Komu w Polsce pogorszy się najbardziej w wyniku amerykańskiego kryzysu?
Autor: Marek Bekier, nie, 05/10/2008 - 22:02
Zadłużonym 30% (głosów: 11) Mającym oszczędności 35% (głosów: 13) Żyjącym bez długów i oszczędności 14% (głosów: 5) Nikomu 22% (głosów: 8) Głosów: 37
|
Bardzo jestem ciekaw
Bardzo jestem ciekaw porównania wyników tej sondy z sytuacją za kilka miesięcy (lat). Ciekawe czy tzw fachowcy lepiej wywróżą przyszłość od statystycznej próbki czytelników prawica.net?
- - - - - -
Marek Bekier
Miałem wahanie
Wahałem się nad dwoma grupami - ludzie z oszczędnościami i bez oszczędności.
Wiadomo, że kryzys zostaje zażegnany dotacjami z podatków. Ale jednak stanęło na na oszczędnych - oni zasłużą sobie dodatkowo na "oszczędzenie mniej".
Panie Marku,
brak opcji" Wszystkim" i to niezależnie od amerykańskiego kryzysu.
Być może taka opcja by
Być może taka opcja by się przydała. Wyszedłam jednak z założenia, że jeśli wszystkim to relatywnie nikomu a już napewno nie da się wtedy ustalić ani nawet wyczuć od czego to pogorszenie zależy (czy od kryzysu amerykańskieg). Uważam więc, że osoby twierdzące, że pogorszy się wszystkim mogą spokojnie albo zaznaczyć nikomu (!) albo uznać, ze nie warto brać udziału w niekompletnej sondzie :-(.
- - - - - -
Marek Bekier
Tym, co do tego doprowadzili ,
pewnie sie za bardzo nie pogorszy...
max55
Z tym,
że niektórzy z nich pójdą siedzieć.
Mysli Pan ?
To poobserwujmy...
W Europie nikogo z tych geniuszy pieniadza w kiciu nie widze. W USA ?
Ja i tak mam wrazenie ze mnie z moimi pieniedzmi ktos w konia robi, zarabiajac na tym ...
max55
W konia...
Niektórzy powiadają, że na tym polega kapitalizm.
Nieprawda. Absolutnie się z tym nie zgadzam.
To jest właśnie globalny socjalizm.
Jeśli wszyscy za niego zapłacą,
to pogorszy się wszystkim.
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
Ba
ale w pytaniu jest subiektywne: komu najbardziej :))
Postawiłem na zadłużonych.
Zadłużą się jeszcze bardziej.
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
Jeżeli w wyniku kryzysu zbankrutują przedsiebiorstwa dające
pracę, to ludzie stracą zatrudnienie. Najtrudniej będzie tym
co mają zadłużenia, bo nie będą mogli spłacać.
Oczywiscie pomoc bankom w postaci dotacji, to wydatek z budżetu, ale nie jest to tak bolesne jak strata pracy.
Anna
Krótkowzroczność
naprawdę lepiej pracować w socjalistycznych firmach? Bo zatraciły jakoś już dawno swój "kapitalistyczny" charakter firmy należące jedna do drugiej i zasłaniające się jakimiś utopijnymi akcjonariatami. Świat należy do ludu, akcjonariuszy i sam do siebie. Kapitał natomiast od dawna jest jakiś taki wirtualny. Jak te krążące po świecie puste pieniądze.
Małe firmy zawsze będą na rynku i to one są prawdziwymi rynkowymi firmami. W nich będzie praca.
Ma Pan sporo racji z tymi 'socjalistycznymi" firmami, czyli spół
kami akcyjnymi. Firma w której pracuję, przed laty była własnością
prywatną, została sprzedana i należy teraz do spółki. Kiedyś uczucie sie miało, że to drugi dom. A teraz nikomu nie zależy.
Pracuje się dla pieniędzy. Zmiany są w samopoczuciu, bo zarobki
i warunki pracy lepsze. Prywatny właściciel dbał o emocje pracowników, aby dobrze sie czuli małym kosztem. Spółka pracuje
"by book' czyli według przepisów. Ale trudno mieć sentyment do
przepisów.
Co do "wirtualnych i pustych" pieniędzy, to nie jest zupełnie tak.
Pieniądze są realne, tylko nie wszyscy mogą je widzieć.
Anna
Wszystkim
-----
Eeee ..., a może byśmy tak, Najmilsza(y), wpadli na dzień na Plac Zamkowy?
Ja na pewno stracę,
a co do innych, to niech się martwią o siebie.