Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Podsumowanie współczesnej polskiej polityki zagranicznej
Autor: ProCon, nie, 24/08/2008 - 21:16
Rzad Stanow Zjednoczonych toczyl wojne na Polwyspie Koreanskim, w Wietnamie i na znacznie mniejsza skale na Kubie, pod pretekstem obalenia komunistycznej tyranii i ustanowienia demokracji przedstawicielskich, ktore honorowalyby podstawowe prawa czlowieka. Po dzis dzien - pomimo upadku Zwiazku Sowieckiego, pomimo zakonczenia komunizmu w Europie Wschodniej i pomimo ogolnej liberalizacji prawie wszystkich wymienionych wyzej panstw komunistycznych Korea Polnocna, Wietnam i Kuba pozostaja formalnie komunistycznymi, po tym jak w zasadzie wygraly wojny ze Stanami Zjednoczonymi - albo poprzez osiagniecie sytuacji patowej (Korea Polnocna), przetrwanie (Kuba) lub de facto wygranie konwencjonalnej wojny (Wietnam). Tymczasem panstwa ktore byly komunistycznymi, ale nigdy nie byly zaangazowane ze Stanami Zjednoczonymi w dzialania wojenne i - co trzeba bardzo wyraznie podkreslic - nie byly nigdy zaatakowane, bombardowane i okupowane przez Stany Zjednoczone, zdolaly odrzucic komunizm bez masowych walk lub masowych aktow przemocy. Ta wyrazna lekcja, wyraznie nie jest lekcja akceptowana przez fantastyczny mit, wedlug ktorego amerykanska potega militarna i upor zakonczyly zimna wojne. W rzeczywistosci najwiekszym amerykanskim wkladem w obalenie komunizmu byla sila amerykanskich idealow wolnosci indywidualnej i ograniczonej roli rzadu, oraz wytrwalosc pokojowej, spolecznosci obywatelskiej Stanow Zjednoczonych, ktora sluzyla jako natchnienie dla milionow za rzelazna kurtyna. To natchnienie bez watpienia zmieniloby sie w rozczarowanie, gdyby Polska - a po niej Czechoslowacja, Wegry i Zwiazek Sowiecki poznaly druga strone Ameryki: naloty dywanowe, bomby atomowe, okupacje. W Polsce komunizm zakonczony byl pokojowo. Rzad przyznal, ze miliony ludzi glodowaly, a planowanie centralne nie bylo w stanie zaspokoic ich podstawowych potrzeb i ambicji. Opozycja kierowana duchowymi naukami papieza Jana Pawla II i kosciola katolickiego wybrala protesty, strajki i demonstracje. Krotko mowiac - pokojowe nieposluszenstwo obywatelskie i otwarty dialog z rzadem komunistycznym. Ten proces nie obyl sie oczywiscie bez tragicznych momentow gwaltow i przemocy. Jednak nawet wtedy, gdy komunisci wprowadzili stan wojnenny i zaczeli zamykac opozycjonistow, nie bylo masowych nawolywan do gwaltownej rewolucji. Gdy komunistyczne czolgi strzelaly do protestujacych robotnikow, nie bylo masowych nawolywan do gwaltownej rewolucji. Gdy komunisci zamordowali powszechnienie znanego ksiedza, ktorego kazania i zycie byly natchnieniem do antykomunistycznego oporu, nie bylo masowych nawolywan do gwaltownej rewolucji. Zamiast tego, ruch opozycyjny - choc czesto podzielony w sprawach konkretnych celow i taktyk - zjednoczony byl zawsze pod jednym wzgledem: to byl ruch pokojowy. W koncu negocjacje, dialog i - przede wszystkim - polityczne umiarkowanie po obu stronach, doprowadzily do slynnych rozmow "okraglego stolu" pomiedzy rzadem komunistycznym i opozycja. Te negocjacje doprowadzily bezposrednio do pierwszych od czasow poprzedzajacych na dlugo druga wojne swiatowa, wolnych i demokratycznych wyborow, a w koncu do zakonczenia komunizmu w Polsce. Dzis, w dziewietnascie lat po zakonczeniu komunizmu w Polsce, historycy i krytycy zaangazowani sa w gorace debaty i spory na temat tamtych czasow. Czlonkom rzadu komunistycznego i opozycji solidarnosciowej stawiane sa zarzuty bledow i gaf, kolaboracji z wladzami sowieckimi, klamstw, rabunkow, kradziezy i wielu, wielu innych. Ta fala krytycznego rewizjonizmu jest oczywiscie produktem ubocznym poczatku wolnego spoleczenstwa, o ktorym ludzie marzyli dziewietnascie lat temu - spoleczenstwa w ktorym policja nie przyjdzie zamknac nikogo za wyrazanie swych mysli, spoleczenstwa ktore otwarcie akceptuje, ze nie ma czegos takiego jak jednolite pojmowanie historii. Nikt jednak nie wydaje sie zauwazac pewnej uderzajacej i niebezpiecznej roznicy pomiedzy niedawna przeszloscia i terazniejszoscia, a mianowicie tej, ze idea pokojowej akcji politycznej - idea wyznawana przez nieomal wszystkich podczas zmagan z komunizmem - dzis nie jest wyznawana przez nikogo. Po terrorystycznach atakach 9/11, Polska natychmiast oddala swe sily zbrojne do dyspozycji Stanow Zjednoczonych i od tego czasu czynnie uczestniczy w wojnie z Irakiem i Afganistanem. Jest tak pomimo faktu, ze papiez Jan Pawel II - w dalszym ciagu zyjacy przed wybuchem wojny irackiej - wypowiadal sie otwarcie przeciwko wojnie i uczynil jasnym, ze problemy miedzynarodowe nie powinny byc rozwiazywane przez uciekanie sie do masowych aktow przemocy. Pokojowe przeslanie Jana Pawla II nie znalazlo posluchu w Polsce. Moze sie to wydac szokujacym, ale tak wlasnie bylo. Dlaczego? Odpowiedz ujawnia ohydna prawde o polskiej psychice narodowej. Oczywiscie gdy mowimy o czyms tak abstrakcyjnym jak "psychika narodu" lub "charakter narodu", to nalezy pamietac, ze mowimy o ogolnikach graniczacych ze stereotypami, ze faktycznie nie ma czegos takiego jak "psychika narodu", poniewaz "narod" jest zaledwie tworem historycznym - tak jak i sama "etnicznosc." Nie mniej jednak warto czasem posluzyc sie archetypem "psychiki narodu" by wyjasnic pewne tendencje w popularnym mysleniu i dzialaniu, to znaczy w polityce. Co zatem w polskiej psychice narodowej sprawia, ze caly narod inspirowany przez papieza Jana Pawla II wystrzegal sie jakichkolwiek form przemocy w swych wewnetrznych zmaganiach z komunizmem, ale sprawia jednoczesnie, ze ci sami ludzie ignoruja tego samego papieza i uroczyscie oferuja swe poparcie i sily zbrojne wojnie w Iraku i Afganistanie - nawet na dlugo po tym, gdy okazalo sie, ze causus belli rozpoczecia wojen przeciwko obu tym krajom byl klamstwem? Odpowiedz jest prosta i smutna zarazem: nacjonalizm. Nacjonalizm dyktowal ze Polacy - wszyscy Polacy - nawet jesli byli czlonkami komunistycznej tajnej policji, nawet jesli prowadzili czolgi probujace miazdzyc strajkujacych stoczniowcow, nawet jesli wspolpracowali z Moskwa, to w dalszym ciagu - w koncowym rozrachunku - byli Polakami. Niewinne i proste slowa Lecha Walesy, ktory powiedzial niegdys, ze robil wszystko co tylko mogl, by uspokajac robotnikow ktorym przywodzil, zeby "Polacy nie podniesli reki przeciwko Polakom" nabieraja nagle ponurego tonu. Papiez Jan Pawel II wystepowal przeciwko przemocy dlatego, ze w pierwszym rzedzie wierzyl w uniwersalnosc prawa do zycia wszystkich istot ludzkich, a przemoc wobec ludzkiej istoty jest krancowym zaprzeczeniem prawa do zycia. W polskiej praktyce wyglada jednak na to, ze polski nacjonalizm uczynil latwym stosowanie przez Polakow nauk papieza wobec swych rodakow, przy kompletnym lekcewazeniu ich wobec cudzoziemcow. Skutkiem tego jest polityka zagraniczna. Prawdopodobnie dlatego tez pacyfizm papieza Benedykta XVI jest ignorowany - w koncu Benedykt jest Niemcem. Podczas gdy nie ma usprawiedliwienia dla takiej linii rozumowania, to istnieje oczwiscie wytlumaczenie jej. Polska mitologia narodowa jest wysoce nacjonalistyczna i koncentruje sie wokol obrazu Polski - kraju prawych ludzi - nieustannie krzywdzonej przez historie, nieustannie napadanej i podbijanej przez innych. Ta mitologia narodowa wpajana jest poczawszy od kontrolowanych przez rzad szkol podstawowych. Przypomina mi sie wspanialy przyklad z lekcji myzyki w siodmej klasie, gdy spiewalismy patriotyczne piesni ze slowami mowiacymi: "Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz" i ze "Rosjanie nigdy nie beda" robic czegos zlego, a czego nie nie moge juz sobie przypomniec. Kiedy zwrocilem mojemu nauczycielowi uwage, ze piesn jest rasistowska, bo obarcza zbiorowa wina wszystkich Niemcow i Rosjan za historyczne zlo popelnione przez pewne konkretne rzady, to uslyszalem, ze mam sie zamknac. Bedac nieczystym etnicznie powinienem byl oczywiscie zrozumiec, ze najlepsza rzecza jaka moglbym zrobic, byloby samobojstwo - w koncu jestem Polakiem, Niemcem, (sowieckim) Gruzinem i Amerykaninem. Powinienem nienawidzic siebie za wszystko co uczynilem sobie na przestrzeni dziejow. Tak jak slusznie ukazuje to Pat Buchanan w swej niedawnej ksiazce bedacej nowa ocena Churchilla, przed druga wojna swiatowa Polska byla rzadzona przez junte wojskowa, ktora doszla do wladzy po krwawej (aczkolwiek krotkiej) wojnie domowej, podczas ktorej "patriotyczni" Polacy zagarneli wladze, zawiesili konstytucje, napisali nowa narodowo-socjalistyczna konstytucje i skonsolidowali cala wladze w rekach marszalka Pilsudskiego, ktory z wyjatkiem tego ze mial wieksze niz Hitler wasy, nie roznil sie od niego ani prezencja, ani filozofia polityczna. W zwiazku z tym Polacy ochoczo podjeli sie wykrojenia kawalka Czechoslowacji, po tym gdy nazistowskie Niemcy zatakowaly ja w 1938. Jednak pozniej krzyczeli "faul" gdy sami zostali napadnieci przez Niemcow i Sowietow w 1939. Jednak gdyby takie oceny prezentowne byly przez polskich politykow, historykow lub komentatorow, to nazwano by ich sympatykami nazizmu jesli nie czyms gorszym. Pilsudski po dzis dzien jest bohaterem narodowym, a tragicznym i ironicznym zdarzeniem losu, polskie swieto niepodleglosci obchodzone jest dokladnie w tym samym dniu, gdy zachod oplakuje smierc zachodniej cywilizacji - Armistice Day. 11 listopada 1918 przyniosl ostateczny koniec bezsensownej rzezi w pierwszej wojnie swiatowej, ktora spustoszyla Europe i utorowala droge do jeszcze krwawszej drugiej wojny swiatowej, potepionej przez poete T.S. Eliota jako symbol deprawacji w jakiej zachod utonal. Ten dzien swietowany jest w Polsce. Nikt w Polsce nawet przez moment nie pomysli o milionach zamordowanych w bezsensownych wojnach pozycyjnych, o wprowadzanych coraz okropniejszych broniach (np. gaz musztardowy), o masowych rzeziach i histerycznej glupocie, ktora poslala miliony ludzi na smierc doslownie za nic. Wszystkie te przerazajace konsekwencje pierwszej wojny swiatowej sa w Polsce kompletnie ignorowane, bo Polska byla najwiekszym beneficjantem samobojstwa zachodu podczas tej wielkiej wojny. Polska otrzymala w Versailles status niepodlego panstwa. Wedlug polskiej narodowej mitologii to wlasnie bylo jedyna rzecza ktora ma znaczenie. Reszta - wszystkie te "okropnosci pierwszej wojny swiatowej" - to tylko refleksja. Marszalek Pilsudski byl oczywiscie dzielnym tworca Polski, ktory zapewnil jej w Versailles niepodleglosc i dzieki temu, pomimo pozniejszego zapewnienia sobie wladzy dyktatorskiej, ograniczenia demokratycznosci wyborow i przewodzenia w tworzeniu narodowo-socjalistycznego panstwa polskiego stawiany jest na cokolach. Koniec koncow byl Polakiem, a bycie Polakiem oczyszcza z wszystkich grzechow. Z drugiej strony bycie Irakijczykiem lub Afganczykiem czyni czlowieka nie godnym uwagi. Polscy zolnierze demonstrujac wyraznie, ze potrafia dorownac United States Army we wszystkich okrucienstwach jakie moze ona popelnic, zastrzelili meznie kobiety i dzieci w afganskiej wiosce Kandaharu. Polacy oburzajacy sie swiecie na krzywdy doznane z reki historii, na to ze "wielkie mocarstwa" ignorowaly czesto wole Polski i postanowily pokrajac ja przy nadarzajacej sie okazji, wydaja teraz rozkoszowac sie szansa odbicia sobie wlasnych krzywd, poprzez uczestnictwo w inwazji i zniszczeniu dwu obcych krajow. Przez angazowanie sie w czerpanie zyskow z kolonializmu i militarnego awanturnictwa, Polacy staja sie wreszcie szanowanymi czlonkami spolecznosci europejskiej. Polski minister obrony narodowej stwierdzil niedawno, ze w sumie Polska "zarobila kupe pieniedzy" pomagajac w napasci i podboju Iraku. Tak - to prawda. Oto symbol deprawacji w jakiej utonal narod, ktory wydal kogos takiego jak Jan Pawel II. Czlonkowie rzadu polskiego - zarowno otwarcie jak i nieoformalnie - mowia, ze wojna iracka to byla dobra fucha, dojna krowa, ze chodzilo tylko o zysk. To wedlug ich rozumowania usprawiedliwia wojne. Oni wcale nie probuja - tak jak robia to Amerykanie - udawac, ze celem wojny bylo zaprowadzenie demokracji i zapewnienie praw i swobod Irakijczykom. Nie szukaja tez nieustannie powiazan pomiedzy Saddamem i Al Queda. Przedstawiciele rzadu Polski - kraju ktory czesto byl pustoszony i pladrowany przez innych dla zysku, mowia teraz o tym ile skarb panstwa uzyskuje z pladrowania Iraku i Afganistanu. Jednoczesnie polscy zolnierze widza wojne jako swietna - choc ryzykowna - okazje szybkiego zarobienia pieniedzy. Majac to na uwadze, przejdzmy teraz to zagadnienia wojny rosyjsko-gruzinskiej. Polska stanela oczywiscie po stronie Gruzji. Jednak podczas gdy Amerykanie starali sie by nie potepiac zbytnio "nadmiernej" reakcji Rosji na gruzinska inwazje Poludniowej Osetii, a przez to lagodzic ja nawolujac jednoczesnie do ogolnego zawieszenia dzialan zbrojnych i nalegajac na poszanowanie integralnosci terytorialnej Gruzji, to Polska bez ogrodek stanela za Gruzja. Wyglada na to, ze polski rzad zwyczajnie nie ma zamiaru wziac pod uwage mozliwosci, ze ludzie w Poludniowej Osetii nie chca byc rzadzeni przez Gruzje, ze woleliby raczej byc niepodleglymi i zawierac wlasne sojusze - byc moze nawet z Rosja. Rzad polski odmawia tez traktowania tego, lub innych zagadnien polityki swiatowej jako czysto teoretycznej sprawy. Jesli zestawi sie ten fakt z nadchodzacym zainstalowaniem w Polsce tarczy antyrakietowej, oraz trwajacym zbrojeniem i ekspansja polskich sil zbrojnych, to staje sie jasnym, ze polska polityka zagraniczna moze byc ujeta slowami nowego - mego wlasnego pomyslu - zawolania bojowego: "Oh me! Me! Shoot me!" Ta polityka zagraniczna zapoczatkowana przez niedawne polskie rzady i kontynuowana dzisiaj, podsumowana moze byc jako wyznawanie nastepujacych dogmatow: 1. Wojna jest zmaganiem pomiedzy zlem i dobrem, a Polska konsekwentnie musi stac po stronie dobra. 2. Poglad ze sama wojna jako taka jest zlem, jest zwyklym realtywizmem moralnym. 3. Wojny sa oczywiscie dochodowymi, ale tylko stojacy po stronie dobra maja prawo do zysku - i slusznie! 4. Polska musi koniecznie brac udzial we wszystkich zbrojnych konfliktach, gdziekolwiek nie mialyby one miejsca. 5. Nalezy oczekiwac skrycie, ze w odpowiedzi na angazowanie sie w konflikty zbrojne na calym swiecie, Polska sama zostanie w koncu ponownie zaatakowana, co stworzy calemu pokoleniu Polakow szanse patriotycznego bronienia ojczyzny! Krotko mowiac, jest to polityka zagraniczna, ktora nie tylko jest sprzeczna wolnoscia i pokojem, ale tez kompletnie ideologicznie a nawet masochistycznie przeciwna pojeciu pokojowego wspolistnienia. Jestem pewny, ze dzis wielu szwajcarskich uczonych debatuje kto ma racje - Gruzja czy Rosja. Jestem tak samo pewny, ze obie strony debaty chociaz roznia sie zapewne w swych ocenach wojny zgadzaja sie, ze Szwajcaria nie powinna miec z tym nic wspolnego. Polska natomiast stosownie do swej narodowej mitologii powinna brac udzial we wszystkim. Liczni komentatorzy podkreslaja, ze ryzykowanie przez Stany Zjednoczone zaglady nuklearnej swego wlasnego narodu w zwiazku z militarnym awanturnictwem gruzinskiego prezydenta jest niedorzecznoscia, ale jest to wlasnie tym do czego wioda liczne wiklajace nas sojusze globalne. Ironia jest, ze polscy politycy krytykuja reakcje Niemiec, Francji i Anglii na konflikt gruzinsko-rosyjski jako niezmiernie powolne. Nic dziwnego. Ostatni raz glowne mocarstwa Europy zareagowaly szybko na mala wojne w 1914, kiedy to malenkie