tornado:
Nie twierdzę ze system emerytalny i jego modernizacja to sprawa prosta
A ja tak.
http://www.eioba.pl/a82195/program_uwlaszczenia_na...
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal

Jest to z całą pewnością

Jest to z całą pewnością jakiś pomysł i za pracę włożoną w napisanie tego programu moje wyrazy uznania. Ale w związku z tym jest pytanie mianowicie - czy coś podobnego chociażby w ogólnych zarysach udało się gdziekolwiek choćby w części wprowadzić w życie z jakim takim powodzeniem,ażeby był jakś punkt odniesienia do praktyki w tym zakresie.

To jest: Grzegorz Rossa

To my mamy szansę zostać "punktem odniesienia" dla innych

cytuję Tornado:
czy coś podobnego chociażby w ogólnych zarysach udało się gdziekolwiek choćby w części wprowadzić w życie z jakim takim powodzeniem,ażeby był jakś punkt odniesienia do praktyki w tym zakresie.
To my mamy szansę zostać punktem odniesienia dla innych.
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal

Punkt odniesienia...

cytuję Grzegorz Rossa:

To my mamy szansę zostać punktem odniesienia dla innych.

Kolejny eksperyment?. Być może nawet z perspektywą powodzenia, ale nasze społeczeństwo po 89'roku było świadkiem tylu tego typu przedsięwzięć, np.NFI, bandycka jak się potem okazało prywatyzacja,tzw. zaciskanie pasa, schładzanie gospodarki, że na kolejne działania mające co by tu nie mówić to jednak charakter eksperymentu, nie udałoby sie uzyskać przyzwolenia. A takie przyzwolenie, uważam za warunek bezwzględnie konieczny. Na początek to chyba jednak pomysł na pozyskanie przychylności społeczeństwa, a to ze względu na to o czym wyżej nie byłoby proste, o ile w ogóle możliwe.

To jest: Grzegorz Rossa

Likwidacja obozu wojskowego do końca. W przypadkach, które Pan w

cytuję Tornado:
cytuję Grzegorz Rossa:

To my mamy szansę zostać punktem odniesienia dla innych.

Kolejny eksperyment?

Likwidacja obozu wojskowego do końca.
cytuję Tornado:
. Być może nawet z perspektywą powodzenia, ale nasze społeczeństwo po 89'roku było świadkiem tylu tego typu przedsięwzięć, np.NFI, bandycka jak się potem okazało prywatyzacja,
W przypadkach, które Pan wymienił, ludzie byli bierni, to inni robili coś z ludźmi. Dlatego proponuję, żeby ludzie zrealizowali Program Uwłaszczenia Narodowego własnoręcznie, jak zbudowali pierwszą Solidarność.
cytuję Tornado:
tzw. zaciskanie pasa, schładzanie gospodarki, że na kolejne działania mające co by tu nie mówić to jednak charakter eksperymentu, nie udałoby sie uzyskać przyzwolenia. A takie przyzwolenie, uważam za warunek bezwzględnie konieczny. Na początek to chyba jednak pomysł na pozyskanie przychylności społeczeństwa, a to ze względu na to o czym wyżej nie byłoby proste, o ile w ogóle możliwe.
Kto w całych dziejach wydał najlepszy rozkaz?
cytuję Stalin:
Солдаты, перд вами сало, сахар, давай вперед!
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal

Metoda

Cytuję Grzegorz Rossa:

cytuję Stalin:
Солдаты, перд вами сало, сахар, давай вперед!

Taki numer przejdzie w momencie, kiedy ludzie nie będą mieli co do garnka włożyć. Każda zmiana która ma w nazwie "rewolucyjna" źle się kojarzy.

To jest: Grzegorz Rossa

Wtedy Taki numer nie przejdzie. Kiedy ludzie są zbyt zdesperowan

cytuję Tornado:
Cytuję Grzegorz Rossa:

cytuję Stalin:
Солдаты, перед вами сало, сахар, давай вперед!

Taki numer przejdzie w momencie, kiedy ludzie nie będą mieli co do garnka włożyć.

