Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Realne chrześcijaństwo
Autor: Piotr Radecki, śr, 13/08/2008 - 16:43
W mojej ocenie nie wykorzystujemy realnych możliwości jakie obecnie mamy, jako cywilizacja ludzka, do tego aby lepiej urządzić nasze życie na Ziemi, rezygnując z dzikiej walki o przewagę nad całą resztą (dowolne podziały na ja-my-oni). Przecież wszystkiego jest tu pod dostatkiem, przy rozsądnym ułożeniu reguł wystarczy dla wszystkich i życie będzie lepsze, przyjemniejsze, więcej czasu na wszystko. W imię czego ludzie mieliby zrezygnować ze swojej dzikiej walki? Pewnie różnie, w zależności od światopoglądu, pewnie niektórzy z pobudek humanistycznych, inni z religijnych i chrześcijaństwo doskonale się do tego nadaje, byle udało się wypracować dobry, praktyczny model takiego chrześcijańskiego systemu społeczno - gospodarczego. Unia Europejska niby próbuje (przynajmniej oficjalnie) budować taki system według własnej wizji tyle, że oparty o szczegółowe regulacje, przepisy i koszmarną biurokrację, wiadomo więc, że albo nie będzie on przestrzegany albo będzie musiał zostać wdrożony koszmarny system kontroli, jest to więc droga niedobra (nieoptymalna na pewno). Jeżeli nie kontrola i przymus, to co? Moim zdaniem: etyka i moralność i tutaj chrześcijaństwo dostarcza pięknego, realnego gruntu, którego dodatkowo jeszcze, w co wierzymy, autorem jest sam Bóg. Trzeba chrześcijańskie zasady po prostu realizować. Jak? Gdybym był genialny, to bym wiedział jak i co dokładnie zrobić, jest to rzecz do wypracowania, mamy do tego pewnie z dziesiątki, może setki tysięcy specjalistów od chrześcijaństwa, byle szczerze i mądrze chcieli to zrobić. Wiem tylko tyle (takie jest moje szczere odczucie), że żyjemy w wielkiej fikcji, może kłamstwie, sami siebie oszukujemy i pozwalamy sie oszukiwać, że wszystko jest OK. Nie jest OK. Przemoc, chciwość, żądza władzy, chory wyścig za nie wiadomo czym, taki jest nasz los, chodzimy jak zwierzęta w kieracie, goniąc za wiatrem i na końcu zostają nam puste ręce. Czas najwyższy to zmienić, jednym z problemów jest, że taki nowy, nazwijmy to chrześcijański system społeczno - gospodarczy, aby się mógł utrzymać, musi być autonomiczny. To oznacza, że albo musiałoby powstać jakieś państwo o takim ustroju, któremu sąsiedzi pozwoliliby istnieć albo chrześcijanie rozproszeni po świecie powinni móc żyć według swoich zasad, tworząc jakby grupę wyłączoną z powszechnych reguł, rządzącą się swoimi prawami, coś jak np. amisze w USA tyle, że na większą skalę. Niemożliwe? Możliwe, byle tylko chcieć i robić to. Czy jako państwo, czy jako rozproszona społeczność, chrześcijanie powinni poradzić sobie z udowodnieniem, że ten ich system jest dobry, jeżeli drzewo będzie dobre, to wyda dobre owoce i będzie najlepszym przykładem dla wszystkich. Nie wątpię, że Bóg wesprze takie dzieło. Niezbędne (nie wiem, tak mi sie wydaje) byłoby zjednoczenie chrześcijan, oparte na sensownym porozumieniu, potrzebne by były jeszcze inne rzeczy. To jest wielki i trudny temat i nie miejsce tutaj o tym pisać, nie chcę też nikogo urazić ani niczemu zaszkodzić. Moim zdaniem warto by było utworzyć na PN cały taki dział i tam spokojnie dyskutować sprawy z tym związane. |
Wszystko pięknie, tylko może trochę więcej konkretów.
Bo jak LPR wystąpiło w Sejmie o uznanie Jezusa Chrystusa za króla Polski, to ich wszyscy wyśmieli. Kto pamięta o obietnicach danych Matce Bożej przez naród i odnowionych nie tak dawno. Z pewnością nie posłowie w Sejmie.
