Szukaj na PNWydarzenia
Zaloguj sięnoweczytane 2006
Ile? |
Opowieść o człowieku, który się Talibom nie kłaniał
23-08-2008, 11:05 | Mirek Kokoszkiewicz
Centrum Informacyjne Rządu to jak powszechnie wiadomo oczko w głowie obecnego premiera, który, aby zapewnić mu pełen komfort pracy zlikwidował nawet bibliotekę w swojej siedzibie. To tam zapadają najważniejsze decyzje w państwie, które w skrócie polegają na stałym, całodobowym nadymaniu Donalda Tuska tak, by w sondażach zajmował ciągle pierwsze miejsce i zwyciężył w najbliższych wyborach prezydenckich. To jest na dzisiaj polska racja stanu. Po ryzykownej wizycie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Tbilisi i uznaniu, jakie zyskał dzięki temu w świecie czekałem z niecierpliwością na finezyjną kontrę ze strony zatrudnionych w kancelarii premiera speców od sprzedaży podpasek, opon i proszków do prania. Najpierw było zwrócenie się do amerykańskiej sekretarz stanu w języku angielskim poprzedzone takimi oto słowy - pozwoli Pan Panie Prezydencie, że zwrócę się do naszego bardzo miłego i ważnego dzisiaj gościa Tłumacząc ten wstęp z języka polskiego na nasze, marketingowcy doradzili szefowi rządu stworzenie przekazu w stylu Magister historii mówi do profesora prawa: - poczekaj chwilę nieokrzesany bucu i posłuchaj jak nawija mąż stanu i prawdziwy światowiec Później nastąpiła ta słynna wyuczona na pamięć kwestia, z której najbardziej zapamiętałem słowa pleże i negośejśyn Może wybaczyłbym Tuskowi tą gafę, gdyby zwrócił się tymi niepotrzebnymi słowy do prezydenta USA, ale czynić to wobec odpowiednika naszego szefa MSZ tylko po to by dowalić prezydentowi to już lekka przesada. Wiedziałem jednak, że to tylko preludium i sztab ludzi nie śpi nocami i główkuje jakby tu zadowolić swojego pryncypała. Dziś w gazecie „Fakt”, którą uroczyście kiedyś redagował świeżo upieczony premier czytamy „Terroryści chcieli zabić Tuska” Oczywiście na podstawie informacji od Jacka Filipowicza z Centrum Informacyjnego Rządu dowiadujemy się, że najpierw przesunięto o 12 godzin lot bohaterskiego premiera do Afganistanu, a już na miejscu krew w żyłach zmroziła wieść o jakiejś podejrzanej, porzuconej ciężarówce. „ A wszyscy wiemy, co to mogło oznaczać. Istniała groźba zdalnej detonacji ładunku wybuchowego” - zdradza "Faktowi" Filipowicz. Nie od dziś wiadomo, że w surowych górach Afganistanu złowrodzy Talibowie od lat mają na ustach znienawidzone nazwisko Tusk i to właśnie on, a nie prezydent USA, premier Anglii czy Francji spędza im sen z powiek. Prezydent Kaczyński jechał do Gruzji kierowany szczerymi intencjami, dlatego też lądowanie z powodów bezpieczeństwa w Kazachstanie i niebezpieczna ponad 200 kilometrowa podróż w kolumnie samochodów do Tbilisi nie została przez niego wykorzystana w celu propagowania swojego bohaterstwa. Tusk pchnął się do Afganistanu i czeka nas dzisiaj w TVN 24 długa opowieść „O człowieku, który się Talibom nie kłaniał”. WSI powinno przeprowadzić na miejscu śledztwo, gdyż mam podejrzenia, że owa tajemnicza ciężarówka podstawiona została przez Sławomira Nowaka. |
...
nic dodac , nic ujac. Jdnak ciemnogrod daje sie na ten teatr nabierac.
To niestety funkcjonuje...
Mysle jednak, ze niedlugo przestanie.
max55
max55
Mysle jednak, ze niedlugo
Mysle jednak, ze niedlugo przestanie.
max55
Lata pracy fachowców od tresury TVwomen i TVmenów robią swoje.
Myślę jednak, że jeszcze niejedno przed nami...
Tusk w hełmie, Tusk z niemowlęciem na ręku, Tusk a'la Putin z naprężoną klatą.. na rybach
Specjaliści od "imagu" zrobią wszystko by zagospodarować niekumaty elektorat.
A wyniki wyborów pokazują że niekumatych wśród nas mnogo...
Pozdrawiam, Krzysztof K.
Krzysztof K.
Kwestia ludu
Ciekawe czy Pan pesymista czy realista.
-----------------------------------
Robert Gwiazdowski: "Karol Marks miał zdaje się rację w jednym: władzę bankierów powinna zmieść jakaś rewolucja. Ale na to się, niestety nie zanosi."
Naiwnością jest chyba
Naiwnością jest chyba myślenie że w Polsce dokonuje się wyborów politycznych na podstawie sympatii. Sądzę, że decydującą rolę mają raczej antypatie. Większość Polsków pryz okazji wyborów deklaruje że obecny ustruj polityczny ma w głębokim poważaniu. I słusznie. Natomiast Tusk zyskiwał tym więcej im więcej Ziobro zamordyzmu prawnego obiecywał. Proszę nie niedoceniać naszej skłonności do pojmowania wolności w bardzo ścisłym obywatelskim wąskim tego słowa zanczeniu. No i ta buraczana koalicja. Było by jakoś zupełnie nienormalnie gdyby to wybaczono.
>to nie jest podpis<
= = = =
>to nie jest podpis<
Lobiści
Zamówienia od ręki
Tusk
na konferencji prasowej po wizycie w Afganistanie powiedział, że przez PiS żołnierze boją się strzelać. I że należy skończyć z weryfikacją agentów wywiadu. Ot, prawdziwy Polak. A WSIoki, szkolone w GRU zacierają ręce. I odpłacą mu przy urnie.
Magda F.
....
"I odpłacą mu przy urnie".
A nie wie Pani kiedy to nastapi ?
Bylbym wdzieczny, za podanie jakiegos bliskiego terminu...
max55
max55