panstwa balkanskie toczace bezsensowne walki etniczne, wciagnely w to swych wiekszych sojusznikow i nagle cala Europa zaczela rozlewac ogromne ilosci krwi w zwiazku z drobnym sporem Serbow, Chorwatow i Bosniakow. Moze wiec z retrospekcji dobrze jest, ze panstwa europejskie nie traktuja juz swych zobowiazan wojskowych tak doslownie. Dobrze zapewne, ze zamiast palic sie do wojny, zadaja najpierw klopotliwe pytania i domagaja sie zawieszenia broni, gdy jest oczywistym, ze to nie Marsjanie wyladowali i promieniowaniem spalaja noworodki, ale raczej ulomni ludzie wpakowali sie sami w konflikt zbrojny. Polska nie chce probowac tego rodzaju rozumowania, poniewaz dopuszcza ono zaprzeczanie polskiej narodowej mitologii, dopuszcza ze nawet samorzadne ludy sklonne sa do aktow tyrani i agresji, dopuszcza ze cechy rasowe nie czynia narodu prawym, dopuszcza wreszcie ze sam rzad - nie tylko zawodowy rzad, ale nawet "samorzad" potrafi byc problemem - tyglem podlosci i nieprawosci, ktory musi byc nieustannie trzymany pod kontrola czujnych ludzi. Nade wszystko Polska nie potrafi myslec w ten sposob, bo zaczyna dopiero teraz doswiadczac kulturowej rewolucji, ktora przeszla przez zachod w latach szescdziesiatych i siedemdziesiatych. Pierwszy raz od stuleci Polacy maja swoj wlasny rzad i swoj wlasny wolny i niepodlegly kraj. Nic wiec dziwnego, ze nie potrafia jeszcze wyobrazic sobie do czego posuwac sie moze ich wlasny rzad oklamujac ich, okradajac i skladajac ich dzieci na oltarzu swych patologicznych ambicji. Polacy nie wyobrazaja sobie powtorzenia za Jeffersonem "Kocham moj kraj, ale obawiam sie mego rzadu" - przynajmniej nie teraz jeszcze. Jednak powoli - po tym jak informacje o istnieniu w Polsce osrodkow gdzie CIA torturowala wiezniow, o okrucienstwach popelnianych przez polskie sily zbrojne na cywilnej ludnosci Afganistanu i nieprzerwany strumien wewnetrznych politycznych skandali, ktore sa norma w kazdej demokracji podkopuja powszechna wiare w rzad - zmieni sie polska psychika narodowa. Mit o bezgrzesznej i prawej Polsce - zawsze krzywdzonej, ale nigdy nie czyniacej krzywdy - ustapi miejsca rzeczywistosci o drobnych politykach probujacych robic kariery kosztem pokoju i dobrobytu innych narodow. Albo tak bedzie, albo gore wezmie tlacy sie zawsze pod powierzchnia otwarty nacjonalizm i szowinizm, pretensje do Rosji, Niemiec i przeklinanie ich nie za barbarzynskie podbijanie innych, ale za bezczelnosc nie pozwolenia na bycie podbitymi przez Polske. Nie swiadczy to wcale, ze Rosjanie mieli racje podzegajac Gruzje do wojny - nawet jesli to bylo w obronie Poludniowej Osetii. Nie swiadczy to wcale, ze Irak rzadzony przez Baath byl wzorowym spoleczenstwem. Nie swiadczy to wcale, ze Talibowie byli wspanialymi ludzmi. Nie zapominajmy jednak, ze Gruzja byla agresorem, ktory strzaskal krochy i niedoskonaly pokoj, ze Saddam Hussein popelnial swe zbrodnie z pomoca Stanow Zjednoczonych, ze Talibowie byli w Texasie honorowymi goscmi Georga W. Busha tak dlugo, jak dlugo sklonni byli do prowadzenia interesow z amerykanskimi firmami naftowymi. Mowiac krotko - nie zapominajmy, ze polityce nie ma czegos takiego jak "dobry rzad" w jednym kraju, w przeciwienstwie do "zlego rzadu" w innym, bo wszystkie rzady z natury sa tylko sila - ogniem, ktory musi byc powstrzymywany i tlumiony przez ludzi dobrej woli. Byc moze Polska zrobilaby dobrze pomyslawszy o Szwajcarii - europejskim kraju otoczonym przez historycznie agresywne i wrogie panstwa, a ktory wybral neutralnosc, handel i pokojowe stosunki ze wszystkimi z nich. Jednak by to zrobic, Polacy musza najpierw pozbyc sie swej patologicznej nacjonalistycznej psychiki, zeby znow nie stac sie uczestnikami wojny, ktora zakonczy sie ich wlasna zaglada. Oh, Me! Me! Shoot Me! Autor jest amerykanskim obywatelem urodzonym w Polsce. ====================================================== Uwaga: Komentarze na temat tresci artykulu adresowac mozna do autora lub administratora LewRockwell.com |
za rzelazna kurtyna
nie dobrze... tak właśnie anglicy rozpoznawali niemieckich szpiegów, że mówili/pisali źle po angielsku... są wyjątki, ale ten Pan nie pisze dobrze po polsku... co z tym fantem zrobimy? Pod kilem przeciągniemy, niech tonie w wodzie!!?
PS.
Keelhauling -> przeciąganie pod kilem(straszna śmierć!) - to hańba ciążąca na anglosasach od momentu, kiedy oddali na pewną i... straszną śmierć(z całą świadomością) tysiące wolnych Kozaków w ręce bolszewików...(więcej w powieści "Kontra" Mackiewicza)
===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
Zbiorowa odpowiedz na komentarze
Zbiorowa odpowiedz na komentarze:
Ale ulga!
Szanowny Panie Procon, czy Pana przypadkiem nie podmienili?
Herszel z Ostropola twierdził, że urodził się wyjątkowo pięknym
za rzelazna kurtyna
Teraz już wiemy do końca
Wybaczy mi Pan, że nie
Powoli zaczyna docierać do mnie straszna prawda.
Może być tez tak, że Pan
Uderz w stół a nożyce i tak dalej.
Zasady publikacji i dyskusji
Szanowny ProCon.....że tak spytam, w ramach....
Bo moim zdaniem, cały ten artykuł można spuentować krótko - Przewrotność żydowskiego stylu myślenia!.
Ażeby nie być gołosłownym.....