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
danych przez kogo?
Przez Pana chyba.
Dokładnie
Oddanie Polski pod opiekę i tak dalej odbywało się już w historii taką ilość razy, że chyba wystarczy. Skąd w Polsce takie zamiłowanie do teatralnych gestów? Może tak wypadałoby coś zrobić, żeby następne pokolenia już nie musiały wzywać ciągle opieki NMP?
A już LPR to najpierw mógłby się wziąć za oczyszczenie swoich szeregów a potem sobie Chrystusem gęby wycierać.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
I już Pan postawił mur p. Konradzie:
"Skąd w Polsce takie zamiłowanie do teatralnych gestów? Może tak wypadałoby coś zrobić, żeby następne pokolenia już nie musiały wzywać ciągle opieki NMP?"
na fundamencie pychy.
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
Jaki mur? Ja po prostu
Jaki mur? Ja po prostu uważam, że poprzez permanentne nadużywanie do bieżacych rozgrywek, deklaracje w rodzaju poświęcenia Polski opiece NMP pozbawiono znaczenia. robiąc z nich jeszcze jedną formułkę do odklepania. I mam to - delikatnie mówiąc - za złe tym, którzy takie instrumentalne podejście demonstrowali.
Gdzie tu pycha?
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Jeśli dla kogoś jest to pozbawione znaczenia, to jego
sprawa, jeśli ktoś używa tego do osiągnięcia swoich niegodziwych celów, też jego sprawa. Można mu powiedzieć, że grzeszy. Dla ateistów Bóg nie ma znaczenia - jest Pan w stanie coś zrobić, aby zaczęli wierzyć? Po co oglądać sią na nich? A z drugiej strony, po co ich osądzać?
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
No właśnie nie do końca -
No właśnie nie do końca - bo poprzez użycie tego do niegodziwych celów, może kogoś skutecznie oszukać i pociągnąć za sobą ludzi, którzy inaczej za kimś takim nigdy by nie poszli.
A po co osądzać: ja nie osądzam, ja mówię, że trzeba się przeciwstawić.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Nie jest Pan w stanie zapobiec temu:
"może kogoś skutecznie oszukać i pociągnąć za sobą ludzi, którzy inaczej za kimś takim nigdy by nie poszli."
To jest teren Pana Boga.
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
Trwale może i nie
Ale uważam, że moim obowiązkiem jako katolika jest próbować. Gdyby Bóg nie chciał, zebym oprócz wiary myślał samodzielnie i dawał świadectwo, nie dałby mi mózgu i lekkiego (ponoć :) pióra. Przypowieść o talentach się kłania...
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
@KB
Myli się pan, w dodatku w kontekście tego, co pan napisał powyżej.
W ten sam pański sposób można byłoby opisać "zdrowaśki" i "ojczenasz". Wielu odklepuje formułki, a jednak mają one moc sprawczą. Nie wolno zapominać, że to SŁOWO ciałem się stało. Nie na odwrót. Taki transcedentny dualizm korpuskularny.
Istnieje od wieków nawet dosyć uzasadniona teoria, że jeśli nawet w imię szatana, ale czyni się dobro, to Bóg je wynagrodzi.
I właśnie dziś
Pan Konrad wystąpił w charakterze Advocatus Diaboli:
http://www.prawica.net/node/13227#comment-266748
Taki mały zbieg okoliczności.
Tak wyszło...
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
hmmm
panie Samografie, pan to chyba jakieś krzyżowe badania tutaj robi?
:)
Załączam tekst tej "sztuki teatralnej"
Komańcza, 16 maja 1956
--------------------------------------------------------------------------------
Wielka Boga-Czlowieka Matko! Bogarodzico-Dziewico, Bogiem sławiona Maryjo! Królowo świata i Polski Królowo!
Gdy upływają trzy wieki od radosnego dnia, w którym zostałaś Królową Polski, oto my, dzieci Narodu polskiego i Twoje dzieci, krew z krwi przodków naszych, stajemy znów przed Tobą, pełni tych samych uczuć miłości, wierności i nadziei, jakie ożywiały ongiś ojców naszych.
