
Wojna gruzińska
Gorący tematWydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Matka i ojciec Narodu
Autor: Natalia_Julia_Nowak, czw, 24/07/2008 - 21:22
Jak wiadomo, jestem zdecydowaną przeciwniczką demokracji. Nie podoba mi się, że duże grono ludzi, nie mających pojęcia o polityce i historii, może decydować o losach swojej Ojczyzny. Nic więc dziwnego, iż staram się wymyślić idealny ustrój polityczny - taki, który naprawdę służyłby Narodowi. Pod względem moralnym, państwo powinno być jak najbardziej konserwatywne - wręcz skrajnie prawicowe. Pod względem gospodarczym - tercerystyczne (ani nie kapitalistyczne, ani nie socjalistyczne). W jednym z moich poprzednich felietonów napisałam: "uważam, że państwo powinno mieć wiele do powiedzenia w kwestii ekonomii. Najlepiej, by opiekowało się obywatelem tak, jak rodzice opiekują się dziećmi". Co można rozumieć przez słowo "rodzice"? Kto ma być "matką" i "ojcem" Narodu? Otóż - Kościół katolicki oraz świecki przywódca. Mielibyśmy wówczas teokrację i prawicowy autorytaryzm w jednym... Kościół - "matka Narodu". O tym, jak ważna jest rola Kościoła w "wychowywaniu Narodu", pisał już Roman Dmowski - naczelny ideolog polskiego nacjonalizmu. Oto odpowiedni cytat: "Bez tego, co zrobił chrystianizm i Kościół Rzymski w dziejach, nie istniałyby narody dzisiejsze. Dziełem Kościoła było wychowanie indywidualnej duszy ludzkiej, mającej oparcie moralne w swym własnym sumieniu, a stąd posiadającej poczucie obowiązku i odpowiedzialności osobistej; on związał różne szczepy, z ich odrębnymi kultami szczepowymi, w jednej wielkiej religii; on u kolebki dzisiejszych narodów europejskich, w pierwszej połowie średniowiecza, był w ogromnej mierze organizatorem państwa, jego bowiem ludzie byli jedynymi oświeconymi ludźmi, bez których ani urządzenie państwa, ani organizacja stosunków międzypaństwowych nie była możliwa; on wreszcie niósł ludom wielkie dziedzictwo Rzymu, jego cywilizację, prawo rzymskie, które stało się podstawą bytu całego świata zachodnio-europejskiego i na którym wychowały się instynkty społeczne, tworzące dzisiejszy naród. (...) Kościół ma swoje zasady, na których opiera się już od tysięcy lat. Chociaż w przeszłości zdarzały mu się złe czyny, za które później musiał przepraszać Jan Paweł II, KK powinien pozostać serdecznym przyjacielem państwa. "Matka Narodu" jest instytucją silną, dobrze zorganizowaną, wierną swoim zasadom oraz sprawdzoną przez wieki, toteż zawsze wiadomo, czego się po niej spodziewać... Przywódca - "ojciec Narodu" Sprawa z "ojcem Narodu", czyli przywódcą, przedstawia się nieco inaczej. Nie jest on bowiem organizacją, tylko człowiekiem z krwi i kości, który posiada indywidualne cechy charakteru, poglądy, atuty i słabości. Przywódca, w odróżnieniu od Kościoła, może niespodziewanie umrzeć, zejść na złą drogę, załamać się nerwowo albo podać do dymisji. Poza tym, jest jednostką, a nie zrzeszeniem osób konsekrowanych. Jaki, wobec tego, powinien być idealny... dyktator (nie bójmy się tego słowa)? Jakie powinny być jego kompetencje, a jakie cechy charakterologiczne? Pora na dyktatora! Zacznijmy od tego, że idealny przywódca musi być silny duchem. "Silny duchem", to znaczy: odporny psychicznie, opanowany, zdecydowany, asertywny, obdarzony siłą przebicia, umiejętnością wpływania na ludzi i wyrazistą osobowością. Musi postępować i zachowywać się w taki sposób, aby obywatele dobrowolnie i z przyjemnością poddawali się jego woli. Dobry dyktator powinien