Wtedy Taki numer nie przejdzie. Kiedy ludzie są zbyt zdesperowani, będzie zwykła grabież. A chodzi o to, żeby to była polska tradycyjna samo organizująca się od dołu rewolucja. Coś takiego już miało miejsce na mniejszą skalę, w Karnawale ludzie samowolnie zajęli niektóre tereny publiczne i podzielili je na ogródki działkowe. Chodzi o to, żeby to powtórzyć w skali całego kraju. Żeby to było jak zdobywanie Dzikiego Zachodu.
cytuję Tornado:
Każda zmiana która ma w nazwie "rewolucyjna" źle się kojarzy.
Chyba nie każda.
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal

Złodziejstwo jest złodziejstwem

niezależnie od tego jaki eufemizm się do niego przylepi.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

Przyzna Pan jednak, że

Przyzna Pan jednak, że sytuacja w stosunku do tej z czasów "karnawału" trochę się zmieniła. Działania "sił ciemności" w postaci odpowiedniej socjotechniki,przyniosły niestety pożądany przez te siły efekt, ludzi opanował marazm i brak nadziei. A jak "załatwić sprawę" z tymi którzy przez ten czas okrzepli, mają pieniądze, władzę, wpływy i w efekcie wiele do stracenia?.

To jest: Grzegorz Rossa

Minęły dwa pokolenia

cytuję Tornado:
Przyzna Pan jednak, że sytuacja w stosunku do tej z czasów "karnawału" trochę się zmieniła.
Minęły dwa pokolenia.
cytuję Tornado:
Działania "sił ciemności" w postaci odpowiedniej socjotechniki,przyniosły niestety pożądany przez te siły efekt, ludzi opanował marazm i brak nadziei.
Czy Pan pamięta, jaki marazm i beznadzieja były przed Karnawałem? A jakie przed strajkami AD 1988?
cytuję Tornado:
A jak "załatwić sprawę" z tymi którzy przez ten czas okrzepli, mają pieniądze, władzę, wpływy i w efekcie wiele do stracenia?.
Zyskali tyle, że wybuchu energii społecznej nie było po dojrzeniu jednego następnego pokolenia.
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal

proroctwa

cytuję Robert Gwiazdowski:
A nie mówiłem?
A nie wierzyliśmy?

pozdrawiam
TBM

To jest: MagdaF.

Panie TBM,

rewelacja! Właśnie to samo chciałam napisać, ale oderwały mnie obowiązki domowe. Okazuje się, że od ekspertów niczego więcej nie możemy oczekiwać, prócz diagnozy oczywistej oraz tego, że niedługo pierwszy i wypłata, jakże nieporównywalna do pensji eksperta. Pozdrawiam serdecznie.

rumieniec

cytuję MagdaF.:
Właśnie to samo chciałam napisać, ale oderwały mnie obowiązki domowe. Okazuje się, że od ekspertów niczego więcej nie możemy oczekiwać, prócz diagnozy oczywistej

Aż się zarumieniłem z zaszczytu napisania tego co Pani miała na myśli.

Trochę następnie zbladłem, bo z dalszej części Pani postu okazało się, że pod tymi samymi słowami rozumiemy coś tak przeciwstawnego, że aż zacząłem wątpić w moje możliwości do rozumienia języka polskiego.

Ja "wtedy" i "teraz" wierzyłem p. Gwiazdowskiemu. Za słaby jestem w ekonomii, by mieć zaufanie do własnych osądów - więc zawsze czytam opinie fachowców z uwagą. Dla mnie więc nie były to oczywiste oczywistości i nie odebrałem ich jak zwykłego odrabiania wierszówki.

Innymi słowy gdybym to ja wtedy napisał dokładnie ten sam z dokładnością do przecinka tekst - to widziałbym jasno różnicę w wadze tego tekstu. Tekst o ekonomii podpisany "RG" ma zupełnie inne znaczenie niż ten sam podpisany "TBM". Są dziedziny wiedzy, w których ta waga jest odwrotna (że napiszę nieskromnie) - ale OFE, ZUS, podatki, fundusze i inne lokaty akurat do nich nie należą.