My, biskupi polscy i królewskie kapłaństwo, lud nabyty zbawczą krwią Syna Twojego, przychodzimy, Maryjo, znów do tronu Twego, Pośredniczko łask wszelkich, Matko miłosierdzia i wszelkiego pocieszenia.
Przynosimy do stóp Twoich niepokalanych całe wieki naszej wierności Bogu i Kościołowi Chrystusowemu – wieki wierności szczytnemu posłannictwu Narodu, omytego w wodach chrztu świętego.
Składamy u stóp Twoich siebie samych i wszystko, co mamy: rodziny nasze, świątynie i domostwa, zagony polne i warsztaty pracy, pługi, młoty i pióra, wszystkie wysiłki myśli naszej, drgnienia serc i porywy woli.
Stajemy przed Tobą pełni wdzięczności, żeś była nam Dziewicą Wspomożycielką wśród chwały i wśród straszliwych klęsk tylu potopów.
Stajemy przed Tobą pełni skruchy, w poczuciu winy, że dotąd nie wykonaliśmy Ślubów i przyrzeczeń ojców naszych.
Spojrzyj na nas, Pani łaskawa, okiem miłosierdzia Twego i wysłuchaj potężnych głosów, które zgodnym chórem rwą się ku Tobie z głębi serc wielomilionowych zastępów oddanego Ci ludu Bożego.
Królowo Polski! Odnawiamy dziś Śluby przodków naszych i Ciebie za Patronkę naszą i za Królową Narodu polskiego uznajemy.
Zarówno siebie samych, jak i wszystkie ziemie polskie i wszystek lud polecamy Twojej szczególnej opiece i obronie.
Wzywamy pokornie Twojej pomocy i miłosierdzia w walce o dochowanie wierności Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, Kościołowi świętemu i jego pasterzom, Ojczyźnie naszej świętej, chrześcijańskiej przedniej straży, poświęconej Twojemu Sercu Niepokalanemu i Sercu Syna Twego. Pomnij, Matko-Dziewico, przed obliczem Boga na oddany Tobie Naród, który pragnie nadal pozostać królestwem Twoim pod opieką najlepszego Ojca wszystkich narodów ziemi.
Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie, w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym.
[Lud mówi:] Królowo Polski, przyrzekamy!
Matko łaski Bożej! Przyrzekamy Ci strzec w każdej duszy polskiej daru łaski jako źródła Bożego życia.
Pragniemy, aby każdy z nas żył w łasce uświęcającej i był świątynią Boga,
– aby cały Naród żył bez grzechu ciężkiego,
– aby stał się Domem Bożym i Bramą niebios dla pokoleń wędrujących poprzez polską ziemię – pod przewodem Kościoła katolickiego – do Ojczyzny wiecznej.
[Lud mówi:] Królowo Polski, przyrzekamy!
Święta Boża Rodzicielko i Matko dobrej rady! Przyrzekamy Ci z oczyma utkwionymi w Żłóbek Betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia.
Walczyć będziemy w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc obficie krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść aniżeli śmierć zadać bezbronnym.
Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelkiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu.
[Lud mówi:] Królowo Polski, przyrzekamy!
Matko Chrystusowa i Domie złoty! Przyrzekamy Ci stać na straży nierozerwalności małżeństwa, bronić godności kobiety, czuwać na progu ogniska domowego, aby przy nim życie Polaków było bezpieczne.
Przyrzekamy Ci umacniać w rodzinach królowanie Syna Twego Jezusa Chrystusa, bronić czci imienia Bożego, wszczepiać w umysły i serca dzieci ducha Ewangelii i miłości ku Tobie, strzec prawa Bożego, obyczajów chrześcijańskich i ojczystych.
Przyrzekamy Ci wychować młode pokolenie w wierności Chrystusowi, bronić je przed bezbożnictwem i zepsuciem i otoczyć czujną opieką rodzicielską.
[Lud mówi:] Królowo Polski, przyrzekamy!
Zwierciadło sprawiedliwości! Wsłuchując się w odwieczne tęsknoty Narodu, przyrzekamy Ci kroczyć za Słońcem sprawiedliwości, Chrystusem, Bogiem naszym.
Przyrzekamy usilnie pracować nad tym, aby w Ojczyźnie naszej wszystkie dzieci Narodu żyły w miłości i sprawiedliwości, w zgodzie i pokoju, aby wśród nas nie było nienawiści, przemocy i wyzysku.