Polacy bo ...nacjonaliści,
Rosjanie , bo... podżegacze,
Gruzini , bo ....agresorzy,
Niemcy. bo .... barbarzyńcy,skorzy do podbijania innych,
Amerykanie... też są źli, bo...umożliwili "Saddamowi Husseinowi popelniać swe zbrodnie".
"Mowiac krotko - nie zapominajmy" że "wszystkie rzady z natury sa tylko sila - ogniem, ktory musi byc powstrzymywany i tlumiony przez ludzi dobrej woli."
Czyli też są złe ...."wszystkie rzady"!!!
Kto w takim razie jest dobry ?? Odpowiedź może być wyłącznie jedna - żyd jest dobry!!!, bo żydzi to..."ludzie dobrej woli".
I to jest cała "przewrotność" , zamieszczonego przez Pana artykułu.
Czy Pańskim celem była "reklama" żydostwa i żydowskiej "przewrotności" ??
Bo patrząc na Pańskie wcześniejsze wypowiedzi, miałem o Panu zdanie przeciwne.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Panie Adamie
Uwazam ze dobrze jest wiedziec co pisze sie za granica o Polsce i Polakach.
Zakladalem ze ten tekst bedzie przeoczony/przemilczany przez popularne media krajowe, wobec czego postanowilem udostepnic go polskim czytelnikom.
Pod tekstem umiescilem adres email autora na ktory mozna wyslac uwagi na temat tresci artykulu. Autor chodzil do polskiej szkoly, a zatem mozna pisac do niego w jezyku polskim.
Pozdrowienia
ProCon
Dziękuję....za wyjaśnienie. Zgadzam się , że....
dobrze wiedzieć co o Polakach piszą w świecie. I czytać należy, nawet zdanie głoszone przez największych wrogów - zdania głoszonego przez "wroga" nie należy ignorować. Zgodzę się także, że tekst ten będzie "przemilczany przez popularne media krajowe" - to nie jest tekst przeznaczony dla Polaków!!
Tekst ten, mimo że nie sposób z nim polemizować, daje dobry obraz "techniki" stosowanej przez środowiska żydowskie do oczerniania Polaków.
Konstrukcja tekstu - jeśli chodzi o stosowaną technikę oczerniania - dla odbiorcy nie znającego polskich realiów, wydaje się do przyjęcia i może spowodować wrażenie że Polacy w szczególności, a także "reszta świata"... to samo zło, w przeciwieństwie do ..."ludzie dobrej woli".
Natomiast, z punktu widzenia "socjotechnicznego" - jest to gra słów,mająca na celu wywołanie znacznego kontrastu pomiędzy obiektem szkalowanym a z drugie strony "ludzimi dobrej woli"(domyślnie żydzi - sic!)
Technika dość typowa dla środowisk żydowskich - w sytuacji, gdy mają coś do ukrycia.(odwrócenie uwagi)
Pozdrawiam
ps. Jeśli zdecyduje się Pan w przyszłości zamieścić podobnie kontrowersyjny tekst, proszę dodać choć jedno zdanie własnego komentarza - nie będzie zdziwienia w stylu R1a1 :)
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Ten tekst jest opinią,
Ten tekst jest opinią, jedną z milionów. Legitymacją autora jest jest to, że urodził się w Polsce i ukończył amerykański koledż. W niczym nie jest to tekst kontrowersyjny, bo nie reprezentuje zadnego oficjalnego stanowiska, ani żadnej mysli weryfikowanej czym innym, jak tylko osobistymi pobudkami autora. I przez to, jest tak samo istotny, jak wpisy na blogach całego świata...I tak samo głęboki...
"opinią" ?....może i jest, tylko dla kogo przeznaczoną ?
Na pewno nie dla Polków!. Jeśli jest przeznaczony dla innych, to podkreślenie faktu "że urodził się w Polsce" .... tylko uwiarygadnia wygłaszany stek bzdur o Polakach i Polsce..... oczywiście w oczach nie znającego polskich realiów odbiorcy.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Na pewno nie dla Polaków? To podziwiam pańską pewność.
Mnie sumienne wypracowanie pana Piotrusia S. Rietha do złudzenia przypomina treści kilku skasowanych (vide Piekiełko) jak również nieskasowanych postów panów "tłumacza" i "Sebho", którzy w moim odczuciu są jedną i tą samą osobą, ale, kto wie, być może się mylę. Owe posty wynikają z postawionego sobie ambitnego celu, jakim jest powiedzienie Polakom gorzkiej, ale za to prostej prawdy, że są oni narodem niepoważnym, niedojrzałym, nieodpowiedzialnym i knąbrnym, bo nieodczytującym właściwie szczytnyczh zamierzeń Kremla. Umieszczenie wyżej wymienionego wypracowania po pełnym trudu tłumaczeniu jest moim skromnym zdaniem próbą przekazania identycznych treści per procura.
Zna Pan zwrot "obrobić tyłek"
Jeśli w kamienicy sąsiad , sąsiadowi chce "obrobić tyłek" a samemu sobie wystawić "laurkę pozytywną". To do kogo będzie kierował swoje uwagi? - do wszystkich , za wyjątkiem "tego", któremu "obrabia tyłek".
Litości p.Samografie...
Niczym zdanie Geremka... "oni nie dorośli do demokracji" - Samograf też ?? :DDD
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Pomylił mnie pan z kimś innym
Bo ja akurat żywię głęboką niechęć do tych, których George Orwell tak trafnie określił, że przyjęli regułę, iż "ludzi można klasyfikować jak owady, i że całym grupom milionów albo dziesiątków milionów można z poczuciem pewności siebie przyczepiać etykietki "dobry" albo "zły". Poza tym, co ważniejsze, mam na myśli zwyczaj identyfikowania się z określonym narodem lub jakaś inną grupą umieszczoną poza dobrem i złem oraz uważania za swój obowiązek popierania jej interesów".
Żeby przeczytać ten stek
Żeby przeczytać ten stek bredni do końca trzeba chyba dobrze się uprzednio uwalić. Mnie się nie udało.
Nie jest dla mnie do końca jasny cel zamieszczania tego rodzaju wypocin tu, na PN.
A co do ewentualnego komentowania ... Tu co zdanie to brednia. Żeby to skomentować trzeba by napisać niezły elaborat.
Ja to skomentuję nieco delikatniej:
wiedza i doświadczenie zawodzą autora.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Panie Jerzy, jeśli Pan weźmie pod uwagę.....
że ten tekst nie jest przeznaczony "na polski rynek".... wnioski mogą być ciekawe :)
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Panie Adamie, życie
Panie Adamie, życie nauczyło mnie że na ogół nic nie jest takie jak z pozoru wyglada.
Nie wiedzieć czemu ale
Nie wiedzieć czemu ale jakoś tak sami obeszłem się z daną treścią. Gdy doszedłem do "pokojowego zakończenia komunizmu" miarka treści z realiami była już tuż tuż przebrania się. No ale jak padło hasło JP II to to już był koniec...
>to nie jest podpis<
Dyskusja na temat artykulu ...
Dyskusja na temat artykulu na forum Matka-Kurka.net
Niezalezne spojrzenie na nasza polityke zagraniczna.
Prosze zwrocic uwage na forme dyskutowania tego samego co w tym watku tematu.
Kwestia potraktowania tego tekstu....
A ten tekst można potraktować na dwa sposoby:
1. "obrabianie tyłka" - większość to tak potraktowała (ja także)
2. wytknięcie wad narodowych (Samograf) - a wtedy pozostaje jedno - przyznać rację autorowi , ukorzyć się przed jego mądrością i dokonać samobiczowania.( i taki był chyba zamysł autora tego tekstu)
Pozdrawiam
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Admin: o dyskusji
Dobry link - pokazuje, jak bardzo nasze (PN-owskie) standardy dyskusji są obniżone. Jak zamiast dyskutować o argumetach, dyskuujący skupiają się na atakowaniu autorów, tłumaczy, innych dyskutujących.
Usunąłem większość ataków ad personam. Powiadomiłem autorów. I informuję:
Admin
Strata czasu...
Żeby posłuchać o naszej patologicznie nacjonalistycznej psychice wystarczy otworzyć "Wyborczą" - nie szkoda Panu czasu na wklejanie pisaniny klonów Adama M., w dodatku (w przeciwieństwie do oryginału) pisanych z błędami językowymi i stylistycznymi?
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
zasciankowosc
Artykuł jest bardzo pouczający i prawdziwy ukazujący mentalność z 1939 roku większości polaków. Polska niczym innym nie żyje tylko tragediami i opłakiwaniem wojen, kończących się zawsze dla Polski tragedią. Dzisiejsze zachowanie pseudo-polityków polskich w sprawie Gruzji może tylko potwierdzać tą historyczną tragedie, ale udowadnia, że Polacy o polityce nie mają zielonego pojęcia (albo są sprzedawczykami własnego narodu). W Polsce trudno ludzi przekonać, że nie mają racji a są tylko obiektem manipulacji, tak jak i zainstalowanie tarczy jest w celach pokojowych, jeżeli w celach pokojowych to, po co nam ta tarcza. Łudzicie się tym, że w razie prowokacji amerykanie będą was ratować, tylko że tę prowokacje sami inspirujecie. Ja obecnie tylko czekam na włączenie się do wojny Ukrainy i Polski, to więcej zarobię na giełdzie w USA.
KPB > Gregory Akko
1. Niezależnie od szacunku lub nie dla danej nacji, nazwy narodowości w języku polskim NIE piszemy z małej litery
2. "tak jak i zainstalowanie tarczy jest w celach pokojowych, jeżeli w celach pokojowych to, po co nam ta tarcza." - si vis pacem, para bellum. Ale po co ja marnuję cytaty z klasyków na człowieka, który i tak wie lepiej
3. "będą was ratować" - was = Polaków? To Pan kim jest, kolejnym urodzonym w Polsce, który plując próbuje wykazać swoją wyższość?
4. "to więcej zarobię na giełdzie w USA." - równie złośliwie odpowiem, żeby się Pan martwił bardziej o wynik wyborów prezydenckich, bo jak wygra Obama (albo Chiny się wpienią), to o zarobkach na giełdzie będzie Pan mógł pomarzyć co najwyżej.
I nie rozumiem: skoro Pan tak wszystko wie lepiej i patrzy z pogardą, po co się Pan tu wypowiada? Proszę posiedzieć i jeszcze troszkę się poupajać. Jeszcze Pańskie miejsce pobytu (nowa ojczyzna?) jako tako przędzie, ale to nie jest wieczne.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad
Jeżeli Pana uraziłem za Polskość to przepraszam, urodziłem się w Polsce ale w St. Zjednoczonych przebywam już ok. 30 lat. Bledy w pisowni zdarzaja się nie jestem humanista. W Polsce ledwie wyciągałem na 3 z jezyka polskiego. Pracuje w branzy IT, a polityke traktuje jako hobby. Pracujac dla siebie stac mnie (musze) na uprawianie lobbyingu i drobnej polityki na wlasne potrzeby i kolegow. Pisuje bo lubie to robic i stac mnie już na to, mam na mysli czas. Wydaje mi się ze Polacy w kraju sa malo pragmatyczni i nie dbaja o swój interes i dobro. Historii nie da się cofnac, a zycie nieubłagalnie leci do przodu a licza się tylko bogaci i nic wiecej. Proszę zapoznac się z moimi pogladami na ostatnie wydarzenia w Gruzji widziane po drugiej stronie oceanu.
http://prawica.net/node/13376
http://prawica.net/node/13377
Serdecznie Pozdrawiam
"Pisuje bo lubie"
Na naradzie redakcyjnej poważnej ogólnopolskiej gazety jej naczelny oceniał poszczególnych dziennikarzy. Powiedział między innymi: "O kolegę N. się nie martwię, bo nie lubi pisać". Był to jawny przytyk do dość wśród braci dziennikarskiej rozpowszechnionej maniery pisania czegokolwiek i o czymkolwiek, aby tylko zaistnieć na łamach i szpaltach. To tak na marginesie, poza tym przypominam i do sztambucha wpisuję tym, którym się marzy wielka przygoda zrobienia wielkego biznesu w Rosji: Lista obszarów działalności gospodarczej, całych gałęzi przemysłu itd., które muszą być w rękach rosyjskich lub przynajmniej posiadać rosyjską przewagę, za rządów Putina urosła do 42 pozycji. Ilość, wyportkowanych mniej lub bardziej siłowo, inwestorów zagranicznych również wykazuje tendecję wzrostową.