Moje "a nie wierzyliśmy?" było więc raczej bezwstydną próbą podczepienia się a w Pani przypadku (jak rozumiem) byłoby raczej konstatacją profesjonalisty.

pozdrawiam
TBM

To jest: MagdaF.

Wierzy Pan w siłę nazwiska,

a ja w siłę argumentów. Takich, które nie tylko diagnozują, ale pokazują konkretne rozwiązania. Lania wody już i tak mamy sporo.

młotek i autorytety

cytuję MagdaF.:
Takich, które nie tylko diagnozują, ale pokazują konkretne rozwiązania.

A pamięta Pani taki stary dowcip o mechaniku samochodowym, który za stuknięcie młotkiem w silnik wziął stówę?

Na życzenie oburzonego (że drogo jak za jedno stuknięcie) klienta wystawił rachunek:

"Za stuknięcie młotkiem: 1 zł
Za wiedzę w które miejsce stuknąć: 99 zł

RAZEM: 100zł"

Dobra diagnoza nie jest zła. Proszę spytać jakiegoś lekarza na przykład.

pozdrawiam
TBM

To jest: MagdaF.

Panie TBM

Wiem, że diagnoza jest ważna, ale jak ciężko życ ze złą diagnozą, bez rozpoczęcia leczenia, to tylko wiedzą ciężko chorzy.
OECD w raporcie nawołuje Polskę do zmniejzenia inflacji (tegoroczny wzrost cen 4,5% czyli o 1 pkt. proc. więcej niz zakładano, a w przyszłym roku ma być jeszcze gorzej). Skoro nie pomaga kuracja antyinflacyjna - podwyżki stóp procentowych, to może doradcy finansowi powinni wiedzieć, jak z tego wyjść. Hiperinflacja była w 1990 roku. Wynosiła 585,8 %. Za rządów PiS-u: w 2005 r. - 2,5%
w 2006 r.- 1,0%, w 2007 - 2,5%

200% racji

cytuję MagdaF.:
Skoro nie pomaga kuracja antyinflacyjna - podwyżki stóp procentowych, to może doradcy finansowi powinni wiedzieć, jak z tego wyjść.

A to z całą pewnością tak! Mam nadzieję, że (hura - znowu zgoda!!!) po diagnozie nadejdzie czas na medykamenty.

Chętnie przeczytam co Autor napisze na recepcie (nawet jeśli aptekarze tego akurat nie chcą nam sprzedawać).

pozdrawiam
TBM
ps
motto (na końcu - bo na początku byłoby nie na miejscu)
"A teraz Szwejku na odchodne dostaniecie jeszcze płukanie żołądka i lewatywę - żebyście się nie skarżyli, że was tu nie leczyliśmy"

To jest: MagdaF.

TBM

Z Panem Gwiazdowskim się nie pogada. Wiele razy pod jego blogiem komentowałam, bez rezultatu. On wkleja i znika. Wiem, przykre i prawdziwe komentarze bolą.

czcze gadanie

cytuję MagdaF.:
Z Panem Gwiazdowskim się nie pogada.

Ja niekoniecznie muszę "gadać". Chętnie przeczytam, nawet jak "zostawi i pójdzie". Teksty wielu Autorów czytam z zainteresowaniem, a przyjemność "rozmowy" miałem z bardzo nielicznymi.

pozdrawiam
TBM

@ Autor

Jeśli publikuje Pan takie opinie "I tak 45-letnia dziś lekarka, jeśli zarabia 5 tys. zł brutto, w starym systemie emerytalnym dostałaby 3,5 tys. zł emerytury. W nowym dostanie 2,2 tys. zł brutto – donosi Wyborcza pod tytułem „Biedaemerytury” winien Pan określić czy są one także Pańskimi. Wychodzi na to, że zgadza się Pan z wyliczeniami GW. Ja twierdzę że są bzdurne. Było by korzystne gdyby zechciał Pan przedstawić to wyliczenie.

panie Gwiazdowski!,

mowi pan,"a nie mowilem" - biedaemerytury.