Przyrzekamy dzielić się między sobą ochotnie plonami ziemi i owocami pracy, aby pod wspólnym dachem domostwa naszego nie było głodnych, bezdomnych i płaczących.
[Lud mówi:] Królowo Polski, przyrzekamy!
Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim sztandarem najświętszy i najcięższy bój z naszymi wadami narodowymi.
Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu i rozwiązłości.
Przyrzekamy zdobywać cnoty: wierności i sumienności, pracowitości i oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej.
[Lud mówi:] Królowo Polski, przyrzekamy!
Królowo Polski! Ponawiamy Śluby ojców naszych i przyrzekamy, że z wszelką usilnością umacniać i szerzyć będziemy w sercach naszych i w polskiej ziemi cześć Twoją i nabożeństwo do Ciebie, Bogarodzico-Dziewico, wsławiona w tylu świątyniach naszych, a szczególnie w Twej jasnogórskiej stolicy.
Oddajemy Tobie szczególnym aktem miłości każdy polski dom i każde polskie serce, aby chwała Twoja nie ustawała w ustach naszych dnia każdego, a zwłaszcza w dni Twoich świąt.
Przyrzekamy iść w ślady Twoich cnót, Matko-Dziewico i Panno wierna, i z Twoją pomocą wprowadzać w życie nasze przyrzeczenia.
[Lud mówi:] Królowo Polski, przyrzekamy!
W wykonaniu tych przyrzeczeń widzimy żywe wotum Narodu, milsze Ci od granitów i brązów. Niech nas zobowiązują do godnego przygotowania serc naszych na Tysiąclecie Chrześcijaństwa Polski.
W przededniu Tysiąclecia Chrztu Narodu naszego chcemy pamiętać o tym, że Ty pierwsza wyśpiewałaś narodom hymn wyzwolenia z niewoli i grzechu; że Ty pierwsza stanęłaś w obronie maluczkich i łaknących i okazałaś światu Słońce sprawiedliwości, Chrystusa, Boga naszego.
Chcemy pamiętać o tym, że Ty jesteś Matką naszej Drogi, Prawdy i Życia, że w Twoim obliczu macierzyńskim najpewniej rozpoznajemy Syna Twojego, ku któremu nas wiedziesz niezawodną dłonią.
Przyjm nasze przyrzeczenia, umocnij je w sercach naszych i złóż przed oblicze Boga w Trójcy Świętej Jedynego. W Twoje dłonie składamy naszą przeszłość i przyszłość, całe nasze życie narodowe i społeczne, Kościół Syna Twego i wszystko, co miłujemy w Bogu.
Prowadź nas poprzez poddaną Ci ziemię polską do bram Ojczyzny niebieskiej. A na progu nowego życia sama okaż nam Jezusa, błogosławiony Owoc żywota Twojego. Amen.
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
KPB > tycek
A jeśli ja takiej formy religijności po prostu nie lubię, wolę pójść i odmówić różaniec - to co, pomiot lewacki i heretyckie ścierwo jestem? Chyba mam prawo oddawać Bogu cześć po swojemu, bez czterech patetycznych zwrotów na sekundę? Nikomu nie zabraniam form alternatywnych, ale nie życzę sobie być nimi epatowany. To tak trudno zrozumieć?
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
P. Kondradzie, niczego nie narzucam. Moim zdaniem
tekst jest piękny, przyrzeczenia wspaniałe. Ja mogę je powtarzać codziennie do znudzenia. Ale proszę nie przypinać mu łatek w stylu patetyczny, teatralny itp., bo rani Pan takich ludzi jak ja. To samo można powiedzieć o każdej innej formie oddawania czci Bogu, Chrystusowi czy Matcie Bożej. Nie ma różnicy.
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
OK
Nie chciałem Pana urazić, przepraszam jeśli tak wyszło. Po prostu wskutek działan wspomnianych wyżej polityków, którzy używają tego rodzaju deklaracji do swoich bieżących gierek i kneblowania oponentów, mam trochę uraz. Ale to nie jest wina autorów tego wezwania.
pozdrawiam,
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Nie jest Pan ani pomiotem, ani ścierwem. Ale Pański ...