Jak się chce zarabiać... to się ryzykuje
Imperial, czyli jak się zarabia w Rosji
A ile można stracić?
Tutaj, jak widać, ktoś komuś wyraźnie nie chce dać zarobić:
http://news.money.pl/artykul/gazprom;chce;kupic;tn...
Czyli "Rossija - nasz dom, a nasz dom - Gazprom!"
Jeżeli to do mnie
Czytając polską prasę o Rosji czy Gazpromie nie ma Pan szans mieć jakiejkolwiek wiedzy na ten temat. Dominują pogłoski (najlepszy w tym Kommiersant jest) i gdybanie na podstawie "źródeł". Poziom wiedzy - plotki z magla.
Proszę popatrzeć na datę tej informacji (2008-04-24) oraz jej charakter ("chce objąć", "źródła zbliżone do władz obu spółek"), która dyskwalifikuje ją jako informację. Proszę takich rzeczy nie linkować nawet, bo wygląda niepowaznie. Jeśli chce Pan dyskutować, proszę o fakty, a nie domysły i plotki.
Niewykluczone, że domysły i plotki, ale nie z magla
Ze stałego programu Duńskiego Radia pod nazwą Orientering dowiedziałem się przedwczoraj, że dyrektor generalny TNK-BP, pan Robert Dudley, nie może przedłużyć wizy pobytowej w Rosji. Była też mowa o zamiarze wrogiego przejęcia. Wszystko to brzmiało bardzo wiarygodnie dla takiego laika jak ja. Brytyjski link również zdaje się potwierdzać pewne detale:
http://www.telegraph.co.uk/money/main.jhtml?xml=/m...
Może to tylko taki magiel po angielsku i ze świeższą datą?
Jeśli domysły i plotki - to z magla
Obawy, strachy, przeczucia, przewidywania. To są fakty? Czy mógłby Pan podawać fakty?
Wiza dla Dudleya: "it looks likely", że nie zostanie wydana - to jest fakt?
Facet został ukarany kwotą 500 rubli za przekroczenie rosyjskiego prawa pracy. To mają być te szalone szykany? :-)))
Poza tym jest to spór między akcjonariuszami, w który państwo się nie angażuje (no chyba, że Pan uzna te 500 rubli....;-) Bo przecież nanowsze zapowiedzi są także takie:
Pan się żywi i napędza tym, co ma się wydarzyć, a nie realiami.
Lepiej zajmować się faktami.
Andrzej
Tutaj mam na mysli USA jak placi się za informacje (usługę) to nie tracisz. Traca frajerzy amatorzy, którzy mysla ze zarobia i to czynia nieświadomie. Dam tylko przykład na początku 2003 roku otrzymałem informacje o inwestowaniu akcji w paliwo do elektrowni atomowych (placilem $23.00 za share of stock) w 2007 r. były już na poziomie przekraczającym $150.00. Sprzedalem latem, bo otrzymałem informacje o spadku i na koniec 2007 spadly do $75.00. W tym czasie nie było zadnych incydentow mam na mysli wybuch elektrowni atomowej, wykrycie nowych złóż uranu, a coraz wiecej projektow (280) do zatwierdzenia w ONZ na budowe nowych atomowych elektrowni na swiecie. Manipulacja i nic wiecej, a zaiwestowalem w produkcje nowych wojskowych pojazdow (które zastapia 160 tys Hummvee w Pentagonie) i już mam 7-mio krotne przebicie. Ryzyko to jest dobre dla frajerow, ale nie dla inwestorow.
Samograf
To nie chodzi o zaistnienie, bo mam to gdzies i nie przynosi mi to zadnych profitow. Przede wszytkim dziele się informacjami, które wazne sa dla USA a niekoniecznie przydatne sa dla Polski. Polska tak naprawde nie istnieje w polityce swiatowej, a raczej jest narzędziem. Tutaj lobbing jest podstawa egzystencji politykow i biznesu, jeżeli chcesz obracac w miare godziwymi pieniędzmi i zarabiac. Politykow finansuja korporacje, które narzucja swoja wole. Przecietny obywatel nie ma nic do powiedzenia. Uczestniczenie w zyciu politycznym to co najmniej wydatek ok. $50 tys. rocznie i nie sa to wyrzucone pieniadze w bloto. Dowiadujesz się o strategii gospodarczej i politycznej, masz informacje w co możesz inwestowac nie tracac. Profity z polityki to tutaj stosunek 5 do jednego w zależności do zainwestowanej kwoty, w Rosji dziesięć do jednego.
To zrozumiałe
I daje się w prosty sposób wytłumaczyć. Albowiem po spojrzeniu na uplasowanie się Rosji i USA w następującej tabeli:
http://www.infoplease.com/ipa/A0781359.html
bardzo wiele staje się jasnym, a nawet przejrzystym.
Dla porządku dodam, że za rządów Jelcyna Rosja znajdowała się w tym samym rankingu na osiemdziesiątej-którejś pozycji. Za prezydentury Putina klimat się dla biznesu wydatnie polepszył.
Samograf
Szanowny Panie bogaty z bogatym zawsze się dogadają przez polityków (politycy to pieski do zadań specjalnych, dla biznesmenów), jeżeli idzie o państwa. W Polsce lobbying postrzega się przez pryzmat sławetnego Dochnala. W Stanach Zjednoczonych sprawa lobbyingu jest prawnie zalegalizowana, osobiście uważam to za zalegalizowaną korupcję, bo sam uczestniczę. Przedstawicielstwa amerykańskich firm lobbyingowych w obcych krajach zapewniają 100% bezpieczeństwo zainwestowanych pieniędzy dla amerykańskich biznesów, taka jest niepisana zasada państw handlujących z USA, bowiem politycy opłacani są żeby tym firmom nie spadł włos z głowy tak potocznie się mówi. Rosja to kraj już cywilizowany i dawno dostrzegł to już świat biznesu i USA (z wyjątkiem zacofanej Polski). Ja pamiętam jak zaczynałem swoją działalność polityczną (2002) w Washington D.C. to żebym ujrzał ruskiego lub słyszał o jakimś lobbyingu to raczej było niemożliwe i nie realne, wprost graniczące z sensacją lub cudem. Dzisiaj największe firmy lobbyingowe (w większości kancelarie adwokackie) z Washington D.C. szczycą się tym, że mają w Moskwie swoje przedstawicielstwa, wprost nastała taka moda i o randze lobbyingu świadczy to, że ma w najdroższym na świecie deptaku w Moskwie lub Petersburgu swoją siedzibę. Poznałem kilka osób, które lobbują dla Rosjan, oczywiście Amerykanie rosyjskiego pochodzenia. Pamiętam jak (2004) zawsze razem szukaliśmy hoteli żeby cena nie przekraczała $300.00 dolarów za noc, a dzisiaj ich stać płacić po $3 tys. za noc w suite i w ciągu trzech nocy zorganizować dwie imprezy z wydatkami po kilkanaście tysięcy dolarów, no ale takie czasy już nastały.
Ta pierwsza cena to raczej 300,00 dolarów.
Bo wygląda, że najpierw brali apartamenty za 30 tysięcy, a potem tylko za 3, czyli pogorszyłoby im się:-).
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Krzysztof
Tutaj $300.00 dolarów za noc - tzn. trzysta dolarow, $3,000.00 oznacza trzy tysiace.
Serdecznie Pozdrawiam
Po rosyjsku się to выпендрыш nazywa
W artykule Turyści z piekła rodem z 29 sierpnia 2008 Max Davidson w Daily Telegraph między innymi pisze:
http://wiadomosci.onet.pl/1504581,2679,turysci_z_p...
Da Pan spokuj - nie dokładaj Pan adminowi zajęcia :-)
Wniosek z tego taki...że miałem rację mówiąc że ten artukuł nie jest kierowany "na polski rynek" i jak widać... znakomicie spełnił swoje zadanie :-)
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
O co chodzi?
Czy pracuje Pan nad reformą ortografii?
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
O co ?
A ortografia..... Język Polski jest na tyle nadmiarowy, że tak prymitywne błędy w przekazie informacji powinny być automatycznie korygowane u odbiorcy :-)
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Prawicowiec
Dziekuje za Panska nieomylonsc, i Pana polska inteligencje. Ja może już dla was nie jestem Polakiem, bo jestem obywatelem St. Zjednoczonych i przebywam tutaj 30 lat. Udalo mi się trafic do raju i tutaj te bogactwo widac na każdym kroku i mogę z niego korzystac, ale wy nigdy nic nie będziecie mieć z wasza mentalnościa. Ameryka traktuje was jak wyrobnikow, bo nasze bogactwo buduje caly swiat i tak już zostanie. Z tej strony oceanu to inaczej widac niż wam się to wydaje w Polsce, nawiedzeni madrale. Uwielbiajce dalej Stalina i walczie o niepoleglosc, bo bogaty wolność ma i nie musi nadstawic glowy, tak jak manipulowany biedak ciagle o nic wojujący.
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/wojna_na_kaukaz...
Nie bardzo rozumiem, dlaczego z PN znikly dwa artykuly, czy prawda was kole w oczy.
Dziękuję za wiadomość,
ale nie musiał mi jej Pan dwa razy powtarzać. Pozdrowienia dla szan. Pana i jego towarzyszy niedoli, kolegów-azylantów. Zna Pan już jakieś Polish jokes?
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Z tym uchem
to podobno przenośnia, a nie tak całkiem dosłownie. To była nazwa jakiejś niezbyt szerokiej i wysokiej bramy, zdaje się.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Ja też nie tak całkiem dosłownie
Jak najbardziej użyłem przenośni.
Zrozumiałem poniewczasie
"Trafic do raju" odczytałem jako "traffic do raju", pośpieszyłem się z komentarzem, który prawie natychmiast trafił do piekiełka. Zaczynam wierzyć w znaczenie znaków diakrytycznych.
... dlaczego z PN znikly dwa artykuly ...
Dlaczego? Moze dlatego:
Gregory Akko - Publicysta
Prawicowiec
Dziekuje za Panska nieomylonsc, i Pana polska inteligencje. Ja może już dla was nie jestem Polakiem, bo jestem obywatelem St. Zjednoczonych i przebywam tutaj 30 lat. Udalo mi się trafic do raju i tutaj te bogactwo widac na każdym kroku i mogę z niego korzystac, ale wy nigdy nic nie będziecie mieć z wasza mentalnościa. Ameryka traktuje was jak wyrobnikow, bo nasze bogactwo buduje caly swiat i tak już zostanie. Z tej strony oceanu to inaczej widac niż wam się to wydaje w Polsce, nawiedzeni madrale. Uwielbiajce dalej Stalina i walczie o niepoleglosc, bo bogaty wolność ma i nie musi nadstawic glowy, tak jak manipulowany biedak ciagle o nic wojujący.
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/wojna_na_kaukaz...
Nie bardzo rozumiem, dlaczego z PN znikly dwa artykuly, czy prawda was kole w oczy.
Dziękuję za wiadomość,
ale nie musiał mi jej Pan dwa razy powtarzać. Pozdrowienia dla szan. Pana i jego towarzyszy niedoli, kolegów-azylantów. Zna Pan już jakieś Polish jokes?
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Prawicowiec
Zsciankowosc, jak brak merytorycznych odpowiedzi - to zaraz albo towarzysz a najlepiej szpieg sowiecki. Czy slyszelisci o kulturze politycznej. Ja nie zawsze zagadzam sie z wami ale szanuje wasze zdanie. Z Polski wyjechałem, bo nie moglem już wiecej słuchać tych głupich gadek motlochu roboczego - to teraz wezniemy się za prywaciarzy. Tutaj majatek i bogactwo jest cnota, u was zalodziejstwem i czyms okropnym. Mysle żebyś polubil moją niedole, nie wszystkim udaje sie ale to nrmalne.
Od czasów gierkowskich
trochę się w Polsce zmieniło. Ale najwyraźniej zza wielkiej wody widać, żeśmy nad Wisłą skansenem postalinowskim.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
To kwestia definicji
Polak, ale niekoniecznie Polak, który nie kocha Rosji i Putina, to czystej wody stalinowiec.
Samograf
To nie chodzi o to zebysmy obrazali się i nawzajem dokuczali sobie. Problem lezy w tym żeby uszanowac zdanie innej osoby. Jak nie zgadzamy się to wyjaśnić dlaczego i podac argumenty, a nie wyzywac się od towarzyszy. Ja zatrudniam Ukraincow, Estonczykow, Slowakow, Rosjan kłócimy się często ale każdy ma szacunek do drugiej osoby i złość szybko mija.