No i co z tego,ze pan mowil i mowi,mowi,mowi,mowi......

tylko to pan teraz potrafi,bo jak byl pan przy wladzy,i sluzyl tej socjalistycznej bandzie bioraz za to ciezkie pieniedze,tak,ze akurat pan sie nie musi martwic o swoja emeryture,to tez pan niewiele zrobil ,zeby system ulepszyc,

A to co pan zrobil to sie okazuje,ze ma sie nijak to rzeczywistosci polskich emerytow,oczywiscie tych znacznie nizej stojacych, od pana mozliwosci emerytalnych.

Jest pan tak beznadziejny z tym =swoim mowieniem,"a nie mowielem".ze szkoda doprawdy slow.
Tak beznadziejny,jak ta socjalistyczna banda ,ktorej tak pan wiernie sluzy....
Nie wiadomo w ogole po co i w jakim celu pan pisze te swoje teksty w stylu "a nie mowilem"....

To jest: dante_alighieri

u jakiej wladzy byl Gwiazdowski?

.

To jest: MagdaF.

Już przypominam

P. Gwiazdowski jest Szefem Komisji Podatkowej Centrum im. Adama Smitha oraz arbitrem w Sądzie Arbitrażowym przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie. Prowadzi też własną działalność w zakresie doradztwa ekonomiczno-prawnego.
Od marca 2006 do września 2007 jako przedstawiciel Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej przewodniczył Radzie Nadzorczej ZUS.
Jest też Prezesem zarządu spółki SPORT MEDICA S.A. będącej właścicielem prywatnej kliniki medycznej w Warszawie, Carolina Medical Center.
Pan Gwiazdowski na swoim blogu cytuje Modlitwę Św. Tomasza:
"Wyzwól mój umysł od niekończącego brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy".
Widać, że jeszcze nie została wysłuchana.

To jest: dante_alighieri

no wiec u wladzy nie byl

.

ZUS

Przewodniczący Rady Nadzorczej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Problem

Problemu emerytur nie da się rozwiązać inaczej niż likwidując system. Na co odbierać ludziom pieniądze jeśli mogą bezpośrednio oddać swoim ojcom. Co do pieniędzy z prywatyzacji - równie dobrze można by było brać z podatków. W końcu jeśli nie zbudujemy czołgów za pieniądze ze stoczni to z podatków. Lepiej więc wszystkie pieniądze wydać na czołgi ale obniżyć podatki (teoretycznie).

To jest: robert szymański

Pani Magdo jak już Pani tak wylicza

te władze to proszę sprawdzić co ta Rada Nadzorcza ZUSu bo z tego co wiem jest to tylko organ doradczy (opiniujący), którym nikt obowiązku przejmować się nie musi. Poza tym wyliczając te wszystkie "fuchy" Pana Roberta jest Pani zazdrosna czy co, ja widzę tylko konsekwencje, zawsze (tzn.od 2 lat czytam blog R.G.) pisze że należy o emerytury zadbać samemu, poza tym z tego co wiem jeździł i jeżdzi po Polsce i tłumaczy ludziom na czym polega system emerytalny w Polsce.

To jest: MagdaF.

Panie Robercie,

ja też od lat konsekwentnie uważam, że o emerytury należy zadbać samemu. Ale z tego uważania pieniedzy nie przybywa. Trzeba wytwarzać dochód narodowy; Wszystkie Rady Nadzorcze,na przykładzie ZUS, które w dodatku mają tylko moc opiniującą, nalezy zlikwidować.
A Pan nie w zarządzie Credit Suisse?

Ma Pani rację

Te wszystkie ciepłe posadki w radach nadzorczych państwowych instytucji należy zlikwidować. Gdyby do tego dołożyć wszystkie pozarządowe organizacje zaoszczędzilibyśmy w budżecie niezłą kasę. Mniej by też było paranoi z prawem bytu dla nieudaczników, politykę traktujących jak koryto.