... katolicyzm, delikatnie mówiąc, jest wysoce wątpliwy. I sugerowanie odmawiania Różańca nic Panu w tej sytuacji nie pomoże. Czeka Pana, niestety, jeszcze bardzo daleka droga do katolicyzmu o ile zdecyduje się Pan kiedykolwiek nią pójść, do czego szczerze Pana zachęcam.
Jest dosyć łatwo samemu "zapisać" się do katolików przeskakując nad poprzeczką zarzutów o lewactwo i herezję ustawioną według własnego "widzimisię" na poziomie doboru formy Modlitwy. Sens bycia katolikiem nie wynika bynajmniej z tego faktu, co - jak przypuszczam - znakomicie Pan rozumie. Proszę ustawić sobie poprzeczkę katolickich wymagań tam gdzie powinna się ona znajdować, czyli na poziomie wyznaczonym Dziesięcioma Przykazaniami i stosunkiem do nauk Chrystusa opisanych w Nowym Testamencie. W tej chwili nie jest Pan w stanie sprostać tej wysokości z conajmniej dwóch powodów. Nie dalej jak wczoraj głosił Pan szkodliwość nauczania Jesusa w przestrzeni polityki, a przed około rokiem, bodajże podczas dyskusji o "taśmach Rydzyka", opowiedział się Pan za legalizacją zabijania dzieci nienarodzonych. A to, że pierwszy pogląd jest niewątpliwą herezją, a drugi oczywistym lewactwem, nie muszę chyba już udowadniać.
nie chodzi mi o kolejne rzecz zewnętrzne
Proszę się nie poczuć urażonym ale ta inicjatywa pomimo, że mogła mieć dobre intencje, mnie również wydała się niewłaściwa.
Gdyby Polsce udało się osiągnąć stan bliski ideałom chrześcijaństwa, wtedy może tak, jako ukoronowanie, zwieńczenie tego czynu, wtedy owszem.
Ale zawczasu? To niestety wyglądać może raczej na siłową próbę uzyskania błogosławieństwa "z góry i bez pokrycia" przez grzeszników, którzy ani myślą o poprawie, dla mnie to prawie trąci bluźnierstwem.
-------------------------------------------------------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
Dok-ład-nie!
"Ale zawczasu? To niestety wyglądać może raczej na siłową próbę uzyskania błogosławieństwa "z góry i bez pokrycia" przez grzeszników, którzy ani myślą o poprawie, dla mnie to prawie trąci bluźnierstwem." - brawo. Lepiej bym tego nie ujął.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Obaj Panowie stoicie z boku.
W jaki sposób osiągnąć:
"Gdyby Polsce udało się osiągnąć stan bliski ideałom chrześcijaństwa" - to po pierwsze - odpowiedź jest np. powyższej treści ślubu.
Po drugie, bluźnierstwo popełniają oni, nie my.
Po trzecie, aby błogosławieństwo było skuteczne, potrzeba łaski bożej. Po czwarte, nie wolno nam żałować łaski bożej u bliźniego.
Po piąte, kto się "siłuje" z Bogiem popełnia grzech pychy.
I tłumaczenie własnej "lekkiej" postawy wobec wiary grzesznym zachowaniem innych jest niegodziwe.
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
ukoronowanie jest aktem wieńczącym dzieło
Czy otrzymuje się certyfikat przed, czy po spełnieniu warunków certyfikacji?
Poza tym mówimy:
"Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja".
-------------------------------------------------------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
I potwierdza Pan moje, a zaprzecza swojemu.
Oczywiście, że po spełnieniu warunków.
1. Dlatego modlitwa, czy ślub o coś jest uzasadniona i konieczna.
2. Dlatego jeśli ci nieggodziwcy nie spełnili warunków, błogosławieństwo nie będzie skuteczne.
Koniec, kropka.
Więc nie deprecjonujmy takich aktów wiary i oddania się Panu Bogu, jak powyższe przyrzeczenia i modlitwa całego narodu.
Panowie tak mówicie, jak ci co bezmyślnie lub złośliwie powtarzają: "jak trwoga, to do Boga...". Po pierwsze, to do kogo mam się zwrócić w trwodze? Do ciebie na ten przykład?