wystrzegać się impulsywności, zarozumiałości, niesprawiedliwości, nieuczciwości, zakłamania i hipokryzji, aby godnie reprezentować swój kraj oraz być autorytetem dla rządzonych. Wszelkie hulanki, lekkomyślne ekscesy i inne karygodne zachowania powinny mu być zupełnie obce. Ważne, by przywódca wywodził się dokładnie z tego Narodu, który mu powierzono, oraz otaczał się swymi rodakami (chyba, że kandydatem na stanowisko państwowe będzie jakiś nadzwyczajny, wybitnie uzdolniony i pozytywnie nastawiony do kraju cudzoziemiec). Dyktator musi szanować swoich poddanych, łącznie z opozycją, która po poniżającym potraktowaniu mogłaby się przecież zbuntować. "Ojciec Narodu", pomimo swoich szerokich wpływów, powinien pozostać w pełni ludzki i pokorny wobec prawa - pisanego oraz niepisanego. Nie wolno mu nadużywać swojej władzy, np. do zabijania, zastraszania, torturowania obywateli. Przywódca nie ma obowiązku wierzyć w Boga, ale musi utrzymywać przyjazne stosunki z Kościołem (wszak państwo i KK to wielodzietne "małżeństwo"!). Krótko mówiąc, dyktator ma być człowiekiem prawym - zarówno w życiu publicznym, jak i prywatnym. "Ojciec Narodu" powinien być rzeczywistą głową państwa, a nie szarą eminencją, manipulowaną przez swoich doradców. Rozstrzyganie sporów, uchwalanie lub odrzucanie ustaw, prowadzenie reform, decydowanie o ewentualnych działaniach wojennych, obsadzanie stanowisk państwowych - to wyłącznie jego przywileje. Przywódca powinien być zwierzchnikiem wszystkiego, co należy do państwa, np. armii, oficjalnych mediów... Jednocześnie nie wolno mu się mieszać w sprawy Kościoła, sądów, tudzież w życie obywateli. Wolne media, wspólnoty wyznaniowe, niezależne organizacje, niepubliczne szkoły, prywatne sklepy oraz inne rzeczy, oderwane od państwa, muszą pozostać dla niego nietykalne. Dyktator rządzi bowiem państwem i jego majątkiem, a nie życiem, umysłami i własnością obywateli. Podsumowanie Nie od dziś wiadomo, że Naród to wielka rodzina, a Ojczyzna - jej dom. Ponieważ rodziny powinny być pełne i stabilne, niezwykle ważna jest rola "matki" (Kościoła katolickiego) i "ojca" (świeckiego przywódcy). Każdy dom powinien być otwarty i życzliwy dla gości, ale nie może pozwalać, by przybysze przejmowali obowiązki gospodarzy. Natomiast dzieci muszą być zadbane i dobrze wychowywane, a zarazem obdarzone ściśle określonym "pakietem" praw i wolności.
|
Tak trzymać!
Ale ojciec nie powinien być dyktatorem, tylko ojcem.
inpefessa
Święta prawda. Ale tak to
Święta prawda. Ale tak to już jest, że przywódcę autorytarnego państwa nazywamy dyktatorem. ;-)
Ależ demokracja to fantastyczny ustrój!
tylko w demokratycznych ustrojach duże grono ludzi, nie mających pojęcia o polityce i historii może pisać sobie "artykuły" z twierdzeniami wzajemnie sprzecznymi:
_______________
Die Truppen von morgen
Sie geben uns Geleit
Marschieren auf die Zukunft
In eine neue Zeit
Ot, narodowy socjalizm po polsku.
Ja już wolę obecny rozkład niż powyższy wymysł. Ewentualnie starą dobrą monarchię według dawnej Rzeczypospolitej, opartą na Konstytucji 3 Maja.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
A ja z kolei ani obecnego, ani tego z artykułu
Oczywiście, że tylko monarchia klasyczna :)) Ewentualnie frankizm - co ten tekst, jeżeli go osuszyć ze zwyczajowych wycieczek autorki w swoją własną stronę, chyba miał deklarować (jednakowoż nie za bardzo się udało, bo autorce się nie doczytało, że Caudillo się na tzw. trzeciej drodze mocno przejechał).
_______________
Die Truppen von morgen
Sie geben uns Geleit
Marschieren auf die Zukunft
In eine neue Zeit
Rokład rozkładem,
ale frankizm też mi przyszedł na myśl, tylko że śp. caudillo Franco w pewnym momencie uwolnił gospodarkę, czego, jak się zdaje, autorka sobie nie wyobraża. O państwie o ustroju Liechtensteinu można tylko pomarzyć, aczkolwiek i tam postęp przewierca mózgi, że nie wspomnę o monarchicznej Rzeczypospolitej, której zaborcy poderżnęli grdykę.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
A i miłość rodzicielska
z czystej troski o potomstwo różne kształty przybierać może:
PAP, PKo /22.07.2008 18:57
Pobita na śmierć za nieodrobienie pracy domowej
Mieszkanka Santiago śmiertelnie pobiła swoją córkę, która nie chciała odrobić pracy domowej - podała chilijska policja.
26-letnia Erna Rivera przyznała, że straciła panowanie nad sobą w poniedziałek, gdy jej 9-letnia córka nie chciała czytać lektury zadanej na wakacje.
Skatowana dziewczynka zmarła w przeddzień swoich dziesiątych urodzin. Matkę oskarżono o zabójstwo. - Matka przyznała się, że biła i kopała dziecko, i że pchnęła je na meble - powiedział funkcjonariusz wydziału zabójstw Mauricio Lara.
W wyniku pobicia dziewczynka doznała licznych urazów, miała nudności, a potem zemdlała. Rivera zawiozła córkę do najbliższego szpitala, gdzie nastąpiło zatrzymanie akcji serca dziewczynki. Mimo reanimacji dziecko nie przeżyło.
http://wiadomosci.onet.pl/1793479,12,pobita_na_smi...
Ano
http://pl.wikipedia.org/wiki/GU%C5%81AG
http://pl.wikipedia.org/wiki/Schutzstaffel
http://pl.wikipedia.org/wiki/Europejski_Trybuna%C5...
_______________
Die Truppen von morgen
Sie geben uns Geleit
Marschieren auf die Zukunft
In eine neue Zeit
Nie chcę wiedzieć, co
tej zabójczyni zrobią współaresztantki.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
To było poparcie dla kursu poszukiwań autorki,
a nie moja deklaracja polityczna.
inpefessa
Widzę, że myli Pan
Widzę, że myli Pan autorytaryzm z totalitaryzmem. W tym pierwszym ustroju obywatele NIE są ubezwłasnowolnieni, chociaż nie posiadają praw politycznych.
Nie wiem czy to do mnie
Bo bym musiał sobie linijkę do ekranu przyłożyć, żeby wiedzieć do czego który komentarz. W każdym razie jeżeli do mnie, to panienka nie rozumie o co chodzi w pojęciu "praw" (tj. z angielska rights, uprawnień), które są pojęciem wynalezionym przez liberalizm i nie mającym nic wspólnego z konserwatyzmem. Autorytaryzm faktycznie jest prawicowy, ale to co panienka wypisuje na temat faszyzmu, to - jak to się mówi - niszczy krajobrazy.
_______________
Die Truppen von morgen
Sie geben uns Geleit
Marschieren auf die Zukunft
In eine neue Zeit
Gdybanie
Ten tekst jest obsadzony w kategoriach gdybania i jak powinno być (a na tym portalu już chyba jest to wiadome). A co jeśli interes państwa zetrze się z dogmatami religijnymi. Np ''narodowo-imperialna'' armia zajmie Niemcy i Francję. Wybije Niemców i Niemki(bo są brzydkie) a zechce szybko zaludnić teren Niemiec i w tym celu zezwoli na to by Polacy brali po 3 osobniczki z Francji co wtedy?
Ważnieszy kościół czy interes narodowy?
No cóż... Zdarza się, że
No cóż... Zdarza się, że ojcowie rodzin zaczynają np. pić i źle czynić. Wówczas matka zostaje ostatnią nadzieją dzieci. ;-)
Tak kategorycznie nie obstawałbym przy takim
poglądzie - zdarza się, że pijają wspólnie. I zawsze jest pytanie, dlaczego zaczynają pić i źle czynić. Pierwsze wiedzą o tym kobiety.
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
Nie potrafię Panu
Nie potrafię Panu odpowiedzieć, ponieważ pochodzę z normalnej (acz bardzo liberalnej) rodziny...
zmysły
Musi Pani (oczywiście jeśli chce Pani zostać publicystką) rozwinąć w sobie zmysł obserwacji. Opieranie się tylko na własnych przeżyciach i doświadczeniach może dać bardzo spaczony i jednostronny opis rzeczywistości. W efekcie - pokazuje nieprawdziwy (nieistniejący) świat. Tak jak w tym przypadku.
Chyba, że chce Pani pozostać przy pamiętnikach ;-)
pozdrawiam
TBM
Właśnie -
o sobie zapomnieć, na innych patrzeć uważnie.
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
W moralności - skrajna
W moralności - skrajna prawica. W gospodarce - Trzecia Droga.
Trzecia Droga - Trzeci Świat. A Dom, może być czasem Domem Wariatów.
Autorka mogła by na ten przykład poczytać: Chcę żyć. Dziennik radzieckiej uczennicy 1932-37
Papież JP II w swoich naukach poruszał temat dobra wspólnego, choćby ten fragment:
Podkreślmy: rzekomej równości. Papież Polak mówił tak o zasadzie pomocniczości:
Był przeciwnikiem ekspansywnego interwencjonizmu państwowego, w którym dostrzegał zagrożenie dla rodziny. Przekazywanie wysokich świadczeń dla samotnych matek postrzegał jako, nie tylko niemoralne, ale i prowadzące w ślepą uliczkę, gdzie następuję wzrost urodzeń dzieci w związkach pozbawionych ojca, a mężczyzn zwalnia z odpowiedzialności za bliskich, matkę, dziecko. Przerzucając odpowiedzialność na państwo, czyli obywateli.
Patrz: Bo ubogich zawsze macie...
Jak ktoś potrzebuje opiekuna może sobie wynająć niankę, co i Pani gorąco polecam dla dobra nas wszystkich.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Autorka nie rozumie nauki Kościoła w dziedzinie
gospodarki i społeczeństwa, głoszonej przez Ojców Świętych Leona XIII, Piusa IX, Piusa X czy Jana Pawła II. Tak to jest, kiedy ma się ogólne wyobrażenie o Kościele, a nie zagląda się do jego dokumentów, z którymi wierni powinni się zapoznawać. Potem pisze się różne ciekawe rzeczy na jego temat - robią to prawicowcy, zwłaszcza skrajni, i lewicowcy (niedawno na moją skrajnie antykomunistyczną wypowiedź na youtubie zareagował dyskutant, który określił się jako katolicki komunista:-).
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Proponowany przez autorkę
Proponowany przez autorkę ustrój sprzeczny jest z nauczaniem kościoła katolickiego.
Po pierwsze katolicka nauka społeczna jest anty socjalistyczna więc sprzeczna z proponowanym przez autorkę interwencjonizmem państwa w gospodarkę.
Po drugie kościół naucza że wierni powinni być współodpowiedzialni za losy kraju czyli partycypować we władzy (co jest sprzeczne z postulatem teokratycznej dyktatury).
Kościół katolicki
Kościół katolicki sprzeciwia się nie tylko socjalizmowi, ale również drapieżnemu kapitalizmowi. Moim zdaniem, jego nauka jest nieco tercerystyczna.
Tzn. co? Lekki socjalizm z
łagodnym kapitalizmem? Jak w UE?
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
Powiem tak: Unia Europejska
Powiem tak: Unia Europejska powinna być organizacją WYŁĄCZNIE gospodarczą. UE przyczynia się do ekonomicznego rozwoju państw członkowskich, ale niepotrzebnie ingeruje w ich politykę...
A u Wacka w domu to mają taką politykę, że on
finansuje szkołę dziecku sąsiadki, a jego żona ich wspólnemu dziecku. Czort wie, skąd taka dziwna polityka! Skutkiem tej polityki jest wackowa i jego żony gospodarka w obrębie ich "organizacji gospodarczej". O czym pani pisze? Jak sobie pani wyobraża nieuwzględnianie interesów wspólnoty w polityce jednego z państw - członków tej wspólnoty???!!!
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
To jakiś dziwny pomysł.
To jakiś dziwny pomysł. Dyktator ojcem? No dobrze. Ale dlaczego Kościół matką? Przecież to ojczyzna zawsze była matką. Ja wiem, że księża noszą sutanny, ale to nie sukienki... I kto będzie Matką Kościoła, skoro on sam jest matką? Kościół to ON. Tak nie może być. Pani proponuje małżeństwo homoseksualne.
Po grecku Kościół to η Εκκλησία,
czyli ona. Słowo to przeszło do łaciny jako Ecclesia i tak funkcjonuje w innych językach. Nie słyszała Pani choćby o interpretacji "Pieśni nad Pieśniami" jako opisu miłości Jezusa Chrystusa i wspólnoty wiernych, czyli Kościoła?
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
To straszne..
To straszne, że im bardziej próbujemy Autorkę z błędnych przemyśleń wyprowadzić, ona zaskakuje nas coraz to mocniejszymi absurdami. Choć faszyzm jako ideologia prawicowa to też był ładny kwiatek, trzeba przyznać.
Panna postępuje jakby chciała być ałtsajderką na Prawicy.net, ale promując treści mające mało z prawicą wspólnego.
Mój komentarz werbalny to ...:
Zgadzam sie z Kolega Rafalem w 100%.
Niestety Panna Natalia znowu stara sie zwrocic na siebie uwage poprzez publikowanie bardzo radykalnych i dziwacznych w swej argumenatcji tekstow. W bardzo wielu przypadkach, praktyczne bez przerwy, promowana jest tu tzw.: "trzecia droga", ktorej oczywiscie nie ma. Sama Autorka uznaje, iz jest bardzo, ale to bardzo prawicowa, choc czesto samoczynnie poprzez swe artykuly ustawia sie po lewej stronie sceny politycznej. Sadze, ze Szanowna Panna Natalia chce tylko i wylacznie zwrocic na siebie uwage. Publikujac kontrowersyjne teksty, promujace bardzo dziwne ideologie i filozofie, niejako sprawia, ze wielu z nas zaczyna wpisywac komentarze, raczej nieprzychylne. Im wiecej negatywnych komentarzy tym Panna Natalia rosnie w ideologiczna sile, bowiem uznaje, iz jest swoista 'bojowniczka' o wazna sprawe.A my do tego dlon przykladamy. Nie powiem, czytanie tekstow Panny Natalii jest interesujace z wielu wzgledow, choc w wiekoszosci przypadkow argumenty sa bledne. Coz tu rzec, boli gdy czyta sie teksty rzekomej osoby prawicy, ktora promuje 'panstwo opiekuncze', i gospodarczy socjalizm.... na prawde mysle ze jedynym rozwiazaniem jest tutaj milczenie. milczenie......
pozdrawiam
Zamilczeć można wszystko,
ale proszę wziąć pod uwagę, ilu rówieśników "panny" Natalii boryka się z takimi problemami jak ona? Nie musimy przecież jej pomysłów wprowadzać od razu w życie. Uważam, że jej postawa godna jest propagowania; co do meritum, to jest jeszcze trochę czasu na dojrzewanie.
inpefessa
taaa
To prawda, socjalizm to jedyny ustrój, który wspaniale radzi sobie z problemami nieistniejącymi w każdym innym, normalnym ustroju. A to, że większość dzisiejszych nastolatków raczej nie jest skłonnych do głębszych przemyśleń .. no cóż, nie jest tak od dzisiaj, polecam jako komentarz ten utwór.