Prościej zlikwidować wszystkie

Przedsiębiorstwa Państwowe. Zwracam uwagę niezorientowanym iż istnieje cała kupa pseudo prywatnych "jednoosobowych spółek skarbu państwa". Przykładem jest Centrala Zbytu Węgla Katowice Kościuszki 30 która od 1990 roku jest wykorzystywana do krycia co bardziej kryminalnych szwindli w handlu węglem. Jej zarząd zawsze jest delegaturą rządzących koalicji. Np. elektrownia Połaniec zamawia węgiel o wysokiej jakości w "panstwowym" Lubelskim Węglu, tenże u krakowskiego machera Hamerlika (zatrudnia wojewodę od Buzka - marka Kempskiego). Robert Hamerlik zamawia węgiel o niskiej jakości w "panstwowej" CZW a ta bez trudu otrzymuje wysokojakościowy węgiel z kopalń Kompani Węglowej z certyfikatem kiepskiej jakości. Hamerlikowi wystarczy wpisać do faktury jakośc i cenę wysoką by na pociągu (2400 ton) zarobić od Połańca 120- 150 tys.złotych. To samo robiła Kmiecikowa poddopieczna Barbary Blidziny. Połaniec - dla słabo zorientowanych - pali dziennie 8 pociągów. Pozdrawiam czytających z CBA, CBŚ, Schetynę że poprzedników nie wspomnę ze względu na mdłości.

Zeby to zrobić skutecznie...

cytuję MagdaF.:
Wszystkie Rady Nadzorcze,na przykładzie ZUS, które w dodatku mają tylko moc opiniującą, nalezy zlikwidować.

Należy konsekwentnie głosować na UPR by w końcu konserwatywni liberałowie przejęli w parlamencie inicjatywę ustawodawczą i mogli doprowadzić do likwidacji Spółek SP.

Polecam strony Okręgu Podlaskiego oraz Okręgu Warmińsko-Mazurskiego UPR. Linki z lewej strony prowadzą do najważniejszych dokumentów programowych tej patrii.

To jest: R1a1

MM(w)WW

cytuję Roberta Gwiazdowskiego:

kobiety mają zacząć otrzymywać emerytury z OFE

Zanim kobiety otrzymają emerytury umrą ich mężowie, a rząd ukradnie wdowom gromadzone w OFE przez całe dorosłe życie tych mężów oszczędności. Zagrabi ich wdowi grosz.

Rzucam hasło:

MM(w)WW

czyli Marsz Miliona (wkurwionych) Wdów na Warszawę.

P.S. Gdyby z drugiej strony maszerowali woJOWnicy, to byłby to już prawie marsz gwiaździsty.

Przesada i bezsens....

Wystarczy udać się, nawet indywidualnie, do ZUS-u i poprosić o warunki ubezpieczenia - efekt gwarantowany. "Warunków" których od 10 lat nikt nie raczył ustalić.
I bez żadnej "pompy".
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Jerzy Kałwak

Za chwilę magdaf czy ant napiszą, że Gwiazdowski

pozabierał ludziom emerytury, bo tylko gada i gada. Uspokójcie się, ludzie!

Gdy zobowiązań jest więcej, niż pieniędzy, to sięga się do rezerw. Zadłużenie po PRL - jak twierdziło wielu - było gwarantowane drewnem z Puszczy Noteckiej. Oczywiście, głównie na rzecz Niemiec. Co pójdzie w zastaw, żeby wypłacać te emerytury? Majątek państwa czy obywateli? A może jedno z drugim?
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl

"pozabierał"... na pewno nie,

ale że jest "pierwszym ratownikiem" ZUS-u , to z całą pewnością TAK !!!
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Jerzy Kałwak

Ratownik, który zapowiada rychłą

upadłość?! Też mi ratownik! Złych proroków i tak nie słucha. Słodka mowa zawsze ma więcej chętnych słuchaczy.
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl

Nie ważne co zapowiada, ważne co robi.

a robi dużo, bardzo dużo -:)
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: MagdaF.

-:)

szumu...

To jest: Jerzy Kałwak

Osłabiacie mnie, internetowi

mądrale.
Idę się wzmocnić jakimś befsztykiem z karpia plus herbatniki maczane w miodzie z cytryną. W końcu minęła 18.00 i jest piątek.
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl

O pragnieniu szczęścia i dostatku (szczególnie ze wspólnej kasy)

Autor nic nie rozumie z rzeczywistości. On i jemu podobni rozumują tak: "Rozwiązania dobre to takie, które w dłuższej perspektywie przynoszą korzyść wszystkim w społeczeństwie/narodzie". Stąd dojenie "narodu/społeczeństwa" traktują jako coś nagannego.

Istotnie. Gdyby naród lub społeczeństwo istniało, można by rozważać dojenie go jako coś nagannego. Czyż jednak w takiej sytuacji istniejący podmiot (naród) by się nie oburzył, że jest dojony? Oczywiście, że tak by właśnie uczynił. Czemu tego nie czyni? Bo ... nie istnieje.

Istnieją za to grupy społeczne, tj. mniejsze zbiorowości niźli naród. Grupy te posiadają a) łączące je interesy i pozycje, b) znajomość mechanizmów rzeczywistości. Tak więc górnicy mają swoje interesy, lekarze mają swoje interesy, nauczyciele mają swoje i tak dalej. Znajomość mechanizmów rzeczywistości polega zaś na konstatacji, że w skali społecznej ma miejsce od wielu lat tzw. grabienie do siebie. Ponieważ pula do zagrabienia jest jedna i wspólna, to dana grupa nagrabiwszy sobie odbiera zagrabiennoje innym grupom i ludziom.

Czymże były prywatyzacje zakładów państwowych, w wyniku których pracownicy ich otrzymywali majątki wartości samochodu osobowego, w zestawieniu z faktem, iż pracownicy dajmy na to szkoły nie dostawali nic? Były łapówkami dla pracowników prywatyzowanych zakładów, płaconymi z zagrabionych wszystkim pospołu pieniędzy. Czymże były przywileje przyznawane tym czy innym grupom zawodowym jeśli nie czymś bardzo podobnym? Mechanizm jest jasny. Trwa grabienie i możliwości są dwie. Grabić natychmiast do siebie ile wlezie. Zostać szlachetnym ograbionym. Ludzie swój rozum mają i dlatego w nosie mają to co będzie w dłuższym okresie, gdyż dobrze wiedzą, że w dłuższym okresie ktoś może sobie ich kosztem wywalczyć następne przywileje.

Takoż obraz mamy taki, że grupy społeczne w oczywistym swoim interesie walczą o doraźne zyski. Politycy kupują poparcie tych grup społecznych w zamian za prawo do grabieży na swój rachunek. Ergo społeczeństwo jest zbiorem odrębnych podmiotów często przeciwstawnych sobie, które nie posiadają wspólnej identyfikacji i wspólnego interesu, gdyż interesy swoje realizują kosztem siebie nawzajem. Tak więc mimo, iż większość graczy może tracić na przykład na bieda emeryturach, to część z nich może na grze w grabienie jednak skorzystać. Wszystkim chodzi o to, aby być właśnie w tej części.

Czy jest wyjście z tej sytuacji?
Grabić?

To jest: Jerzy Kałwak

Grupy społeczne ----> wyjście jest

Pan pisze słusznie i prawdziwie: "Takoż obraz mamy taki, że grupy społeczne w oczywistym swoim interesie walczą o doraźne zyski. Politycy kupują poparcie tych grup społecznych w zamian za prawo do grabieży na swój rachunek. Ergo społeczeństwo jest zbiorem odrębnych podmiotów często przeciwstawnych sobie, które nie posiadają wspólnej identyfikacji i wspólnego interesu, gdyż interesy swoje realizują kosztem siebie nawzajem".

Wyjściem jest stosowanie identycznych zasad w odniesieniu do wszystkich "bijących się" grup, zasad możliwie prostych i czytelnych. I, oczywiście, brak konkurencji na rynku ze strony państwa jako właściciela, co uniemożliwia w praktyce skuteczność strajku energetyków w obronie bezpeczeństwa energetycznego państwa (czyt. miejsc pracy).

Pańska uwaga, że "autor nic nie rozumie z rzeczywistości" jest bardzo zabawna.
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl

Nie znoszę bab zgryźliwych i agresywnych z różańcem w ręku!

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.