A po drugie, to znajduję w tym powiedzeniu ateistyczny bełkot, który ma na uwadze tylko to, aby się ktoś w chwili trwogi nie nawrócił przypadkiem.
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
konkrety
Konkrety - proszę bardzo oto jeden, bardzo ważny moim zdaniem, zasygnalizowany w tekście: zjednoczenie chrześcijan, oparte na sensownym porozumieniu.
Czy można to sobie wyobrazić, żeby chrześcijanie, którzy otrzymali tak wiele wskazówek do wymagań rzeczywistych (w sercu i w czynach) a tak mało do zewnętrznych (ceremonialnych) nie byli w stanie tej sprawy rozwiązać?
-------------------------------------------------------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
Zjednoczenie chrześcijan jest właśnie
tym ogólnikiem.
Jest tutaj p. Dante. Pan zaproponuje mu zjednoczenie. Dopóki nie zaakceptuje Pan homoseksualizmu, jako kochających inaczej, nie ma o niczym mowy. Dla p. Dante wszystko jest dozwolone i wszystkie przykazania są źle rozumiane.
Gdzie Pan widzi szansę na zjednoczenie chrześcijan?
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
Wszystko jest możliwe, trzeba wierzyć
Może p. Dante zechce podyskutować i np. przedstawi te najważniejsze punkty, które nie pozwalają nam być jednością a po kolei się (wszyscy chętni do spokojnej rozmowy) im przyjrzymy i spróbujemy się zastanowić nad nimi?
Oświadczam, że nie zamierzam tematem nikogo bulwersować, prowokować czy wzbudzać sensacji ani tez szkodzić w żaden sposób.
Proponuję rozważać zagadnienia na zasadzie "co by było gdyby przyjąć, że..." oraz "czy naprawdę pewność dotycząca zagadnienia szczegółowego np. X-21 jest nam niezbędna do tego, aby być chrześcijanami?".
W Twórcy i w samej idei, jeżeli Bóg zechce to się uda.
-------------------------------------------------------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
Z jakiego "X-21", uważa Pan, można zrezygnować?
Bo rozumiem, że ma Pan na myśli ustępstwa katolików.
I dlaczego widzi Pan konieczność zjednoczenia chrześcijan, przynajmniej w naszym kraju, po co? Co nam to da, jaką korzyść. Przecież jest nas coś ok. 80 proc. Dlaczego nie możemy tego zrobić sami?
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
myślę mniej więcej tak
To by się okazało w trakcie dyskusji.
Stawiam tezę, że przy dobrej woli i otwartym sercu poróżnionych stron okazałoby się, że tych realnych i rzeczywiście istotnych sprzeczności jest niewiele.
Moim zdaniem, jest tysiąckroć ważniejsze aby chrześcijanie żyli zgodnie z zasadami dając świadectwo wartości chrześcijaństwa niż to, aby się zgadzali w szczegółach dogmatycznych (nie przesądzając kto ma rację, ponieważ jest to bardzo trudne).
Czy absolutna konieczność, tego nie wiem ale byłoby to bardzo wskazane, ponieważ:
- chrześcijanie niezdolni do jedności w obliczu wielkości i znaczenia Dzieła Zbawienia dokonanego przez Chrystusa są zgorszeniem i dla siebie samych i dla nie-chrześcijan,
- rozłam (chyba) stale się pogłębia i umacnia, problemów przybywa,
- chrześcijanie pogodzeni i starający się żyć po chrześcijańsku w wypracowanych i funkcjonujących systemach społeczno - gospodarczych są realną odpowiedzią na stale obecne problemy agresywnej polityki, rabunkowej gospodarki, niezdrowej żądzy władzy, posiadania zbędnych dóbr itp. a także większości patologii personalnych, na które cierpią ludzie,
- brak takiego systemu, funkcjonującego i takiego, który nie wygląda egzotycznie, nieustannie przekonuje, że to nie może działać, stąd blisko do tezy, że założenia są złe, to demoralizująca siła,
Być może moglibyśmy sami ale po ludzku patrząc szanse powodzenia będą znacznie mniejsze, ponieważ (moim zdaniem):
- w obliczu naszego członkostwa w unijnym zjednoczeniu tak radykalna zmiana (odrębność systemowa) realizowana z tylko jednym kraju, ma niewielkie szanse uzyskania akceptacji, co innego, gdyby wolę taką wyraziła większość wspólnot chrześcijańskich w krajach europejskich,
- mimo, że nominalnie może i jest 80% katolików w Polsce, jednak gdyby przyszło co do czego, tzn. do podejmowania decyzji "tak, chcę żyć ze swoją rodziną w odrębnym systemie" najprawdopodobniej zdecyduje się dużo mniejsza część (choćby dlatego, żeby nie wyjść na dziwaków, wszyscy boimy się śmieszności i uczestnictwa w utopiach), taka inicjatywa rozpowszechniona także w zachodniej Europie, dostarczy potrzebnego argumentu "za".
-------------------------------------------------------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
Przecież dogmaty są oparte na prawie:
"Moim zdaniem, jest tysiąckroć ważniejsze aby chrześcijanie żyli zgodnie z zasadami dając świadectwo wartości chrześcijaństwa niż to, aby się zgadzali w szczegółach dogmatycznych (nie przesądzając kto ma rację, ponieważ jest to bardzo trudne)."
I do czego nam potrzebna ta akceptacja:
"- w obliczu naszego członkostwa w unijnym zjednoczeniu tak radykalna zmiana (odrębność systemowa) realizowana z tylko jednym kraju, ma niewielkie szanse uzyskania akceptacji, co innego, gdyby wolę taką wyraziła większość wspólnot chrześcijańskich w krajach europejskich,"
Pan ma szlechetny pomysł, tylko boi się, aby ktoś "nie posądził" Pana o coś.
W moim odczuciu, państwo wyznaniowe odpowiadałoby tej idei. Wtedy byłoby wszystko łatwe, proste i przyjemne. Tylko teraz które wyznanie ma to być.
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
Jest jeszcze i to..
.. co zasygnalizował p. R1a1 tutaj: http://www.prawica.net/node/10004#comment-220378
Tylko proszę mnie nie brać za nawiedzonego.
No chyba tak, nowoczesne państwo wyznaniowe w odpowiedniej formie. Chrześcijańskie, trzeba dojść z tym do porozumienia.
-------------------------------------------------------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
Ja niewiele wiem o tych rzeczach, o których mówi p. R1a1 .
Ale to potwierdza moją tezę, ze należy robić, co do nas należy i nie oglądać się na innych, przyłączą się sami, jak do każdego dzieła na chwałę bożą i będącego w zgodzie z Jego wolą.
Pan mówi o uzyskaniu poparcia w Europie; spróbujmy uzyskać to poparcie najpierw w naszym kraju. Ilu takich się znajdzie? Nawet tu na PN ilu takich byśmy znaleźli? Zadanie wydaje się niemożliwe do wykonania, nieprawdaż?
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
To zupełnie tak jak ja:
Ja niewiele wiem o tych rzeczach, o których mówi p. R1a1
Wszystko zależy od zdolności do szczerej odpowiedzi samym sobie
Pan mówi o uzyskaniu poparcia w Europie; spróbujmy uzyskać to poparcie najpierw w naszym kraju. Ilu takich się znajdzie?
To musiałoby być państwo wyznaniowe w tym znaczeniu, że realnie oparte o zasady chrześcijańskie a nie zajmujące się "administracją wyznaniową", oczywiście tego nie da się zrobić od razu.
Obawiam się, że na etapie ustalania tych zasad pojawiłyby się wielkie problemy, niemniej warto by było to zrobić.
-------------------------------------------------------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
Z pewnością, warto.
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
ale, ale, ale (koniec cytatu)
Tylko, że to bardzo delikatna sprawa, chyba dlatego nie ma chętnych.
-------------------------------------------------------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
Mieszkam od prawie 39 lat w
Mieszkam od prawie 39 lat w państwie wyznaniowym. Przez cały ten okres do znudzenia przerabia się problem nieobecności wiernych w kościołach państwowego obrządku.
To jest bardzo budujące. Tak właśnie żyć, to jest życie.
Nie ma problemów.
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
Dlaczego delikatna?
Może trzeba podać jakieś ogloszenie konkretne.
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz